Dodaj do ulubionych

Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :)

08.04.06, 13:11
Panowie,

luknijcie na ten link, moze ktos cos znajdzie.

www.nato.int/structur/recruit/index.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: byly_eurokrata Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) IP: *.netcologne.de 08.04.06, 15:10
      jakubsky, to akurat moja dzialka, wiec powiem otwarcie: to sa ogloszenia pro
      forma na wypadek, ze nikt z wewnetrznych narodowych administracji wojskowych
      nie bedzie zainteresowany, co sie bardzo rzadko zdarza.
      Skad kandydat zewnetrzny ma miec wiadomosci na temat opgrogramowan uzywanych w
      systemach uzbrojenia, o specyfice przemyslu zbrojeniowego itd.?
      Poza tym do takiej pracy potrzebny jest tzw. certyfikat bezpieczenstwa, ktorego
      zalatwianie zajmuje dla postronnych dobrych kilka miesiecy.

      Z tego co widze, to dla postronnych wchodzi w rachube - jesli w ogole - co
      najwyzej stanowisko audytora oraz tego asystenta. Ale jak zglosi sie np.
      podobny asystent z 5-letnim doswiadczeniem w MONie, to kandydat bez takiego
      doswiadczenia ma na starcie przegrane.
      • jakubsky Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) 08.04.06, 18:33
        ja papierkow o ktorych mowisz nie mam, ale moze znajdzie sie jakis oryginal mogacy sie pochwalic CV z takimi "osiagnieciami"

        powiesilem , bo tak znalazlem, przy okazji szperania
      • stuzia Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) 08.04.06, 18:40
        No niestety Byly ma racje. Certyfikat to male piwo bo jak jestes super
        specjalista w swojej dziedzinie to taki certyfikat dostaniesz w 6 miesiecy :-/

        Ale jest mala szansa na pracownikow administracji, czyli civilian clerks i
        secretaries. Z Polski nigdy nikogo nie sciagna do Bxl ale jesli ktos juz
        mieszka w Belgii (oprocz Nato jest jeszcze Shape w Mons) to szanse sa wieksze,
        choc moze byc problem wlasnie z brakiem w/w certyfikatu.

        Ale co komu szkodzi wyslac formularz i cv?
        • pan.boczek Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) 10.04.06, 09:48
          znam przynajmniej 10 osob, ktorzy dostali sie do NATO z zewnatrz (z Polski).
          sam sie do nich zaliczam. fakt, ze mialem juz certyfikat, ale to nic takiego.
          certyfikat jest wymagany, ale nie w momencie skladania aplikacji.
          po pomyslnym interview kwatera wystepuje poprzez polska delegacje przy NATO
          o taki wlasnie certyfikat i czeka na delikwenta te kilka miesiecy.
          jesli chodzi o stanowiska administracyjne, to rzeczywiscie przewaznie
          dostaja sie tam ludzie z kregu znajomych (wymagania sa nizsze - na stanowiska
          B wyksztalcenie srednie), wiec latwo wcisnac jakiegos pociotka.
          co do znajomosci specjalistycznych systemow czy oprogramowania,
          to te systemy sa tworzone przez informatykow z firm cywilnych,
          ktorzy realizuja NATOwskie kontakty. czesto do tego typu ludzi
          adresowane sa takie aplikacje. swoja droga dla informatyka to czy system jest
          wojskowy, czy logistyczny cywilny nie ma specjalnego znaczenia.
          licza sie tylko wymagania uzytkownika, ktore kontraktor spelnia budujac system.
          poza tym obecnie informacje o tych systemach sa ogolnie dostepne.
          to juz zadna pilnie strzezona tajemnica. wystarczy pogrzebac w internecie,
          zeby poczytac np. o linkach sluzacych do przesylania danych miedzy
          roznymi elementami na polu walki, albo o najnowszych systemach dowodzenia,
          ostrzegania, ochrony przeciwrakietowej czy radiolokacyjnych.
          • Gość: stuzia Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) IP: *.cec.eu.int 10.04.06, 12:30
            > znam przynajmniej 10 osob, ktorzy dostali sie do NATO z zewnatrz (z Polski).
            >

            A znasz kogos na stanowisku "nie-specjalisty", i "nie-wojskowego" czyli
            sekretarke albo clerka CIV ktorzy dostali prace w Nato w Bxl a cv skladali z
            Polski?

            Procedury zatrudniania w tego typu instytucjach sa niezglebione, mikstura
            wszystkiego po trochu, troche znajomosci, dobrego cv, dobrego public relation i
            checi personalnego. Uwierz mi, wiem cos o tym.
            • Gość: PaVue a co stuzia chcesz byc sekretarka w NATO? IP: *.4-136-217.adsl.skynet.be 10.04.06, 12:43
              w NATYO? czy wolisz meza ubrac w mini i szpileczki ;)
              • Gość: stuzia Re: NIE... IP: *.cec.eu.int 10.04.06, 17:05
                takie info to juz NATO CLASSIFIED ;-)

                A o meza to Ty sie nie martw, on sobie rade da i bez szpileczek!
                ciao

                • Gość: PaVue eeeeeee nie mow IP: *.12-136-217.adsl.skynet.be 10.04.06, 23:41
                  > takie info to juz NATO CLASSIFIED ;-)

                  jesli szpileczki to chyba advert classified? ;D

                  > A o meza to Ty sie nie martw, on sobie rade da i bez szpileczek!
                  znaczy jestes fetyszytka facetow w ponczoszkach fju fju

                  > ciao
                  a tak znow o ciele ;D
            • pan.boczek Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) 10.04.06, 13:55
              a kto to jest nie-specjalista? czy to ktos kto sie na niczym nie zna?
              jesli tak, to nikogo takiego faktycznie nie znam...
              • Gość: byly_eurokrata Re: Praca w NATO - raczej dla drugich polowek :) IP: *.eplus-online.de 10.04.06, 14:34
                Nie czepiajmy sie moze slowek. Kazdy ma w swoich argumentach troche racji.
                Boczek, oczywiscie ze informatyk spoza wojska dostanie tam prace, jak sie nie
                zglosi informatyk wojskowy. Ale my tu mowimy o ludziach zwiazanych z wojskoscia
                sensu largo, wiec rowniez o pracownikach firm zbrojeniowych. I teraz konkretny
                przyklad, bo akurat byl u mnie w zeszlym tygodniu kumpel w tej sprawie, ktory
                zastanawia sie nad aplikacja. Jego "Walory":-
                - od 8 lat w niemieckiej administracji wojskowej
                - zna angielski, francuski oraz polski, bo jego zona jest z polski, na kazdy
                jezyk ma wojskowy kwit SLP
                - ma certyfikat bezpieczenstwa
                - ma 4 lata doswiadczenia zawodowego w miedzynarodowym sztabie NATO, gdzie
                zajmowal sie miedzynarodowym rozliczaniem cwiczen.
                - poniewaz niemiecki rzad federalny lobbuje zatrudnianie niemeckich urzednikow
                w organizacjach miedzynarodowych dostanie odpowiednia rekomedndacje z
                niemieckiego ministerstwa obrony

                I teraz powiedz mi, czy dlaczego taki decydent HR z NATO mialby sie zdecydowac
                na kogos spoza wojska, ktore tematyki musialby siedopiero uczyc, ktoremu
                dopiero trzeba by zalatwiac mozolnie certyfikat bezpieczenstwa, o ktorym nic
                nie wiadomo??? A ten Niemiec to tylko jeden przyklad, takich bedzie wiecej, bo
                panstw czlonkowskich NATO jest wiecej niz panstw czlonkowskich UE. A my mowimy
                tutaj o 4-5 etatach na wszystkie panstwa czlonkowskie a nie o 3-4 LISTACH
                rezerwowych liczacych po kilkdziesiat osob.
                Moj wniosek: osoba postronna rownie dobrze moze aplikowac na stanowisko
                sekretarza generalnego ONZ, bo przeciez jakis szczesliwiec raz na pare lat jest
                wybierany, wiec teoretycznie szanse sa....
              • stuzia CIV 10.04.06, 18:31
                pan.boczek napisał:
                > a kto to jest nie-specjalista? czy to ktos kto sie na niczym nie zna?
                > jesli tak, to nikogo takiego faktycznie nie znam...

                O! przepraszam, skoro nie zostalam zrozumiana to pewnie oznacza, ze sie jednak
                zle wyrazilam.

                Wiec przetlumacze pytanie:
                Czy znasz jakiegos cywila, ktory pracuje w nato na stanowisku sekretarki lub
                clerk'a i zostal zatrudniony z Polski? Nie pytam o specjalstow od IT ani
                zolnierzy. Dlatego bylo w cudzyslowiu. Sorry- ale myslalam, ze zalapiesz.

                A po drugie to wcale Cie nie atakowalam, wiec kompletnie jestem zadziwiona
                Twoja agresja...

                Po trzecie, uwazam ze na w/w stanowiska moga startowac drugie polowy Epsow bo
                do tych stanowisk wlasnie nie potrzeba miec zadnej konkretnej specjalizacji
                (prawo, IT, Fin, etc), tylko ogolne doswiadczenie administracyjne a pod takie
                mozna latwo podciagnac swoje doswiadczenie zawodowe.





                • pan.boczek Re: CIV 10.04.06, 21:12
                  to nie agresja, a raczej zart. wiem co mialas na mysli.
                  macie racje - wszedzie jest kumoterstwo, a zwlaszcza tam
                  gdzie ich stanowisk jest malo...
                  • stuzia Re: CIV 10.04.06, 21:30
                    Taak, a najgorsze kumoterstwo robi sie po dobrym rozkreceniu jakiejkolwiek
                    instytucji z tej polki...niestey.

                    Ale mialam nadzieje, ze nie podetniemy skrzydel tym "starajacym sie drugim
                    polowkom".

                    Dlatego musisz w koncu napisac jak to jest z tymi civ clerkami i sekretarkami w
                    Nato HQ Bxl...

                    Sorry, ale to jeden z moich ulubonych tematow.
                    • pan.boczek Re: CIV 11.04.06, 08:08
                      odpowiadam: znam takich ludzi w centrun szkoleniowym NATO w Bydgoszczy.
                      tutaj w Brukseli ani w innych kwaterach NATO nikogo takiego nie znam.
                      juz spiesze wytlumaczyc dlaczego. tak sie sklada, ze to szef ma decydujacy
                      glos przy doborze sekretarki. przewaznie dobiera sobie sekretarke tej samej
                      narodowosci, zeby nie byloi zadnych barier jezykowych. ma do tego swiete prawo,
                      zwlaszcza, ze stanowisk typu B nie obowiazuje tzw. national balance.
                      jesli chodzi o stanowiska administracyjne, to stalo sie to norma, ze biara
                      przewaznie tubylcow (ludzi z tzw. host nation) oblatanych w miejscowych
                      przepisach albo ludzi bedacych nativami w jednym z NATOwskich jezykow
                      (najczesciej angielski). na tej samej zasadzie prawie wszystkie stanowiska
                      cywilne we wspomnianym centrum w Bydgoszczy czy tez w korpusie wielonarodowym
                      w Szczecinie trafily sie Polakom.
                      • Gość: stuzia Re: CIV IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 08:55
                        Tak, w Szczecinie i Bydgoszczy (moze to wspolni znajomi?) to sa LWR i z tego co
                        slusznie z reszta prawisz wynika, ze na tej samej zasadzie to dziala tutaj dla
                        tubylcow, wlasnie z tych powodow ktore podales.

                        >przewaznie dobiera sobie sekretarke tej samej
                        > narodowosci,<...> to stalo sie to norma, ze biara przewaznie tubylcow <<
                        Czyli moze to byc szef-Polak, i wybrac Polke mieszkajaca pare lat w Belgii.
                        (teoretyzuje troche)

                        To szkoda, bo w Nato pracuje sie swietnie ale juz wiecej nie pisze na ten temat
                        bo to dla niektorych woda na mlyn. Kazdy kto tam pracuje lub praccowal wie o
                        czym pisze.
                        Milego dnia.
                        • Gość: Sofi Re: CIV IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 09:08
                          stuzia, a tobie co sie nagle wymarzyl szef Polak (i moze jeszcze przystojny ma
                          byc, co?). a tu jak na zlosc - same kobity na szefow przychodza :)

                          No to rzeczywiscie teoretyzujesz ...
                          • Gość: stuzia Re: CIV IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 09:26
                            Ty jak Paw juz bredzisz moja droga. Mowimy o pracy drugich polowek w Nato jakby
                            ktos jeszcze nie doczytal.

                            Dodam, aby rozwiac juz watpliwosci wszystkich zainteresowanych, ze ja po 7
                            latach juz tam zakonczylam swoja kariere zawodowa a moj maz branza militarna
                            nie jest w ogole zainteresowany.
                            A jak ktos ma jeszcze jakies pytania, to moze lepiej na priva?
                            • Gość: PaVue wieta stuzia IP: *.12-136-217.adsl.skynet.be 11.04.06, 12:44
                              > Ty jak Paw juz bredzisz moja droga. Mowimy o pracy drugich polowek w Nato
                              jakby
                              > ktos jeszcze nie doczytal.

                              doczytal ale ja nie ona wiec ty nei doczytalas ;D

                              > Dodam, aby rozwiac juz watpliwosci wszystkich zainteresowanych, ze ja po 7
                              > latach juz tam zakonczylam swoja kariere zawodowa

                              nie watpie zostalas w koncu epsem ;D


                              > moj maz branza militarna nie jest w ogole zainteresowany.

                              wiec czemu piszesz o sekretarkach meskich z wyksztalceniem administracyjnym? a
                              mzoe u meni cos wycielo z twoich postow hi hi

                              Caluski


                        • Gość: byly_euorkrata Re: CIV IP: *.eplus-online.de 11.04.06, 09:59
                          Stuzia masz racje, nie ma co pisac, bo insiderzy wiedza o co chodzi, a reszta
                          bedzie teoretyzowac.
                          LWR w Szczecinie czy w Bygdoszczy to zupelnie inna sprawa. Oni dostaja lokalne
                          pensje, tak jest to przewidziane umowami miedzynarodowymi, wiadomo wiec, ze
                          anglik czy szwed nie przyjedzie do Bygdoszcy zeby pracowac za 2800 zl brutto!
                          Nie ma sensu wiec przytaczac takich przykladow.

                          Poza tym sekretarki w Szczecinie - jak ogolnie wiadomo - byly zatrudniane
                          glownie na wyglad a nie na kwalifikacje. Nie wiem czy to sie przeklada na
                          procedury rekrutacyjne w Bruskeli, ale nie jest to wykluczone.
                          • Gość: stuzia Re: CIV IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 10:10
                            Ze wszystkim sie zgadzam do tego momentu:
                            > Poza tym sekretarki w Szczecinie - jak ogolnie wiadomo - byly zatrudniane
                            > glownie na wyglad a nie na kwalifikacje. Nie wiem czy to sie przeklada na
                            > procedury rekrutacyjne w Bruskeli, ale nie jest to wykluczone.

                            Bardzo mi to w pochlebia ale nie moge sie z tym zgodzic. Swego czasu chodzily
                            takze plotki o wyplatach rzedu 6000pln na poscie LWR personnel i o niemozebnych
                            znajomosciach jakie trzeba miec aby sie do HQMNCNE dostac. Dementuje te plotki
                            w 100%. Co do kwalifikacji kazda jedna z CIV tam pracujacych ma wyzsze
                            wyksztalcenie (nawet na switchboardzie), zna biegle dwa jezyki obce, a Gen P.
                            chcial rozpoczynac prace nowego korpusu z mlodymi osobami (faceci tez sa na CIV
                            post) a ze do tego byly ladne to coz...niczyja to wina :-)

                            pozdrawiam.
                            • Gość: byly_eurokrata Re: CIV IP: *.eplus-online.de 11.04.06, 10:42
                              Stuzia, przypuszczam ze znamy sie osobiscie.... Ja wiem, ze wszystkie
                              sekretarki z HQMNCNE maja studia wyzsze, znaja 2 jezyki i ze nie zarabiaja 6000
                              zl. Znam rowniez gen. P i czasy poczatkowe tej instytucji i doskonale pamietam,
                              jak jeden mlodych oficerow mi sie skarzyl, ze sam musi pisac swoje wypociny, bo
                              wszystkie sekretarki sa po studiach i ladne, ale zadna nie potrafi stukac na
                              komputerze 10 palcami w szybkim tempie, bo tipsy im w tym przeszkadzaja ;-). W
                              miedzyczasie sie pewnie nauczyly, ale nie zmienia to faktu, ze z tych po
                              studiach i z 2 jezykami wybrano te najladniejsze a niekoniecznie te, ktore maja
                              najlepsze kwalifikacje stricte sekretarskie.
                              Ale ze praca byly po znajomosci to bzudra. Ale te spiskowe teorie sa w polsce
                              bardzo rozpowszechnione.
                              • Gość: stuzia Re: CIV IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 11:47
                                Ha! To pewnie sie znamy.
                                Co do kwalifikacji sekretarskich to swieta racja. Dziewczyny ich nie maja i nie
                                mialy i do dzisiaj pewnie z predkoscia swiatla nie pisza ale po takiej rotacji
                                personelu wojskowego to wlasnie cywile wiedza tak naprawde o co tam chodzi. W
                                wielu przypadkach....
                              • pan.boczek Re: CIV 11.04.06, 15:17
                                > nie zarabiaja 6000 zl

                                jesli ich stanowisko odpowiada NATOwskiemu grade'owi B3-B4,
                                to wlasnie mniej wiecej tyle zarabiaja.
                                • Gość: byly_eurokrata Re: CIV IP: *.eplus-online.de 11.04.06, 15:38
                                  boczek, co ty tu kurna macisz. Wiesz co to jest LWR???? Nikt z polskich
                                  pracownikow cywilnych w szczecinie nie zarabia 6000 zl. Wiesz chyba ze sa 2
                                  kategorie pracownikow. Staff i LWR. Ale nie ma sensu o tym dyskutowac, bo sie
                                  zupelnie abstrakcyjna dyskusja zrobila
                                  • pan.boczek Re: CIV 12.04.06, 08:30
                                    w Bydgoszczy w JFTC nie ma LWR - jest tylko NATO staff.
                                    i grade'y B2-B6, wiec z "godna" wyplata.
                                    co do LWR w Szczecinie to zwracam honor - kokosow nie maja...
                                    • Gość: byly_eurokrata Re: CIV IP: *.eplus-online.de 12.04.06, 09:28
                                      no to jestesmy zgodni, bo hqmncne jest tylko NATO assigned, JFTC jest natomiast
                                      struktura stricte natowska, chociaz pewnie i tam ludzie zatrudnieni w
                                      strukturach HNS nie dostaja pensji natowskich tylko narodowe. No ale to inny
                                      temat.
                • paw_dady stuzia pograzasz polowki ;D 10.04.06, 23:52
                  stuzia napisała:

                  > O! przepraszam, skoro nie zostalam zrozumiana to pewnie oznacza, ze sie
                  jednak zle wyrazilam.
                  >

                  spoko jak to eps ;D



                  > Wiec przetlumacze pytanie:
                  > Czy znasz jakiegos cywila, ktory pracuje w nato na stanowisku sekretarki lub
                  > clerk'a i zostal zatrudniony z Polski? Nie pytam o specjalstow od IT ani
                  > zolnierzy. Dlatego bylo w cudzyslowiu. Sorry- ale myslalam, ze zalapiesz.

                  specjalista mozna byc nie tylko od IT bardzo doga stuziu, mozna np byc bieglym
                  ksiegowym czy audytorem jak np. pan Zenon Krecik



                  > A po drugie to wcale Cie nie atakowalam, wiec kompletnie jestem zadziwiona
                  > Twoja agresja...

                  a jak Boczek jest agresywny to paw jest slicznotka z drinem z palemka ;D



                  > Po trzecie, uwazam ze na w/w stanowiska moga startowac drugie polowy Epsow bo
                  > do tych stanowisk wlasnie nie potrzeba miec zadnej konkretnej specjalizacji
                  > (prawo, IT, Fin, etc), tylko ogolne doswiadczenie administracyjne a pod takie
                  > mozna latwo podciagnac swoje doswiadczenie zawodowe.

                  hmm tu pograzasz meza - i to nie tylko swojego - znaczy drugie polowki na
                  niczym sie nie znaja?!!! mowisz o doswiqdczeniu administracyjnym na poziomie
                  referenta z UG Mokotow? tak imisio od piecatecek? my oh my
              • paw_dady panie boczek znasz pan znasz 10.04.06, 23:53
                pan.boczek napisał:

                > a kto to jest nie-specjalista? czy to ktos kto sie na niczym nie zna?
                > jesli tak, to nikogo takiego faktycznie nie znam...

                znasz tylko nie w nato ale z OO tam pelno takich co pierwszy piatek ;D
                • Gość: stuzia Re: panie boczek znasz pan znasz IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 09:02
                  Pawiu, Ty tak dzisiaj troszke bla bla, co? Nic fajnego nie piszesz tylko robisz
                  wycieczki osobiste. A ja Ciebie na forum o Twoja wycieczke weekendowa nie
                  wypytuje....;-)

                  Z harcerskim pozdrowieniem i zyczeniami swiatecznymi dla calego pakieciku.
                  :-))))
                  • Gość: PaVue Re: panie boczek znasz pan znasz IP: *.12-136-217.adsl.skynet.be 11.04.06, 12:41
                    ja wycieczk iosobiste? OO to cala zgraja epsuff sie sopyka (z wyksztalcneie
                    madministracyjnym ;)


                    a o wycieczk iweekendowe spoko sie mzoesz pytac nie ma nic do ukrycia choc o
                    niektorych rzeczach mowie jedynie w obecnosci mojego advokata ;D

                    Caluski
                    PD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka