rex21
04.09.08, 10:11
Krotko - chodzi o pewnego notariusza, ktory nierzetelnie, wrecz
skandalicznie podchodzi do swoich obowiazkow.Bo jak inaczej nazwac,
gdy na prosbe o zajecie sie sporzadzeniem aktu notarialnego odpowiada
(cytat): "idzcie gdzie indziej"? Zostal on niejako przywolany do
porzadku, teraz zas stara sie przesuwac terminy w
nieskonczonosc.Dodam tylko,ze rozchodzi sie o wykup strychu, i -
jak sam pan notariusz mowi - duzo pracy, a zadne pieniadze.Kto
pomoze?pozdrawiam