Dodaj do ulubionych

Jestem ciągle kontrolowana :(

06.05.08, 23:15
przez mojego narzeczonego trwa to już kilka ładnych lat.Jesteśmy ze sobą 9 lat
i mamy dwoje dzieci, wcześniej jakoś nie zwracałam na to uwagi ale powoli robi
się to denerwujące wypytuje o każdy telefon,sms,sprawdza moją pocztę
internetową i zawarte w niej wiadomości,wypytuje mnie o każde słowo-szczegół z
rozmowy nawet z moją mamą,bratem,rodziną nie mam kompletnie żadnej prywatności
jeśli czegoś nie chce mu powiedzieć zaraz się naburmusza i chodzi wkurzony
ciągle wypytując się co,kto i dlaczego jak się go pytam czemu ciągle mnie tak
sprawdza twierdzi że mi nie ufa bo kiedyś jakieś 6 lat temu jego kumple
naopowiadali mu głupot na mój temat i rozmowa się urywa albo dopowiada sobie
że chodzi na nocki a ja z dziećmi w domu siedzę i on nie wie co ja robię jak
go nie ma moim zdaniem jest to jakieś chore nigdy go nie zdradziłam, nie
flirtowałam z innymi mężczyznami no po prostu nie dałam mu powodu do takiego
kontrolowania,sprawdzania mnie.Opiera się tylko na opowieściach kumpli nie ma
i nie miał kompletnie żadnego dowodu że robiłam rzeczy o których mu naopowiadali.
Zapytałam go: To po co ze mną jesteś przez tyle lat skoro mi nie ufasz i czy
do końca życia będzie mnie tak sprawdzał oczywiście odpowiedzi BRAK.
Ogólnie należy on do osób nerwowych i zawsze stawia na swoim nawet jeśli nie
ma racji, potrafi zrobić aferę z byle czego.
Myślałam o terapii ale jak dowiedział się o kosztach około 550zł za sesję a
miało ich być 6 to stwierdził że nie wyda tyle kasy bo mu szkoda.
Jak mam z nim postępować w takiej sytuacji a może wybrać się z nim do jakiegoś
psychoterapeuty już nie wiem proszę doradzcie coś.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 08:32
      matko boska w glowie mi sie to nie miesci
    • kicia031 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 09:50
      A gdzie za sesje terapi placi sie 550pln?
      • m_zonka Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 10:06
        Nadkontrola jest formą naduzycia czy przemocy. Na terapię można
        chodzic na kasę chorych albo np. część na kasę chorych, a np.
        mniejszą część na prywatne sesje u tego samego terapeuty.
        • bebe52 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 11:25
          Tu w UK wyszło 150f za sesję.Dziś będziemy rozmawiać i jeśli sobie nie wyjaśnimy
          tego to go chyba do psychiatry zabiorę.
          • bea53 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 11:48
            Nikogo na siłe nie zmienisz ani nie zaciągniesz do psychiatry, jesli on nie ma
            takiej potrzeby. Mozesz zrobic coś tylko ze swoim zyciem i probowac dzialac w
            kierunku własnej terapii co robic i jak sie zachowywac w takiej sytuacji..
            • bebe52 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 12:03
              No dobrze ale on chyba również powinien coś z tym problemem robić nadmierne
              kontrolowanie nie jest normalne.
              • m_zonka Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 07.05.08, 12:26
                > No dobrze ale on chyba również powinien coś z tym problemem robić
                nadmierne
                > kontrolowanie nie jest normalne.

                Nie jest. Ale nikogo nie zmienisz na siłę. Możesz jedynie poprzez
                swoją terapie dowiedziec się: 1. dlaczego znaazłaś się w takim
                związku, jakie podświadome motywy Toba kierowały, 2. na czym
                polegaja mechanizmy funkcjonowania Twojego związku, te, których nie
                jestes świadoma, jaki jest TWÓJ udział w tym funkcjonowaniu, 3.jak
                to zmienić poprzez zmianę SWOICH zachowań.
    • amelkalexi Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 08.05.08, 12:46
      Bylam 7 lat z takim panem.... Bylo coraz gorzej, jego zazdrosc nie
      pozwalala mi zyc. Ciagla kontrola, ciagle sprawdzanie gdzie i z
      kim... On jest po prostu psycholem... z ciezka odmiana paranoi... Do
      tego byl agresywny:-( Coz, nie chcial zmienic siebie...probowal
      zmienic mnie... wiec pozwolilam na zmiany. Spakowalam sie i
      odeszlam. Zaczelam nowe, wolne zycie z kims, kto ufa i nie
      ogranicza. On grozil, ze zabije... mnie, siebie itd... ale jakos
      oboje trwamy przy zyciu, tylko jemu kazdy zwiazek sie sypie, bo
      ktora chce zyc pod ciagla kontrola??? I z ciaglymi atakami wscieklej
      zazdrosci???
      • womania Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 09.05.08, 08:54
        jak jestes w uk, to tu sa rozne fundacje pomagajace w kwestiach
        przemocy w rodzinie (bo to jest forma przemocy: emocjonalna presja,
        nadkontrola itp.)
        poszukaj w internecie, najpierw zadzwon na niebieska linie womensaid
        (lub womanaid..)
        mozna terapie znalezx taniej, wlasnie przez jakas fundacje (np.
        womans trust - oni tez maja rozne warsztaty).
        pozdrawiam
    • kol.3 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 10.05.08, 07:58
      Rozstać się, bo Cię zniszczy.
    • bj32 Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 10.05.08, 16:16
      Upewnij się na PiP czy u jakiegoś prawnika [moze Biuro Porad
      Obywatelskich? W każdym wiekszym miescie jest za free], bo zdaje
      sie, ze sprawdzanie czyjejś prywatnej korespondencji, w tym maili,
      smsów - jest niezgodne z prawem. Masz absolutne prawo do sfery
      prywatnej, w której on nie ma prawa Ci grzebać. I wtedy jak jeszcze
      raz sie zacznie domagać - zagrozić w celach dydaktycznych
      zgłoszeniem przestepstwa. Moze zadziała.
      Inna metoda to ola jego dąsy. Niech sie burmuszy do rozpęku. Kasować
      smsy, połączenia w telefonie itd. Z rodziną ostentacyjnie szeptać po
      kątach, a małżonkowi nie mówić, o czym, albo mówić, że o sadzeniu
      konwalii i jego obsesji.
      Ostatecznie faktycznie sie odizolować, zanim Cię zamęczy. Jeśli
      wierzy bardziej kumplom niż żonie, to on ma problem, nie Ty.
      Chorobliwa zazdrość może być niebezpieczna....
      • kicia031 BJ 10.07.08, 09:39
        te wszystkie sposoby moga byc dobre w relacji z normalnym
        czlowiekiem, ale tu chyba norma zostala przekroczona. Z wariatem nie
        ma co dyskutowac, trzeba uciekac.
    • sandomi Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 09.06.08, 23:36
      Coś wiem na ten temat, przezylam podobna sytuacje i okazalo sie ze
      moj maz ma klopoty z samym soba psychiatra przyepisal mu leki ktore
      bierze 3x dziennie...moze to pomoze mam nadzieje bo juz nie
      mieszkamy razem bo zaczal miec takie paranoje ze chwilami bylo to
      smieszne... ale jest to choroba ktora moze przeistoczyc sie w
      depresje. moj maz tez mnie kontrolowal nawet do tej pory wmawia mi
      ze prowadzilam uslugi... bedzac z dwojka dzieci (5,5 roku i 1,5)w
      domu (kawalerce okolo 30 m2). Coz ja czekam moze sie zmieni wroci do
      dawnej osoby chociaz mam coraz mniej optymizmu...
      • kurka.domowa Re: Jestem ciągle kontrolowana :( 09.07.08, 22:23
        To się nazywa kompleks Otella.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka