Dodaj do ulubionych

Etapy konkursu

28.08.05, 10:29
Czy ktos moglby mi powiedziec z jakich czesci sklada sie konkurs na A?
Calosc: odpoczatku do konca?
Dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: byly_eurokrata Re: Etapy konkursu IP: *.netcologne.de 28.08.05, 10:40
      Ten konkurs wyglada troche roznie w zaleznosci od rodzaju pracy. Najlepiej
      sciagnij sobie tekst danego konkursu z Dziennika Urzedowego poprzez strone
      EPSO. Tame wszystkie etapy sa opisane bardzo SZCZEGOLOWO, tylko z doswiadczenia
      wynika, ze nikomu sie nie chce czytac tych 10-12 stron ;-)
      • epsotek Re: Etapy konkursu 29.08.05, 11:02
        A po ktrótce ma on taki przebieg (a więc są i części):
        1. Ogłaszają konkurs na stronie EPSO (oraz zwykle w Gazecie i w Rzeczpospolitaj
        w dodatkach o pracy).
        2. Przez jakieś dwa miesiące można się rejestrowac na ich stronie internetowej.
        3. Przez kolejne miesiące (np. 4) czeka się na maila z datą egzaminów testowych
        i pisemnych.
        4. Przychodzi dzień egzaminów i tu opiszę jak było u nas (dawne A8 teraz A5):
        - Przychodzi się, dostaje instrukcję dnia z dokładną rozpiską jaki egzamin
        kiedy i ile trwa czasu.
        - Test A (ogólny z wiedzy o Unii) i Test B (specjalistyczny z dziedziny na
        jaką zdajesz konkurs) Razem godz. i 15 min.
        - Przerwa
        - Test C (z logicznego myślenia: pytania matematyczne, rozumienie tekstu)
        znowu jakaś godzina (dla wielu osób za mało czasu)
        - Przerwa obiadowa(jakies 1,5 godz.)
        - Egzamin pisemny. Nie musi być tego samego dnia ale u nas tak zrobili by
        sobie życie ułatwić. Egzamin pisemny jest kolejnym etapem i sprawdzą go jedynie
        osobom, które zdadzą wszystkie testy i będą w grupie iluśtam najlepszych osób.
        Pisemny to zwykła rozprawka. Podadzą kilka tematów do wyboru (z zakresu
        polityczno-społeczno-ekonomiczno-twoja_specjalizacja). Ty wybierasz jeden i masz
        na niego 2 godz 15 min. Piszesz zwykła rozprawkę w jednym z urzędowych języków
        (ale nie w języku ojczystym).
        - Drugi egzamin pisemny. Tym razem po Polsku. Piszesz streszczenie tego co
        napisaś w rozprawce. Masz na to ok. 30 min.
        - Idziesz do domu.
        5. Czekasz np. 2 miesiące na wyniki testów. Jeżeli przeszłaś to dosyłasz
        kserokopie dyplomów i inne formularze potrzebne do konkursu. Jeśli nie poznasz
        wyniki testów.
        6. Dostajesz potwierdzenie, że dosłane dokumenty uprawniają Cie do startu w
        konkursie i twoje pisemne zostaną sprawdzone
        7. Po kolejnych np. 2 miesiącach dostajesz mailem wyniki egzaminów pisemnych.
        Jeśli zdałaś czekasz, jeśli nie poznajesz ocenę.
        8. Po jakimś czasie (np. 2 miesiącach) dostajesz termin ustnych.
        9. Lecisz do Bruklseli, idziesz na ustny, który trwa 45 min., odbywa się w
        języku ang/fr/niem (co wybierzesz). Jest miło i przyjemnie. Wreszcie masz spokój
        i ulgę.
        10. Po np. miesiącu są wyniki.
        11. Czekasz na opublikowanie list rezerwowych w Dzieniku Urzędowym UE
        12. Czekasz na zaproszenie na rozmowę

        Życzę bys doszła do tego etapu :)

        opisałem nieco szerzej całą procedurę (nie tylko testy i pisemne) i bardziej
        obrazowo bo niektórzy mogą się dopiero rozglądać i myślę, że ich to tez
        zainteresuje.

        Pozdrawiam

        Epsotek
        • kasienka80 Re: Etapy konkursu 29.08.05, 13:03
          A teraz pytanie za 100 punktow:
          jak przygotowac sie do egzaminu pisemnego? Testy sa ok-
          wiedze o Unii mozna wkuc,
          umiejetnosc logicznego myslenia ma sie albo nie,
          a rozprawke? Trzeba sie naprawde w temacie unijnym typu polityka, gospodarka
          itd interesowac...
          Jak sie przygotowac do tak szerokiego tematu ???????????
          • epsotek Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 13:15
            Pisać rozprawki człowiek uczy się w szkole. Ja miałem to szczęście, że uczono
            mnie tego jeszcze na studiach. Rozbije więc twoje pytanie (a więc i odpowiedź)
            na dwa elementy:

            1. Kwestie merytoryczne. Nie trzeba byc alfą i omegą by napisać egzamin. Od
            pokazania, że wiesz wszystko są testy. Egzamin pisemny ma pokazać, że potrafisz
            w inteligentny sposób się wypowiadać.Trzeba czytywać gazety i tygodniki.
            Wybierasz temat z pośród kilku więc jeśli wiesz co się dzieje na świecie i
            potrafisz sformułować wypowiedź pisemną na kilka stron to sobie poradzisz.

            2. Od strony technicznej polecam trening z zegarkiem. Niech Ci ktoś znajomy
            wymyśli temat a ty spróbuj napisać w języku obcym, ciągu 2 godzin rozprawkę. Za
            pierwszym razem się może nie udać ale za trzecim lub czwartym będziesz wiedziała
            jak zaplanować czas i strukturę by się zmieścić w czasie. Ja osobiście polecam
            popularną metodę na wstęp, dwie części i zakończenie. Biurokraci to lubią ;)

            Pozdrawiam

            Epsotek
            • kasienka80 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 13:54
              Dziekuje Ci bardzo za obie fajne odpowiedzi.
              Bardzo lubie takie konkrety ;-))
              Pozdrawiam Epsotku
              • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 15:22
                BZDURA totalna. Po kiego sie "uczyc na blache". Zawod, jak kazdy, a nauka na
                pamiec nic nie da, bo potem zycie i tak pokazuje czy sie potrafi cos czy sie
                nauczylo na pamiec, a co za tym idzie sie zapomina. Test o uni to unia mogla by
                sobie sama z siebie i tak darowac bo jest on totalnie nie przydatny, co innego
                te z myslenia i inne...

                I tak to jest, ucza sie na blache testow, a potem na INTRANECIE Komisji (na
                forum) sa posty "chwalace" jak to "CI" z nowych krajow nic nie potrafia w pracy
                zrobic...
                • scoiattolo Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 15:43
                  Tomi, a tak w ogole to o co Ci chodzi?
                  • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 15:44
                    Ze nie ma sensu uczyc sie pewnych rzeczy na blache... tylko sie zastanowic czy
                    sie po prostu nadaje do tej pracy czy nie.
                    • kasienka80 Tomi... 29.08.05, 15:55
                      Tomi, drogi kolego.
                      Jak inaczej nauczyc sie liczby poslow w PE, co jaki traktat zmienial, kiedy
                      ustanowiony, nazwiska waznych unitow itd itd?
                      Wytlumaczysz mi prosze?
                      Jesli masz jakis lepszy sposob niz uczyc sie na pamiec to chetnie skorzystam.

                      Zaznacam: nie mowie o uczeniu sie na pamiec testow !!!! Tylko faktow unijnych.
                      • tomi_22 Re: Tomi... 29.08.05, 15:59
                        tylko, ze ja prawie o tym ze nauka na blache i wogole przydatnosc tej wiedzy w
                        zyciu codziennym jest zupelnie bezwartosciowa. Dlaczego? Proste, ludzie co
                        naprawde "cos" umieja nie ucza sie do nich a co za tym idzie nie zdaja ich i
                        nie moga pracowac. Dalej, w ponad 75% zdaja go ludzie co nie mieli nigdzie
                        pracy - mowie o PL i nowych krajach - a co za tym idzie zupelnie nie nadaj sie
                        do zawodu, bo zanim zaczna cos wiedziec to duuuzo deszczu z nieba spadnie. Znam
                        takze przypadki ze starych krajow, jak to pracuja niektorzy po 30 lat i nadal
                        nic nie wiedza, ale to nie wazne.
                    • scoiattolo Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 15:57
                      tomi_22 napisał:

                      > Ze nie ma sensu uczyc sie pewnych rzeczy na blache... tylko sie zastanowic
                      czy
                      > sie po prostu nadaje do tej pracy czy nie.
                      Tomi, sorry, ale jak chcesz zdac test z wiedzy o UE przy pomocy zastanawiania
                      sie, czy sie do tej pracy nadajesz?! To znaczy Ty zamierzasz sie zastanowic i
                      wypadku pozytywnego rezultatu Twoich przemyslen, telepatycznie przekonac
                      komisje, ze Ciebie wlasnie szukaja, oddajac jednoczesnie łysą kartke.
                      • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:01
                        Nie, ja twierdze, ze te testy sa zupelnie do niczego i nic nie pokazuja.
                        PRzeciez nie wiedza o Unii wykonuje prace, nieprawdaz???
                        • kasienka80 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:04
                          Zrobil sie belkot.
                          Po co dyskutujemy czy testy z wiedzy o UE sa przydatne czy nie?
                          Sa, trzeba je zdac i juz, wiec po co piane bic?
                          • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:05
                            Bo to jest forum i po prostu chcialem wyrazic swoja opinie na ten temat, a i
                            przy okazji dowiedziec sie co mysa o tym inni, glownie ci co je zdali. Ci co
                            ich znam w realu zgodnie twierdza ze to byla farsa...
                            • bruxelek Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:11
                              Tomi,

                              Jesli sie chcesz tego dowiedziec to zaloz nowy watek na ten temat. tutaj
                              Kasienka chciala sie dowiedziec jak wyglada procedura i jak sie przygotowac by
                              zdac.

                              A czy selekcja kandydatow ma sens i jak zadbac by stanowisk nie dostawali
                              jedynie znajomi kroliczka to na prawde temat na inny watek. O to caly chalas.

                              Pozdr

                              Brux
                              • scoiattolo Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:23
                                Brawo, Kasienka i Bruxelek! A swoja droga uderzajaca jest logika tego, ze ktos
                                cos umie, wiec sie nie uczy i nie zdaje testu. Czyli w koncu umie czy nie umie?
                                Bo jak umie, to test zdac powinien. A moze mu sie tylko wydaje, ze umie i ze za
                                swoje przekonanie powinien zostac nagrodzony, no a tak sie nie stalo i teraz
                                gorycz, panie, i podwazanie sensu konkursu jako takiego i opluwanie tych,
                                ktorym akurat chcialo sie przysiasc fald i sie przygotowac.
                                • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:35
                                  znowu nie tak rozumiecie. oczywiscie nie chodzi o to zeby robote dostawali
                                  znjomi kroliczka - Ci i tak maja kontrakty do wykorzystania ;)))

                                  chodzi o to zeby sprawdzali to czy sekretarka potrafi byc sekretarka, a
                                  ekonomista ekonomista.

                                  PS
                                  Ilu was sie przydala wiedza z tego ile unia przeznaczy na to czy tamto, albo
                                  fakt ze komisarzem czegos tam jest ktos tam ( o ile dzis nadal jest)???

                                  Aha, ja nie opluwam nikogo, zwlaszcza za to ze sie uczy do czegos tam, wiec
                                  ktos mi chcial przypiec - nastepnym razem czytaj uwazniej a nie po lebkach!
                                  • bruxelek Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:42
                                    Tomi,

                                    1. Chodzi o to, ze twoja wypowiedz znaczaco odbiegala od tematu watku (a sam
                                    wielokrotnie krytykowales innych, ze pisza nie na temat). Dlatego pierwsza
                                    odpowiedz na twojego posta brzmiala "O co Ci chodzi".

                                    2. Zdajemy sobie sprawe, ze testy nie sa podstawa by okreslic czy ktos sie
                                    nadaje do pracy w instytucjach. EPSO tez to wie. Dlatego to sa testy "De
                                    preselection". Ale ich rola jest wazna. Chodzi o to by egzaminu pisemnego nie
                                    przeszedl wspanialy "specjalista" co chce dostac prace w Radzie Europy (niedawno
                                    na Forum bylo to zagadnienie dyskutowane). A do tego to te testy sie swietnie
                                    przydaja ;) I tylko do tego.
                                    • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:44
                                      Super, w sumie troche odpowiedziales na zadane pytanie.

                                      A co do watku... coz... watek o KONKURSIE... a ja w tym temacie. inaczej bym
                                      zasmmiecil forum...
                • sil.bi Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:25
                  Czytalam te wypowiedzi na IntraCommie. One nie odnosza sie bezposrednio do
                  ludzi z nowych krajow ani nie krytykuja ich poziomu. Chodzi raczej o kryteria
                  ustalane przez EPSO i o to, ze dopuszcza do konkursu C ludzi ze skonczonymi
                  najdziwniejszymi kierunkami studiow, a nie zwraca uwagi na prawdziwe
                  umiejetnosci sekretarskie czy administracyjne. I to jest akurat prawda.
                  • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:36
                    No wlasnie, o to mi chodzilo!

                    A tak pozatym, to uwazam ze testu z wiedzy o uni sa bezuzyteczne!
                    • Gość: bezik a za którym podejsciem udalo wam sie dostac? IP: 213.30.64.* 29.08.05, 16:47
                      a za którym podejsciem udalo wam sie dostac?
                      z góry dziekuje
                      pozdrawiam
                    • sil.bi Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 16:57
                      Rzeczywiscie sporo pytan na tym tescie nalezalo do typu 'zakuc-zdac-zapomniec',
                      ale wydaje mi sie, ze sa uzyteczne. W koncu EPSO musi wyeliminowac ludzi,
                      ktorzy kompletnie nie maja pojecia o miejscu, wk torym chcieliby pracowac.
                      • tomi_22 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 17:00
                        Racja, tylko ilu z tych co zdali pamieta co zdawalo...
                        • maya18 Re: Odpowiedź za 50 punktów 29.08.05, 17:07
                          tomi_22 napisał:

                          > Racja, tylko ilu z tych co zdali pamieta co zdawalo

                          Ja pamietam :-)
                          • Gość: byly_eurokrata Preselekcja vs. kwalifikacje IP: *.netcologne.de 29.08.05, 19:51
                            W jednej kwestii tommi ma na pewno racje: malo ktora z tych dumnych polskich
                            sekretarek, ktore zdaly egzamin, potrafi stukac na komputerze 10 palcami na
                            slepo. A to w sumie powinna byc podstawowa kwalifikacja tradycyjnej sekretarki.
                            Ze stanowiskami A tez nie lepiej: na tlumaczy dostaja sie osoby, ktore w
                            pierwszym rzedzie zakuly wiedzie o unii i ktorym sie poszczescilo na rozumieniu
                            tekstu, a nie te, ktorzy w pierwszym rzedzie bardzo dobrze tlumacza. Na
                            administratratorow gros ludzi dostalo sie bez zadnego doswiadczenia zawodowego.
                            Wiadomo, ze swiezemu absolwentowi latwo jest zdawac jakiekolwiek egzaminy niz
                            komus, kto od paru lat pracuje.

                            No ale to rzeczywiscie inny watek. I w sumie nikogo to w EPSO nie interesuje,
                            bez wzgledu na to czy nowe czy straje panstwa czlonwkowskie. Oni chca odsiac
                            BYLE JAK 95% kandydatow, bo nie chce im sie sprawdzac merytorycznych prac
                            wszystkich aplikantow.
                            • Gość: Lalka Re: Preselekcja vs. kwalifikacje IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.05, 20:09
                              testy epso sa beznadziejne, opieraja sie na zasadzie trzy razy zet, czyli
                              zakuc, zdac, zapomniec
                              ale nie ma co sie oszukiwac "gra jest warta swieczki",
                              zarobkow netto rzedu 3 tys. € , nie bedzie mial ani absolwent w Polsce,
                              ani absolwent w Niemczech,
                              tylko niech nikt mi nie mowi, ze nie chodzi o "kase";-)bo nie uwierze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka