Gość: abc
IP: *.cec.eu.int
09.09.08, 11:18
Witajcie,
nie wiem czy dobrze trafilam ale chyba gorzej niz zle ,otoz calkiem
niedawno zaczelam prace w instytucji,siedzie ,siedze i nic nie robie
podczas gdy reszta biega ,formacje bede miala w listopadzie bo na
razine nic nie ma ,kolezanki niechetnie tzn nic nie tlumacza ,bo nie
maja czasu lub go nie chca znalezc .
za kazdym razem jak sie pytam w czym pomoc -odpowidz nie-"nie mam
czasu".
jestem w szoku -i nie wierze pracowalam juz wczesniej w inst ale w
innym dziale i nie narzekalam mialam dosc sporo pracy a tu wydaje mi
sie ze trafilam na stare kolezanki funjcjonariuszki ktore nie
puszczaja na milimetr swoich zajec -
w glowie mi sie to nie miesci .
prawde mowiac chcialam isc do szefa ale czy cos wskoram ???wydaje mi
sie ze to dzial ktory ma problem z dopuszczaniem jakiej kolwiek
nowej osoby do jakichkolwiek odpowiedzialnosc.
jestem po Cast i nie wiem czy jak znajde sobie cos nowego bede mogla
odejsc.
nie mam zamiaru tu siedziec w ten sposob jeszcze jeden msc.bede
wdzieczna za jakies sugestie i porody tylko blagam nie piszcie mi ze
mam chodzic sobie na kawke bo to nie moj temperament.
pozdrawiam-zalamana cast;(