Dodaj do ulubionych

Płód przeżył aborcję, teraz walczy o życie

07.03.07, 19:30
wot tiechnika italiana: chcieli usunac "zlepek komorek" a pod noz poszlo
dziecko...Ktos podmienil?:) :

Płód przeżył aborcję, teraz walczy o życie

Prawdziwy wstrząs i falę komentarzy we Włoszech wywołała informacja o
dramatycznej pomyłce w badaniach USG, które nakłoniły kobietę do poddania się
aborcji w 22. tygodniu ciąży. Płód, u którego błędnie stwierdzono brak
żołądka, był - jak się okazało - zdrowy i przeżył zabieg usunięcia ciąży.
Teraz trwa walka o życie dziecka, ważącego pół kilograma.

Do zdarzenia doszło w szpitalu we Florencji. Dwukrotne badanie USG, jakiemu
poddała się kobieta, wykazało poważne wady wrodzone płodu.

Płód przeżył zabieg, ale w jego rezultacie doznał wylewu krwi do mózgu. Kiedy
lekarze zorientowali się, że wbrew wynikom wcześniejszych badań urodził się
zdrowy i bez żadnych wad, postanowili go reanimować. Dziecko zostało
umieszczone w inkubatorze. Trwa walka o jego życie. Szanse na to, że przeżyje
są jednak według neonatologów niewielkie.

Ten sam florencki szpital, w którym to się wydarzyło, był niedawno w centrum
skandalu, gdy okazało się, że z powodu błędu lekarskiego trzem osobom
przeszczepiono tam organy kobiety, która chorowała na AIDS.

Obecnie dyrekcja szpitala broni się przed zarzutami popełnienia straszliwej
pomyłki argumentując, że badania USG, przeprowadzone w 20. tygodniu ciąży
jedynie sugerowały ryzyko wady wrodzonej płodu. To ciężarna po prywatnych
konsultacjach lekarskich zdecydowała się na aborcję - poinformowali
ginekolodzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: pav wieczorny Re: Płód przeżył aborcję, teraz walczy o życie IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.03.07, 19:36
      > wot tiechnika italiana: chcieli usunac "zlepek komorek" a pod noz poszlo
      > dziecko...Ktos podmienil?:) :

      z pewnoscia to Chrzescijanie, zaraz po podpaleniu Rzymu.

      Serdecznosci
      PD
      • stefanmichnik Re: Płód przeżył aborcję, teraz walczy o życie 07.03.07, 19:40
        jenodczesnie pozdrawiamy manuele gretkowska podajaca sie za pisarke ktora w tym
        wlasnie momencie w restauracji nieopodal placu Luksemburskiego uczestniczy w
        spotkaniu ze swoimi sympatykami. Dla niezoreinowanych: wyzej wymieniona chce by
        takie pomylki mogly zdarzac sie tez w Polsce!
        • Gość: pav apropos Gretowskiej IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.03.07, 19:56
          czy moglbys prosze przyblizyc jej dokonania w zakresie walki o prawo kobiet do:
          - urlopu maciezynskiego,
          - prawnych uregulowan dotyczacych teleworkingu oraz part rime
          - wydluzenie godzin rpacy zlobkow komunalnych aby kobiety mogly pracowac

          Serdecznosci
          PD
          • stefanmichnik Re: apropos Gretowskiej 07.03.07, 20:04
            a co ty mi tu z jakimis bzdurami wyjezdzasz. wychowywac dzieci sie zachciewa -
            no bezczelnosc. Dzieci...( to znaczy chcialem powiedziec plody) to sie usuwa
            zeby nie przeszkadzaly w pracy.No!
            • Gość: pav Re: apropos Gretowskiej IP: *.15-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.03.07, 20:06
              a jaki wtedy jest sens pracy?

              Serdecznosci
              PD
          • Gość: dianette Re: apropos Gretowskiej IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.07, 20:17
            panowie ale o co wam chodzi?

            Ja wlasnie urodzilam coreczke i nie wierze, ze jakakolwiek normalna kobieta
            chce usunac ciaze. Wszytsko robi sie po katem malenstwa.
            ´
            O ile wiem Manuela Gretkowska tez ma dziecko i nikogo nie namawiala do aborcji.
            A badania prenatalne sa wlasnie po to, zeby moc wczesniej wykryc wade dziecka i
            ewentualnie ja leczyc a niektorym sie wydaje , ze sprzyjaja aborcji.
            • stefanmichnik Re: apropos Gretowskiej 07.03.07, 20:43
              po pierwsze: Gratulacja dla mlodej mamy und zyczenia dla pociechy!

              po drugie: rzeczywiscie po szybkim googlingu wychodzi na to ze manuela nie chce
              sie aborcja zajmowac (jak twierdzi). jesli jest tak jak mowi to musze przyznac
              ze uleglem czemus co wielkortonie wytyjkalem na tym forum: powierzchownemu
              stereotypowi. mea culpa!

              po trzecie: oczywiscie ze badania prenatalne maja sluzyc wczesnemu leczeniu.
              chyba ze znajdujemy sie w republice wloskiej i jak pokazuje zacytowany przyklad
              moga doprowadzic do krwawej jatki...

              po czwarte: nie ma po czwarte
              • Gość: kontraktowiec Re: apropos Gretowskiej IP: *.upc.chello.be 08.03.07, 01:30
                sZTEFCIU no widzisz
                a wiesz-li, ze Una to i Katuliczka jest?
                i za aborcja nie przepada?
                To ze feministka nie znaczy od razu, ze to radykal
                a i do Dunin i Szczuki jej jak stad do Kaliningradu
                • Gość: kontraktowiec Re: apropos Gretowskiej IP: *.upc.chello.be 08.03.07, 01:32
                  a poza tym tak, tak to pisarka jest.
                  Bo napisala cus:
                  Książki [edytuj]
                  My zdies' emigranty (1990)
                  Tarot paryski (1993)
                  Kabaret metafizyczny (1994)
                  Podręcznik do ludzi (1996)
                  Namiętnik (1998)
                  Światowidz (1998)
                  Silikon (2000)
                  Polka (2001)
                  Sceny z życia pozamałżeńskiego (2003)
                  Europejka (2004)
                  Kobieta i mężczyźni (2007)

                  a i scenariusz do serialu 'Miasteczko' tez
                  nic to spac trzeba!
              • Gość: dianette do stefana IP: *.netcologne.de 08.03.07, 11:54
                dzieki za zyczenia, szczegolnie dla malej.
                A mala jest rewelacyjna . Zreszta moglabym o niej mowic i pisav godzinami. ale
                to taka choroba :)
        • Gość: Propagandaminister Re: Płód przeżył aborcję, teraz walczy o życie IP: 88.147.12.* 08.03.07, 01:35
          Pomyłka to ty masz na drugie...
          • Gość: mal znamienne, ze znow o aborcji mówia głownie faceci IP: 136.173.62.* 08.03.07, 11:10
            pomylka w szpitalu rzeczywiscie tragiczna, ale nie zycze sobie, aby mezczyzni
            decydowali za nas,
            dunin, szczuka i inne mowia to, co mysla.
            i chwala im za to, to sie nazywa wolnosc slowa i prawo do wlasnych przekonan!
            • Gość: dianette Re: znamienne, ze znow o aborcji mówia głownie fa IP: *.netcologne.de 08.03.07, 11:49
              Ja bym mezczyzn nie wukluczala z powyzszej dyskusji . Tatus jest dla dziecka
              rownie wazny jak i mamusia i moim zdaniem ma prawo wypowiadac sie w tej
              kwestii.
              To kobieta jest 9 miesiecy w ciazy, ale to dziecko jest nietylko jej, ale
              takze tego mezczyzny.
              • stefanmichnik Re: 08.03.07, 13:10
                yes yes yes!!!!

                nigdy nie przypuszczalem ze kiedykowiek zgodze sie z Toba Dianette w 100%!:)
              • Gość: pav zdziwniony dianette szacunek IP: *.206-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.03.07, 13:59
                nie spodziewalem sie, ze dozyje do tego dnia.

                Uszanowania
                PD
            • tees1 masz dobra wiadomosc 08.03.07, 13:15
              Gość portalu: mal napisał(a):

              > nie zycze sobie, aby mezczyzni decydowali za nas

              Dobra wiadomosc - prawo zabrania decydowania za kobiete w kwestii dziecka.

              Jesli kobieta nie zostala zgwalcona, to sama zadecydowala o stworzeniu
              mozliwosci zaplodnienia i posiadania dziecka. Nikt nie odmawia kobiecie decyzji
              o odbyciu lub nie stosunku umozliwiajacego zaplodnienie i rozwoj dziecka.
              Decydowanie w tej sprawie za kobiete, czyli gwalt, jest nawet karalne.

              (To zatrwazajace, jak niektorzy sa nieuswiadomieni.)
            • Gość: pav dziecko 3 letnie tez tak chetnie zabijesz? IP: *.206-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.03.07, 13:58
              kobieta zawsze decyduje bo moze ni miec stosunku i nie zachodzic w ciaze.

              Jak zachodzi to jest jzu
              a) ojciec i matka dziecka
              b) dzieck ojako osobne zycie


              dziecko 3 letnie tez tak chetnie zabijesz?
              • Gość: dianette Re: dziecko 3 letnie tez tak chetnie zabijesz? IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.07, 13:32
                Wiesz paviu masz racje , ale nie w 100 %. jezeli ktos np. zamorduje ciezarna
                dziewczyne to dziecko umrze razem z nia-niestety
                Dziecko rozwija sie w lonie matki i jest od niej biologicznie calkowicie
                uzaleznione.
                Co oczywiscie jak juz wspomnialam, nie daje jej wylacznosci do decydowania o
                nim, bo jest takze ojciec, ktory ma te same prawa.
            • Gość: kontraktowiec Re: znamienne, ze znow o aborcji mówia głownie fa IP: *.cec.eu.int 08.03.07, 15:37
              Alez nie sobie beda i mowia co chca.
              Ja tylko chcialem pokazac, ze np. Gretkowskiej i Dunin
              nie mozna wrzucac do jednego worka.

              Mi sie w u pani Szczuki np. nie podoba,
              ze czasem nie da sie jej przekonac
              do innych pogladow (taka pewna siebie i troche zaruzomiala)
              - chociaz w porownaniu z Pawlickim, Pospieszalskim to i tak pikus
              (vide ataki Pawlickiego w porgramie Polacy na osoby o innych pogladach)

              Ale, ostatnio czytalem tekst Agnieszki Graff, z ktora czesto sie nie zgadzalem,
              a ostatnio zgodzilem sie w 100%

              Podsumowujac moja gmatwanine - zgadzam sie ze Stefanem, ze nie mozna
              generalizowac.

              • stefanmichnik Zmarło dziecko, które przeżyło aborcję w 22. tyg 08.03.07, 17:45
                Zmarło dziecko, które przeżyło aborcję w 22. tyg.
                cheko, PAP 2007-03-08, ostatnia aktualizacja 2007-03-08 16:44:42.0

                W szpitalu we Florencji zmarło w czwartek dziecko, które przeżyło aborcję w 22.
                tygodniu ciąży. Zabieg jej usunięcia był rezultatem tragicznej pomyłki w
                badaniach USG, które błędnie wykazały poważne wady wrodzone płodu. To nakłoniło
                kobietę do poddania się aborcji. Chłopczyk miał 25 centymetrów długości i ważył
                pół kilograma i w zgodnej opinii neonatologów, którzy walczyli o jego życie na
                oddziale intensywnej terapii, nie miał praktycznie żadnych szans. Sprawa ta
                wywołała wstrząs we Włoszech i powrót dyskusji na temat artykułu ustawy,
                zezwalającego w określonych przypadkach na aborcję także po trzecim miesiącu
                ciąży. Dwukrotne badanie USG, jakiemu poddała się kobieta, wykazało, że płód
                nie ma żołądka. Dokonanie aborcji w 22. tygodniu ciąży było możliwe na mocy
                obowiązującej we Włoszech ustawy, zgodnie z którą ciążę można usunąć po 90
                dniach w przypadku zagrożenia dla życia kobiety lub poważnych uszkodzeń i wad
                płodu. Właśnie na podstawie tego przepisu i na mocy wydanego zaświadczenia
                lekarskiego kobieta zdecydowała się na aborcję. Pięciomiesięczny płód przeżył
                przeprowadzony w miniony piątek zabieg, ale w jego trakcie doznał wylewu krwi
                do mózgu. Kiedy lekarze zorientowali się, że wbrew wynikom wcześniejszych badań
                dziecko było zdrowe i bez wad, postanowili je reanimować. Dyrekcja szpitala we
                Florencji, w którym kobieta poddała się badaniom ultrasonograficznym, broni się
                przed zarzutami popełnienia błędu, argumentując, że badania przeprowadzone w
                20. tygodniu ciąży jedynie sugerowały ryzyko wady wrodzonej płodu. To ciężarna
                po prywatnych konsultacjach lekarskich zdecydowała się na aborcję -
                poinformowali ginekolodzy. Solidarność z nimi wyraziła Izba Lekarska z Toskanii.

                Śledztwo w sprawie błędu lekarskiego wszczęła prokuratura we Florencji

                ------------------------------------------------------------------------------
                +++
                Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie.....
                • Gość: gat Stefek, Po co Ty tu wypisujesz takie bzdury? IP: *.cec.eu.int 08.03.07, 18:43
                  Fascynuje Cie to, a moze podnieca? Przeciez to jest okropne, takie taplanie w
                  tak prymintywnej sensacji.

                  Czy to Ci sie podoba madralo, pomylki lekarskie byly, sa i beda, bo to nie 2+2,
                  a zboczency podniecajacy sie tym niech sie lecza. To trzeba byc idiota, zeby
                  zakladac 100% prawdziwosc wszystkich badan i wykluczac jakiekolwiek pomylki.

                  A moze Ty tez miales jakies traumy jako plod, stad to sympatyzowanie?
                  • tees1 gdzie byl blad 09.03.07, 16:19
                    Gość portalu: gat napisał(a):

                    > pomylki lekarskie byly, sa i beda

                    Ale gdzie wlasciwie byla ta pomylka? Ze nie zabili czy ze nie odratowali?

                    Z pewnoscia zlamali przysiege Hipokratesa (lekarskie credo), ktora mowi m.in.
                    "nie dam nigdy niewieście środka poronnego".
                    • Gość: gat Re: gdzie byl blad IP: *.cec.eu.int 09.03.07, 17:24
                      > Ale gdzie wlasciwie byla ta pomylka? Ze nie zabili czy ze nie odratowali?

                      Znajdz odpowiedz w tym glupawym artykule, rozumiesz,
                      wyciagnij tworczy wniosek;-)
                      • stefanmichnik Re: gdzie byl blad 09.03.07, 17:26
                        to nie glupawy artykul ale depesza prasowa. czyste fakty...
    • Gość: dianette Dyskusja na temat zmian konstytucji IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.07, 13:28
      Nie rozumiem o co w tym wszystkim wlasciwie chodzi. Przeciez aborcja w Polsce
      jest prawnie zabroniona, a dopuszcza sie ja tylko w paru wyjtkowych przpadkach.
      Moim zdaniem propagatorzy zmian w konstytucji jak np. p. Wierzejski nie maja za
      grosz szacunku i zrozumienia dla przyszlych rodzicow i zakladaja, ze kazda para
      z zasady chce zabic swoje dziecko. To jest chore.
      Pan Wierzejski (sam zreszta bezdzietny) nie rozumie, ze niektore pary zrobia
      wszytsko, zeby wlasnie to dziecko miec, a nie je zabijac. W szkole rodzenia
      spotkalalismy z moim mezem pare, ktora starala sie o malenstwo 8 lat . Ile ich
      to zdrowia kosztowalo i w koncu sie udalo. Byli tacy szczesliwi.

      Niestety los jest czasem okrutny i dochodzi do sytuacji, w ktorych zagrozone
      jest zycie matki i co wtedy? Ma umrzec , bo tak chce p. Wierzejski? Ma
      osierocic inne dzieci? i kto ma zadecydowac o jej zyciu czy smierci?
      panstwo?

      Moim zdaniem zamiast zmieniac konstytucje autorzy powinni pomyslec jak pomoc
      np. ciezarnym kobietom porzuconym przez partnerow. Moze utworzyc specjalny
      fundusz i wspierac je finansowo juz w okresie ciazy? Moze zasadzic alimenty dla
      dziecka poczetego? W koncu dzieci sie najcenniejszym dobrem panstwa. W
      wiekszosci przypadkow dziewczyna chce usunac ciaze, bo sie po prostu boi , ze
      sobie nie poradzi, szczegolnie finansowo.
      Wiem, ze niektore strarsze panie z kolek rozancowych prowadza akcje adopcji
      duchowej dzieci nienarodzonych. A co stoi na przeszkozie, zeby zadoptowac to
      dziecko jak sie juz pojawi na swiecie? moznaby wesprzec samotne matki
      finansowo, albo pomoc przy pielegnacji malenstwa. Maluszek to 24 godzinnapraca
      z malymi przerwami. Przeciez tak im na tych dzieciach zalezy.
      • stefanmichnik Re: Konstytucja 11.03.07, 17:31
        Kilka uwag do postu Dianette:

        Rzeczywiscie ustawa aborcyjna jest w Polsce najbardziej zblizona do
        konserwatywnego modelu pojmowania zycia i jego ochrony.

        Obecna duskusje mozna zanalizwoac politycznie. Wtedy mamy z jednej strony LPR,
        ktory stara "ugrac" lub tez odberac PiS-owi elektorat radiomaryjnotradycyjny,
        prezydenta Kaczynskiego ktory jednak wywodzi sie z tradycji PPS-owsko,
        zoliborsko intelegenckiej i w sprawach obyczajowych nigdy jakos specjalnie nie
        byl bliski kosciolowi (nb: postawa Prezydentowej, ktora podpisala apel
        dziennikarek), Premiera, ktory jest chyba jednak na prawo od swojego brata,
        jednak tez na sprawe patrzy z punktu widzenia polityka - tzn. z jednej strony
        widzi rozne frakcje w PiSie a zdrugiej obawia sie zeby debata konstytucyjna nie
        spolaryzowala spoleczenstwa.

        W PiSie jest z jednej strony Marek Jurek - gleboko wierzacy Katolik o glebokiej
        refleksji filozoficznej z drugiej strony jest tam tez silna frakcja
        panstwowcow, ktorzy role swiatopogladu chrzescijanskiego traktuja w nieco inny
        sposob: nieco bardziej pragnatycznie. Tak wiec na poziomie politycznym jak
        widac jest to juz nieco zagmawtane a patrzymy przeicez tylko na prawa scena
        strony politycznej.

        Mozna tez spojrzec na te kwestie po prostu z ideowego punktu widzenia. Ja nie
        jestem Jaroslawem Kaczysnkim ( niektorzy pewnie nie uwierza:)) i nie musze
        analizowac sytuacji jak polityk. Jako katolik chce zeby kazde zycie bylo
        chronione (twierdzenie ze konstytucyjne wzmocnienie zapisu o ochronie zycia
        spowoduje ze nie bedzie ratowalo sie kobiet ktorych zycie jest zagrozone jest
        moim zdaniem medialnym naduzyciem. Poza tym za dwa i pol roku (lub tez za 7.5
        czy 11.5 hue hue) w pewnym jednak momencie prawica moze stracic wladze w Polsce
        i jestem w 100% przekonany ze fromacja ktora przejmie wtedy wladze ( moze byc
        to LiD z PO na przyklad) nie bedzie sie zastanawiac czy mamy "kompromis" czy
        nie nie mamy "kompromisu" tylko z miejsca wezmie sie za legalizowanie
        zabijania. Jesli bedzie zapis konstytucyjny taka zmiana bedzie utrudniona po
        prostu....

        Jak juz wspomnialem nie jestm na szczescie politykiem i mam ten komfort ze na
        te kwestie moge patrzec tylko przez pryzmat wlasnych przekonan a nie kalkulacji
        partyjno - politycznych.

        W calej sprawie ciekawa jest postawa Kosciola, ktory chlodno przyjal projekty
        politykow i zdaje sie stac na gruncie obecnego "kompromisu".

        Co do duchowej adopcji - praktykuja ja nie tylko starsze panie!:)

        Pozdrowienia dla Maluszka i dla Ciebie!
        • Gość: Trian Re: Konstytucja IP: *.217.140.205.coditel.net 11.03.07, 19:35
          Dianette ma rację wspominając o tym, że najskuteczniejszym
          środkiem "antyaborcyjnym" jest po prostu ułatwianie decyzji o rodzicielstwie.
          Niestety w tym zakresie polskie państwo jest zupełnie bezduszne. Wiem cos o
          tym - mam trójkę dzieci i od państwa nie otrzymałem w życiu ani 1 złotówki ulgi
          nie mówiąc o zasiłku. Tzw. lewicowe rządy na dodatek zlikwidowały zasiłek
          porodowy, który był wypłacany z moich składek na ZUS i skróciły urlop
          macierzyński.
          Na szczęście to myślenie trochę się zmienia, co na razie (poza niezbyt
          szczęśliwym becikowym) nie przekłada się na wielkie zmiany. Tym niemniej
          polecam program ministerstwa www.kprm.gov.pl/politykarodzinna.doc
          jest tam wiele pomysłów, którym można przyklasnąć. Mam nadzieje, że w tej
          dziedzinie rząd będzie działał z podobną determinacją jak przy likwidacji WSI.
          Swoją droga dość charakterystyczne, że jedyne środowiska, które realnie podjeły
          jakieś działania to środowiska związane z atakowanym często na forum Kościołem
          Katolickim. Domy samotnej matki opiekowały sie dziewczynami trudnym okresie
          życia(często niewierzącymi).

          A co ponownej dyskusji na temat dopuszczalności aborcji, to mam tzw. mieszane
          uczucia. Z jednej strony taka debata jest bardzo wyniszczająca i bardzo
          agresywna - powoduje wrażenie że politycy zajmują się nie zupełnie tym co
          trzeba. Z drugiej strony pamiętam poprzednią debatę i myślę, że w znacznym
          stopniu przyczyniła się do wzrostu swiadomości ludzi w Polsce. Sformułowania
          o "zlepku komórek", lub traktowanie aborcji jako środka antykoncepcyjnego
          zdarza się już niezmiernie rzadko i stanowi zupełny margines - a taki był
          przecież dość powszechny pogląd kilkanaście lat temu.
          • Gość: pav de marco po mei chocby potop IP: *.89-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.03.07, 20:20
            heh Triannie masz 3 dzieci to wg srodowisk lewicujacych i europejskich jestes
            rodzina patologiszna ;)

            Co do myslenie na temet przyczyn spadku rozrodczosci w Polsce pelna racja. IMHO
            liebralowie mowiacy o obnizeniu podatkow racji nei maja. Bo osoby, ktore moga a
            nice chca meic dzieci tem musza czuc odpwoiedzilnosc za kraj kiedy beda jzu
            stare chore i do wyrzucenie na smietnik. Taka polityka "po mnie chocby potop".


            Lobby immigracyjne przytacza glupawe argumenty, ze mozna przeciez sprowadzic
            wagony immigrantow. Jednak poneiwaz sa to ludzie bedzeitni zapominaja jaka
            przyszlosc dzieci tych co je maja? zaszczuci ludzie przez agresywnych plodnych
            immigrantow, ktoryz niekoniecznie moga podzielac wartosci nie tylko polskie ale
            takze to co uwazamy za europejskie...


            Ze swojej strony ruchy rzadu w keirunku zwiekszneie dzietnosci w Polsce sa tak
            duzym plusem tego rzadu, ze znow ma moje poparcie ;)

            Serdecznosci
            PD
            • gat_gat Drodzy praktykujacy Katolicy 11.03.07, 21:44
              To jest skonczona hipokryzja uznawac plod za "czlowieka chronionego od momentu
              poczecia", a rownoczenie uwazac za dobry kompromis obecne rozwiazanie
              dopuszczajace aborcje w paru przypadkach. Bo albo to jest czlowiek i jego
              "morderstwo" powinno byc karane jak morderstwo, albo to nie jest czlowiek i
              kazda kobieta powinna sama sobie decydowac, co i jak (+ pouczenie o skutkach np.
              dla nierodek, itd...). A jesli to jest czlowiek i biskupi sa za obecnym
              rozwiazaniem, no to sorry... jak to nazwac, jak nie paskudna hipokryzja..... No
              chyba, ze czasem mozna "zamordowac", a czasem nie... moze jakis obronca zycia to
              logicznie wytlumaczy...

              Jesli to jest czlowiek, to kodeks karny powinien kwalifikowac aborcje, jako
              zabojstwo z premedytacja, czyli dozywocie. A jakies pare lat jak teraz, to znowu
              hipokryzja. Stad postawa Wierzejskiego i Rydzyka jest przynajmniej jednoznaczna.
              A czy sluszna, to juz inny temat.

              Jakos sie nie slyszy o walce z aborcyjnym podziemiem... a przeciez prawica
              katolicka jest u wladzy, ma policje, prokurature.. i nie sciga tylu "morderstw"
              rocznie. Przeciez to zaniechanie, ba wspoludzial;-)

              Gdzies czytalem, ze najbardziej zdecydowanym i ortdoksyjnym katoliczkom mieknie
              kregoslup moralny, jak zajda w ciaze w wyniku gwaltu, albo okazuje sie, ze
              dziecko vel plod jest silnie kalekie. Wtedy przewaznie wybiera sie tzw. mniejsze
              zlo... nawet jesli jeszcze chwile wczesniej byloby sie krysztalowym "obronca
              zycia od momentu poczecia"...

              Stefek pisal o wzroscie swiadomosci wsrod ludu. Lud wcale nie jest bardziej
              swiadomy, tylko zostal poddany agresywnej indoktrynacji przez ostatnie lata,
              plus boi sie wypowiadac liberalnie.

              Poza tym pisanie o obecnej ustawie, ktora jest jedna z bardziej okrutnych ustaw
              tego typu w Europie, jako o "kompromisie" jest nieporozumieniem. A ze LiD i PO
              zliberalizuje te ustawe jak najszybciej, to tylko trzeba trzymac kciuki.


              • Gość: paw skoro mowisz juz o mordowaniu zdefiniuj IP: *.89-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.03.07, 21:57
                po pierwsze piszesz do mojego posta nie na temat, bo ja pisalemm do Tirana.

                Zakladam ,ze to pomylka a nie rozumienie swiata przez ciebie. Ale wrocmy do
                tematu "skrobania plodow" . Jak dziecko nazwie sie plodem ,siebie liberalnym
                oswieconym europejczykiem to jzu nei morderstwo?


                Jak widze z towjej wypowiedzi o "trzymaniu kciokow" "wyskrobanie" dziecka
                przed urodzeniem to normalka, Ba po prostu zabieg i juz. Kwestia do
                liberalizacji.


                Chetnie sie dowiem do ciebie kiedy mowimy o morderstwie? "skrobanie "to zabieg,
                no to idac tym tokiem myslenia czy jak ktos "wyskrobie" mnie czy ciebie jako
                doroslego osobnika to jeszcze zabieg czy juz morderstwo?

                Jesli zabieg to mozesz przerwac czytanie tutaj. Jesli jednak to mordestwo to
                chetnie sie dowiem kiedy zabieg zmienia sie w morderstwo?

                Czy po urodzeniu to jzu zabijamy a przed to zabieg? Np. 20min przed to jeszcze
                nie czlowiek?


                A moze masz na mysli magiczne 6 tygodni ? no to jesli matka jest "skrobana"po 6
                tygodniach ale o 1 dzien sie lekarz pomylil dco do daty poczecia to blad w
                zabiegu czy morderstwo?

                No a jak 5 minut po 12, 6 tygodni po poczeciu "wyskrobiesz" czlowieka to jest
                ok? no a jak zegarek lekarzowi sie spoznial i bylo 10minut po 12 to juz
                morderstwo?


                Serdecznosci
                PD
                • Gość: pav errata Re: skoro mowisz juz o mordowaniu zdefiniuj IP: *.89-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.03.07, 21:58
                  mialo byc kciukow
                • gat_gat Re: jakie morderstwo? 15.03.07, 00:01
                  Gość portalu: paw napisał(a):

                  Jak dziecko nazwie sie plodem ,siebie liberalnym
                  > oswieconym europejczykiem to jzu nei morderstwo?
                  >

                  To uzywasz hasla liberalny Europejczyk. Ale to pewnie lepsze, niz bycie
                  zasciankowym ciemniakiem z katolickiego ciemnogrodu.

                  >
                  > Jak widze z towjej wypowiedzi o "trzymaniu kciokow" "wyskrobanie" dziecka
                  > przed urodzeniem to normalka, Ba po prostu zabieg i juz. Kwestia do
                  > liberalizacji.

                  Nie wynika. Ale Ty, jak typowy nawiedzony, nie widzisz, ze moze wynikac cos
                  innego. Tacy nawiedzeni widza bycie za aborcja, albo przeciw, choc to glupawe
                  podejscie. Bo W sumie kazdy jest przeciw aborcji, tylko nie zawsze najlepsza
                  metoda jest jej zakazywanie. Lepsze i skuteczniejsze bywa uswiadamianie.

                  >
                  >
                  > Chetnie sie dowiem do ciebie kiedy mowimy o morderstwie? "skrobanie "to zabieg,
                  >
                  > no to idac tym tokiem myslenia czy jak ktos "wyskrobie" mnie czy ciebie jako
                  > doroslego osobnika to jeszcze zabieg czy juz morderstwo?

                  Wyskrobanie mnie to morderstwo, a Ciebie to przysluga dla forum.

                  >
                  > Jesli zabieg to mozesz przerwac czytanie tutaj. Jesli jednak to mordestwo to
                  > chetnie sie dowiem kiedy zabieg zmienia sie w morderstwo?

                  To nie morderstwo. A jesli uwazasz inaczej, to czemu nawet LPR i nawoluje do
                  podobnego traktowania w prawie karnym morderstwa i usuniecia ciazy?


                  >
                  > Czy po urodzeniu to jzu zabijamy a przed to zabieg? Np. 20min przed to jeszcze
                  > nie czlowiek?
                  >
                  >
                  > A moze masz na mysli magiczne 6 tygodni ? no to jesli matka jest "skrobana"po 6
                  >
                  > tygodniach ale o 1 dzien sie lekarz pomylil dco do daty poczecia to blad w
                  > zabiegu czy morderstwo?
                  >
                  > No a jak 5 minut po 12, 6 tygodni po poczeciu "wyskrobiesz" czlowieka to jest
                  > ok? no a jak zegarek lekarzowi sie spoznial i bylo 10minut po 12 to juz
                  > morderstwo?

                  To po prostu nie jest morderstwo i tyle. A powinno byc wolnym wyborem kobiety,
                  bo to jej brzuch ( A nie Ojca Rydzyka), ktora powinna wiedziec dlaczego tego nie
                  powinna robic i czemu jest to przykra ostatecznosc.

                  Z tym wyskrobaniem Ciebie to byl zart:)

                  Milo sie z Toba gadalo, ale faktycznie to nie pislame do Ciebie, tylko ogolnie
                  "na temat".

              • Gość: Trian Re: Drodzy praktykujacy Katolicy IP: *.217.140.205.coditel.net 11.03.07, 23:04
                "dobry kompromis" - kompromis z definicji nie można nazwać dobym jeśli ma sie
                jakiś pogląd. Z definicji jest czymś posrednim pomiędzy poglądami wzajemnie
                przeciwstawnymi. Ty to nazywasz hipokryzją - mylisz prawo z pogladami. O ile
                podobny kompromis w sferze poglądów rzeczywiscie jest niemożliwy, to w
                prawodawstwie jak najbardziej.

                "Gdzies czytalem" - ja z kolei znam przypadki zupełnie odwrotne, kiedy kobiety
                walczą o prawo urodzenia dziecka kalekiego, rodzą dzieci z gwałtów, ba ryzykuja
                własnym zdrowiem i zyciem dla urodzenia dziecka. Właśnie dlatego, że wie, że to
                jest człowiek. I katolicyzm niewiele ma z tym wspólnego.


                "Lud wcale nie jest bardziej swiadomy" -No przynajmniej jego pojedyńcze
                egzemplarze, jak widzę ;-),
                ale dalej uwazam, że trzeba edukować - uczyć genetyki, pokazywać fazy rozwoju
                dziecka itd. Jedni łapia szybciej drudzy wolniej, ale to działa ! I uważam, że
                jest to dużo skuteczniejsze niż stosowanie policji i sądów. Najsurowsza karą
                dla specjalistów od aborcji bedzie pozbawienie ich klientek. A kobiety karę juz
                sobie zadały same.

                "jedna z bardziej okrutnych ustaw" - możesz pokazać na czym polega okrucieństwo
                tej ustawy? Że zdrowa kobieta urodzi zdrowe dziecko i albo będzie je
                wychowywać, albo jak zechce więcej go nie zobaczy? Może przez okres połogu
                ominie ją jakiś awans? Zawali rok studiów jak będzie na zwolnieniach? Tak.., to
                rzeczywiście okrutne..........
                • gat_gat Re: Drodzy praktykujacy Katolicy 14.03.07, 23:39
                  Gość portalu: Trian napisał(a):

                  > "dobry kompromis" - kompromis z definicji nie można nazwać dobym jeśli ma sie
                  > jakiś pogląd. Z definicji jest czymś posrednim pomiędzy poglądami wzajemnie
                  > przeciwstawnymi. Ty to nazywasz hipokryzją - mylisz prawo z pogladami. O ile
                  > podobny kompromis w sferze poglądów rzeczywiscie jest niemożliwy, to w
                  > prawodawstwie jak najbardziej.

                  Ale nie w kwestii tak fundamentalnej. Jezeli jest sie przeciw karze smierci, to
                  wykonywanie nie negocjuje sie, kiedy mozna, a kiedy nie, tylko sie jest przeciw.
                  I to jest hipokryzja w przypadku aborcji. Poza tym wiadomo, ze podziemie
                  aborcyjne dziala, ale nikt na to nie zwraca uwagi. No wiec?



                  >
                  > "Gdzies czytalem" - ja z kolei znam przypadki zupełnie odwrotne, kiedy kobiety
                  > walczą o prawo urodzenia dziecka kalekiego, rodzą dzieci z gwałtów, ba ryzykuja
                  >
                  > własnym zdrowiem i zyciem dla urodzenia dziecka. Właśnie dlatego, że wie, że to
                  >
                  > jest człowiek. I katolicyzm niewiele ma z tym wspólnego.

                  Bardzo wiele ma wspolnego, nie klam. sama proba uniweralizacji katolickiego
                  pojmowania swiata jest delikatnie mowiac nieskromna, bo opiera sie na zalozeniu,
                  ze ma sie racje absolutna. A ma sie tylko jedna z licznych opinii.

                  >
                  >
                  > "Lud wcale nie jest bardziej swiadomy" -No przynajmniej jego pojedyńcze
                  > egzemplarze, jak widzę ;-),

                  Np ja? To przeciez Ty uwazasz, ze przemawia przez Ciebie absolut;-) I ze kazde
                  inne zdanie jest nieprawdziwe. Ja tylko sadze, ze Twoje niekonieczne jest
                  sluszne. Rozumiesz roznice?

                  > ale dalej uwazam, że trzeba edukować - uczyć genetyki, pokazywać fazy rozwoju
                  > dziecka itd. Jedni łapia szybciej drudzy wolniej, ale to działa !

                  Np. pokazywac film "Niemy krzyk"? Czy moze uczyc o madrej antykoncepcji, o
                  rozsadnym seksie, pokazywac wady i zalety roznych aspektow, itd..?
                  Mylnie zakladasz, ze aborcja wynika z nieuswiadomienia. A ona czesciej wynika z
                  biedy lub nieuswiadomienia.

                  I uważam, że
                  > jest to dużo skuteczniejsze niż stosowanie policji i sądów. Najsurowsza karą
                  > dla specjalistów od aborcji bedzie pozbawienie ich klientek. A kobiety karę
                  juz sobie zadały same.

                  Tu raz sie zgadzamy.

                  >
                  > "jedna z bardziej okrutnych ustaw" - możesz pokazać na czym polega okrucieństwo
                  >
                  > tej ustawy? Że zdrowa kobieta urodzi zdrowe dziecko i albo będzie je
                  > wychowywać, albo jak zechce więcej go nie zobaczy? Może przez okres połogu
                  > ominie ją jakiś awans? Zawali rok studiów jak będzie na zwolnieniach? Tak.., to
                  >
                  > rzeczywiście okrutne..........

                  Na tym, ze sprowadza kobiete do statusu inkubatora, ogranicza jej kontrole nad
                  wlasnym cialem i pozbawia jej praw o decydowaniu o sobie. Na to, ze zmusza 13
                  letnia zgwalcona dziewczynke do urodzenia, jak jakies zwierzatko, niszczac jej
                  zycie, bo jedno z wyznan ma poczucie misji. I na tym, ze prawico malo co dba o
                  dzieci w domach dzieckach, bo wazniejsza jest ochrona zycia poczetego od
                  narodzonego. Zreszta ta ustawa jest kuriozum w Europie, np porownujac z
                  Niemcami, Francj, Szwecja, czy Holandia.

                  • Gość: Trian Re: Drodzy praktykujacy Katolicy IP: *.cec.eu.int 15.03.07, 15:03
                    "nie klam"
                    Opieram się na swoim dośwaidczeniu - znam kobiety, który walczą o życie swoich
                    nienarodzonych dzieci nie będąc katoliczkami. To fakty.
                    "Mylnie zakladasz, ze aborcja wynika z nieuswiadomienia. A ona czesciej wynika z
                    biedy lub nieuswiadomienia."
                    Czyli tu raczej się zgadzamy.
                    "ze sprowadza kobiete do statusu inkubatora" - jest to zwykle prosta
                    konsekwencja decyzji podjętej wcześniej. Jeżeli przez chwilę zagapisz się a
                    kierownicą to musisz się liczyć z tym, że spowodujesz wypadek. Po prostu są
                    sytuacje, że trzeba podjąć odpowiedzialność za to co się robi. Dotyczy to
                    również mężczyzn - ojców. Przecież nikt rozsądny nie zwolni ich od
                    odpowiedzialności - "bo to było niechcący".
                    Oczywiście pozostaje kwestia dzieci z gwałtów. I tu rzeczywiście polskie prawo
                    jak wiesz pozwala na aborcje. Więc Twój argument jest chybiony w 100% - mówisz
                    o obecnej ustawie, że jest okrutna powołując się akurat na przypadek kiedy jest
                    ona liberalna.
                    Czy słusznie ? Jest to jak widzisz wynik jednak jakiegoś kompromisu.
                    Zatem powtarzam pytanie - w czym ta ustawa jest okrutna ? (Tylko nie pisz, że
                    kobieta musi ryzykować życie żeby urodzić - to też jest przypadek gdzie ustawa
                    pozwala na aborcje).

                    "Zreszta ta ustawa jest kuriozum w Europie, np porownujac z
                    Niemcami, Francj, Szwecja, czy Holandia" - W tym momencie mam przyklęknąć ? ;-).
                    • Gość: gat Re: Drodzy praktykujacy Katolicy IP: *.cec.eu.int 16.03.07, 11:07
                      > "Mylnie zakladasz, ze aborcja wynika z nieuswiadomienia. A ona czesciej
                      wynika
                      > z
                      > biedy lub nieuswiadomienia."
                      > Czyli tu raczej się zgadzamy.

                      Nie zgadzamy sie, ale troche pisalem za szybko. Wg. mnie uswiadomienie polega
                      na odideologizowanym podnoszeniu wiedzy kobiet o tym, jak unikac niechcialnej
                      ciazy. Np. nie tylko o kalendarzyku, jakby inne metody nieistanialy, lecz
                      rozniez o metodach hormonalnych. Np o zagrozeniach zwiazanych z aborcja, itd..
                      By jednak nie popasc ze skrajnosci katolickiej do skrajnosci lobby
                      framaceutycznych, powinno sie rowniez informowac o ryzyku zwiazanego z
                      hormonami. Wiesz, taka uczciwa informacja odzwierciedlajaca aktualny poziom
                      wiedzy.
                      Jak Ty rozumiesz uswiadaminaie juz napisales.

                      > "Zreszta ta ustawa jest kuriozum w Europie, np porownujac z
                      > Niemcami, Francj, Szwecja, czy Holandia" - W tym momencie mam przyklęknąć ? ;-
                      )

                      Nie, tylko zastanowic, dlaczego wiekszosc panstw naszego regionu mysli inaczej,
                      a zwlaszcza zdac sobie sprawe, ze Twoje poglady nie sa uniwersalne.

                      Zreszta na zmiany przyjdzie czas - popatrz na Hiszpanie;-)





                      > "ze sprowadza kobiete do statusu inkubatora" - jest to zwykle prosta
                      > konsekwencja decyzji podjętej wcześniej.

                      To jest raczej uproszczone myslenie;-)

                      > Oczywiście pozostaje kwestia dzieci z gwałtów. I tu rzeczywiście polskie
                      prawo
                      > jak wiesz pozwala na aborcje. Więc Twój argument jest chybiony w 100% -

                      Trafiony w 100%. Pokaz mi JEDNA pasntwowa klinike w Polsce, gdzie bez problemow
                      wykona sie legalny zabieg po gwalcie. To jest martwy zapis prawny, Panie
                      adwersarzu. Zostaje zagranica lub niestety podziemie. Pogrzeb w statystykach.

                      Nie przecze, ze kazdy ma brac odpowiedzialnosc za swoje czyny. Roznica polega
                      na posiadaniu mozliwosci wyboru, lub nie. Argument o liberlanym podejsciu tej
                      ustawy jest zaskakujacy..

                      Czy słusznie ? Jest to jak widzisz wynik jednak jakiegoś kompromisu.
                      > Zatem powtarzam pytanie - w czym ta ustawa jest okrutna ? (Tylko nie pisz, że
                      > kobieta musi ryzykować życie żeby urodzić - to też jest przypadek gdzie
                      ustawa
                      > pozwala na aborcje).

                      Nie bede pisal. Zadziwia mnie jednak wogole dopuszczenie kompromisu przez
                      katolicka czesc spoleczenstwa. Nie rozumiem dlaczego nie chcecie po prostu
                      zrownac konsekwencji usuniecia ciazy z zabojstwem z premedytacja. Dopuszczac
                      kompromis w tak fundamentalnym pogladzie to czysciutka hipokryzja, jakby jedno
                      zycie bylo mniej warte, a drugie bardziej.

                      Udanego weekendu n/t
                      • Gość: Trian Re: Drodzy praktykujacy Katolicy IP: *.cec.eu.int 16.03.07, 14:08
                        "Jak Ty rozumiesz uswiadaminaie juz napisales".
                        Akurat o tym szczegółowo nie pisałem. Zupełnie się zgadzam, że powinno się
                        udzielać jak naobszerniejszych informacji - z tym, że nie wyobrażam sobie aby
                        mówić o dostepnych metodach antykoncepcji, a pominąć np. rozwój płodu.

                        "zastanowic, dlaczego wiekszosc panstw naszego regionu mysli inaczej"
                        Właśnie się zastanawiam. Myślałem, że może wreszcie usłyszę jakiś argument,
                        który ukazałby "pozytywną stronę aborcji". Jak na razie słyszę tłumaczenia
                        dlaczego (przeważnie pokazują sytuacje ekstremalne), a ja się pytam po co?
                        Jakie pozytywne skutki przynosi dowolność w przerywaniu ciąży? Co dała w/w
                        krajom ? Kobietom ?
                        "Nie rozumiem dlaczego nie chcecie po prostu zrownac konsekwencji usuniecia
                        ciazy z zabojstwem z premedytacja" -
                        tu muszę Ci trochę przyznać racje. Dla mnie jest to zabójstwo z premedytacją z
                        typowo egoistycznych pobudek. Oczywiście piszę o sytacji klasycznej, tzn.
                        wpadka, i "dzidziusia sobie zaplanowaliśmy dopiero za 2 lata, bo mamy za mały
                        samochód i nie spłacony kredyt."
                        Natomiast dalej będę się upierał, że obecna ustawa jest wynikiem kompromisu.
                        Nie przypadkiem jedynym argumentem jakiego użyłeś była sytacja ekstremalna
                        (gwałt na 13 latce). Gdyby nie zrobiono tych wyjątków w ustawie, to
                        prawdopodobnie nie zostałaby uchwalona, pozostawiając stary zapis o "trudnej
                        sytuacji". Ponieważ gwałtów na 13-latkach na szczęście nie jest zbyt dużo,
                        a "trudną sytuację" mają wszyscy, więc wybór był dość prosty i logiczny.

                        A właściwie to jaki masz na ten temat pogląd ? Od kiedy człowiek jest
                        człowiekiem ? Od kiedy powinien mieć prawo do życia ? Czy zawsze jest ono takie
                        samo, czy są sytuacje, że jest mniejsze?

                        Pozdrawiam

                        • Gość: gat Re: Drodzy praktykujacy Katolicy IP: *.cec.eu.int 16.03.07, 14:41
                          mialo byc n/t... nie?

                          > Właśnie się zastanawiam. Myślałem, że może wreszcie usłyszę jakiś argument,
                          > który ukazałby "pozytywną stronę aborcji".

                          Nie ma pozytywnej strony aborcji. Ale na pewno sa negatywne strony surowego
                          zakazu;-)To jest maslo maslane.

                          > Jakie pozytywne skutki przynosi dowolność w przerywaniu ciąży? Co dała w/w
                          > krajom ? Kobietom ?

                          To jest kwestia podejscia. Cos nie musie dawac namacalnych korzysci, by bylo
                          prawem osoby, w tym przypadku kobiety, o decydowaniu o sobie. Czesto nic nie
                          daje, tylko oklalecza psychike i moze prowadzic (zlwlaszcza u kobiet ktore nie
                          rodzily) do bezplodnosci. Aborcja nie jest jednym ze srodkow antykoncepcji,
                          tylko smutna ostatecznoscia.

                          > Natomiast dalej będę się upierał, że obecna ustawa jest wynikiem kompromisu.
                          To nie byl kompromis. To byla porazka ideologiczna i slabosc partii lewicowych
                          podlizujacych sie hierarchii koscielnej.

                          > A właściwie to jaki masz na ten temat pogląd ? Od kiedy człowiek jest
                          > człowiekiem ? Od kiedy powinien mieć prawo do życia ? Czy zawsze jest ono
                          takie
                          >
                          > samo, czy są sytuacje, że jest mniejsze?

                          O to spieraja sie tezsze glowy niz moja i Twoja. Z punktu widzenia folozofii
                          temat jest otwarty. Odpowiem Ci nie wprost, bo moje poglady, to moja prywatna
                          sprawa (rozmowa byla nad regulacjami prawnymi);-). Prawo do zycia.... Byloby
                          pieknie, gdzyby bylo pieknie, nie? Trzeba byc strasznym zarozumialcem, by sypac
                          z rekawa gotowymi receptami dla swiata... Ale prawo nie sluzy do robienia raju
                          na ziemii, tylko do organizowania zycia w znosny sposob. Nie sadze, ze zakaz
                          usuwania ciazy istotnie zmniejszy ilosc zabiegow. Natomiast madra oswiata tak.
                          Jednek za rzadow srodowisk katolicka prawicowych nie jest to mozliwe.
                          Odpowiedzialem Ci? Teraz to juz na prawde n/t
        • Gość: gostek a kto te, IP: *.29-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.03.07, 21:15
        • Gość: gostek a kto te, IP: *.29-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.03.07, 21:15
        • Gość: kontra-ktowiec Re: Konstytucja IP: *.upc.chello.be 11.03.07, 22:45
          Alez Stefanie
          SLD juz rzadzilo i jakos zmian nie wprowadzilo
          poza tym pamietaj, ze jednym z tworcow tej ustaw byl pan Kwasniewski i jego sld.
          • stefanmichnik Re: Konstytucja 11.03.07, 22:55
            Szanowny,

            SLD nie wprowadzilo zmian z tych samych powodów dla których Kayńscy teraz
            starają się powściągnąć swoich ( niektórych) posłów oraz koalicjanta z lpr-u
            który walczy o życie ( swoje). czyli z powodów czysto politycznych.

            Jednak co było wcześniej to se już nie vrati. przy następnym wachnięciu w lewo
            u sterów nie będzie dobrych poczciwywch postkomuszków z dziadzią millerem i
            tęgim olkiem co lubił wozić się papamobilem a mowiąc w wielkim
            skrócie "sławomirszczyzna sierkaowszczyzna" ktora bedzie chciala zafundowac
            polskim "katolom" lewicowy kulturkampf w stylu jasia fasoli vel jose luiza
            rodigueza zapaterro.

            ja ewentualnej poprawki nie odczytuje wiec jako szczegolnego zaostrzania prawa
            ale zabezpieczenia status quo.

            • stefanmichnik Pofantazjujmy 11.03.07, 23:20
              a tak w ogole to jestem przekonany ze za 30 - 50 lat takze w swiecie zachodu
              dokona sie radykalna przemiana kulturowa i ludzie beda sie dziwic ze ich
              dopuszczano kiedys do takiego barbarzysntwa jakim jest zabijanie dzieci i nie
              bedzie potrzeba o tego jakiejs argumentacji religijnej a po prostu
              humanistyczną. Podobnie było z "czystkami" genetycznymi w latach dwudziestych i
              trzydziestych ( a w skandynawii trwalo to nawet do poznych lat
              siedemdziesiatych) gdzie rzady na masowa skale stosowaly przymusowa
              sterylizacje osob napierw uposledzonych, potem takze jednostek z "nizin
              spolecznych": dzieci alkoholikow itd....Potrzeba bylo kilkudziesieciu lat,
              doswiadczenia wielkiej wojny i strasznego okrucienstwa by dostrzec jak zle
              moralnie byly to dzialania....

              W stolicy laickiej francji zebralo sie w styczniu pod haslami obrony zycia
              15.000 osob:
              www.30anscasuffit.com/
            • Gość: kontraktowiec Re: Konstytucja IP: *.upc.chello.be 12.03.07, 01:40
              Drogi,
              To moze Pospieszalski przestalby promowac Slawka?
              A nowzy szef Telewizji Rezimowej przestal zapowiadac autorski program Slawka w
              tejze?

              Z wyrazami szacunku,

              Kolega

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka