domatorka
15.04.08, 10:02
Jestem 12 lat po ślubie, stosunki z teściową bardzo różnie się
układały przez ten czas. Ale generalnie pomimo zachowanego dystansu
nie rzucałyśmy się n się na siebie, nie było awantur.
Dwa miesiące temu mój mąż poinformował ją telefonicznie (mieszkamy
250 km od siebie), że będzie miała kolejnego wnuka bądź wnuczkę.
Podobno się ucieszyła. I co się dzieje dalej... Od tamtej pory nigdy
nie spytała męża jak ja się czuję, czy wszystko jest w porządku z
maluszkiem. Nawet nie wspomnę, że do mnie w tym czasie ani razu nie
zadzwoniła. Mąż oczywiście ją broni - mówi, że jak chcę z nią
porozmawiać to ja powinnam zadzwonić. A Wam jak się wydaje powinnam
czy dać sobie spokój?