Gość: krzycho IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 17:32 Gdyby jechał tam Kubica zamiast Heidfelda to Pietrow nie mógł by go nawet zobaczyć przed sobą, bo Kubica walczył by o zwycięstwo ^^ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Klops Re: F1. Walka w Renault IP: *.123.208.47.ssi.gliwice.pl 08.05.11, 18:01 Gdybym wczoraj obstawił 10, 12, 13, 14, 27, oraz 47 w Lotto to dzisiaj za pewne planowałbym wakacje na Maui. Gdyby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: F1. Walka w Renault IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 18:51 To szczanie do butow, to plucie do coli :) Najgorsza jest bratobojcza walka w ramach jednego zespolu. ========= Zobacz jakie samochody będą w grze DiRT 3 www.facebook.com/pages/DiRT-3-Gra/120610698018530 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier spo... IP: *.centertel.pl 08.05.11, 19:29 "W końcówce wyścigu Heidfeld jednak się odegrał - wyprzedził Pietrowa i zajął siódme miejsce". A tam, odegrał się. Gdyby go wyprzedził o własnych siłach, to wtedy by się odegrał. Ale on nie mógł wyprzedzić Petrova przez większą część wyścigu O WŁASNYCH SIŁACH i dopiero udało mu się to po ostatniej zmianie opon, kiedy Petrov od początku zaczął wyraźnie jeździć coraz wolniej. I tylko dlatego Heidfeld mógł go w końcu wyprzedzić. Petrov, który do ostatniej zmiany opon spokojnie utrzymywał Heidfelda za sobą, nie stał się nagle bez powodu wolniejszy o sekundę na okrążeniu. Musiała być jakaś techniczna przyczyna (niewłasciwe cisnienie w oponach?). Ciekawe, co powie po wyścigu dyr. techniczny. Szefowie Renault też doskonale wiedzą, że w rzeczywistosci Heidfeld był wolniejszy i przegrał cały ten wyścigowy weekend z Petrovem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s IP: *.skynet.net.pl 08.05.11, 19:41 Witja zwany Rakietą z Wyborga jest takim pewniaczkiem tylko dlatego że Quick Nick nie potrafi go zdominować tak jak zrobił to w zeszłym sezonie Robert po prostu Robert. Szkoda tylko że Robert nie może wykazać się posiadając jak na razie nieźle prezentujący się bolid Lotusa. Cóż takie życie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s IP: *.centertel.pl 08.05.11, 20:08 Owszem. Weak Nick jest za cienki. Rok temu był wolniejszy od Kobayashiego w Sauberze, a teraz jest wolniejszy od Petrova. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Robert w tym sezonie zdominowałby Petrova tak samo, jak rok temu. Różnica między nimi nie byłaby już może aż tak wielka (tzn. powyżej 1 sek na okrążeniu), bo Petrov już trochę dojrzał jako kierowca ale i tak Robert byłby szybszy. Tak samo byłoby, gdyby Robert zmierzyl się z Heidfeldem - zmiażdżyłby go. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s 09.05.11, 09:21 Gość portalu: o napisał(a): > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Robert w tym sezonie zdominowałby Petrova > tak samo, jak rok temu. No nie tak samo. Przeciez Witalij jezdzi znacznie lepiej niz rok temu. Wiec rozncia byla by minimalna. > Różnica między nimi nie byłaby już może aż tak wielka > (tzn. powyżej 1 sek na okrążeniu), bo Petrov już trochę dojrzał jako kierowca a > le i tak Robert byłby szybszy. Szybszy ale nie tylko nieznacznie. > Tak samo byłoby, gdyby Robert zmierzyl się z Heidfeldem - zmiażdżyłby go. No tutaj tez bym polemizowal. W BMW jedzili na podobnym poziomie. Jedyny fakt, jest taki, ze RK juznie wroci do wyscigow F1. To jest jasne kazdemu, tylko ze nie kazdy o tym teraz mowi. W Lipcu powiedza oficjalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s IP: 213.71.28.* 09.05.11, 11:05 "No nie tak samo". Chodziło o to, że tak samo, jak zdominował go rok temu, zrobiłby to i w tym roku. Tak samo (w sensie: podobnie jak w zeszyłm roku, zdominowałby go i dzisiaj) ale nie w takim samym zakresie - ponieważ Vitalij jest już trochę dojrzalszym kierowcą. Różnica byłaby mniejsza ale nie minimalna. W dalszym ciągu byłaby duża, bo i przepaść między nimi była duża, więc nawet zakładając, że Petrov się poprawił, nie jest możliwe, aby w ciągu kilku zimowych miesięcy, bez żadnych testów, stał się nagle szybszy o 1 sekundę i przeskoczyl tak dużą przepaść, dzielącą obu kierowców. Ponadto mniejsza liczba błędow, jakie popełnia w tym sezonie, wynika też z braku presji i chęci dotrzymania kroku Robertowi. Rok temu Petrov jeździł na granicy ryzyka, bo nie chciał aż tak bardzo odstawać od Kubicy. A kiedy jeździ się na granicy swoich mozliwości, to bardzo łatwo o błędy. W tym roku nie ma Roberta, więc on nie jeździ na maksa, zatem nie popełnia tylu błędów. Przy takim kierowcy, jak Heidfeld, może sobie pozwolić na jeżdżenie bez nadmiernego ryzyka. Gdyby natomiast Robert jeździł dalej, to Vitalij pewnie znowu byłby pod jego presją, próbowałby być równie szybki - i znowu popełniałby więcej błędów. Tegoroczny bolid jest szybszy od ubiegłorocznego, zatem jest logiczne, że Kubica jeździłby nim jeszcze szybciej, niż jeździl rok temu. Pokazał to już zresztą podczas pierwszych testów w Walencji, kiedy po 2 dniach pracy nad bolidem wykręcił najszybszy czas testow. Vitalij podczas testów też w którymś momencie musiał przynajmniej raz jeździć z lżejszym bolidem, a mimo to jego najszybszy uzyskany czas testów był o wiele gorszy od czasu Roberta. "No tutaj tez bym polemizowal. W BMW jedzili na podobnym poziomie" - tylko że gdy Robert zadebiutował w BMW-Sauber, to Heidfeld mial już na koncie aż 110 wyścigów (!) Robert nawet dzisiaj, po 3,5 sezonu w F1, nie zaliczył tylu wyścigów, tylko zaledwie 76. Zatem nic dziwnego, że tak doświadczony kierowca jeździł na podobnym poziomie, co debiutant. Więcej: to, że jeździli na podobnym poziomie, świadczy bardzo dobrze o Kubicy - debiutant, a już dotrzymywal kroku tak bardzo doświadczonemu kierowcy. Piszesz, że Vitalij jeździ znacznie lepiej, niż rok temu. Jednocześnie uważasz, że fakt, iż kilka lat temu Kubica i Heidfeld jeździli na podobnym poziomie oznacza, iż teraz (bez wypadku Roberta) też byliby na podobnym poziomie. Nie sądzisz, że skoro Vitalij zrobił postepy w porównaniu z rokiem ubiegłym, to Kubica też zrobił postępy od czasu swojegoo debiutu w 2006 r.? W momencie debiutu Kubicy, Heidfeld osiagnął już szczyt swoich mozliwości. Natomiast krzywa rozwoju Kubicy stale rosła. I ciągle jeszcze Robert ma potencjał rozwojowy. Jeszcze przed wypadkiem mówil, że starty w rajdach w 2010 r. bardzo dużo mu dały i pozwoliły rozwinąć się jako kierowcy; mówil także, że jest jeszcze kilka obszarów, w kórych mógłby być jeszcze lepszy i nad którymi pracuje. Zatem Kubica stale się rozwijał, podczas gdy Heidfeld stoi w miejscu. A jak wiadomo, kto stoi w miejscu, ten się cofa. Nie przypominam sobie, aby Heidfeld kiedykolwiek powiedział, że istnieją jeszcze jakieś obszary, w kórych mógłby być lepszy jako kierowca i że nad tym pracuje. Dlatego jest dla mnie jasne, że Kubica zmiażdzyłby Heidfelda, bo Kubica z roku 2010 nie był już tym samym Kubicą, z którym Heidfeld jeździł w BMW-Sauber. "Jedyny fakt, jest taki, ze RK juznie wroci do wyscigow F1. To jest jasne kazdemu, tylko ze nie kazdy o tym teraz mowi. W Lipcu powiedza oficjalnie" To na razie nie jest żaden fakt, tylko przypuszczenie. Dpóki ewentualny koniec kariery Kubicy nie zostanie ogłoszony OFICJALNIE, wszystko inne jest tylko domysłem lub mysleniem życzeniowym (bo są i tacy, którzy o tym marzą). W świetle tego, co powiedział niedawno lekarz Kubicy, wątpię, że w lipcu doczekasz się ogłoszenia końca kariery Kubicy: "Rebuilding the nerves is the longest process, so it's difficult to understand in the first four months what the recovery will be like," said Dr Ceccarelli. "He has good sensitivity, but not in every spot. The hand is there and will regain good functionality". Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s 10.05.11, 09:49 Gość portalu: o napisał(a): > "No nie tak samo". > > Chodziło o to, że tak samo, jak zdominował go rok temu, zrobiłby to i w tym rok > u. Tak samo (w sensie: podobnie jak w zeszyłm roku, zdominowałby go i dzisiaj) > ale nie w takim samym zakresie - ponieważ Vitalij jest już trochę dojrzalszym k > ierowcą. Różnica byłaby mniejsza ale nie minimalna. W dalszym ciągu byłaby duża Ok, zrozumialem o co ci chodzilo. > Gdyby natomiast Robert jeździł dalej, to Vitalij pewnie znowu byłby > pod jego presją, próbowałby być równie szybki - i znowu popełniałby więcej błę > dów. Skad taka pewnosc ze byl by pod presja? Byl pod presja bo to byl debutowy sezon i musial zdobyc doswiadczenie i przyzwyczaic sie do F1 i zespolu. W tym roku jezdzil by lepiej bez wzgledu na to jest obok niego Kubica czy nie? Mysle ze nawet wiecej - po awarii Kubicy presja ma WIEKSZA niz w zeszlym roku. Bo dzis musi jezdzic badziej szybko i uwaznie, bo MUSI zdobywac punkty, i to nie 25% od RK tam (jako dodatek), a GLOWNE punkty. > Tegoroczny bolid jest szybszy od ubiegłorocznego, zatem jest logiczne, że Kubic > a jeździłby nim jeszcze szybciej, niż jeździl rok temu. Pokazał to już zresztą > podczas pierwszych testów w Walencji, kiedy po 2 dniach pracy nad bolidem wykrę > cił najszybszy czas testow. Vitalij podczas testów też w którymś momencie musia > ł przynajmniej raz jeździć z lżejszym bolidem, a mimo to jego najszybszy uzyska > ny czas testów był o wiele gorszy od czasu Roberta. Testy to testy. Nie wiedzac jakie byli ustawienia i zalozenia testu nie mozesz powieziec kto byl lepszy. > "No tutaj tez bym polemizowal. W BMW jedzili na podobnym poziomie" - tylko że g > dy Robert zadebiutował w BMW-Sauber, to Heidfeld mial już na koncie aż 110 wyśc > igów (!) Robert nawet dzisiaj, po 3,5 sezonu w F1, nie zaliczył tylu wyścigów, > tylko zaledwie 76. > Zatem nic dziwnego, że tak doświadczony kierowca jeździł na > podobnym poziomie, co debiutant. Ale przeciez jedzili na tym samym poziomie. I to nie jeden sezon a 3. Wiec o zadnym debiucie nie ma mowy. > Więcej: to, że jeździli na podobnym poziomie, > świadczy bardzo dobrze o Kubicy - debiutant, a już dotrzymywal kroku tak bardzo > doświadczonemu kierowcy. Gdyby jedzili razem tylko 1 rok, to miala bys racje, ale 3,5 roku to juz zupelnie inna historia. > Piszesz, że Vitalij jeździ znacznie lepiej, niż rok temu. Jednocześnie uważasz, > że fakt, iż kilka lat temu Kubica i Heidfeld jeździli na podobnym poziomie ozn > acza, iż teraz (bez wypadku Roberta) też byliby na podobnym poziomie. Zgadza sie. RK i NH ponad 3 lata jezdzili w jednym i tym samym zespole na podobnym poziomie. Dlatego nie ma najmniejszych dowodow na to ze gdyby dzis jedzili w tym samym zespole, to roznica byla by wielka. > Nie sądzisz, że skoro Vitalij zrobił postepy w porównaniu z rokiem ubiegłym, to Kubica t > eż zrobił postępy od czasu swojegoo debiutu w 2006 r.? No i NH tez zrobil postepy. Przeciez jesli 3 lata jedzili podobnie, to znaczy ze robili podobne postepy. Plus NH ma wieksze doswiadczenie niz RK. > W momencie debiutu Kubicy, Heidfeld osiagnął już szczyt swoich mozliwości. Nato > miast krzywa rozwoju Kubicy stale rosła. I ciągle jeszcze Robert ma potencjał r > ozwojowy. Mial potencjal rozwojowy. Dizs on ma potencjal zerowy. Jeszcze przed wypadkiem mówil, że starty w rajdach w 2010 r. bardzo d > użo mu dały i pozwoliły rozwinąć się jako kierowcy; mówil także, że jest jeszcz > e kilka obszarów, w kórych mógłby być jeszcze lepszy i nad którymi pracuje. No i widzimy czego mu daly rajdy. To jest tak samo jak by Czagin przesiadl ze swojego Kamazu do R31 i pojezdzil, mowiac ze "rozwinal by sie jako kierowca". Nie ma sprawy, b. cenne doswiadczenie, ale nijak nie polepsza umiejetnosci w swojej zawodowej "klasie". > Zatem Kubica stale się rozwijał, podczas gdy Heidfeld stoi w miejscu. No to tylko tobie sie wydaje ze stoi. Mysle ze jedzi dzis nie na 100% swoich umjetnosci, bo samochod po prostu konstruowal sie nie pod jego gabaryty, wage i styl jazdy. Jak przyzwyczai sie i zespul znajdzie wlasciwe ustawienia dla niego, to pojedzi szybciej. > A jak wiadom > o, kto stoi w miejscu, ten się cofa. Nie przypominam sobie, aby Heidfeld kiedyk > olwiek powiedział, że istnieją jeszcze jakieś obszary, w kórych mógłby być leps > zy jako kierowca i że nad tym pracuje. Dlaczego on musi cos komus mowic? Musi po prostu pracowac na soba i swymi slabymi punktami. > Dlatego jest dla mnie jasne, że Kubica z > miażdzyłby Heidfelda, bo Kubica z roku 2010 nie był już tym samym Kubicą, z kt > órym Heidfeld jeździł w BMW-Sauber. Ale jak kazdy inny sportowiec moze miec gorsza lub lepsza forme. NH dzis nie jest na szczycie formy, a jaka forme mial by RK wogole nie wiemy. Jak sie mowi u nas w Rosji - "Kurczakow jesienia licza" - zobaczymy jaka bedzie sytuacja w koncu sezonu gdy NH wejdzie w forme. > "Jedyny fakt, jest taki, ze RK juznie wroci do wyscigow F1. To jest jasne kazde > mu, tylko ze nie kazdy o tym teraz mowi. W Lipcu powiedza oficjalnie" > To na razie nie jest żaden fakt, tylko przypuszczenie. Dpóki ewentualny koniec > kariery Kubicy nie zostanie ogłoszony OFICJALNIE, wszystko inne jest tylko domy > słem lub mysleniem życzeniowym (bo są i tacy, którzy o tym marzą). De fakto jest inwalidem i nie nadaje sie do zawodowej jazdy. De juro jeszcze jest czlonkiem zespolu F1. W lipcu LRGP "z wielka przykroscia i zalem bedzie zmuszone" skreslic RK z listy pilotow ze wzgledu na nie przejscie kwalifikacji zawodowej FIA. > W świetle tego, co powiedział niedawno lekarz Kubicy, wątpię, że w lipcu doczek > asz się ogłoszenia końca kariery Kubicy: > > "Rebuilding the nerves is the longest process, so it's difficult to understa > nd in the first four months what the recovery will be like," said Dr Ceccar > elli. "He has good sensitivity, but not in every spot. The hand is th > ere and will regain good functionality". No moze pod koniec lata, ale wynik sie nie zmieni. Jest juz ustalony i Kubica wie o nim od dawna - stad jego depresja i brak pojawienia sie na publicy, zdjec czy wywiadow na zywo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. cz. 1 IP: 213.71.28.* 10.05.11, 19:26 "Skad taka pewnosc ze byl by pod presja? Byl pod presja bo to byl debutowy sezon i musial zdobyc doswiadczenie i przyzwyczaic sie do F1 i zespolu" Jego problem polegał na tym, że to ON za bardzo chciał dorównać Kubicy, mimo, że po pierwsze: team od niego WCALE tego nie oczekiwał, po drugie: miał zbyt malo doświadczenia i umiejętności, aby móc ścigać się z Kubicą. Boullier mówił w kilku wywiadach, że zespół nie oczekuje od niego, aby dorównał Robertowi, bo byłoby to nierealistyczne oczekiwanie, tylko tego, aby skoncentrował się na SWOJEJ jeździe, a nie na próbach dorównania Kubicy. Petrov miał zdobyc doświadczenie, poznać jak funkcjonuje F1 i team, a w drugiej połowie sezonu zdobyć 25% punktów Kubicy. On tymczasem cały czas chciał jeździć na maksa, a przy braku doświadczenia to musiało się skończyć wieloma błędami. Ta presja, pod którą był Vitalij, nie pochodziła od zespołu, a jedynie z jego własnej psychiki - to ON chciał nie odstawać tak bardzo od Roberta. Dopiero w drugiej połowie sezonu, kiedy mimo tak długiego czasu, kóry zespół dał mu na naukę, ciągle jeszcze nie było wyników a liczba błędów nie malała, zespół zaczął powoli tracić cierpliwość. "W tym roku jezdzil by lepiej bez wzgledu na to jest obok niego Kubica czy nie" Na pewno jeździłby lepiej, bo poznał już wszystkie tory, zespół i sposób funkcjonowania F1. Poza tym przez zimę Renault wzięło go w obroty, aby go lepiej przygotować do nowego sezonu: kazali mu przeprowadzic się do W. Brytanii aby był blisko centrali w Enstone, spędził dużo czasu w fabryce i z inzynierami, podszkolił swój angielski oraz nauczył się precyzyjnego komunikowania się z inżynierami. To wszystko bardzo mu pomogło. Ale Kubica tym szybszym autem też jeździłby szybciej, niż pozwalał bolid R30. Pytanie więc, na ile Petrov byłby w stanie zachowac zimną krew i skoncentrować się przede wszystkim na SWOJEJ jeździe, zamiast znowu próbować dorównać Kubicy, co skutkowałoby znowu wieloma błedami. Widac, że jest bardzo ambitny, dlatego uważam, że on dalej chciałby dorównać Robertowi i w efekcie popełniałby niewiele mniej błędów niż rok temu - mimo wiekszego doświadczenia. Po prostu nie ma takich cudów, żeby przez kilka zimowych miesiecy, bez żadnych treningów/testów, nagle stał się szybszy o ok. 1 sekundę i bardziej uważny oraz precyzyjny. Jednocześnie uważam też, że już w 2010 r. mógł jeździć tak dobrze, jak jeździ teraz, gdyby tylko skupil się na SWOJEJ jeździe zamiast próbować koniecznie dorownać Robertowi. "Mysle ze nawet wiecej - po awarii Kubicy presja ma WIEKSZA niz w zeszlym roku. Bo dzis musi jezdzic badziej szybko i uwaznie, bo MUSI zdobywac punkty, i to nie 25% od RK tam (jako dodatek), a GLOWNE punkty". Mylisz się. Petrov w tym roku nie ma ŻADNEJ presji. To Heidfeld jest pod wielką presją. Jak mówił Boullier, to Heidfeld ma zdobywać główne punkty, to od Heidfelda Renault oczekuje dużo więcej niż od Petrova - bo to on został zatrudniony jako kierowca nr 1 i lider teamu. Od Petrova Boullier oczekuje tylko tego, żeby popełniał mniej błędów, za kazdym razem dostawał się do Q3 i zdobywał regularnie punkty. Szef Renault już na samym początku sezonu powiedział, że od Vitalija oczekuje duzo mniej, niż od Heidfelda. Tak więc Petrov jest w komfortowej sytuacji. Ma już w kieszeni kontrakt na 2 lata i jest w teamie z kierowcą, który ma zdobywac więcej punktów od niego samego, a jest wyraźnie wolniejszy. Jeżeli Petrov zdobędzie mniej punktów na koniec sezonu, to będzie to zgodne z tym, czego spodziewał się zespół. Jezeli natomiast wygra ze swoim o wiele bardziej doświadczonym kolegą, to będzie wielka niespodzianka i bonus, a nie konieczność. Natomiast Heidfeld jest pod olbrzymią presją, bo MUSI wyraźnie pokonać Petrova, jezeli nie chce, aby rok 2011 był końcem jego kariery w F1. Przegrana bedzie dla niego oznaczała kompromitację i koniec w F1. WCALE tez Petrov nie musi teraz jeździć szybciej, niż rok temu, wręcz przeciwnie. Auto jest szybkie (szybsze niż R31) i pozwala klasyfikowac się bez problemu w pierwszej 10-tce, bez jeżdżenia na granicy ryzyka. Wystarczy, że pojedzie bez większych błędów i dojedzie w jednym kawałku, zdobywając klika punktów - a juz wszyscy są zachwyceni, ponieważ w porownaniu do roku ubiegłego to już jest wielki postęp i sukces. Ponieważ nie ma Kubicy, nikt nie wie, co dopiero byłoby możliwe z tym autem, zatem obaj kierowcy cieszą się z 7-ego i 8-ego miejsca, twierdząc, że to wszystko, co dało się wycisnąc z auta, bo wiedzą, że nie ma Kubicy, który mógłby zweryfikowac te wyniki i pokazać, że tym autem można było zająć np. 4-te miejsce. "Testy to testy. Nie wiedzac jakie byli ustawienia i zalozenia testu nie mozesz powieziec kto byl lepszy". Owszem, testy to testy i nie mozna przywiązywać nadmiernej wagi do ich wyników, zwłaszcza w przypadku pierwszych testów sezonu. Ale zespoły podają (oczywiscie bez detali), jaki program wykonały. Również po zapisie okrążeń poszczególnych kierowców mozna założyc, że jeżeli kierowca pojechał krótki stint liczący np. 3-4 kółka, to raczej nie robił symulacji wyscigowej z iloscią paliwa wystarczającą do przejechania 20 okrążeń, tylko lekkim bolidem z małą iloscią paliwa kręcił szybkie kółka kwalifikacyjne. Na ogół obaj kierowcy w każdym teamie mają mozliwość przynajmniej raz w ciągu kilku dni testów pojechać krótsze, szybkie stinty, zwłaszcza pod koniec weekendu testowego i tak samo musiało byc w Walencji. Najszybszy czas Kubicy, jaki uzyskał podczas kilku dni testów, okazał się jednoczesnie najszybszym czasem całego weekendu testowego, podczas gdy czasy Petrova były duzo słabsze, a przecież nie mógł jeździć przez cały czas wyłącznie długich stintów z bakiem pełnym paliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. cz. 1 IP: 213.71.28.* 10.05.11, 20:37 Korekta: WCALE tez Petrov nie musi teraz jeździć szybciej, niż rok temu, wręcz przeciwnie. Auto jest szybkie (szybsze niż R30). Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. cz. 1 11.05.11, 07:10 Gość portalu: o napisał(a): > Jego problem polegał na tym, że to ON za bardzo chciał dorównać Kubicy, mimo, ż > e po pierwsze: team od niego WCALE tego nie oczekiwał, po drugie: miał zbyt mal > o doświadczenia i umiejętności, aby móc ścigać się z Kubicą. Jakies potwierdzenia tych slow masz? I skad pewnosc ze jesli, uwazasz, ze mial w zeszlym roku presje z powodu checi dorownania Kubicy, to i w tym sezonie mial by taka presje? Bo przeciez Witalij zdobyl doswiadczenie, podpisal 2 letni kontrakt i znalazl sie w zespole. Mysle ze gdyby RK byl by dzis w zespole to Pietrow jedzil by bardziej na luzie niz teraz, bo nie mial by zadnych presji. Kontrakt ma zapewniony, musi jedzic w swoja sile, a nie zdobywa kluczowe punkty dla zespolu. > j, nie pochodziła od zespołu, a jedynie z jego własnej psychiki - to ON chciał > nie odstawać tak bardzo od Roberta. Dopiero w drugiej połowie sezonu, kiedy mim > o tak długiego czasu, kóry zespół dał mu na naukę, ciągle jeszcze nie było wyni > ków a liczba błędów nie malała, zespół zaczął powoli tracić cierpliwość. Nawet ta twoja teoria raczej dowodzi ze w tym roku Witalij nie mial by presje z powody Kubicy, czyli jedzil by jeszcze lepiej niz jezdzi dzis, bo jak sam mowi i jak mowi Eric - na nim lezy znacznie wieksza odpowiedzialnosc niz wtedy gdy byl Kubica. > ... spędził dużo czasu w fabryce i z inzynierami, podszkol > ił swój angielski oraz nauczył się precyzyjnego komunikowania się z inżynierami > . To wszystko bardzo mu pomogło. Dokladnie. A Kubica stal w miescu (o przepraszam - scigal sie w amatorskim rally :)). > Ale Kubica tym szybszym autem też jeździłby szybciej, niż pozwalał bolid R30. Witam kapitana oczywistosc :)) Jasne ze jedzil by nowym samochodem szybciej niz starym. Ale czy jedzil by lepiej jako kierowca nie wiadomo. O ile Witalij pokazal duzy progres, bo mial duze rezerwy wzrostu, to Kubica ich za wiele nie mial. Chyba ze wlasnie w wyscigach rajdowych. > ytanie więc, na ile Petrov byłby w stanie zachowac zimną krew i skoncentrować s > ię przede wszystkim na SWOJEJ jeździe, zamiast znowu próbować dorównać Kubicy, > co skutkowałoby znowu wieloma błedami. Jak sam mowil i przed i po wypadku RK - pryorytetem dla niego byla i jest bezbledna jazda. > Widac, że jest bardzo ambitny, dlatego u > ważam, że on dalej chciałby dorównać Robertowi i w efekcie popełniałby niewiele > mniej błędów niż rok temu - mimo wiekszego doświadczenia. To tylko twoje przypuszczenia. W tym roku ma takie same ambitne,a moze nawet wieksze zadanie - pokazywac lepsze rezultaty zarowno w kwalifikacji i wyscigach niz NH. To jest znacznie wieksze wyzwanie dla pilota niz probowac dorownac pilotu #1 w zespole jakim byl Kubica. > Po prostu nie ma tak > ich cudów, żeby przez kilka zimowych miesiecy, bez żadnych treningów/testów, na > gle stał się szybszy o ok. 1 sekundę i bardziej uważny oraz precyzyjny. Jak juz pokazal zeszly debutowy sezon Petrow byl czasem szybszy zarowno w kwalifikacjach jak i w wyscigach niz Kubica. Wg. ciebie to jest niemozliwe :) A przeciez za rok Witalij zrobil duze postepy w swym stylu jazdy, zdobyl cenne doswiadczenie, oswoil sie w zespole, znalazl nowego inzyniera no i psychicznie ma porzadek, bo ma zapewnione 2 lata. Wiec prawidlowo mowi i NH i Eric ze Kubica nie pokazywal by wyraznie lepszych rezultatow. Moze pare setnych lepiej, a moze i wcale. > Jednocześnie uważam też, że już w 2010 r. mógł jeździć tak dobrze, jak jeździ t > eraz, gdyby tylko skupil się na SWOJEJ jeździe zamiast próbować koniecznie doro > wnać Robertowi. Nie mogl. Mial za malo doswiadczenia, nie mial wlasciwych ustawien, nie mial pelnego kontaktu z zespolem. > Mylisz się. Petrov w tym roku nie ma ŻADNEJ presji. To ty mylisz sie. Witalij mowi ze po wypadku Kubicy Eric powiedzial mu ze MUSI teraz w jeden dzien dorosnac o 5 lat i ze na nim teraz lezy znacznie wieksza odpowiedzialnosc. W zeszlym roku od niego nikt wiele nie oczekiwal, a dzis od niego wiele oczekuja nie tylko szefowie, ale rowniez caly zespol i armia fanow LRGP. Jesli wg. ciebie to nie presja, to ja wysiadam. > To Heidfeld jest pod wielką presją. Jak mówił Boullier, to Heidfeld ma zdobywać główne punkty, to od Heidf > elda Renault oczekuje dużo więcej niż od Petrova - bo to on został zatrudniony > jako kierowca nr 1 i lider teamu. Nie przecze ze NH ma taka sama presje jak Pietrow. Twierdze tylko ze Pietrow ma ZNACZNIE wieksza presje i to ze wszystkich stron niz w zeszlym roku! Jesli rok temu mial presje od samego siebie , to dzis ma presje od siebie, od managera, od zespolu i od fanow. > Od Petrova Boullier oczekuje tylko tego, żeby > popełniał mniej błędów, za kazdym razem dostawał się do Q3 i zdobywał regularn > ie punkty. Szef Renault już na samym początku sezonu powiedział, że od Vitalija > oczekuje duzo mniej, niż od Heidfelda. Moze jakies konkrety? Do tego to co powiedzial PRZED sezonem i po pierwszych wyscigach jak zobaczyl wystepy obu pilotow, to jak maiwaja w Odessie - dwie duze roznicy :)) > Tak więc Petrov jest w komfortowej sytuacji. :) Naprawde masz dziwny poglad na sytuacje :) > WCALE tez Petrov nie musi teraz jeździć szybciej, niż rok temu, wręcz przeciwni > e. Auto jest szybkie (szybsze niż R31) i pozwala klasyfikowac się bez problemu > w pierwszej 10-tce, bez jeżdżenia na granicy ryzyka. Musi jedzic szybciej, bo zespol WIE jakie sa mozliwosci bolidu i jesli nie bedzie pokazywal rezultatow w pelni mozliwosci, to po prostu zamienia go na kogos innego. Do tego tym samym samochodem jezdzi NH, ktory jedzil na poziomie RK i wiec jesli Witalij bedzie pokazywal gorszy czas, to bedzie oznaczalo ze nie pokazuje progres w porownaniu z zeszlym sezonem. > > ożliwe z tym autem, zatem obaj kierowcy cieszą się z 7-ego i 8-ego miejsca, twi > erdząc, że to wszystko, co dało się wycisnąc z auta, bo wiedzą, że nie ma Kubic To tylko polsce histeryczne fani RK nie wiedza. :)) Zespol wie jakie sa mozliwosci bolidu i jaki rezultaty mozna od niego wycisnac, a jakie nie. Roznica (W NAJLEPSZYM PRZYPADKU) wynosila by 2-4 setne na okrazeniu. Czyli za malo zeby mowic ze sytuacja kadynalnie by sie zmienila. Plus, zauwaz ze w tym roku, niestety albo stety, wyraznie domunuje taktyka zespolu i stan techniczny (czy i jak dziala KRES, DRS) nad umiejetnosci pilotazu czy mozliwosciami bolidu. Wiec 7-8 miesce w koncowej klasyfikacji nijak nie ma do szybkosci pilotu czy bolidu. Tak samo mogli przyjechac 3, jak w pierwszych 2 wyscigach, jak i 11 jak Massa. Dlatego histeryczne glosy fanow RK o tym jak by Kubica wszystkim by pokazal ("bo skoro VP czy NH pokazali 3 miesce") operajace sie na jakich empirycznych zalozeniach nie maja NIC wspolnego z rzeczywistoscia. Bo np. lepszy od Kubicy pilot dwukrotny mistrz swiata Alonso mimo ze ma lepszy bolid w pierwszych 3 wyscigach nie pokazal niczego specjalnego. Wiec RK mogl jechac lepiej od NH i VP, mogl tak samo, a mogl gorzej. > y, który mógłby zweryfikowac te wyniki i pokazać, że tym autem można było zająć > np. 4-te miejsce. A mogl by jak Massa tym autem zajac 11 miesce - gdyby zespol nie trafil z jego taktyka albo mial by pecha z jakims kompletem. Naprawde wierzycie w tego RK jak w JP2 :)) Dajcie spokoj, bo chyba po kilku latach sie dowiemy ze byl najlepszym pilotom w historii F1 :)) Byl dobrym pilotom, cudow nie pokazywal (dopiero 1 wyscig wygral), mial talent, ale zarazem byl niedacznikiem, ktory zakonczyl kariere zawodowa z powodu awanturnego charakteru. > Najszybszy czas Kubicy, jaki uzyskał podczas kilku dni testów, okazał się jedno > czesnie najszybszym czasem całego weekendu testowego, podczas gdy czasy Petrova > były duzo słabsze, a przecież nie mógł jeździć przez cały czas wyłącznie długi > ch stintów z bakiem pełnym p Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Cd 1 11.05.11, 07:21 > Najszybszy czas Kubicy, jaki uzyskal podczas kilku dni testow, okazal sie jedno > czesnie najszybszym czasem calego weekendu testowego, podczas gdy czasy Petrova > byly duzo slabsze, a przeciez nie mogl jezdzic przez caly czas wylacznie dlugi > ch stintow z bakiem pelnym paliwa. To tylko teorie, jakie mial ustawienia i co mial testowac nie wiemy. Moze RK testowal szybkosc maksymalna bolidu, a VP jakies ustawienia czy podzespoly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. cz. 2 IP: 213.71.28.* 10.05.11, 19:34 "Ale przeciez jedzili na tym samym poziomie. I to nie jeden sezon a 3. Wiec o zadnym debiucie nie ma mowy" Mianem debiutanta określa się w F1 kierowcę przez PEŁEN sezon wyścigowy. W 2006 r. Kubica startował tylko w ostatnich 6 wyscigach, zatem debiutantem był jeszcze przez większą część sezonu 2007 (z wyjątkiem 6 ostatnich wyscigów), podobnie jak rok temu Kobayashi był ciągle jeszcze debiutantem, ponieważ wystartował w kilku ostatnich wyscigach sezonu 2009. Trudno się dziwic, że w czasie, gdy Kubica był debiutantem, jego tak doswiadczony kolega był na podobnym poziomie (lub czasem nieco szybszy) - to raczej komplement dla Kubicy, że dotrzymywał kroku komus tak doświadczonemu. Kubica pokazywał już wtedy przebłyski dużego talentu: w 2006 r. już w pierwszych kwalifikacjach pokonał Heidfelda, a w swoim ZALEDWIE 3-cim wyścigu stanął na podium obok zwycięzcy wyścigu Schumachera i Raikkonena. Rok 2007 był cięzki dla Kubicy-ciągle jeszcze debiutanta, ponieważ z powodu zmiany dostawcy opon z Michelina na Bridgestone musiał całkowicie zmienić swój agresywny styl jazdy na bardziej miękki. Dodatkowo dostał jako inzyniera wyscigowego kompletnego debiutanta, który nie mial żadnego doświadczenia w F1 (po tym sezonie inzynier ten został zwolniony). Więc Kubica - sam jeszcze ciągle debiutant, musiał być nie tylko kierowcą, ale jeszcze sam sobie swoim inżynierem wyscigowym. To dlatego Heidfeld mógl go wtedy tak wyraźnie pokonać i wyniki z tego własnie jednego sezonu rzutują na całokształt statystyk Kubica vs Heidfeld, zniekształcając obraz i sugerując, że obaj kierowcy byli na podobnym poziomie. W rzeczywistosci Kubica był szybszy, co pokazał wyraźnie w roku 2008, gdy nabrał doświadczenia, dostał znającego się na F1 inzyniera wyścigowego oraz nie najszybszy ale stabilny bolid, którym mógł jeździć "na maksa".W sezonie 2008 Kubica zmiażdżył Heidfelda, a róznice między nimi były bardzo duże (np. Kubica kwalifikowal się jako 3, a Heidfeld nawet 10 miejsc niżej, podczas gdy w debiutanckim roku Kubicy gdy ten przegrywał z Heidfeldem, to nigdy nie aż tak dużą różnicą, tylko był minimalnie zaraz za nim). Nawet w roku 2009, kiedy bolid BMW był do niczego, Kubica pojechał 2 świetne wyscigi (Australia i Brazylia), podczas gdy Heidfeld ani razu nie popisał się taką jazdą, a jego podium w Malezji było efektem przypadku: wyścig z powodu ulewy został przedwczesnie zakończony- akurat w momencie, gdy Heidfeld przejściowo znalazł się na 3 miejscu, bo kilku kierowców przed nim zjechało do boksów, a on miał zjechać później; gdyby wyścigu nie przerwano akurat w tym momencie, Heidfeld nigdy nie stanąłby na podium. Potem jeszcze po wyścigu Hamilton dostał karę 25 sek. i Heidfeld dostał w prezencie 2 dodatkowe punkty, nie kiwnąwszy nawet palcem – nota bene są to te 2 punkty, którymi „wyprzedził” Kubicę w klasyfikacji końcowej. To, że na koniec sezonu Heidfeld miał całe 2 punkty wiecej od Kubicy, wynika też z faktu, że Vettel skosił Kubicę w Australii, na 3 okrążenia przed końcem wyścigu, pozbawiając go 8 punktów. Gdyby nie ta kraksa, to Kubica miałby na koniec sezonu więcej punktów od Heidfelda. Ale i tak Kubica był w tym sezonie lepszy. Jego podium w Brazylii było wywalczone a nie – jak u Heidfelda – przypadkowym i niezasłużonym podarunkiem od losu. Reasumując, Heidfeld miał przewagę (zresztą niewielką) nad Kubicą tylko wtedy, gdy Robert był debiutantem. Po pokonaniu w/w problemów, od sezonu 2008 Kubica zdominował Heidfelda. „Gdyby jedzili razem tylko 1 rok, to miala bys racje, ale 3,5 roku to juz zupelnie inna historia”.- jak wyżej"/ "RK i NH ponad 3 lata jezdzili w jednym i tym samym zespole na podobnym poziomie” – jak wyżej. „Dlatego nie ma najmniejszych dowodow na to ze gdyby dzis jedzili w tym samym zespole, to roznica byla by wielka” – dowodów nie ma ale logika i doświadczenie pozwalają przewidzieć, że Kubica, mając do dyspozycji dobry bolid, który mu odpowiada i którym może pojechać na Maksa, zmiażdżyłby Heidfelda jeszcze bardziej niż w roku 2008. „No i NH tez zrobil postepy. Przeciez jesli 3 lata jedzili podobnie, to znaczy ze robili podobne postepy.” Kierowca nie robi postępów w nieskończoność. Przychodzi do F1 ze swoim talentem i szybkością (tzw. „raw speed”) i uczy się/rozwija, aby móc wydobyć ten „raw speed’ w całej okazałości. Od momentu debiutu ma kilka lat, kiedy może się rozwijać, a potem już osiąga szczyt swoich możliwości, stabilizuje się na określonym poziomie i koniec. Inni, młodsi, zaczynają być szybsi od niego. Jest w Polsce takie powiedzenie: „Starego psa nikt nowych sztuczek nie nauczy”. Heidfeld w momencie debiutu Kubicy był już takim własnie „starym psem”, podczas gdy Kubica dopiero „małym szczeniaczkiem”. Krzywa rozwoju Heidfelda już się zatrzymała, podczas gdy krzywa rozwoju Kubicy dopiero zaczęła iść w górę. To dlatego na początku Heidfeld był na podobnym poziomie, podczas gdy później Kubica przegonił go. Nie ulega wątpliwości, że obecnie (gdyby nie wypadek), Kubica zmiażdżyłby Heidfelda jeszcze bardziej niż w roku 2008. „Mial potencjal rozwojowy. Dizs on ma potencjal zerowy”. Skoro dopiero niedawno nauczył się chodzić, to potencjał rozwojowy ma OLBRZYMI. Na szczęście Kubica nie miał uszkodzeń głowy – a szybkość jest w głowie. Dlatego nie utracił swojej szybkości. „No i widzimy czego mu daly rajdy. To jest tak samo jak by Czagin przesiadl ze swojego Kamazu do R31 i pojezdzil, mowiac ze "rozwinal by sie jako kierowca". Nie ma sprawy, b. cenne doswiadczenie, ale nijak nie polepsza umiejetnosci w swojej zawodowej "klasie". Nie wiem, kto to jest Czagin. Wiem natomiast, jakie wyniki w 2010 r. miał w rajdach Kubica i co mówili o nim i jego talencie jego rywale, w tym sam Ogier i Loeb. Wiem też, co mówił sam Robert na temat tego, ile dały mu rajdy w pracy nad poprawą koncentracji i szybkości. Wierzę jemu, a nie tobie. Czy ty jesteś kierowcą F1 i jednocześnie jeździłeś w rajdach, aby orzekać, czy rajdy mogły czy nie mogły coś dać Kubicy? „No to tylko tobie sie wydaje ze stoi. Mysle ze jedzi dzis nie na 100% swoich umijetnosci, bo samochod po prostu konstruowal sie nie pod jego gabaryty, wage i styl jazdy. Jak przyzwyczai sie i zespul znajdzie wlasciwe ustawienia dla niego, to pojedzi szybciej”. To, że Heidfeld stoi już w miejscu, jest naturalną koleją rzeczy (patrz wyżej). Odzwierciedlają to jego rezultaty z ostatnich lat. Co do auta, to Heidfeld ma wielką przewagę nad Petrovem i Kubicą: jest od nich o jakieś 10 kg lżejszy (!) Zatem mając dokładnie tyle samo paliwa co Petrov, ma LŻEJSZY bolid, co automatycznie daje mu kilka dziesiątych sekundy przewagi na okrążeniu. Sam Heidfeld odpowiedział na pytanie o to, jak poradzi sobie z bolidem skonstruowanym pod Kubicę, że on tu nie widzi żadnego problemu. W końcu kierowca z TAKIM doświadczeniem musi umieć szybko dopasowywać się do nowego bolidu, jaki by nie był. Dodatkowo opony Pirelli pasują lepiej do kierowców o miękkim stylu jazdy, takich jak Heidfeld, więc nie powinien mieć z nimi problemu, zwłaszcza że starając się o kokpit Renault wymieniał przecież pracę testera opon Pirelli i zdobytą podczas testów wiedzę na ich temat jako jeden ze swoich największych atutów. On JUŻ powinien był się przyzwyczaić do tego nowego auta! Gdy się starał o kokpit, to przeciez mówił po testach, ze szybko przyzwyczaja się do nowego auta i umie jes ustawiać. „Dlaczego on musi cos komus mowic? Musi po prostu pracowac na soba i swymi slabymi punktami.” – Racja. Sęk w tym, że Heidfeld generalnie dużo gada. Często mówi o tym, że chce zdobyć mistrzostwo świata i o tym, kto i co mu w tym przeszkadza. Nigdy jednak nie mówił, ze to ON ma jakieś słabe punkty. Zatem musi uważać, że jest wystarczająco dobry i nie musi w sobie niczego poprawiać ( w przeciwieństwie do innych, którzy -jego zdaniem - nie są wystarczająco dobrzy i Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. cz. 3 IP: 213.71.28.* 10.05.11, 19:41 Dlaczego on musi cos komus mowic? Musi po prostu pracowac na soba i swymi slabymi punktami.” – Racja. Sęk w tym, że Heidfeld generalnie dużo gada. Często mówi o tym, że chce zdobyć mistrzostwo świata i o tym, kto i co mu w tym przeszkadza. Nigdy jednak nie mówił, ze to ON ma jakieś słabe punkty. Zatem musi uważać, że jest wystarczająco dobry i nie musi w sobie niczego poprawiać ( w przeciwieństwie do innych, którzy - jego zdaniem - nie są wystarczająco dobrzy i nie zasługują na swoje kokpity). Kubica natomiast jest wystarczająco pewien swojej wartości, że nie boi się przyznać publicznie, iż są jeszcze jakieś obszary, w których może być jeszcze lepszy. „De fakto jest inwalidem i nie nadaje sie do zawodowej jazdy. De juro jeszcze jest czlonkiem zespolu F1. W lipcu LRGP "z wielka przykroscia i zalem bedzie zmuszone" skreslic RK z listy pilotow ze wzgledu na nie przejscie kwalifikacji zawodowej FIA” – przecież Kubica dopiero rozpoczął własciwą rehabilitację, więc trudno, żeby już w tej chwili nadawał się do jazdy. Kto ci powiedział, że Kubica będzie zdawał testy FIA w lipcu, przed zakończeniem rehabilitacji? Czy to by miało jakiś sens? „No moze pod koniec lata, ale wynik sie nie zmieni. Jest juz ustalony i Kubica wie o nim od dawna - stad jego depresja i brak pojawienia sie na publicy, zdjec czy wywiadow na zywo...” A skąd ty możesz wiedzieć, jaki będzie wynik i że Kubica ma depresję? To raczej jego przeciwnicy, tacy jak ty, mają depresję, bo obawiają się jego powrotu. Kubica zawsze chronil swoją prywatność – a po wypadku chroni ją szczególnie. Nie bój żaby, gdy odzyska sprawność i siądzie za kierownicą bolidu, zobaczysz niejeden wywiad z nim i o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anonim Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier spo... IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 20:32 "w kwalifikacjach trzykrotnie szybszy był Pietrow" - czyżby przebiegły Rosjanin zamontował w bolidzie Nicka swój motor z Łady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szrek Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.11, 08:39 Heifeld pewnie z rozrzewnieniem wspomina czasy gdy w BMW pozwalali mu przeszkadzać Kubicy w zdobyciu II miejsca. Życie jest okrutne Nick Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s IP: *.static.dsl.dodo.com.au 10.05.11, 01:17 Niemiec jezdz i to nie zle, Polak super star F1 lezy i kwiczy. Nareszcie go nie musze ogladac,byl marny,flaki z olejem. Odpowiedz Link Zgłoś
peterblood Re: Walka w Renault podczas GP Turcji. Boullier s 10.05.11, 17:47 To dlaczego po wycofaniu się BMW to Kubica znalazł robotę a Heidfeld nie? Odpowiedz w przerwach miedzy wypróżnieniami. Odpowiedz Link Zgłoś