nadzieja05
13.09.13, 14:14
to juz kolejny post na tym forum, wciaz szukam przyczyn naszych problemow w malzenstwie.
Daje nam czas, nie chce tez podejmoac pochopnych decyzji, znamy sie praie 8 lat, w malzenstwie jestesmy od 6, mamy 2letnia coreczke, ale ostatni rok to jakas porazka.
Ciagle klotnie szczegolnie w weekendy kiedy chcialbym razem spedzic czas, ciagle jest cos nie tak, klocimy sie po czym maz wychodzi z domu.
Od pewnego czasu mialam jakies podejrzenia co do meza i sekretaki z pracy mlodej, atrakcyjnej dziewczyny z dlugimi, ciemnymi wlosami i nogami od szyi do ziemii.
Dzis maz zostawil kompa z pracy w domu i przejrzalam ich historie na skypie (iem ze zle, ale teraz moge sie wiecej zadreczac). Dziewczyna pracuje u niego w biurze od lutego w kwietniu zaczely sie juz niestosowne teksty na skypie ( nie wiem co moze byc w realu) skad ma taka ladna opalenizne, ze jest sexi, moze poszliby razme na lunch, podejrzealam ale myslalam ze jest to bardziej takie po przyjacielsku, jest jeszcze kilka ciekawych tekstwo.
Moj maz jest od niej starszy o 13 lat, ta dziewczyna to jeszcze dziecko, nigdy w zyciu bym nie podejrzewala ze on bedzie prowadzil takie rozmowy bedac w malzenstwie, zdawalam sobie ze jesli by sie cos nie ulozylo to by penie sobie kogos znalazl, ale nie kiedy jest jeszcze ze mna.
Kolejna rzecz, ze kiedy jej tak slodzil, ze mna chodzil do poradni malzenskiej, po jaki grzyb????
NIgdy nie bylo tak, ze przez dlugi czas nie bylo zblizen u nas, co do mnie, moze nie jestem super laska, ale wydaje mi sie ze dbam o siebie, fryzjer, farba, paznokcie itp. a temu jeszcze mala, moze fakt ze zostalam z corka w domu spowodowal ze przestalam byc atrakcyjna dla niego?
Na codzie raczej chodze na luzie, spodnie, spodniczki jensowe, w niedziele staram sie jakos fajniej ubrac w obcisla kiecke, szpilki ale ostatnio przestalo to na nim robic wrazenie.
Sprawdzialm ostatnio jego telefon historia rozmow wykasowana, smsy wiekszosc wykasowana, historia w komie wykasowana.
Sprawdzial jeszcze na skypie jedna rozmowe z kolega do ktorego w trakcie naszej wielkiej klotni w lipcu napisal, ze ma slabosc do koleznaki z pracy, a w ostatnim tygodniu, temu samemu koledze napisal, ze ta dzieczyna to zwykly spzieg.
I teraz mam dylemat czy porozmawiac o tym z mezem, czy zosstawic to teraz i zobaczyc jak sytuacja bedzie wygldala za kilka tygodni??Co ewentualnie moge jeszcze zrobic?
Czuje sie strasznie zle z tym, zalamana, zdenerwowana, na niczym nie potrafie skupic sie.
Dziekuje za wszelkie uwagi.