Dodaj do ulubionych

Funkcjonariusze a auxiliaries

IP: *.230-201-80.adsl.skynet.be 14.11.04, 00:28
Auxiliaries w zaden sposob nie blokuja miejsc tym co pozdawali. Kazda
instytucja musi zatrudniac i tych i tych i sa tego okreslone zasady. To
prawda ze z roku na rok budzet na Aux bedzie coraz mniejszy ale z kolei
ludzie poprzechodza na Agent contractuel. Nie panikujcie ludzie bo nabor jest
stopniowy. Jakas ciaglosc pracy musi byc.
Obserwuj wątek
    • eurokrata Re: Funkcjonariusze a auxiliaries 14.11.04, 22:30
      Bardzo sensownie mowisz Ado...
      Pozdrowiam
      EK
    • Gość: III Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: 212.244.180.* 15.11.04, 14:13
      oczywiście odcinam sie od wszelkiego antyauxiliaryzmu czy auxifobii, jednak
      trzeba przyznać, że chodzą różne straszne plotki, o szefach unitów, którzy
      komuś tam (niekoniecznie z nowych krajów) obiecali, że będą "trzymać" dla nich
      miejsce do najbliższego następnego konkursu. ja słyszałem już dwie takie
      historie. a także o przesuwaniu funduszy z puli "nowych urzędników" do
      puli "auxiliairów" (którzy mniej kosztują) i masowym przedłużaniu kontraktów
      przy związanym z tym jednoczesnym brakiem openings dla urzędników. czy ktoś
      mógłby zdementować te okropne plotki?
      • Gość: Mirek Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: *.bphpbk.pl 15.11.04, 15:06
        Dla mnie to jest nawet całkiem zrozumiałe. Instytucje chcą oszczędzać, bo taka
        jest presja ze strony podatników. POPIERAM !!!
        Ale chodzi o to aby oszczędności dotykały wszystkich i solidarnie. A czekanie
        na nowy konkurs, aby móc się załapać, skoro jest mnóstwo chętnych przeczy
        słusznej idei zaciskania pasa.
        Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. To ma krótkie nogi i jak wyjdzie na światło
        dzienne, to może być z tego awantura.
        Jeżeli masz na to dowody to daj mi znać. Na zwykłych plotkach nie można budować
        merytorycznych wniosków.
        • Gość: bart Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: *.cec.eu.int 15.11.04, 15:16
          Ja tylko wiem, ze zatrudnili wielu agents temporaires, i to ze starej EU-15.
          Ludzie dostali trzyletnie kontrakty i to faktycznie nie wydaje mi sie fair
          kiedy ludzie z nowych krajow czlonkowskich czekaja na listach.. Ale nie od dzis
          wiadomo, ze instytucje zrobily co tylko chcialy, zeby ograniczyc nabor nowych
          osob z NMS i ograniczyc im pensje. Przeciez Reforma szla wlasnie w tyml
          kierunku, tylko, ze to wszystko bylo ubrane w piekne slowa.. Oszczednosci?
          zgadzam sie. Ale gdy na nas sie zarabia, management podnosi sobie pensje od 2%
          do 5% (od pensji rzedu 10.000 EUR obliczcie sobie sami). Przypomina mi to
          troche historie upadku Sabeny..
          Pozdrawiam wszystkich! najwazniejsze to zachowac pogode ducha :)
          • an_bu do Bart 15.11.04, 16:27
            Bartosz K.?
            juz na dobre zagrzales miejsce w Komisji?
            jesli to ty, to moze powspominamy Louvain przy okazji?
            pozdr
            • Gość: bart Re: do Bart IP: *.upc.chello.be 15.11.04, 21:42
              to pomylka niestety. Nie mam na imie Bartosz. Co do grzania miejsca w Komisji
              chyba nigdy nie zagrzeje bo nie znosze Belgii :)
              • an_bu Re: do Bart 16.11.04, 09:54
                a, to przepraszam :) myslalam, ze stary znajomy sie ujawnil...
                zas co do Belgii, to mozna znalezc zarowno mile miejsca, jak i ludzi, i wtedy od
                razu zycie jest piekniejsze! :)
                pozdrawiam
        • Gość: III Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: 212.244.180.* 15.11.04, 15:45
          oczywiście nie mam zadnych dowodów, ale tez ani mi w głowie "wyciąganie
          merytorycznych wniosków". po prostu tak słyszałem i dobrze byłoby, gdyby osoby
          pracujące w instytucjach napisały, czy coś takiego rzeczywiście ma miejsce.
          mnie też irytują spiskowe teorie, ale jak słyszę coś po raz kolejny, to
          zaczynam się zastanawiać. problem polega na tym, że formalnie byłoby to może
          OK, za dużo tu discretion, żeby mogła z tego być awantura.
          • kasiabru Re: Funkcjonariusze a auxiliaries 15.11.04, 15:57
            a nie przyszlo ci do glowy, ze moze bardziej oplaca sie takiemu HoU trzymac
            pracownika, ktorego juz zna i ktory dobrze pracuje niz przyjmowac kogos z
            zewnatrz, kto w zyciu nie widzial zadnej instytucji na oczy i nie ma pojecia o
            pracy jaka mialby wykonywac. To jest to co sama uslyszalam od jednego HoU. Czy
            jest to sprawiedliwe czy sluszne czy fair? - Nie mam pojecia.
            • Gość: III Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: 212.244.180.* 15.11.04, 16:21
              owszem, kasiubru, przyszło mi to do głowy. tylko po co w takim razie urządzać
              konkursy, marnując pieniądze podatników i nasz czas i energię? dlaczego robić
              nabór otwarty dla osób bez doświadczenia, czy może wręcz bez doświadczenia w
              instytucjach? nie rozpatruję tego w kategoriach fair/nie fair. jednak niewiele
              ma to chyba wspólnego z ideą służby cywilnej. naturalnie mam nadzieję, że nie
              ma to miejsca i że plotki są w większości fałszywe.
              • Gość: wannabe Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: *.csaid.ctb / 193.158.231.* 16.11.04, 12:45
                tez mnie to denerwuje - najpierw nie wymagaja doswiadczenia, wiec myslalby kto
                ze ilosc miejsc na liscie bedzie w miare odpowiadala zapotrzebowaniu -
                wystarczy przejsc konkurs. Po tymze konkursie okazuje sie, ze (sic) ze
                rzeczywiscie sa osoby bez doswiadczenia na listach i to rzekomo jest takie zle.
                Plus ze chyba tych miejsc jest o wiele mniej niz miejsc na liscie wiec finally
                to wlasnie ludzie starsi z wiekszym doswiadczeniem beda mieli wieksze szanse.
                Rozumiem ze tak jest wlasnie zawsze na rynku pracy ale pamietam tez ze
                obiecywano konkurs dla ludzi z niewielkim doswiadczeniem, nie chcieli byc
                oskarzani o brain drain, najnizsza kategoria A8, potem nawet A*5, generalnie
                chcac tez chyba uniknac osob "przekwalifikowanych", znudzonych czy
                sfrustrowanych rozpoczynaniem na najnizszym szczebelku. W koncu nie rozumiem
                nic - po co wiec macic w glowach tym swiezo po studiach, w swojej 1ej pracy, po
                co niska poprzeczka skoro profil osoby zatrudnionej bedzie inny niz ten
                ogloszony w 50 stronnicowej "rozpisce". Wiem, ze byly to wymagania min,ale
                jakis rodzwiek mimo wszystko w tym jest. Szczytem glupoty byloby z kolei
                odrzucanie osob wartosciowych, z wiekszym doswiadczeniem. Kolejna dziwna
                epsowatosc
                • Gość: Mirek Re: Funkcjonariusze a auxiliaries IP: *.bphpbk.pl 16.11.04, 13:59
                  Głowa do góry. Właśnie się dowiedziałem że znajomy Włoch czeka na swoją kolej
                  już jakieś 3 lata, kategoria A4. Nie pomogło mu że jest obywatelem "starej
                  Unii".
                  Instytucje to nie dynamicznie rozwijająca się firma, tam wszystko musi potrwać.

                  Podejrzewam że w rekrutacji panuje sporo bałaganu. Nie ma sie czemu dziwić że
                  na liscie zostały osoby z I merit, a zatrudniono z II lub IIIej. Sądzę że dla
                  rekrutujących jest w dużej mierze wszystko jedno kogo weźmie, kiedy i dlaczego.
                  Dużo w tym przypadkowości.
                  Dlatego trzeba robić swoje, lobbować, a poza tym mieć swoje życie a nie
                  uzależniać swojego szczęścia od zatrudnienia w B.
                  • kasiabru a inne konkursy? 16.11.04, 18:19
                    przeciez na tym konkursie swiat sie nie konczy. Beda tez inne, ale zdaje sie,
                    ze to bylo bardzo trendy, zeby zdawac ten pierwszy.
                    Prawda jest, ze duzo osob z list rezerwowych powinno probowac na wyzsze
                    stanowiska. Dlaczego tego nie zrobili? Nie wiem.
                    Przypadkowosc i szczescie to polowa sukcesu w tego rodzaju konkursach.
                    • Gość: Ekonomista lista rezerwowa / inne konkursy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:16
                      Jesli chodzi o czas oczekiwania na liście rezerwowej - w sumie mi się nie
                      spieszy i gdybym miała pewność, ze zatrudnią mnie np. za dwa lata - byłabym
                      zadowolona. O ile jednak wiem nasza lista my ważność tylko do końca 2005 (czyli
                      jeszcze tylko 13 miesięcy) i nie ma pewności, czy będzie przedłużona.

                      Jeśli chodzi o zdawanie: moim zdaniem nie chodziło o to, aby być "trendy", ale
                      ludzie zdawali po prostu na ten konkurs, który miał miejsce. Trudno czekać na
                      coś, czego nie ma i może nigdy nie będzie.
                      Mogła być jeszcze taka motywacja (z pewnością w moim przypadku), że gdy będą
                      konkursy na wyspecjalizowane stanowiska (np. dwa wakaty o danej specjalności)
                      mimo zdania egzaminu osoba "z zewnątrz" nie ma szans, bo zawsze znajdzie się
                      ktoś (w tym przykładzie: dwie osoby) z poparciem, a przy dużej rekrutacji może
                      uda się zatrudnić.
                      • kasiabru Re: lista rezerwowa / inne konkursy 16.11.04, 21:59
                        Sa tacy co czekaja. Nie dziwie sie, bo z 10-letnim doswiadczeniem troche nie
                        uchodzi zeby zdawac na najnizsze z mozliwych stanowisk. Mysle, ze to kwestia
                        priorytetow.

                        Troche mnie zdenerwowala kwestia waznosci list rezerwowoych, bo w ciagu 1 roku
                        raczej nie ma szans na znalezienie miejsc pracy dla wszystkich laureatow. Nie
                        powinno tak byc. Ludzie sie nawkuwali, naprzygotowywali, poswiecili duzo czasu
                        i energii a potem wszystko na marne.
                        • Gość: minka nie uchodzi??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.11.04, 23:07
                          a czemu nie? To jest mój zawód i nie zamieniłabym go na żaden inny. Taką sobie
                          wybrałam karierę. Nie było konkursu na C5 więc wystartowałam na C1. Więc proszę
                          nie osądzaj innych miarą uchodzi - nie uchodzi. Nie wiem o co Ci chodzi,
                          zajmujemy Ci miejsce?
                          • kasiabru Re: nie uchodzi??? 17.11.04, 16:42
                            Minka, nie wkladaj mi w usta slow, ktorych nie powiedzialam. I miejsca mi tez
                            nie zajmujesz.
                            To co napisalam bylo przyszlo mi do glowy po rozmowach z paroma osobami tutaj,
                            w Brukseli. Sa tacy, ktorzy nie startowali w konkursach teraz, bo uwazali, ze
                            to nie byl konkurs dla nich. Wszyscy z ktorymi rozmawialam mieli doswiadczenie
                            w pracy w instytucjach - wiedzieli zatem co moglo ich czekac.
                            A swoja droga, dobrze, ze wiesz czego chcesz i ze idziesz wybrana droga.
                            Najwazniejsze, zebys byla w zgodzie z wlasnymi pogladami.
                      • asiunia.lux Re: lista rezerwowa / inne konkursy 16.11.04, 22:06
                        a skad Ty wiesz, ze ta lista ma waznosc tylko do konca 2005???
                        • kasiabru Re: lista rezerwowa / inne konkursy 17.11.04, 16:38
                          to jest napisane w ogloszeniu o konkursie.
                          • Gość: ??? Re: lista rezerwowa / inne konkursy IP: *.rev.stofanet.dk 17.11.04, 20:26
                            a gdzie dokladniej? Pls
                            • Gość: szymbi Re: lista rezerwowa / inne konkursy IP: *.icpnet.pl 17.11.04, 20:32
                              to stoi napisane na dole list rezerwowych opublikowanych na stronach EPSO w ongoing competitions
                              • Gość: gosc WAŻNOŚĆ LISTY REZERWOWEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:42
                                Nie martwcie się, ze lista rezerwowa jest ważna tylko do końca 2005! Znając
                                ślimacze tempo administracji unijnej na pewno będzie przedłuzona jej wartość,
                                bo w czasie roku zostanie zatrudnionych może połowa ludzi. Po co mieliby
                                kończyć ważność listy rezerwowej jeżeli jeszcze nie obsadzą wolnych etatów.
                                Nadmienie, że etaty dla new member states dopiero powstaja lub powstana, bo
                                przez caly okres przygotowan do rozszerzenia nikt o tym nie pomyslal.
                                Organizować nowe konkursy? Moim zdaniem całe to zatrudnianie będzie trwało cały
                                rok ze spokojem, a na koniec przedłużą ważność listy na następny rok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka