Dodaj do ulubionych

Agresja i Przeklinanie Pomocy!!!

28.01.09, 12:49
Witam i bardzo proszę o radę przeklinanie jest moją zmorą nie wiem jak mam
sobie z tym radzić,non stop używam wulgaryzmów nawet do swoich małych dzieci
jestem bardzo nerwową osobą i nie radzę sobie z tym.Wiem że powinnam
skorzystać z wizyty u psychologa lub psychiatry bo dłużej nie dam rady
funkcjonować.Non stop mam pretensje do męża że nic nie robi że nie interesują
go nasze dzieci,a tak naprawdę kiedy wraca z pracy jemy wspólnie obiad a potem
zabiera dzieci do pokoju i siedzi z niemi aż ja posprzątam po obiedzie zrobię
kolację przygotuję posłania dla dzieci potem je kąpię i kładę spać.Jednak
kiedy siedzę z dziećmi od rana do jego powrotu potrafię krzyczeć na swoje
dzieci drzeć się i je karać za to że się biją czy że kłócą się o coś.Starszy
synek jest trochę opózniony czasem nie docierają do niego podstawowe pytania
ma takie swoje upodobania jak (skarpetki antypoślizgowe czy koszulki),które
non stop musi mieć na sobie,jest to strasznie męczące nie daję sobie już rady
z moją agresją i z tym przeklinaniem iż kiedy zacznę przeklinać nie myślę nad
tym co mówię.Strasznie się boję pójść do specjalisty ze swoim problemem,bardzo
kocham swoje dzieci ale boję się o ich psychikę!Co pani może mi poradzić co
powinnam zrobić do jakiego lekarza się udać.
Obserwuj wątek
    • kicia031 Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 28.01.09, 14:45
      Czy twoj synek jest diagnozowany w kierunku Zespolu Aspergera i
      autyzmu?
      • kluchaleniwa Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 28.01.09, 14:55
        Ja też jestem nerwus,przeklinam,wyzywam-ale chyba nie ma takiej
        skali jak u Ciebie.Moje dzieci(dwoje już dorosłych)czasem zwracają
        mi uwage,pomaga,bo wiem ,że im przykro i mężowi tez.Zaczęłam się
        zastanawiać po co się tak zachowuje i dochodze do wniosku,że nie
        warto się wściekać,bo życie za krótkie.Ty może faktycznie poszukaj
        pomocy u jakiegoś specjalisty,bo wykończysz siebie,dzieci,a mąż Cie
        w koncu zostawi,bo będzie miał po prostu dość.Nikomu Twoje
        zachowanie nie wychodzi na dobre-może jesteś
        przemęczona,niedoceniona-zastanów sie najpierw gdzie jest powód
        takiego zachowania.Może to coś da.
      • monika_monik do kicia031 29.01.09, 21:15
        Dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności,ale z innych powodów jednakże
        badaliśmy go w kierunku autyzmu ponieważ od urodzenia było z nim coś nie tak
        sprawiał wrażenie dziecka niesłyszącego był bardzo zamknięty w sobie ma wiele
        cechy autyzmu.Nie wiem czemu o to pytasz dodam iż przed zajściem w ciążę nie
        byłam taka,jednak zanim mogłam zajść w ciążę miałam operację i dopiero wtedy
        nam się udało ciąża od początku była zagrożona miałam od samego początku skurcze
        i według lekarzy to są mikrouszkodzenia organizmu.
        • kicia031 Re: do kicia031 30.01.09, 13:32
          Pytalam dlatego, bo zupelnie inna jest sytuacja matki, ktora nie
          radzi sobie ze zwykla codziennoscia, i matki, ktora zmaga sie z
          dodatkowymi wyzwaniami.

          Sadze tak jak przedmowczynie, ze powinnac poszukac pomocy lekarza -
          u mnie taka agresja jest pierwszym symptomem nawrotu depresji, ale
          to sie leczy i mozna z tym zyc, tylko trzeba sie zmierzyc z
          problemem.
    • beliska Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 30.01.09, 10:28
      Moniko-Monik, idź do specjalisty. Nie ma się czego bać. Być moze masz nerwicowe zaburzenia. Być moze potrzebujesz leków, terapii. Wyładowujesz emocje przeklinając i złoszcząc się. Za duzo tych zlych emocji i trzeba nad tym zapanować dla dobra rodziny i samej Ciebie. Dostaniesz odpowiednią pomoc, rady, jak sobie radzić, moze leki. Nie wiem czego sie boisz, bo nie ma zupełnie czego. Możliwe, ze ten lęk tez wynika z Twojego stanu emocjonalnego, błędnego koła frustracji, emocji, nawyku takiego a nie innego odreagowywania, a potem żalu, poczucia winy. Nie warto tak się męczyć. Im szybciej poszukasz pomocy realnej/ a myslę, że jesteś blisko tego kroku, bo zdajesz sobie sprawę, że dzieje się źle, męczysz się i napisałas tutaj/, tym szybciej zaczniesz dawac sobie radę z sobą i poprawisz Wasze rodzinne stosunki. Na forum pomocy, która przełozy się na Twoje życie nie uzyskasz. Co najwyżej radę, jak ta moja.
      • monika_monik do beliska 30.01.09, 12:48
        Witam cię.Wielkie dzięki za słowa zrozumienia myślałam, że wszyscy napiszą mi
        same przykre rzeczy na mój temat,a tu coś takiego,jeszcze raz wielkie
        dzięki.Powiedz mi jeśli jesteś w stanie,do jakiego lekarza powinnam się
        udać,powinien to być psycholog,psychiatra,jak się do niego dostać czy powinnam
        mieć jakieś skierowanie od lekarza rodzinnego?Jak się przygotować do takiej
        wizyty,od czego zacząć rozmowę.monik
        • beliska Re: do beliska 30.01.09, 13:35
          Jak napisano bez skierowania, a czy wybierzesz psychiatrę czy psychologa to już chyba nie jest najistotniejsze. Wiele osób woli psychologa nie wiedzieć czemu. Nie wiem jak się przygotować...chyba nie trzeba się jakoś specjalnie starac;) Lekarz wie jak pokierować rozmową, co jest ważne do diagnozy, poznania Twojego problemu i pewno spyta, a Ty odpowiesz. Opowiesz jak nam tutaj o tym co się dzieje z Tobą. Pozdrawiam:)
    • maglinka Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 30.01.09, 13:26
      Do psychologa i psychiatry można iść bez skierowania.
      Agresja rośnie ze zmęczeniem. Zastanów się czy w ciągu dnia pozwalasz sobie na odpoczynek ("ja posprzątam po obiedzie zrobię kolację przygotuję posłania dla dzieci potem je kąpię i kładę spać ") może od dziś po obiedzie najpierw półgodziny relaksu, a przed południem też np. jakaś bajka dla dzieci
      • monika_monik Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 31.01.09, 21:49
        Dzięki wielkie drogie panie za wypowiedzi i rady.Mogę powiedzieć że najbardziej
        prawdopodobnie moje zachowanie wynika z przemęczenia biorę na siebie bardzo dużo
        obowiązków z czego niektóre wynikają z moich zainteresowań i pomysłów,jak nie
        przemeblowanie to malowanie teraz jestem na etapie malowania motywu ściennego na
        ścianie a u szwagierki składałam segment pokojowy.Non stop coś wymyślam można by
        powiedzieć że jestem wulkanem pomysłów i energii (jednak mój organizm
        najwidoczniej nie daje już rady) jednak bardzo się relaksuję robiąc non stop coś
        nowego i być może dla niektórych wydaje się głupiego lecz jak dla mnie
        fascynującego co daje mi wiele radości i poczucia własnego JA.Dziękuję za miłe
        słowa i odezwę się jeszcze dam wam znać czy zrobiłam to co powinnam zrobić już
        wcześniej.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 04.02.09, 22:12
          Przeklinanie i agresja słowna są dowodem zmienności nastrojów i impulsywności.
          Proponowałbym znaleźć w swojej okolicy warsztaty umiejętności psychologicznych
          które zwierałby w sobie umiejętność radzenia sobie ze stresem lub umiejętność
          radzenia sobie z uczuciami złości i agresji. Oba takie warsztaty robi także
          cyklicznie Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie. Wystarczy wejść na stronę
          internetową i tam są podane terminy oraz opis warsztatów.
          Oprócz tego zastanawiam się czy Pani zachowania dotyczą tylko dzieci, czyli osób
          zależnych od Pani i bezradnych czy także innych: bliskich,współpracowników,
          przypadkowo spotkanych ludzi. Może odpowiedź na to pytanie pokaże Pani
          przynajmniej źródło problemu Agnieszka Iwaszkiewicz
          • wiktor_ija Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 21.03.09, 23:12
            Napisała Pani:
            > Oprócz tego zastanawiam się czy Pani zachowania dotyczą tylko
            dzieci, czyli osób
            > zależnych od Pani i bezradnych czy także innych:
            bliskich,współpracowników,
            > przypadkowo spotkanych ludzi. Może odpowiedź na to pytanie pokaże
            Pani
            > przynajmniej źródło problemu

            I ja właśnie tego źródła nie widzę. Mam podobny problem jak autorka
            tego wątku i jak sie zastanowię to widzę, że denerwuję się nie tylko
            na dziecko, choc głównie na nie bo to z nim spędzam 24h/dobę
            (zwłaszcza jak płacze bez powodu - nie wiem czemu ale nie moge
            znieść takiego marudnego płaczu, którego nie mogę ukoić albo jak nie
            chce jeść leków). Często jestem też agresywna (słownie) wobec
            bliskich, którzy prędzej spytają: "dlaczego mnie krzywdzisz" niż
            same zareagują atakiem. Denerwują mnie też czasem obcy ludzie na
            ulicy, głównie starsi. I widzę, że moje reakcje są mocno przesadzone
            bo jak się mozna zdenerwować tym, że np. wieszam pranie i coś mi 2
            razy spadło na ziemie ;) Ps. nie denerwują mnie wszystkie dzieci
            tylko to najwazniesze, niestety. No i nie zawsze oczywiście - te
            nerwy to sporadyczne przypadki, 99% czasu jestem kochaną mamuską
            spiewającą kołysanki. jednak ten 1% spędza mi sen z powiek. Co robić?
            • nowy99 Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 23.03.09, 10:27
              Dziewczyny! Stawajcie na rzęsach u szach byle tylko nie krzyczeć i
              przeklinać na dzieci. ZA chwilę będziecie miały problem trzy razy
              większy właśnie z nerwowymi, zamkniętymi, uciekającymi (uchowaj Boże
              w używki) większymi dziećmi, nastolatkami. Trzeba STAŁEJ kontroli
              swojego zachowania a później wchodzi to już w krew. To naprawdę się
              opłaci.
              Mam syna, uparciucha, wszystko od urodzenia na "nie", pewnie mój
              charakterek;) Na początku było nerwowo, ale podpatrzyłam męża, jak
              on spokojnie podchodzi do każdego najmniejszego problemu z
              dzieckiem, jak reaguje spokojnie - nauczyłam się tego. Dziś syn ma
              12 lat, jest nieźle, jest b. energiczy, żywy, ma silne (aż za)
              poczucie własnego zdania, tak jak to było od urodzenia - niestety
              charateru, jego podwalin nie zmienimy! Wkracza w wiek nastolatka i
              teraz widzę, że to dopiero jazda bez trzymanki. Ale praca nad
              niepodnoszeniem głosu, kontrolą nad własną impulsywnością pomogły i
              dały mi duuużo siły na te cholernie trudne sytuacje, których jest
              jakby coraz więcej - w miarę dorastania dziecka:(

              Najważniejsze jest by do dziecka ABSOLUTNIE nie nerwowo, bo człowiek
              ukręca wiekiego bata - na siebie.
        • monika_monik Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 06.05.09, 13:55
          Witam wszystkich i z góry przepraszam że tak długo się nie odzywałam,ale nie
          miałam czasu aby zasiąść do kompa.Sytuacja moja trochę się poprawiła być może ze
          względu na ładną słoneczną pogodę za oknem jednakże większość czasu spędziłam na
          wyjazdach z dzieckiem po lekarzach niedawno byliśmy w Warszawie w centrum
          zdrowia dziecka zaraz potem w Ameryce na testach potem między czasie inne wizyty
          po lekarzach i szpitalach.Powiem szczerze że nie odwiedziłam jeszcze żadnego
          specjalisty choć muszę powiedzieć że już się zarejestrowałam do dobrego
          psychiatry,i wybieram się tam z ogromną chęcią i dużą odwagą mam już dość tego
          swojego zachowania i wiem że robię coś nie tylko dla siebie,ale w szczególności
          dla dobra moich dzieci i polepszenia kontaktów z mężem.Ostatnio wiele spraw
          zaprząta mi głowę i mam ręce pełne roboty,to to chyba daje mi jakieś siły do
          walki,jestem osobą bardzo energiczną pomagam wielu znajomym choć ostatnio się
          tylko sparzyłam,ale mimo to mam nadal pałera co mnie nie zabije to mnie
          wzmocni!Dam wam znać jak będę już po wizycie.Pozdrawiam Monika_monik
    • nowy99 Re: Agresja i Przeklinanie Pomocy!!! 23.03.09, 10:42
      O - bardzo polecam wątek z 22.03 pt. Terror w rodzinie, autorstwa
      niewybaczalnej.
      On najtrafniej pokazuje skutki dysfunkcji rodziny z krzykami,
      nerwami - skala zniszczeń jest jak po atomowej wojnie.

      Kontrolujmy nerwy, bo zniszczą to co mamy najcenniejsze i
      najdroższe. Ja też pochodzę z rodziny, gdzie mama reagowała nerwami,
      wyzywała, biła pięścią za odmienne zdanie - dziś mimo poprawnych
      naszych kontaktów po prostu jej nie lubię i mam żal, bo zadręczyła
      ojca, mnie, sprawiła, że miałam smutne dzieciństwo, lata
      nastoletnie. A dodam, że byłam wzorową uczennicą, chodziłam
      jednocześnie do szkoły muzycznej, wygrywałam konkursy pianistyczne -
      nie byłam dzieckiem generującym problemy wychowawcze. Matka po
      prostu nas terroryzowała. Dziś ona jest po silnej depresji - też
      zapłaciła za to wysoką cenę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka