blond_suflerka
23.05.13, 21:44
Dopisałam się przed chwilą do jednego z wątków:
forum.gazeta.pl/forum/w,898,144329710,144664936,Re_czy_ten_zwiazek_ma_sens.html
ale pomyślałam, że może więcej osób wypowie się w osobnym wątku na ten temat.
Nie napisałam tam jeszcze o ważnym aspekcie wsparcia. No bo po co właściwie tutaj się ludzie wypowiadają? No chyba, żeby pomóc dzieląc się wiedzą i jakoś wesprzeć. Zastanawiam się czy Wy też macie wrażenie, że czasem nie chodzi o wsparcie i osoby, które zbyt szybko jakoś się ze swoim problemem 'ogarniają' i wracają z pozytywnym nastawieniem i dobrymi wiadomościami, są straszone, że to na pewno nie jest koniec ich kłopotów i w ogóle coś w ten deseń 'i co ci tak wesoło, zapewniam, że za chwilę będziesz ryczeć'.
No nie wiem, może uogólniam, może się mylę a może sama tak robię tylko nie zauważam? Jestem ciekawa Waszych opinii.