Dodaj do ulubionych

Mój 11 września

    • insidejob C.D. 11.09.09, 10:51
      17:20 Salomon Brothers Building zawalił się. Ktoś mógłby pokusić się o śmiałe stwierdzenie, że przecież zawsze musi być ten pierwszy raz i wcale nie jest powiedziane, że budynek o konstrukcji stalowej nigdy nie może zawalić się pod wpływem małego pożaru. A właściwie, dlaczego nie trzy tego samego dnia? Nawet w tak oderwanej od praw fizyki, abstrakcyjnej dyskusji, problem polega na tym, że niekontrolowane zawalenie się budynku zawsze nosi cechy pewnej asymetrii. Dobrymi przykładami są wszelkie nieudane kontrolowane wyburzenia, kiedy budynek przewraca się w niepożądanym kierunku, nie rozpada się cały, lub zapada się tylko o kilka pięter, po czym destrukcja zostaje wyhamowana. W przypadku WTC 7 było inaczej - Al-Kaidzie udało się doprowadzić do tego, że najpierw nastąpiło wyraźne przełamanie konstrukcji w środku sylwety budynku, dokładnie takie, jakie wywołuje się przy kontrolowanym wyburzeniu, by budynek złożył się do środka, a nie rozpadł na zewnątrz. Następnie znajdująca się na szczycie budynku nadbudówka zniknęła w dachu, tak, jakby wysadzone zostały centralne kolumny, a potem czterdziestosiedmiopiętrowy gmach spłynął na ziemię poczynając od podstawy budynku, w której nie było żadnych pożarów, idealnie symetrycznie, z prędkością spadania swobodnego, dokładnie w obrębie swego rzutu, formując bardzo dogodną do wywózki kupę gruzu, na której leżały, tak jak powinny przy kontrolowanym wyburzeniu, ściany zewnętrzne. Porównując to zawalenie się z filmami przedstawiającymi kontrolowane wyburzenia można odnieść wrażenie, że było to przeprowadzone wzorcowo wyburzenie o bardzo dużej precyzji. Ale przecież dokładnie o takie wrażenie chodziło Al-Kaidzie, by zasiać wątpliwości w naszych bijących dla demokracji sercach. Wątpliwości tym większe, że przygotowania do wyburzenia tak dużego budynku według ekspertów zajmują minimum dwa tygodnie i nie było technicznej możliwości przeprowadzić ich w kilka godzin, które upłynęły od porannego ataku na wieże.
      Na koniec tego wątku oddajmy głos Larremu Silversteinowi, dzierżawcy kompleksu WTC, który na szczęście przezornie ubezpieczył te nieruchomości na sumę będącą światowym rekordem wszechczasów, a po atakach w pewnym wywiadzie rzucił wyjaśnienie jakby napisane przez bin Ladena:
      "I remember getting a call from the, er, fire department commander, telling me that they were not sure they were gonna be able to contain the fire, and I said, 'We've had such terrible loss of life, maybe the smartest thing to do is pull it.' And they made that decision to pull and we watched the building collapse."
      Silverstein tłumaczył się potem, że mówiąc "pull it" miał na myśli wycofanie strażaków, a nie wyburzenie, choć nie da się nie zauważyć, iż to troszkę dziwnie brzmi, gdy Amerykanin mówi o strażakach "it", zamiast "them", ale prawdopodobnie Al-Kaida użyła trucizny, by wywołać u nieboraka takie lingwistyczne kalectwo.

      5. Żyjemy w czasach bardzo niesprzyjających mordercom. Nawet najdrobniejszy ślad z miejsca zbrodni jest analizowany przez wyszkolonych śledczych, mających do dyspozycji wyrafinowaną technikę. Jeden włos, odcisk palca, kropla śliny, czy kawałek naskórka, mogą doprowadzić i często doprowadzają złoczyńcę przed oblicze tzw. sprawiedliwości. W przypadku WTC było jednak zupełnie inaczej. Z miejsca masowej zbrodni, będącego grobem ponad dwóch tysięcy ludzi, a jednocześnie miejscem najbardziej niesamowitego fenomenu w historii budownictwa, usunięto dowody mogące pomóc wyjaśnić ów fenomen. Cała stal, stanowiąca wcześniej konstrukcję WTC, która była kluczem do wyjaśnienia zagadki zawalenia się wież, została sprzedana za część rynkowej wartości i natychmiast wywieziona do hut, zanim mogli ją obejrzeć i zbadać eksperci. Uściślając, do chińskich hut, gdzie została niezwłocznie przetopiona. Kto mógł nakazać zniszczenie tak ważnych, fundamentalnych wręcz dla sprawy, którą miesiącami żył cały świat, dowodów? Był to Rudolph Giuliani, słynący z niezłomnej walki z przestępczością burmistrz Nowego Jorku. Czy był zupełnym ignorantem, który nie widział w życiu żadnego filmu kryminalnego? Wątpliwe - był przecież prokuratorem przez prawie dwadzieścia lat! Choć może mylę się w jego ocenie - w końcu, gdy media zaczęły drążyć sprawę zniszczenia stali, oficjalnie stwierdził, że "nie wiedział", że będą ją chcieli oglądać jacyś eksperci.
      Boję się nawet zgadywać, co zrobiła Al-Kaida, by tak doświadczonego prawnika zmusić do zniszczenia kluczowych dowodów z miejsca tak wielkiej zbrodni i w konsekwencji do robienia z siebie idioty przed całym
    • insidejob C.D.2 11.09.09, 10:52
      6. Komisja badająca aferę rozporkową Clintona dysponowała budżetem w wysokości 40 milionów $. Komisja badająca wydarzenia 11 września otrzymała 3 miliony. Nie miała dostępu do najważniejszych dowodów z WTC. Usunęła z zapisu zeznań strażaków i innych świadków zdania mówiące o eksplozjach wewnątrz wież. Nie wyjaśniła w wiarygodny sposób modelu fizycznego zawalenia się wież - w "teorii naleśnikowej" przyjęła założenie obliczeniowe, że stropy nie były w żaden sposób związane ze słupami rdzenia, co jest kompromitującą groteską. Wyjaśniła, że potężny WTC 7 cudownym sposobem idealnie symetrycznie runął na ziemię, ponieważ z jakiegoś tajemniczego powodu zawiódł raptem jeden słup na jednej kondygnacji. Nie wyjaśniła, dlaczego w Pentagonie nie było Boeinga - w końcu stopy aluminium i tytanu raczej dość rzadko "wyparowują", podczas gdy obok nietknięte leżą ludzkie tkanki. Nie wyjaśniła, dlaczego w Shanksville nie było, według słów koronera, "nawet kropli krwi", był tylko dołek o średnicy 3 metrów, a w nim trochę skrawków metalu, a kawałki rzekomo sprowadzonego na ziemię przez pilota samolotu odnaleziono też 3 mile od Shanksville - w Indian Lake, oraz 8 mil od miejsca katastrofy - w New Baltimore.
      Jak widać, macki Al-Kaidy sięgają bardzo, bardzo daleko, skoro nawet oficjalne rządowe dochodzenie w sprawie wielkiej tragedii potrafią zamienić w farsę.

      Najwyraźniej pan prezydent George W. Bush ma rację. Słusznie boimy się bin Ladena i jego Al-Kaidy, bo jej potęga jest, jak wynika z oficjalnej wersji wydarzeń, przeogromna, wręcz nadprzyrodzona! Dziwne tylko, że według sondaży już połowa Amerykanów w nią nie wierzy, przy tak niezbitych dowodach...
    • grendele Re: Mój 11 września 11.09.09, 11:05
      świetnie się czyta ten tekst. strach bierze na myśl jakie
      spustoszenie w umysłach ludzi przyniosła data 11 września. życzę
      bohaterowi powrotu.
    • tepisarek Mój 11 września 11.09.09, 11:08
      No i proszę, dwie bomby i jaka dyskusja na całym świecie! To jest wpływ USA na
      wszystko - prócz własnego samopoczucia. A mówiąc po prostu: gdyby np.
      obywatele W.Brytanii po pierwszym bombardowaniu Londynu pewni następnych
      nalotów przyjęli taką postawę, jak obywatele USA po 11.o9, to II wojna
      światowa skończyła by się w dwa tygodnie potem zwycięstwem Hitlera. Nie
      przyjęli, tak samo jak i Polacy i nie latali do psychologów,a ich pokolenie
      było psychicznie zdrowsze, niż obecne, tu i w USA - sądząc po liczbie
      psychopatów. Pozdrawiam przytomnych ludzi:pp. kapitana.kirka i nett1980.
      • big.michallo Ameryka na kolanach 11.09.09, 11:28
        Cudownie to czytać.
        Złamany kark gnoja który budował kolejne wieżowce, dla kolejnych funduszy
        hedgingowych, firm brokerskich, banków, firm konsultingowych i innych złodziei.
        Piękny przykład charakteru, żadnej myśli żadnej refleksji tylko użalanie się nad
        sobą.
    • vincent11111 Mój 11 września 11.09.09, 11:33
      W USA CIA, w UK MI5/6, w Hiszpanii Servico Specialle;) A jak będzie w Polsce,
      to oczywiście będzie to ustawka ABW/CBS albo wywiadu wojskowego albo ch...j
      wie kogo? Czyśta ludzie zdrowi na rozumie???
    • no4nwo Mój 11 września 11.09.09, 12:12
      Jeśli ktoś 8 lat po "zamachach" wciąż wierzy w oficjalny raport
      komisji 9/11, jest albo idiotą, albo tępym kołkiem. Już sam przebieg
      prac komisji i to, co robili Bush i jego Dick to farsa w biały dzień
      i plucie w twarz rodzinom ofiar.

      A ci, którzy mówią, że dobrze im tak, tym Amerykanom, i że wcale nie
      żal ofiar - dla mnie jesteście śmieciami. Może zmienilibyście
      zdanie, gdyby to wasi
      synowie/bracia/żony/siostry/matki/córki/przyjaciele wyskoczyli w
      szoku i nieprzytomni z przerażenia z 90tego piętra, spalili się
      żywcem albo zostali starci na miazgę pomiędzy walącymi się piętrami.
      Te 3000 osób to byli normalni ludzie, wychodzący co rano do pracy,
      żeby zarobić na utrzymanie rodziny, do której po pracy wracali.
      normalni ludzie, tak jak każdy z nas.
    • magtonka Mój 11 września 11.09.09, 12:13
      To niesamowite, ze ten czlowiek po tak wielkim dramacie w jego zyciu
      postanowil je zupelnie zmienic i znalazl swoje miejsce w Polsce. Co
      innego zaczelo byc wazne. Ale chyba tak to jest ze 'budzimy' sie po
      dramatycznych wydzarzeniach i na zycie patrzymy inaczej. Za 2 tyg
      pierwszy raz bede w Nowym Jorku, mimo ze nie pierwszy raz w USA i
      pojade w tamto miejsce zobaczyc pomnik po WTC. Do dzisiaj nie wierze
      ze byl to zamach Al-Kaidy. Wiem, ze nigdy nie poznamy prawdy ale
      chce wierzy ze to niemozliwe zeby rzad danego kraju zgotowal takie
      pieklo jego wlasnym mieszkancom, zeby cos 'ugrac'.
      Bohaterowi tego artykulu zycze szczescia i wszelkiej pomyslnosc,
      choc on pewnie o tym nie przeczyta, bo nie ma w domu komputera.
    • demolca Mój 11 września to kilka prostych pytań 11.09.09, 12:19
      Gdzie są czarne skrzynki samolotów z WTC? Dlaczego nie przetrwały, podczas gdy
      w ruinach znaleziono paszport porywacza-pilota Mohameda Atty?
      Dlaczego nie ma zdjęć ani video samolotu uderzającego w Pentagon lub jego
      resztek, a Boeing 757 z rozpiętością skrzydeł 124 stóp wpasował się w dziurę
      16 stóp?

      • no4nwo Re: Mój 11 września to kilka prostych pytań 11.09.09, 12:34
        A po co ci zapis video z samolotem wlatującym w pentagon? Przecież w
        raporcie komisji czarno na białym stoi napisane, że w pentagon
        uderzył boing. Tak samo jak w Shanksville. To ci nie wystarczy?
        Wszyscy wierzą a ty nie wierzysz? Wstyd... Że pasażerski boing nie
        zmieściłby się w małej dziurze w ścianie pentagonu? Mnie zawsze
        uczono, że jak się bardzo chce, to można. No i widzisz? Porywacze
        bardzo chcieli i udało im się, zmieścił się. A nawet zaraz potem
        wyparował. Potęga siły woli jest przerażająca.
    • swinia_spigelmana bararzynskim niewolnikom zal pozaru Rzymu 11.09.09, 12:47
      mnie tma nic nie peklo w psyche. wiencje umiera z glodu i nikt nie
      kiwnie palcem bo i po co?
    • 4ax zenujace uzasadnienie reemigracji 11.09.09, 13:06
      samolot rabnal w wieze i polacy wracaja przez traume :) emigracja na dluzsza
      mete to porazka, mieszkalem w usa 7 lat bedac urzednikiem fed... dzis jestem w
      kraju z mniej platna praca, zielona karte olalem ale mam bliskich, pije wodke
      ze starymi przyjaciolmi i uwazam ze emigracja nie jest warta zadnych
      pieniedzy.. koszta emocjonalne sa wieksze niz zyski materialne, ot co.... czy
      po 2 wojnie cala polska z powodu traumy powinna wyleciec na marsa ? do tych co
      tam siedza i nie chca sie przyznac przed soba do porazki.. wracajcie, nie
      warto.. fajnie sie tam pobawic wyszalec itd ale spedzic zycie na wiecznie tej
      samej gadce "hi, how r u ? good and u ?" jest zwyczajnei nudne sztuczne...
      wstawka o wiecznym zwiedzaniu galerii, jedzeniu codziennie w innej rest i ze
      tu sie mowi dzien dobry do zwyklej pielegniarki jest jak wyjety z
      amerykanskiego filmu dla nastolatkow.. pzdr!
      • tomala76 Re: zenujace uzasadnienie reemigracji 11.09.09, 13:19
        zgadzam się z Tobą. myślę że emigrant w pierwszym pokoleniu ma nieciekawie..
        Bohaterowi artykułu współczuje słabej konstrukcji psychicznej. Chłopie - co ty
        byś zrobił jakobyś przeżył PW albo dziecko Ci umarło....Ludzie mają w życiu
        prawdziwe tragedie i dramaty.... Przykro mi że żona się na Ciebie wypięła ale to
        juz najmniejszy problem...
        A do tych co się podśmiechują z tzw. spiskowej teorii. Właśnie o to chodziło
        autorom - żeby ludziom się w głowach nie mieściło że mógłby to byc "an inside
        Job"....
    • marek.lipski 11.09.2001.Pamiec ofiarom.Respekt dla rodzin ofiar 11.09.09, 13:35
      11.9.01 pozostanie nie tylko data masakry ale bedzie tak jak 1.11.39
      ostrzezeniem ze to ludzie zgotowali ludziom pieklo na ziemi.
      Ostrzegajmy przed faszyzmem,fanatyzmem religijnym dla objecía wladzy.
      Ostrzegajmy przed terrorystami.Ostrzegajmy przed ludzmi ktorzy chca
      wojen dla wlasnych dochodow.Wasze komentarze sa delikatne tak jak
      tego pana z GW.Ja osobiscie twierdze ze wojna religijna w EU juz
      trwa,tylko dla mediow i politykow jest niedostrzegalna.Dla
      spoleczenstw EU jest jasne:my walczymy o przetrwanie,o nasze dzieci,
      o nasza tradycje.Tak samo jest w USA.

      Juz znacznie wczesniej przed Irakiem i przed 11/9.
    • karim1972 Mój 11 września 11.09.09, 14:13
      "
      Firma opłaciła nam terapię, spróbowałem, ale gdy zobaczyłem
      przybitych, płaczących ludzi, odechciało mi się tam bywać. Bardzo
      dużo osób chodzi na psychoterapię do tej pory. Jedni próbują
      zapomnieć z pomocą alkoholu, niektórzy porezygnowali z pracy,
      wyjechali z miasta na prowincję albo do Meksyku, do Kostaryki; żyją
      z oszczędności, z inwestycji. Znajomy przeszedł na rentę: pozostały
      mu strachy, omamy, nie mógł przebywać między ludźmi. "

      Ciekawe, czy taka mozliwosc maja ofiary AMERYKANSKIEJ przemocy w
      Iraku, Afganistanie, Wietnamie? Ciekawe ile wzruszajacych artykulow
      mozna przeczytac o zamordowanych Arabach w Iraku? O ich dzieciach
      osieroconych, o owdowialych, pozostawionych bez srodkow do zycia
      zonach? O zrijnowany absolutnie kraju? Ameryka dostala to, na co
      zasluzyla, a tak naprawde to znacznie za malo!!!!!!!!!!!!!!!
    • rlena Mój 11 września 11.09.09, 14:23
      Uff, jednak udalo mi sie dotrwac do konca tego artykulu.
      Alez jest Pan biedny. Stracil pan prace, zone, manhatan,posiwial ALE
      PAN ZYJE!! Co z tymi rodzinami, ktore stracily swioch bliskich:
      ojcow,matki dzieciom?! Moze troche wdziecznosci, mimo wszystko za to
      co pan mial wczesniej, co mogl pan doswiadczyc, w koncu, ze pan
      przezyl.
      Nic pan nie poradzi, ze przechodzac obok osoby pochodzenia
      arabskiego nie umie pan zobaczyc w niej istoty ludzkiej? A moze ta
      osoba tez kogos wtedy stracila? Wszyscy Arabowie sa bee, bo zabrali
      panu manhatan i kozie mleko? Z calym szacunkiem," nic nie moge
      poradzic", ze trace nadzieje co do Pana czytajc ten artykul, zwykle
      ludzie ucza sie czegos wazego w takich sytuacjach...
      • harc-mistrz Re: Mój 11 września 11.09.09, 14:47
        Dla bezkrytycznych entuzjastów "spiskowych teorii" żadne rozsądne argumenty nie
        trafiają. Oni zawsze znajdą jakieś "ale" i na wyższy poziom skomplikowalności
        podnoszą swoją TEORIĘ.
        Był taki pisarz-fantasta Denikken, który zachowywał się podobnie.
        Przestańcie już Panowie pieprzyć androny na tym forum i nie na temat.
        Ziemia pod moimi nogami jest płaska, co nie jest absolutnie dowodem na
        niekulistość NASZEJ PLANETY.
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ, ROZSĄDKU!!!
        • micra latasz czasami samolotem? 11.09.09, 15:39
          bo jeżeli tak i wylatujesz lub lądujesz w Polsce, oczywiście jako pasażer, choć
          dotyczy to także pilotów, to wiedz, że jeden z instruktorów kontrolerów
          lotniczych, ale i będący czynnym kontrolerem mówi, że to brednie co poznajemy
          jako wersja oficjalna. Jest tu alternatywa - albo on jest stuknięty i Ty
          powinieneś bać się latać nad terytorium Polski, albo Ty nie potrafisz
          przeanalizować tego, co zwolennicy tzw. teorii spiskowych mówią i jesteś na nie
          głuchy.

          Niestety, oprócz tego kontrolera (Sławomir Kozak, napisał też książkę, więc
          można na spokojnie na chłodno poczytać) masa innych kontrolerów w wielu krajach
          oraz pilotów z wielotysięcznym stażem godzin w powietrzu mówi, że to co zrobili
          Ci piloci amatorzy było strasznie trudne i oni sami nie wiedzą, czy im by się
          udało.

          Tu próbka wypowiedzi profesjonalistów:
          patriotsquestion911.com/pilots.html
    • anna-888 Mój 11 września 11.09.09, 14:32

      Bardzo piekny artykul z rozmowa Pana Hancema. To tragiczne przezycie
      uwazam zawazylo do zmiany stylu zycia. To straszne co sie stalo -
      ilu niewinnych ludzi zginelo, wiec przemoc i wojna to co moze byc
      najgorsze. Tak samo niewinni ludzie gina w Afganistanie i zgineli w
      Iraku - na falszywych przeslankach - a ludzie zyja niestety
      przezywajac tragedie - szczegolnie dzieci i osoby starsze niewinne
      tego. Uwazam dialog za jedyne co moze ocalic swiat a nie wojna i
      terroryzm. Bo ci ludzie sa niestety bezwzgledni i dzialaja desperat.
      Zycze Panu duzo zdrowia - to najwazniejsze oraz przyjaciol na
      ktorych mozna liczyc - bo tego nie mozna kupic za pieniadze !!
    • kylax 9/11 to prawdziwe oblicze islamu. 11.09.09, 14:33
      Nie zmienia to jednak faktu, ze dla reszty swiata, to tylko jedno z wielu
      wydarzen. Punktem zapalnym jest rejon Wielkiego Bliskiego Wschodu, od Maroka do
      Pakistanu.
    • erroid inside job 11.09.09, 15:16
      kiedy w Polskich mediach doczekamy się prawdy na temat 9/11? od dawna
      wiadomo ze to wewnetrzna robota amerykanow - atak na wtc 1,2 (slyszelscie o 7?
      zawalil sie od tak - ponoc od odlamkow z wtc 1 i 2 xD) i pozostale wydarzenia
      ktore mialy miejsce tego dnia pozwolily isa zaatakowac irak i pozniej
      afganistan, wprowadzic patriot act (ograniczyc swobody obywatelskie i lepiej
      kontrolowac spoleczenstwo) i bog wie (albo dziadek mroz) co jeszcze
      • wujaszek_joe Re: inside job 14.09.09, 10:30
        www.racjonalista.pl/kk.php/s,5848
    • vacia Mój 11 września 11.09.09, 15:35
      człowiek obecnie nie może uciec przed cierpieniem
    • amrik kapitanie kirk 11.09.09, 15:38
      To nie na temat, ale naloty na Drezno, Hiroshime, Nagasaki i inne miasta
      byly ludobojstwem kapitanie, bez wzgledu na to kto rozpoczal wojne itp
      itd. Atak na Irak nie byl uzasadniony zadnym argumentem, jedynie klamstwami o
      broni masowego razenia. A 11.09 mogl miec zupelnie inne tlo niz to
      oficjalne o ataku alkaidy na usa.
      • bmc3i Re: kapitanie kirk 11.09.09, 15:46
        amrik napisała:

        > To nie na temat, ale naloty na Drezno, Hiroshime, Nagasaki i inne miasta
        > byly ludobojstwem kapitanie, bez wzgledu na to kto rozpoczal wojne itp

        W ten sposob, to kazdy nalot jest ludobójstwem


        > itd. Atak na Irak nie byl uzasadniony zadnym argumentem, jedynie klamstwami o
        > broni masowego razenia. A 11.09 mogl miec zupelnie inne tlo niz to
        > oficjalne o ataku alkaidy na usa.
      • lukasnaj Re: kapitanie kirk 12.09.09, 13:15
        To nie na temat, ale naloty na Drezno, Hiroshime, Nagasaki i inne miasta
        > byly ludobojstwem kapitanie, bez wzgledu na to kto rozpoczal wojne itp


        Dwie bomby atomowe uratowały życie milionom ludzi. Zaślepieni prostym anty
        amerykanizmem ludzie nie potrafią zrozumieć tej prostej matematyki.
        Zaś Niemcy? Bez żartów. Dopiero wymiar ich katastrofy wojennej, w tym przede
        wszystkim tej cywilnej!, dał nam tyle dziesięcioleci spokoju. Trzeci raz już
        prawdopodobnie nie spróbują wojny wywołać. Gdybyś była niewolnicą pracującą w
        fabryce, poniżaną i niepewną tego czy przeżyje kolejny dzień, KLASKAŁABYŚ z
        radości widząc amerykańskie bombowce tłukące w miasto i miała w doopie za
        przeproszeniem wywody pacyfistów o jakimś ludobójstwie. To po prostu
        konsekwencje postępowania. Wybierzecie na kanclerza kogoś kto chce wojny i ją
        rozpoczniecie? Dobrze, ale nie płaczcie później że was bombardujemy.
    • plus_minus_zero to przeciez Bog zrobil Jankesom kesim, wiec o co 11.09.09, 16:12
      chodzi?
    • froggie123 Mój 11 września 11.09.09, 18:14
      Zycze panu Tadeuszowi duzo spokoju
      • rusakolep Przestancie sie do ku... nad nim uzalac pajace! 12.09.09, 03:20
        Psycholog,srutututu itd.Co jeszcze,chcialoby sie zapytac.59 letni dziad ktoremu
        rozpadlo sie zycie,opuscila zona,bo udalo sie spie...c z wiezy,bo tak kazal mu
        bodaj brat..Ludzie zbastujcie troche,nie dajcie z siebie zrobic idiotow.To
        idioci staraja sie z was zrobic takimi jakimi oni sa w istocie:w Stanach kazdy
        ciul,ktory wyczuwa mozliwosc zawieszenia sie w nierobstwie-robi to.SPOLECZNA
        PLAGA SA LUDZIE UDAJACY WSZELKIEGO RODZAJU TRAUMY POURAZOWE- tak jest zbudowany
        ten idiotyczny system ze mozna nawet oskarzyc Mc Donalds o zbyt goraca kawe i
        otrzymac 2 mln odszkodowania za straty moralne.
        • rusakolep Re: Przestancie sie do ku... nad nim uzalac pajac 12.09.09, 03:29
          Oczywiscie jest to przerysowanie sytuacji w tym komunistycznym kraju dla
          nierobow{czyli w wiekszosci murzynow},ale juz staja sie nudne wynurzenia tych
          "slabych i delikatnych" tak strasznie pokrzywdzonych przez los,"ze nie moga jesc
          nawet kawioru"- tak bardzo przezywaja tamte chwile grozy,ha,ha!Z jednej strony
          wzruszaja sie ptaszkami i pomagaja starszym wyjsc z autobusu,a z drugiej to
          bezwzgledne hieny w pracy-bez wzgledu czy jet to smiec z zaplecza burgerkinga
          czy dyrektor konsorcjum z tegoz 89 pietra WTC,maszynka pozerajaca ludzkie
          odruchy dziala tam swietnie.To paradoks,ale tak jest.Jeckyll i Hyde made in USA
    • froggie123 Mój 11 września 12.09.09, 04:16
      Zycze panu Tadeuszowi duzo spokoju i pozdrawiam z Nowego Jorku.
    • veri.tas prawda.... 12.09.09, 08:14
      www.youtube.com/watch?v=2dYWP9AOGBo
    • tomala76 Widział głowy a sam.uderzył w skrajny róg. dziwne 12.09.09, 11:49
      Troche to dziwne.. Skoro leciał na niego to jak widział te głowy(jeżeli juz mógł
      je widzieć to musiałby patrzeć na niego z boku,,ale przy takiej prędkości to też
      byłoby dziwne...).. no i jak potem samolot mógł uderzyć w przeciwległy róg skoro
      on na niego patrzył..
    • jedynyjezuitaitamta Mój 11 września 12.09.09, 23:34
      Dobry tekst. Cieszę się, że go przeczytałem.
      Żona nie zdała egzaminu w chwili próby. Czyli coś tu nie gra. Narrator nie
      powiedział wszystkiego ale tylko to, co chciał powiedzieć.
    • kalatala Mój 11 września 2001, wtorek 13.09.09, 17:31
      Pracowałam wtedy dosłownie cztery przecznice dalej - krótkie przecznice. Trudno jest wyrazić słowami ten strach i przerażenie. A przecież to nie ja byłam w bezpośrednim zagrożeniu życia. Widziałam tych ludzi, co skakali. A potem uciekałam z innymi przed pyłem z powalonych budynków.
      Nikt, kto tego nie przeżył nie zrozumie, co się stało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka