Dodaj do ulubionych

Dylematy z mężem

13.01.18, 12:28
Witam. Zaczne od tego, ze jestem matka 2.5 letniego chlopca. Mam problem z zaufaniem do meza. Namawia mnie na 2 dziecko ale to co przeszłam przy nim z pierwszym nie przekonuje mnie do podjecia proby. Otoz rodzice meza sa wyjatkowymi ludzmi tesc alkoholik, ktory wyzywal mnie i mojego 2tygodniowego synka i tesciowa wiecznie chora i nieszczesliwa kobieta chcaca przekonac mnie do swojego trybu zycia, ze jest najlepszy czyli poddac sie i znosic wszystko w milczeniu. Nieatety maz stoi po stronie matki. Oboje mnie obwiniaja za wszystko. Tesciowa mnie obrazala w moim domu ale maz wzial jej strone. Gdy doszlo do rozmowy zostalo, ze teraz maz z synem do niej chodza a ja zerwalam wszelkie kontakty. Niby jest teraz spokojnie ale cos w srodku mi podpowiada, ze to cisza przed burza. Nie wiem nawet czy 2 dziecko jest pomyslem meza czy namowa ze strony jego matki by mnie w ten sposob uspokoic i dac do zrozumienia, ze jestem od nich zalezna...najbardziej boli to mnie ,ze nie potrafie zaufac mu po raz drugi...
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Dylematy z mężem 13.01.18, 12:34
      I jaki tu dylemat? Nieodpowiedzialny mąż, który nie potrafi stanąć w obronie żony, teściowie, którzy chcą kontroli. Absolutnie w tej sytuacji nie należy decydować sie na kolejne dziecko. Nie wiadomo nawet, czy związek przetrwa.
    • aqua48 Re: Dylematy z mężem 13.01.18, 13:09
      Absolutnie nie decyduj się na kolejne dziecko jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do zachowania męża. Nie bierz pod uwagę jego zapewnień, tylko konkretne czyny.
    • alsk9 Re: Dylematy z mężem 13.01.18, 14:14
      W takim przypadku męża się odstawia do jego mamusi i nie wpuszcza do domu aż się pan zastanowi o którą rodzinę chce dbać.

      Dajesz małe dziecko mężowi żeby je woził jako towarzystwo dla pijaków i współuzależnionych agresorów?? Opamiętaj się kobieto.... chcesz dziecko wychować na narkomana i przemocowca??
      • juslena Re: Dylematy z mężem 13.01.18, 15:09
        Oczywiście ze nie. Gdy mowilam, ze nie zycze sobie wizyt to słyszałam, ze nie mam prawa im zabraniac widywać wnuka a skoro jej syn jest ojcem to on moze moim rodzicom zabraniac widywać wnuka. Tesc nie przychodzi nie kontaktuje sie wogole a tesciowa nie przyjdzie dopoki ja mieszkam z jej synem. Nie mam możliwości kontrolować wszystkiego bo pracuje a synek do zlobka chodzi wiec sila rzeczy maz sie zajmuje popołudniami. Nie mam sily sluchac jego biadolenia o jego rodziców i sluchania jaka to jestem wredna i podla kobieta.
    • alsk9 Re: Dylematy z mężem 13.01.18, 15:07

      A co do tego jak rozwiązać twoje problemy życiowe - nie rób teraz absolutnie dziecka. Za to zrób sobie terapię współuzależnień. Na nfz są bezpłatne i ośrodków jest dużo w każdej okolicy. To dla ciebie jedyna droga żeby ogarnąć siebie, przyszłość dziecka i swoją sytuację w małżeństwie. Idź sama , dokształć się w czym tkwisz i i co znaczy mieć alkoholową rodzinę, poznaj system i schematy, później namów męża na podobną terapię, dla niego DDA, chyba że on już pije wzorem tatusia to namów go na terapię uzależnień - generalnie idź do najbliższego ośrodka uzależnień (wygogluj sobie albo zapytaj w gminie/mopsie gdzie są) i chodź na wykłady o uzależnieniach a później na indywidualną terapię i na grupową. To dla ciebie i twojego męża jedyna droga do normalności.

      www.google.pl/search?client=firefox-b&dcr=0&ei=7BBaWovkA8S8swH45oaYDg&q=terapia+wsp%C3%B3%C5%82uzale%C5%BCnie%C5%84+polska+nfz&oq=terapia+wsp%C3%B3%C5%82uzale%C5%BCnie%C5%84+polska+nfz&gs_l=psy-ab.3...7324.8572.0.9499.5.5.0.0.0.0.126.603.0j5.5.0....0...1c.1.64.psy-ab..0.0.0....0.-n2eqq8R1fQ
    • alpepe Re: Dylematy z mężem 13.01.18, 17:21
      Dziewczyno, zabezpieczaj się na wszystkie sposoby. Z jednym dzieckiem łatwiej uciec od patologii, z dwojgiem ciężko.
    • anonim_ka Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 00:36
      Ogromnie żałuję , że tak późno zaczęłam terapie . Wcześniejsza wiedza o skutkach życia we współuzależnieniu , pozwoliłaby mi na podjęcie korzystnych decyzji. Masz szansę nie popełnić moich błędów. pozdrawiam :))
    • enith Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 05:02
      Dobrze ci intuicja podpowiada, to nie są warunki do sprowadzania drugiego dziecka na świat. Mężowi nie ufasz, nie możesz na niego liczyć, jest pod głębokim wpływem swoich patologicznych rodziców... Myśl przyszłościowo: jeśli kiedyś będziesz musiała się ewakuować z tego związku, łatwiej ci będzie z jednym czy z dwojgiem dzieci? Masz jasną sytuację i tego się trzymaj. Ufaj swojej intuicji, a nie namowom męża, który wielokrotnie cię zawiódł i w którym nie masz wsparcia.
    • milva24 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 11:37
      Nie zdecydowałabym się w Twojej sytuacji na drugie dziecko.
      • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 12:00
        „teść alkoholik, ktory wyzywal mnie i mojego 2tygodniowego synka „

        W jaki sposób wyzywał 2- tygodniowe dziecko? O wyzwiskach pod adresem 2- tygodniowego dziecka jeszxze nie słyszałam.

        „i tesciowa wiecznie chora i nieszczesliwa kobieta chcaca przekonac mnie do swojego trybu zycia, ze jest najlepszy czyli poddać sie i znosic wszystko w milczeniu. Nieatety maz stoi po stronie matki. Oboje mnie obwiniaja za wszystko. Tesciowa mnie obrazala w moim domu ale maz wzial jej strone. „

        I to jest DYLEMAT? Jak dla mnie to wyjątkowo jasna sytuacja.
        • yoma Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 12:13
          >W jaki sposób wyzywał 2- tygodniowe dziecko? O wyzwiskach pod adresem 2- tygodniowego dziecka jeszxze nie słyszałam.

          Och, od bękartów chociażby.
        • juslena Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 14:48
          Ze pier...gowniarza. I ma w dupie bachora...
          • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 15:09
            Czy ja dobrze rozumiem ze teraz mąż bierze synka i sami chodzą do teściów ? I Ty nawet nie wiesz co tam sie dzieje?
            Jak w tej chwili określany jest syn i jak Ciebie nazywają w jego obecności?
            • juslena Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 16:03
              Tak dokładnie. Maz mi nie mowi. Raz gdy wyczulam papierosy, ktorymi smierdzial syn urzadzilam awanture i od tamtej pory nie wyczulam syna dymem. Wiem ze moj temat jest poruszany bo maz raz zapytal mnie jak dlugo jeszcze będę sie tak zachowywac bo jego mama nie moze po nocach spac przeze mnie...
              • milva24 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 17:54
                A jak poza tym Wam się układa? Bo może tu trzeba myśleć o separacji a nie o drugim dziecku...
                • juslena Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 18:18
                  Odkad zerwalam kontakt z tesciami i zabronilam wogole o nich wspominać jest między nami spokoj. Wiadomo drobne sprzeczki sa ale nie ma juz ostrych awantur jak dawniej. Mimo to ciagle jakis cichy glosik mi mowi ze to jeszcze nie koniec. I nie wiem czy to juz moje nastawienie obronne czy faktycznie jest cos na rzeczy.
                  • alsk9 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 19:23
                    Jest dużo na rzeczy. Mąż nie widzi problemu teściów, wozi tam wasze dziecko, przyzwyczaja do patologii, chorych emocji, wyzwisk teścia, pijackich awantur które tam są. Tobie dogryza licząc że za jakiś czas się ugniesz i dostosujesz do zaspakajania teściów.
                    A ty udajesz że nic się nie dzieje a sprzedałaś dziecko patologii za swój pozorny spokój w domu.
                    Nic nie jest załatwione póki z mężem nie mówicie jednym głosem.
                    I będzie gorzej, a z dziecka zrobicie kartę przetargową i źle się to dla niego skończy.
                    Idź na terapię!! A jak sama się ogarniesz to namów na nią męża albo od niego odejdź.
              • barbra25 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 19:18
                juslena napisał(a):

                > Tak dokładnie. Maz mi nie mowi. Raz gdy wyczulam papierosy, ktorymi smierdzial
                > syn urzadzilam awanture i od tamtej pory nie wyczulam syna dymem. Wiem ze moj t
                > emat jest poruszany bo maz raz zapytal mnie jak dlugo jeszcze będę sie tak zach
                > owywac bo jego mama nie moze po nocach spac przeze mnie...

                Wyśmiałabym ten argument głośno tak aby syn alkoholików pojął bez słów Twój stosunek do patologii. A gdyby okazało się, że wnuczek jest molestowany przez dziadków? W pijackich rodzinach wszystko jest możliwe a Ciebie tam nie ma w czasie tych wizyt - nie wiesz co dziecku wybijają do głowy. Martw się tym dzieckiem, które już masz i śmiej się z propozycji męża w spawie drugiego dziecka albo omawiaj dogłębnie aby poznać prawdziwe argumenty tej propozycji. Jeśli drugie to a i owszem ale z kimś kto da Tobie i dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Nie może biedaczka spać po nocach...to niech pisze listy do św. Mikołaja. Sorry, się rozpedziłam. Jak długo będziesz się "tak"zachowywać? To pytanie Twojego męża czy teściów?
                • juslena Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 19:34
                  To pytanie padlo od teściowej maz dokladnie przekazal. Zapytalam czemu nie martwil sie o mnie kiedy to ja przez ta sytuację nie moglam spac o skonczylo sie ze dostalam leki...od tamtej pory noe ma tematu raz jeden powiedzial ze obie jestesmy siebie warte.
                  • alsk9 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 19:49
                    Nie jest tajemnicą, że panowie na żony sobie wybierają kobiety podobne charakterologicznie do mamusi. Nie zawsze to widać od razu, po latach uderza. Mamusia tkwi w patologii z pijakiem awanturnikiem i do niego dostosowuje życie całej rodziny jazgocząc przy tym ostro, ty zamiast siąść z mężem twarzą w twarz i się solidnie rozmówić jak z dorosłym, to dostosowujesz się i trzymasz się mocno faceta który jest przeciwko tobie i nie przeszkadza mu wyzywanie żony i dziecka.
                    • juslena Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 11:59
                      Jak rozmawiać z kims kto nie widzi problemu. Gdy udalo mi sie z nim spokojnie porozmawiać przyznal mi racje ale jedno spotkanie z matka i zmienil zdanie. Nie mam juz sily mowic a gdy mowie czego oczekuje przytakuje a po telefonie od matki bierze dziecko i szlak trafia cala rozmowe bo babcia chce zobaczyc wnuka i nie zwarza ze maly ma katar czy goraczke. Raz udalo mi sie przemowic do rozumu. Maly mial zapalenie ucha a jego brat obchodzil akurat urodziny i nas zaprosil. Powiedzialam ze jesli chce moze pojsc ale ja z chorym dzieckiem nigdzie sie nie wybieram i wszyscy zostalismy w domu. Efekt taki ze brat nie rozmawia z mezem i chyba sie mocno pogniewali bo chrzesnikowi noe zlozyl zyczen na swieta. Jego zona miala do mnie pretensje ze nie powiadomilismy jej o chorobie tesciowej dodam bo okazalo sie ze ma bakterie odporna na leki i to powodowalo u niej ciagle przeziębienie. Ostatnio miala zabieg na udroznienie zatok i zrobila z tego afere na miare przeszczepu serca. Smiac mi sie chce z calej sytuacji. Powiedzialam ze nie chce slyszec ozadnych urojonych chorobach bo bedac w wieku 50lat powinna miec coś w tej glowie. A jak taka schorowana niech idzie do hospicjum. I moze nie to ze sie boje poprostu mam dosc awanur i kłótni, ktore odbijaja sie na dziecku. Kusi mnie by wypytac meza o tematy poruszane na ich spotkaniach ale wiem ze nie uslysze prawdy. Maz rozmawiając ze swoja rodzina zamyka sie w pokoju. Ja nie kryje kontaktu z moimi bliskimi.
                      • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 13:36
                        „Jak rozmawiać z kims kto nie widzi problemu. „

                        NIE rozmawiać. Skoro widzisz ze rozmawianie nie skutkuje.

                        „po telefonie od matki bierze dziecko i szlak trafia cala rozmowe bo babcia chce zobaczyc wnuka i nie zwarza ze maly ma katar czy goraczke.”

                        „Raz udalo mi sie przemowic do rozumu. Maly mial zapalenie ucha a jego brat obchodzil akurat urodziny i nas zaprosil. Powiedzialam ze jesli chce moze pojsc ale ja z chorym dzieckiem nigdzie sie nie wybieram i wszyscy zostalismy w domu.”

                        Czyli raz jedyny chore dziecko zostało w domu bo normalnoscia jest ze chore dziecko, z gorączka, jest zabierane do babci „ bo babciachce zobaczyć wnuka”.

                        Na Twoim miejscu powiedziałabym stanowczo „ chore dziecko zostaje w domu”. A gdyby chciał zabrać siłą, to wyzwalabym policję i wnioskowałabym o ograniczenie praw rodzicielskich.

                        „Śmiać mi sie chce z calej sytuacji.” Zapewniam Cie ze jesli zrezygnujesz z pracy i bedziesz miała dodatkowo noworodka, to Ci juz nie bedzie do śmiechu. W tej chwili mąż jeszcze jakos sie z Tobą liczy bo masz prace.

                        „Maz rozmawiając ze swoja rodzina zamyka sie w pokoju.” To jest istotny symbol - ostentacyjne odgradzanie sie od Ciebie, ale ważniejsze jest to, ze to ze swoimi rodzicami a nie z Toba omawia najwazniejsze sprawy życiowe. Ze to oni sa jego partnerami życiowymi a nie Ty. Przy czym słowo „ partnerzy” tez nie jest trafne, on robi to co mu matka każe. W tej chwili każe mu miec drugie dziecko to Ci truje dupę drugim dzieckiem.
                        Powiedziałabym wyraznie „ dopóki żona i dziecko nie sa dla Ciebie rodzina to nie ma mowy o drugim dziecku”. I trzymałabym sie tego. Mam nadzieje ze nie zajdziesz w ciaze zeby zadowolić tesciowa i zeby mąż sie w koncu zamknął.
                        • barbra25 Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 14:33
                          Jak zamyka się w pokoju? Mówi "nie wchodź bo ja tu teraz z mamą konspiruję" a Tobie pozostaje podglądanie przez dziurkę od klucza? A gdybyś weszła do tego pokoju uśmiechnięta jakgdyby nigdy nic? Wygląda na to, że Twój mąż był wychowany tak aby dostosowywać się do wymagań bliskich, nie wyrażać swojego zdania i nie sprzeciwiać rodzicom. Tylko, że teraz jest już dużym chłopcem i może a nawet powinien mieć swoje zdanie w sprawie zabierania chorego dziecka na rodzinne spędy. Wygląda to tak jakby chciał zadowolić każdego. Zarówno Ciebie jak i rodzinę pochodzenia. Nie zważając na swoje własne zdanie i niesprzyjające okoliczności. Zapytaj czy ma swoje własne zdanie i dlaczego boi się sprzeciwiać swoim rodzicom. Boi się ich?
                          • juslena Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 15:47
                            Cos w tum rodzaju. Bierze telefon oznajmia ze idzie zadzwonić i zamyka za soba drzwi. Czasem syn wejdzie do pokoju ale wtedy maz konczy rozmowe. Nie wchodze bo nie interesuje mnie o czym rozmawiają. Bardzo często dzwoni do swoich dziadkow raz w tygodniu to minimum. Do matki nie wiem jak często bo nie mowi a ja nie pytam.
                        • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 15:18
                          forum.gazeta.pl/forum/w,898,162193893,162193893,Problem_z_rodzina_.html

                          Moze jeszcze ten wątek przeczytaj.
    • zuzi.1 Re: Dylematy z mężem 15.01.18, 19:19
      "Nieatety maz stoi po stronie matki." I to jedno zdanie stanowi odpowiedz na twoje pytanie. Chcesz miec kolejne dziecko z facetem, który nie stoi po twojej stronie i nie jest wobec ciebie lojalny???? Taki człowiek to nie jest dobry kandydat na męża, a juz na ojca kolejnego dziecka tym bardziej.
    • dzikakaczka45 Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 14:20
      A czy Ty chcesz drugiego dziecka? tak sama dla siebie? czy chcesz to dziecko miec z tym czlowiekiem czy dla samego posiadania dziecka? moze najpierw odpowiedz sobie na te pytania...
      • juslena Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 17:03
        Tak chce miec drugie dziecko. Dla syna by nie zostal kiedys sam na tym swiecie i dla siebie bo zawsze chciałam miec duzo dzieci. Czy z tym mężczyzną i tak i nie
        • verdana Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 19:05
          Syn nie zostanie sam, tylko z żoną/partnerką. O ile nie będzie miał przed oczyma fatalnego małżeństwa rodziców, w którym matka tkwi tylko dlatego,że nie moze odejść z dwojgiem dzieci. Niewiele mu przyjdzie z rodzeństwa, jeśli nie będzie umiał ułożyć sobie życia rodzinnego.
        • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 20:29
          „Czy z tym mężczyzną i tak i nie”

          A co przemawia za tym mężczyzną ?
          • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 16.01.18, 20:31
            Jeszcze dopytam. Tam doszło do jakiejś formy przemocy fizycznej ze strony tesciow czy męża?
            • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 08:05
              Za jest to ze go znam i wiem ze w pewnym stopniu moglabym liczyć na jego pomoc przy dzieciach. Przyznal ze z pierwszym bylo mu trudno bo bal sie zrobic mu krzywde... Tak to nie raz tylko tesciowa odepchnela mnie od wozka z dzieckiem. Maz mnie nie uderzyl a do tescia sama sie nie zblizalam bo mial wygląd jakby kogos mial zabic strach bylo sie nawet odezwac. Kiedys jak mnie zaprosili na grilla poszlam ale zostalam przywitana przez przyszlego tescia slowami "po co tu przyszlas". Powiedzialam mezowi ze to byl ostatni raz kiedy do jego rodzicow poszlam bez niego.
              • ola_dom Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 09:35
                juslena napisał(a):

                > Maz mnie nie uderzyl

                no ludzki Pan...!

                > Powiedzialam mezowi ze to byl ostatni raz kiedy do jego rodzicow poszlam bez niego.

                hmmm... A jak idziesz z nim, to Cię broni przed nimi? Przed chwilą pisałaś coś innego - więc po co w ogóle chodzisz tam, gdzie tak Cię traktują?
                • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:30
                  Bo nie do końca mi chyba uwierzyl dlatego tak powiedzialam. Przy mezu nie maja takiej smialosci.
              • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:02
                „Kiedyś jak mnie zaprosili na grilla poszlam ale zostalam przywitana przez przyszlego tescia slowami "po co tu przyszlas"
                Czyli to było jeszcze przed slubem, a jak wyglądał Wasz ślub i wesele?
                Mąż pochodzi z alkoholowej rodziny? On sam pije czy nie?
                Teściowie sa jawnie napastliwi i nie ukrywają nienawiści do Ciebie. Stanął kiedyś w Twojej obronie?
                Wspominałaś ze musiałaś brać leki po urodzeniu pierwszego dziecka. Co sie stało? Opisz ta sytuacje.
                A mąż Cie nigdy nie popchnął ani nie szarpnął?
                • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:34
                  To bylo skromne przyjecie wiec bylo spokojnie bez zadnych awantur. Tak bralam i nadal biore leki na uspokojenie nerwow. Lekarz stwierdził u mnie nerwice serca. Fizycznej przemocy od strony meza nie ma. Nie stana nigdy po mojej stronie. Zawsze to ja bylam winna bo jak powiedziała tesciowa nie mam co robic i problemu na sile szukam.
                  • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:35
                    Tak maz popija.
                    • ola_dom Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:46
                      juslena napisał(a):

                      > Tak maz popija.

                      łojezu...
                      I Ty NAPRAWDĘ zastanawiasz się, czy chcesz mieć w tych okolicznościach kolejne dziecko?
                      Czy Ty jesteś DDA?
                    • alsk9 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:50
                      >Tak maz popija.


                      Czyli jesteś kolejną współuzależnioną ślepą na realia kobietą..
                      Która jeszcze mówi, że właściwie to z mężem to drugie dzicko by chciała mieć...

                      Przypatrz się dobrze teściowej. To ty sama za 10 lat. Patrz kim będziesz jeśli nie pójdziesz na terapię i jakie piekło zrobisz własnym dzieciom i każdemu kto w tej rodzinie będzie chciał być.

                      Kobieto!! Nie bądź patologią! Idź do najbliższego ośrodka uzależnień!! natychmiast!!!!!!!
                      • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 10:59
                        Opisz prosze sama końcówkę ciąży, jak sie odnosili do Ciebie i mąż i teściowie jak byłaś w 8-9 miesiącu i tuż po urodzeniu dziecka.
                        • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 11:17
                          Cala ciaze zle znosilam. Koncowka jej byla ciezka ponieważ jestem niska a dość sporo przytylam i ciezko bylo mi sie poruszać po mieszkaniu. Mąż byl nawet cierpliwy do mnie ale gdy rodzice dzwonili z zaproszeniem na obiad musialam isc bo martwia sie o mnie. Nie interesowalo ich ze mam gorszy dzien i wolalabym polezec niz siedziec przy stole i jesc cos co mi nie smakowało. Po urodzeniu maz staral się pomagać a tesciowa gdy zobaczyla malego nie reagowala na moje prośby jakbym byla duchem albo zwyczajnie robila jak sama chciala. Gdy chcialam od niej wziąć synka by go nakarmic odwracala sie do mnie plecami. Z kazdwj wizyty kontrolnej zdawalam jej raporty albo maz to robil gdy odmawialam. Tlumaczyl to troska babci o wnuka. Ok super ale tak doslownie z każdej wizyty. Ja bedac na badaniach w ciazy tez do mnie dzwonila pytajac sie jak maleństwo sie rozwija. Troche bylo to fajne ale po pewnym czasie zaczelo mnie meczyc to wszystko.
                          • eriu Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 11:29
                            "Mąż byl nawet cierpliwy" - mąż to powinien skakać koło Ciebie w ciąży i dbać o Twój komfort i dobre samopoczucie i to bez łaski. Nosiłaś Wasze wspólne dziecko w sobie. To jest niezdrowa sytuacja, że w ciąży, kiedy źle się czułaś jeździłaś zadowolić teściową na obiadek.

                            Dziewczyny mają rację: szukaj terapii, walcz o siebie i swój komfort. Dla Twojego dziecka to też ogromnie ważne. Moi rodzicie powielali schematy rodzinne i to niesamowicie wpłynęło na moje życie w sposób negatywny np. problem z ułożeniem życia prywatnego. A co do rodzeństwa dla dziecka: mam rodzeństwo i tak skopane z nim relacje z powodu rodziców, że to jest bardzo przykre, ale nic nie mogę z tym zrobić. Terapia to pierwszy krok, zebby poprawić życie Twoje i dziecka! Odwagi!
                      • aqua48 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 11:06
                        Przyłączam się po przeczytaniu całego wątku. Jak najszybciej znajdź dla SIEBIE ośrodek i terapię dla współuzależnionych od alkoholu.
                        Opisujesz sytuacje które włos na głowie jeżą, a które uznajesz za normalne. Pozwalasz na wyjścia z domu chorego dziecka by spełnić fanaberie dorosłego, pozwalasz się na oczach dziecka traktować bez żadnego szacunku, pozwalasz na pobyt dziecka w otoczeniu które do ciebie nie ma żadnego szacunku, pozwalasz by mąż nie stawał po Twojej stronie i nie bronił Cię przed krzywdzącymi zarzutami, nie masz w nim wsparcia i nie daje on Ci poczucia bezpieczeństwa. Pije.
                        I jeszcze rozważasz planowanie drugiego dziecka...Ręce mi opadły. Terapia, terapia i otwórz oczy dziewczyno!
                        • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 14:51
                          I Autorka i jej mąż zadowalają tesciowa.

                          Tesciowa każe przyjechać- Autorka jedzie mimo ze sie źle czuje w ciąży.
                          Dziecko jest chore ale jedzie do teściowej bo babcia chce zobaczyć wnuka.
                          W tej chwili Autorka rozważa zajście w ciąże bomąż ja namawia. A mąż ją namawia do tego czego chce jego matka.

                          Co by sie stało gdybys sie sprzeciwiła mężowi i stanęła po stronie dziecka? Moze powiedz „ chore dziecko zostaje w domu” albo „ moje dziecko nie odwiedza awanturującego sie alkoholika” i zobacz jak zareaguje.
                          Na razie Cie nie uderzył ale wiesz ze jesli sie sprzeciwisz to Cie uderzy, prawda? I to Cie powstrzymuje przed sprzeciwem.

                          Z jakiej rodziny pochodzisz? W Twojej rodzinie matka miała w domu cos do powiedzenia czy drżała ze strachu przed mężem i teściami?
                          „ Mąż był nawet cierpliwy”- mnie tez az ciarki po plecach przeszły.

                          No to zajdź w druga ciążę i
                          1) albo bedziesz posłuszna niewolnica
                          2) albo bedziesz sie tułać po domach dla samotnej matki.

                          • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 15:33
                            W mojej rodzinie maz stal za zona a zona za mezem. Gdybym wiedziala ze sie przewroce to bym usiadla. Jestem pierwszy raz w takiej patologii i nie umie sie odnaleźć. Tak boje sie meza bo jest gwałtowny.
                            • ola_dom Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 15:47
                              juslena napisał(a):

                              > Jestem pierwszy raz w takiej patologii i nie umie sie odnaleźć. Tak boje sie meza bo jest gwałtowny.

                              Problem właśnie w tym, że Ty próbujesz się odnaleźć w nienormalnej sytuacji, dopasować się do niej - a powinnaś uciekać. Jeśli nawet nie dosłownie, to na pewno nie należy się "odnajdować" w czymś, co jest patologią - bo oznacza to mniejsze lub większe dopasowanie się do niej.

                              Dołączę do chóru - IDŹ NA TERAPIĘ. Terapia dla osób współuzależnionych jest darmowa, dość łatwo dostępna i przeważnie naprawdę fachowa.
                              Przy czym "terapia dla współuzależnionych" nie oznacza, że chodzą tam tylko żony pijaków, którzy leżą w bramie, a jak wstają, to tylko po to, żeby nastukać żonie.
                              Wystarczy, że ktoś bliski "pije ryzykownie" - a o Twoim mężu przecież możesz tak powiedzieć?
                              Poza tym masz nerwicę, niewykluczone, że także z tego powodu.
                              Terapia to pierwsza i podstawowa rzecz, jaką powinnaś teraz zrobić.
                            • alsk9 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 17:24
                              >Jestem pierwszy raz w takiej patologii i nie umie sie odnaleźć. Tak boje sie meza bo jest gwałtowny.

                              Nie wierzę. Gdybyś nie doświadczała przemocy emocjonalnej w domu rodzinnym (despoci? nadmiarowa kontrola? zaburzenia psychiczne? olanie dzieci? ) - to byś w tym związku nie była wcale, zabrałabyś stamtąd dziecko, a rodzice by zrobili wszystko by cię z tego układu wyciągnąć. Zwiewałabyś z krzykiem od tego popijającego faceta i jego awanturującej się rodziny - przy pierwszych ich zachowaniach.
                              Będąc ze zdrowego domu- nie dostosowywałabyś się - bo nie musiałabyś się zastanawiać co jest normalne a co nie, nie zastanawiałabyś się jak się w innej odmianie patologii odnaleźć. Rodzina wyjściowa zawaliła - nie dała ci siły i świadomości - tylko uległość i kłótliwość. A teraz skupiona na wojnie z teściową i kontrolowaniu siły focha - nie widzisz nawet że dzieci wychowujesz do patologii nałogów agresji .. oddałaś dziecko agresorom, i chcesz jeszcze jedno zrobić by ich zaspokoić...

                              Nie wierzę w twoją normalną rodzinę wyjściową.
                              • alsk9 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 17:28
                                Pierwsze zadanie dla Ciebie na terapii - odkłamać swoją rzeczywistość.
                                Nerwicę masz nie bez powodu. Im więcej faktów zamiatasz pod dywan , tym podświadomość wyraźniej mówi "obudź się kobieto!".
                                Terapia. Jedyna droga.
                              • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 18:15
                                Moi rodzice byli wymagający. Bylo nas czwórka do tego gospodarstwo...raz zabrali mnie z dzieckiem i postawili mezowi warunek, ze jesli jeszcze raz sytuacja sie powtorzy to wezma mnie z dzieckiem i pomoga w sprawie rozwodu. Ja zgodzilam sie wrócić bo maz przystal na terapie chodzilismy 2miesiace ale stwierdził, ze celowo chce z niego wariata zrobic i odmowil chodzenia tam. Ja rece zalamalam bo co dalej robic wrocilam do pracy a synka poslalam do zlobka...
                                • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 18:30
                                  Na czym ta terapia polegała?
                                  • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 18:39
                                    Początek wygladal tak, ze mieliśmy powiedzieć co nas sprowadzilo. Pozniej omawilismy problemy o ktorych wspomnialismy czyli moim zdanniem nie zdrowa wiez meza z rodzicami, brak wsparcia z jego strony i zostawieniu mnie samej z jego rodzina. Podsumowanie bylo, ze maz musi podjac decyzję o ktora rodzine chce bardziej dbac. Nie doszlo do dalszych spotkan bo maz odmowil a na sile nic sie nie da zrobic.
                                    • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 18:44
                                      A poza tym ze rodzice byli wymagający to jak wygladal / wyglada teraz Twoj dom rodzinny?
                                      Czy któreś z rodzicow nadużywa alkoholu?
                                      • juslena Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 18:57
                                        Teraz tata. Wcześniej pewnie tez tylko tego nie widziałam. Nie pamiętam czy byly z tego powodu awantury w domu ale wiem, ze moj ojciec nigdy nikomu nie ublizal ani nie grozil wlasna smiercia bo cos poszlo nie tak jak chcial. Na wsi waluta bylo wino lub wodka za sasiedzka przysluge.
                                        • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 00:08
                                          Ale napisz prosze wiecej o swoim domu rodzinnym. Jakie masz obecnie kontakty z rodzicami i rodzeństwem?
                                    • aqua48 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 21:06
                                      juslena napisał(a):

                                      > Podsumowanie bylo, ze maz musi podjac decyzję o ktora rodzine chce bardziej
                                      > dbac. Nie doszlo do dalszych spotkan bo maz odmowil a na sile nic sie nie da z
                                      > robic.

                                      Czyli już powinnaś wiedzieć którą rodzinę mąż tak naprawdę wybrał i o którą chce dbać.
                                      Szkoda, że tamtą terapię przerwałaś, ale nic straconego. Nie musisz chodzić na terapię z mężem. Możesz sama po to by się wzmocnić psychicznie, by wiedzieć co zrobić kiedy mąż pije lub zaczyna być gwałtowny albo agresywny i jak chronić Wasze dziecko, bo to ono jest w najgorszej sytuacji w tym momencie, a Ty jako matka musisz o jego dobro dbać, zapewnić mu dorastanie w normalnych warunkach, w domu bez awantur, picia i zezwolenia na brak szacunku. To jest Twoja nadrzędna rola, nie rodzenie kolejnego dziecka, i dlatego terapię musisz wznowić. Dasz radę.
                                      • alsk9 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 21:25
                                        Ale dla autorki terapia współuzależnień, w ośrodku uzależnień, plus wykłady o alkoholizmie które w takich ośrodkach są organizowane plus terapia indywidualna i grupowa. A nie tamta na którą chodzili razem z mężem-pewnie jakaś rodzinna, pewnie też by pomogła ale w sytuacji autorki powinna iśc do ośrodka leczenia uzależnień. Dziwne, że autorka od męża uzależniła swoją terapię.
                                        Czy autorko aby nie przeżywasz życia jako marionetka?
                                        Unikając używania własnej woli i decyzyjności?
                                        Jak osobowość zależna?
                                        Rodzice cię zabrali od męża(jak małe dziecko?), rodzice mężowi pogrozili że będzie rozwód(chwalebne,że huknęli na niego w twojej obronie ale ty powinnaś umieć sama mieć taką postawę wobec innych by cię nie gnoili. dziecko patrzy i się uczy że matkę można olewać i nie szanować przesiąka agresją) , mąż obiecał terapię to wróciłaś, mąż olał terapię to rozłożyłaś ręce i żyjesz z nim dalej...teściowa i mąż chcą drugiego dziecka więc bliska jesteś rodzenia, mąż zabiera chore dziecko do pijaków to coś tam gadasz przeciw ale mu pozwalasz... Jakaś totalna bierność, spełnianie wymagań innych i brak własnego kręgosłupa. Nie staraj się dostosować do patologii i domowej przemocy. Idź na wykłady o alkoholizmie, podejmij terapię.
                                • gonzo_101 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 23:00
                                  Czyli mąż dostał ultimatum, albo się ogarnie, albo wracasz do rodziców? I co zmieniło się coś na lepsze? Nie. Mało tego właśnie udowodniłaś mężowi i teściom ile warte jest twoje słowo. Pokazałaś, że pomimo nie dotrzymania warunków ( przerwanie terapii) zostałaś przy mężu. Brawo Ty. Dlaczego on miałby cię dalej szanować skoro ty sama siebie nie szanujesz?
                                  Twój mąż już dokonał wyboru i określił o którą rodzinę się zatroszczy. Otwórz oczy dziewczyno bo w najlepszym wypadku skończysz na marginesie układu mąż-teściowie, jako inkubator na kolejnych potomków. Na terapię marsz.
                            • barbra25 Re: Dylematy z mężem 17.01.18, 17:41
                              juslena napisał(a):

                              > W mojej rodzinie maz stal za zona a zona za mezem. Gdybym wiedziala ze sie prze
                              > wroce to bym usiadla. Jestem pierwszy raz w takiej patologii i nie umie sie odn
                              > aleźć. Tak boje sie meza bo jest gwałtowny.

                              W takim razie włącz dyktafon w telefonie (masz?) nagraj go i nie bój się tym razem wejść do pokoju, w którym omawia zachcianki teściowej. Powiedz że nie podoba Ci się takie zachowanie i co on na to. Takie nagranie możesz wykorzystać później przeciw niemu w sprawie rozwodowej.
    • juslena Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 14:10
      Dziś zabrałam sie w sobie i powiedzialam mezowi, ze raz nie zgadzam sie na zabieranie syna do ludzi, ktorzy mnie nie szanuja a dwa jesli chce miec drugie dziecko ma sie zebrac do kupy i dac mi i dziecku poczucie bezpieczeństwa. Bo do tek pory nastawienie mam takie, ze z kazdej strony spodziewam sie ataku. Impuls byl taki, ze mnie oklamal nic strasznego to nie bylo ale sam fakt robienia tajemnicy ze spotkan z matka i rozmow za zamknietymi drzwiami. Wpadl w histeria rzucil myszka od komputera a ta rozbila sie. Polecial do kuchni a pozniej do nas wrocil placzac co mi sie porobilo, ze nagle odwalam o jego rodzine. Powiedzialam, ze juz dosc dlugo tolerowalam brak szacunku ze strony jego matki i wyzwiska od ojca. Jak chce byc z nami prosze bardzo ale ma zaczac myslec samodzielnie a nie tanczyc jak mu rodzinka kaze. Wyszlam do pracy nie wiem czy zastane ich w domu albo co zastane. Zobaczymy. Czas pokaze czy dobrze zrobilam. Dzieki Wam nabralam tej odwagi dziekuje.
      • ola_dom Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 16:43
        juslena napisał(a):

        > Dziś zabrałam sie w sobie i powiedzialam mezowi, ze raz nie zgadzam sie na
        > zabieranie syna do ludzi, ktorzy mnie nie szanuja
        > a dwa jesli chce miec drugie dziecko ma sie zebrac do kupy i dac mi i dziecku
        > poczucie bezpieczeństwa.
        > Czas pokaze czy dobrze zrobilam.

        Gratulacje za odwagę.
        Teraz życzę konsekwencji, bo bez tego nic się nie uda.
        Bo nie ma wątpliwości, że zrobiłaś dobrze. Ale nie mniej ważne są kolejne kroki.
        Powodzenia, trzymam kciuki.
        • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 17:42
          Bardzo dobrze zrobiłaś. Nie mogę Cie skrytykować ani nawet zasugerować co mogłabyś zrobic lepiej. Wyraziłas sie jasno i precyzyjnie. A pan dostał histerii ....... No coz, przerosło to bidoczka, myślał ze wystarczy potruć dupę o drugim dziecku zeby to dziecko pojawiło sie na swiecie...... a tu niespodzianka. Żona zdecydowanie informuje go o swoich oczekiwaniach.

          Pisz dalej. My tu jesteśmy po to zeby Cie wspierać.
      • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 17:41
        Kobieto. Ważna jest jedna rzecz - pan na terapię uzależnionych ty na współuzależnionych. Odbyć w całości. Poukładać w głowie każdy osobno co w jego życiu ma być ważne. Nauczyć się nowych relacji wzajemnych.
        Bez terapii twój mąż sobie nie poradzi. Jeśli sam już popija i wypiera problem - to zaraz ci będzie odwalał w domu cyrki, na zmianę furie , awantury, płacze, szantaże emocjonalne.
        Ty musisz mieć świadomość w czym jesteś i na co się zdecydowałaś wychodząc za aktywnego alkoholika związanego mocno z innymi alkoholikami.
        Świadomość uzyskasz na terapii. Idź na nią.
        Może dzięki temu uda ci się nakłonić także męża do zmiany, bo będzie się musiał dostosować do nowej ciebie.
        Ale nie licz na cud. Bo może go nie być.
        Pilnuj granic.
        www.youtube.com/watch?v=NtLpAAEenX4
        odsłuchaj.

        Na razie usiłujesz przerzucić problem z waszego związku, relacji i męża popijania - wyłącznie na teściów.
        Problem uwikłania męża w jego rodziców to nie jest wasz jedyny problem. Mąż jest alkoholowo-przemocowy. Bez rodziców nadal będzie.
        Całość waszego życia, emocji, jest do przerobienia, do ułożenia na nowo. A najważniejszym tu jest nałóg twojego męża który będzie się wzmagał i twoje współuzależnienie. Kłótnie o chodzenie do teściów nie rozwiążą problemu. Nie u teściów on jest, jest w waszych emocjach i głowie, trzeba je ułożyć z terapeutą.


        • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 18:17
          www.youtube.com/watch?v=BuzECKgkkwAitd
          dużo różnych treści do odsłuchania
          Ale terapia zrobi dużo więcej, bo nauczysz się bardziej praktyki i ogarniania swoich emocji.

          Zawalcz o lepsze życie dla siebie, dla kolejnego pokolenia, dla dziecka które już jest. Nie przekazuj im pałeczki tej chorej sztafety międzypokoleniowej.
          • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 19:23
            www.youtube.com/watch?v=TKC1ktQOdR4
            Słucham tego właśnie - ciekawy przekaz dla dziecka i ciebie jako już rodzica.
            Wytrwaj w robieniu porządków, warto.
            • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 19:32
              www.youtube.com/user/ipzptp

              i cały zestaw
              • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 19:46
                www.youtube.com/watch?v=qqI17TpHvTA
                tu np dla Ciebie..
                • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 20:37
                  www.youtube.com/watch?v=oyeBbCF3QWg

                  te kilka części sensownie nakreślają obraz
                  w sumie system zachowań, dostosowań, dotyczy różnorakich uzależnień
      • barbra25 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 19:09
        To i ja dołączę do klaszczących: brawo Ty.
      • alsk9 Re: Dylematy z mężem 18.01.18, 21:03
        I uwaga - gdyby ktokolwiek z rodziny męża lub mąż startował do Ciebie z łapami żeby cię "utemperować" nie bój się dzwonić na policję. Jeśli ten ktoś będzie pod wpływem to tym lepiej, mniej się z nim będą certolić.
        Jeśli mąż będzie pod wpływem a zabierze dziecko - zgłoś na policję. To karalne.
        Nie bój się mówić o problemie, zgłaszać, itd. Instytucje Ci pomogą jeśli będziesz świadoma praw i będziesz wymagać reakcji odpowiednich służb. Ustaw sobie cel i działaj konsekwentnie. Załóż pancerz na nerwy by być odporną na manipulacje i awantury. Uważaj jednak bo Twój brak konsekwencji może spowodować regres.
        • aqua48 Re: Dylematy z mężem 19.01.18, 09:26
          Dodam - pamiętaj, że TY nie masz problemu z teściami, masz problem z mężem..I to ON zamiast tworzyć związek z TOBĄ utworzył go ze swoimi rodzicami. Nie podawaj jako argumentu zgody na drugie dziecko. Bo mąż może pozornie zmienić się do czasu Twojej drugiej ciąży, a potem osiągnąwszy swój cel wrócić do dawnych zachowań. Pamiętaj, że czeka Was przeprowadzona i ukończona terapia, zmiana zachowań, zmiana stosunku do dziecka i wyjście męża z popijania. To dużo pracy i tak naprawdę nie wiadomo czy mąż będzie Ci w tej drodze towarzyszył - to jego wybór zupełnie niezależny od Twojej własnej drogi do szacunku dla siebie i godnego życia, ale Ty już zaczęłaś i to bardzo dobrze.
      • biszkopty35 Re: Dylematy z mężem 21.01.18, 00:08
        Błąd istotny dla rozwoju wydarzeń pojawił się na początku: nie należy się zgadzać na samotne wizyty męża z dzieckiem u jego rodziców. Jesteście małżeństwem i jesteście jednym. Razem skladacie te wizyty albo razem ich nie skladacie. Jesli żonę źle sie traktuje, maz staje po stronie żony. Jeśli nie da sie nic zrobić z zachowniem teściów, nadchodzi dla męża czas określenia się: okazuje się mężem i ojcem albo ciągle tylko synem. Nie sa to puste słowa. Przerobilismy na własnej skórze. Odmowilam składania wizyt tesciom i nie zgodzilam by mąż jeździł tam z dziećmi. Mogli ich odwiedzać u nas. Mąż rozumiał wszystko i wiem jak ciężko mu było, bo te lata wychowywania po to, by mame zadowolic nie tak łatwo odkręcić. Poskutowalo. Teraz relacje z teściami są poprawne. Odwiedzamy ich, oni nas.
    • alsk9 Re: Dylematy z mężem 20.01.18, 17:17
      Poczytaj też sobie wypowiedzi dzieci alkoholików

      forum.gazeta.pl/forum/f,25314,DDA.html

      • alsk9 Re: Dylematy z mężem 20.01.18, 17:19
        malzenstwojestdobre.pl/category/problemy-w-malzenstwie/przyczyny-problemow/dorosle-dzieci-alkoholikow/

        nadzieja-dda.blogspot.com/p/magazyn-charaktery.html
        • alsk9 Re: Dylematy z mężem 20.01.18, 17:20
          malzenstwojestdobre.pl/category/dialog-w-malzenstwie/
          • alsk9 Re: Dylematy z mężem 20.01.18, 17:30
            www.domprzedsiebiorczosci.pl/porzuceni-dla-mamusi/

            generalnie stronka chyba mocno pro-katolicka (rozwód to zuo) ale niektóre artykuły może ci się przydadzą na własne potrzeby.
    • juslena Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 07:25
      Po dlugim spokoju wczoraj urzadzil mi awanturę o matke. Pomimo naszej rozmowy, ze nie życzę sobie by syna tam zabieral dostal furii ale tak doslownie. Zaczal mnie obrażać i grozic. Powiedzial, ze jestem smieszna wymagajac szacunku od jego rodziny skoro ja ich nie szanuję.. Stwierdził rowniez ze z domu to ja sie bede wynosic...z chęcią ale na ta chwilę nie mam dokad...pracuje teraz na rano a w nocy powlanczal swiatlo dal telewizor na glosno i nie moglam spac...dosłownie jestem wykończona juz sama nie wiem co mam zrobic...
      • biszkopty35 Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 08:55
        Zachował się chamsko. Skup się na chronieniu dziecka. niech nie widzi smutnej zaplakanej mamy i nie słyszy awantur w domu.
        Sytuacja jest trudna. Oderwać męża od macierzystej rodziny sama nie dasz rady (nie chodzi mi o model całkowitego zerwania kontaktów, tylko o mentalne i emocjonalne postawienie Ciebie i syna na pierwszym miejscu). Musi spotkać autorytet, który mu powie, ze to konieczne. Kto byłby dla Twojego męża autorytetem? Na marginesie dodam, ze w tym procesie dojrzewania Twojego męża musi pojawić się moment, w którym stanie na własnych nogach: nie od zarządzania przez mama do zarządzania przez żonę. Ten moment samotności i pewnego cierpienia dla Ciebie też będzie trudny, ale musisz go wspierać, np. wyprowadzajac się z domu na jakiś czas ( mówisz na ile) i być cierpliwa.
        • juslena Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 10:55
          Po tym co usłyszałam nie spodziewam sie jakiejkolwiek współpracy. Chciałabym by walczyl tak zajadle o mnie jak robi to o matke. Wczoraj gdy bylam w pobliżu wychodzil, jak maly byl przy mnie nie reagował na probe zabawy z nim bo ja bylam...
          • biszkopty35 Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 11:19
            chce cie ukarac, pokazac co stracisz i gdzie twoje miejsce (przy dziecku). przemocowiec. nad tym się pracuje. tylko on musi dostrzec problem i chcieć zmiany.
            • juslena Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 11:29
              On tej zmiany nie chce bylo mu dobrze gdy bylam ulegla i godzilam sie na wszystko...teraz gdy mowie stop pokazuje swoje najprawdziwsze oblicze...ale nie spodziewam sie ze będzie chcial takich zmian co ja...
              • biszkopty35 Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 15:46
                a jakich chcesz zmian?
              • biszkopty35 Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 16:54
                a jakich chcesz zmian?
        • ola_dom Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 11:42
          biszkopty35 napisał(a):

          > Zachował się chamsko.

          On się nie zachował "chamsko". To była (jest) regularna przemoc, a to inna kategoria.
          • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 15:01
            Do Autorki- mam nadzieje, ze przynajmniej kwestia tego drugiego dziecka jest jasna.
            • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 16:34
              Przyszło mi do głowy, ze historia juz wykracza poza ramy tego forum.
              Proponuje Ci opisać to samo na forum rozwodowym.
              forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html

              Ale jednak myśle, ze w takiej sytuacji należałoby wezwać policję i koniecznie skontaktować sie z miejscowym ośrodkiem pomocy kobietom. Tutaj happy endu nie bedzie. Twoj mąż ma za zadanie dostarczyć matce niewolnicy, Ty sie stawiasz, on jest pod ciągła presja ze strony matki ( pewnie dlatego dostał tego ataku furii), jego matka nigdy nie pogodzi sie z tym, ze Ty ta niewolnica nie jestes. Mąż sie nigdy rodzicom nie przeciwstawi.
              Moim zdaniem dojdzie do kolejnych atakow przemocy. I nie zdziwiłoby mnie wcale gdyby małżonek razem z mamusia rzucili sie na Ciebie z pięściami.
              • marychakrycha Re: Dylematy z mężem 14.03.18, 21:12
                Ale swinia i ty sie zastanawialas nad 2 dzieckiem. Ja ci zycze jakiegos super wspierajacego 2 meza. On jeszcze do tego wszystkiego zlosliwy musi byc, ze takie rzeczy robi.
      • juslena Re: Dylematy z mężem 16.03.18, 08:28
        Mieszkam na Śląsku. Bylam juz w ośrodku i jestem umowiona z prawnikiem. Dowiem sie jakie mi beda prawa przysługiwać. Trudno sam dazyl do tego..
        • fusun1804 Re: Dylematy z mężem 16.03.18, 13:40
          juslena napisał(a):

          > Mieszkam na Śląsku. Bylam juz w ośrodku i jestem umowiona z prawnikiem. Dowiem
          > sie jakie mi beda prawa przysługiwać. Trudno sam dazyl do tego..

          Brawo Juslena! Brawo! Bardzo dobrze, szkoda ze ja w Twoim wieku nie byłam taka mądra i przenikliwa.
          • juslena Re: Dylematy z mężem 16.03.18, 15:02
            Dziekuje ale nie jestem madra gdybym byla nie znalazlabym sie tu...
            • ola_dom Re: Dylematy z mężem 16.03.18, 15:10
              juslena napisał(a):

              > Dziekuje ale nie jestem madra gdybym byla nie znalazlabym sie tu...

              TO NIEPRAWDA.
              Głupi jest nie ten, co wpada w tarapaty - bo nie wszystko w życiu zależy od nas;
              tylko ten, co uparcie w nich tkwi i nie stara się nic zrobić, żeby się z nich wydostać. Ty robisz.
    • barbra25 Re: Dylematy z mężem 15.03.18, 16:01
      Juslena czy szukasz mieszkania gdzie mogłabyś się wyprowadzić od awanturujscego się męża? W jakim województwie pracujesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka