29.03.09, 23:57
Mam pytanie, mieszkamy od teściów około 250 km. Oboje z mężem pracujemy, mamy
dziecko w wieku prawie dwóch lat, duży dom i ogród na głowie. Dla nas Święta
to czas odpoczynku, ale teściowie nie wyobrażają sobie świat bez wizyty,
oczywiście działającej w jedną stronę już obecnie, bo oni wszyscy tacy
schorowani.Mam serdecznie dość takich wyjazdów, pakowania czterech osób, z
nami mieszka mój tato, który wiekowo jest starszy od teściów prawie 10 lat, do
tego ogarnięcia domu itd...Mam dość małpiego rozumu mojej szwagierki i jej
dobrych rad, wariacji nocnych córki na nowym miejscu, małpiego rozumu mojego
taty nie nauczonego dzielenia się wnuczką itd..Czy każdy z forumowiczów mając
teściów bądź rodziców daleko wyjeżdża na każde święta?
Obserwuj wątek
    • ciekawsky33 Re: Wielkanoc 30.03.09, 09:54
      Wg mnie swieta powinny byc czasem odpoczynku, u mnie jest podobnie.

      Wyjezdzamy na Wigilie jak woły do rodziny oddalonej o 150kilometrów dla jednej kolacji, a potem zmeczeni wracamy do domow.

      Swieta zamiast spedzac przy stole, w domu, w lozku, odpoczywajac spedzamy w samochodzie i w trasie.

      • lliimmonka Re: Wielkanoc 02.04.09, 00:01
        a na Wielkanoc też jedziecie?
    • triss_merigold6 Re: Wielkanoc 30.03.09, 10:29
      Nigdzie nie wyjeżdżam. Na Twoim miejscu zostałabym w domu i olała
      fochy.
    • miacasa Re: Wielkanoc 30.03.09, 10:43
      leniuchujemy w domu, jeśli ktoś nas odwiedzi to serdecznie ugościmy
    • annb Re: Wielkanoc 30.03.09, 11:16
      dwuletnie dziecko i schorowany ojciec to wystarczajace powody aby
      grzecznie odmowic podrozy.
      Kiedys trzeba sie nauczyc mowic - nie, nie przyjedziemy.
      Jak chcesz, zaproś do siebie.
      A to czy przyjadą czy nie-to juz nie jest twoj problem. ty
      zaprosiłas-jesteś otwarta na wizytę.
    • prochottka1 Re: Wielkanoc 01.04.09, 17:09
      nie jedz jak nie masz ochoty i juz jak walna focha to bedziesz miala spokoju troche
      a co na to twöj maz?
      • lliimmonka Re: Wielkanoc 01.04.09, 23:58
        Foch nie pomoże, mój mąż na początku zostajemy, ale jak zaczęli lament i
        telefony to zmiękł...przecież oni chorzy , no i byli w drugie Święto w Boże
        Narodzenie, no bez mamy bo źle się czuła( no z uświadomieniem mi jakie to dla
        nich poświęcenie)...Myślę, że teraz to już będzie tak, ze obowiązek przyjazdów
        spadnie na nas. Szwagierka ma coś z kręgosłupem to do Świąt nie
        wyzdrowieje...Dziś zaczęła się gadka do mnie, odparowałam, że sobie nie
        wyobrażam wyjazdu w piątek i tyle, bo pracujemy do czwartku, że tato mój chce
        mieć Święta w domu, to zaraz licytacja, kto bardziej chory...Diabeł tkwi w tym,
        że Święta=RAZEM,z wnusią i nie ma dyskusji. Bez wnusi nie do pomyślenia
        Święta...Pomysł by spotkać się za tydzień po nich nie pasuje im, kolejny tydzień
        to za długo...Szansa jest jedynie taka, ze mąż być może będzie musiał do pracy
        iść w Wielki Piątek i Sobotę, dowiem się za dwa dni...
        • annb Re: Wielkanoc 02.04.09, 11:06
          ale co sie stanie jak nie pojedziesz?
          Nie chcesz, nie jedziesz
          Proste

          Nic nie musisz, nie musisz krecic i nie musisz nic wymyslac.Nie
          musisz modlic sie o to aby maz dostal pilne zlecenie udanai sie do
          pracy.Nic nie musisz.
          Cwicz przed lustrem-powtarzaj"nic nie muszę, jestem dorosla"

          Nie jestes dzieckiem.Jestes dorosla, masz dziecko.masz prawo miec
          inne plany, odmienne od planow cudzych.
          Chcesz spedzic swieta stacjonarnie wiec je spedz stacjonarnie.

          A to ze ktos strzeli focha...widzisz...dorosli ludzie powinni sobie
          radzic z wlasnymi emocjami.Nie potrafią?ich problem NIE TWOJ.
    • vienetta Re: Wielkanoc 02.04.09, 15:59
      A nie możesz wysłać męża z dzieckiem? Powiesz, że Twój ojciec taki
      chory, to ktoś musi z nim zostać, nie powinien się tułać w
      samochodzie 250 km w tą i z powrotem, a ponieważ to twój ojciec, to
      nie chcesz, aby samotnie spędzał święta. Przy okazji ty odpoczniesz,
      mąż się nacieszy rodziną (poużera się z nimi sam, a ty będziesz
      miała spokój). Mąż w końcu też ma prawo do odwiedzenia swoich
      rodziców.
      pozdrawiam:)
      • verdana Re: Wielkanoc 02.04.09, 16:01
        Czy to znaczy, ze zostawisz wlasnego ojca samego na świeta, zeby
        spełniac cudze zachcianki?
        • vienetta Re: Wielkanoc 02.04.09, 16:03
          hmmmm...nie rozumiem, przecież napisałam, że ma męża wysłać z
          dzieckiem do dziadków na dzień, a sama bedzie miała spokój:) A przy
          okazji mąż się nacieszy rodzinnym szczęściem.
        • annb Re: Wielkanoc 02.04.09, 18:22
          Nie, założycielka wątku ma spakowac ojca i wziąc go w męczącą podroz
          aby spełnic cudze zachcianki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka