Dodaj do ulubionych

znajomosc jezykow obcych

IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 05.09.06, 19:04
Chcialbym zapytac o to jakie sa wasze doswiadczenia z innymi jesli chodzi o
jezyki obce. Ja zauwazylem i bardzo sie dziwie, ze wiekszosc osob z NMS z
ktorymi mialem kantakt posluguje sie tylko jezykiem angielskim. Nie chce
twierdzic, ze jestem asem, ale ja potrafie sie dogadac we wszystkich trzech
jezykach urzedowych, w jednym lepiej w innym gorzej, ale sie dogadam zawsze.
Z wiekszoscia ludzi w moim unicie mozna sie porozumiec tylko po angielsku.
Ok, wazne, ze mozna sie porozumiec, ja wiem, ale dziwie sie jak mozna
zatrudnic sekretarke, ktora zna tez tylko ten jeden jezyk i na dodatek duka,
brakuje jej podstaw. Taka wlasnie u nas niedawno zatrudnili. Trudno sie z nia
dogadac w prostych sprawach, a potrzebna jest ona nam prawie we wszystkim.
Czy wy tez macie podobne doswiadczenia? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: znajomosc jezykow obcych 05.09.06, 19:15
      Nie chce sie wypowiadac na temat AD, ale sekretarki ze starych panstw
      czlonkowskich bardzo czesto znaja tylko francuski i zadnego innego jezyka. Wiec
      sekretarki z NMS znaja dla odmiany czasem tylko angielski, czemu maja byc
      gorsze ;-)
      • Gość: nowy Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 05.09.06, 20:12
        Nasz szef tlumaczy to tak, ze wolal zatrudnic sekretarke z gorszym angielskim,
        niz taka z perfekcyjnym niemieckim bo by nam sie taka do niczego nie przydala.
        W sumie ma racje, ale to jednak utrudnia prace.
    • mgrysia Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 08:53
      "we wszystkich trzech językach urzędowych"? A gdzie pozostałych osiemnaście?
      • Gość: nowy Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 06.09.06, 23:04
        Oczywiscie chodzilo mi o trzy robocze jezyki urzedowe. Mysle, ze wiesz o czym
        mowie wiec niepotrzebna twoja uwaga, choc sluszna:-)
    • Gość: x Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.cec.eu.int 06.09.06, 13:43
      a ja podziele sie takim spostrzezeniem: otoz z moich obserwcji wynika, ze w
      pracy (w tym, w tej w Komisji) znajomosc jezykow nie jest wcale najwazniejsza.
      Profesjonalizm, to przede wszystkim konkretna wiedza plus doswiadczenie i
      umiejetnosc przelozenia tego na rozwiazywanie praktycznych spraw. Jezyk to
      tylko srodek przekazu.

      Zauwazylem, ze te wszystkie "polskie mlode wilczki" po stolecznych uczelniach i
      stypendiach zagranicznych czasem maja wrazenie, ze dyplom i znajomosc tych 2
      czy wiecej jezykow powinna od razu ich postawic wyzej i pozwala im czuc sie
      lepiej od reszty. otoz, przyjmijcie to do wiadomosci, ze nie wszyscy mieli
      takie jak wy mozliwosci i czesto nauka jezykow przychodzila im z wielkim trudem.
      Troche pokory, umiaru w nieuzasadnionej i bezcelowej krytyce.
      [tez mowie w kilku jezykach UE]
      • paw_dady Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 13:51
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Jezyk to tylko srodek przekazu.

        no to kolega jest w obozie pawia?! witamy !
      • asiunia.lux Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 18:38
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Jezyk to tylko srodek przekazu.

        Wydaje mi sie, ze akurat w przypadku sekretarek to jezyk jest jednym z
        glownych, a moze i najwazniejszym narzedziem pracy. No bo jak w sposob
        profesjonalny (zalozmy, ze wiedza i doswiadczenie jest duze) wykonac
        jakiekolwiek polecenie przelozonego - jak sie tego polecenia wcale nie rozumie?


        > przyjmijcie to do wiadomosci, ze nie wszyscy mieli
        > takie jak wy mozliwosci i czesto nauka jezykow przychodzila im z wielkim
        >trudem

        Tak, ale to juz inny temat.
        • Gość: nowy Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 06.09.06, 23:11
          --Wydaje mi sie, ze akurat w przypadku sekretarek to jezyk jest jednym z
          > glownych, a moze i najwazniejszym narzedziem pracy--

          Dokladnie tak samo to widze. Potrzebujemy sekretarke by zalatwila to o co ja
          prosimy. Ale jak jej trzeba tlumaczyc kilka razy, to ja wole to zalatwic sam.
          To utrudnia prace bo nieraz czasu jest malo.
    • hydromanekin Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 19:32
      Daj lasce szanse... O ile bedzie sie jej chcialo, to po paru miesiacach pracy w
      angielskojezycznym dziale na pewno sie "wyrobi"....
      • byly_eurokrata Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 19:52
        hydromanekin napisała:

        > Daj lasce szanse... O ile bedzie sie jej chcialo, to po paru miesiacach pracy
        w
        >
        > angielskojezycznym dziale na pewno sie "wyrobi"....
        Problem w tym, ze jak sie nie "wyrobi", to i tak nikt jej nie zwolni z pracy i
        wszycy sie beda meczyc. Laska bedzie udawala, ze rozumie tylko w jezyku X, wiec
        petenci nie znajacy tego jezyka beda jej unikac, bedzie wiecej spokoju.
        Wszystko znane i wyprobowane....
        • hydromanekin Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 20:10
          Jesli jest z NMS sadze, ze nawet jesli sie jej nie bedzie chialo uczyc, to
          predzej czy pozniej bedzie musiala. Wyobraz sobie, jestes np. z Litwy, po
          angielsku dukasz. Oznacza to, ze nie bedziesz w stanie swobodnoe pogadac z
          nikim z dzialu na luzne tematy, pozartowac, poplotkowac. Oznacza to prawie
          calkowity brak integracji z ludzmi z dzialu. Na dluzsza mete (przynjamniej dla
          mnie) byloby to nie do zniesienia...

          -
          • jorn Re: znajomosc jezykow obcych 06.09.06, 22:39
            Ja myślę, że żadnych reguł tu nie wynajdziemy. U mnie w zespole jest np.
            zwyczaj, że rozmawia się po francusku, chociaż wszyscy znają lepiej lub gorzej
            angielski (przy czym to "gorzej" oznacza "bardzo dobrze"). Mam z tym trochę
            kłopotów, bo mój francuski perfekcyjny nie jest, ale jak się nie mogę dogadać,
            to przechodzimy na angielski lub polski i jest OK.

            Pozdrawiam
            • Gość: nowy Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 06.09.06, 23:19
              Troche mnie zle zrozumieliscie. Ja pytalem jedynie o wasze jezykowe
              doswiadczenia z innymi bo sam zauwazylem, ze w wieloma osobami mozna sie
              porozumiec tylko po angielsku. Nikogo nie chcialem krytykowac. Nic w tym zlego,
              ze ktos mowi tylko po angielsku, to tylko takie moje spostrzezenie. Ten
              przyklad z sekretarka byl tylko ot-tak-sobie. Oczywiscie wierze, ze szybko sie
              nauczy, widac ze chce i robi postepy. Pozdrawiam i dziekuje za uwagi.
    • jsolt Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 12:45
      ale dziwie sie jak mozna
      > zatrudnic sekretarke, ktora zna tez tylko ten jeden jezyk i na dodatek duka,
      > brakuje jej podstaw. Taka wlasnie u nas niedawno zatrudnili.

      a znasz osobę z perfect angielskim + jeszcze 2 innymi językami (i nie daj boże
      jeszcze jakimś doświadczeniem), która przyjęłaby ofertę pracy jako
      sekretarka ...?!
      bo ja nie...
      • byly_eurokrata Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 12:54
        jsoft, w Polsce osoba znająca angielski plus dwa inne języki to może non plus
        ultra i tylko z tej racji zostaje panią kierowniczką, w mniejszych krajach jak
        Belgia, Dania czy Holandia natomiast nie.

        Bylem ostatnio na takim intensywnym wieczorowym kursie jezyka wloskiego. Było
        tam kilka sekretarek takich powiedzmy wiekowych. Każda znała oczywiście
        angielski, oprócz tego jakieś tam podstawy francuskiego ze szkoły, bo w
        Niemczech trzeba się uczyć dwóch języków obcych, pani Marianne koło mnie nawet
        znała trochę polski, bo ma znajomych z Polski, oprócz tego podstawy
        hiszpańskiego.
        Inne znały z reguły przynajmniej dodatkowo podstawy hiszpańskiego, bo
        konkurencja na rynku sekretarek w Niemczech jest duża i znajomość angielskiego
        oraz francuskiego to standard, którego się wymaga.

        Wracając do osób z Polski. W moim unicie obie dziewczyny na stanowiskach C
        były "miejscowe", czyli od kilku lat w Belgii. Obie znały francuski, dodatkowo
        angielski (jedna doskonale, druga w stopniu bezproblemowo umożliwiającym
        komunikację) oraz miały dobre podstawy niderlandzkiego. Więc to wcale nie jest
        taka rzadkość.
        Ja się w ogóle dziwię EPSO, że preselekcja nie jest przeprowadzana od razu w
        dwóch językach obcych, np. wiedza o unii po angielsku a verbal po niemiecku lub
        odwrotnie. Wtedy nie byłoby takich historii.

      • asiunia.lux Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 15:01
        jsolt napisała:

        > a znasz osobę z perfect angielskim + jeszcze 2 innymi językami (i nie daj
        boże
        > jeszcze jakimś doświadczeniem), która przyjęłaby ofertę pracy jako
        > sekretarka ...?!
        > bo ja nie...


        Ja!!
        Jezykow kilka znam, doswiadczenie jakies tam tez mialam i przyjemnoscia
        przyjelam taka oferte:) Uwielbiam prace, do ktorej sie chodzi z przyjemnoscia,
        z ktorej sie wraca zrelaksowanym, zadowolonym i w dobrym humorze, w ktorej sie
        nie napracuje, w ktorej mam czas na poczytanie gazetek, na zaplanowanie urlopu
        itd. Im mniej pracy tym lepiej:) Realizowac w pracy sie nie chce, bo szkoda mi
        na to czasu. Wiem, malo ambitna jestem, ale strasznie mi z tym dobrze:)

        • byly_eurokrata Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 15:07
          moge tylko potwierdzic, co Asiunia pisze.

          Wiem, ze jej glownym jezykiem jest niemiecki, ale mimo to pracuje rownie dobrze
          po francusku i zna w wystarczajacym stopniu angielski.
          I z doswiadczenia powiem, ze jak sie ja poprosi o wynalezienie unijnych
          dokumentow kompletnie spoza jej dzialki, to potrafi to zrobic szybko, sprawnie
          i efektywnie!
          To jest autentycznie wlasciwa osoba na wlasciwym miesjcu a nie hrabina ze
          spalonego dworku, ktora cierpi, bo praca w UE na posadzie sekretarki to
          mezalians.
          • asiunia.lux Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 15:12
            Jezu byly, az sie zaczerwienilam! (chyba;))
            • byly_eurokrata Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 15:16
              i ty sie dalas nabrac nja ta scieme? Najpozniej pojutrze dostaniesz rachunek za
              kadzenie komplementow na forum. Also nastepnym razem bedziesz musiala
              wlasnorecznie upiec dla mnie buttercroissanta!
              • asiunia.lux Re: znajomosc jezykow obcych 07.09.06, 15:25
                byly_eurokrata napisał:

                > i ty sie dalas nabrac nja ta scieme?

                Tja, tja... Niedosc, ze glupia to jeszcze naiwna.....


                >Also nastepnym razem bedziesz musiala wlasnorecznie upiec dla mnie
                buttercroissanta!

                Co ja? Co ja? To pani J. jest od cruasantoff!


          • jsolt Re: znajomosc jezykow obcych 14.09.06, 17:47
            ojej, ale ja wcale nie chciałam dyskryminować sekretarek!:-( sorry, jeżeli tak
            wyszło!
            może to moje naleciałości zawodowe się odezwały - od lat pracuję na etacie jako
            asystentka, natomiast z zamiłowania i doświadczenia jestem tłumaczem - i to
            jest moje powołanie, kocham to robić (z tym, że czasu trochę brak)! Problem w
            tym, że z jednej strony cenię sobie pracę z fajnymi ludźmi, więc siedzę dalej
            na tym etacie bo wypuścić mnie nie chcą i dają ciągle lepsze warunki, żal mi
            też rezygnować z pewnej pracy za dobre pieniądze w świetnej firmie; ale z kolei
            z drugiej strony chciałabym już troszkę odpocząć, usiąść w domu wygodnie z
            laptopem i pykać tłumaczenia... ; prace asystenckie niestety mnie nie motywują,
            czuję że nie daję z siebie wszystkiego, cóż, taki zawód:(
            • asiunia.lux Re: znajomosc jezykow obcych 14.09.06, 18:25
              jsolt napisała:

              > ojej, ale ja wcale nie chciałam dyskryminować sekretarek!:-( sorry, jeżeli
              tak wyszło!

              Ja tego tak nie odebralam, ale chcialam sie jedynie przedstawic poniewaz
              napisalas, ze nie znasz takiej osoby:)


              > asystentka, natomiast z zamiłowania i doświadczenia jestem tłumaczem -

              Widzisz, a ja na odwrot: z wyklsztalcenia moglabym tlumaczyc, ale jest to
              ostatnia robota, ktora chcialabym robic. To juz chyba bym wolala rowy kopac! ;)

      • Gość: Holania Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.aster.pl 07.09.06, 17:26
        I ja z przyjemnością przyjmę pracę sekretarki poza Polską, choć znam PERFECT
        angielski (jestem od lat tłumaczką pisemną i ustną), DOBRZE hiszpański,
        podstawy francuskiego, mam wieloletnie doświadczenie (w tym na stanowisku
        project oficera w NGO). Życie jest nieprzewidywalne czasem (na przykład
        wychodzi się cudem z wypadku i wali się wszystko), ja chcę być "byle"
        sekretarką by móc zmienić otoczenie, wykształcić córkę i wiesz... wtedy jeszcze
        pomyślę co dalej... jak zdążę przed śmiercią.
        • Gość: paff Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.217-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.09.06, 18:11
          "w tym na stanowisku project oficera w NGO"

          a polisz znasz ? to translejtnij co to project officer

          > ja chcę być "byle" sekretarką
          byle? a co zlego w pracy sekretarki?


          > by móc zmienić otoczenie
          uuuuuuu kolejna zawiedziona Polska maj ol maj
          • jakubsky Re: znajomosc jezykow obcych 14.09.06, 23:48
            jak to co
            oficer projektu ;))))))))



            • Gość: paff Re: znajomosc jezykow obcych IP: *.173-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.09.06, 18:06
              taki kapitanek czy podporuczniczek? ;D
        • grzegorzlubomirski Jak jestes oficerem to moze do Afganistanu 15.09.06, 17:22
          tam juz 1000 naszych juz jedzie.
    • grzegorzlubomirski Jeszcze jeden dowod na to ze do Komisji przyjmuja 15.09.06, 17:24
      durnowatych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka