husarnamule
11.09.09, 04:22
Nie dziwię się temu pęknięciu w psychice. Mieszkam w Stanach od 25
lat, w czasie katastrofy byłem w pracy jak wszyscy.
Pracowałem wtedy w firmie consultingowej w Crystal City niedaleko
Pentagonu. Słuchaliśmy wiadomości przez radio. Z niedowierzaniem i
przerażeniem. Po zamachu na Pentagon - metro, pobliski airport,
wszystko stanęło. Tłumy ludzi wyległy na ulice, ruch kołowy zamarł
na wiele godzin. Szok potem trwał wiele miesięcy, może jeszcze trwa,
Ameryka zmieniła się, amerykański sen blednie, rozpływa się.
"Fanatyzm jest jedyną "siłą woli", którą mogą osiągnąć także słabi i
niepewni."
- Friedrich W. Nietzsche.