Dodaj do ulubionych

"Kołchoz Bruksela" we Wprost

24.04.07, 07:08
www.wprost.pl/ar/?O=103666&I=1266
Gratulujemy autorce steku bzdur (tak to jest, jak sie zbiera materiał na
artykuł na podstawie plotek i stereotypów znajomych Belgów zazdroszczących
eurokratom lepszych zarobków).

Poza tym na czym polega ten rzekomy szczególny "socjalizm" eurokraci??? Ja
tam pracowałem już w narodowej służbie cywilnej, w międzynarodowej służbie
cywilnej i w unijnej służbie cywilnej. Nie widze specjalnych różnic. A jeżeli
już, to raczej na plus unijnej:
- neutralne egzaminy (można się spierać czy preselekcja ma sens w takiej
formie, ale jest przynajniej anonimowa i obiektywna)
- konieczność zdawania egzaminu w obcym języku dająca gwarancję, że lauerat
będzie znał przynajmniej jeden język obcy na dobrym poziomie
- niezależność od partyjnych układów i grup trzymających władzę
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 07:31
      Stek bzdur?

      "Eurokraci żyją w sztucznym, socjalistycznym świecie"

      Moze nieprawda? Nie trzeba szukac dalej niz to forum, by sie przekonac, ze tu
      akurat autorka ma racje.

      > Belgów zazdroszczących eurokratom lepszych zarobków.

      Nie sadze, zeby Belgowie az tak bardzo zazdroscili tych lepszych zarobkow, juz
      raczej irytujace jest zadzieranie przez eurokratow nosa i uwazanie sie za elite
      i "cos lepszego", gdy to po prostu zwykli urzednicy. Przepraszam kazdego, kto
      uwaza, ze uogolnienie go skrzywdzilo.

      > - niezależność od partyjnych układów i grup trzymających władzę

      Byly, Ty jednak zyjesz w sztucznym swiecie.
    • Gość: anbxl Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.access.telenet.be 24.04.07, 07:46
      W tej chwili nie mam czasu na czytanie,ale widzac po autorce,ktora napisala
      artykul(pisze rowniez do Novum)przypuszczam,ze jak zwykle jej artykul jest
      kontrowersyjnym stekiem bzdur.....oj chcialaby byc jednym z eurokratow....Co do
      zarobkow-to prawda jest,ze wielu Belgow z bylej pracy (ale to tych najnizej
      uposazonych zazdrosci zarobkow,ktore wcale nie sa az takie wysokie....A agent
      kontraktowy ma mniej niz w prywatnym belgijskim sektorze)Wyksztalceni Belgowie
      wiedza dobrze,ze to wlasnie Belgia zyskuje,bo jak gdzies wyczytalam co 7-9
      osoba pracujaca w BXL jest zwiazana z UE
    • Gość: gosc Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: 136.173.62.* 24.04.07, 09:11
      mozesz wkleic caly artykul ?
      • Gość: kpt Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 24.04.07, 09:45
        Najbardziej podoba mi sie: "Belgowie szczerze nienawidza", ha ha.

        Tak sie sklada, ze moj maz jest Belgiem i raczej mnie kocha a nie nienawidzi,
        podobnie z setka przyjaciol i znajomych :)

        A propos super wysokich pensji, to polowa moich Belgijskich znajomych zarabia
        na poziomie AD6 step 2-3. Ostatnio rozmawialam z Pakistanskim sklepikarzem z
        pobliskiego sklepu nocnego- pytal o wysokosc mojej pensji wlasnie i kiedy
        uslyszal wysokosc pensji podstawowej na AST step 2- stwierdzil: "it's not
        good" :)))

        Ja sama nie zbilizam sie ani do gloryfikacji, ani do nienawisci, ale rozumiem,
        by sprzedac tekst dziennikarski we Wprost trzeba troche przegiac. I tyle.
        • Gość: Doki Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.dsl.scarlet.be 24.04.07, 10:02
          > by sprzedac tekst dziennikarski we Wprost trzeba troche przegiac. I tyle.

          Trafiles w sedno, kapitanie. Dlatego m.in. juz nie kupuje "Wprost".
          • Gość: kpt Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 24.04.07, 10:12
            ...ale to ja...kapitanica...

            :))))
        • byly_eurokrata Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 12:11
          Gość portalu: kpt napisał(a):
          > A propos super wysokich pensji, to polowa moich Belgijskich znajomych zarabia
          > na poziomie AD6 step 2-3. Ostatnio rozmawialam z Pakistanskim sklepikarzem z
          > pobliskiego sklepu nocnego- pytal o wysokosc mojej pensji wlasnie i kiedy
          > uslyszal wysokosc pensji podstawowej na AST step 2- stwierdzil: "it's not
          > good" :)))

          Korzystając z przerwy obiadowej i niesłużbowego komputera (dla niektórych osób
          jest to najwidoczniej bardzo istotna informacja, kiedy i w jakich
          okolicznościach pisze moje posty) i nawiązując do mojego postu napisanego rano
          PRZED pracą pozwolę sobie na uwagę, że znowu porównuje się tu jabłka z gruszkami
          tzn. belgijskie pensje BRUTTO
          z unijnymi NETTO

          Moja pensja brutto tez jest wyższa od unijnej podstawowej, tylko że placąc 45%
          podatków i ubezpieczeń socjalnym, de facto mam tylko połowę pensji unijnej na
          rękę, z czego nie zdaje sobie sprawy ten Pakistańczyk.
      • Gość: Katoda Ltd Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.cec.eu.int 24.04.07, 11:06
        SVP, monsieur.

        Kołchoz Bruksela
        Wprost, numer: 13/2007 (1266)

        Eurokraci żyją w sztucznym, socjalistycznym świecie

        Spotykają się trzy wieloryby. Pierwszy narzeka, że po połknięciu pijanego
        Anglika ma potwornego kaca. Drugi mówi, że cierpi jeszcze bardziej, ponieważ
        połknął Rosjanina. Trzeci mówi: "A ja, od kiedy połknąłem eurokratę, ciągle
        wypływam na powierzchnię". Ten dowcip musieli wymyślić Belgowie, szczerze
        nienawidzący kilkudziesięciu tysięcy przybyłych do Brukseli europejskich
        urzędników. Ci ostatni żyją w specyficznym eurokołchozie rządzącym się własnymi
        prawami i przeciwieństwem europejskich ideałów.

        --------------------------------------------------------------------------------

        Babel Europy
        Na początku XX wieku Bruksela była spokojnym mieszczańskim miastem, nie
        pozbawionym pewnej urody, choć nie tak urzekającym jak Paryż czy Londyn.
        Pojawienie się tu unijnych instytucji wymusiło konieczność sprowadzenia
        zagranicznych robotników (głównie marokańskich), którzy mieli dla
        euroinstytucji budować, oraz zagranicznych urzędników, którzy mieli w nich
        pracować. W efekcie dzisiaj cudzoziemcy stanowią aż 30 proc. populacji, a samo
        miasto składa się z trzech nie przenikających się wzajemnie światów: biednych
        imigrantów, bogatych eurokratów i sfrustrowanych Belgów. Dodajmy do tego
        jeszcze wybuchową mieszankę walońsko-flamandzką i będziemy mieli pełny obraz
        belgijskiej wieży Babel.
        Otoczeni przez przybyszów Belgowie czują się we własnym kraju jak obcy. - Po
        dwudziestu latach pracy w redakcji nie stać mnie na kupno mieszkania w dobrej
        dzielnicy Brukseli, bo ceny zawyżają cudzoziemcy. Belgowie kupują teraz
        mieszkania na przedmieściach lub nawet w miejscowościach okalających stolicę -
        mówi dziennikarz gazety "La Libre Belgique".

        Socjalizm brukselski
        Podczas gdy belgijska sekretarka na uniwersytecie zarabia około tysiąca euro
        miesięcznie, jej koleżanka pracująca w unijnych instytucjach zarabia dwa razy
        więcej. Miesięczne pensje w komisji wynoszą od około 2 tys. euro brutto dla
        początkującego pracownika technicznego (najniższa grupa) do ponad 14,5 tys.
        euro brutto dla dyrektora generalnego o wieloletnim stażu. O takich zarobkach
        miejscowi mogą tylko pomarzyć. Do tego dochodzi wiele przywilejów dostępnych
        także urzędnikom niższej klasy, takich jak kupowanie bez podatku VAT (czyli o
        22 proc. taniej) mieszkań, samochodów, sprzętu AGD. A są jeszcze dodatki za
        pracę poza ojczyzną (16 proc. pensji), na każde dziecko dodatkowe 220 euro plus
        200 euro na kształcenie potomka, równowartość 5 proc. pensji na utrzymanie
        współmałżonka i opłacanie szkół dzieciom. W dwunastu tzw. europejskich szkołach
        (cztery z nich znajdują się w Brukseli i Luksemburgu) w całej unii za darmo
        uczy się 10 tys. dzieci urzędników (europejskich podatników kosztuje to co roku
        około 100 mln euro). Jakby tego było mało, eurokraci płacą niższe podatki
        (około 10 proc., ale nie regulują tego żadne sztywne normy), a także 8,5 proc.
        składki na ubezpieczenie emerytalne.
        Urzędnik mianowany może być pewny, że spokojnie doczeka na swoim stanowisku do
        emerytury, chyba że zaliczyłby jakiś szczególnie spektakularny skandal. Taki
        jak w wypadku dwóch urzędników wysokiego szczebla, którzy dwa lata temu
        podpadli tym, że po godzinach pracy prowadzili domy publiczne. Panowie zostali
        zdymisjonowani, ale tylko dlatego, że mieli dodatkowe źródło dochodu, którego
        nie ujawnili swoim szefom. Gwoli prawdy trzeba jednak zaznaczyć, że droga do
        wymarzonego statusu eurourzędnika wcale nie jest usłana różami, bo przez sito
        egzaminów przechodzi zaledwie co setny kandydat.

        We własnym sosie
        Sielankowo wygląda życie eurodeputowanych, choć trudno mówić o jednolitym
        standardzie. Zgodnie z unijnym prawem część diety poselskiej pochodzi z
        unijnego budżetu, a część jest finansowana przez budżet kraju członkowskiego, z
        którego poseł się wywodzi. Najwyższe miejsce w rankingu zarobków zajmują Włosi,
        którzy co miesiąc otrzymują ponad 12 tys. euro. Najmniej zarabiają europosłowie
        z Węgier - około 840 euro. Uposażenie podstawowe francuskiego eurodeputowanego
        wynosi ponad 5 tys. euro, a polskiego - nieco ponad 2,3 tys. euro. Do tego
        dochodzą zwroty kosztów podróży i dodatkowych wydatków. W pewnym sensie
        przywileje z bycia europosłem są dożywotnie - wystarczy bowiem choć raz się nim
        stać, by do końca życia otrzymywać potem miesięczne uposażenie - zależne od
        liczby kadencji. Nic dziwnego, że niemieccy deputowani należą do poselskiej
        elity - nie dość, że ich podstawowe uposażenie wynosi około 7 tys. euro
        miesięcznie, to w dodatku wielu z nich od lat sprawuje funkcję
        eurodeputowanego. Rekordzistami są m.in. obecny przewodniczący europarlamentu
        Hans-Gert Poetering i były szef komisji spraw zagranicznych Elmar Brok, którzy
        są posłami od ponad 25 lat! Eurodeputowani także mają dodatkowe przywileje, na
        przykład w postaci kuponów rabatowych do wielu sklepów.
        Eurokraci żyją w świecie, który tylko teoretycznie znajduje się na terytorium
        Belgii. Mieszkają z reguły w dzielnicach: tzw. Europejskiej (wokół Ronda
        Schumana), na Uccle oraz częściowo Ixelles. Podział na kategorie widać nawet w
        wypadku kościołów. O ile na przykład nasi rodacy z Białegostoku chadzają do
        katedry Matki Boskiej na Sablonie, o tyle Polacy pracujący w unijnych agendach
        uczęszczają z reguły na msze w tzw. Foyer Catholic. Do dyspozycji eurokraci
        mają także sklepy oferujące żywność z danego kraju (dzięki potężnej
        białostockiej Polonii w Brukseli jest też kilka sklepów z polskim jedzeniem),
        własne piekarnie, kawiarnie, puby. A w ciągu dnia korzystają z dotowanych
        stołówek - w instytucjach europejskich można zjeść dwudaniowy obiad za około 6
        euro. Nie muszą i nie chcą się integrować z miejscowymi. Życie towarzyskie tej
        liczącej około 50 tys. osób grupy (nie zapominajmy o pracownikach i dyplomatach
        NATO) toczy się faktycznie we własnym sosie. Eurokraci mający znajomych Belgów
        są prawdziwą rzadkością. Inna sprawa, że miejscowi także nie chcą się z nimi
        integrować.

        Dyskretny urok
        Unia Europejska postrzegana przez pryzmat decyzji Komisji Europejskiej jest do
        bólu poprawna politycznie, wyjałowiona z oryginalności i chorobliwie
        biurokratyczna. Odmienny jest obraz wspólnoty, widziany z europarlamentu.
        Dzięki temu, że jest to jedyna instytucja europejska wybierana w sposób
        demokratyczny i kierująca się w miarę przejrzystymi zasadami, jest areną
        najróżniejszych punktów widzenia. Co łączy Jean-Marie Le Pena, Marie Le Pen,
        Alessandrę Mussolini, Henri de Villiersa czy Brunona Gollnischa, Macieja
        Giertycha, guru rewolty studenckiej z 1968 r. Daniela Cohn-Bendita i rajdowego
        eks mistrza świata Ariego Vatanena? Wszyscy są posłami do Parlamentu
        Europejskiego. Nic dziwnego, że przy tak oryginalnym składzie izby prowadzone
        są tam burzliwe debaty.
        Choć najczęściej mówi się o ekscesach prawicowych posłów, ich skrajnie lewicowi
        czy liberalni oponenci wcale nie są bardziej umiarkowani. Kiedy dwa lata temu
        Maciej Giertych wraz z innymi posłami LPR zorganizował wystawę antyaborcyjną,
        do sali wdarła się portugalska posłanka, która najpierw wykrzyczała, że "miała
        kilka skrobanek i jest z tego dumna", a następnie zaczęła zrywać plakaty ze
        ściany. Musiała interweniować straż marszałkowska. To właśnie w PE doszło do
        słynnej kłótni między Silvio Berlusconim a liderem socjalistów Martinem
        Schulzem, w trakcie której włoski premier nazwał niemieckiego polityka "kapo".
        Podczas debaty o homofobii do najłagodniejszych określeń rzucanych przez
        ultraliberalnych posłów należały "faszyści", "bandyci", "oszołomy", "naziści".
        Choć teoretycznie posłowie w PE wchodzą w skład ponadnarodowych frakcji i ich
        obowiązkiem jest realizowanie partyjnych programów, w rzeczywistości ważniejsze
        są interesy narodowe. Z tego powodu rodzą się efemeryczne koalicje, na przykład
        chadecko-socjalistyczne. Inna sprawa, że parlament ry
        • Gość: olo Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: 80.246.106.* 24.04.07, 11:15
          juz chyba z 3 artykuly o podobnej (wrecz blizniaczo) tresci mozna bylo znalezc
          w polskiej prasie. nic rewolucyjnego pani nie powiedziala. takie samo
          powielanie niedopowiedzen jak poprzednio.

          ja chce kupic mieszkanie 22% taniej! :P

          co do Wprost, to ja przestalem czytac po pierwszym numerze jaki trafil mi w
          rece kilka lat temu.
        • Gość: meroda Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.cec.eu.int 24.04.07, 11:36
          Tendencyjne, nie?
          Z punktu widzenia ekonomii dla Belgii posiadanie instytucji, to jak znalezienie
          sporych zasobow ropy naftowej, gdzie wpada duzo pieniedzy za nic. To tak jakby
          sluchac skarg handlujacych na stadionie xxx-lecia, ze EURO2012 jest zle. No
          taki typowy szok popytowy z negatywnymi aspektami dla niektorych i pozytywnymi
          dla wielu.
          A prestiz dla Belgii? Kto by sie interesowal Bruksela, gdyby nie NATO i Unia...

          Co do Marokanczykow, to sorry, ale kto kazal Belgom dawac prawo stalego pobytu,
          zreszta slyszalem, ze chodzilo o robotnikow do kopalnii, bo miejscowi nie
          chcieli pracowac. Zreszta jakie znaczenie ma te 30 budynkow unijnych w skali
          kraju?

          Przeciez Belogowie zawsze moga wyprosic Instytucje - ciekawe, czemu tego nie
          robia:) Ja poprosze o siedzibe Komisji na Malediwach albo gdzies w Mikronezji;-)


          Ergo: poziom i obiektywizm dziennikarstwa w Polsce dotyka dna.
          • marekggg Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 11:49
            poprawie cie troche - Wprost dotyka dna i to od kilku lat wlasnie. to ja juz
            wole "lewacka" polityke
            • Gość: kpt Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 24.04.07, 12:06
              Stwierdzenie, ze Belgowie czuja sie obco we wlasnym kraju, poniewaz otacza ich
              chmara eurokratow to tez jakis bezsens godzien wypowiedzi à la piss :)))

              Poza tym, nie zdziwialbym sie gdyby Pani Cosic startowala wlasnie w
              nadchodzacym konkursie...;)

              Rany Boskie, kiedy co niektorzy w PL wezma i sobie odpuszcza, no kiedy????

              PS
              Wprost przekartkowalam raz w jakims hotelu- porywajacych artykulow nie
              znalazlam. Wciaz za to jestem wierna Polityce :)
              • Gość: meroda Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.cec.eu.int 24.04.07, 13:19
                > PS
                > Wprost przekartkowalam raz w jakims hotelu- porywajacych artykulow nie
                > znalazlam. Wciaz za to jestem wierna Polityce :)

                Hough. Tu przynajmniej na poziom dziennikarstwa i jakosc informacji, komentarzy
                nie mozna narzekac. Szkoda, ze nie ma rzetelnego prawicowego dziennikarstwa w
                Polsce, tylko taki jazgot i tania sensacja.
            • Gość: Ja Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.adsl2.iam.net.ma 24.04.07, 15:18
              Jacy czytelnicy, taka prasa ...epsow jest 100O a tych, ktorzy chetnie na nich pozlorzecza zdcydowanie wiecej. W koncu prasa to tez biznes...trzeba sprzedac naklad, reklame ...
          • klip-klap Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 12:04
            Gość portalu: meroda napisał(a):
            > Z punktu widzenia ekonomii dla Belgii posiadanie instytucji, to jak znalezienie
            >
            > sporych zasobow ropy naftowej, gdzie wpada duzo pieniedzy za nic. To tak jakby
            > sluchac skarg handlujacych na stadionie xxx-lecia, ze EURO2012 jest zle.

            Prezentujesz wlasnie socjalistyczne myslenie.
            • Gość: meroda Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.cec.eu.int 24.04.07, 13:22
              > Prezentujesz wlasnie socjalistyczne myslenie.

              No wiesz? Poprosze o dodatkowe wyjasnienie, gdzie tu socjalizm...
              Ja myslalem, ze lekcja nr 4 z makroekonomii o szokach popytowo/podazowych i ich
              efektach pozbawiona ideologii....
              No chyba, ze znalezienie ropy to socjalizm...
              • klip-klap Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 13:36
                > Z punktu widzenia ekonomii dla Belgii posiadanie instytucji, to jak znalezienie
                >
                > sporych zasobow ropy naftowej, > Ja myslalem, ze lekcja nr 4 z makroekonomii o
                szokach popytowo/podazowych i ich
                >
                > efektach pozbawiona ideologii....
                > No chyba, ze znalezienie ropy to socjalizm...

                Biurokracja jako ropa naftowa ? Wolne zarty...
                Rozwijajac takie myslenie latwo mozna by zlikwidowac bezrobocie w Polsce, nie ?

                Co do Euro2012, to korzysci sa dosc dyskusyjne. Jak na razie zapowiada sie
                utrata pracy przez tysiace handlujacych i dolozenie podatkow przemyslowi
                hazardowemu, czyli zabijanie przedsiebiorczosci i ustanowienie de facto monopolu
                totalizatora w kraju.
                • Gość: meroda Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.cec.eu.int 24.04.07, 14:27
                  > > efektach pozbawiona ideologii....
                  > > No chyba, ze znalezienie ropy to socjalizm...
                  >
                  > Biurokracja jako ropa naftowa ? Wolne zarty...
                  > Rozwijajac takie myslenie latwo mozna by zlikwidowac bezrobocie w Polsce,
                  nie ?

                  Nie. Pisze o zastrzyku gotowki nie wynikajacym z np. innowacyjnosci kraju i
                  jego wplywie na otoczonie. I ropa daje dochod za nic i instytucje daja Belgii
                  dochod za nic (placa za to podatnicy z innych krajow Unii).
                  Rozwijajac jakie myslenie? Bo Twoje rozwiniecie nie winika z mojego posta.

                  Co do EURO2012 to pewnie, ze sa wady i zalety. Wiele zalet jest jednak
                  niematerialnych, jak prestiz i satysfakcja z bycia Polakiem (towar deficytowy),
                  wiec trudno je bronic, choc wartosc maja ogromna.

                  Jesli teraz nie rozumiesz, to juz nie zrozumiesz, wiec z Toba tak czy owak EOT:P
                  • Gość: kpt Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.181-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 24.04.07, 14:42
                    A jeszcze doloze swoje trzy grosze, a co tam :)

                    à propos narzekan pana z La Libre Belgique, ze mieszkania nie moze kupic po 20
                    latach pracy w redakcji, i ze wszyscy uciekaja na przedmiescia, albo "nawet"
                    (sic!)do miejscowosci podbrukselskich- prosze mi pokazac osobnika, ktory moze
                    sobie kupic na luzie mieszkanie w Warszawie, badz na ten przyklad we Wroclawiu.
                    tez nie moze. I czyja to "WINA"???

                    A ponadto wlasnie wiekszosc funkcjonariuszy i nie tylko mieszka pod Bruksela-
                    bo po prostu milo i przyjemnie. I taniej- to tez fakt.

                    Pozdrawiajac z kolchozu :)))))

                    Kpt
                  • klip-klap Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 15:07
                    > Nie. Pisze o zastrzyku gotowki nie wynikajacym z np. innowacyjnosci kraju i
                    > jego wplywie na otoczonie. I ropa daje dochod za nic

                    To ropy nie ma, nie uzywa sie jej w samochodach, nie ma na nia popytu ?

                    > i instytucje daja Belgii
                    > dochod za nic (placa za to podatnicy z innych krajow Unii).

                    Belgijscy podatnicy nie placa na uniobiurokracje ?

                    > Rozwijajac jakie myslenie? Bo Twoje rozwiniecie nie winika z mojego posta.

                    Wynika: biurokracja jako lek na bolaczki gospodarcze.

                    > Jesli teraz nie rozumiesz, to juz nie zrozumiesz, wiec z Toba tak czy owak EOT:
                    > P

                    Tak, tak, ja jestem ten co nie rozumie ;-).
                    Coz, wole pieniadze w rekach ludzi, a nie biurokracji, glupek ze mnie.
                    • Gość: Katoda Ltd Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.28.91.133.coditel.net 25.04.07, 18:24
                      klip-klap napisał:
                      > Belgijscy podatnicy nie placa na uniobiurokracje ?

                      Płaciliby tyle samo niezależnie od tego, gdzie by się instytucje znajdowały.
                      Skoro znajdują się w Belgii, to jakaś część tych pieniędzy wraca do belgijskich
                      kieszeni w postaci czynszów za mieszkania, zakupów dóbr ruchomych i
                      nieruchomych, frekwencję w knajpach i restauracjach itp. i to jednak robi
                      różnicę. Nie chciałbyś, żeby 20 tysięcy dobrze opłacanych ludzi wydawało kasę w
                      Twoim mieście?

                      RomanS
                      • klip-klap Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 27.04.07, 15:20
                        > różnicę. Nie chciałbyś, żeby 20 tysięcy dobrze opłacanych ludzi wydawało kasę w
                        > Twoim mieście?
                        >
                        > RomanS

                        Juz wydaja rozni urzednicy. Oplacani z podatkow z calej Polski.
                        Tylko ta kase trzeba najpierw skads wziac zeby im zaplacic, nie ?
                        I to jest problem, bo to sa pieniadze stracone.
                        • byly_eurokrata Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 27.04.07, 15:26
                          1. Eurokraci unijni sa oplacani z budzetu unijnego, ten w duzej mierze ze
                          skladek czlonkowskich. Poniewaz Polska NIE jest platnikiem netto w UE, wobec
                          tego pensje eurokracie nie kosztuja polskiego podatnika zlamanego centa.

                          2. Nie wiem, jak ty to odczuwasz, ale jak jak - dosyc niedawno -zylem i
                          pracowalem w Polsce, przynajmniej 2 razy na miesiac byly przerwy w dostawie
                          energii elektrycznej, fenomen nie znany mi praktycznie z pobytu w zadnym innym
                          kraju cywilizowanym, przynajmniej nie w tej skali.
                          Zaroki energooszczedne moze sie przyczynia do ograniczenia tego proble´mu....
                          • klip-klap Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 27.04.07, 23:09
                            > 1. Eurokraci unijni sa oplacani z budzetu unijnego, ten w duzej mierze ze
                            > skladek czlonkowskich. Poniewaz Polska NIE jest platnikiem netto w UE, wobec
                            > tego pensje eurokracie nie kosztuja polskiego podatnika zlamanego centa.

                            Hm, kontynujac moja analogie Polska-UE-urzednicy. Mieszkajac w miescie X w
                            Polsce urzednicy mnie nic nie kosztuja, bo doplaca do mnie reszta Polski.

                            > 2. Nie wiem, jak ty to odczuwasz, ale jak jak - dosyc niedawno -zylem i
                            > pracowalem w Polsce, przynajmniej 2 razy na miesiac byly przerwy w dostawie
                            > energii elektrycznej, fenomen nie znany mi praktycznie z pobytu w zadnym innym
                            > kraju cywilizowanym, przynajmniej nie w tej skali.

                            U mnie bylo bez problemu, ale tu chodzi o pewne zasady. Oni mowia skacz, a Ty
                            pytasz jak wysoko i jeszcze dorobisz uzasadnienie. Skoro moga Ci kazac
                            stosowanie zarowki we WLASNYM domu, to moga nakazc jesc okreslone potrawy czy
                            chodzic w kasku (bo co ich powstrzyma ?)
    • Gość: mal Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: 136.173.62.* 24.04.07, 15:41
      Porazające glupotą i stylem! I jeszcze dziewczyna dostaje za to pieniądze. Moje
      ulubione fragmenty to te o szczerej nienawisci Belgów (muszę popytać wokół, bo
      nie odczuwam specjalnie); niezle jest też "nie muszą i nie chcą integrować się"-
      a pytała kogoś z Was jak spedzacie czas? z kim chodzicie na piwo/do kina/do
      łóżka? no i rzecz jasna te brednie o kupowaniu mieszkań bez Vatu. Pewnie tak
      jej powiedział rozmówca z La Libre, i tak powstaje plotka.
      Nie rozumiem tez za bardzo tego sformułowania, że kołchoz nasz rządzi się
      przeciwienstwem europejkich ideałów... bez komentarza.
      czy ktos miałby ochote napisac oficjalny list do wprosta? pozdrowienia dla
      bogatych eurokratów

      • Gość: d Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: 136.173.62.* 24.04.07, 16:03
        > ulubione fragmenty to te o szczerej nienawisci Belgów (muszę popytać wokół,
        bo
        > nie odczuwam specjalnie

        jak to nie? Juz w pierwszym poscie do.ki zionie nienawiscia

        i ja tez chce dom bez vatu 22 procent!!
        • do.ki Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 19:34
          > jak to nie? Juz w pierwszym poscie do.ki zionie nienawiscia

          Ja zione nienawiscia? Bynajmniej, po prostu nie podoba mi sie, ze marnowane sa moje pieniadze na to, zeby epsy siedzialy na swoich posadkach, bowiem epsy wykonuja cala mase nikomu niepotrzebnej roboty. Ale o tym juz bylo i kto chce, moze poszukac w archiwach foruma. Personalnie ludzie, ktorzy maja nieszczescie byc epsami, sa czesto OK- sprawdzalem.

          Co do niecheci Belgow do eurokratow to faktycznie nie sadze, by cos takiego istnialo, bo Belgow w ogole nie da sie zmobilizowac do zadnego dzialania, jesli nie roztrabi tego TV. A TV nie roztrabi nienawisci do espow, bo powszechne jest przekonanie, ze obecnosc euroinstytucji to dla Belgii swietny interes. No wiec powszechne nie znaczy prawdziwe, niestety.
          • byly_eurokrata Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 19:39
            do.ki napisał:

            Ja zione nienawiscia? Bynajmniej, po prostu nie podoba mi sie, ze marnowane sa
            > moje pieniadze na to, zeby epsy siedzialy na swoich posadkach
            Poniewaz podatki w Niemczech sa wyzsze niz w Belgii, za sam place ok. 900 euro
            samego podatku od wynagrodzen miesiecznie, a Niemcy sa glownym platnikiem netto
            w Unii, to ja mialbym teoretycznie wiecej powodow do narzekania, ale mi moich
            podatkow nie szkoda, bez wgzledu na to, czy dostane "posadke" unijna czy nie!
        • Gość: magnolia Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.53-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.04.07, 21:17
          ja pracuje w Komisji ale o mieszkaniu bez Vatu dowiedzialam sie z artykulu. Z
          palca wyssane.
    • agent077 Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 17:16
      Mi najbardziej podoba sie:
      W dwunastu tzw. europejskich szkołach
      (cztery z nich znajdują się w Brukseli i Luksemburgu) w całej unii za darmo
      uczy się 10 tys. dzieci urzędników (europejskich podatników kosztuje to co roku
      około 100 mln euro).

      A co, ze niby inni to placa ogromne pieniadze za nauke dzieci w szkole
      publicznej?

      A moze dzieci urzednikow powinny pojsc do szkol belgijskich, a wtedy pani
      dziennikarka by mogla napisac, ze biedny belgijski podatnik musi placic na
      dodatek za nauke dzieci eurokratow?

      Albo dzieci eurokratow powinny stanowic europejski wyjatek - nie maja prawa do
      nauki w szkolach publicznych? Pani dziennikarka by wtedy napisala: eurokraci
      maja tyle pieniedzy, ze wszystkich stac na wysylanie dzieci do prywatnych szkol!
      • byly_eurokrata Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 24.04.07, 17:32
        Nie wiem, czemu się tak oburzacie, w pierwszych artykułach w roku 2004 była
        wręcz mowa, że eurokraci dostają wszystko bez VAT-u, łącznie z codziennymi
        zakupami, benzyną, papierosami, alkoholem itd.
        Ten artykuł jest wręcz rzetelny, bo zawiera tylko połowę pierwotnych bzdur ;-))
        • Gość: kontraktowiec Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.upc.chello.be 24.04.07, 19:43
          jeden pan na jakims prawiczkowym portaliku
          pisal, ze eurokraci maja specjalne kliniki i sklepy
          coz "zoltymi firankami" zawialo ;)
      • Gość: magnolia Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.53-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.04.07, 21:21
        a ze zapytam przy okazji, ile placi sie w Polsce za nauke w szkole publicznej?
    • Gość: ktos Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.28.74.246.coditel.net 24.04.07, 20:34
      www.bezdroza.com.pl/page=pl/authors&id=42&SID=7b5197f9d9a49326997f2cad3abf1397

      oto autorka calego zamieszania, szkoda mi tej pani :)
      • Gość: ktos Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.28.74.246.coditel.net 24.04.07, 20:36
        www.bezdroza.com.pl/?page=pl/authors&id=42&SID=7b5197f9d9a49326997f2cad3abf1397

        proba nr 2
        • Gość: kontraktowiec Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost IP: *.upc.chello.be 24.04.07, 20:52
          oooo w playboyu dominisia pracowala!!! ;)
    • Gość: pav quiz dla koloznikow IP: *.13-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.04.07, 21:38
      > Gratulujemy autorce steku bzdur (tak to jest, jak sie zbiera materiał na
      > artykuł na podstawie plotek i stereotypów znajomych Belgów zazdroszczących
      > eurokratom lepszych zarobków).

      wlasnie sie zastanawiam: dzis na drodze widzialem aston martin vintage,
      mercedes s kalse, porsze 911

      ile procent ESPOW takim samochodami jezdzi
      1) 0%
      2) 0,5%
      3) 0,9%

      dodam ,ze wszystkei mialy balchy belgijskie zaden EURO


      pytanie 2 od kogo kupuja domy urzednicy epso -
      a) od marsjan
      b) od Japonczykow
      c) od Belgow





      > - konieczność zdawania egzaminu w obcym języku dająca gwarancję, że lauerat
      > będzie znał przynajmniej jeden język obcy na dobrym poziomie

      byly uzanie, to dobry abstrakcyjny kawal



      > - niezależność od partyjnych układów i grup trzymających władzę

      to zdanie jasno pokazuje ze jestes tak nisko w hierarchii ze tego nie widzisz

      Serdecznosci
      PD
      • byly_eurokrata Belgijskie "hieny", biedni eurokraci? ;-) 25.04.07, 07:32
        Jak to roznie mozna sie zapatrywac na sprawy:

        Golddiggin´belgians scare off eurocrats

        Concern is mounting that wealthy, middle-aged men and women working for the
        European institutions in Brussels are being taken advantage of by money-hungry
        slappers and toyboys of Belgian extraction. It must be true, it's in the papers.

        There is mounting concern in the international media that lonely Eurocrats are
        becoming the prey of greedy Belgians

        www2.vrtnieuws.net/cm/flandersnews.be/News/070423_Are%2BEurocrats%2Beasy%2Bprey%253F
        • Gość: pav no ba fszyscy im musza zazdroscic IP: *.155-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 25.04.07, 10:38
          eee tam najfaniejszy bulszit jest tu
          "
          It can be hard on your social life: ending up in Brussels in a highly paid,
          very demanding job.
          "

          dzieks za linka wlasnie skonczylem sie smiac

          Serdecznosci
          PD
          • do.ki Re: no ba fszyscy im musza zazdroscic 25.04.07, 12:58
            E, to jest jeszcze lepsze:

            "It's not because you are good at a high powered job that you have the necessary confidence to find a soulmate."

            Hehehe- high- powered job. Doprawdy, to juz nawet smiac sie ciezko. Poczynajac juz od tego, ze co to za high- powered job w zaciszu biurowym, tylko w dzien, bez weekendow/pracy w domu/pracy w nocy, z kupa dni wolnych...

            No i poza tym nie mozna byc dobrym w "high-powered job", jesli nie ma sie tak mocnej struktury psychiki, zeby partner albo nie byl potrzebny, albo wiedzialo sie czego sie chce. Tak mysle.
            • Gość: pav Re: no ba fszyscy im musza zazdroscic IP: *.155-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 25.04.07, 15:06
              doki mylisz sie niestety

              > "It's not because you are good at a high powered job that you have the
              > necessary confidence to find a soulmate."

              Eee tam poecie chodzilo o to ,ze jedynym partnerem epsa moze byc kroliczek
              duracela.

              Serdecznosci
              PD
    • asiunia.lux Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 25.04.07, 15:40
      A mnie tak bardzo nie dziwi, ze niktorzy nie lubia epsow, bo nierzadko
      zachowuja sie oni jak nadete i aroganckie burki, ktore wszystkie rozumy
      pozjadaly, wszystko im sie nalezy i uwazaja sie za pepki swiata.
      Oczywiscie generalizowanie jest niesprawiedliwe, ale tak sie robi i juz...
    • pan.boczek Re: "Kołchoz Bruksela" we Wprost 25.04.07, 15:54
      brakuje konca artykulu we wklejonym tekscie. chetnie przeczytalbym caslosc.
      • asiunia.lux Koniec art. 25.04.07, 16:19
        Inna sprawa, że parlament rywalizuje z komisją, a w jeszcze większym stopniu z
        radą - o wpływy. Swoją moc posłowie poczuli, kiedy po przesłuchaniu utrącili
        kandydaturę prof. Rocco Butiglionego na szefa komisji wolności, sprawiedliwości
        i swobód społecznych. Włoski profesor naraził się na ostracyzm stwierdzeniem,
        że w jego prywatnej opinii homoseksualizm jest grzechem. Oburzeni posłowie
        uznali, że to go dyskwalifikuje jako komisarza. Ważniejszy był jednak sam gest -
        posłowie udowodnili, że w ich rękach spoczywa los polityków, a sam parlament
        jest czymś więcej niż miejscem towarzyskich spotkań.
        Wprawdzie parlament jest znacznie bardziej demokratyczny i mniej skrępowany
        polityczną poprawnością niż komisja, ale i tu obowiązuje pewien unijny kod
        postępowania. Zgodnie z nim nie wstyd mówić w towarzystwie o własnej orientacji
        seksualnej lub nawet o konkretnych preferencjach, w dobrym tonie nie jest
        natomiast mówienie o własnej religijności, nie daj Boże katolickiej. O ile
        bowiem do islamu podchodzi się z szacunkiem i tolerancją, o tyle katolicyzm
        budzi czasem u rozmówców agresywne reakcje.
        Tak naprawdę, mało kto lubi Brukselę. Większość przybyszów narzeka na klimat,
        brak atrakcji towarzyskich i kulturalnych (w porównaniu z Londynem czy
        Paryżem), czasem na nudę, przestarzały transport miejski, niespecjalnie czyste
        ulice. Ale jednocześnie niewiele z tych osób, raz zasmakowawszy przywilejów
        związanych z byciem eurokratą, chce wrócić do siebie do kraju. Dyskretny urok
        kołchozu Bruksela okazuje się wówczas zniewalający.

        • Gość: pan.boczek Re: Koniec art. IP: *.nacma.nato.int 25.04.07, 16:50
          dzieki!
        • Gość: olo Re: Koniec art. IP: 80.246.106.* 25.04.07, 16:50
          > O ile bowiem do islamu podchodzi się z szacunkiem i tolerancją, o tyle
          > katolicyzm budzi czasem u rozmówców agresywne reakcje.

          serio?? asiuniu skomentuj to prosze jako insider... (i ten kawalek o
          preferencjach seksualnych tez, STP)
          • byly_eurokrata Re: Koniec art. 25.04.07, 16:58
            Nie jestem co prawda Asia,ale podczas mojego kontraktu unijnego, ani raz w
            stolowce Parlamentu Europejskiego nie slyszalem rozmow o
            - orientacjach seksualnych pracujacych tam osob
            - islamie
            - albo o katolicyzmie.

            Ta koncowka jest tak samo wyssana z palcow jak reszta "faktow". Autorka
            napisala to, czego chce uslyszec czesc czytelnikow w Polsce
            • Gość: a Re: Koniec art. IP: *.189-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 25.04.07, 17:16
              Cala dyskusja jest glupia, ja juz skonczylem robote w DG COMP.B.2 i teraz moge
              spokojnie sie pobyczyc... :-)
            • Gość: pav Re: Koniec art. IP: *.155-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 25.04.07, 17:17
              > Ta koncowka jest tak samo wyssana z palcow jak reszta "faktow". Autorka
              > napisala to, czego chce uslyszec czesc czytelnikow w Polsce


              byly spiskowa teorai dziejow? co nie ja kprawda w oczy kole? <ROTFL>

              Serdecznosci
              PD
              • byly_eurokrata Re: Koniec art. 25.04.07, 17:29
                Gość portalu: pav napisał(a):
                > byly spiskowa teorai dziejow? co nie ja kprawda w oczy kole? <ROTFL>

                To nie ma nic wspolnego ze spiskowa teoria dziejow tylko z faktami.
                W stolowce parlamentarnej jest zawsze tlok i ciasno jak cholera, wiec zeby
                czlowiek nie wiem jak sie staral, to nie znajdzie tam zacisznego zakatka, tak
                zeby nie slyszal rozmow sasiadow.
                I powtarzam, przez caly moj kontrakt nie slyszalem ANI JEDNEJ rozmowy na
                chociazby jeden z przedmiotowych 3 tematow.
                Widocznie pani dziennikarka jako osoba z zewnatzr ma lepsze rozeznanie.
                • Gość: pav no to teraz jestes byly_kolchoznik? ;o) IP: *.155-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 25.04.07, 19:41
                  > To nie ma nic wspolnego ze spiskowa teoria dziejow tylko z faktami

                  A to dziwne bo jak kiedys pisalem, ze prasa delikatnie rzecz biorac
                  koloryzuje.odpowiadales, ze wierze w spiskowa teorie dziejow.
                  Ba sam sie na wprost powolywalej jako wiarygiodne zrodlo informacji. Jeden
                  artykul o kolchoznikach i prosze jaka zmiana frontu ;)

                  po prostu jak " fakty" sa niewygodne to twoja gazetka traci wiarygodnosc ;D


                  > W stolowce parlamentarnej jest zawsze tlok i ciasno jak cholera, wiec zeby
                  > czlowiek nie wiem jak sie staral, to nie znajdzie tam zacisznego zakatka, tak
                  > zeby nie slyszal rozmow sasiadow.

                  podsluchiwac nieladnie oj nieladnie. Co do religii katolickiej mam ci
                  przytoczyc kawalki twoich postow gdzie w dosc ordyanarny ( Senyszyn way) sposob
                  czepiales sie kosciola?

                  a tu masz o Schultzu i Rocco Buttiglione (jakby nie bylo to 2 z 3 tematow)
                  www.time.com/time/magazine/article/0,9171,733764-1,00.html

                  > Widocznie pani dziennikarka jako osoba z zewnatzr ma lepsze rozeznanie

                  widocznie tak ;D apropos artykulu zmien nicka na byly_kolchoznik bedzie
                  nowoczesnie.

                  Serdecznosci
                  PD
                  • byly_eurokrata Re: no to teraz jestes byly_kolchoznik? ;o) 25.04.07, 20:27
                    podsluchiwac nieladnie oj nieladnie. Co do religii katolickiej mam ci
                    > przytoczyc kawalki twoich postow gdzie w dosc ordyanarny ( Senyszyn way)
                    sposob
                    >
                    > czepiales sie kosciola?

                    Nie musisz, bo ja sie nie "czepialem" kosciola jako EUROKRATA, tylko co
                    najwyzej jako germanokrata, bo bylem wtedy juz dawno znow zwyklym niemieckim
                    pracownickiem sluzby cywilnej, nawet nie urzednikiem. A poza tym nick nickiem,
                    ale ja formalnie nigdy nie bylem eurokrata ("official"), a jedynie "other
                    servant", w zwiazku z tym twoja argumentacja jest kompletnie nieuzasadniona pod
                    wzgledem merytorycznym.
                    Dodam przy tym, ze Kosciola "czepia" sie pol polskiej prasy, trudno wiec uznac
                    to za zjawisko eurokracie.
                    Wlasnie czytalem dzis w pracy artykul we Wprost na temat tolerowania pedofilii
                    w kosciele katolickim w Polsce i bardzo ciekawy, duzy artykul w Rzeczpospolitej
                    o tym jak to wlasnie media zmuszaja kosciol do reagowania na nieprawidlowosci,
                    bo on sam z siebie nie widzi takiej potrzeby.

                    A tak w ogole mielismy w moim bylem unicie taka bardzo wierzaca i praktykujaca
                    kolezanke, ktora opowiadala nam czesto, ze byla na takiej mszy, poznala jakichs
                    tam ksiezy itd itp. Nie przypominam sobie, zeby ktokolwiek sie z niej
                    wysmiewal, byl to taki sam temak jak kazdy inny.

                    Co do Buttiglione , jakby on mial zostac specem od liberalizacji np. rynku
                    elektrycznego, to nikogo by specjalnie jego poglady nie zdziwily, ale on mial
                    byc z tego co pamietam odpowiedzialny za ochrone mniejszosci itd.

                    Wyobraz sobie, ze na takie stanowisko kandyduje Haider, ktos mu zarzuca, ze
                    jest watpliwe, czy bedzie sie angazowal w zwalczanie antysemityzmu, Haider
                    by "prywatnie" oglosil, ze Zydzi to podludzie, ale ze to jego prywatne zdanie,
                    na stanowisku jak najbardziej bedzie ich bronil. Uwierzylbys?.....
                  • Gość: aaaa Re: no to teraz jestes byly_kolchoznik? ;o) IP: 77.193.57.* 26.04.07, 08:03
                    Pavju, krytyka Kosciola wychodzi mu tylko na dobre, bo jest spojrzeniem z
                    zewnatrz. Krytyka Kosciola nie zniszczy, moze go jedynie wzmocnic. Nie
                    zapominaj, ze KK jest organizacja wielce zhierarchzowana, a takim organizacjom
                    ciezko o obiektywizm wobec siebie samych.

                    Zauwaz, ze nikt nie krytykuje dogmatow wiary, nawet byly_. Wiec po co te
                    lamenty o ataki ? Ciesz sie, bo KK dzieki tym atakom robi sie coraz, excuse le
                    mot, sympatyczniejszy.
                    • byly_eurokrata Re: no to teraz jestes byly_kolchoznik? ;o) 26.04.07, 09:41
                      Zeby nie być gołosłownym. Oto przykłady ostrej krytyki KK ze strony prasy
                      POLSKIEJ a nie eurokratów.
                      1. Zły dotyk w sutannie.
                      ABP Wielgus pomagał księżom pedofilom
                      www.wprost.pl/ar/?O=102879&I=1264
                      18 marca 2007

                      2. Groźna zamiana ról
                      Kościół z instytucji nauczającej i przepowiadającej prawdę ewangelii przeradza
                      się powoli w instytucję wzywaną - głównie przez media - do przyzwoitości.
                      W sprawie abp. Paetza nikt - włącznie z Janem Pawłem II - nie powiedział jasno,
                      że hierarcha jest winny nadużyć seksualnych wobec kleryków, a ewentualne ofiary
                      nie chciały zeznawać przeciwko niemu. Arcybiskup może więc spokojnie brylować
                      na poznańskich czy watykańskich salonach.

                      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070421/plus_minus_a_9.html?k=on;t=2007041620070422

                      Nie wiem nadal
                      a) co pani dziennikarz miała na myśli sugerują, że to TYLKO wredni eurokraci
                      krytykują kościół
                      b) na czym Ty opierasz swoje przekonanie, że naprawde tak jest, skoro ta sama
                      gazeta, dla której pisze przedmiotwa pani, sama uprawia wybitnie ostrą krytykę
                      katolicyzmu
                      • Gość: aaaa Re: no to teraz jestes byly_kolchoznik? ;o) IP: 77.193.57.* 26.04.07, 09:55
                        byly_, piszesz i piszesz, sobie a muzom, bo paczula et consortes popelniaja
                        podstawowy blad - krytykuje sie ludzi tworzacych hierarchie, a nie dogmaty. w
                        kk nie ma dogmatu, ze hierarchowie i zwykle slugi boze sa swietymi, byloby to
                        swietokradztwem, no ale w niektorych srodowiskach ludzie dalej oddaja sie pod
                        wladze slugi bozego i modla sie do niego, a przeciez to nie tak.
                        • paczula8 ??? 26.04.07, 10:54
                          > byly_, piszesz i piszesz, sobie a muzom, bo paczula

                          Ja? ale o co chodzi?:)

          • asiunia.lux Re: Koniec art. 25.04.07, 17:15
            olo, to tak jak z tymi mieszkaniami bez VATu :)

            • Gość: olo Re: Koniec art. IP: 80.246.106.* 25.04.07, 17:23
              eee, to niefajnie. myslalem, ze choc jedna "okropna" rzecz w tym artykule
              bedzie prawdziwa.

              no, nic. chyba nie pojade na balkany z przewodnikiem tej pani. ;)
              • anbxl Re: Koniec art.A ZYCIE 26.04.07, 22:03
                Wlasnie dzis wieczorem mialam podobna sytuacje opisana w artykule.Siedzialam
                sobie z mezem na poczekalni w komisariacie.Bylo sporo interesantow....jeden w
                sprawie mandatow,inny w innej,my w sprawie potwierdzenia pewnej sprawy
                prokuratorskiej.I tak bylo z nami 9 osob.My przyszlismy na koncu,ale mielismy
                umowione rdv na konkretna godzine z zaprzyjaznionym policjantem.Siedze i tak
                slucham wywodow jakiejs podstarzalej plotkary,ktora zna info z calej
                wiochy.Nagle pani zaczyna temat eurokratow-tak sie przysluchujemy patrzymy z
                mezem na siebie,bo szczegoly z naszego zycia zgadzaja sie (skad pochodzi maz,co
                robi,ze ja jestem Pl,ktora wczesniej pracowala w tutejszej szkole i zrobila
                super kariere,bo z ministerstwa dostala sie do KE i jeszcze pare innych
                dotyczacych dzieci i mojej dzialalnosci spolecznej)tylko to ze podobno zarabiam
                280 tys fb (7 tys euro)to kompletna bzdura.Ale nic patrzymy z mezem po
                sobie,smiejemy sie i dalej sluchamy ubolewan owej pani.Nagle policjant wlasnie
                nas wola.W jego biurze spedzamy 70 min (sprawy tyle czasu wymagaja)oczywiscie
                strescilam owa dyskusje i dowiedzialam sie,ze owa pania synowa podejrzewa o
                kradziez.Wychodzac widze zle towarzystwo i z usmiechem na ustach pokazuje swoj
                badge,ktory mialam w kieszeni i oswiadczam owej pani,ze nastepnym razem ja
                nagram i oskarze o znieslawienie.Pomimo napietej atmosfery inni wybuchneli
                smiechem
                • Gość: pracujaca mama Re: Koniec art.A ZYCIE IP: *.eesc.europa.eu 27.04.07, 08:46
                  i z usmiechem na ustach pokazuje swoj badge,ktory mialam w kieszeni i
                  oswiadczam owej pani,ze nastepnym razem ja
                  > nagram i oskarze o znieslawienie.Pomimo napietej atmosfery inni wybuchneli
                  > smiechem
                  Ty to Ann potrafisz rozladowac napiecie ...
                  No i nic dziwnego ze zazdroszcza ci super kariery, pewnie polowa forum tutaj ci
                  zazdrosci, tak z ministerstwa do KE ? nie wszyscy potrafia
                • Gość: karierowicz Re: Koniec art.A ZYCIE IP: *.cec.eu.int 27.04.07, 11:06
                  Ba,kazdy by chcial takiej kariery: ministerstwo-biuro Solany-KE. No i jeszcze
                  te zarobki! An,musisz byc naprawde KIMS na swojej wiosce (jak sama sie
                  wyrazilas).
                  • Gość: anbxl Re: Koniec art.A ZYCIE IP: *.cec.eu.int 27.04.07, 11:21
                    znowu glupie przytyki do mojej osoby a nie na temat,ale.............mam was w
                    nosie............
                    Tak jak tych wczorajszych glupoli,nie uwazam sie za KOGOS wielkiego,ale jak
                    pracuje sie w wiejskiej szkole w malej wiosce,a w soboty organizuje jakies
                    zajecia nazwijmy to socjalne (w tym wypadku lepsze poznanie tutejszego jezyka
                    poprzez zabawe)to dla mnie zadne bohaterstwo tylko zwykla koniecznosc....
                    A tematem bylo-jak nas widza tutejsi-pewnie,ze zawsze znajdzie sie burak ktory
                    stwierdzi,ze w UE to tylko graja w karty i zarabiaja krocie.........
                    • Gość: karierowicz Re: Koniec art.A ZYCIE IP: *.cec.eu.int 27.04.07, 11:29
                      Zrozum wreszcie,ze to nie sa zadne przytyki,tylko proba dobitnego
                      poinformowania Cie,ze na tym forum jestes skompromitowana i Twoje wymadrzanie
                      sie albo Twoje 'dobre rady' tego nie zmienia.To,ze tu jeszcze piszesz to juz i
                      tak niezly tupet z Twojej strony.
                      • anbxl Re: Koniec art.A ZYCIE 27.04.07, 16:55
                        no tak ty jestes tylko karierowiczem i pewnie nick do ciebie dobrze
                        pasuje....Nie czuje sie tu w zaden sposob skompromitowana,a wrecz przeciwnie...
                        Wlasnie na tym forum mam wielu dobrych znajomych....ktorzy mnie znaja in
                        live,a ty-skoro mnie nie znasz i juz jestem skompromitowana to naprawde
                        swiadczy to tylko o twoim karierowiczowskim charakterze a ja mam to
                        gdzies.................Milego we
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka