my.szka
29.11.07, 14:38
Mój mąż mieszka ze mną już tylko dla dziecka, które niedawno się
urodziło. Tylko dlatego, żeby mi przy nim pomagać, gdyż pomocy ze
strony rodziny nie mamy. Najchętniej jednak by się wyprowadził. Taka
sytuacja wpędza mnie w depresję, coraz większą, gdyż zaczyna mnie
traktować jako zwykłego sublokatora-wychodzi gdzie chce, kiedy chce.
Opowiada mi o koleżankach z pracy. Ja nie mam siły powiedzieć
mu,żeby się wyprowadził, a to wieczne czekanie i opowieści mnie
wykańczają. Tym bardziej, że moje uczucie (niestety)trwa nadal i to
bardzo mnie rani. Co jest lepsze dla mnie dla dziecka, wspólne
mieszkanie, czy wyprowadzka męża-jak myślicie.