forma-lina
24.02.25, 16:00
Mąż leczy się na nadciśnienie i miażdżycę, dzisiaj w nocy obudził mnie, że od godziny ma silne kłucie w klatce piersiowej po lewej stronie. Mimo mojego nalegania odmówił wezwania pogotowia. Zapisałam go na środę do kardiologa, zastanawiam się, co mogło być przyczyną, obstawiam niestety serce, chociaż nie miał duszności ani innych objawów zawału. Do rana nie zmrużyłam oka, jemu po chwili te dolegliwości ustąpiły. Dzisiaj ponoć w porządku, sytuacja się nie powtórzyła. Jestem w strachu.