Gość: Pele
IP: *.uwn.unsw.EDU.AU
14.07.04, 04:31
"Ufamy osobom sympatycznym, godnym zaufania, atrakcyjnym, uśmiechniętym,
podobnym do nas..." Takim, jakie pozostaja w Polsce, zamiast emigrowac za
praca. Tylko czemu ci piekni i palajacy usmiechem chowaja sie przed innymi?
Przez ostatnie 22 lata, podczas mych pobytow z wizyta w Najciemniejszej, jakos
nie moglem nigdy natrafic na nich. Gdzie oni sie podziewaja? Chyba ze strachu
przed reszta zgnusnialych nie wychodza z domow. I kto jest podobny do kogo,
skoro gawiedz na ulicach nos na kwinte spuscila? Nic z tego nie kumam.