byle-do-wiosny-0
22.12.10, 23:49
Jestem ciekawa Waszego zdania w takiej sprawie.Dziś nasz 16-letni syn korzystając z tego że nie będzie nas do wieczora w domu wrócił ze szkoły" na rauszu" twierdząc póżniej że wypił z kolegami w parku 1 piwo/w co wątpię/.Zorientowaliśmy się bo żle się czuł i wyglądał,kłamał że zatruł się hamburgerem.Od słowa do słowa zaczął się plątać w kłamstwach i w końcu się przyznał.Miał dostać pod choinkę kask na crossa,jutro mieliśmy po niego jechać.Teraz nie wiem co robić,może wypowiedzą się inne mamy dorastających małolatów,jak byście zareagowały,czy takie "próbowanie" to normalne?Zdarzyło się to trzeci raz w ciągu roku,poprzednio były kary,szlaban na miesiąc,ale teraz to nie wiem co robić.Dać szlaban czy pozbawić prezentu?Chyba jest mi bardziej przykro niż jemu.Dodam jeszcze że syn nie jest "hulackim" typem,jest raczej spokojny ale koledzy zrobią swoje.