panekd
20.01.09, 18:21
Pol roku temu moje malzenstwo dopadl powazny kryzys. Zreszta nie
pierwszy ale tym razem bylam zdecydowana na odejscie-po trzech
cichych miesiacach .Znalazlam prace, kiepsko platna, ale
zawsze.Postanowilam jeszcze porozmawiac z mezem i przemowil,
zapomnielismy o wszystkim i mialo juz to nigdy nie wrocic.Namówił
mnie na zrezygnowanie z pracy. Dzis jestem w czwartym miesiacu ciazy
(mam juz jedno dziecko ), a moj mąż od tygodnia nie odzywa sie do
mnie. Byla klotnia, ale moim zdaniem o nic waznego. Nie czuje sie
winna zeby mnie karac. Ja nie zniose tego po raz kolejny. Co mam
robic? W ciąży, bez pracy. Samotna mama z dwojka dzieci? Rozsądek
mówi mi zostan, ale będę mósiała prosić o każdą zlotówkę, w
małżeństwie bez miłości i czesto uslysze ze nie jestem nic warta.
Nie mam sily