Dodaj do ulubionych

problem z córką!!!!

24.05.07, 09:42
Naprawdę nie wiem już co robić mam straszne problemy z 15 letnią córką, które
zaczęły sie w gimnazjum, zero chęci do nauki,bijatyki w szkole, picie,
palenie, chłopcy co chwilę inny, zuopełna ignirancja mnie i męża, znikające
pieniądze, chć wiemy że tylko ona mogła wziąść,żadne rozmowy- prośby, groźby
nie pomagają nie wiem jak do niej dotrzeć- może pomoże psycholog?
poradzcie bo jestem całowicie złamana
Obserwuj wątek
    • mikka32 Re: problem z córką!!!! 24.05.07, 18:02
      widze,ze nie jestem sama .Mam taka sama sytuacje,tyle ze moja ma 12 lat i nie
      podbiera pieniedzy jeszcze i narazie nie pije ,tylko pali. A najsmieszniejsze
      jest to ,ze tesciowa jest psychologiem. Tez nie wiem co robic, jestem zalamana
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem z córką!!!! 30.05.07, 23:28
      O takich najbardziej podstawowych kłopotach z nastolatkami napisałam w
      wątku "problem z nastolatką". Może to pomoże Pani zrozumieć, co dzieje się z
      córką na jej, częściowo nieświadomym poziomie. Warto cośjeszcze poczytać na ten
      temat, bo , w istocie, nie jest to łatwy okres. Ostatnio nawet obserwuje się,
      że dziewczynki przeżywają ten okres burzliwiej oraz, że przejmują bardzo męskie
      zachowania i postawy, jakby rywalizując w tym z chłopcami.
      Jednak z Pani listu wynika, że problemy z córką wykraczają już
      poza "tradycyjne" problemy dorastania oraz, że zaczęły się one wcześnie i
      eskalują. Do tego zaczynają się ocierać o przekraczanie prawa. Tu już nie można
      zwlekać i czekać,, aż przejdzie bo jesteście Państwo wszyscy zagrożeni. Jeśli
      Państwo tego nie zrobiliście, proszę skontaktować się z pedagogiem szkolnym.
      Może pomoże, zainterweniuje lub wesprze Państwa i córkę w tym trudnym
      okresie.Ma tę przewagę, że może obserwować córkę poza środowiskiem domowym i w
      grupie rówieśniczej. To mogą być cenne informacje. Następna możliwość ( a
      właściwie konieczność ) to podjęcie terapii rodzinnej. Proszę się nie dziwić i
      nie oburzać. Problemy z córką są poważne i warto przyjrzeć się im z różnych
      stron. Można posłać do psychologa tylko córkę, ale ona może odebrać to jako
      atak na nią.Dzieci mają taką tendencję i lubią nie doceniać dobrych intencji
      rodziców. Poza tym ona sama może nie być zmotywowana do zmian i bojkotować
      terapię. Nadto, gdy Państwo zdecydujecie się na terapię rodzinną dacie córce
      znak, że problem jest wspólny,że jesteście gotowi jej słuchać, a nie jedynie
      naprawiać i że możecie razem podjmować decyzje i zobowiązania. Taka terapia
      pomoże też może i Państwu coś zrozumieć i usłyszeć od córki. Myślę, że jej
      zachowania oddalają ją od Państwa,bo trudno ją rozumieć, nie można jej
      akceptować, złości i czyni Państwa bezradnymi.Oczywiście można różnie rozumieć
      źródło problemów córki,ale można zobaczyć je jako problem rodzinny. To nic
      wstydliwego, to raczej przejaw poważnego traktowania sytuacji, która również
      dotyczyć Państwa. Warto też córce pokazać inne uczucia do niej, niż tylko złość
      i rozczarowanie nią. Przecież tak naprawdę kochacie ją Państwo i martwicie się
      o nią, choć, gdy ona tak się zachowuje to jest to bardzo trudno okazać. I nie
      ma się co dziwić. Proszę przemyśleć spokojnie to co napisałam i zacząć
      działać. Już nie ma dużo czasu. Życzę wytrwałości i poprawy sytuacji, choć
      wymagać to będzie czasu. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka