Gość: Prawnik nie-polski
IP: 207.134.95.*
04.03.05, 22:04
Rozne osoby wypisuja tu cale madre elaboraty na temat podatkow. Przoduje tu
zwlaszcza niejaki JAKROB madrze tlumaczac najwiewksze bzdziny na swiecie.
Oczywiscie wkrotce kazda osoba, majaca 0.01% krwi polskiej uznana zostanie za
obywatela polskiego. Nie wazne w ktorym pokoleniu i czy mieszka na Wyspach
Wielkanocnych, wazne, ze mialo sie te nadzwyczajna przyjemnosc posiadania
babci Polki czy pra pradziadka polskiego. WSZYSCY ONI BEDA ZOBOWIAZANI NA
MOCY PRAWA DO PLACENIA PODATKOW POLSKICH OD SWOICH WLASNYCH CIEZKO
ZAROBIONYCH PIENIEDZY na na wyspie Palau czy w Japoniii.
Zupelnie zrozumiale jest, ze robi to osoba mieszkajaca i pracujaca w Polsce.
Ale za granica???? Otoz nie, w Polsce opracowano juz ustawy na mocy ktorych
trzeba spisac i dokladnie skatalogowac kazdego Polaka mieszkajacego poza
Polska i koniecznie go opodatkowac. Jesli sie nie skatagoluje nie dostanie
nadzwyczaj wartosciowego polskiego paszportu. Niech sobie nie mysli,ze
mieszka w czasach powszechnie panujacej demokracji. Wszak ciagle powiekszaja
sie rzesze nieukow i nierobow powszechnie znanych pod nazwa rzad polski.
Maja oni niekonczacy sie apetyt na luksusowe zycie, duze konta zagraniczne i
mozliwosc wykanczania kogokolwiek w dowolnej chwili. Tym sposobem co
madrzejsi Polacy za granica nie tylko nie zrobia sobie zadnego polskiego
paszportu ale na dodatek zmieniaja sobie nazwiska, zeby raz na zawsze zaginal
po nich slad w polskich kartotekach. Sam znam 4 Polakow, ktorzy wlasnie to
uczynili.i namyslam sie bardzo powaznie nad podobnym krokiem. Rzad polski
moze wkrotce zerwac stosunki dyplomatyczne z Kanada, z Australia a moze nawet
z Ameryka wszak ich papu bedzie sie robilo coraz bardziej dietetyczne. Coraz
wiecej Polakow wyjezdza bowiem za granice w poszukiwaniu pracy i malo kto z
nich wroci do Polski, nie oklamujmy sie. Kto wiec bedzie pracowal na to, aby
pan Kwasniewski nadal byl opalony i nie stracil na wadze a dalej mial
nadwage? Nikt o zdrowych zmyslach tego nie bedzie robil. Dzieki Bogu jednak
powstala unia i w ramach jej bezndziejnych ustaw moze jakos da sie wycisnac z
ciemnyh i nie zorientowancyh absolwentow jakis tam polskich uczelni kolejne
frycowe pod nazwa "czesciowe podatki od osob polskiego pochodzenia
zamieszkalych i zatrudnionych poza Polska"
Szanowni Rodacy, zwlaszcza mlodzi ludzie! Nie dajcie sie nabierac jakims tam
pseudo prawnikom wypisujacym tu bzdziny beznadziejnego rzadu i prawnikow,
ktorzy z prawem nicwspolnego nie maja. Ale za to dzieki waszej pomocy
znalezli usankcjonowanie zachodniej Europy i sa tam uwazani za
ludzi „przesiaknietych demokracja” Sami niestety na nich glosowaliscie, oni
zaprowadzili was do Unii i teraz urzadza was tak, ze sie nie pozbieracie
takze z blogoslawienstwem Unii. Naiwnoscia bylo bowiem myslenie, ze wejscie
do Unii cokolwiek zmieni. Jedynie co sie zmienilo to to, ze mozecie za
wlasne pieniadze pojechac do UK i potem placic „podatki” w Polsce za to
pozwolono wam wyjechac i pracowac wsrod obcych. Szukajcie pracy tam, gdzie
wam dobrze placa najlepiej poza unia i jak najdalej od Polski. Jakkolwiek
zle by nie bylo w USA czy Australii zawsze sie dla was znajdzie miejsce.
Wasz podatek bedzie polegal na tym ,ze od czasu do czasu pomozecie biedujacej
rodzinie w Polsce, ktora w podatkow innych Polakow ma to ,ze nie moze wyzyc
do pierwszego. To bedzie najwieksze i najbardziej zobowiazujace. Dzieki temu
bedziecie tez wiedziec, ze wasze pieniadze zjedza krewni a nie pojda one na
öpalanie sie”prezydenta czy wakacje premiera. A tak miedzy nami ciekawe ile
podatku zaplaci Leszek Miller od wynagrodzenia za swoje wyklady w Woodrow
Wilson School of International Affair? A moze jest to
zwolnione od podatku wszak wykladowca bardzo marnie zna jezyk angielski i
jesli cokolwiek „wylozy” napracuje sie bardzo. A moze my nic nie wiemy i
teraz w Woodrow Wilson School of International Affair wyklada sie elektryke
bo jak wiadomo elektryk jest to jedyny zawod jaki Leszek Miller kiedykolwiek
wykonywal i ktory z grubsza zna.