Dodaj do ulubionych

Pusto pusto

25.02.10, 10:37
Czy w małżeństwie tak już jest,że z czasem się wypala? Po 6 latach ,
gdzie mąż mnie na początku skrzywdził i zawiódł wypaliły się
wszelkie pozytywne do niego uczucia. Teraz się stara, żałuje a ja
jakoś po tych wszystkich moich prośbach, łzach stałam się obojętna.
Niby jest dobrze, teraz (dopiero) jakmuje się dzieckiem, pomaga mi,
a jednak przeraża mnie ta pustka. Czy któraś z was pokonała ten
stan, jak poczuć choćby do męża sympatię, czy najlepiej się
rozwieść?

Obserwuj wątek
    • majda12 Re: Pusto pusto 25.02.10, 10:57
      ez sie tym zastanawiam???jestem na tym samym etapie co ty :(
    • bracialwieserce Re: Pusto pusto 25.02.10, 14:20
      To znaczy, że przez 6 lat rozpamiętujesz to co się stało? albo idziesz na przód
      albo.............
      • efi-efi Re: Pusto pusto 25.02.10, 14:27
        No właśnie.
        Od sześciu lat rozdrapujesz rany?
        To jak się mają zagoić?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pusto pusto 25.02.10, 18:01
      Jest możliwy stan wypalenia uczuć. Uczucia są zmieniają, relacja małżeńska także.
      Czy się rozwieść czy nie zależy od tego czego Pani oczekuje od małżeństwa , od
      związku i od partnera. Uczucia i ich wpływ na kogoś jest związany ze stylem
      osobowości. Jednym stabilizacja wystarcza, inni potrzebują cały czas wysoki
      temperatury uczuć. Dla jednych pustak jest do wytrzymania inni szukają
      wypełnienia. Nie ma normy. Pani musi się zastanowić nad sobą, bardzo głęboko i
      szczerze. Co jest Pani potrzebne w sferze emocjonalnej od małżeństwa. Do tego
      dodać wartości jakie Pani są bliskie i podjąć decyzję. Niestety w tej delikatnej
      sferze musi Pani polegać na sobie. Mało kto będzie mógł Pani rzetelnie coś
      doradzić. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka