Dodaj do ulubionych

Mój 11 września

11.09.09, 04:22
Nie dziwię się temu pęknięciu w psychice. Mieszkam w Stanach od 25
lat, w czasie katastrofy byłem w pracy jak wszyscy.
Pracowałem wtedy w firmie consultingowej w Crystal City niedaleko
Pentagonu. Słuchaliśmy wiadomości przez radio. Z niedowierzaniem i
przerażeniem. Po zamachu na Pentagon - metro, pobliski airport,
wszystko stanęło. Tłumy ludzi wyległy na ulice, ruch kołowy zamarł
na wiele godzin. Szok potem trwał wiele miesięcy, może jeszcze trwa,
Ameryka zmieniła się, amerykański sen blednie, rozpływa się.
"Fanatyzm jest jedyną "siłą woli", którą mogą osiągnąć także słabi i
niepewni."
- Friedrich W. Nietzsche.
Obserwuj wątek
    • tajlerdarden O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 08:09
      Wśród moich znajomych, połowa, lekko licząc nie wierzy w "oficjalną" wersję, a
      nie są to wyłącznie "fani teorii spiskowych", zwykli ludzie.

      • kretynofil To jeszcze moj 11 wrzesnia :) 11.09.09, 08:27
        Zawsze uwielbialem Flight Simulatory - ale byly dla mnie za drogie, kiedy bylem na studiach. Bywalem kilka razy w centrum M1 w Lodzi, za kazdym razem ogladajac wymarzone pudelko MSFS 2000 (ostatnia wersja, ktora zawierala Twin Towers). Czekalem az cena spadnie - bo tak bywalo w Media Markt, ze jak produkt swoje odlezal na polce, to potrafili obnizyc cene o polowe... Ostatni raz bylem kilka dni przez 11/09, mieli jeszcze piec egzemplarzy.

        Po zamachach natychmiast pojechalem do M1, zdecydowany zeby zaplacic dowolna cene za gre - ale niestety, okazalo sie ze nie ma juz ani jednej kopii. Sprzedawca powiedzial mi, ze wszystkie "poszly" juz w dzien zamachu i dodal "pewnie teraz siedza, skubance, i cwicza" :)

        ------

        A co do artykulu - szkoda czlowieka. Dobrze ze znalazl sobie miejsce...
      • tacx Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 08:54
        Mam głęboko w poważaniu takie rocznice. Gdyby to się stało w Pierdziszewe Dolnym
        to po roku nikt by tego nie pamiętał. Ale to się stało na dumnym lądzie dumnego
        narodu od odgrodzonym wrogów dwoma wielkimi oceanami którego nikt w historii
        nawet nie próbował bombardować więc nie wie co to znaczy zrównanie stolicy
        30mln kraju z ziemią i zabicie przy okazji setek tysięcy ludzi w ciągu paru
        tygodni. Dlatego też powstanie wa-wskie mylą z tym w getcie .
        A ci wszyscy dumni amerykańscy patrioci nie kiwnęli nawet palcem w bucie aby
        pomóc żydowskim krewnym palonym w piecach treblinki. Potrafią za to mówić że to
        polacy powinni pomagać wtedy żydom. Ciekawe niby jak?
        Zamiast zrzucać pomoc żydom zrzucili dwie bomby atomowe na japońskich cywili...
        tego bohaterskiego czynu amerykanie jakoś specjalnie nie celebrują a powinni
        dziękować bogu i historii za to że nikt nie nazwał tego japońskim holocaustem.
        Podobnież zresztą jak za wyrżnięcie milionów indian i batożenie czarnych. Oto na
        czym wyrosła potęga tego dumnego kraju...
        No ale dziś biedny kraj miłujący pokój i szczęście ludzi napychających
        amerykańskiej finansjerze kabzę będzie smętnie zawodził o krzywdzie jaka go
        spotkała z rąk bosonogich talibów
        • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 09:25
          tacx napisał:

          > Gdyby to się stało w Pierdziszewe Dolnym
          > to po roku nikt by tego nie pamiętał.

          A po co miałby ktoś atakować Pierdziszewo Dolne? I ile wieżowców tudzież
          Pentagonów by tam znalazł?

          > Zamiast zrzucać pomoc żydom zrzucili dwie bomby atomowe na japońskich cywili...
          > tego bohaterskiego czynu amerykanie jakoś specjalnie nie celebrują a powinni
          > dziękować bogu i historii za to że nikt nie nazwał tego japońskim holocaustem.

          Nikt by tego nie nazwał "japońskim holokaustem" z tej prostej przyczyny, że nie
          był to żaden "japoński holokaust" tylko po prostu bombardowanie terytorium
          przeciwnika w ramach wojny - wszczętej przez Japonię, prowadzonej przez Japonię
          i kosztującej do 1945 życie ponad 25 milionów ludzi zabitych i
          zamordowanych przez Japończyków (to nie jest żadna retoryczna przesada czy
          liczba wzięta z tzw. czapki). I jeśli teraz Japończycy jojczą w rocznicę jaka to
          im się krzywda stała, to jest to - najdelikatniej mówiąc - głęboko niesmaczne.

          Pzdr
          • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 14:04

            I znów te same pierdoły: To nie było -zwykłe bombardowanie- jeno
            zbrodnia bo zatakowano cywilów.

            A jeśli nie było to zbrodnią to i 11 września zbrodnią nie był -po
            prostu atak zbrojny Afganistanu (tak Afganistanu, pomoc NATO dla USA
            o iodwołanie do Art. % usankcjonowała de facto ten atak jako agresję
            talibów). A to czy atak był moralny czy nie to już sprawa do oceny.
            Araby twierdzą że tow ojna sprawiedliwa przeciw mocarstwu
            wspierającemu okupanta ziem palestyńskich.

            Nie ma tak dobrze -nie ma JAKOŚĆIOWEJ różnicy między hiroszimą a a
            takiem na WTC. Może japońce zabili więcej ludzi niż Żydzi wspierani
            przez USA ale Jakościowej rożnicy nie ma.
            A nwet gdyby przyjąć że Izraelk nie dopuszcza się ludobójstw to
            wciąż pozostaje pytaniem: w jaki sposób ludobójstwo wroga upowaznia
            nas do dokonania ludobójstwa???
            • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 14:50
              m_16 napisał:

              > I znów te same pierdoły: To nie było -zwykłe bombardowanie- jeno
              > zbrodnia bo zatakowano cywilów.

              Spośród wymienionych przeze mnie ofiar ogresji japońskiej, również
              ogromną, ponaddziewięćdziesięcioprocentową większość stanowili
              właśnie cywile, w tym ofiary japońskiej broni biologicznej i
              chemicznej.

              > Araby twierdzą że tow ojna sprawiedliwa przeciw mocarstwu
              > wspierającemu okupanta ziem palestyńskich.

              A Amerykanie twierdzą inaczej. Czyje zdanie jest "ważniejsze"?

              > Nie ma tak dobrze -nie ma JAKOŚĆIOWEJ różnicy między hiroszimą a
              a
              > takiem na WTC. Może japońce zabili więcej ludzi niż Żydzi
              wspierani
              > przez USA ale Jakościowej rożnicy nie ma.

              Istnieje absolutnie zasadnicza różnica jakościowa: otóż najpierw
              zamachowcy zaatakowali USA, a później w związku z tym
              USA najechały Afganistan. Natomiast kilkadziesiąt lat temu
              najpierw
              Japonia najechała kilka krajów i zabiła dziesiątki
              miliony niewinnych ludzi, a dopiero później na skutek tego
              zrzucono na nia bomby atomowe. I żadne logiczne wygibasy nie są w
              stanie tego zmienić.

              > A nwet gdyby przyjąć że Izraelk nie dopuszcza się ludobójstw to
              > wciąż pozostaje pytaniem: w jaki sposób ludobójstwo wroga
              upowaznia
              > nas do dokonania ludobójstwa???

              Abstrahując od Izraela, który nie jest tematem tej dyskusji ani
              stroną w konflikcie, ludobójstwo dokonywane przez wroga upoważnia
              nas do zastopowania go wszelkimi dostępnymi środkami. Btw., czy
              sądzisz, że USA użyłyby bomb atomowych gdyby wcześniej Japonia na
              nie nie napadła?

              Pzdr
              • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 15:26
                A Amerykanie twierdzą inaczej. Czyje zdanie jest "ważniejsze"?
                >

                No właśnie czyje?? dlaczego wierzyć bardziej USA niż Arabom?? Hmmm??


                Istnieje absolutnie zasadnicza różnica jakościowa: otóż najpierw
                >
                zamachowcy zaatakowali USA, a później w związku z tym
                > USA najechały Afganistan. Natomiast kilkadziesiąt lat temu
                > najpierw
                Japonia najechała kilka krajów i zabiła dziesiątki
                > miliony niewinnych ludzi, a dopiero później na skutek tego
                > zrzucono na nia bomby atomowe. I żadne logiczne wygibasy nie są w
                > stanie tego zmienić.


                Nie młoćku, Izrael zaczął to jeszcze wcześniej. I jest stroną w
                naszej sprawie bo popierany jest przez USA. Nie przekręcaj faktów.



                Abstrahując od Izraela, który nie jest tematem tej dyskusji ani
                > stroną w konflikcie, ludobójstwo dokonywane przez wroga upoważnia
                > nas do zastopowania go wszelkimi dostępnymi środkami. Btw., czy
                > sądzisz, że USA użyłyby bomb atomowych gdyby wcześniej Japonia na
                > nie nie napadła?

                Aha czyli Ludobójstwo wroga upoważnia NAS do ludobójstwa (nie
                przeszło ci przez gardło słowo ludobójstwo więc użyłeś
                eufemizmu: "wszelkie dostępne środki" -ależ odwaga cywilna:)??

                Zastanów się nad tym co napisałeś i nie pieprz -czy jak spalisz mi
                dom i zabijesz matkę to znaczy że ja w odwecie mogę zabić twoją??
                Albo całą twoją rodzinę??? więc nie chrzań proszę.
                • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 15:36
                  m_16 napisał:

                  > A Amerykanie twierdzą inaczej. Czyje zdanie jest "ważniejsze"?
                  > >
                  >
                  > No właśnie czyje?? dlaczego wierzyć bardziej USA niż Arabom??
                  Hmmm??

                  Uzupełnienie: Japończycy też pewno twierdziliby (niektórzy nadal
                  twierdzą) że to ich próbowano zniszczyć embargiem, więc zdaniem
                  Amerykanów o nich samych nie jest tu argumentem.
                • alejajaniemaco www.zeitgeistmovie.com =antyglobalistyczne klamstw 11.09.09, 15:38
                  obejrzalem i nie moge sie nadziwic ze ktos nakrecil te oszczerstwa -
                  Toz to lgarstwa oszustow ktorzy klamia.
                  • m_16 Re: www.zeitgeistmovie.com =antyglobalistyczne kl 11.09.09, 15:44
                    alejajaniemaco napisała:

                    > obejrzalem i nie moge sie nadziwic ze ktos nakrecil te
                    oszczerstwa -
                    > Toz to lgarstwa oszustow ktorzy klamia.

                    Ale jak to się ma do naszej dyskusji??? Ja nie twierdzę że atak na
                    WTC to wytwór CIA?? CO oni tam mówili w tym filmie i jak to się ma
                    do moich tez??? I dlaczego niby miałby to być fałsz??
                • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 15:42
                  A i jeszcze jedno: A Irak Saddama to gdzie i kiedy zaatakował USA
                  jako pierwszy??
                  Al Kaidy jak wiadomo nie wspierał, a programy zbrojeniowe miał w
                  powijakach jak się okazało i nie rozijał ich specjalnie. Zresztą
                  nawet gdyby to byłoby to przestępstwo a nie zbrodnia -nie
                  zasługujące na "karę śmierci" w postaci inwazji.

                  I nie ma znaczenia, że na czele tego kraju stał dyktator -skoro bez
                  dobrych powodów da się najechać na dyktaturę to i może na demokrację
                  można.
                  • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:00
                    Irak Saddama jako pierwszy zaatakował i podbił w 1990 Kuwejt -
                    sojusznika USA. Rekonkwista zaś, przy głównej roli USA, odbyła się
                    na mocy mandatu ONZ.

                    Co zaś do tego, że atak na Irak w 2003 był idiotyzmem, nie musisz
                    mnie przekonywać, bo sam też tak uważam.

                    Pzdr
                    • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:17
                      kapitan.kirk napisał:

                      > Irak Saddama jako pierwszy zaatakował i podbił w 1990 Kuwejt -
                      > sojusznika USA. Rekonkwista zaś, przy głównej roli USA, odbyła się
                      > na mocy mandatu ONZ.
                      >
                      > Co zaś do tego, że atak na Irak w 2003 był idiotyzmem, nie musisz
                      > mnie przekonywać, bo sam też tak uważam.


                      Chodziło mi rzecz jasna o rok 2003. Tyle że idiotyzm to mało
                      powiedziane -to była zbrodnia -wojna bez powodu. I nadal niewiadomo
                      ile było trupów - niektórzy mówią że "jeno" 100.000, ale Lancet
                      doliczył się miliona. Nie Amerykanie bezpośrednio ich zabili, ale e
                      to inwazja zniszczyła reżim Saddama która jakoś trzymał to w kupie.
                      Mordując, ale nie w takiej skali.
                      >
                      > Pzdr
                      >
                    • gnago Re: O zaczyna się propaganda... 20.09.09, 17:53
                      A znacznie wcześniej namówiono szejków prowincji Iraku do secesji i mamy dumny "niezawisły" Kuwejt
                • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 15:57
                  m_16 napisał:

                  > No właśnie czyje?? dlaczego wierzyć bardziej USA niż Arabom??
                  Hmmm??

                  Akurat w kwestii tego, kto zaatakował USA 11 września, obie te
                  strony mówią niemal dokładnie to samo, więc nie rozumiem dylematu.

                  > Nie młoćku, Izrael zaczął to jeszcze wcześniej. I jest stroną w
                  > naszej sprawie bo popierany jest przez USA. Nie przekręcaj faktów.

                  Izrael nie ma nic wspólnego z tymi atakami, gdyż ani sam ich nie
                  przygotował, ani nie był ich celem. Oczywiście zamachowcy jako jedną
                  z przyczyn akcji podają wsparcie USA dla Izraela, jest to jednak
                  tłumaczenie pozbawione logiki, nie ma bowiem żadnych sensownych
                  przesłanek by wysadzenie w powietrze kilku budynków w USA miało w
                  jakilkolwiek sposób polepszyć czy pogorszyć sytuację Palestyńczyków
                  w Izraelu.

                  > Aha czyli Ludobójstwo wroga upoważnia NAS do ludobójstwa (nie
                  > przeszło ci przez gardło słowo ludobójstwo więc użyłeś
                  > eufemizmu: "wszelkie dostępne środki" -ależ odwaga cywilna:)??

                  Liczba ofiar nalotów atomowych wynosiła mniej niż 1% ofiar
                  japońskiego ludobójstwa w ciągu poprzednich ośmiu lat wojny. Naloty
                  atomowe również spowodowały natychmiastwy kres owego ludobójstwa.
                  Tym samym, mierzenie obu tych wydarzeń jedną miarką jest pozbawione
                  sensu. A z odwagi doprawdy nie Ty będziesz mnie rozliczał :-D

                  > Zastanów się nad tym co napisałeś i nie pieprz -czy jak spalisz mi
                  > dom i zabijesz matkę to znaczy że ja w odwecie mogę zabić twoją??
                  > Albo całą twoją rodzinę??? więc nie chrzań proszę.

                  Gdyby nie istniały sądy i policja - a nie ma wszak ich odpoiedników
                  w konfliktach wojennym między państwami - to sensownie byłoby
                  zakładać, że dokonasz takiego odwetu i miałbyś w tym momencie do
                  tego moralne prawo. Co w tym dziwnego?

                  Pzdr
                  • faolitarna Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:20
                    kapitan.kir, a tak Cię lubiłem.

                    Dałeś sie nabrać na tą mantrę powtarzaną przez Japończyków, jakie to
                    wspaniałe zwyciestwo odnieśli nad nimi Amerykanie.

                    8 08 1945
                    • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:34
                      faolitarna napisał:

                      > kapitan.kir, a tak Cię lubiłem.

                      A ja do Elfów dalej nic nie mam ;-)
                      Pzdr
                  • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:40
                    kapitan.kirk napisał:

                    > m_16 napisał:
                    >
                    > > No właśnie czyje?? dlaczego wierzyć bardziej USA niż Arabom??
                    > Hmmm??
                    >
                    > Akurat w kwestii tego, kto zaatakował USA 11 września, obie te
                    > strony mówią niemal dokładnie to samo, więc nie rozumiem dylematu.

                    Raczej udajesz że nie rozumiesz. Pytanie brzmi: kto zaczął
                    pierwszy?? Tu wersje stron się różnią.



                    > > Nie młoćku, Izrael zaczął to jeszcze wcześniej. I jest stroną w
                    > > naszej sprawie bo popierany jest przez USA. Nie przekręcaj
                    faktów.
                    >
                    > Izrael nie ma nic wspólnego z tymi atakami, gdyż ani sam ich nie
                    > przygotował, ani nie był ich celem. Oczywiście zamachowcy jako
                    jedną
                    > z przyczyn akcji podają wsparcie USA dla Izraela, jest to jednak
                    > tłumaczenie pozbawione logiki, nie ma bowiem żadnych sensownych
                    > przesłanek by wysadzenie w powietrze kilku budynków w USA miało w
                    > jakilkolwiek sposób polepszyć czy pogorszyć sytuację
                    Palestyńczyków
                    > w Izraelu.

                    A wjaki sposób hiroszima miała "polepszyć" sytuację Ameryki??
                    wymuszając kapitulację. Podobnie terroryści liczą że rzucą USA na
                    kolana i te wymuszą jako mocarstwo zmianę polityki Izraela. Być może
                    się mylą ale nie dlatego, że sam ten związek przyczynowy jest
                    niemożliwy. Tylko dlatego że nie są w stanie przeprowadzić tylu
                    ataków. Ale to bez znaczenie dla oceny moralnej tego zjawiska. Jeśli
                    Izrael naprawdę popęlnia zbrodnie a USA go wspierają to na gruncie
                    twojego własnego argumentu "wszystkie środki" są dozwolone w walce z
                    nimi. A to czy przyniesie to skutek..Coż Arabowie mają prawo do
                    obrony... również aktywnej, takiej jak Hiroszima...

                    A propo: gdy w końcu skonstruują atomicę to zobaczymy czy nie pojawi
                    się możliwość zmiany polityki USA i Izraela.
                    Oczywiście wszystko po yżej to rozumowanie ad absurdum - nie ma
                    żadnego prawa do zbrodni w obronie. Nikt go nie ma. Ni Araby, ni
                    Jankesi..


                    >
                    > > Aha czyli Ludobójstwo wroga upoważnia NAS do ludobójstwa (nie
                    > > przeszło ci przez gardło słowo ludobójstwo więc użyłeś
                    > > eufemizmu: "wszelkie dostępne środki" -ależ odwaga cywilna:)??
                    >
                    > Liczba ofiar nalotów atomowych wynosiła mniej niż 1% ofiar
                    > japońskiego ludobójstwa w ciągu poprzednich ośmiu lat wojny.
                    Naloty
                    > atomowe również spowodowały natychmiastwy kres owego ludobójstwa.
                    > Tym samym, mierzenie obu tych wydarzeń jedną miarką jest
                    pozbawione
                    > sensu. A z odwagi doprawdy nie Ty będziesz mnie rozliczał :-D

                    A to czemu nie?? Eufemizmu użyłeś?? I co proporcja zabitych przez
                    Amerykanów so zabitych przez Japońców ma do rzeczy. Zabójstwo
                    miliona Japońców pozstanie ludobójstwem nawet jeśli tamci zabili 100
                    milionów.





                    > > Zastanów się nad tym co napisałeś i nie pieprz -czy jak spalisz
                    mi
                    > > dom i zabijesz matkę to znaczy że ja w odwecie mogę zabić
                    twoją??
                    > > Albo całą twoją rodzinę??? więc nie chrzań proszę.
                    >
                    > Gdyby nie istniały sądy i policja - a nie ma wszak ich
                    odpoiedników
                    > w konfliktach wojennym między państwami - to sensownie byłoby
                    > zakładać, że dokonasz takiego odwetu i miałbyś w tym momencie do
                    > tego moralne prawo. Co w tym dziwnego?
                    >

                    Czyś ty oszalał??? Znaczy moralność zależy od policji?? znaczy jak
                    nie ma poicji to i moralność jest "wyłączana". Znaczy jakby Polska
                    rozpadła się niczym Albania to by kradzież przestała być zła?? To,
                    żart prawda???


                    I jakież moralne prawo mialbym by zabić ci rodzinę - nie widzę by
                    zabijanie niewinnych było w jakikolwiek sposób sprawiedliwe.
                    Naprawdę , trochę się zmieniło od czasów Babilonu.




                    > Pzdr
                    >
                    • maadzik3 Re: O zaczyna się propaganda... 21.09.09, 12:30
                      Szacowano ze atak na wyspy japonskie bedzie kosztowal od pol miliona do miliona
                      Amerykanow - straty wsrod Japonczykow w tym wypadku bylyby wyzsze. Okinawa
                      kosztowala ponad 100.000 zabitych (lacznie po obu stronach) a byla skrawkiem ziemi.
                      Co do zbrodni japonskich - Nankin, 1937 r., 300.000 zabitych cywilow, Manila,
                      1945 r. 100.000 zabitych cywilow (bardziej zniszczona stolica byla tylko
                      Warszawa). A to tylko dwa miasta... Owszem, naloty na Drezno byly straszne, i
                      zdobycie Berlina, i zatopienie Wilhelma Gustlofa... Czy ktos w tamtejszej (i
                      bezposrednio powojennej) Europie uwazalby ze to to samo co ludobojstwo
                      hitlerowskie? Do dzis wiekszosc tak NIE uwaza - i slusznie. Wojna jest straszna
                      tragedia, ale tamta wywolala Japonia i prowadzila wyjatkowo (nawet jak na wojne)
                      brutalnie. A ostateczna kapitulacja Japonii byla wynikiem 2 bomb atomowych,
                      inwazji ZSRR na Mandzurie i ryzyka inwazji ZSRR na wyspy japonskie (doszli jak
                      wiadomo do Kuryli). I MIMO tego nie bylo latwo kapitulacje przeforsowac w
                      rzadzie japonskim, ze przypomne slowa glownodowodzacego "Czyz nie pieknie byloby
                      gdyby caly narod zginal jak kwiat w rozkwicie?" (mowil, rzecz jasna, o WLASNYM
                      narodzie)
                      • nett1980 Re: O zaczyna się propaganda... 23.09.09, 12:00
                        Widzialam tez kiedys na Planet reportaz o tym co sie dzialo w
                        Chinach, ktore zajeli Japonczycy. Po latach wyznawali, ze gdy
                        glodowali, to jedli zabite niemowleta chinskie na ogniskach...
                        Wojna straszna rzecz...
                        • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 27.09.09, 23:42
                          A z pewnością -Japończcy nie mieli litości. I z niczym się nie
                          liczyli. Problem w tym że amerykanie wysyłali, dla odmiany, czaszki
                          Japońców jako souveniry dla swoich dziewczyn -serio!!!!
                      • m_16 Re: O zaczyna się propaganda... 27.09.09, 23:40
                        Ależ ja WIEM że o Hiroszimie zadecdował rachunek zysków i strat. Już
                        to przerabiałem. Ale nasza etyka nie działa w ten sposób. Nie
                        poświęcamy mniejszej ilości ludzi dla ratowania większości, w każdym
                        razie nie aktywnie mordując mniejszość.

                        Czy ktos w tamtejszej (i
                        > bezposrednio powojennej) Europie uwazalby ze to to samo co
                        ludobojstwo
                        > hitlerowskie? Do dzis wiekszosc tak NIE uwaza - i slusznie


                        Podobnie nie rozstrzygamy kwestii etycznych przez głosowanie -
                        dlaczego w tej sprawie większość miałaby mieć rację, hmmm???
                • aietes coś się tak przyczepił do Amerykanów? 21.09.09, 02:18
                  któryś zabił co ojca harmonią? dlatego że to duże państwo?, bogate?nie dostrzegasz zła, które czynią inne narody/państwa.
                  • m_16 Re: coś się tak przyczepił do Amerykanów? 27.09.09, 23:37
                    aietes napisał:

                    > któryś zabił co ojca harmonią? dlatego że to duże państwo?, bogate?
                    nie dostrzeg
                    > asz zła, które czynią inne narody/państwa.

                    Ależ dostrzegam. Rosjanie zabili więcej ludzi. I Japończcycy i
                    Niemcy. Ale żadnego z tych państw Polska nie popiera w jego
                    mocarstwowych planach. Żadnego z tych państw nie wielbi się na
                    forach jako najlepszego z krajów. Jeno USA. A zfaktu że USA są
                    lepsze niż. USA są może lepsze niż ich przeciwnicy w WWII ale nie
                    znaczy to że są "DOBRE".
          • cortox Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 14:18
            kapitan.kirk napisał:


            >
            > A po co miałby ktoś atakować Pierdziszewo Dolne? I ile wieżowców
            tudzież
            > Pentagonów by tam znalazł?



            wieżowców może nie ale szkołe pełna dzieci moze by znalazł? tak jak
            w Biesłanie? i potem by strzalał pięcio-sześcioletnim dzieciakom w
            plecy...ale o tym sie juz tak nie trąbi w durnych portalach
            internetowych, rocznic sie nie obchodzi w Polsce...no tak...w WTC
            zgineli przecież amerykanie nasi przyjaciele i sojusznicy za których
            interesy co tydzień gina nasi żołnierze w Afganistanie......a
            tam "TYLKO" ruskie dzieciaki.........zara jakis kretyn mnie poprawi
            że nie ruskie tylko osetyjskie..ale i tak 90% polaczków uważa to za
            jedno i to samo.
        • areq1971 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 09:44
          To może i moje przemyślenia.
          Zacznę od tego,że współczuje rodzinom ofiar poległych w dniu
          11.09.Nawet jakby zginęła jedna osoba to moje współczucie byłoby
          podobne...ale...
          Pycha narodu,ich postępowanie,ich przeświadczenie o nietykalności
          zostało podważone.Potępiam sparawców i zleceniodawców tego "dzieła"
          jednocześnie pamiętając o zbrodniczej działalności
          wojsk "sprzymierzonych" na całym świecie tam gdzie następuje
          konflikt ICH interesów a nie cierpienia milionów ludzi /vide
          Hutu/Tutsi-była Jugosławia/.Jeśli już tak uważają się za "policjanta
          światowego systemu" to zapytam się gdzie byli wtedy???Że nie
          ingerowali w wewnętrzne sprawy państwa???:)
          Przywrócenie demokracji w Iraku? Buahahahaha...A w Iranie?
          Indie/Pakistan?Koree?Pół Afryki..prawie cały bliski wschód...
          Wojna z fanatykami w Afganistanie?Po co?Przecież to ewidentna zemsta
          i szukanie sprawców zamachów.
          • harc-mistrz Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 11:08
            Dokładnie pamiętam ten dzień 11 września.
            Akurat oglądałem telewizję, gdy podano pierwszą informację, że jakiś samolot
            zderzył się z budynkiem WTC w Nowym Jorku.
            Dywagowano, że to był najprawdopodobniej wypadek lotniczy a nie atk terrorystyczny.
            Dopiero uderzenie w WTC drugiego samolotu rozwiało wszelkie wątpliwości. Cały
            świat (i my też, co oglądaliśmy to non stop na ekranach telewizorów) zamarł z
            przerażenia...(!!!).

            Nikt z nas wtedy tam obecnych nie przypuszczał, że może dojść do takiego
            fanatycznego szubrawstwa z strony arabskich islamistów.
            I nikt wtedy (jak i teraz) nie miał wątpliwości czyja to mogła być "robota".
            Dlatego śmieszą mnie i irytują czytane na tym FORUM idiotyczne teorie spiskowe -
            jak przypuszczam, celowo rozpuszczane i propagowane przez zainteresowane
            "służby" - mające posiać ziarna wątpliwości wśród naiwnych i łatwowiernych
            użytkowników INTERNETU.
            Który jest coraz ważniejszym i coraz potężniejszym... ŚRODKIEM PRZEKAZU. Warto o
            tym pamiętać.
            (hkp)
            ...
            CZUWAJ, ROZSĄDKU!!!
            • upgraded Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 11:43
              sa latwiejsze sposoby by narobic balaganu niz ukrasc samolot i wleciec
              nim w wiezowiec - zatruc wode, wpuscic gaz do metra, uzyc brudnej
              bomby, wpuscic wirusa czy bakterie do systemu wentylacyjnego...
              • heartpumper Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 11:45
                albo krecic filmy ---> vide Mr Moore.
              • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 14:53
                Na jakiej podstawie uważasz którąś z tych metod ataku za łatwiejszą
                od porwania samolotu - zwłaszcza przed 2001 ???
                Pzdr
                • poszliwpisdu Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:48
                  Co prawda pytanie nie do mnie, ale nie sadze zeby przy wejsciu do metra byly
                  bramki do wykrywania metalu, psy do wykrywania trucizn, czy agenci ochrony
                  dokonujacy kontroli osobistych wszystkich pasazerow. Wiec wniesienie litrowego
                  pojemnika z sarinem do stacji metra jest duzo latwiejsze niz wniesienie noza (bo
                  wg "oficjalnej" wersji zaatakowano nozami) do samolotu.
                  • kapitan.kirk Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 16:55
                    Pozostaje tylko niełatwe zagadnienie, skąd w ogóle wziąć litrowy
                    pojemnik z sarinem - w każdym razie w ulotkach Lidla nigdy nie
                    widziałem takiej promocji ;-)
                    Pzdr
                    • poszliwpisdu Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 17:18
                      Akurat terrorystom pieniedzy nie brakuje. A czesto pieniedzy brakuje naukowcom,
                      ktorzy sa w stanie wyprodukowac np. sarin. Na tym swiecie tak jest, ze jak jeden
                      ma pieniadze i potrzebe posiadania jakiegos dobra, a drugi narzeka na brak
                      pieniedzy i ma mozliwosc wyprodukowania tego dobra, to sie dogadaja.
              • tymon99 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 21:06
                nie masz bladego pojęcia o czym piszesz..
          • maadzik3 Re: O zaczyna się propaganda... 21.09.09, 12:22
            Konflikt w Ruandzie a prawdopodobnie rowniez zestrzelenie prezydenckiego
            samolotu ktore zapoczatkowalo wybuch ludobojstwa bylo bezposrednio zwiazane z
            interwencja francuskich spadochroniarzy na zadanie rzadu Ruandy. czy teraz
            Francja i USA to to samo?
        • fidelxxx Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 11:56
          Problem w tym, że USA były bombardowane w czasie IIWŚ. Co prawda jeden samolot
          zrzucił kilka bombek w lasach Oregonu niedaleko Mt Emily w ramach testu, ale zawsze.
        • tymon99 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 20:57
          a ty odróżniasz wojnę ze sjuksami od wojny francusko-indiańskiej?
          wiesz, gdzie leżą wounded knee, alamo i little big horn?
          nie? to w imię symetrii się zamknij..
          • gnago Re: O zaczyna się propaganda... 20.09.09, 17:56
            Jaki był powód secesji Texasu i obrony Alamo?
            Zniesienie niewolnictwa w Meksyku
      • funia81 Re: O zaczyna się propaganda... 11.09.09, 13:05
        Takich masz znajomych. Trudno, to jeszcze nie powod, zeby sie zalamywac.
      • robert666666_6 Re: O zaczyna się propaganda... 14.09.09, 11:49
        a jaki procent twoich znajomych wierzy w planete Nibiru, koniec
        kalendarza Majow czy w krasnoludki? Moze zapiszcie sie do Klubu
        Plaskiej Ziemii. Przeciez chyba nie wierzycie we wciskana wam
        oficjalnie ciemnote ze Ziemia jest okragla. No niby ktos tam byl w
        Kosmosie i zrobil jakies zdjecia ale przeciez podobnie jak w
        przypadku WTC nie bedziecie ulegac tyranii plaskich faktow? Zreszta
        te zdjecia to wszysko fotomontarz i sciema prawda? Podobnie jak
        opowiesci rzekomych naocznych swiadkow ktorzy widzieli samolot
        uderzajacy w Pentagon. Co innego duchy, krasnoludki, niepokalane
        poczecia i przepowiednie Nostradamusa :-) :-) :-) - tutaj wszystko
        jest oczywiste i wiarygodne. Achy wy "zwykli ludzie"...
      • i.robot Re: O zaczyna się propaganda... 13.02.10, 01:04
        tajlerdarden napisał:

        > Wśród moich znajomych, połowa, lekko licząc nie wierzy
        > w "oficjalną" wersję, a nie są to wyłącznie "fani teorii
        > spiskowych", zwykli ludzie.
        >

        polowa moich znajomych uwaza, ze za zamach posrednio lub
        bezposrednio odpowiedzialni sa zydzi. ciekawe czy tak samo jest
        wsrod piszacych w tym watku, nie chce mi sie sprawdzac.

    • siddha Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 08:35
      Kazdy, kto ma choc odrobine zdrowego rozsadku nie uwierzy, ze 9/11 zrobila tzw. Alka i Da! To robota od wewnatrz, tzw busz menowcow, to tak oczywiste, ze az slabo sie robi jak sie slyszy ta hamerykanska propagande!!!
      Ludzie! Troszke krytycznego spojrzenia zycze!
      • mirawayne [...] 11.09.09, 08:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nett1980 Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 09:32
        Dwa lata spedzilam na pewnym forum, gdzie nie takie, z lekka
        analfabeckie malolaty, sie spieraly, ale niezle mozgi. Naogladales
        sie kiepskich filmikow na You Tube i myslisz, ze pana Boga za
        nogi zlapales...
        Pewnie najlepiej wrzeszczec, ze pod Pentagonem szczatku samlotu nie
        bylo...
        • labradorczyk Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 11:44
          O! A moglabys mi dac adres tego forum? :)
          • heartpumper Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 11:46
            Podpowiem za kolezanke:
            forum.gazeta.pl/forum/0,0.html
            • nett1980 Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:24
              A niee, to nie to. Chociaz tam tez zajrzalam.
              Nie wiem czy bedzie link dzialal, forum dawno jest
              zamniete.
              • szynszyll Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 14:24
                mnie zastanawiaja nastepujace pytania:

                1. dlaczego nie zachowal sie ani jeden film z uderzenia w Pentagon? byle buda w
                Polsce ma juz kamery i zapis a centrum dowodzenia najwiekszej armii swiata nie?
                badzmy powazni...

                2. nie sadze by ktos pierwszy raz siedzacy za sterami samolotu pasazerskiego byl
                go w stanie pilotowac - nie mowiac juz o super dokladnej precyzji jakiej
                wymagalo trafienie w WTC i Penatgon. jesli ktos ma inne zdanie niech wsiadzie do
                ciagnika siodlowego z naczepa i cofnie nim pod rampe zaladowcza. ma jedna probe.
                moze miec prawo jazdy kategorii B i lata praktyki...

                3. nie rozumiem jak w ciagu kilku godzin udalo sie zainstalowac i odpalic
                ladunki wyburzajace w WTC7. wedlug wlasciciela budynku po konsultacji ze
                strazakami zdecydowano sie na taki ruch by zmniejszyc ofiary i wyeliminowac
                zagrozenie. on sam publicznie to przyznal. operacja taka wymagalaby jednak kilku
                dni pracy.

                tak dlugo jak nie zrozumiem tych 3 pytan tak dlugo nie bede wierzyl w wersje
                oficjalna. pozdrawiam.
                • szynszyll Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 14:36
                  uprzedzajac pytania:

                  www.youtube.com/watch?v=7WYdAJQV100
                • kapitan.kirk Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 15:20
                  szynszyll napisał:

                  > 1. dlaczego nie zachowal sie ani jeden film z uderzenia w
                  Pentagon? byle buda w
                  > Polsce ma juz kamery i zapis a centrum dowodzenia najwiekszej
                  armii swiata nie?

                  Dwa ujęcia są wszak pokazywane - jednak bez momentu eksplozji
                  samolotu. Łatwo chyba pojąć, że chodzi o zachowanie w jakiej takiej
                  tajemnicy tego, z czego i z którego miejsca trafiony został takujący
                  samolot (choć doprawdy nie jest to szczególnie trudno wydedukować ;-)

                  > 2. nie sadze by ktos pierwszy raz siedzacy za sterami samolotu
                  pasazerskiego by
                  > l
                  > go w stanie pilotowac - nie mowiac juz o super dokladnej precyzji
                  jakiej
                  > wymagalo trafienie w WTC i Penatgon.

                  A ja sądzę, że byłby i nie potrzeba było specjalnej precyzji - w
                  czym Twoje sądzenie jest lepsze od mojego?

                  > jesli ktos ma inne zdanie niech wsiadzie d
                  > o
                  > ciagnika siodlowego z naczepa i cofnie nim pod rampe zaladowcza.
                  ma jedna probe.
                  > moze miec prawo jazdy kategorii B i lata praktyki...

                  Porównanie jest bez sensu - jeżeli już, można by to porównać ze
                  staranowaniem
                  rampy załadowczej. A to doprawdy, jak sądzę, nawet
                  komuś bez prawka na ciężarówki udałoby się za pierwszym razem :-)

                  > 3. nie rozumiem jak w ciagu kilku godzin udalo sie zainstalowac i
                  odpalic
                  > ladunki wyburzajace w WTC7. wedlug wlasciciela budynku po
                  konsultacji ze
                  > strazakami zdecydowano sie na taki ruch by zmniejszyc ofiary i
                  wyeliminowac
                  > zagrozenie. on sam publicznie to przyznal. operacja taka
                  wymagalaby jednak kilku
                  > dni pracy.

                  Nawet gdyby przyjąć, że istotnie WTC7 został wysadzony podczas
                  pożaru (tylko po co...?), to podłożenie kilku ładunków wybuchowych
                  pod słupy konstrukcyjne w sytuacji gdyby nie trzeba było się z tym
                  kryć ani oszczędzać plastyku, zajęłoby nie kilka dni, a kilka minut.

                  Pzdr
                  • szynszyll Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 15:55
                    hmm...

                    ad.1 cyt. atakujacy samolot zostal trafiony? sugerujesz ze zostal ostrzelany?
                    nie spotkalem sie z takimi informacjami. nie widze tez logicznego powodu dla
                    ktorego utajniono nagrania prezentujac jedynie bardzo marnej jakosci rzekome
                    nagranie ze stacji benzynowej na ktorym tak naprawde nic nie widac. dokonano
                    tego dopiero po kilku latach.

                    ad. 2 nadal uwazam ze ktos kto nigdy nie pilotowal tak duzej maszyny niebylby w
                    stanie w ogole utrzymac jej w powietrzu i manewrowac nia tak by znalezc sie wg
                    mnie bardzo precyzyjnie na odpowiedniej wysokosci i w odpowiednim miejscu biorac
                    pod uwage ze robi to pierwszy raz w zyciu. co do tej kwestii niech sie
                    wypowiedza zawodowi piloci. sadze rowniez, ze nie da sie nawet staranowac
                    podjazdu kiedy pierwszy raz siedzi sie za kierownica duzego skladu i nie ma sie
                    pojecia o jego zachowaniu, bezwladnosci itd.

                    3. to nie ja zasugerowalem ze budynek zostal wysadzony tylko jego najemca.
                    jezeli uwazasz ze do zalozenia ladunkow i okablowania wystarczy cyt. kilka minut
                    to trudno mi z tym polemizowac.
                    • kapitan.kirk Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 16:14
                      szynszyll napisał:

                      > ad.1 cyt. atakujacy samolot zostal trafiony? sugerujesz ze zostal
                      ostrzelany?
                      > nie spotkalem sie z takimi informacjami.

                      Sugeruję, bo to logiczne i tłumaczyłoby większość niejasności
                      istniejących co do tego ataku.

                      > nie widze tez logicznego powodu dla
                      > ktorego utajniono nagrania prezentujac jedynie bardzo marnej
                      jakosci rzekome
                      > nagranie ze stacji benzynowej na ktorym tak naprawde nic nie
                      widac. dokonano
                      > tego dopiero po kilku latach.

                      Można wywnioskować, że to właśnie z chęci ukrycia skąd strzelano i z
                      czego (choć - jak pisałem - wydedukowanie tego nie wymaga doprawdy
                      specjalnie zaawansowanej wiedzy tajemnej ;-)

                      > ad. 2 nadal uwazam ze ktos kto nigdy nie pilotowal tak duzej
                      maszyny niebylby w
                      > stanie w ogole utrzymac jej w powietrzu i manewrowac nia tak by
                      znalezc sie wg
                      > mnie bardzo precyzyjnie na odpowiedniej wysokosci i w odpowiednim
                      miejscu biorac
                      > pod uwage ze robi to pierwszy raz w zyciu.

                      A ja nadal uważam, że byłby. No to nadal mamy uważanie porzeciwko
                      uważaniu ;-)

                      > sadze rowniez, ze nie da sie nawet staranowac
                      > podjazdu kiedy pierwszy raz siedzi sie za kierownica duzego skladu
                      i nie ma sie
                      > pojecia o jego zachowaniu, bezwladnosci itd.

                      Po pierwsze, zamachowcy mieli o tym pojęcie, pokończyli bowiem
                      rozmaite kursy, a niektórzy o ile pamiętam mieli nawet licencje
                      pilotów. Po drugie, nie wykonywali przecież żadnych skomplikowanych
                      manewrów - w tym przede wszystkim startu i lądowania. Trzymając się
                      Twojej analogii, to tak jakby ktoś przejął kierownicę TIRa w czasie
                      jazdy, a jego jedynym zadaniem byłoby przejechanie jeszcze kilkuset
                      metrów i wbicie się w określony słup przy drodze. Doprawdy, wydaje
                      mi się że każdy mający jakieś pojęcie o jeździe samochodem
                      poradziłby sobie z tym bez większego problemu, nawet nie mając
                      praktyki na TIRach.

                      > 3. to nie ja zasugerowalem ze budynek zostal wysadzony tylko jego
                      najemca.
                      > jezeli uwazasz ze do zalozenia ladunkow i okablowania wystarczy
                      cyt. kilka minut
                      > to trudno mi z tym polemizowac.

                      Powtarzam: w takiej sytuacji, gdy trzeba by wysadzić szybko i jawnie
                      jakiś budynek o konstrukcji słupowej, dysponując dużą ilością
                      materiałów wybuchowych i oprzyrządowaniem, a zarazem nie musząc
                      troszczć się o otoczenie, można by się z tym uwinąć naprawdę w ciągu
                      minut - spytaj dowolnego człowieka zajmującego się saperstwem. Inna
                      sprawa, że trudno powiedzieć, po jaką cholerę w opisywanej sytuacji
                      miałby ktoś to robić.

                      Pzdr
                      • tymon99 Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 21:10
                        samolot to nie samochód. duży czy mały - jeśli nie musisz startować ani lądować,
                        to nie ma różnicy.
                • nett1980 Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 16:15
                  Podalam link, jak sie w to wglebic, to sa tam rysunki, fotki,
                  analiza zdjec z nieszczesnej kamerki przy stacji w Pentagonie.
                  Tylko przebrnac przez to wszystko hmm mm niezle wyzwanie.
                  1. Filmik tam jakis jest, byly tez fotki w niezlej rozdzielczosc.
                  2. Za sterami nie siedzialy pastuchy, ale studenci, ktorzy przeciez
                  przeszli przez kurs, nie umieli ladowac, ale to akurat nie bylo im
                  potrzebne :)
                  3. Przez WTC7 szla wlk rysa przy scianie szczytowej, nie bylo do
                  uratowania, bardziej oplacalo sie wyburzyc niz remontowac.
      • georgeb Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 10:01
        Każdy kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku nie czerpie swojej wiedzy z
        głupawych filmików jakiś idiotów z jołtiuba...

        Ja rozumiem, że w hameryce spasione i rozpuszczone społeczeństwo z nudów
        musi sobie wymyślać jakieś teorie spiskowe. Pewnie nawet dlatego, że
        nigdy nie doświadczyli prawdziwej wojny czy totalitaryzmu..
        Ale Polaków zawsze uważałem za bardziej rozgarniętych i krytyczniej
        patrzących na media. Tylko czemu aż tyle osób zapomniało o tym, że
        Internet to kolejne medium którym na nasze nieszczęście można banalnie
        prosto manipulować..

        Co do samych teorii spiskowych to nawet jestem skłonny uwierzyć, że w
        CIA jakiś szaleniec mógł popełnić celowy "grzech zaniechania" byleby
        tylko mieć później większą władzę... Oczywiście nie mówię, że tak było a
        jedynie, że przy pewnych założeniach mogło być. Ale na Boga jak czytam
        na forach gw czy tvn24, że niektórzy biznesmeni ostrzegali zaufane
        sprzątaczki by 11/09 nie przychodzili do pracy albo, że w pentagon
        walnęła rakieta lub, że w wtc były pozakładane ładunki termitu na
        tygodnie przed zamachem....
        To mi się normalnie nóż w kieszeni otwiera. Że nie wspomnę już o tym co
        czuje gdy oglądam ten pseudo-dokumentalny film Moora pełny pytań rodem z
        tych zadawanych kiedyś Piskorskiemu przez Leppera...
        • pndapetzim Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 10:45
          > Każdy kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku nie czerpie swojej wiedzy z
          > głupawych filmików jakiś idiotów z jołtiuba...

          A skąd w takim razie?
          Z Fox News może?
          • kapitan.kirk Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 10:57
            Raczej z rozumu i elementarnej logiki popartej faktami.
            Pzdr
            • pndapetzim Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:04
              O to to.

              Ale generalnie rzecz biorąc mimo wszystko w przypadku Internetu możemy mówić o
              pewnym stopniu niezależności(=wiarygodności) czego przy najlepszej wierze nie
              można powiedzieć o tzw mediach mainstreamowych.
            • poszliwpisdu Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:07
              Pewnie dla ciebie wystarczajacym faktem jest powiedzenie przez Busha kto to zrobil.
              To sie nazywa uzywanie rozumu.
              • heartpumper Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:40
                Problem w tym, ze nie tylko Bush o tym mowil. Sami przyznali sie do
                zamachow.
                Aha, zapomnialem ze to przeciez agenci CIA.
                • pndapetzim Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:46
                  Pierwsza rzecz, jakiej poszukują grupy terorystyczne to rozgłos. Kilka różnych
                  ugrupowań przyznających się do jednego ekscesu to standard. Myślę, że nawet dziś
                  znajdą się i tacy co wezmą na siebie Katastrofę Tunguską, wybuch Krakatau czy
                  Big Bang;)
                • poszliwpisdu Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:46
                  Tow. Wyszynski - prokurator w ZSRR w latach 30-tych XX wieku tez twierdzil, ze
                  przyznanie sie oskarzonego do winy to wystarczajacy dowod na jego wine.
                  Gratuluje pierwowzoru...
                • kgsz chwilka 20.09.09, 15:45
                  Przecież Bush jest znanym kłamczuszkiem - żeby uzasadnić zaatakowanie Iraku
                  nakłamał, że Saddam produkował broń "masowej zagłady" - tak czy nie?
      • crame Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 10:46
        Ty siddha masz oczywisc zrowy rozsadek i wiesz, kto dokonal zamachu.
      • bzawadzki75 Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 12:24
        Czy Ty masz na imie Czesio?
      • kink4 Re: Czy wszyscy juz powariowali??!! 11.09.09, 14:09
        siddha - powiedz mi gdzie się rodzą tacy kretyni jak ty?
    • giewont Tak, tak, panie Hanc, Arabowie... 11.09.09, 08:53
      Również Arabowie mieli gotowy plan ataku na Afganistan, Arabowie uchwalili
      Patriot Act odbierający Panu wszelkie prawa obywatelskie i na koniec Arabowie
      wszczepią Panu mikroczipa - oczywiście w trosce o Pańskie bezpieczeństwo.
      • rikol Re: Tak, tak, panie Hanc, Arabowie... 11.09.09, 12:33
        Arabowie trzymaja kobiety w domach, nie pozwalaja im na nauke, ubieraja w worki
        - oczywiscie w trosce o ich bezpieczenstwo.
    • chojowaty Mój 11 września 11.09.09, 08:56
      coś w ty jest tez jak mijam angielskojezyczne bydle dłoń zaciska się w pięść.
      • makova_panenka Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:49
        Dobrze powiedziane: bydle. Rzadko który yankes nie wygląda jak 1.5 człowieka.
      • kink4 Re: Mój 11 września 11.09.09, 14:16
        chojowaty napisał:
        > coś w ty jest tez jak mijam angielskojezyczne bydle dłoń zaciska się w pięść.

        sądzę że oglądając ciebie to musi być dopiero przeżycie, takie coś to dopiero
        hardcore
        • robert666666_6 Re: Mój 11 września 14.09.09, 11:52
          sam jego nick mowi za siebie - tyle ze zrobil w nim blad
          ortograficzny bo powinno byc przez "u" otwarte
    • mamuska-z-jajami Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. 11.09.09, 09:02
      Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. - Josef Goebbels


    • lu_kaczu_szenko Kiedy mijam amerykanina to widze w nim tlustego .. 11.09.09, 09:07
      ignoranta, samoluba przeświadczonego o swojej wyższości nad innymi
      narodami/rasami itp.
    • 1a-z wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:08
      i zbrodniczy rezim Busha-Cheneya zorganizowali atak na NY 911, zeby miec
      casus belli dla ataku na Irak i Afganistan. Tylko durnie jeszcze wierza,
      ze ten zamach zorganizowali Arabowie, bo na to nie ma zadnych dowodow.
      • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:20
        1a-z napisał:

        > i zbrodniczy rezim Busha-Cheneya zorganizowali atak na NY 911, zeby miec
        > casus belli dla ataku na Irak i Afganistan.

        A po co? Czy wcześniej potrzebowali wysadzać w powietrze pół miasta, żeby iść na
        jakąś wojnę?

        > Tylko durnie jeszcze wierza,
        > ze ten zamach zorganizowali Arabowie, bo na to nie ma zadnych dowodow.

        Tj. jakich dowodów nie ma?
        Pzdr
        • 1a-z Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:32
          bo chcieli wzbudzic wscieklosc Amerykanow na Arabow i sklonic ich
          (Amerykanow) do zgody na wydawanie trylionow na zbojeckie wojny dla
          geszeftow nafciarskich i zbrojeniowych mafii oraz do posylania swej
          mlodziezy na smierc. Zadnemu Arabowi jak dotad nie udowodniono winy w
          ataku 911, a dowodow na zamach rezimowy na NY jest az nadto wiele. sa tez
          dowody, ze plany tego ataku byly przygotowane przez neoconsow wiele lat
          wczesniej.
          • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:48
            1a-z napisał:

            > bo chcieli wzbudzic wscieklosc Amerykanow na Arabow i sklonic ich
            > (Amerykanow) do zgody na wydawanie trylionow na zbojeckie wojny dla
            > geszeftow nafciarskich i zbrojeniowych mafii oraz do posylania swej
            > mlodziezy na smierc.

            Powtarzam pytanie: dlaczego do innych wojen nie potrzebowali tak wyszukanych
            pretekstów, tylko akurat do tej?

            > Zadnemu Arabowi jak dotad nie udowodniono winy w
            > ataku 911,

            Oj, uważaj - bo rzecznik Kaidy kilka miesięcy temu groził okrutna śmiercią
            każdemu, kto ośmiela się negować, że to ona przygotowała zamach i jej męczennicy
            go przeprowadzili. Odważniak z Ciebie ;-P

            > a dowodow na zamach rezimowy na NY jest az nadto wiele. sa tez
            > dowody, ze plany tego ataku byly przygotowane przez neoconsow wiele lat
            > wczesniej.

            Tak, dowody jak mur - wciąż te same pogęgiwania oszołomów, którzy w ogóle nie
            reagują na jakiekolwiek logiczne argumenty :-D

            Pzdr
            • poszliwpisdu Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 12:10
              Najpierw starasz sie wysmiewac (bo smieszne to wcale ci nie wyszlo) brak dowodow
              na czyjkolwiek udzial w tym zamachu, a kilka linijek nizej chcesz dowodow na
              teorie niezgodna z teoria Busha.
              To ta twoja slynna logika?
              • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 15:29
                poszliwpisdu napisała:

                > Najpierw starasz sie wysmiewac (bo smieszne to wcale ci nie
                wyszlo) brak dowodow
                > na czyjkolwiek udzial w tym zamachu, a kilka linijek nizej chcesz
                dowodow na
                > teorie niezgodna z teoria Busha.

                Jeśli ktos podważa wersję oficjalną czy powszechnie uznaną jakiego
                zjawiska lub prawidła (np. naukowego, hisotycznego etc.) to ciężar
                do wodu, że nie jest tak jak dotychczas myslano, spoczywa właśnie na
                nim.

                > To ta twoja slynna logika?

                Jej, a gdzież to ja tak z logiki słynę? :-D
                Pzdr
                • poszliwpisdu Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 16:32
                  > Jeśli ktos podważa wersję oficjalną czy powszechnie uznaną jakiego
                  > zjawiska lub prawidła (np. naukowego, hisotycznego etc.) to ciężar
                  > do wodu, że nie jest tak jak dotychczas myslano, spoczywa właśnie na
                  > nim.

                  Zgoda, ale dotyczy to tylko tych wersji oficjalnych, ktore sa udowodnione.
                  Udowodnione, to znaczy ze sa dowody na to, ze dane zjawisko, lub wydarzenie
                  mialo lub ma miejsce. Dowodem na czyjkolwiek udzial w wydarzeniach 11.IX.2001
                  nie sa ani slowa Busha, ani slowa Moore'a. Przyznanie sie przez kogos do winy
                  tez nie jest takim dowodem. Powtorze pytanie ktore juz zadalem; czy gdy ja
                  wystapie w tv i przyznam sie do tego ze siedzialem za sterami wszystkich
                  samolotow, to mi uwierzysz?

                  > Jej, a gdzież to ja tak z logiki słynę? :-D
                  > Pzdr

                  Skoro sugerujesz innym myslenie logiczne, to zrozumialem ze wydaje ci sie ze
                  poslugujesz sie logika.
            • ready4freddy Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 12:29
              tzn. mowisz, ze juz wyjasniono, dlaczego ze wszystkich wiezowcow swiata, w
              ktorych kiedykolwiek zdarzyl sie pozar, tylko te dwa zawalily sie po pozarze
              wlasnie? no i ten, co sie zawalil chyba w ramach solidarnosci z poprzednimi,
              bodaj WTC 7 sie nazywal - nic w niego nie uderzylo, a on trach, jak domek z
              kart. wot, technologia budowlana! no i to, ze ponoc aby trafic takim odrzutowcem
              w taki cel, to trzeba byc naprawde dobrym pilotem, a nie kolesiem po krotkim
              kursie. ja tam nie wiem, pewnie wlasnie tak bylo, jak mowia, w koncu kto jak
              kto, ale wladza by nie sklamala, prawda?

              tylko mam jedno, kurde, pytanie: jak to jest, ze takie mocarstwo, ze swoimi CIA,
              NSA, NRO i kim tam jeszcze, przez osiem lat nie zlapalo oslawionego bin Ladena,
              chociaz od samego poczatku bylo wiadomo, ze to on, zadnych tam sledztw czy
              innego zawracania glowy, on i juz. tylko aresztowac, albo od razu skazac i
              wykonac wyrok. i nic, osiem lat jak psu pod ogon. to jak to jest?
              • rikol Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 12:35
                a jak to jest, ze w Afganistanie jescze nikomu nie udalo sie wygrac wojny?
                Rosjanom tez nie, a oni nie musieli przejmowac sie wolna prasa, dzialaczami na
                rzecz praw czlowieka itp.
                • kylax Aleksander Wielki i Monglowie podbili tereny Afgan 11.09.09, 14:24
                  istanu. Ale to bylo w innej epoce historycznej.
              • funia81 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 13:10
                > dlaczego ze wszystkich wiezowcow swiata, w ktorych kiedykolwiek
                > zdarzyl sie pozar, tylko te dwa zawalily sie po pozarze wlasnie?

                Jedno pytanie: w ilu z tych wiezowcow palily sie tony paliwa lotniczego? Z czym
                ty to porownujesz, czlowieku?
              • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 15:44
                ready4freddy napisał:

                > tzn. mowisz, ze juz wyjasniono, dlaczego ze wszystkich wiezowcow
                swiata, w
                > ktorych kiedykolwiek zdarzyl sie pozar, tylko te dwa zawalily sie
                po pozarze
                > wlasnie?

                Może to mieć jakiś odległy związek z faktem, że tylko te dwa zostały
                trafione przez wypełnione po brzegi paliwem lotniczym kilkusettonowe
                samoty rozpędzone do prędkości kilkuset kilometrów na godzinę.

                > no i ten, co sie zawalil chyba w ramach solidarnosci z poprzednimi,
                > bodaj WTC 7 sie nazywal - nic w niego nie uderzylo, a on trach,
                jak domek z
                > kart. wot, technologia budowlana!

                Faktycznie, tandeta i lichota. No bo cco się w sumie takiego stało?
                Że tam kilkadziesiąt metrów obok runęły na ziemie kilkkusetmetrowe
                konstucje o masie po pół miliona ton każda... Doprawdy, dziw że w
                ogóle w okolicy szyby w oknach powylatywały.

                > no i to, ze ponoc aby trafic takim odrzutowce
                > m
                > w taki cel, to trzeba byc naprawde dobrym pilotem, a nie kolesiem
                po krotkim
                > kursie.

                Na jakiej podstawie tak uważasz?

                > ja tam nie wiem, pewnie wlasnie tak bylo, jak mowia, w koncu kto
                jak
                > kto, ale wladza by nie sklamala, prawda?

                No ależ przeciwnie - wprzecież wszyscy kłamią; władza, eksperci
                budowlani, władze śledcze, strażacy, rodziny ofiar, terroryści z
                Kaidy, ludzie ocaleli z zamachów... Najprawdziwszą prawdę znają
                tylko ci nieliczni którzy znają odpowiednie konspiracyjne adresy na
                jutube, no nie?

                > tylko mam jedno, kurde, pytanie: jak to jest, ze takie mocarstwo,
                ze swoimi CIA
                > NSA, NRO i kim tam jeszcze, przez osiem lat nie zlapalo
                oslawionego bin Ladena,
                > chociaz od samego poczatku bylo wiadomo, ze to on, zadnych tam
                sledztw czy
                > innego zawracania glowy, on i juz. tylko aresztowac, albo od razu
                skazac i
                > wykonac wyrok. i nic, osiem lat jak psu pod ogon. to jak to jest?

                Jeśli sądzisz, że to Ty jestes autorem prawidła, iz nie złapanie
                złodzieja oznacza, że samemu jest się sprawcą kradzieży, to jesteś w
                błędzie - znane jest ono od starożytności, a w bliższych nam czasach
                pełnię rozkwitu osiągnęło w stalinowskim ZSRR.

                Pzdr
                • faolitarna Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 16:27
                  Prędkość nie ma tu nic do rzeczy.

                  Nie docenia się, jak wielka energia drzemie w paliwie.

                  Eksplozja dwóch samolotów dały moc ok 900 ton TNT.
                  Dla porównania pierwsza połnocnokoreańska proba jądrowa miała moc ok
                  500 ton TNT.
            • 1a-z bo te wojne zaplanowali jako weloletnia i 11.09.09, 21:03
              okupacyjna wiec potrzebuja bardzo duzo kasy as do anihilacji USA. Zreszta
              Amerykanie zawsze wynajduja jakies preteksty dla ataku na inne kraje.
            • gnago Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 20.09.09, 18:08
              No oczywiście to araby za pomocą swych agentów spowodowali paraliż NORAD-u, jakiś czas wcześniej podminowali obie wieże. A wszystko to agenci wpływu kontrahenci Ladenów Klika Bushów
      • nett1980 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:26
        A wiesz, ze stacje krwiodawstwa zaklada Tajna Organizacja
        Zrzeszajaca Wampiry? Zyja miedzy nami, w XX w. nie mogly juz
        bezczelnie zlopac krwi z byle szyi, wiec wymyslily transfuzje, czesc
        owszem daja rodzajowi ludzkiemu, bo wiadomo ze musi byc przykrywka.
        Najwiecej ich jest w USA, stad tez plyna ksiazki, filmy,
        wykoslawiona kultura masowa. Ba serial True Blood, to tylko
        uspienie naszej czujnosc. Bawia sie nami epatujac serialami dla
        glupiutkich nastolatek. A oni rzeczywiscie istnieja i chca
        krwi...Naszej krwi!
        Chehehehe
        • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:39
          Mało kto ze stołujących się w makdonaldzie wie również o tym, że jedząc
          hamburgery (oczywiście przyrządzane ze zmielonych dżdżownic o czym wie każde
          dziecko) połyka jednocześnie mikroczipy, które pozwalają CIA na bezbłędne
          zlokalizowanie każdego w dowolnym punkcie globu, przy pomocy satelitów
          zbudowanych na wzór latających talerzy potajemnie dostarczonych przez kosmitów.
          Z kolei mikroczipy zawarte w zingerach z KFC pozwalają w każdej chwili zdalnie
          przejąć kontrolę nad konsumentem i przez radio zmuszać go do wykonywania różnych
          dziwnych czynności, np. polewania frytek keczupem (sam widziałem). Stosunkowo
          najmniej szkodliwe są natomiast mikroczipy w jedzeniu z Burger Kinga, bo
          naukowiec który je opracowywał został porwany przez Opus Dei zanim zdążył
          wyjaśnić do czego służą i teraz nikt nie potrafi ich włączyć.

          Pzdr
          • nett1980 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:42
            > Mało kto ze stołujących się w makdonaldzie wie również o tym
            A co byloby, gdyby ci stolujacy sie wiedzieli wiecej o
            nanotechnologii?
            Strach sie bac.
            • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 09:56
              Jest na to prosta metoda - kilka łyków alkoholu skutecznie neutralizuje
              wszystkie mikroczipy. Dlatego też w barach szybkiej obsługi nie podaje się nawet
              piwa, Żydzi tak chętnie golą pejsachówkę, zaś szczególna wściekłość zbrodniarzy
              z CIA koncentruje się właśnie na Rosji, której mieszkańcy są w tej sytuacji
              całkowicie zabezpieczeni przed szpiegowskimi nanorobotami.

              Gdybym teraz przez jakiś czas się nie odzywał na forum, oznaczać to będzie że
              Mossad porwał mnie w odwecie za ujawnienie tej tajemnicy i poddał praniu mózgu,
              po którym zostanę wspólnym niewolnikiem seksualnym Condy Rice i Hamida Karzaja.

              Pzdr
              • tymon99 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 21:16
                a w czechach w mcdonaldzie leją piwo..
          • crame Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 10:49
            Kapitanie jest na to sposob! Mikrocipa mozna zneutralizowac kwasnym mlekiem.
            • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:03
              To też jest metoda, ale trzeba użyć mleka od specjalnej rasy kóz skrzyżowanych z
              kosmitami, które są hodowane zaledwie w kilku miejscach na Ziemi przez
              Illuminatów będących potomkami Jezusa. Jedna z takich potajemnych farm
              znajdowała się właśnie w piwnicach WTC i dlatego właśnie Żydzi przebrani za
              Arabów porwali rakiety przebrane za samoloty i uderzyli w Kapitol przebrany za
              Pentagon. Bo przecież nikt zdrowo i samodzielnie myślący nie uwierzy, że
              Amerykanie dopuściliby do zburzenia WTC - w rzeczywistości stoi on dalej na
              Manhattanie, dla niepoznaki przebrany za Empire State Building, a 11 września
              zniszczona została gumowa makieta potajemnie nadmuchana przez FBI poprzedniej
              nocy (oczywistym dowodem na to jest fakt, że na listach ofiar zamachu nie ma ani
              jednej osoby o nazwisku typowym dla zawodowych nadmuchiwaczy balonów).

              Pzdr
              • nett1980 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:08
                Baa ale bohater artykulu sam sie zdradzil, ze pil jogurty kozie w
                WTC! A przeciez wierzy, ze Osama i reszta stali za tym wszystkim!
                • kapitan.kirk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:21
                  Ten w wywiadzie to zmyśla i w ogóle jest niewiarygodny. Po pierwsze nic nie mówi
                  o tym, że od rana cały budynek od środka był wypchany dynamitem, a korytarzami
                  przechadzali się Rice z Rumsfeldem z pochodniami w rękach, czekając tylko na
                  telefon z Jerozolimy. Po drugie twierdzi że widział samolot wbijający się w
                  budynek, a przecież każde zdrowo myślące dziecko wie, że nie było żadnego
                  samolotu tylko zbiorowa hipnoza za pomocą emitera fal mózgowych ukrytego w nosie
                  Statuy Wolności. A po trzecie jak się nazywa Hanc, to na pewno Żyd, a do tego
                  sam się przyznał że leń, rozwodnik i pijak, więc co tu takiemu można wierzyć.

                  Pzdr
                  • nett1980 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:27
                    > o tym, że od rana cały budynek od środka był wypchany dynamitem

                    O przepraszam, dynamit spiskowcom nie pasowal i stanelo na termicie.
                    > A po trzecie jak się nazywa Hanc, to na pewno Żyd, a do tego
                    > sam się przyznał że leń, rozwodnik i pijak, więc co tu takiemu
                    można wierzyć.

                    Pare postow nizej uwazaja, ze to postac wymyslona na potrzeby
                    artykulu :)
                    • heartpumper Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:39
                      Alez Panowie, to przeciez rozgrywka o panowanie w swiecie matrixa.
                      Niczego nie chce zdradzac, ale glownym jego tworca jest niejaki
                      Biskup Berkeley. Wiadomo, kolejny spisek KK i generalnie co wygra?
                      Czy czerwona czy niebieska?
          • vincent11111 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:23
            Genialny tekst, Mr Kirk! Rozjaśniłeś mi dzień błyskiem złośliwej inteligencji:)
            • labradorczyk Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 11:53
              Mi też :))))
          • cortox Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 14:26
            zapomniałeś o Pizza Hut
          • gnago Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 20.09.09, 18:16
            Haaaaa zdemaskowałeś się obłudny kosmito, forpoczto inwazji.
            Ta poza bohatera Galaktyki od razu wydała mi się podejrzana.
            Łże Kirku wydałeś się. Ale jest jeszcze szansa na ocalenie twej pierwotnej osobowości. Zmuś ciało do umieszczenia swych "klejnotów we framudze drzwi. Zatrzaśnij je , istnieje duża szansa że nadrukowana obce eteryczne imago pod wpływem emocji opuści twe ciało
        • pndapetzim Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 12:26
          Haha to bardzo zabawne co tu koledzy sobie piszą nawzajem, nic dziwnego, że tak
          dobrze się bawią.
          Przez to, że wyśmieją w absurdalny sposób teorię, z którą się nie zgadzają staje
          się ona jakby mniej prawdopodobna! I widać też od razu kto tu jest mądry i z
          góry patrzy na plebs co to sobie ubzdurał, że ludzie u władzy kłamią i
          manipulują a oficjalna wersja może nie być zgodna z prawdą. Śmieszne.
        • tymon99 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 21:13
          w krakowie stacja krwiodawstwa jest na ulicy rzeźniczej. to nie może być przypadek..
      • kink4 Re: wiekszosc Amerykanow juz wie, ze to neoconsi 11.09.09, 14:18
        1a-z - na to że twój mózg to gó... chyba dowód jest
        • 1a-z prawda zawsze spotyka sie z witriolicznymi atakami 11.09.09, 21:12
          ludzi, ktorzy zyja z grabiezy, morderstw i klamstw.
    • hallski Mój 11 września 11.09.09, 09:20
      witam, mam 34 lata spędziłem 3 lata w nowym jorku. miasto jest
      magiczne i traktowałem je i nadal traktuje jak swoje miejsce na
      ziemi, mimo że teraz mieszkam w polsce. wtedy, 09.11, byłem w
      polsce, ale przeżyłem to wszystko bardzo silnie. doskonale rozumiem
      jak Pan się czuje, to o czym Pan mówi. myślę, że 09.11 to taki nasz
      holocaust, przeżycie porównywalne z przeżyciami wojennymi dla osób
      które przeżyły II wojnę światową. niech Pan się trzyma Panie
      Tadeuszu, pozdrawiam, Dominik.
      • tacx Re: Mój 11 września 11.09.09, 09:24
        > jak Pan się czuje, to o czym Pan mówi. myślę, że 09.11 to taki nasz
        > holocaust, przeżycie porównywalne z przeżyciami wojennymi dla osób
        > które przeżyły II wojnę światową.

        oho... kolejny holokaustowiec... równie dobrze holocaustem można nazwać
        hiroshimę i nagasaki. holocaustem można nazwać powstanie.. wszystko można nazwać
        holocaustem. wybicie indian obu ameryk - niczym to się nie różni od zagłady
        żydów którym ameryka nigdy w niczym nie pomogła mimo . można tak dalej tylko
        problem jest taki że ameryka nie wie co to wojna we własnym kraju i ze śmierci
        tych nieszczęśników w wtc robi tragedię na miarę stalingradu
        • heartpumper Re: Mój 11 września 11.09.09, 11:41
          A jakimze holocaustem jest smierc milonow twoich komorek nerwowych w
          istocie szarej.
    • pwo Mój 11 września 11.09.09, 09:27
      Nareszcie normalnie napisany artykuł o 9/11. Niestety forumowicze nie potrafią
      chyba czytać i wyciągać wniosków. Tu nie chodzi znowu o kretynizmy typu " sen
      o ameryce " " nie zbombardowane miasto " "Bushmeni" i tym podobne. Tragedia
      ludzi, to jest najważniejsze, i nie ważne czy to pirdziszewo czy New York ci
      którzy to przeżyli do końca życia mają skrzywioną psychikę a my możemy tylko
      sobie podgadywać. Współczuję bohaterowi i myślę, że tak właśnie powinniśmy
      popatrzeć na to wydarzenie, a nie prześcigać się w cwaniakowaniu i
      zastanawianiu się kto za tym wszystkim stoi. Ja osobiście mimo, że w Polsce
      również bardzo przeżyłem to wydarzenie. Pamiętam jak dziś, wracałem do domu
      słuchając radia w samochodzie i po każdym komentarzu byłem pewnie, że jesteśmy
      coraz bliżej "końca świata", to było co najmniej dziwne.
      Współczucie dla bohatera artykułu a jedyne co pozostaje, to trzymać za Was kciuki.
    • leonleonidas Mój 11 września 11.09.09, 09:38
      Trzeba byc ciezkim przypadkiem leminga by wierzyc w wersje o paru
      arabskich studentach co to burza WTC i atakuja Pentagon.
      • kapitan.kirk Re: Mój 11 września 11.09.09, 09:42
        I pewnie dlatego nikt nie mówi o "kilu arabskich studentach" tylko o zamachu
        ogromnym nakładem sił i środków przygotowywanym przez wiele miesięcy przez setki
        zaangażowanych w to ludzi z wielu krajów.
        Pzdr
        • leonleonidas Re: Mój 11 września 11.09.09, 09:48
          kapitan.kirk napisał:

          > I pewnie dlatego nikt nie mówi o "kilu arabskich studentach" tylko
          o zamachu
          > ogromnym nakładem sił i środków przygotowywanym przez wiele
          miesięcy przez setk
          > i
          > zaangażowanych w to ludzi z wielu krajów.
          > Pzdr
          >

          Masz swieta racje mowiac o poteznym zaangazowaniu sluzb specjalnych
          USA.
          Kto mialby interes w takim przedsiewzieciu, kto moglby cos takiego
          sfinansowac i najwazniejsze jak mozna by bylo do tego dopuscic.
          PS Samodzielnie mylec, myslec i jeszcze raz myslec
          Pozd
          • nett1980 Re: Mój 11 września 11.09.09, 09:58
            > Masz swieta racje mowiac o poteznym zaangazowaniu sluzb
            specjalnych
            > USA.
            Po co przeinaczasz? Gdzie on to napisal?
            • leonleonidas Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:04
              nett1980 napisała:

              > > Masz swieta racje mowiac o poteznym zaangazowaniu sluzb
              > specjalnych
              > > USA.
              > Po co przeinaczasz? Gdzie on to napisal?
              >
              Zinterpretowalem.

              BTW: Stopila sie stal, topilo sie sklo a paszparty wrednych Arabow
              sie zachowaly.
              Dzieki Bogu mamy dowody winy :)
              en.wikipedia.org/wiki/Hijackers_in_the_September_11_attacks"
              The passport of Satam al Suqami was recovered near the World Trade
              Center site, reportedly a few blocks from where the World Trade
              Center's twin towers once stood.[18][19]; a passerby picked it up
              and gave it to a NYPD detective shortly before the World Trade
              Center towers collapsed. The passports of two other suspected
              hijackers, Ziad Jarrah and Saeed al Ghamdi, were recovered from the
              crash site of United Airlines flight 93 in Pennsylvania, and a
              fourth passport, that of Abdul Aziz al Omari was recovered from
              luggage that did not make it onto American Airlines Flight 11[20].
              "

              Myslec, myslec i jescze raz myslec.
              • nett1980 Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:07
                > Zinterpretowalem.
                Hahahaha
                Jaka ci stal topila? ODKSZTALCALA SIE!
                • maciego Biedaku nie znasz angielskiego i nie masz pojecia 11.09.09, 13:03
                  co kolega powyzej zacytowal. Gdybys znal angielski, czerpalbys wiedze z niezleznych angielskojezycznych portali, a tak jestes skazany na to co ci podadza w onet.pl lub gazeta.pl.

                  Trzeba bylo sie uczyc jezykow, sieroto, to wiedzialbys wiecej!!!
                  • nett1980 Re: Biedaku nie znasz angielskiego i nie masz poj 11.09.09, 13:18
                    BTW: Stopila sie stal, topilo sie sklo a paszparty wrednych
                    Arabow
                    sie zachowaly.
                    Dzieki Bogu mamy dowody winy :)


                    Ocho jaki poliglota. A czytac ze zrozumieniem we wlasnym jezyku
                    potrafisz?
                    • maciego Jestes idiota nett1980. 11.09.09, 15:09
                      Nie znasz jezykow, nie masz merytorycznych argumentow na udowodnienie swoich tez, poza relacjami mainstreamowych mediow.

                      Oto czym grozi nieznajomosc jezykow obcych i zakuty leb -

                      nett1980

                      Doksztalc sie niemoto!
                      • nett1980 Re: Jestes idiota nett1980. 11.09.09, 16:09
                        Eee tam, tez mi merytoryczna dyskusja, obrzucanie inwektywami
                        (Bezsilna wscieklosc?).

                        A co ty wiesz o mojej znajomosc jezykow?
                        Po trzecie na forum raczej nie powinno uzywac argumentow ad personam.
          • kapitan.kirk Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:04
            leonleonidas napisał:

            > Masz swieta racje mowiac o poteznym zaangazowaniu sluzb specjalnych
            > USA.

            Akurat w tym wypadku nie miałem na myśli służb specjalnych USA. Chyba, że jesteś
            jednym z tych słodkich wyznawców tezy, że jankesów tak wszyscy kochają na
            świecie i pragną im nieba przychylić, że aż CIA musi sama organizować na siebie
            zamachy, żeby się obywatelom w d...ch z tego szczęścia nie poprzewracało.

            > Kto mialby interes w takim przedsiewzieciu, kto moglby cos takiego
            > sfinansowac

            A kto w ogóle ma jakiś interes w finansowaniu zamachowców wysadzających się np.
            w autobusach czy na dyskotekach? Jaka właściwie jest z tego korzyść i dla kogo?

            > i najwazniejsze
            > jak mozna by bylo do tego dopuscic.

            No właśnie - dlaczego policja dopuszcza do tego, że bandyci napadają na banki,
            zamiast ich wcześniej aresztować? Spisek, panie, masonów z tymi, no...beduinamy.

            > PS Samodzielnie mylec, myslec i jeszcze raz myslec

            Oj to, to - odklepywanie ciągle tych samych formułek z dawno obalonymi tezami
            jest doprawdy żenujące.

            Pzdr
            • nett1980 Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:09
              no...beduinamy.

              Eee raczej muslimy.
        • rusakolep malostkowy gosc.Obrzydliwa grafomanska komercha. 12.09.09, 03:08
          Nazwy,torebki,znaki firmowe,"brakuje mu stekow z N.Y." Napisal palant o
          wszystkim.Ale jednym zdaniem potraktowal zwiazek malzenski.Po prostu arab w
          samolocie zniszczyl jego malzenstwo.
    • quosdes Mój 11 września 11.09.09, 09:38
      Mijam araba na ulicy i mysle fanatyk... no zdazaja sie fanatycy muzułmanie i fanatycy katolicy, ale zapominamy ze WTC rozwalili dzieki Georgowi Bushowi i jego kolegom... Nie jestem pierwszy do obrony arabow ale dziwie sie ze pomimo tak wielu dowodow wskazujacych na dzialanie rządu Busza ludzie dalej myslą ze to Arabowie
      • 1a-z ludzie tak nie mysla, 11.09.09, 09:50
        ludzie wiedza, ze to byla robota neoconsow. Arabska wersja to
        neogebbelsowska propaganda neoconsow, ktorzy sa ideowymi potomkami
        nazistow i bolszewikow.
      • nett1980 Re: Mój 11 września 11.09.09, 09:51
        Wiesz wszczepili ludziom mikrochipy i stad to wszystko...
        Ech, az chce sie wyc, ale iloraz inteligencji rodzaju ludzkiego jest
        stały. Tylko ludzi wciąż przybywa :)
      • medikoo Re: Mój 11 września 11.09.09, 09:57
        Każdy, kto pyta o dowody na tezę, że maczał w tym palce rząd USA, niech:
        1. Zastanowi się czy na pewno zostały mu przedstawione jednoznaczne dowody, że
        zamach zoorganizował Osama i Al-Qaeda.
        2. Niech obejrzy dokumenty "Press For Truth" i "Let's make money" tam znajdzie
        informacje z pierwszej ręki jak to jest tam na górze, kto miał w tym interes,
        kto dokładnie opłacał i organizował zamach.

        Jeśli się krzywisz i nie chcesz zainteresować się nawet fragmentem tych
        dokumentów, to znaczy po prostu, że nie chcesz myśleć i oficjalna wersja jest po
        prostu dla Ciebie wygodna (i zapewne wcale nie musi być prawidziwa).

        Artykuł bardzo dobry, tylko to wywindowanie nienawiści do Arabów faktycznie
        zakrawa na propagandę.
        • kapitan.kirk Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:10
          medikoo napisał:

          > Każdy, kto pyta o dowody na tezę, że maczał w tym palce rząd USA, niech:
          > 1. Zastanowi się czy na pewno zostały mu przedstawione jednoznaczne dowody, że
          > zamach zoorganizował Osama i Al-Qaeda.

          Owszem - na czele z dość przekonującym dowodem w postaci wielokrotnych
          publicznych oświadczeń Kaidy, w tym także grożących śmiercią zbrodniarzom
          negującym jej "zasługi" w tym zakresie.

          > 2. Niech obejrzy dokumenty "Press For Truth" i "Let's make money" tam znajdzie
          > informacje z pierwszej ręki jak to jest tam na górze, kto miał w tym interes,
          > kto dokładnie opłacał i organizował zamach.
          > Jeśli się krzywisz i nie chcesz zainteresować się nawet fragmentem tych
          > dokumentów, to znaczy po prostu, że nie chcesz myśleć i oficjalna wersja jest po
          > prostu dla Ciebie wygodna (i zapewne wcale nie musi być prawidziwa).

          Nie krzywię się z zasady na (prawie) nic i oba te filmy oglądałem (ten drugi co
          prawda tylko w ok. połowie). I niestety przypominały mi one nader artykuły na
          tematy militarne z "Nie" lub "Przeglądu", z który się tu czasem nabijam - tj.
          praktycznie nie ma w nich ani jednego zdania, które nie byłoby bzdurne, kłamliwe
          lub nie poparte jakimkolwiek dowodem.

          Pzdr
          • poszliwpisdu Re: Mój 11 września 11.09.09, 12:16
            > Owszem - na czele z dość przekonującym dowodem w postaci wielokrotnych
            > publicznych oświadczeń Kaidy, w tym także grożących śmiercią zbrodniarzom
            > negującym jej "zasługi" w tym zakresie.

            Czyli gdy ja pokaze sie w tv i przyznam do zorganizowania tego zamachu to mi
            oczywiscie uwierzysz. No bo przeciez tak bylo w tv.
            Coraz bardziej mnie bawi twoja "logika". Napisz cos jeszcze bo lubie sie
            ponabijac z niezbyt inteligentnych osob jak ty (wiem, ze to nieladnie).
          • medikoo Re: Mój 11 września 11.09.09, 13:06
            kapitan.kirk napisał:

            > > Każdy, kto pyta o dowody na tezę, że maczał w tym palce rząd USA, niech:
            > > 1. Zastanowi się czy na pewno zostały mu przedstawione jednoznaczne dowod
            > y, że
            > > zamach zoorganizował Osama i Al-Qaeda.
            >
            > Owszem - na czele z dość przekonującym dowodem w postaci wielokrotnych
            > publicznych oświadczeń Kaidy, w tym także grożących śmiercią zbrodniarzom
            > negującym jej "zasługi" w tym zakresie.

            Te dokumenty nie kwestionują tego, że Al-Qaeda była wykonawcą czy jednym z
            wykonawców zamachów. Chodzi o to, że Al-Qaeda była finansowana przez rządy
            Stanów i Pakistanu, że rodzina Bush'ów od lat prowadziła interesy z rodziną Bin
            Ladenów i że "terroryści" 11-ego września mieli specjalnie utorowaną drogę do
            tego by zamach się powiódł. W następstwie tego wszystkiego mamy dodatkowe dwie
            kolonie amerykańskie - Irak i Afganistan.
            • funia81 Re: Mój 11 września 11.09.09, 13:29
              Popelniasz jeden zasadniczy blad: nazywasz autorskie wypociny oszolomow
              "dokumentami". Szkoda.
    • fotoholik7 45tys cywili zabili w Hiroshimie i Nagasaki 11.09.09, 09:43
      .
    • micra It was an inside job! 11.09.09, 09:45
      Prawie połowa Amerykanów nie wierzy w wersję "oficjalną", ale w wyśmiewane
      mniej lub bardziej prawdopodobne wersje nieoficjalne, wyśmiewane jako
      "spiskowe teorie".

      Gazownia, jako medium otwarte na wolne myśli oczywiście przedstawia tylko
      jeden punkt widzenia - oficjalny. A są przecież filmy na ten temat, jeden
      nakręcony nawet przez Polaka - i chyba najlepszy ze wszystkich o wersji
      nieoficjalnej. Nakręcił go Jarek Kupść, człowiek żyjący w USA od kilkunastu, a
      może już kilkudziesięciu lat.

      • stoova Re: It was an inside job! 11.09.09, 10:47
        Tylko 33% Amerykanów uważa, że ewolucja to fakt.
        • gh83 Re: It was an inside job! 11.09.09, 13:20
          > Tylko 33% Amerykanów uważa, że ewolucja to fakt.

          Pozostaje tej 1/3 współczuć, że nie zastanawiają się, skąd nazwa Teoria
          Ewolucji
          • stoova Re: It was an inside job! 14.09.09, 12:36
            Wiesz co to jest teoria naukowa?
    • kapitan2002 Mój 11 września 11.09.09, 09:49
      marzec 2003 - inwazja na Irak, rozpoczęcie trwającej 4 lata hossy na Wall Street
    • kasia_kar Mój 11 września 11.09.09, 09:52
      Artykuł naprawdę ściskający za serce... Zgadzam się, że dla tych którzy
      bezpośrednio przeżyli atak i dla ich rodzin nic nie będzie już takie jak
      wcześniej...
    • k.lyskanowska Mój 11 września 11.09.09, 10:02
      Powodzenia:)
      • h0lek It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:08
        Pearl Harbour

        Amerykanie mają w konstytucji, że nie mogą bez ataku włączyć się do wojny.
        Trzeba to więc jakoś obejść. Pearl Harbour, WTC - ofiary, które poświęcone, do
        walki o tzw strefę wpływów. Trudno. Są bohaterami. Na każdym z ich grobów
        powinni postawić beczkę ropy.

        Pomysł wzięty żywcem od hitlera - Prowokacja Gliwicka - pamiętamy !
        • nett1980 Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:11
          >
          > Pomysł wzięty żywcem od hitlera - Prowokacja Gliwicka - pamiętamy !

          Ale na jaka skale rozwiniety, panie drogi, te amerykance to
          potrafia, fiu fiu.
        • leonleonidas Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:23
          O ataku na Pearl Harbour USA bylo poinformowane pare dni wczesniej.
          Dowodem sa wypowiedzi oficjeli australijskich.

          USA potrzebowalo pretekstu by wlaczyc sie w wojne.
          Przed Pearl Harbour opinia publiczna USA byla przeciw udzialowi USA
          w wojnie. Po ataku opinia publiczna zmienila zdanie :)

          Z WTC bylo podobnie.


          Myslec, myslec i jeszcze raz myslec.
          • kapitan.kirk Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:33
            leonleonidas napisał:

            > O ataku na Pearl Harbour USA bylo poinformowane pare dni wczesniej.
            > Dowodem sa wypowiedzi oficjeli australijskich.

            Tak z ciekawości - jakie wypowiedzi i skąd akurat Australijczycy coś o tym
            wiedzieli? Hirohito im powiedział...? :-D

            > USA potrzebowalo pretekstu by wlaczyc sie w wojne.

            Chciałbym nieśmiało zauważyć, że to Japonia wypowiedziała wojnę USA, a nie
            odwrotnie.

            > Przed Pearl Harbour opinia publiczna USA byla przeciw udzialowi USA
            > w wojnie. Po ataku opinia publiczna zmienila zdanie :)

            Przecież odparty atak japoński byłby tak samo dobrym pretekstem do wojny
            jak atak zakończony tragedią.

            > Myslec, myslec i jeszcze raz myslec.

            Bez urazy, ale pijak zachwalający innym zalety życia w trzeźwości nie jest
            najlepszym z możliwych propagatorów idei wstrzemięźliwości ;-)

            Pzdr
            • leonleonidas Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:42
              >Tak z ciekawości - jakie wypowiedzi i skąd akurat Australijczycy
              coś o tym
              wiedzieli? Hirohito im powiedział...? :-D

              blogpoliteia.files.wordpress.com/2009/05/pearl-harbour-die-kalkulierte.pdf
              Nie wiem czy rozumiesz po niemiecku ale jak poszukasz to i po
              angielsku znajdzeisz:
              "Die japanische Invasionsflotte war seit dem 1. Dezember von den
              Kurilen-Inseln Richtung
              Hawaii unterwegs. Der Angriff sollte am Morgen des 7. Dezember
              erfolgen. Auf seinem 8500
              km langen Anmarschweg in den Weiten des Pazifiks wurde der
              Verband am 4. Dezember eher zufällig von einem holländischen
              Zerstörer geortet. Von ihm
              erfuhr der australische Geheimdienst
              , dass eine große Flotte mit
              Höchstgeschwindigkeit nach
              Süden im Anmarsch sei. 24 Stunden später war klar, dass der Stoß auf
              Pearl Harbor zielte. "

              PS Jeszcze jedna podobna uwaga to bede ignorowal Twoje posty.

              • kapitan.kirk Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 11:09
                Języka Getego niestety nie opanowałem - czy jest to gdzieś po tzw. ludzku
                napisane? Bo nawet nie bardzo wiem czego szukać...

                leonleonidas napisał:

                > PS Jeszcze jedna podobna uwaga to bede ignorowal Twoje posty.

                Cóż, jakoś będę zmuszony nauczyć się z tym żyć ;-)
                Pzdr
        • kapitan.kirk Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:24
          h0lek napisał:

          > Amerykanie mają w konstytucji, że nie mogą bez ataku włączyć się do wojny.

          Nic podobnego. Wojnę wypowiada Kongres, w sytuacji kiedy tylko uzna to za
          stosowne (najczęściej - ale niekoniecznie - na prośbę prezydenta). Zaś prezydent
          może właściwie wysłać wojska gdzie chce, jeśli tylko uzna że istnieje taka
          konieczność i faktycznie nikt go z tego nie rozlicza (choć formalnie Kongres
          może te wojska odwołać, ale nigdy się tak jeszcze nie stało).

          > Trzeba to więc jakoś obejść. Pearl Harbour,

          Akurat w 1941 to Japonia pierwsza wypowiedziała USA wojnę, więc Twoja teza jest
          raczej do chrzanu, bo nikt do niczego nie potrzebował jakichś "pretekstów".
          Btw., o co tu właściwie chodzi - czy Roosevelt doprawdy musiał kazać zatopić
          sobie całą flotę, żeby mieć powód do wojny? Przecież powodem do wojny byłby
          każdy w ogóle atak japoński, wcale niekoniecznie zakończony taką tragedią...

          > WTC - ofiary, które poświęcone, do
          > walki o tzw strefę wpływów.

          Tu też Twoje tezy trafiają raczej w płot, bo wszak po WTC Ameryka nikomu wojny
          nie wypowiedziała. Skądinąd nadal nie pojmuję tez spiskolubów, w myśl których
          akurat do tych dwóch wojen USA potrzebowały jakichś bizantyjskich autoprowokacji
          i intryg dla pretekstu - a do innych jakoś nie i wystarczało po prostu, że
          władze gdzieś posłały wojsko :-O

          Pzdr
          • h0lek Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:46
            Ok - nie chce mi się szperać. Powiedzmy, że jeśli chodzi o konstytucję przyznam
            Ci rację.

            Pearl Harbour - radzę sprawdzić jak "cała zatopiona flota" wyglądała według
            stanu faktycznego. Dlaczego w porcie stacjonowały tylko stare okręty, a reszta
            tego dnia była na ćwiczeniach? Gdzie były myśliwce chroniące niebo USA w 9/11.
            Dlaczego Bush dalej czytał bajkę :) ?

            > Tu też Twoje tezy trafiają raczej w płot, bo wszak po WTC Ameryka nikomu wojny
            > nie wypowiedziała. Skądinąd nadal nie pojmuję tez spiskolubów, w myśl których
            > akurat do tych dwóch wojen USA potrzebowały jakichś bizantyjskich autoprowokacj
            > i
            > i intryg dla pretekstu - a do innych jakoś nie i wystarczało po prostu, że
            > władze gdzieś posłały wojsko :-O

            Ładnie piszesz, elokwentnie. Na pewno jesteś wykształconym człowiekiem. Nie
            rozumiem tylko tego, dlaczego piszesz takie bzdury. Masz jakiś interes w tym.
            Płaci Ci ktoś za to? Może jeszcze mi wmówisz, że do Afganistanu i Iraku
            Amerykanie polecieli z misją pokojową? Może to był Wietnam drugi? Może USA nie
            widziało potrzeby pchania się w WWII, tylko Pearl Harbour ich przekonało? Gdzie
            dowody winy? Ja tylko zadaję pytania. Ty wszystko wiesz. Jesteś wszystkiego
            pewny? Ja widzę luki, ogromne luki w wyjaśnieniach władz. Widzę wyjaśnienia,
            które podpadają przy każdym głupim spojrzeniu na tą sprawę. Patrzę głębiej.
            Dalej mnie to nie przekonuję. Widzę kryzys paliwowy w USA i widzę wojnę w
            krajach gdzie tej ropy jest pod dostatkiem? Przypadek ? Pytam ty wiesz. To byli
            zamachowcy. Znasz ich nazwiska. To byli oni. Widziałeś ich w oknach samolotu. Ci
            co przywalili w pentagon zniknęli. Szkoda ich. Gdzie są? Wytłumacz. Nie
            wypowiadaj się górnolotnym językiem, przypominasz polityka. Mów prosto. Mów o
            faktach. Odpowiadaj na pytania. Teorie spiskowe są głupie? Goebels to samo
            mówił. Drukowany napis ogromną czcionką w dużej gazecie jest prawdziwy. Zawsze?
            Efekt cieplarniany? Też jest? Czy komuś zależy by Afryka nie miała prądu? Ja
            tylko pytam. Nie wiem. Nikt mi nie potrafi wyjaśnić. Wmawiają tylko jak było i
            jak mam to widzieć. No ku... za cholerę tak nie mogło być podpowiada mi mój
            umysł. To wbrew logice.

            PS. w jakieś 4 tyg po zamachach w Londynie spakowałem plecak, pojechałem do
            Manchesteru, o 20:30 zeskanowałem bilet na bramce i wszedłem na mecz ligi
            mistrzów, gdzie w tym czasie znajdowało się 50 tyś ludzi wraz z transmisją na
            żywo do większości cywilizowanych krajów świata. Nikt mnie po drodze nie
            dotknął. Terroryści nie lubią piłki nożnej? A może lubią i dlatego ją oszczędzili.

            Prawda jest taka, że terrorystów nie ma.
            • jaaceek Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 10:55
              h0lek napisał:

              > PS. w jakieś 4 tyg po zamachach w Londynie spakowałem plecak, pojechałem do
              > Manchesteru, o 20:30 zeskanowałem bilet na bramce i wszedłem na mecz ligi
              > mistrzów, gdzie w tym czasie znajdowało się 50 tyś ludzi wraz z transmisją na
              > żywo do większości cywilizowanych krajów świata. Nikt mnie po drodze nie
              > dotknął. Terroryści nie lubią piłki nożnej? A może lubią i dlatego ją oszczędzi
              > li.
              >
              > Prawda jest taka, że terrorystów nie ma.

              Tak sobie czytam i spiskowych i tych niespiskowych, ale końcówka twojego wywodu rozłożyła mnie na łopatki. Wiesz, ja 4 miesiące temu wędrowałem sam po górach, idealna sytuacja, żeby kosmici mogli mnie porwać. Ale nie zrobili tego. Może nie lubią facetów w moim wieku? A może lecą tylko na kobiety?

              Prawda jest taka, że kosmitów nie ma.

              Dałeś czadu, oby tak dalej, humor zawsze jest w cenie.
              • h0lek Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 11:09
                Uwielbiam takie osoby. Zastanów się o co Ci chodzi?

                Wyśmiewanie, sprowadzanie dyskusji do żartów. A co? spotkałeś w swoim życiu
                jakiegoś terrorystę? To są twoi znajomi, którzy planują atak na Pałac Kultury i
                Nauki? Masz coś do powiedzenia to weź to k.. powiedz, jak nie milcz.
                • nett1980 Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 11:14
                  PS. w jakieś 4 tyg po zamachach w Londynie spakowałem plecak,
                  pojechałem do
                  Manchesteru


                  A tamte zamachy to kto zrobil?
                • jaaceek Re: It was an inside Job ! ! ! 11.09.09, 11:21
                  O, przepraszam cię, ale to nie ja zacząłem żartować. Nie biorę jakoś udziału w
                  tej dyskusji. Ale twój, nie boję się użyć tego słowa, idiotyczny dowód był
                  wystarczającym powodem do reakcji. Dyskusja polega również na tym, żeby starać
                  się eliminować bzdury wygłaszane w jej trakcie.
    • molejnik Mój 11 września 11.09.09, 10:09
      niesamowity tekst, łza się kręci...
      • makova_panenka Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:44
        Niesamowity, ale zmyślony.
        • nett1980 Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:55
          Podal ci gdzie mieszka, w jakich pubach i jadlodajniach bywa.
          Wystarczy pojechac i sprawdzic, baa pogadac. Wiadomo, ze przeszlo to
          jeszcze przez filtr dziennikarza.
    • damiann_38 Gdyby był choć jeden dowód że to Bush 11.09.09, 10:14
      to on i jego administracja dawno byliby w Guantanamo albo
      skończyliby na krześle elektrycznym. Gdzie tu logika: cała Ameryka
      wie, że sprawcą jest Bush, a sam Bush żyje sobie w spokoju i dostatku
      • nett1980 Re: Gdyby był choć jeden dowód że to Bush 11.09.09, 10:18
        > Gdzie tu logika: cała Ameryka
        > wie, że sprawcą jest Bush, a sam Bush żyje sobie w spokoju i
        dostatku

        Jednakowoż to spisek panie albo go tak dobrze zydy bronia :)
      • micra oto pytania... 11.09.09, 10:31
        patriotsquestion911.com/pilots.html - tu zobacz co na temat wypadku mówią
        piloci z wylatanymi kilkudziesięcioma tysiącami godzin, także piloci wojskowi

        Tu również jest Polak - Sławomir Kozak, od którego pracy i umysłu zależy Twoje i
        wielu latających samolotami ludzi życie. Sławomir Kozak pracuje w kontroli ruchu
        powietrznego. On, jak i wielu kontrolerów pisze, że sytuacja, która miała
        miejsce 11 września to bzdury. On napisał książkę, którą Ty i wiele innych osób
        może kupić i zweryfikować "dowody", które są już w posiadaniu ludzi.
        • kapitan.kirk Re: oto pytania... 11.09.09, 10:55
          Przeczytałem sobie wyrywkowo kilka tych tekstów i niestety wszystkie są
          generalnie o tym samym - albo nie na temat, albo operujące miażdżącymi dowodami
          w rodzaju "nie wierzę, że..." etc., "bo wydaje mi się, że..." etc. I bynajmniej
          nie wypowiadają się fachowcy o tym, na czym się znają, ale np. oficer prasowy z
          Pentagonu, która twierdzi autorytatywnie, że nie wyglądało to jak zniszczenia po
          samolocie ale po ataku rakietowym (zapewne codziennie ogląda jedno i drugie...)
          czy pilot, który twierdzi że ktoś słabo wyszkolony nie jest w stanie trafić
          samolotem w wieżowiec (ale nie mówi właściwie dlaczego, pozostawiając nas w
          przekonaniu, że najwyraźniej cały świat uległ zbiorowej halucynacji...). Zaś
          "koronnym dowodem" jest powoływanie się nawzajem na siebie :-D

          Pzdr
          • micra oczywiście... 11.09.09, 11:46
            Oczywiście, tylko w dziale piloci - wypowiadają się piloci wojskowi, cywilni,
            którzy mają wylatanie kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy godzin(!) i mówią,
            że to co zrobili Ci wspaniali amatorzy to majstersztyk, a oni sami nie byliby w
            stanie tego powtórzyć.

            Nie mówią tego amatorzy, ale ludzie, którzy na codzień latają.

            Sławomir Kozak też nie jest amatorem, on dodatkowo szkoli kontrolerów - jeżeli
            uważasz, że pisze brednie to lepiej nie zaczynaj ani nie kończ podróży w Polsce,
            tylko dojedź samochodem np. do Berlina, bo on tam przestrzeni powietrznej już
            nie kontroluje...
            • speedy13 Re: oczywiście... 14.09.09, 09:45
              Hej

              micra napisał:

              > Oczywiście, tylko w dziale piloci - wypowiadają się piloci
              wojskowi, cywilni,
              > którzy mają wylatanie kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy godzin
              (!) i mówią,
              > że to co zrobili Ci wspaniali amatorzy to majstersztyk, a oni sami
              nie byliby w
              > stanie tego powtórzyć.

              Ja zaś kompletnie tych wypowiedzi nie rozumiem. Jak to nie byliby w
              stanie powtórzyć? Zauważ jak wygląda rutynowy manewr lądowania
              samolotu pasażerskiego, wykonywany tysiące razy dziennie. Samolot
              musi być wprowadzony dokładnie w oś pasa o szerokości 60 m, przy
              jednoczesnej bardzo ścisłej kontroli prędkości poziomej, prędkości
              opadania i kąta natarcia (nie można lecieć za wolno bo się spadnie;
              ale i nie za szybko bo może pasa nie starczyć; nie można opadać za
              wolno bo jak wyżej; ale i nie za szybko, bo uderzenie w ziemię
              bedzie za mocne; żeby przy tej małej prędkości zachować dostateczną
              siłę nośną, trzeba mieć odpowiednio duży kąt natarcia; ale jak
              będzie za duży, to się przeciągnie i spadnie itd. itd.). Dlatego
              lądowanie jest generalnie dosyć trudnym manewrem.
              A samobójcze wlecenie w taki wieżowiec - też o szerokości 60 m, tak
              się składa - wydaje się raczej o wiele łatwiejsze. Wystarczy
              pilnować tylko kierunku, a i to niezbyt dokładnie; prędkość pozioma
              i prędkość opadania, i te wszystkie kąty, to wszystko jest bez
              znaczenia, bo czy się uderzy w cel trochę wyżej czy niżej, trochę
              szybciej czy wolniej, czy dokładnie w środek czy trochę z boku, to w
              tym przypadku praktycznie żadna różnica.
          • no4nwo Re: oto pytania... 11.09.09, 13:28
            kapitan.kirk napisał:

            > Przeczytałem sobie wyrywkowo kilka tych tekstów i niestety
            wszystkie są
            > generalnie o tym samym - albo nie na temat, albo operujące
            miażdżącymi dowodami
            > w rodzaju "nie wierzę, że..." etc., "bo wydaje mi się, że..." etc.
            I bynajmniej
            > nie wypowiadają się fachowcy o tym, na czym się znają, ale np.
            oficer prasowy z
            > Pentagonu, która twierdzi autorytatywnie, że nie wyglądało to jak
            zniszczenia p
            > o
            > samolocie ale po ataku rakietowym (zapewne codziennie ogląda jedno
            i drugie...)
            > czy pilot, który twierdzi że ktoś słabo wyszkolony nie jest w
            stanie trafić
            > samolotem w wieżowiec (ale nie mówi właściwie dlaczego,
            pozostawiając nas w
            > przekonaniu, że najwyraźniej cały świat uległ zbiorowej
            halucynacji...). Zaś
            > "koronnym dowodem" jest powoływanie się nawzajem na siebie :-D
            >
            > Pzdr
            >


            Tobie już nikt i nic nie pomoże.
    • resurrector Francesco Cossiga oskarżył o ten zamach Mossad 11.09.09, 10:18
      W wywiadzie dla Corriere della Sera powiedział że uważa, że to sprawka Mossadu i CIA. wywiad przeszedł w tzw. "oficjalnych" dużych mediach USA praktycznie bez echa, cóż..łatwo robić z szarych zjadaczy chleba oszołomów i zwolenników spisków, trudniej uderzać w autorytet byłego prezydenta Włoch...lepiej więc było przemilczeć.

      www.rumormillnews.com/cgi-bin/archive.cgi?read=114778
    • michal_fron Mój 11 września 11.09.09, 10:19
      Niestety, bohater jest postacią całkowicie fikcyjną.
      • makova_panenka Re: Mój 11 września 11.09.09, 10:43
        Zgadza się. Net nic o nim nie wie.
        • michal_fron Re: Mój 11 września 11.09.09, 12:36
          Zbyt patetyczne żeby było prawdziwe.
        • tutuna Re: Mój 11 września 11.09.09, 13:59
          Źle szukasz.

          www.naplesnews.com/news/2007/oct/20/real_estate_transactions_oct_21_2007/
          sprzedaż domu na Florydzie
    • affera123 Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 10:30
      Jakoś trudno mi wyrazić współczucie dla tego narodu, ewentualnie żal
      by mi było, gdyby ktoś mi znajomy ucierpiał w tym zamachu, ale tak?
      Za każdym razem, jak mi się przypomina 11 września, wracają inne
      obrazy - interwencja amerykańska w Wietnamie, Korei, zrzucenie bomby
      atomowej na Hiroshimę i Nagasaki, wkroczenie do Iraku pod pretekstem
      obalenia dyktatora, który jakoby chował po kątach broń masowego
      rażenia, której do tej pory nie znaleziono, wszczynanie interwencji
      i wojen w celu osiągnięcia materialnych korzyści (ropa i inne złoża)
      kosztem cierpienia Bogu ducha winnych obywateli, którzy nic nie
      znaczą, jeśli nie są obywatelami USA, wyższość i buta, ich stosunek
      do Polaków, którzy są traktowani jak naród 10-tej kategorii, który
      nie zasługuje na ruch bezwizowy, bo nawet dla Obamy (potomka
      czarnych niewolników) jest hołotą, choć amerykańskie cwaniaczki z
      Kongresu nigdy nie powiedzą tego wprost. Przypomina mi się
      eksterminacja Indian i handel niewolnikami, oraz cały ten bezmózgi
      plastik będący symbolem mentalności tego narodu. I jakoś nie chce mi
      się płakać nad ich losem.
      • kapitan.kirk Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 10:41
        Aczkolwiek rozumiem ogólną tezę, to chciałbym sprostować, że w Korei wojska
        amerykańskie (i nie tylko) walczyły za podstawie decyzji ONZ, w odpowiedzi na
        atak Korei Północnej na Południową, a nie odwrotnie. Bomby na Hiroszimę i
        Nagasaki tez nie spadły ot tak sobie dla czyjegoś kaprysu, ale w ósmym roku
        wojny wszczętej przez Japończyków, którzy do tamtej pory zdążyli zabić lub
        zamordować ponad 25 milionów ludzi (to nie jest żadna pomyłka ani erystyczna
        przesada) i nie mieli najmniejszego zamiaru tego zaprzestać.

        Pzdr
        • affera123 Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 10:47
          Oczywiście nie neguję, ale USA nie raz i nie dwa zasłaniały się ONZ
          i troską o stłumienie niepokojów i koniecznością zahamowania wrogich
          działań, zapominając o tym, że oprócz wroga istnieje także grupa
          zwana ludnością cywilną, a amerykańscy chłopcy "kosili" jak leci i
          bez zastanowienia, niechęć, a w niektórych przypadkach nienawiść do
          USA nie bierze się tylko i wyłącznie z antyamerykańskiej propagandy.
          Irytujące jest ciągłe wypominanie Niemcom wujka Adolfa przez naród,
          który oparł swoją gospodarkę na podobnej działalności tylko pod
          szyldem niewolnictwa, a obecnie - wolnego rynku i żarłocznego
          kapitalizmu oraz pracy nielegalnych emigrantów, których w WTC też
          zginęła cała masa, tylko kogo obchodzą emigranci? Ludzie bez praw i
          w zasadzie nieistniejący...
          • stoova Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 10:49
            Zaraz zaraz. Dobrze widzę? Ty porównujesz nazizm z wolnym rynkiem, kapitalizmem
            i pracą nielegalnych imigrantów?
            • poszliwpisdu Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 12:24
              Zle widzisz. Porownal nazizm do niewolnictwa i dyskryminacji rasowej.
              • bmc3i Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 13:22
                poszliwpisdu napisała:

                > Zle widzisz. Porownal nazizm do niewolnictwa i dyskryminacji rasowej.


                A na czym polega "dyskryminacja rasowa w USA"? A co powiesz o europejskiej rmie
                niewolnictwa, czyli przywiazaniu pańszczyznianym?
                • poszliwpisdu Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 15:19
                  To przed prezydentura Kennedyego czarni i biali mieli te same prawa w USA?
                  Czego was dzis ucza w tych gimnazjach?

                  I co niby mam powiedziec o panszczyznie? I jaki to ma zwiazek z WTC?
                  • bmc3i Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 15:44
                    poszliwpisdu napisała:

                    > To przed prezydentura Kennedyego czarni i biali mieli te same prawa w USA?
                    > Czego was dzis ucza w tych gimnazjach?
                    >

                    Nie wiem czego Was ucza dzis w gimnazjach, ale jelsi dzis w USA panuje
                    dyskryminacja rasowa, to raczej białych, a nie czarnych


                    > I co niby mam powiedziec o panszczyznie? I jaki to ma zwiazek z WTC?


                    A jaki ma zwiazek z WTC niewolnictwo w USA w XIX wieku?
                    • poszliwpisdu Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 16:35
                      bmc3i napisała:

                      > poszliwpisdu napisał:
                      >
                      > > To przed prezydentura Kennedyego czarni i biali mieli te same prawa w USA
                      > ?
                      > > Czego was dzis ucza w tych gimnazjach?
                      > >
                      >
                      > Nie wiem czego Was ucza dzis w gimnazjach, ale jelsi dzis w USA panuje
                      > dyskryminacja rasowa, to raczej białych, a nie czarnych

                      Nas?
                      Naucz sie czytac ze zrozumieniem i zapamietuj posty na ktore odpowiadasz, bo z
                      jednym i z drugim masz problem.

                      >
                      >
                      > > I co niby mam powiedziec o panszczyznie? I jaki to ma zwiazek z WTC?
                      >
                      >
                      > A jaki ma zwiazek z WTC niewolnictwo w USA w XIX wieku?

                      Przeczytaj dokladnie post na ktory odpisalem.
                      • bmc3i Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 16:58
                        poszliwpisdu napisała:

                        > bmc3i napisała:
                        >
                        > > poszliwpisdu napisał:
                        > >
                        > > > To przed prezydentura Kennedyego czarni i biali mieli te same prawa
                        > w USA
                        > > ?
                        > > > Czego was dzis ucza w tych gimnazjach?
                        > > >
                        > >
                        > > Nie wiem czego Was ucza dzis w gimnazjach, ale jelsi dzis w USA panuje
                        > > dyskryminacja rasowa, to raczej białych, a nie czarnych
                        >
                        > Nas?
                        > Naucz sie czytac ze zrozumieniem i zapamietuj posty na ktore odpowiadasz, bo z
                        > jednym i z drugim masz problem.


                        Najwyrazniej Ty masz problem z rozumieniem nawet tego co sam napisales.


                        >
                        > >
                        > >
                        > > > I co niby mam powiedziec o panszczyznie? I jaki to ma zwiazek z WTC
                        > ?
                        > >
                        > >
                        > > A jaki ma zwiazek z WTC niewolnictwo w USA w XIX wieku?
                        >
                        > Przeczytaj dokladnie post na ktory odpisalem.

                        Sam zrozum to co napisales.

                        • poszliwpisdu Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 17:23
                          bmc3i napisała:

                          >
                          > Najwyrazniej Ty masz problem z rozumieniem nawet tego co sam napisales.

                          Nie, ale czasem mam problem ze zrozumieniem idiotow na forum (np. takich "bmc3i").
                          Specjalnie sie tym nie przejmuje, bo to im zalezy zeby mnie do czegos przekonac.


                          > Sam zrozum to co napisales.
                          >

                          Wstyd zebys nawet nie umial wykonac prostego zadania jakim jest przeczytanie
                          krotkiego postu.
                          • bmc3i Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 17:42
                            poszliwpisdu napisała:

                            > bmc3i napisała:
                            >
                            > >
                            > > Najwyrazniej Ty masz problem z rozumieniem nawet tego co sam napisales.
                            >
                            > Nie, ale czasem mam problem ze zrozumieniem idiotow na forum (np. takich "bmc3i
                            > ").
                            > Specjalnie sie tym nie przejmuje, bo to im zalezy zeby mnie do czegos przekonac
                            > .


                            No patrz, napisz jeszcze cos ciekawego o niewolnictwie w USA w kontekscie
                            sept.11, i o dyskryminacji rasowej nad potomakiem...

                            >
                            >
                            > > Sam zrozum to co napisales.
                            > >
                            >
                            > Wstyd zebys nawet nie umial wykonac prostego zadania jakim jest przeczytanie
                            > krotkiego postu.
                            • poszliwpisdu Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 18:02
                              bmc3i napisała:

                              > poszliwpisdu napisał:
                              >
                              > > bmc3i napisała:
                              > >
                              > > >
                              > > > Najwyrazniej Ty masz problem z rozumieniem nawet tego co sam napisa
                              > les.
                              > >
                              > > Nie, ale czasem mam problem ze zrozumieniem idiotow na forum (np. takich
                              > "bmc3i
                              > > ").
                              > > Specjalnie sie tym nie przejmuje, bo to im zalezy zeby mnie do czegos prz
                              > ekonac
                              > > .
                              >
                              >
                              > No patrz, napisz jeszcze cos ciekawego o niewolnictwie w USA w kontekscie
                              > sept.11, i o dyskryminacji rasowej nad potomakiem...

                              www.google.com
                              Duzo ciekawych informacji - polecam. Czasem pisane przystepnym jezykiem. Obsluga
                              nawet dla kogos takiego jak ty nie powinna stanowic problemu.
                              Powodzenia.
          • bmc3i Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 12:56
            affera123 napisała:

            > zginęła cała masa, tylko kogo obchodzą emigranci? Ludzie bez praw i
            > w zasadzie nieistniejący...


            A kórz Ci cos takiego powiedzial? Proponuje Ci wyjazd do USA i obicie jakiemus
            nielegalnemu imigrantowi z Meksyku buzi - zobaczysz jak bardzo nie ma praw...

      • zdzisiek_2 Re: Pycha "państwa nad państwami" ukarana 11.09.09, 11:23
        affera123 napisała:

        > Jakoś trudno mi wyrazić współczucie dla tego narodu, ewentualnie żal
        > by mi było, gdyby ktoś mi znajomy ucierpiał w tym zamachu, ale tak?
        > Za każdym razem, jak mi się przypomina 11 września, wracają inne
        > obrazy - interwencja amerykańska w Wietnamie, Korei, zrzucenie

        Interwencja w Korei była międzynarodowa pod auspicjami ONZ. Była obroną przed
        atakiem Korei półn.
        W Wietnamie było podobnie pod tym względem że też bronili ich przed atakiem
        komunistów.

        > bomby
        > atomowej na Hiroshimę i Nagasaki, wkroczenie do Iraku pod

        No sorry ale Japończycy sami ich zaatakowali. Popełniali straszliwe zbrodnie w
        Chinach i na Filipinach. A zrzucenie bomb atomowych było i tak bardziej
        humanitarne niż konwencjonalna walka. Zapoznaj się z tym co działo się na Okinawie.
        Pierwsza wojna z Irakiem też była pod akcją międzynarodową w celu ratowania
        napadniętego Kuwejtu. Druga wojna z Irakiem była już inicjatywą głównie USA bo
        Saddam nie wpuszczał ONZ-etowskich kontroli i łamał rezolucje ONZ. W tej chwili
        wygląda że zarzuty o budowę i posiadanie broni masowego rażenia i wspieranie
        Al-Kaidy były co najmniej efektem nadgorliwości i kiepskiej pracy CIA. USA
        powinno po pierwsze zniszczyć Saddama podczas pierwszej wojny a jeśli nie to
        drugą rozpocząć jasno stawiając sprawę że przyczyną jest łamanie rezolucji ONZ a
        nie broń masowego rażenia jeśli nie było na to żelaznych dowodów. Nie
        zapominajmy że Saddam to był potwór nie gorszy od Hitlera czy Stalina.

        [...]
        > Przypomina mi się
        > eksterminacja Indian i handel niewolnikami, oraz cały ten bezmózgi
        > plastik będący symbolem mentalności tego narodu. I jakoś nie chce mi
        > się płakać nad ich losem.

        Co tu do rzeczy mają Indianie ? Czy my też powinniśmy bić się teraz w piersi za
        pogańskie plemiona które swego czasu żyły sobie na ziemiach Polskich ?
        Twój antyamerykanizm jest całkiem bezrozumny.
    • crame Troche mi go zal 11.09.09, 10:43
      bo jak tu zyc z nienawiscia do miliarda, albo wiecej ludzi?

      "Nic nie poradzę, że gdy mijam Araba, widzę w nim fanatyka, potencjalnego
      zamachowca. Przestałem nawet jadać w arabskich knajpkach."

      Niby otwarty, inteligentny facet, a jednak ciasna prowincjonalna mentalnosc.
      • makova_panenka Re: Troche mi go zal 11.09.09, 10:47
        Może Żyd?
      • alicja_touron Re: Troche mi go zal 11.09.09, 11:02
        Powinno Ci być żal, ale nie dlatego, że ma "prowincjonalną
        mentalność". On nie rzuca się na mijanych na ulicy Arabów, ani nie
        podkłada bomb pod meczety. Zamiast tego wygląda przez okno i wraz z
        sąsiadami porządkuje kamienicę. Czuje się zraniony i to jest jego
        problem, a nie przypadkiem spotkanych na ulicy ludzi jakiejkolwiek
        narodowości, religii czy rasy.

        Nb bardzo poruszający tekst i rzeczywiście jakby "wymyślony"
        (odwołuję się do postów tych, którzy twierdzili, że bohater jest
        fikcyjny). Nie wiem, czy fikcyjny, czy nie, zakłądam, że raczej nie
        :-) Życzę mu odzyskania tego, co dla niego ważne. Może odnajdzie
        kiedyś choć skrawek "swojego" Manhattanu.
        • alicja_touron Re: Troche mi go zal 11.09.09, 11:10
          I jeszcze jedno: bohater artykułu istnieje - czytaj - jest w sieci.
          Wbrew temu, co twierdzi się wyżej na tym forum. Bez trudu znalazłam w
          jakimś lokalnym portalu newsowym informację o tym, że sprzedał dom na
          Florydzie, tak jak mówił w tekście.
          • labradorczyk Re: Troche mi go zal 11.09.09, 12:13
            Bez trudu znalazłam w
            > jakimś lokalnym portalu newsowym informację o tym, że sprzedał dom
            na
            > Florydzie, tak jak mówił w tekście.

            To falszywka autorstwa Mossadu, GW i Rumsfelda, to przecież jasne!!!
      • jaaceek Re: Troche mi go zal 11.09.09, 11:06
        crame napisał:

        > bo jak tu zyc z nienawiscia do miliarda, albo wiecej ludzi?
        >
        > "Nic nie poradzę, że gdy mijam Araba, widzę w nim fanatyka, potencjalnego
        > zamachowca. Przestałem nawet jadać w arabskich knajpkach."
        >
        > Niby otwarty, inteligentny facet, a jednak ciasna prowincjonalna mentalnosc.

        Czy przeżyłeś coś takiego jak on, że rościsz sobie prawo do mówienia o nim w taki sposób? Znasz go? Łatwo szufladkować siedząc na ciepłym krzesełku, prawda?
      • vincent11111 Re: Troche mi go zal 11.09.09, 12:09
        crame napisał:

        > bo jak tu zyc z nienawiscia do miliarda, albo wiecej ludzi?
        >
        > "Nic nie poradzę, że gdy mijam Araba, widzę w nim fanatyka, potencjalnego
        > zamachowca. Przestałem nawet jadać w arabskich knajpkach."
        >
        > Niby otwarty, inteligentny facet, a jednak ciasna prowincjonalna mentalnosc.

        2006: Siedzę w pociągu: naprzeciw `Arab` miętoli koraliki. Za chwilę dwóch
        następnych siada na siedzeniach obok po drugiej stronie wagonu. Może minutę
        później wsiada jeszcze jeden- z plecakiem- i siada za tamtymi dwoma I pytanie:
        który ma detonator??? Czułem się nieswojo, choć to nie mi wieżowiec na głowę
        zrzucili.

        Pewnie jak by mogli, to wysadziliby PKiN. Wtedy amerykańscy użytkownicy jakiegoś
        forum mogli by dowodzić, że to Wywiad Federacji Rosyjskiej ( bo Polska w Rosji
        leży) zrobił, żeby coś tam osiągnąć. Takie same głupoty jak tu tylko, że po
        angielsku. Tacy sami mądrusie jak tu... i takie same fakty z jutiub.
      • kylax Nie wiesz co to wojna. 11.09.09, 14:34
        Nie wypowiadaj sie na tematy, o ktorych nie masz pojecia.
    • insidejob Tylko kompletny 11.09.09, 10:49
      IDIOTA WIERZY W OFICJALNĄ WERSJĘ, czyli w pastuchów mieszkających szałasach, którzy nauczyli latać się na awionetkach, a później za pomocą plastikowych noży sterroryzowali pasażerów, załogę i perfekcyjnie wlecieli w wieże WTC. Zawodowi piloci, mówią ,że to tak samo jakby jeździć na gokartach, a później wsiąść nagle do formuy i wygrać wyścig. Zapraszam teraz do któtkiej lektury---1. W ciągu ośmiu miesięcy 2001 roku przed 11 września na terenie USA miało miejsce 67 interwencji w przypadkach zboczenia samolotów pasażerskich z kursu i za każdym razem myśliwce przechwytywały takie maszyny w ciągu kilku, kilkunastu minut. Niestety, Al-Kaida spowodowała, że na 11 września zaplanowane były ćwiczenia lotnictwa wojskowego pod nazwą "Northern Vigilance", które wyekspediowały myśliwce w odległe zakątki Ameryki Północnej, do obrony wschodniego wybrzeża USA pozostawiając 2 (słownie: dwa) F-15. Drugim, trwającym tego dnia, w jakiś sposób wywołanym przez bin Ladena ćwiczeniem było "Vigilant Guardian", polegające na umieszczeniu na ekranach radarów kontroli powietrznej wirtualnych samolotów, w celu ćwiczenia procedur postępowania w czasie porwania. Dzięki temu, gdy prawdziwe porwane samoloty znajdowały się w powietrzu, pracownicy obrony powietrznej nie potrafili ich odróżnić od tych nieistniejących, ćwiczebnych, a gdy wreszcie zorientowali się w sytuacji, było już za późno, by dwa F-15 mogły obronić drugą wieżę WTC lub Pentagon. W ten podstępny sposób Al-Kaida zapobiegła zestrzeleniu samolotów, zanim dosięgnęły celu.

      2. Terrorysta Hanni Hanjour był kiepskim pilotem nawet za sterami Cessny, tak przynajmniej twierdzi jego instruktor pilotażu. Niemniej jednak, był w stanie wykonać Boeingiem 757 bardzo ciasny nawrót, z jednoczesnym opadaniem, przy prędkości przekraczającej 800 km/h, wyrównać lot kilka metrów nad ziemią nie wywołując efektu przypowierzchniowego i trafić w ścianę Pentagonu. Doświadczeni piloci podzielili się w tej kwestii - jedni twierdzą, że samolotem pasażerskim nie da się wykonać takiego manewru, inni, że odpadłyby mu skrzydła, a jeszcze inni spekulują, że być może byłoby to możliwe, ale wymagałoby najwyższych, wręcz doskonałych umiejętności pilotażu. Odłóżmy więc sprawę manewru na bok, ponieważ istnieje podejrzenie, że piloci ci zostali przekupieni przez Al-Kaidę, by rozsiewali wstrętne plotki. Gdy Hanni Hanjour wykonał już swój genialny nawrót, udało mu się dokonać kolejnej niezwykłej rzeczy - przy pomocy samolotu o rozpiętości 38 metrów i wysokości 13,5 metra zrobił w ścianie Pentagonu otwór o średnicy tylko kilku metrów. Przypuszczalnie porywacze użyli tych zaostrzonych kart kredytowych, w ostatniej sekundzie odcinając, oraz składając skrzydła i stateczniki, aby to osiągnąć. Ale to jeszcze nie wszystko. Przyczajeni w pobliżu terroryści natychmiast wbiegli do zaatakowanego skrzydła budynku, całkowicie przypadkowo pustego, bo remontowanego, by szybko pozbierać i wynieść szczątki Boeinga, a podrzucić fragmenty innej, o wiele mniejszej maszyny. W kilka minut zdążyli zabrać wszystko, co zostało z 757 - poszycie kadłuba, fotele, bagaże, podwozie, ba, nawet sześciotonowe, wykonane ze stopu tytanu silniki wzięli pod pachy i uciekli. Zostawili tylko szczątki ofiar i kawałki niezidentyfikowanego, małego statku powietrznego. W ten sposób postawili administrację rządową przed niewdzięcznym zadaniem - musiała zupełnie na poważnie oświadczyć, że metalowy Boeing wyparował (sic!) w pożarze, ale nie wyparowały ludzkie szczątki, dzięki czemu można było zidentyfikować wszystkie, co do jednej, ofiary Hanjoura. Al-Kaidzie udało się ponadto wpłynąć na FBI, by natychmiast skonfiskowała nagrania ze wszystkich kamer znajdujących się wokół Pentagonu, bądź co bądź najlepiej strzeżonego budynku na świecie, a następnie ukryła je przed opinią publiczną, by ta snuła domysły, co uderzyło w Pentagon, zamiast zobaczyć z dziesiątków różnych ujęć wbijającego się weń Boeinga.

      3. Al-Kaida potrafiła sprawić, że dwie wieże WTC nie wytrzymały uderzeń samolotów o gabarytach i masie prawie identycznej z tymi, które projektanci przewidzieli w obliczeniach, po czym, zamiast być świadkami przechylenia się i runięcia na bok szczytowych fragmentów konstrukcji, ujrzeliśmy, jak dwa wieżowce rozpadają się jak domki z kart, spadając na ziemię z prędkością prawie równą spadaniu swobodnemu. Al-Kaida umieściła nawet wewnątrz budynku urządzenia, które spowodowały widoczne z zewnątrz eksplozje poniżej schodzącej w dół chmury pyłu, po to, by zwieść obserwatorów i zachęcić ich do kwestionowania oficjalnej wersji wydarzeń. Terroryści podali też środki halucynogenne licznym naocznym świadkom, przez co zeznawali potem, że słyszeli silne eksplozje długo przed zawaleniem się wież, a także całe serie eksplozji, gdy potężne wieżowce nagle pryskały w proch. Wiele telewizji zdawało na żywo relacje opisujące te przygotowawcze wybuchy, pokazując nawet oderwane przez nie fragmenty fasady (ludzie bin Ladena zapewne oderwali je ręcznie stojąc na drabinach lub wybili kopniakami od środka), zanim Al-Kaida zdołała zablokować takie przekazy. Terroryści posunęli się nawet do tego, że zabili i okrutnie ranili kilka osób, by upozorować, że zostały zabite i zranione przez bomby znajdujące się w budynku. Zamachowcy, używając swego wyniesionego z afgańskich baz szkoleniowych know-how, zdołali też przeprowadzić sabotaże w stacjach sejsmograficznych w okolicy Nowego Jorku, tak, by odnotowały wyraźne wstrząsy pomiędzy uderzeniami samolotów, a zawaleniem się wież. A największą zwodniczą perfidią Al-Kaida wykazała się, wybierając 11 września 2001 roku na dzień ataku - przecież tego dnia wygasła umowa na ochronę obiektów WTC, którą realizowała firma kierowana przez Marvina Busha - brata pana prezydenta George'a W. Busha.
      Terroryści z Al-Kaidy dokonali więc rzeczy niebywałej - po raz pierwszy w historii budownictwa na planecie Ziemia dwa budynki o konstrukcji stalowej runęły pod wpływem pożaru. I to jak runęły! A do tego nie były ostatnie! 11 września zawalił się jeszcze jeden stalowy wieżowiec, dla odmiany taki, w który nigdy nie uderzył żaden samolot.

      4. WTC nr 7, znany też jako Salomon Brothers Building, miał 47 pięter i stał najdalej od wież WTC z całego kompleksu - nawet w innym kwartale zabudowy. Nie był chyba jakoś specjalnie lichy, skoro mieścił bunkier dla władz Nowego Jorku na wypadek wojny lub innego kryzysu. Gdy waliły się wieże WTC 1 i WTC 2 stojące najbliżej budynki zostały bardzo poważnie uszkodzone, ale żaden nie zawalił się w całości, mimo tego, że w niektórych z nich ogień objął znaczne części kubatury. WTC 7 trafiły pojedyncze odłamki, które wybiły trochę szyb. Prawie natychmiast wybuchły pożary. "Pożary" to w tym przypadku chyba zbyt mocne słowo, ponieważ początkowo ogień objął raptem kilka pomieszczeń, które bez problemu powinny być ugaszone przez system tryskaczy, w które wyposażony był budynek. Niestety, Al-Kaida wyłączyła tryskacze. Mimo wysiłków strażaków gaszących płomienie wężami, ogień pojawiał się wciąż w nowych miejscach, a budynek płonął przez 8 godzin, choć tylko w odizolowanych od siebie rejonach na kilku, położonych wysoko kondygnacjach. Wprawdzie strażacy wspominali coś o cywilach biegających, nie wiedzieć czemu, w górę i w dół po klatkach schodowych, ale pewnie mieli przywidzenia dlatego, że byli zatruci toksycznym dymem. Tuż przed godziną siedemnastą stacja telewizyjna BBC podała informację o zawaleniu się WTC 7. Stojąca na tle okna nowojorska korespondentka Jane Stanley dywagowała na temat zniszczeń wywołanych odłamkami wież, które to spowodowały, a za nią widać było nienaruszony budynek, który według podawanej informacji miał już nie istnieć. Najwidoczniej Al-Kaida uprzedziła nie tylko BBC, że po raz trzeci tego dnia nastąpi fenomen technologiczny polegający na zawaleniu się budynku o konstrukcji stalowej pod wpływem ognia, bowiem w tym samym czasie policjanci przeganiali reporterów spod WTC 7, krzycząc "they gonna pull it", co w slangu oznacza "wyburzą". O 17:20 Salomon Bro
      • stoova Re: Tylko kompletny 11.09.09, 11:52
        ad 1:
        Do wszystkich tych 67 interwencji doszło poza granicami lądowymi USA. Doszło do
        nich w Air Defence Identification Zones i jedynie ułamek z nich był
        przechwyceniami (intercepts, a nie scrambles). W dekadzie poprzedzającej 9/11
        było tylko jedno przechwycenie w granicach lądowych - w październiku 1999 roku
        www.ntsb.gov/publictn/2000/AAB0001.htm
        Teza, że do przechwyceń dochodzi zazwyczaj w przeciągu kilu-kilkunastu minut
        wzięta jest z... www.xavius.com/080198.htm czyli instrukcji do gry
        komputerowej(sic!). W żadnym dokumencie FAA i FAS nie podawano takiego czasu.
        Wypowiedzi rzecznika FAA mówiące o 1 minucie czasu reakcji i skontaktowania się
        z NORAD miały miejsce po 9/11.
        Jedyne przechwycenie nie-offshore, o którym pisałem wyżej trwało... 76 minut.

        ad 2:
        www.youtube.com/watch?v=Z8B-AvIt6V4
        ad 3:
        www.youtube.com/watch?v=2hBDXB6cifo
        ad 4:
        www.youtube.com/watch?v=zZrlNw-31R8
        www.youtube.com/watch?v=_MRSr1MnFuk
        Jeśli rzeczywiście 9/11 było spiskiem, to dlaczego używa się kłamstw, żeby tę
        tezę przepchnąć?
      • jaaceek Re: Tylko kompletny 11.09.09, 12:10
        ad.1) A może pomyliła ci się przyczyna ze skutkiem? Skoro jesteś taki myślący to
        czy nie pomyślałeś, że zamachy zostały zaplanowane na 11 września, bo alkajda
        wiedziała, że odbędą się ćwiczenia, manewry i co tam jeszcze wypisałeś?
        Kilka jest takich kwiatków u ciebie.
        Dalej niekoniecznie do ciebie.
        Zawsze zastanawiają mnie ludzie, którzy uważają się za myślących, a ich myślenie
        sprowadza się do notorycznego negowania "oficjalnych" wersji i "betonowym"
        trwaniu przy swoim. "ja" myślę i w związku z tym "ja" wiem najlepiej. Zadziwia
        mnie to.
      • speedy13 Re: Tylko kompletny 14.09.09, 10:25
        Hej

        Ośmielę się trochę z tomą pokłócić. Bo jednak w swoim poście
        umieściłaś bardzo dużo kłamstw:

        insidejob napisała:

        > IDIOTA WIERZY W OFICJALNĄ WERSJĘ, czyli w pastuchów mieszkających
        szałasach, k
        > tórzy nauczyli latać się na awionetkach,

        KŁAMSTWO. Zamachowcy nie byli niepiśmiennymi pastuchami, dłuższy
        czas mieszkali w krajach zachodnich. Ukończyli lub przynajmniej
        uczesniczyli w kursach pilotowania samolotów pasażerskich, takich
        jak te, które porwali.

        Zawodowi
        > piloci, mówią ,że to tak samo jakby jeździć na gokartach, a
        później wsiąść nagl
        > e do formuy i wygrać wyścig.

        Nie wiem co za zawodowcy tak mówią, moim zdaniem staranowanie
        wielkiego budynku jest o wiele łatwiejsze, niż rutynowy manewr
        lądowania.

        > 2. Terrorysta Hanni Hanjour był kiepskim pilotem nawet za sterami
        Cessny, tak p
        > rzynajmniej twierdzi jego instruktor pilotażu. Niemniej jednak,
        był w stanie wy
        > konać Boeingiem 757 bardzo ciasny nawrót, z jednoczesnym
        opadaniem, przy prędko
        > ści przekraczającej 800 km/h, wyrównać lot kilka metrów nad ziemią
        nie wywołują
        > c efektu przypowierzchniowego i trafić w ścianę Pentagonu.

        NIEPRAWDA. Nie wykonał żadnego "ciasnego nawrotu". Dosyć długo
        leciał na automatycznej procedurze podejścia do lotniska (na
        autopilocie), stopniowo obniżając wysokość. Dopiero ok. 10 km przed
        celem przejął stery, zaczął ów zakręt w stronę Pentagonu ze
        zniżaniem na wysokość ataku. Stopniowo szło mu to coraz gorzej (może
        też został w tym momencie ostrzelany?), gdy był naprawgę nisko
        zaczął scinać latarnie, zaczepił o przyczepę - generator
        pradotwórczy na parkingu i w końcu rozwalił się tuż przed budynkiem,
        na tyle jednak blisko że nie było to już istotne.


        nawrót, udało mu
        > się dokonać kolejnej niezwykłej rzeczy - przy pomocy samolotu o
        rozpiętości 38
        > metrów i wysokości 13,5 metra zrobił w ścianie Pentagonu otwór o
        średnicy tylko
        > kilku metrów.

        Wybacz ale tylko w filmach rysunkowych jak kojot przebija ścianę to
        zostaje w niej otwór o kształcie kojota. Kadłub samolotu ma średnicę
        około 4-5 metrów i taką też zrobił dziurę. Samolot pasażerski ma w
        ogóle dosyć delikatną konstrukcję. To że kadłub zdołał coś w ogóle
        przebić wynika z jego znacznego wydłużenia, skrzydła nie miały
        takiej możliwości i rozleciały się bez szkody dla przeszkody.


        > ego, bo remontowanego, by szybko pozbierać i wynieść szczątki
        Boeinga, a podrzu
        > cić fragmenty innej, o wiele mniejszej maszyny. W kilka minut
        zdążyli zabrać ws
        > zystko, co zostało z 757 - poszycie kadłuba, fotele, bagaże,
        podwozie, ba, nawe
        > t sześciotonowe, wykonane ze stopu tytanu silniki wzięli pod pachy
        i uciekli. Z
        > ostawili tylko szczątki ofiar i kawałki niezidentyfikowanego,
        małego statku pow
        > ietrznego.

        Brednie. W zgliszczach widać wyraźnie fragmenty dużego "pasażera",
        elementy podwozia, silniki itp.

        > sic!) w pożarze, ale nie wyparowały ludzkie szczątki, dzięki czemu
        można było z
        > identyfikować wszystkie, co do jednej, ofiary Hanjoura. A

        Ofiary zidentyfikowano wstępnie po liście pasażerów. O ile wiem nie
        znaleziono dość szczątków by zidentyfikować wszystkich po DNA.

        > a świecie, a następnie ukryła je przed opinią publiczną, by ta
        snuła domysły, c
        > o uderzyło w Pentagon, zamiast zobaczyć z dziesiątków różnych ujęć
        wbijającego
        > się weń Boeinga.

        Wątpię żeby kamery ochrony filmowały teren na bieżąco. One zazwyczaj
        wykonują zdjęcie powiedzmy co sekundę czy coś takiego. Samolot o
        długości 45 metrów lecący z prędkością 150-200 m/s nie miał dużych
        szans się uwiecznić.

        >
        > 3. Al-Kaida potrafiła sprawić, że dwie wieże WTC nie wytrzymały
        uderzeń samolot
        > ów o gabarytach i masie prawie identycznej z tymi, które
        projektanci przewidzie
        > li w obliczeniach,

        NIEPRAWDA. Wieże WTC nie zawaliły się w momencie uderzenia, ale
        kilkadziesiąt minut później, wskutek pożarów, które spowodowały, że
        zmniejszyła się wytrzymałość stalowych elementów konstrukcji.

        po czym, zamiast być świadkami przechylenia się i runięcia n
        > a bok szczytowych fragmentów konstrukcji, ujrzeliśmy, jak dwa
        wieżowce rozpadaj
        > ą się jak domki z kart,

        ??? a dlaczego miałyby zawalić się na bok? Budynki w naturalny
        sposób walą się raczej pionowo, żeby się wyboczyły, trzeba zadziałać
        jakąś ogromną siłą.

        > z co zeznawali potem, że słyszeli silne eksplozje długo przed
        zawaleniem się wi
        > eż, a także całe serie eksplozji, gdy potężne wieżowce nagle
        pryskały w proch.

        Hmmm a może nie były to eksplozje tylko pękanie stalowych słupów
        konstrukcyjnych? Dla laika huk to huk, skąd ma wiedzieć co huknęło?

    • damiann_38 Mój 11 września 11.09.09, 10:51
      Ale to nie wyjaśnia, dlaczego Obama i demokraci nic nie robią w
      kwestii ukarania Busha za tę zbrodnię. Czyżby byli wciągnięci do
      spisku, albo nie byli tak inteligentni jak forumowicze z gazeta.pl i
      nie umieli zdemaskować tego spisku? Przecież taki Obama zyskałby
      wtedy niesamowite poparcie i pogrążyłby na amen swoich przeciwników
      politycznych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka