Dodaj do ulubionych

Demokracja

26.11.15, 01:39
Bywa że czasami wątpimy w demokrację że wierzgamy pod jej europejskimi procedurami obśmiewając ich ślamazarność/naiwność czy upierdliwość ale dzisiaj na naszych oczach objawiła swoją siłę jako niezbędne/cenne doświadczenie historyczne człowiekowatych.

My jako grupa - mamy zaledwie dwadzieścia kilka lat doświadczenia – i ci którzy myśleli że się ją dostaje - ot tak – przez zasiedzenie albo udział w jej europejskich strukturach - bez długotrwałego wysiłku - dzisiaj zostali cofnięci do początkowych etapów – etapów które kraje z długotrwałą już demokratyczną tradycją mają za sobą – ale jako to siła – jaka walka !
To było fantastyczne – poseł sprawozdawca wyciągnięty z dupy socjalizmu jako opoka sprawiedliwości walczący o przywrócenie porządku konstytucyjnego – no gdzie by się utrzymał gdyby nie wyrozumiałość demokracji?
Prezio w swoim oddalonym zapyziałym świcie – wszystko zawdzięcza demokracji
Wyciągnięta z worka bezbarwna memłaczka zostaje przywódcą - no w lekko jeszcze niedorobionej ale jednak demokracji itd. itp.

Demokracja jest skałą i żadne dupki – na dłuższą metę nie dadzą jej rady dzisiaj objawiła swoją SIŁĘ.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Demokracja 26.11.15, 09:01
      pokona demokraturę.
    • yoma Re: Demokracja 26.11.15, 09:25
      R.I.P.
    • oby.watel Hipokryzja 26.11.15, 09:54
      Jak jedna większość po przerżniętych wyborach prezydenckich, w obliczu kolejnej klęski, majstruje przy Trybunale, to dobrze, a jak inna większość robi to samo, to źle. Zwycięska partia nie kryła swoich zamordystycznych ciągot i planów. Demokracja to nie byt samoistny. To ustrój, którego fundamentem jest społeczeństwo. Jeśli społeczeństwo wypatruje zbawcy na białym koniu, który weźmie za twarz i zaprowadzi ład i porządek, to to oznacza, że woli służyć i wykonywać polecenia niż decydować. Kto się w opiekę odda panu swemu, ten bardzo długo będzie służył jemu.
      • yoma Re: Hipokryzja 26.11.15, 10:11
        1. Czyli kolega z tych, którzy, jak im ukradną portfel, natychmiast lecą ukraść portfel komu innemu. Warto wiedzieć.

        2. 1/8 społeczeństwa to nie społeczeństwo i bardzo proszę o tym nie zapominać.
        • oby.watel Re: Hipokryzja 26.11.15, 10:32
          1. Rozumowanie godne prezesa. Warto wiedzieć.

          2. Jaka 1/8? Ktoś, kto wstrzymuje się od głosu nie biorąc udziału w wyborach godzi się, by zdecydowano za niego. No więc zdecydowano.
          • yoma Re: Hipokryzja 26.11.15, 15:27
            Jeszcze raz powoli i wielkimi literami: nie nazywaj społeczeństwem 1/8 społeczeństwa. Kwantyfikator wielki.
            • oby.watel Re: Hipokryzja 26.11.15, 17:52
              Jeszcze raz wielkimi literami: Jakiej 1/8? Pomijając już fakt, że bez mała 19% (a razem z Kukizem 23%) to nie 1/8, jeszcze raz powtarzam, że ci, którzy nie poszli zgodzili się na to, by zadecydowano z nich.

              Ale nawet gdyby, to czego to dowodzi, że 1/8 społeczeństwa? To coś zmienia? Powstrzymuje PiS przed szarogęszeniem się? Przed przekształcaniem kraju w państwo totalitarne? Była szansa coś zmienić, można było żądać JOW-ów. Społeczeństwo olało zmiany. No to ma to, co wybrało.
              • yoma Re: Hipokryzja 26.11.15, 18:26
                I żądanie jowów zatrzymałoby PiS. Cóż, ponoć wiara góry przenosi.

                5 mln z 38 mln to ciut więcej niż 1/8, jeśli mnie pamięć nie myli, to tak na marginesie.
                • oby.watel Ułamek 28.11.15, 10:13
                  Ale o co chodzi?

                  yoma napisała:
                  > 1/8 społeczeństwa to nie społeczeństwo i bardzo proszę o tym nie
                  > zapominać.

                  yoma napisała:
                  > 5 mln z 38 mln to ciut więcej niż 1/8, jeśli mnie pamięć nie myli, to tak na
                  > marginesie.

                  Przecież właśnie (po polsku exactly) to napisałem! 19% to blisko 1/5.

                  Liczba uprawnionych do głosowania wynosi 30.629.150. To tak na marginesie.
                • oby.watel Re: Hipokryzja 28.11.15, 10:15
                  > I żądanie jowów zatrzymałoby PiS. Cóż, ponoć wiara góry przenosi.

                  A na czym opiera się przekonanie, że nie zatrzymałoby?
      • mu_ndek Re: Hipokryzja 26.11.15, 12:33
        No właśnie - wszystko to mieści się w tej wielkiej idei demokratycznej - i hipokryzja
        i emocje i walka i głupota i intuicyjne strachy ale także nadzieje. Dlatego jest niezbędna jako permanentny trening człowiekowatych. Jej właściwości obnażają wszelkie podskórne polityczne skłonności - polityków - chętnie powracających do moich ulubionych - hierarchii małych grup człowiekowatych (szympansów) – mając to „małpie” odniesienie uczymy się własnej „natury”- właśnie dlatego Demokracja jest wielka! (mały prezio jako samiec alfa? )
        Tylko kiedy zdajemy sobie sprawę że jesteśmy dupkami stać nas na to - by z tym jakoś walczyć i może z czasem przestać nimi być (znaczy się dupkami)

        „Demokracja” z politycznego punktu widzenia jest raczej określonym reżimem politycznym - jeśli już sprowadzać ją do politycznych ideologii ale przede wszystkim jest treningiem człowiekowatych opartym o idee – to że póki co sprowadzamy ją do powierzchownych poglądów czy doraźnych celów –świadczy tylko o konieczności jeszcze dłuższego (szczególnie u nasz) „reżimu treningowego”. Demokracja jest ideą taką - na jaką nas obecnie stać (jasne że nie wszystkich) ale w takiej walce jaką wczoraj oglądałem pokazuje swoją wartość i konieczność.

        Grupa jest grupą bez względu na to czy głosuje czy nie – dojrzała demokracja bierze to pod uwagę – no ale musi być dojrzała i zakotwiczona w swoich instytucjach – u nasz jest słaba i mało przewidująca – np. w USA walka o niezależność jej instytucji trwała przecież przez cały XIX wiek – widać nie ma drogi na skróty. Takie doświadczenia są konieczne i fascynujące.
        • gat45 Re: Hipokryzja 26.11.15, 12:47
          Masz rację.
          Szczególnie uderza mnie to akurat teraz, kiedy Francja dyskutuje o tym, jak się bronić możliwie skutecznie, nie zatracając najważniejszego. Przy okazji definiuje się i redefiniuje to najważniejsze. Określa granice. Przypomina rzeczywistą wagę słów, które zeszły z emfatycznych koturnów i tak spowszedniały, że ledwie-ledwie mają wartość wyświechtanego sloganu. Lifting sloganów, ot co.
          Francuzi są mniej ufni wobec swoich polityków i nie przyjmą tak entuzjastycznie jak obywatele USA jakiegoś "patriotycznego aktu". Dyskutują, na jakich warunkach byliby skłonni oddać trochę swoich wolności demokratycznych i kiedy mają zostać one przywrócone. I kto ma tego pilnować oraz quis custodiet ipsos custodes. Jak zredagować warunki tych ustępstw, żeby ewentualne dojście do władzy jakiejś nieodpowiedzialnej frakcji politycznej nie mogło doprowadzić do całkowitego zwyrodnienia instytucji demokratycznych.
          Naprawdę ciekawie się teraz dzieje. Nie tylko semantycznie zresztą.
          • oby.watel Re: Hipokryzja 26.11.15, 13:31
            U nas, droga Gat45, niestety nie ma co wyrodnieć, bo instytucje demokratyczne zostały zdemontowane już jakiś czas temu. Zaś spora część społeczeństwa uważa, że chwycenie za twarz rozwiąże ich problemy. Oczywiście mają rację. Rozwiąże o tyle, że nie będą już o swoich problemach mogli głośno mówić, bo jak tylko zaczną narzekać to zostanie to zakwalifikowane do kategorii "mowa nienawiści" i zgłoszone do prokuratury. A PO? Pójdzie za Gowinem jak będzie trzeba. Na razie popiskuje cichutko w obronie demokracji, do której psucia przykładała się z całych sił, stojąc z boku i starając się nie przeszkadzać.
          • mu_ndek Re: Hipokryzja 27.11.15, 01:12
            Francja to chyba „najbardziej przyjazne miejsce w europie” - tak ją określałem - kiedy zastanawiałem się gdzie wyjechać na stałe.

            Dzieje się w pełnym tego słowa znaczeniu – przy czym znaczenia jako twory w trakcie ciągłych zmian – najlepiej są „odczytywane” właśnie we Francji (tradycyjnie)
        • oby.watel Re: Hipokryzja 26.11.15, 13:18
          Mylisz się. Nie wszystko mieści się w demokratycznej idei, a już na pewno nie hipokryzja. Historycznie rzecz ujmując demontaż demokracji zaczął Dorn proponując sprawdzone w PRL-u finansowanie partii z budżetu. A dobił tow. Miller forsując siebie na stanowisko premiera. Potem było już z górki — PiS rozpoczął demontaż, a PO dokończyła. To co mamy teraz to prosta konsekwencja i następstwo tamtych działań i decyzji.

          Cierpiący na zaniki pamięci powinni sięgnąć do wypowiedzi Tuska z okresu premierowania, gdy wszystkie zarzuty dotyczące łamania reguł i zasad demokratycznych kwitował "a jak wyście rządzili to wyście jeszcze gorzej robili". Teraz PO rozdziera szaty, bełkocze coś o zamachu stanu i dyskretnie wycofuje się, nie przeszkadza PiSowi, nie zadaje niewygodnych pytań, nie głosuje:
          Cytat
          Pierwsze czytanie poselskiego projekt uchwały w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 8 października 2015 r., w sprawie wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego opublikowanej w Monitorze Polskim z 23 października 2015 r. poz. 1038
          Głosowanie:
          PiS Liczba członków: 234; Głosowało: 232; Za: 232; Przeciw: 0
          PO Liczba członków: 138; Głosowało: 1 Za: 0; Przeciw: 1


          To dowodzi, że hucpa z Trybunałem zapoczątkowana przez PO to przemyślana akcja mająca towarzyszom z PiS dostarczenie pretekstu i ułatwienie zadania.
          • mu_ndek Re: Demokracja 26.11.15, 14:14
            Niby w czym się mylę? W tym że instytucje demokratyczne usiłują ograniczyć tak naturalną cechę człowiekowatych jak - hipokryzja?

            Hipokryzja do dość powszechna cecha człowiekowatych (oszukiwanie w swojej prostszej formie jest obecne od dawna ) a że demokracja jest (u nasz) pewnym szkicowym projektem rozwiązywania problemów grupy tychże - to jest w niej zawarta tak czy inaczej (chyba że chcesz jakoś uwypuklić „Świętoszkowatość” jakiejś grupy politycznej -tu jednak pis bardziej pasuje a ten sposób walki na większą lub mniejszą hipokryzję jest dla polityki charakterystyczny i nie o tym mówimy). Podajesz przykłady tylko na potwierdzenie mojej tezy że – jeszcze długa/ciężka droga przed nami (i nie dotyczy ona tylko polityków bo niby czemu tylko ich? – rytualne walki samców odbywają się regularnie i czy to się odbywa na „kruczki prawne” – „opinie konstytucjonalistów” czy na pięści - zależy od poziomu demokracji - co znów pokazuje jej siłę.
            • oby.watel Demokryzja 26.11.15, 18:02
              No właśnie w tym się mylisz. Hipokryzja nie jest naturalną cechą człowieka.

              Zanim przejdziemy dalej i zanim okrzyknięty zostanę trollem i podbity stosowny wątek, może wyjaśnij co rozumiesz pod pojęciem hipokryzja, bo ewidentnie nie to, co ja i odpytany na tę okoliczność słownik języka polskiego.
              • mu_ndek Re: Chichokryzja 27.11.15, 01:26
                Musiałbyś wyjaśnić co dla Ciebie znaczy określenie „naturalny” ?
                Możliwe że masz na myśli pogląd mówiący że tylko bardziej rozwinięte człowiekowate zdolne są do udawania na tle tzw. „moralnym” określonych mitologicznych postaw - które w rzeczywistości nie są im bliskie – ale to tylko pogląd.

                Hipokryzja to kulturowe określenie dotyczące bardziej rozwiniętego - „przebiegłego” udawania/naśladowania mającego przynieść korzyść.
                A udawanie/imitowanie to nasza genetyczna właściwość - mówimy o zwierzętach a człowiekowate to już wyjątkowi specjaliści w tej dziedzinie - od początku gatunku.

                PS Ale co masz do powiedzenia na temat demokracji - coś usiłujesz przemycać ? - jakbyś coś udawał ? Czy to może być chichokryzja wielonickowa?
                • oby.watel PiSokryzja 27.11.15, 13:52
                  Ja mam wyjaśniać co dla mnie znaczy określenie, którego używasz?
                  mu_ndek napisał:
                  > Niby w czym się mylę? W tym że instytucje demokratyczne usiłują
                  > ograniczyć tak naturalną cechę człowiekowatych jak - hipokryzja?

                  Dalej mu_ndek napisał:
                  > Możliwe że masz na myśli pogląd mówiący że tylko bardziej rozwinięte
                  > człowiekowate zdolne są do udawania na tle tzw. „moralnym” określonych
                  > mitologicznych postaw - które w rzeczywistości nie są im bliskie – ale to tylko
                  > pogląd.
                  Co to znaczy "bardziej rozwinięte człowiekowate"? Bardziej rozwinięte od czego? W jakim sensie bardziej rozwinięte?

                  > Hipokryzja to kulturowe określenie dotyczące bardziej rozwiniętego - „prz
                  > ebiegłego” udawania/naśladowania mającego przynieść korzyść.
                  > A udawanie/imitowanie to nasza genetyczna właściwość - mówimy o zwierzętach
                  > a człowiekowate to już wyjątkowi specjaliści w tej dziedzinie - od początku gatun
                  > ku.
                  Hipokryzja to żadne kulturowe określenie. To dwulicowość, oślizłość, podłość. To wymaganie od innych tego, czego się nie wymaga od siebie. To karanie więzieniem kogoś, kto ukradł batonik za dwa złote, a oczyszczanie z zarzutów kogoś, kto przywłaszczył sobie majątek wart miliony. To potępianie PiS-u za to samo, co robiła PO. To dostrzeganie źdźbła w oku bliźniego, a nie widzenie belki w swoim. Komuś ewidentnie myli się hipokryzja z kurtuazją. A już czynienie jej składnikiem dobrych manier to kompletne poplątanie z pomieszaniem. Zgodnie z tym rozumowaniem do dobrego tonu należy postępowanie pani Dulskiej opisane przez Zapolską. I wszystko, co robi PiS i jego prezydent.

                  > PS Ale co masz do powiedzenia na temat demokracji - coś usiłujesz przemycać ? -
                  > jakbyś coś udawał ? Czy to może być chichokryzja wielonickowa?

                  PS nie oskarża. Ono daje do zrozumienia. Jak kundelek obszczekuje, obskakuje, obrzuca błotem. Zawsze coś się przylepi. Kliniczny przykład hipokryzji - nie mogę się do gościa dobrać wprost, to go obsobaczę w inny sposób — półsłówkami, aluzjami, domniemaniami, pytaniami z tezą.

                  Skoro pytasz to odpowiem. Nie, nie usiłuję niczego przemycać. Mam poglądy i potrafię ich bronić. Ale także przyznać się do błędu, jeśli mi ktoś udowodni, że się mylę. Nie potrzebuję ukrywać się pod wieloma nickami. Bowiem bardziej rozwiniętym człowiekowatym do głowy nie przychodzi dociekać czy ktoś z kim rozmawiają używa tylko jednego nicka, czy nie. Bo dla nich nie jest ważne pod jakim nickiem ktoś występuje, tylko co ma do powiedzenia. Natomiast mają z tym problem hipokryci, którzy sami pochowani za wieloma nickami wszędzie widzą sobie podobnych i za każdym razem muszą się upewniać, czy przypadkiem nie toczą sporów sami ze sobą.
                  • mu_ndek Re: demokracja człowiekowatych 27.11.15, 18:15

                    Moja prośba o wyjaśnienie określenia „naturalne” (dla człowiekowatych) wynika z prostego zdziwienia - że można jeszcze w takim stopniu nie znać wewnętrznych motywacji i mechanizmów kierujących działaniem własnego gatunku.
                    Jak widać moje obawy okazały się uzasadnione bo własną historię traktujesz wybiórczo (czy dokładniej - zbyt płytko do niej sięgasz – od powstania słowników? )

                    Faktem jest że słowniki – powiedzmy sprzed 100 tysięcy lat nie zachowały się - ale obserwacja naszych kuzynów np. Bonobo jest niezwykle pouczająca – co i Tobie polecam – jako źródło wiadomości o podstawowych instynktach/zachowaniach człowiekowatych z których w prostej linii (genetycznej) wynikają nasze obecne tylko trochę (czasami nie) kulturowo upudrowane zachowania.

                    Określeń „dwulicowość’ „oślizłość” itp. itd. nie znajdziemy u człowiekowatych sprzed np. (żeby już głębiej nie sięgać) 50tys.lat ale dla przykładu - udawanie uległości w stosunku do samca alfa w zamian za lepsze traktowanie lub krótszą kolejkę do jedzenia jest jasno stwierdzoną techniką człowiekowatych (bo zaobserwowaną u kuzynów) udawanie/imitowanie to już forma późniejsza która przyczyniła się w sposób zasadniczy do rozwoju społecznego naszego gatunku. Hipokryzja to współczesne kulturowo obudowane określenie różnicujące (pejoratywnie) owo pierwotne udawanie/imitowanie – stąd moje stwierdzenie że
                    to nasza pierwotna od dawna obecna cecha.

                    > Co to znaczy "bardziej rozwinięte człowiekowate"? Bardziej rozwinięte od czego?
                    > W jakim sensie bardziej rozwinięte?

                    No może rzeczywiście trochę przesadziłem z tym „bardziej rozwinięte” - Powiedzmy różniące się pod względem poziomu cywilizacyjnego – co nie świadczy o różnicach jakościowych a jedynie o ilościowych. (Też jak widzisz umiem się wycofać z nieco przesadnych stwierdzeń. Mówimy rzecz jasna o różnicach między naszymi przodkami sprzed powiedzmy 100 tys. lat a nami –współczesnymi człowiekowatymi)

                    Reszta przemyconych w wątku o demokracji uwag czysto politycznych nie bardzo mnie interesuje – bo traktuję politykę - raczej estetycznie.




                    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
                    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
                    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
                    • oby.watel Demokracja hipokrytów 27.11.15, 19:36
                      Domaganie się ode mnie wyjaśniania znaczenia określenia, którego sam użyłeś, jest kuriozalne.

                      W naszych rozważaniach nie ma znaczenia jak dane słowo rozumiano 50.000 lat temu na terenach Grecji, ale co ono oznacza tu i teraz w języku, w którym się porozumiewamy. Zgodnie z współczesnym znaczeniem słowa hipokryzja żadne z przytoczonych zachowań nie ma z nią nic wspólnego. Bowiem uległość, służalczość to nie obłuda. Uważasz, że naturalną cechą człowieka jest przypochlebianie się komuś w jego obecności i obgadywanie, oczernianie, szydzenie z niego jak go nie ma w pobliżu? Litowanie się na pokaz nad kaleką i bezlitosne wyśmiewanie jego kalectwa? Zapewnianie o miłości i zdradzanie z autobusem Arabów? Naprawdę tak uważasz? Mimo oskarżeń o niecne rzeczy nawet Gat o to nie posądzam. Raczej o ośli upór, upieranie się przy swoim wbrew logice i rozsądkowi.

                      I z zupełnie innej beczki:
                      mu_ndek napisał:
                      > traktujesz wybiórczo (czy dokładniej - zbyt płytko do niej sięgasz –
                      > od powstania słowników? )

                      Jak mam to rozumieć? Skąd mam wiedzieć co i jak powinienem traktować, żeby Cię zadowolić? Uważasz, że powinienem dostosować się do panujących na tym forum standardów i zacząć pouczać rozmówców, adresować każde zdanie personalnie zwracając im uwagę, że to, co mówią jest nieuprawnione, że powinni to, tamto, siamto, owamto? Że co by nie powiedzieli, to nie ma najmniejszego znaczenia, bo ważne jest to, co ja zechcę z tego zrozumieć i do czego się odnieść?
              • gat45 Re: Demokryzja 27.11.15, 09:30
                Ja tam oburącz podpisuję się pod definicją pana Beaumarchais "hipokryzja to hołd, który występek składa cnocie".

                A hipokryzji nie odrzucam w całości, wprost przeciwnie. Bez pewnej dawki hipokryzji już dawno byśmy się wszyscy wzajemnie zagryźli. Ta konieczna społecznie hipokryzja zwie się konwenansem, dobrym wychowaniem, dobrymi manierami - lub nowocześnie : treningiem społecznym. Nienawidzę i groźnego zębozgrzytu dostaję na dźwięk "szczerość do bólu", bo to jest zwykłe załatwienie sobie przepustki na dowolne ranienie bliźniego. Plwam na szczerość, jeżeli jej ceną ma być cudzy ból.

                Wielokrotnie już głosiłam tu pochwałę hipokryzji, więc nie będę się powtarzać. Cały myk to umiejętne jej dawkowanie.
                • oby.watel Re: Demokryzja 27.11.15, 14:07
                  Czyli głosisz pochwałę dwulicowości, obłudy, fałszu, stosowanie różnych miar. Ofiara gwałtu sama jest sobie winna, bo po co prowokowała. Francuzi sobie zasłużyli na to, co ich spotkało. To poniekąd tłumaczy gorące przyjęcie jakie mi tu zgotowano. Po co wysilać mózg żeby polemizować, skoro można mięśnie żeby dokopać, prawda?
                  • gat45 Re: Demokryzja 27.11.15, 14:14
                    Obawiam się, że nic nie zrozumiałeś z tego, com pisała o hipokryzji.
                    Powinnam poczuć się urażona tą miłą litanią cech, jakie mi przypisujesz, ale nic z tego. Bo ten stopień odwracania kota ogonem jest śmieszny i nic więcej.
                    Ślę Ci więc szczery uśmiech.
                    • oby.watel Re: Demokryzja 27.11.15, 14:33
                      Dla ułatwienia:

                      Wikipedia: Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda.

                      Słownik języka polskiego: hipokryzja «obłuda, dwulicowość, nieszczerość»

                      Taka jest definicja słowa, które gloryfikujesz, postawy, którą zaliczasz do kategorii "dobre maniery". I stosujesz w praktyce imputując coś, co nie miało miejsca. Zachowujesz się tak, jak ludzie, którzy zapytani co by zrobili, gdyby okazało się, że ich syn czy córka jest homo sapiens bez wahania odpowiadali, że wyrzuciliby zboka z domu.

                      Co byś nie pisała o hipokryzji pamiętaj, co to słowo oznacza.
                      • gat45 Re: Demokryzja 27.11.15, 16:38
                        Ja się zatrzymuję na pierwszym, rdzennym znaczeniu : udawanie, odgrywanie jakiejś roli.
                        Reszta to rozwinięcie i poślizgi znaczeniowe.
                        I to by było tyle.
                        • oby.watel I ja skoncentruję się na nieistniejącym znaczeniu 27.11.15, 17:46
                          W języku polskim ten wyraz oznacza zupełnie co innego. Jak sobie wyobrażasz dialog, rozmowę, dyskusję z kimś, kto personalizuje znaczenie słów? W narzeczu plemienia Hula Gula mordować znaczy miłować. Więc morderstwa nie odrzucam w całości, wprost przeciwnie. Zarzucisz mi, że morderstwo znaczy co innego? To Ci wyjaśnię, że zatrzymuję się na pierwszym, rdzennym znaczeniu: miłowanie, wielbienie, szacunek. A sugerowanie, że gloryfikuję mordowanie jest odwracaniem kota ogonem i miłą litanią cech...

                          Nieważne o czym mowa, ważne jak należy to rozumieć i jakie wnioski wyciągnąć. Dlatego nie doczekam się wskazania miejsca wyssanej z palca litanii cech, jakie podobno Ci przypisuję. Cierpliwie poczekam aż głos zabiorą inni forumowicze, którzy już wiedzą, co o sprawie myśleć i kto jest tutaj czarnym charakterem.

                          Zastanawiałaś się nad zmianą nazwy na forum pisiorum? Ten sam poziom hipokryzji (w polskim znaczeniu), te same metody zawłaszczania języka i szczucia. Jesteś za prawem do aborcji? Jesteś zbrodniarzem. Popierasz in vitro jesteś mordercą. Zwracasz uwagę prezesowi, że cena węglowodanów nie ma wpływu na cenę węgla jesteś niebywałym chamem i oszczercą.

                          Jeśli coś (ewentualnie) odpiszesz umieść proszę na końcu słowniczek, bo słownik języka polskiego jest bezużyteczny, bo zawiera miłą litanią cech, które sobie przypisujesz. Nie chciałbym być znowu oskarżony o znęcanie się nad kotem.
                          • ave.duce Umknęło uwadze? Nie szkodzi - 27.11.15, 18:05
                            Mógłbyś zaspokoić ciekawość stałych bywalców FzD i zdradzić, kto Cię tu zaprosił, Oby.watelu?
                            Chyba nie wstyd się do tego przyznać zarówno osobie "zaproszonej", jak i "zapraszającej".
                            • oby.watel Mamy władzę? Nam nie szkodzi 27.11.15, 19:10
                              Nieważne o czym mowa, ważne jak należy to rozumieć i jakie wnioski wyciągnąć. Dlatego nie doczekam się wskazania miejsca wyssanej z palca litanii cech, jakie podobno Ci przypisuję. Cierpliwie poczekam aż głos zabiorą inni forumowicze, którzy już wiedzą, co o sprawie myśleć i kto jest tutaj czarnym charakterem.

                              I jest już pierwsza jaskółkeczka. Gat niech będą dzięki. Ja wiem, wiem, uczciwi nie muszą niczego obawiać się, a i nieuczciwi mogą liczyć na ułaskawienie. Byle swoi byli. Ja się jednak obawiam, że jak sypnę, to tę osobę zgnoicie tak, jak mnie próbujecie. Z drugiej strony jak jej nie wskażę, to będziecie na siebie patrzyć wilkiem, staniecie się nieufni, stracicie czujność, nie rozpoznacie trolla ani nikogo w porę nie uczcicie. No i kogoś nakarmicie, a to niewybaczalne. Wreszcie zaczną się przesłuchania, oskarżenia i Ziobro wie co jeszcze. W końcu macie większość!

                              Tak źle i tak niedobrze. Co robić? Na pewno powinienem złożyć głęboki pokłon przed zgranym duecikiem - jedna wyczytuje niestworzone rzeczy, fałszywie oskarża, druga rozpoczyna śledztwo i wydania wspólników. Oj, blida nam! Kara chociaż będzie niższa? Denuncjacja, czyli donos (cholera wie jakie Gat45 podłoży tu znaczenie) zostanie potraktowana jako okoliczność łagodząca?

                              Jednak po co mieszać w to osoby trzecie? Bo można boleśniej uderzyć? Bo na forum udziela się jakiś czas i nagonkę bardzo by przeżywał?

                              Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć kto mnie zaprosił, to swoją prośbę o dostęp do informacji prywatnej uzasadnij.


                              P.S.
                              Do władzy doszli ludzie, którzy nie tolerują poglądów innych, niż swoje. A Wy? Krytykujecie PiS by sprowokować naiwnych, a potem ich zadenuncjować? Bo w jakim innym celu, skoro rozmawiać się tu na żaden praktycznie temat nie da? Wiem, wiem! Nikt mnie tu nie trzyma. Pawłowicz też tak uważa...
                            • gat45 Re: Umknęło uwadze? Nie szkodzi - 27.11.15, 19:41
                              Ja.
                              Jego pierwszemu wejściu towarzyszyło pewne rozbawione zamieszanie i uwierzyłam, że to kolejny nick tego człeka, który ma szczękościsk w kształcie nawiasa zamykającego. Wygoniłam wtedy Oby.watela dość bezceremonialnie, co - jak wiecie - nie leży w Gacich obyczajach.
                              Kiedy sobie zdałam sprawę, że to dwie oddzielne jednostki, zrobiło mi się okropnie głupio, więc przeprosiłam i zachęciłam do ponownego spróbowania na FzD.
                              O co jeszcze prosiłam Oby.watela i jakich wskazówek mu udzieliłam oraz jakich on udzielił mnie - to już naprawdę tajemnica prywatnej korespondencji, więc nie będę tego wywlekać tutaj. Zresztą to już nie ma znaczenia, udzielone sobie wzajemnie rady pozostały tym, czym pozostają zwykle cenne rady : każdy wrzeszczał o czym innym, jak zwykle w życiu rodzinnym.
                              I to już chyba koniec tej tajemniczej historii.
                              • oby.watel ... kacie czyń swą powinność 27.11.15, 20:11
                                Szczerze powiedziawszy niewiele z tej spowiedzi zrozumiałem. A już na pewno nie radziłem, żeby wypaczać myśli i oskarżać o niestworzone rzeczy.

                                Prowadziłaś korespondencję!? Ze mną?! I nawet mnie o tym nie raczyłaś poinformować?! Tym niemniej przyznawanie się do niepopełnionych czynów po to by kogoś innego ochronić przed szykanami jest bezsprzecznie aktem najwyższej odwagi i poświęcenia. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Na dodatek ktoś tak szlachetny zalicza mnie do kategorii "rodzinny". Może więc faktycznie warto by zadzierzgnąć więzi? Rozumiem, że jak wszyscy na portalu gazety adres masz nickowo-gazetowy? Mogę zagaić?
                              • ave.duce Ok. Niech tak zostanie. Mersi. 27.11.15, 20:24
                                • oby.watel Re: Ok. Niech tak zostanie. Mersi. 27.11.15, 20:37
                                  @ave.duce
                                  Zagaiłem. Czy kopię powinienem przesłać Ci do wiadomości?

                                  @gat45
                                  Jak będziesz potrzebowała pomocy to daj znać. Spreparujemy jakąś korespondencję na potrzeby śledztwa. Nie martw się, nie zostawię Cię na lodzie.
                                  • ave.duce Nie wysilaj się, bidaku... EOT 28.11.15, 07:49
                                    • oby.watel Nie ośmieszaj się, bidulko... 28.11.15, 10:46
                                      Zachowywanie się jak dyktator nie dowodzi bogactwa. A wiernopoddańcze wierszyki i postawa będąca połączeniem postaw Ziobry i Kaczyńskiego splendoru nie dodają. W tej sytuacji krytykowanie i potępianie Kaczyńskiego na kilometr trąci gloryfikowaną tutaj hipokryzją. Jeśli nie chcesz zmienić nazwy na forum pisiorum, to zastanów się nad założeniem fan-klubu, np. Ku-Kiz-Klanu.

                                      A tak zupełnie off topic. Czy zaprawdę jesteś aż tak niekumata, że nie jesteś w stanie samodzielnie zrozumieć kilkudaniowego tekstu i sprawiedliwie rozsądzić sporu, a reagujesz jak łysy mięśniak gdy ktoś winnego wskaże palcem i poszczuje? Tak się zachowuje gospodarz. Czy cieć?

                                      Życzę sukcesów w dalszym doskonaleniu hipokryzji, aniele.
                            • magdolot Re: Umknęło uwadze? Nie szkodzi - 28.11.15, 17:41
                              "Nikt mnie oślepił"
                              Cholewy gumiaków po to są szerokie, by się mieściły tylne nogi owcy - rzekł cyklop.

                              Alekszis ze Dynastii znuf usiłuje wyprawiać niechciane psychoterapie awersyjnie grupowe? Moczem, zembami i solą wyprawia? Odar-pi syn Egigwy. Ino awersja cięgiem się poślizgiwa i głazem pszywala i nawet nawiasy jusz na placek poszły. Syzyf - stachanowiec, jak hartowała się stal, Czerwengur od macania kur w gaciach wujaszka Wani.
                              Łoezu, jakie nudne, nawet Eco by pęk i się pochlastau.
                              Potańczyć idę.
                • oby.watel Lut tradycyjny 29.11.15, 16:14
                  Ja tam oburącz podpisuję się pod definicją pana Beaumarchais "hipokryzja to hołd, który występek składa cnocie".

                  Ja tam oburącz podpisuję się pod uzasadnieniem prokuratora Dawida Roszkowskiego, który twierdzi, że swastyka to żaden nazistowski, hitlerowski symbol. Nazwa "swastyka" pochodzi z sanskrytu i oznacza "przynoszący szczęście". Obecnie w krajach Europy i obu Ameryk symbol ten kojarzony jest prawie wyłącznie z Adolfem Hitlerem i nazizmem, natomiast w Azji jest powszechnie stosowanym symbolem szczęścia i pomyślności. Przenosząc powyższe rozważania na kanwę przedmiotowej sprawy, nie sposób dostrzec w znaku przedstawiającym swastykę propagowania faszystowskiego ustroju państwa.

                  Podpisuję się też pod uzasadnieniem sędzi Małgorzaty Marciniak, że pozdrowienie nazistowskie to żadne pozdrowienie nazistowskie, tylko zwykły, tradycyjny salut rzymski. Geneza tego gestu sięga Cesarstwa Rzymskiego. Był to salut podczas powitania cesarza. Gest tenspiracili później nielegalnie faszyści włoscy i niemieccy.

                  Ave Dulska!
            • magdolot Re: Demokracja 27.11.15, 01:20
              Zbiera mnie się tom w środku. Póki co dziś nabyłam Snydera, ale już mi bardzo, ale to bardzo niewesoło i część tego niewesoło skanalizowałam pastfiąc się nad pisiakami. I susznie, bo one baaardzo dużo treningu potrzebują. Dostają orgazmu przy wtórze młotów którymi Kaczuch im także rozp państwo i to jeno dlatego, że... to boli lemingi. Ojapie. Bandarlog ze szadenfrojde po kukarde.

              Dwie godziny żem spędziła fśród filozofuf wyglądając prze to samo okno, co 20 lat temu i widząc przez nie to samo co zaffsze. A ony fachowo dzieliły włosa na czfforo nad wolną wolą u Platona, a raczej pierwocinami idei owej, są li one u onego. A ja sobie myślałam cichutko o filozofii jako o historycznym zapisie piramidalnego narcyzmu luckości. Kurcza, tfarde dowody.
              O Sobieskim będzie jutro, bo padam.
              • magdolot Re: Demokracja 27.11.15, 18:19
                Dzięki Gatu [dzięki!] siedzę w końcówce XVII wieku i się rozglądam po Europie ówczesnej i nagle wyjeżdża mnie z lasu husaria Sobieskiego ciągnąca pod Wiedeń. Mnie i angielskiemu obdartusu - wagabundzie. I on od razu wie, że jak rycerstfo tak błyszczy zniewalająco i kapie od dostatku, to poddany musi mieć zdrowo przegwizdane.

                Kropką nad "i" jest scenka z bitwy. Nasz wagabunda odłączył się właśnie w ślad za szarżą husarii od swego regimentu, by się obłowić na pobojowisku, bo po to ciągnął pod Wiedeń ów łapserdak. Asztunagle dopada go polski husarz ciągnąc za uzdę turecki kuń bojowy co mu się w bitwie dostał, wciska tę uzdę w ręce wagabundy wrzeszcząc na niego po polsku i pokazując mu glebę. Chwilę zajmuje naszemu wagabundzie konstatacja, że ten naiwniak chce sobie zeń zrobić żywego koniowiąza, bo koń mu przeszkadza dobra pozyskiwać i chce mieć wolne ręce... a potem on czeka aż przygłupi [czyli: przyzwyczajony do polskiej rzeczywistości] husarz zniknie na horyzoncie i spokojnie na owym cudnym koniu odjeżdża.

                Ta scenka mnie ostatnio prześladowywa, bo ktoś mi coś z boku pokazał. Mianowicie, że my tę część historii pamiętamy jako DEMOKRACJĘ szlachecką, a to była SZLACHECKA demokracja. Walnęło mnie w te wakacje, że we wsiach na Spiszu do roku 1931 istniała pańszczyzna [żelarka].

                Właśnie sobie poguglałam pańszczyznę i uwłaszczenie chłopów tu i tam i w Polszcze. I niby nas w szkole uczyli i o tej pańszczyźnie i dlaczego kapitalizm nam się nie rozwinął, ale fciąż nie dociera, bo nudne? Bo Wołodyjowski fajniejszy?
                I dziabnęło mnie rykoszetem, że w tolerancyjnej religijnie Polsce za Sodomą w postaci uwłaszczenia chłopów optowali arianie. Czy za to w istocie się przejechali? Być może...
                Kościuszek też próbował. Mi się przypomniało zdanie współczesnego prawicowego młodzianka o Kościuszku - tym fstrętnym jakobinie, co biskupów wieszał...
                Na Orawie pośrednik ze wsi, facet urodzony w schyłkowym socjalizmie którego, w ząb nie pamięta, nam pokazywał z dumą dwór dziedzica. On, chłop, a tutaj mieszkał jego piękny dziedzic. Wow! Jak kiedyś spotkam chłopa, który swój ród będzie wywodził z dumą ze prawa pierwszej nocy, to pouciekam z krzykiem. Ale może aż tyle nam komuna nie zrobiła?

                Trening demokratyczny krótki i mocno wybiórczy mamy.
                Niestety.
                • gat45 Re: Demokracja 27.11.15, 19:52
                  Cieszę się, że najwyraźniej podoba Ci się ta włóczęga z włóczęgą, choć nieco poszkodowanym na męskości :)
                  Mnie też ten "polski akcent" uwiódł, ale różnice w historycznej obyczajowości włościaństwa i chłopstwa europejskiego mam już dość dobrze poskładane w głowie. Za jedną z największych hańb Polski uważam fakt, że uwłaszczenie chłopów pańszczyźnianych w Kongresówce nastąpiło rok po Rosji, a i to car batiuszka musiał mocno panów szlachtę docisnąć. Tuż po powstaniu styczniowym ! Wstyd i już.
                  • magdolot Re: Demokracja 28.11.15, 00:48
                    Nie na męskości, oj, nie na męskości. Tylko na genitaliach. Jak w znanym przysłowiu.

                    Czapkę z łba jusz f pierwszym tomie ściągłam, choć nieco nad nim przysypiałam [ktuś inny w chacie go będzie czytau z wypiekami na wakacjach], bo poziom szczegółu zupełnie niewiarygodny, a jak w to wchodzi Stowarzyszenie Branek Brytyjskich zez wagabundem i robi panoramę, to już kompletny odlot - tak się łyka co trzeba z historii i fchodzi, i, kurna, wreszcie fchodzi. Przed chfilką była draka z Orańskim i bojlerem. Dobrze to mnieć f kundlu, bo jak kiedyś pojadę do taki Amsterdam, to wypożyczę rower i śladuf poszukam? I jenzykowy smaczek, że się współcześnie dzieciaki komplementuje... rtęcią. :-)
                    George JRR Martina podziwiam za drugie stronę - naładował smokuf, ufokuf i kij wie czego, i w ten sposób pokazał jak działa feudalizm i każdy gnój zapamięta jak się wtedy myślało. A to, co mnie najbardziej zachwyca u onego Martina, to taki duperel, że im dalej on pisze, tym bardziej mu ten cały sztafarzyk fantasy... przeszkadza!

                    Raz Pilipiuka czytałam i chyba nie skończyłam. On potrzebował seksownej wampirzycy so się bije jak Żąklodzik Wądamek i alchemika i jeszcze xuj wie czego, żeby przekazać swoim czytelnikom... że nie lubi Wyborczej.
              • mu_ndek Re: Demokracja 30.11.15, 03:01
                Ostatnio też zdarzyło mi się rozprawiać o „ przydatności” filozofii na tle.
                Bo czy „Rozwój pojęcia woli w pogańskiej filozofii starożytnej – Sokrates Platon Arystoteles” albo „Tożsamość bez zróżnicowania w mistycznej myśli Mistrza Eckharta”
                - może się do czegoś przydać? (RF) - To już od IWUN –u zależy.

                Ja takie zabawy dla smakoszy traktuję dość poważnie podobnie jak samą „zabawę” a dodatkowo lubię smakoszy (bo te prace mają swój odrębny ale jednak urok – smak specyficzny ale jednak.) A że nic nie dzieje się za oknem?
                Nie jestem przekonany - że to co się teraz dzieje mentalnie – jakoś różni się od tego co by można było zaobserwować za czasów Mikołaja z Kuzy i nie wiem czy to się dzieje z powodu tego co gatunek na swój mistyczny sposób „my-śli” czy raczej - „czuje” co powinien „myśleć” - ulegając swobodnej ewolucyjnej zabawie własnego mózgu i „filozofii świata”?
                Osobiście uważam że filozofia jest próbą właściwego krytycznego rozumienia - na tle historii - myśli całego gatunku a bez poważnego traktowania owego tła - czyli okna z jak najszerszą/najgłębszą perspektywą - pozostaję bezużyteczną podobnie jak np. religia (pomijając jej funkcję terapeutyczną) filozofia akademicka już dawno się zgubiła ale bez podstaw się nie da.
                Jasne że to portret ( z małpą) piramidalnego narcyzmu luckości ale osobiście nie znam bardziej interesującego tematu niż nieoczekiwanie duża liczba różnorodnych/indywidualnych człowiekowatych czyli luckość (no Ciebie też to przecież trochę interesuje )


                Tak niewesoło jest - bo droga daleka a potrzeba nowej terapii nagląca - jednak siła tej demokratycznej (niedoskonałej i młodej) wydaje się duża - choć nie uniwersalna (dodatkowo nie mamy nic innego) – no ale to dopiero parę tysięcy lat z całej długiej i dzielnej drogi gatunku.


                PS Chichokryzja może później - jakoś mi się nie chce bo łapy opadają i późno.
    • yoma Re: Demokracja 26.11.15, 10:09
      Zresztą pal sześć demokrację. Państwo prawa R.I.P., bo to niekoniecznie to samo.
    • oby.watel Nareszcie koniec mowy nienawiści! Hura. 26.11.15, 11:43
      Jutro, czyli ponad pięć tygodni od zapowiedzi, posłowie PiS złożą wniosek o powołanie sejmowego zespołu do spraw monitorowania internetu. Zespół ma wyszukiwać w sieci wypowiedzi szerzące nienawiść i nawołujące do przemocy. Ma je zgłaszać prokuraturze i śledzić postępowania, związane z ich ściganiem.

      Zamiast wykonywać mandat posła czterech posłów będzie "monitorować zasoby internetu". Jak zapowiada jeden z nich, Maks Kraczkowski, zespół od jutra będzie dokładnie sprawdzał, co internauci piszą w sieci. Będziemy się starali utrzymywać sześcioosobowy skład monitorujący internet, przy czym w Warszawie będą to trzy osoby i trzy dodatkowe to wolontariusze.
      • yoma Re: Nareszcie koniec mowy nienawiści! Hura. 26.11.15, 15:29
        Omatkojedyno... sprawdź ty może datę tego niusa, co?

        Czy też wzorem prezesa uważasz, że lud jest tak ciemny, że się nabierze?
        • oby.watel Re: Nareszcie koniec mowy nienawiści! Hura. 26.11.15, 17:56
          Ło matko masz rację. Tylko listopad się zgadza. Gdzieś to zobaczyłem i... uwierzyłem. Akurat w to uwierzyć łatwo...

          Kamień z serca. Jesteś pewna, że nie wymyślą czegoś jeszcze lepszego? Mają przecież teraz wszystkie tuzin służb we władaniu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka