gebka0
01.12.08, 18:38
mam 2 miesieczna coreczke pierwsze 6 tygodni byly dla mnie trudne mala bardzo sie zachlystywala ja ja karmilam i plakalam bo balam sie o nia ze jej cos sie stanie byla ze mna mama poznije mala zachorowala na zapalenie pluc niby bylo juz wszystko dobrze ale dzisija mialam napad leku o mala boje sie wychodzic na spacery zeby nie zachorowala boje sie kontaktow z ludzmi kazd ekichniecie czy kaszlniecie powoduje ze potrafie plakac godzine ze cos znowu z karmieneim jest lepeij zdarza sie zadko ale nadal slucham kazdego jej łyka czy te leki powinnam jakos skontrolowac moze to hormony czy to mi przejdzie czy poprostu moja psychika bedzie juz taka starchliwa do konca zycia :( czasami mnie to przeraza w koncu tyle lat z moja niunia a ja ja tak kocham tylko czy zawsze bede sie tak bac :((