bazyli69
25.01.08, 09:02
W telewizji jest jedno lekarstwo na wszystko. Nazywa sie 'spelnienie misji
publicznej' . Gdyby zakupili prawa do Oscarow i ktos by sie do tego przyczepil
to tez by sie zaslonili 'misja publiczna' . Ciekawe czy wszystkie buraki tam
pracujace tez sa spelnieniem misji publicznej. Istnieja takie urzadzenia ,
ktore nazywaja sie nagrywarki. Co roku nagrywalem sobie Oscary aby pozniej w
spokoju obejrzec i zrobic odpowiedni wlasny skrot. Teraz zrobi to za mnie
jakis kretyn spelniajacy misje publiczna.