Dodaj do ulubionych

A co sadzicie na ten temat?

IP: *.cec.eu.int 01.03.06, 11:42
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3189021.html
Ja uwazam, ze to absurdalne szykany.
Obserwuj wątek
    • Gość: asiunia.lux Re: A co sadzicie na ten temat? IP: 80.122.67.* 01.03.06, 18:22
      Steinzeit, n o r m a l n i e Steinzeit.
    • Gość: octi Re: A co sadzicie na ten temat? IP: *.127-200-80.adsl.skynet.be 01.03.06, 20:20
      obskurantyzm
      • essere1 Re: A co sadzicie na ten temat? 01.03.06, 20:22
        Gość portalu: octi napisał(a):

        > obskurantyzm

        octi, jakie Ty znasz skomplikowane slowa:)
      • sil.bi Re: A co sadzicie na ten temat? 01.03.06, 20:29
        Kochani, warto znać też kontekst tego buraczanego zachowania dyrektora. Jako
        gdynianka znam to liceum bardzo dobrze. To była bardzo fajna szkoła dopóki
        dyrektorem nie został w niej rzeczony pan Szudrowicz. Wcześniej uczył w liceum
        jezuickim i zawsze dużo mówił publicznie o religii i moralności. Jeszcze kilka
        lat temu potrafił na korytarzu ochrzanić chłopaka za posiadanie długich włosów
        albo noszenie ramonezki:/. Czym więc były dla niego zdjęcia uczennicy w
        Playboyu, możecie sobie tylko wyobrazić. Dla jasności dodam, że jestem daleka
        od krytykowania ludzi za ich poglądy religijne i staram się je szanować, ale
        niech ta zasada działa w dwie strony. Kim jest dyrektor ŚWIECKIEJ szkoły, żeby
        oceniać obyczajność zachowania pełnoletniej osoby? Według mnie to oburzające.
        • do.ki jako adwokat diabla 01.03.06, 22:05
          Kim jest dyrektor ŚWIECKIEJ szkoły, żeby
          > oceniać obyczajność zachowania pełnoletniej osoby? Według mnie to oburzające.

          Tu sie zagalopowalas. Zwierzchnicy maja prawo oceniania obyczajnosci takze
          pelnoletnich osob. Jest wiele kodeksow obyczajowych, takze twoj pracodawca ma
          takowy i eurourzednicy, ktorzy prowadzili burdel nieopodal dworca polnocnego,
          mieli z tego powodu problemy.

          Wyrzucenie tej dziewczyny bylo niewlasciwe po prostu dlatego, ze to za ciezki
          srodek w stosunku do "przewinienia".
          • tomi_22 Re: jako adwokat diabla 01.03.06, 22:13
            Gdzies ty byl? Obrazony? Czy nie? ;)
          • sil.bi Re: jako adwokat diabla 01.03.06, 22:13
            Porównywanie kłopotów z powodu sesji w Playboyu do kłopotów z powodu burdelu
            wydaje mi się nieco przesadzone. Nawet jeśli zwierzchnicy oceniają obyczajność,
            niech ma to choć ślady obiektywizmu i zdrowego rozsądku.
            • Gość: Doki Re: jako adwokat diabla IP: *.240.81.adsl.skynet.be 01.03.06, 22:49
              > Porównywanie kłopotów z powodu sesji w Playboyu do kłopotów z powodu burdelu
              > wydaje mi się nieco przesadzone.

              W pojeciu wzmiankowanego dyrektora w obu przypadkach chodzi o kurestwo, wiec
              porownanie jest trafne.

              > Nawet jeśli zwierzchnicy oceniają obyczajność,
              > niech ma to choć ślady obiektywizmu i zdrowego rozsądku.

              Sprzecznosc. Nie ma mowy o obiektywizmie, gdy mowa o moralnosci, bo moralnosc
              jest wlasnie subiektywna. To, co obraza twoja moralnosc, moze byc OK dla mnie i
              na odwrot. By tego uniknac, zapisuje sie pewne umowy na papierze. Z koniecznosci
              takie zapisy sa ogolnikowe i potem podciaga sie pod te ogolniki co tylko chcesz.
              • essere1 Re: jako adwokat diabla 02.03.06, 09:44
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                > > Porównywanie kłopotów z powodu sesji w Playboyu do kłopotów z powodu burd
                > elu
                > > wydaje mi się nieco przesadzone.
                >
                > W pojeciu wzmiankowanego dyrektora w obu przypadkach chodzi o kurestwo, wiec
                > porownanie jest trafne.

                Wg tego dyrektora naturalnie. Gdyby dyrektor byl np jakiegos innego wyznania
                lub przekonan, to moze i spodniczka nad kolana, albo nie zakryta twarz jest
                k****em. Slowem nie tedy droga w zarzadzaniu moralnoscia szkol publicznych. W
                prywatnym, katolickim gimnazjum, oplacanym nie z podatkow, prosze bardzo (ale
                ma to stac w statucie)


                >
                > > Nawet jeśli zwierzchnicy oceniają obyczajność,
                > > niech ma to choć ślady obiektywizmu i zdrowego rozsądku.
                >
                > Sprzecznosc. Nie ma mowy o obiektywizmie, gdy mowa o moralnosci, bo moralnosc
                > jest wlasnie subiektywna.

                Bardzo trafna uwaga - dlatego moralnosc publiczna powinna byc mniej
                restrykcyjna od wyznaniowej, bo ta sluzy do tego, zeby bylo idealnie i mozna ja
                sobie wybrac, lub nie, a tamta zyby bylo znosnie dla wszystkich obywateli, bez
                wzgledu na wyznanie i na nia nie ma sie wplywu:) Aha i "moralnosci" roznych
                wyznan bywaja sprzeczne:) I co wtedy?

                To, co obraza twoja moralnosc, moze byc OK dla mnie i
                > na odwrot. By tego uniknac, zapisuje sie pewne umowy na papierze. Z
                koniecznosc
                > i
                > takie zapisy sa ogolnikowe i potem podciaga sie pod te ogolniki co tylko
                chcesz
                > .

                Brawo, brawo:) Tak wlasnie niestety jest, tym bardziej powinno sie chuchach i
                dmuchac na "moralnosc" obywatelska, a nie wyznaniowa.
              • sil.bi Re: jako adwokat diabla 02.03.06, 13:57
                Wlasnie, moralnosc jest subiektywna, wiec tym bardziej nie rozumiem wywalania
                kogos ze szkoly w jej imie. Zapisywanie umow na papierze tym bardziej nie daje
                podstaw do takiej reakcji. Ta dziewczyna wystepujac w Playboyu nie
                reprezentowala szkoly na zewnatrz w zaden sposob. Czy ja, idac po pracy na
                koncert Metallicy albo do klubu gejowskiego, reprezentuje Komisje Europejska na
                zewnatrz?
                • do.ki Re: jako adwokat diabla 02.03.06, 16:51
                  > Ta dziewczyna wystepujac w Playboyu nie
                  > reprezentowala szkoly na zewnatrz w zaden sposob.

                  Skad wiesz? Gdybys nie wiedziala, to "Playboy" to nie tylko rozebrane fotki, ale
                  rowniez teksty (bo przeciez to wlasnie dla tekstow Playboya sie kupuje, nie dla
                  fotek <LOL>). Ja nie czytalem, ale ide o zaklad, ze w towarzyszacym fotkom
                  tekscie byla wzmianka o pieknej licealistce czy cos w tym guscie.

                  > Czy ja, idac po pracy na
                  > koncert Metallicy albo do klubu gejowskiego, reprezentuje Komisje Europejska
                  na zewnatrz?

                  No ale gdyby z tego koncertu zwinela cie policja nakokainowana po czubki uszu,
                  to wyciagnietoby ci takze prace w Komisji jako okolicznosc obciazajaca.
          • Gość: Ekonomistka prolemy może wynikaly z tego... IP: 87.65.149.* 01.03.06, 22:40
            ... ze dodatkowo zarobkowali bez wymaganego "blogoslawienstwa" ze strony KE?
            • Gość: Doki nie, one wynikaly z tego IP: *.240.81.adsl.skynet.be 01.03.06, 22:46
              ze zarobkowali w sposob nie licujacy ze statusem eurobiurokraty. Czyli jak
              najbardziej departament ochrony moralnosci.
              • drugapolowaeurokratki Re: nie, one wynikaly z tego 02.03.06, 09:34
                Jakie rzady w RP takie czasy.
                Dobrze, ze jeszcze antykoncepcji nie zakazuja.
                • do.ki Re: nie, one wynikaly z tego 02.03.06, 13:29
                  > Dobrze, ze jeszcze antykoncepcji nie zakazuja.

                  A po co zakazywac? Nikt, kto przyznaje sie do wiary katolickiej, antykoncepcji
                  stosowac nie moze (poza watykanska ruletka i innymi metodami opartymi na cyklu),
                  bo to jest sprzeczne ze stanowiskiem Watykanu w tej sprawie. Roma locuta, causa
                  finita.
                  • drugapolowaeurokratki Re: nie, one wynikaly z tego 02.03.06, 14:03
                    Zawsze może pojawic się sytuacjajak w Irlandii
                    (gdzie do niedawna srodki antykoncepcyjne, w tym
                    prezerwatywy były wydawane na recepty i to niezwykle zadko, np.
                    w sytuacji gdy ciaza zagrażałaby zyciu)
                    Albo jak na Malcie (gdzie nie ma rozwodow).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka