zuzi.1 18.06.13, 11:23 forum.gazeta.pl/forum/w,210,141350841,141350841,toksyczne_matki_istnieja_prosze_o_odp_zyczliwych.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:23 forum.gazeta.pl/forum/w,210,145198634,145198634,nienawidze_mojej_matki.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:25 forum.gazeta.pl/forum/w,210,144553987,144553987,Czy_rodzice_ktorzy_nie_lubia_wlasnych_dzieci_to_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:29 forum.gazeta.pl/forum/w,210,144571465,144571465,Jak_radzic_sobie_z_nienawiscia_do_rodzicow_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:31 www.narcissisticmother.com/) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:31 forum.gazeta.pl/forum/w,210,39992808,39992808,Perwersja_narcystyczna.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:34 forum.gazeta.pl/forum/w,210,143630124,143630124,nienawisc_do_rodzicow.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:35 forum.gazeta.pl/forum/w,210,143777689,143777689,Jak_uniezaleznic_sie_psychicznie_od_matki.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:38 forum.gazeta.pl/forum/w,210,139137517,139137517,Toksyczne_matki_sa_zalosne_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:39 forum.gazeta.pl/forum/w,210,139169879,139169879,A_jak_to_jest_z_ta_toksyczna_matka_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:40 forum.gazeta.pl/forum/w,210,138580006,138580006,kobiece_wampiry_energetyczne.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:42 forum.gazeta.pl/forum/w,210,141738245,141738245,Toksyczni_inaczej.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:42 forum.gazeta.pl/forum/w,210,141200669,141200669,O_tym_co_powstaje_z_toksycznego_rodzica.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:44 forum.gazeta.pl/forum/w,210,141360477,141360477,Jakbyscie_zareagowali_gdyby_matka_wam_powiedziala.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:46 forum.gazeta.pl/forum/w,210,140933747,140933747,Toksyczna_matka.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:47 forum.gazeta.pl/forum/w,210,140547227,140547227,rodzina_zatruwajaca_zycie_i_narzucajaca_sie.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:48 forum.gazeta.pl/forum/w,210,139716116,139716116,toksyczni_ludzie_suma_sumarum.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:50 forum.gazeta.pl/forum/w,210,137227350,137227350,Problem_z_mama_prosze_przeczytajcie_i_pomozcie.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:52 forum.gazeta.pl/forum/w,210,138340761,138340761,jak_radzicie_sobie_z_bierna_agresja_.html Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 11:53 Masz zdrowie, dziewczyno... Odpowiedz Link Zgłoś
kroofka84 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 12:18 Ja tam kibicuję. Chętnie część z tych wątków przejrzę. Fajnie, że masz czas i chęci się w tym grzebać :) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Do Kropidło 18.06.13, 12:46 Jeżeli pamiętasz jakieś swoje własne lub cudze, ciekawe wątki na ten temat, to zachęcam do ich wrzucenia. Mnóstwo ludzi ma tego typu problemy i dobrze by to było zebrac w jednym miejscu. A sporo ciekawych przemyśleń na te tematy przewinęło się w archiwalnych wątkach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 13:04 Chęci za bardzo nie mam, bo temat nieciekawy ;) Ale wiąże się bardzo z przemocowoscią. Czesto przemocowiec to ofiara toksycznego rodzicielstwa, a toksyczni rodzice to często ofiary swojego toksycznego dzieciństwa i przemocowych rodziców, powielający toksyczny schemat/przemoc z dzieciństwa. Oba te tematy zazębiają się. Odpowiedz Link Zgłoś
kroofka84 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 13:11 Otóż to. A co z takimi rodzicami, którzy się odcinają od tematu i twierdzą, że oni są super a dziecko ma szajbę (teście). I teraz nie wiem, bo nie chcę się mieszać w relacje on-oni, ale jestem na nich normalnie zła i nie mam ochoty ich widywać. Tym bardziej że wobec mnie teściowa też miewa zapędy manipulacyjne (tu ją ukrócam, nie ma problemu). Boję się tylko, że to o czym z nimi gadać nie będę (błędy wychowawcze, zaburzenia...) wpływa na mój stosunek do nich... Tak się dziś nad tym zastanawiałam, bo zapraszają nas na działkę i nie chcę jechać. Tym bardziej to bez sensu, że na działkę jest 40 km, a do domu (20km) nas jakoś nie zapraszają... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 18.06.13, 14:00 kroofka napisała:"A co z takimi rodzicami, którzy się odcinają od tematu i twierdzą, że oni są super a dziecko ma szajbę (teście). I teraz nie wiem, bo nie chcę się mieszać w relacje on-oni, ale jestem na nich normalnie zła i nie mam ochoty ich widywać." Temat on i jego relacje z teściami, zostaw tylko i wyłącznie jemu. Nie bierz jakiegokolwiek udziału w tej kwestii. Potraktuj to tak, jakby ten temat dla Ciebie po prostu nie istniał. Meża uswiadom, podsun książki i tyle, resztę niech sobie z nimi układa sam, w końcu to jego rodzice. Myślę, że to jest najzdrowsze podejscie. Facet jest dorosły, w razie czego obronic się powinien potrafic. A kontakty z tymi ludzmi na chłodny dystans, bez spoufalania się ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 29.08.13, 12:53 forum.gazeta.pl/forum/w,210,146576248,146576248,z_serii_matki_i_jak_sie_uwolnic.html Odpowiedz Link Zgłoś
t1ffany Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 30.08.13, 14:52 Czesto przemocowiec to ofiara toksycznego rodzicielstwa, a toksyczni ro > dzice to często ofiary swojego toksycznego dzieciństwa i przemocowych rodziców, > powielający toksyczny schemat/przemoc z dzieciństwa. O to to. Dlatego człowiek który wychodzi z toksycznej rodziny powinien się pięćdziesiąt razy zastanowić czy powinien mieć dzieci. Dlaczego wiele kobiet gdy są przewlekle chore i mogą przenieść chorobę na ciążę to ma tą refleksje żeby jednak zaczekać, ale już w sztafecie toksycznego rodzicielstwa uczestniczą chętnie i bezrefleksyjnie? Wydaje mi się że dzieci z patologicznych domów statystycznie zaciążają chętniej oraz wcześniej niż inne. Dojrzałe, ciepłe rodziny częściej kończą bezdzietnie, te nieudane koniecznie muszą wydać na świat chociaż jednego potomka. Zastanawiam się jakimi torami przebiega proces myślowy u takich ludzi. Nie mam pieniędzy, nie mam kompetencji społecznych, nie mam wzorców, w głowie emocjonalny bajzel, partner zwykle starannie wybrany z tych najbardziej nieudanych... i jedno dziecko, drugie dziecko, czasem kolejne. Dlaczego? Bo hormony? Bo czują pustkę w życiu? Gdzie jest granica egoizmu w takich przypadkach? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 30.08.13, 19:13 IMO, tacy ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że są toksyczni i przemocowi, żyją w błogiej i kompletnej nieświadomosci, ich rodzice też tacy dysfunkcyjni byli, więc innej normalnosci po prostu nie znają. Poza tym ta sieczka i bajzel w głowie i życie jak dzieci we mgle, skoro nie ogarniają samych siebie emocj. to tym bardziej nie są w stanie ogarniac życia zewnętrznego, stąd tych kilkoro dzieci, dla których prawidłowego wychowania nie ma odpowiednich warunków w domu. I tak koło dysfunkcji toczy się dalej, bez jakiejkolwiek refleksji nad sobą i swoim postępowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
noniewierze Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 30.08.13, 14:10 forum.gazeta.pl/forum/w,210,137847328,138162393,Re_Toksyczna_milosc_matki.html Odpowiedz Link Zgłoś
noniewierze Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 30.08.13, 14:11 forum.gazeta.pl/forum/w,210,137090940,137090940,mamuncia.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 30.08.13, 18:42 Dzięki noniewierze za nowe wątki, jesli ktoś zna jakieś inne ciekawe to proszę dorzucac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Jacy są toksyczni rodzice? 30.08.13, 09:34 Fajnie, że tak pozbierałaś te wątki. Niektóre z nich na bieżąco śledziłam. I tak się zastanawiam, na czym polega ta toksyczność rodziców? Pytam serio, bo niby wyczuwam, o co chodzi, ale tak się zastanawiam, czy aby sama nie jestem lub w przyszłości nie będę przez swoje dzieci oceniana jako toksyczna. Na razie najstarsza ma 17 lat i raczej średnio się dogadujemy. Więc chętnie poczytam, czym się objawia toksyczność rodziców i ewentualnie jak jej zapobiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Jacy są toksyczni rodzice? 30.08.13, 09:39 Ja bym powiedziała, że szanse na bycie toksycznym rodzicem są duże jeśli jest się osobą niedojrzałą emocjonalnie a to ma zawsze swoje konsekwencje, również w rodzicielstwie. Wszędzie tam gdzie rodzic ma nieprzepracowane historie, jakieś destrukcyjne przekonania, deficyty i w ogóle sama ze sobą jest niepozbierany to będzie to rzutowało na dziecko. Oczywiście różne moga być tego formy(mniej lub bardziej krzywdzące) i różne natężenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sorvina Re: Jacy są toksyczni rodzice? 30.08.13, 10:30 blond_suflerka napisała: > Ja bym powiedziała, że szanse na bycie toksycznym rodzicem są duże jeśli jest s > ię osobą niedojrzałą emocjonalnie a to ma zawsze swoje konsekwencje, również w > rodzicielstwie. Wszędzie tam gdzie rodzic ma nieprzepracowane historie, jakieś > destrukcyjne przekonania, deficyty i w ogóle sama ze sobą jest niepozbierany to > będzie to rzutowało na dziecko. Oczywiście różne moga być tego formy(mniej lub > bardziej krzywdzące) i różne natężenie. Tak, dokładnie. Można by to jeszcze inaczej ująć - toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic to taki, który ze względu na swoje emocjonalne problemy/zaburzenia/uzależnienia nie widzi dziecka jako osoby z własnym potrzebami, uczuciami i pragnieniami, zza własnych niezaspokojonych potrzeb i emocji. Dziecko zaczyna być traktowane przedmiotowo, bardziej ma służyć rodzicowi niż rodzic jemu, rodzic w niewielkim stopniu spełnia swoje funkcje i potrzeby dziecka są niezaspokojone (niekoniecznie wszystkie - fizycznie dziecko może być zadbane, ale te psychiczne i emocjonalne na pewno). Tak może być nawet gdy rodzić świadomie chce dobrze, ale ma tyle własnych niepouzdrawianych spraw, że i tak nie jest w stanie widzieć dziecka takim jakie ono jest (np. nieświadomie projektuje i przenosi na nie jakieś swoje problemy), ani adekwatnie na nie reagować, zajmować się nim. I nie są to pojedyncze zachowania/problemy lecz stan permanentny. Każdy rodzic ma czasem gorszy dzień, łapie się na tym, że nie wie jak się porozumieć z dzieckiem, ma go czasem dość, odkrywa, że np. metody wychowawcze które działały w stosunku do jednego dziecka są nieskuteczne do drugiego - o innym charakterze itp. Natomiast toksyczny rodzic nie będzie szukał rozwiązania w sobie, nie będzie elastyczny, nie pójdzie raczej na kurs dla rodziców itp. - prędzej obwini dziecko i będzie starał się by to dziecko nagięło się do niego, a nie on dostosował metody do potrzeb i możliwości dziecka. Nie mówię tu o ustępowaniu dziecku, ale wielkiej sztywności postaw i metod i przerzucaniu odpowiedzialności za problemy na dziecko. Ono jest głupie i nie rozumie, ono jest uparte, anie rodzic ma problemy z komunikacją itp. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 12:07 Wrzucam to co napisała b. trafnie sorvina, jako definicję toksycznego rodzica, bo to jest opis oddający w pełni ten problem: "toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic to taki, który ze względu na swoje emocjonalne problemy/zaburzenia/uzależnienia nie widzi dziecka jako osoby z własnym potrzebami, uczuciami i pragnieniami, zza własnych niezaspokojonych potrzeb i emocji. Dziecko zaczyna być traktowane przedmiotowo, bardziej ma służyć rodzicowi niż rodzic jemu, rodzic w niewielkim stopniu spełnia swoje funkcje i potrzeby dziecka są niezaspokojone (niekoniecznie wszystkie - fizycznie dziecko może być zadbane, ale te psychiczne i emocjonalne na pewno). Tak może być nawet gdy rodzić świadomie chce dobrze, ale ma tyle własnych niepouzdrawianych spraw, że i tak nie jest w stanie widzieć dziecka takim jakie ono jest (np. nieświadomie projektuje i przenosi na nie jakieś swoje problemy), ani adekwatnie na nie reagować, zajmować się nim. I nie są to pojedyncze zachowania/problemy lecz stan permanentny. Każdy rodzic ma czasem gorszy dzień, łapie się na tym, że nie wie jak się porozumieć z dzieckiem, ma go czasem dość, odkrywa, że np. metody wychowawcze które działały w stosunku do jednego dziecka są nieskuteczne do drugiego - o innym charakterze itp. Natomiast toksyczny rodzic nie będzie szukał rozwiązania w sobie, nie będzie elastyczny, nie pójdzie raczej na kurs dla rodziców itp. - prędzej obwini dziecko i będzie starał się by to dziecko nagięło się do niego, a nie on dostosował metody do potrzeb i możliwości dziecka. Nie mówię tu o ustępowaniu dziecku, ale wielkiej sztywności postaw i metod i przerzucaniu odpowiedzialności za problemy na dziecko. Ono jest głupie i nie rozumie, ono jest uparte, anie rodzic ma problemy z komunikacją itp." Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 13:21 No dobrze, ale ta definicja choć zrozumiała, nie oddaje pełni problemu. Na dobrą sprawę według tej definicji to każdy rodzic może być określany toksycznym, zwłaszcza przez krnąbrne dzieci, ale nie tylko. Gdzie więc leży granica? Może jakoś na przykładach? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 13:30 Najlepsza w takich przykładach jest sorvina, więc mam nadzieję, że Ci odpowie tak, aby rozwiac Twoje wszelkie wątpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 13:31 emma czy masz jakichs toksycznych ludzi w swoim otoczeniu? lub zastanawiasz się, czy nie są toksyczni? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 14:51 zuzi.1 napisała: > emma czy masz jakichs toksycznych ludzi w swoim otoczeniu? lub zastanawiasz się > , czy nie są toksyczni? Zastanawiam się, czy sama nie jestem albo czy nie będę toksyczna. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 17:32 ale tak sama z siebie to cięzko stac się toksyczną, zazwyczja jest to toksycznosc niesiona przez całe pokolenia, więc zadaj sobie pytanie czy moi rodzice/dziadkowie na pewno nie są/nie byli toksyczni, skoro sama siebie o toksycznosc podejrzewasz Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 13:39 Normalny rodzic traktuje dorosłe dziecko jako dorosłą, niezależną osobę z jego własnymi potrzebami, uczuciami i pragnieniami, daje mu prawo do życia na swój sposób, nie traktuje dorosłego dziecka przedmiotowo, nie chce go kontrolowac i naprowadzac na "własciwą drogę", nie używa dorosłego dziecka do spełniania swoich potrzeb w nadmiarze/nie zachowuje się jak egoista, posiada empatię, wspiera swoje dorosłe dziecko, akceptuje jego wybory i wybranego przez niego partnera/partnerkę, nie chce rządzic i kontrolowac życia dorosłego dziecka, nie stosuje przemocy emocj. i szantaży emocj. w ww.celach. To tak w skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 13:59 No przykładów jest milion, byłoby prościej gdybyś Ty napisala konkretniej jakie zachowanie Cię niepokoi. Generalnie chodzi o to, że w normalnyn rodzicielstwie jest pewna stałość, poczucie bezpieczeństwa i ten główny nurt jest w porządku. Można mieć kiepski dzień, można czasem spanikować, można zachować się nie tak alee są to wyjątki, takie zachowanie są zawsze potem jakoś obgadane(gdy trzeba są przeprosiny i jakieś wnioski na przyszłość). Dziecko, które na co dzień ma dobrego rodzica ma w sobie oparcie i siłę, żeby nie zmiotła go jedna awantura czy krzyk bo przecież każdy człowiek czasem bywa poirytowany i zdarza mu się nie skontrolować. Problem jest wtedy gdy na przykład awantury są normalnością. Nawet jeśli przeplatanae ze spokojem to jednak są stałym elementem wychowania. Tak samo kwestia nadopiekuńczości(co robi rodzic ze swoim naturalnym lękiem o dziecko-czy przerzuca na dziecko i go blokuje czy radzi sobie konstruktywnie-terapia, praca wlasna, relaks, itd). Czy rodzic szanuje zdanie i uczucia dziecka, czy daje mu prawo do bycia odrębnym. Czy nie wykorzystuje i nie traktuje jak zastępczego partnera bo sam ma kłopoty w związku albo jest samotny. No wiele tego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
paris-texas-warsaw Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 14:51 Zuzi, mogłabyś być moderatorką dyskusji lub prowadzącym konferencje:) Odpowiedz Link Zgłoś
sorvina Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 15:35 Oddzielmy oskarżenia nie panującego chwilowo nad emocjami nastolatka, czy próby manipulacji przez oskarżanie o bycie toksycznym rodzicem by coś wymusić od rzeczywistej toksyczności. Trudno podać konkretne przykłady bo rodzajów toksyczności jest wiele - tak jak różne są zaburzenia osobowości czy inne problemy stojące u podłoża dysfunkcji w rodzinie. Co ciekawe może być tak, że wymagający rodzic nie jest toksyczny, a pobłażliwy - jest - bo ten wymagający stosuje jasne zasady, szanuje uczucia dziecka, jednocześnie wymaga by w domu przestrzegano tych zasad - jeśli te zasady i wymagania są realne, dostosowane do możliwości rozwojowych dziecka i nie są przerzucaniem na niego obowiązków rodzica (np. ciągłego opiekowania się młodszym rodzeństwem czy przejęcia wszystkich obowiązków domowych), to wszystko ok. A rodzic trzęsący się nad dzieckiem, niby dla jego dobra, tak naprawdę może za pomocą dziecka "radzić sobie" ze swoimi problemami emocjonalnymi. Zdrowy rodzic stara się zachować równowagę między dawaniem dziecku swobody - możliwości nieograniczonego rozwoju i eksperymentowania, a świadomością jego ograniczeń rozwojowych i koniecznością stawiania granic na dobra dziecka i dla całej rodziny. Natomiast wraz ze wzrostem dziecka te granice powinny być przesuwane - najlepiej adekwatnie do realnej dojrzałości dziecka - nie każdy nastolatek jest tak samo odpowiedzialny, nie każde dziecko jest równie inteligentne, ogarnięte itp. Ale trzeba przesuwać granice by dziecko uczyło się radzenia w kolejnych tematach. Bo nikt nie staje się odpowiedzialnym dorosłym z dnia na dzień, pewne zachowania i postawy trzeba ćwiczyć. Rodzic toksyczny nie patrzy na realne dziecko, nie cieszy się z obserwowania jego postępów, rozwoju - tylko ma jakąś jego wizję, albo też nie poświęca mu za dużo czasu, odwalając tylko swoją robotę. Nie przejmuje się tym czy jego metody wychowawcze działają, czy sytuacja się nie zmieniła. Niektórzy rodzice w nieskończoność traktują dziecko jakby się zatrzymało na etapie np. przedszkolaka i trzeba było sprawdzać czy ono zjadło, czy potrafiło się ubrać, a o jego samodzielności życiowej nie ma mowy. Toksyczny rodzic nie akceptuje niezależności dziecka. Nie liczy się dobro dziecka ale to, że jest ono rodzicowi do czegoś potrzebne. A rodzic może chcieć mieć taką maskotkę przy której się dowartościowuje i nigdy nie uszanuje dorosłości dziecka. Ta sama z pozory sytuacja - matka zabrania nastoletniej córce pójścia na imprezę może mieć zupełnie różne przyczyny i sposób realizacji. - to może być efekt dobrze znanej nastolatce zasady, że ma być w domu o 22 a impreza zaczyna się o 21. Natomiast nietoksyczny rodzic nie każe się dziecku zamknąć, bo ma się słuchać a nie pyskować, tylko np. rozważy, że może ono ma już odpowiedni wiek, by zacząć zasadę łagodzić - porozmawia z nim o co im obojgu tak naprawdę chodzi - np. rodzic stwierdzi, że boi się nocnego powrotu a córka powie, że zależy jej na obecności 22-24 bo wtedy będą świętować urodziny przyjaciółki - może uda się wypracować kompromis i zapewnić dziecku powrót, może ono same szanując uczucia rodzica i szukając rozwiązania akceptowalnego dla obu stron zamiast forsować swoje odkryje, że są inne opcje np. wrócić z rodzicami przyjaciółki która zostaje do 24 itp. Jest elastyczność w granicach rozsądku, zasady służą dzieciom a nie dowartościowaniu się rodziców, że mają władzę i smarkacz ma się słuchać - może być to nieuświadomiony lęk, że nastolatka się usamodzielnia, znajomi liczą się bardziej niż mamusia, a to niebezpieczne, więc trzeba nastolatce skrócić smycz i pokazać kto tu rządzi, - Może być tak, że mamusia miała zły dzień i siedzi sama w domu, więc czemu smarkula ma gdzieś łazić i się dobrze bawić, niech się solidaryzuje z rodzicielką - A może być i tak, że impreza nastolatki jest nie ważna, ma zostać w domu i zaopiekować się młodszym rodzeństwem bo rodzice idą do cioci Gieni... 3 raz w tym tygodniu. - Albo mamusia potrzebuje córeczki by się wypłakać, - Albo rodzice są sterroryzowani przez własne lęki - że nie skończy szkoły, zajdzie w ciążę, będzie dla nich zawsze ciężarem i nie szukają rozwiązań, tylko najchętniej by zamknęli nastolatkę w klatce; - Albo mają wizję, że dziecko ma się cały czas uczyć by dostać na medycynę i kropka, żadnych imprez - choć oceny ma świetne i od jednego wieczoru świat się nie zawali, ale nie można ryzykować, jeszcze by rodzice stracili okazję do realizowania się przez dziecko. Oczywiście opcji jest wiele i można by tak tworzyć dalej, natomiast dziecko naprawdę czuje, czy rodzicowi chodzi o jego dobro czy też ono się w tym wszystkim zupełnie nie liczy. Surowi ale sprawiedliwi rodzice są kochani i szanowani przez dzieci. Natomiast pod wpływem emocji można mówić różne rzeczy - dzieciom / nastolatkom jeszcze wypada, biorąc pod uwagę ich rozwijający się dopiero układ nerwowy, co nie znaczy, że nie można stawiać granicy formie wyrażania sprzeciwu wobec decyzji rodzica - ale uczucia są ok, dziecko może się nie zgadzać, być niezadowolone z decyzji rodzica. Toksyczni rodzice nie znoszą sprzeciwu, niezadowolenia i smutku dziecka. Potrafią nie dość, że zrobić coś przykrego dla dziecka to jeszcze oczekuję, że dziecko się po tym uśmiechnie i im podziękuje, bo inaczej oni nie dadzą sobie rady z wizerunkiem siebie jako rodzica idealnego. Oczywiście czasem rodzice toksyczny tak się zachowują w stosunku do jednego dziecka, a drugie głaszczą po główce nawet gdy ich wyzywa, bo to ukochane dziecko mamusi i jak rodzic wyżyje się na jednym to już do drugiego cierpliwość ma. Ale nawet w tym przypadku obraz dziecka nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i traktowanie go jest nieadekwatne. Tylko rola dziecka jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
paris-texas-warsaw Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 16:09 Sorvino, pięknie prawisz! To pytanie z grubej rury a propos Twojej ostatniej wypowiedzi... A jak to się dzieje, że dla jednego dziecka rodzice są lepsi/gorsi - bardziej/mniej toksyczni? Pamiętam jak prawiłaś Kropidle, że on i jego siostra byli w inny sposób ofiarami swoich rodziców (wtedy to przedstyawiałaś jako funkcję różnych ról poszczególnych dzieci w rodzinie), ale czy jest możliwe, że jedno dziecko nie byłoby w ogóle taką "ofiarą".... Wiem, że to taki temat rzeka, i wiem, że tak rzucam trochę hasło (leniwie...), ale może będziesz na fali:) Odpowiedz Link Zgłoś
sorvina Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 16:58 Paris - myślę, że dysfunkcyjna/toksyczna rodzina, to pewien chory system, który szkodzi wszystkim jego członkom - każde dziecko ponosi cenę niedojrzałości rodziców i będzie miał coś do nadrobienia, natomiast nie każde dziecko jest celem bezpośrednich ataków rodzica. Role w rodzinie dysfunkcyjnej są różne, niektóre z pozoru milsze od innych, ale każda ma swoją cenę. Myślę, że indywidualne cechy danego dziecka też czynią go mniej lub bardziej podatnym na sytuację w domu. Jednak w takiej rodzinie nikt nie może być sobą i nie jest kochany bezwarunkowo, każdy się dostosowuje do chorej sytuacji i brakuje mu zdrowych wzorców, przykładów komunikacji, budowania więzi międzyludzkich, radzenia sobie z emocjami itp. Także nawet dziecko, które nigdy nie stanie się celem zmasowanych rodzicielskich ataków nie ma wesoło, choć pod wieloma względami lepiej niż jego napiętnowany i wiecznie gnębiony brat czy siostra. Choć często każde dziecko uważa, że ma najgorzej bo nie zna perspektywy drugiego - widzi tylko, że to drugie dostaje coś, o czym ono samo marzy. Czy taki głaskany po główce ukochany synuś nie jest ofiarą dysfunkcyjnej matki? Może być mu miło w tej roli, ale on też został wykorzystany w jakiś sposób by rodzicielka zaspokoiła swoje potrzeby bycia kochającą matką. Nie pozwoliła mu się zmierzyć z frustracją pojawiającą się przy okazji stawiania dziecku granic, nie miał okazji nauczyć się realnego spojrzenia na siebie i współpracy z innymi. Wejście w środowisko zawodowe, gdzie nikt nie pada na kolana na jego widok, oraz budowanie relacji, może być dla niego szokiem i stresem nie do pokonania. Stąd wielu takich ukochanych syneczków się stacza. Nie mają zdrowej samooceny, świadomości swoich mocnych stron i nawyków by pracować nad słabościami. Zawsze wszystko było ok i nic nie musieli i nagle otoczenie wymaga, a oni nie potrafią. "Kochająca" mamusia wyhodowała sobie kalekę, ale jest szczęśliwa, bo ma kim się opiekować. Inteligentniejsza jednostka może sobie poradzić, niekoniecznie w uczciwy sposób, bo nie była uczona moralności, ale wielu odpadnie po drodze. A ten wiecznie gnębiony może okazać się silniejszy i bardziej zaradny, bo on musiał. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 17:46 sorvino, a co z róznym traktowaniem dzieci w rodzinach, gdzie matka ma osobowosc narcystyczną? coś czytałam na ten temat na stronie, czy to jest tak samo jak powyżej opisałaś: www.daughtersofnarcissisticmothers.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Terapeuci 30.08.13, 17:53 Mam prośbę o wpisywanie w temacie nazwy miasta, a w środku postu: imienia i nazwiska terapeuty, który zna się na zagadnieniu toksycznosci rodziców/rodziny i poradził sobie skutecznie z terapią osoby dorosłej/młodziezy pochodzącej z takiej dysfunkcyjnej/toksycznej rodziny. Mam nadzieję, że to pomoże wielu osobom trafic do tych własciwych terapeutów, a nie do tych przypadkowych. Zagadnienie toksycznosci (czego bym nie podejrzewała, a co wynika z wątków poruszanych na forach) to niestety bardzo częsty problem, a świadomosc tego zjawiska wśród ludzi nie jest zbyt wielka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Terapeuci 31.08.13, 18:41 Jeśli ktoś nie chce podawac miasta to może byc np. województwo, można też użyc jednorazowego nicka, żeby zachowac anonimowosc. Odpowiedz Link Zgłoś
sorvina Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 18:27 zuzi - szczegóły są różne, ale ogólna zasada jest taka sama - każda rola ma plusy i minusy - każde dziecko płaci wysoką cenę posiadania narcystycznej matki, choć czasem widać to dopiero gdy są dorosłe a nie mogą dorosnąć, uniezależnić się i uwierzyć w siebie. Przy narcystycznej matce ma się w głowie sieczkę zamiast mózgu i rekonwalescencja trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 30.08.13, 18:44 emma czytałaś książki: "Toksyczni rodzice"; "Toksyczni ludzie", tam jest wiele przykładów na toksyczne zachowania Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 09:05 zuzi.1 napisała: > emma czytałaś książki: "Toksyczni rodzice"; "Toksyczni ludzie", tam jest wiele > przykładów na toksyczne zachowania Nie czytałam. Możesz podać jakieś przykłady? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 11:02 te ksiązki są w necie proponowałabym przeczytać Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 19:42 pade napisała: > te ksiązki są w necie > proponowałabym przeczytać A nie możesz podać przykładów? Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 20:01 No ale przykłady z jakiego obszaru? Bo przykładów jest milion. Naduzycia wobec dziecka są rozne-od agresji i wyzwisk czyli-kretyn, nic nie potrafisz, do niczego sie nie nadajesz. Przez nadopiekunczosc-czyli izolacja dziecka, robienie wszystkiego za niego, wychowanie w narracji ze tylko matka sie tobą zaopiekuje, wypytywanie, straszenie niedobrym swiatem, innymi ludzmi. Albo niespełniona mama, ktora robi sobie z dziecka partnera-spedza duzo czasu razem, bez dziecka nie ma pomyslu na siebie, obciaza sobą, klopotami, itd. Albo mama, ktora nie pozwala na odrebnosc dziecka, placze albo choruje kiedy to ma inne zdanie niz ona. Napisz może o co konkretnie Ci chodzi. Bo tak to trudne pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
sorvina Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 20:19 e-emma-e - kompleksowe przedstawienie tematu wymaga napisania książki - dlatego powstały. Nikt nie jest w stanie Ci tutaj wkleić wszystkich przykładów na różne typy i dziedziny zachowań toksycznych rodziców dlatego zapraszam do lektury. Część książek można ściągnąć z chomika. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 22:06 blond_suflerka napisała: > Napisz może o co konkretnie Ci chodzi. Bo tak to trudne pisać. No wiem, że trudne. Tym bardziej, że sama nie mam konkretnego przypadku do rozpracowania, lecz zastanawiam się nad potencjalną własną toksycznością. Więc w zasadzie każda uwaga, każdy przykład, każde jakieś skojarzenie, będzie mi pomocne. Mam trójkę dzieci w wieku 6-17 lat. Sama jestem jedynaczką i zawsze tęskniłam za rodzeństwem. Pochodzę z patologicznej emocjonalnie rodziny. Moje małżeństwo nie było chyba szczęśliwe, choć nie patologiczne. Obecnie jestem wdową. Według Waszych definicji mam chyba zakusy na bycie toksyczną? Jak temu zaradzić, jak uniknąć? W jakim wieku można stwierdzić, że się ma toksyczną mamę - czy dopiero w dorosłości, czy wcześniej? Czy to nie jest tak czasem, że krnąbrne dziecko łatwiej stwierdzi, że ma toksyczną mamę, niż tzw. "grzeczne"? Zaznaczam, że na razie nie usłyszałam od swoich dzieci, żem toksyczna, ale kontakt mamy średni, raczej niewylewny. Odpowiedz Link Zgłoś
sorvina Re: Definicja: toksyczny (dysfunkcyjny) rodzic 31.08.13, 22:55 Fajny opis zwyczajnej - normalnej matki: doulawarszawa.wordpress.com/2013/08/31/do-zwyczajnych-matek-taka-odezwa/ Myślę, że będąc watką i mając wątpliwości czy jesteśmy toksyczne warto dużo czytać w temacie - książki, pojedyncze posty na forum to za mało. Ale przede wszystkich czytać mądre książki o tym jak rozmawiać z dziećmi, o komunikacji bez przemocy, okresach rozwojowych dziecka i tym jakie wtedy ma możliwości i potrzeby by traktować je adekwatnie. Czyli zamiast w nieskończoność się zastanawiać czy nie jest źle - iść naprzód starając się by było coraz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
azalia30 terapia? 31.08.13, 11:03 Jaki rodzaj terapii będzie dobry żeby rozprawić się z bagażem toksycznych rodziców? Ja chodziłam, na poznawczo-behawioralna ale jakoś nie jestem przekonana co do efektów związanych na trudnymi rodzicami. Tzn nie zajmowaliśmy się akurat tym problemem . Może powinnam spróbować jakiejś innej metody, jeśli tak to jakiej? Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: terapia? 31.08.13, 12:35 Najlepiej jak terapeuta korzysta z różnych form terapii. Wtedy korzystając z PB koryguje pewne rzeczy na bieżąco a z jakiegoś innego nurtu dobija się do źródla problemów. A jeśli chodzi o takie dobijanie to chyba psychodynamiczna jest dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
azalia30 Re: terapia? 31.08.13, 18:34 Psychodynamiczna to będzie trwała pewnie długo... ;-) a czy myślisz ze się da uporać z problemem bez dobijania się do dna? Czy też dobrą mam intuicję ze nie za bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: terapia? 31.08.13, 19:57 Psychodynamiczna trwa około roku, no może dłużej ale rok to standard. Także chyba nie tak długo, co?;) Czy da się bez tego? Nie wiem. To jest indywidualna sprawa. Może być tak, że samo uwolnienie emocji na terapii PB(no bo jak rozumiem mówisz tam również o przeszłości, czy nie?) wystarczy. A może być tak, że pewne sprawy będą wymagały szczegolnego pochylenia nad problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: terapia? 27.10.13, 22:45 forum.gazeta.pl/forum/w,567,147646655,147646655,Pomocy_nie_mam_juz_sily_na_to_wszystko.html Odpowiedz Link Zgłoś
filetta Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 28.10.13, 08:57 Moi rodzice są toksyczni. Przez wiele lat wydawało mi sie, że to ojciec jako alkoholik jest tym złym, a matka jako osoba cierpiąca i zmagajaca się z ciężkim zyciem jest tą dobrą. Teraz wiem, że oboje nie powinni byli zostać rodzicami. Uzmysłowiłąm to sobie podczas terapii indywidualnej, takiej ogólnej, dotyczącej głównie problemu uzaleznienia od partnera i szantazu emocjonalnego. W jej trakcie zaczęłam czytać "Toksycznych rodziców" i to mi dało całą wiedzę teoretyczną, jak był mi potrzebna do rozpoznania problemu i znalezienia sposobów na jego rozwiązanie. Po jakimś czasie zdecydowałam się przerwać terapię indywidualną i ropocząć terapię grupową DDA, gdzie udało mi się skonfrontować z emocjami, które wzbudzaja we mnie moi starzy. Dopiero rok po grupowej terapii wróciłam do mojej psychoterapeutki dokończyć indywidaualną. Ta trwała juz tylko jakieś 2 miesiące. Sposób radzenia sobie z problemem toksycznych rodziców jest jak najbardziej indywidualną sprawą. Mną akurat kierowała intuicja, kiedy zaledwie wyczuwałam, co jest dla mnie najlepsze. Nie zawiodłam się na niej. Wiedza teoretyczna miała o wiele mniejsze znaczenie. Ważniejsze było to, w jakim stopniu utożsamiam się z teorią i jak stosuję ja w praktyce. O wiele wazniejsze znaczenie miał czas poświęcony nie tylko na rozmyślania i analizy, ale głównie ten poświęcony na "nicnierobienie" w temacie. Pózniej okazało się, że był to czas bardzo dobrze spozytkowany na oswajanie się z tematem, na uwalnianie i nazywanie emocji, radzenie sobie z nimi, przypatrywanie się sobie w różnych rodzinnych sytuacjach. Dzięki temu zyskałam spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
milanak Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 04.12.13, 12:46 forum.gazeta.pl/forum/w,567,148378721,148378721,moja_matka_ucielesnienie_okropnej_tesciowej.html mój watek o mojej matce... Odpowiedz Link Zgłoś
g4l Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 04.12.13, 14:02 Dołączam swój: forum.gazeta.pl/forum/w,210,109939259,109939259,Rodzice_sie_mna_nie_interesuja_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 28.12.13, 21:37 forum.gazeta.pl/forum/w,898,144808446,144808446,Toksyczna_Matka_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 28.12.13, 21:41 wreszciezyc.files.wordpress.com/2012/03/forward-susan-toksyczni-rodzice1.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 31.03.14, 23:24 "Powrót do swego wew. domu" John Bradshaw www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=26&ved=0CD4QFjAFOBQ&url=http%3A%2F%2Fpl.scribd.com%2Fdoc%2F76352537%2FJohn-Bradshaw-Powrot-do-swego-wewn%25C4%2599trznego-domu&ei=U5HnUr_JPIfe7AbcvoGoBw&usg=AFQjCNHhuuVNl9IiFAe4nM73-B6lW-RGGg&bvm=bv.59930103,d.ZGU&cad=rja Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 19.11.16, 12:33 Kolejna przykra historia:forum.gazeta.pl/forum/w,10226,160998129,160998129,swieta_i_lekcewazace_zachowania_rodzicow.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 19.11.16, 21:59 Konsekwencje dla dzieci emocj. i/lub fiz. porzucenia:www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=96 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 19.11.16, 22:02 Wnioski z tego art. można spokojnie odnieść do dzieci toksycznych rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Toksyczni rodzice_wątek zbiorczy 20.11.16, 01:20 Zgadzam się. A teraz - jak z tego wyjsc ? Odpowiedz Link Zgłoś