Dodaj do ulubionych

boje się....

10.04.08, 09:16
boję się samotności ....
samotności w wieczory, gdzie mała już śpi,a ja nie mam komu
opowiedzieć, jak mi źle było przez cały dzień, albo że mi się nie
chce naczyń pozmywać, albo ..... brakuje mi Go bardzo, bradzo
brakuje.
Obserwuj wątek
    • dusia75 Re: boje się.... 10.04.08, 09:43
      Wiesz miałam tak samo ale tylko na początku. Z Adamem zawsze dużo
      rozmawialiśmy, omawialiśmy każdą rzecz, nawet jak jechał na 5-6 godz
      do pracy dzwoniliśmy do siebie po kilka razy. Fakt że ja mam dwójkę
      dzieci i dużo spraw z nimi związane: lekcje itd, oraz pracuję w domu
      przy kompie więc czasu mam niewiele. Staram sobie zorganizować czas
      aby nie czuć że jestem sama, tak na prawdę to wręcz czasami brak mi
      chwili samotności i spokoju. Może spróbuj znaleść sobie jakieś
      zajęcie które odwróci Twoją uwagę. Niestety to jest jeszcze jedna
      sprawa z którą musimy się uporać i znaleść swój sposób. Trzymam
      kciuki pozdrawiam Edyta
    • kasik2222 Re: boje się.... 10.04.08, 09:53
      u mnie minęły 4 i pół miesiąca. Nauczyłam się samotnych wieczorów,
      już mnie do tego stopnia nie przerażają jak na początku. Weekendy są
      dalej okropne, ale staram się wychodzić z małą z domu. Na początku
      organizowałam wieczory, umawiałam się, żeby tylko nie siedzieć sama,
      ktokolwiek musiał być. Teraz już nie. Potrzebuję chwili samotności.
      Ty też się tego nauczysz, będziesz potrzebować wyciszenia. Ja
      najbardziej boję się poprostu życia w samotności, mam wrażenie że
      nie jestem stworzona do bycia samej. No ale jestem sama. Boję się
      sama wychowywać dziecko, codziennych obowiązków, na które potrzeba
      dwóch, a nie jednej osoby. Ale tak potoczyło się nasze życie. Kasia
    • trelka10 Re: boje się.... 10.04.08, 10:19
      chyba kazda z nas przeżywa tak samo. Nauczyłam sie juz samotnosći a kiedys nie
      potrafiłam sie obejsć bez ludzi. Teraz najchetniej siedziałabym sama w domu ale
      wychodze dla dzieci. Nie lubie supermaketów bo nie moge patrzec na usmiechniete
      "pełne" rodziny. Najgorszy jest strach czy dam rade ze wszystkim czy dobrze
      wychowam dzieci, co bedzie gdy nagle z jednym w nocy trzeba bedzie pójsć do
      lekarza?
      ELa
    • aniawdowa Re: boje się.... 10.04.08, 19:27
      Mysle ze wieczory sa własnie najgorsze w ciągu dnia praca,dzieci,dom itp. choć wtedy tez sie mysli to jednak wieczorem nastepuje ta chwila ciszy.
      Czasem jak siadam wieczorem przed tv czuje spokój moge troche odetchnąc po całym dniu a czasem kiedy tak usiade to szlak mnie trafia dlaczego musze siedziec sama.
      Zawsze siedzielismy razem wieczorami duzo rozmawialismy a kiedy Pawła nie było(pracował za granicą) to wisielismy na skype do północy.
      Tyle zawsze mielismy sobie do powiedzenia teraz wieczorem nie ma do kogo sie człowiek odezwac.
      Bardzo długo jakis rok nie mogłam spac siedziałam czasem do 2-3 w nocy od kiedy poszłam do pracy choc to sie zmieniło jestem bardziej zmeczona wiec nie mam problemu z zasnieciem.
      I czesto własnie zeby nie czuc tak tej samotnosci poprostu ide przytulam sie do dzieci i zasypiam.
      • reniawdowa Re: boje się.... 11.04.08, 19:29
        Też nie lubię wieczorów! Chodzę spać razem z dziećmi, bo kiedy
        siedzę sama to ryczę...Boję się tego, co będzie dalej; boję się, że
        sobie ze wszystkim nie poradzę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka