lasviol 05.12.15, 21:11 Drodzy Moi! Od orędzia mam szum w uszach. Co robić? Pliska nie pomaga... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fo.e Re: Nadciśnienie 05.12.15, 21:16 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19300362,mon-polska-chce-broni-atomowej-rzad-rozwaza-udzial-w-programie.html#MTstream dopiero zaszumi jak Antoni dostanie guzik Odpowiedz Link
lasviol Re: Nadciśnienie 05.12.15, 21:21 Antoni w guzik nie trafi... Taką nadzieje żywię. Uczucie tanie, każdy jest w stanie wyżywić je... Odpowiedz Link
ave.duce Re: Nadciśnienie 05.12.15, 22:43 Szumy uszne: silny stres Szum w uszach lub tzw. dzwonienie pojawia się zwykle wieczorem lub zaraz po położeniu się do łóżka. Nie towarzyszy temu ból ani zawroty głowy, ale nie można spokojnie zasnąć. Jeśli odkryjesz przyczynę silnego stresu, staraj się ją wyeliminować. Po powrocie z pracy lub załatwieniu domowych spraw odpręż się. Idź na spacer lub spotkaj się z życzliwymi ci ludźmi. Nie rozmawiaj bez przerwy o pracy i kłopotach. Naucz się relaksować. Jeśli nie możesz zasnąć, włącz radio lub płytę z odprężającą muzyką. Nie pij po południu kawy i mocnej herbaty. Pij tylko w00dę święconą! Odpowiedz Link
lasviol Re: Nadciśnienie 05.12.15, 23:10 Moje jestestwo święconki nie toleruje.. Pora umierać? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Nadciśnienie 05.12.15, 23:16 Nawet w zestawie: lorneta z meduzą? www.youtube.com/watch?v=fPYB8uuyuMQ 3mka! Odpowiedz Link
lasviol Re: Nadciśnienie 05.12.15, 23:55 Zestaw popieram nostalgicznie. Tymczasem jednak nie działa... Odpowiedz Link
magdolot Re: Nadciśnienie 05.12.15, 23:56 Fczoraj zaliczyłam najnowszą Musierowicz i szum w uszach mnie się jeno skrzyżował z drugim szumem. Musierowicz już do cna pogięło. Może basen pomoże... Odpowiedz Link
damakier1 Re: Nadciśnienie 06.12.15, 10:25 To Musierowicz jeszcze pisze? I pomyśleć, że czytałam ją kiedy byłam młoda... Odpowiedz Link
magdolot Re: Nadciśnienie 06.12.15, 12:09 Ostatnio jakby odp książeczkę pod choinkę co roku chyba. W naszej dziecinnej bylboltece są fszystkie. Jestem w wieku którejś Borejkówny i to była chyba jedyna literatura dla panien jaką czytałam. Koleżanki umirały na Siesicką a ja przy Siesickiej. Zaczęłam od "Małomównego i rodziny", którego mi ktoś zap i dopiero po latach se go mogłam odkupić i odkryłam, że moja ukochana scena z wylewaniem peleryniarzównie herbatki na łeb została... hmmm... poprawiona. Nigdy ja tego Musierowicz nie wybaczyłam. Powiem więcej, mój tatko niejedno peleryniarzowate dzieciątko doprowadził do pilnego gulgotania, zadając mu z miłym uśmiechem pytanie: pijesz herbatkę, czy mam ci ją wylać na głowę? A gulgotanie to jasno dowodziło, że dziecka dobrze wiedzą, że dorośli nieobliczalni są, skoro nawet na swego ukochanegoTygrysa tak reagują... Niestety Borejkówny jakoś inaczej się starzeją niż ja. Sobie usiłowałam wyobrazić scenę z mojego życia we której Szaciek tuż po maturze przyprowadza mi do dom obiekt pci odmiennej, a ja wię, po prostu wię, że to mój zięciunio jusz na zaffffsze, że będę z nim miała wnuki i fffszystko i tylko usiłuję się publicznie nie popłakać ze wzruszenia... Porzucone przez mężów kobiety są zue i agresywne. Zapijaczone są, krzywdzą swoje dzieci i nagminnie uprawiają karate. No i jeszcze parę drobiazguf. Bogacze są git, bo się spodziewają dzieciątek, zaś to że kobieta jest we wczesnej ciąży, uduchowione nastolatki płci męskiej poznają po wyrazie uduchowienia na jej twarzy. Nożeszku, obecnie Musierowicz to Terlikowska na wesoło. Katolicki Disneyland z wyższej półki, bo lata do dominikanów. Człek fpada w pułapkę czytając na starym sentymencie ją, a potem się zżyma i zżyma... Odpowiedz Link