darthmaciek
24.04.09, 09:40
fajny prezydent - poligamista, aferzysta i szef zbrojnych bojowek,
dzieki ktorym wykrecil sie z oskarzenia go gwalt, bo jego ludzie
zagrozili, ze krew sie poleje strumieniami w calej RPA, jesli
dojdzie do procesu...
Juz Mbeki byl typowym afrykanskim kacykiem, zalecajacym np. leczenie
AIDS sokiem z burakow - dojscie do wladzy Zumy to kolejny krok RPA w
kierunku afrykanskiej "normalnosci"... szczegolnie jesli wziac pod
uwage, ze w jego cieniu wraca na scene Winnie, byla zona Mandeli,
ktora walczyla z apartheidem glownie poprzez wznoszenie sobie
luksosowych rezydencji i palenie zywcem mlodych Murzynow, ktorzy
sprzeciwiali sie panoszeniu jej zbirow w Soweto...