Dodaj do ulubionych

Kraina rupieci

20.09.09, 08:21
Wiem, ze to glownie zasluga naszych niskich zarobkow i checi oszczedzania.
Jednak jest to tez racjonalne postepowanie - po co marnowac zasoby naturalne i
produkowac nowe towary, skoro jest wszystkiego juz w brud? Czy uzywany przez
kogos innego sweter nadaje sie juz tylko na smietnik? Sprawna uzywana lodowka
rowniez moze jeszcze popracowac.
smok
Obserwuj wątek
    • chicagobull Re: Kraina rupieci 20.09.09, 08:25
      Sweter? Wy kupujecie uzywane majty. That's nasty lol. Smierdziele. Moge sie
      zalozyc, ze polowa tych na forum co pisze jaka Polska jest wspaniala a USA ble
      nosi te uzywane majty. LOL
      • tomxp kon by sie usmial... 20.09.09, 08:29
        ha ha ha ha

        a wiesz ile w czikago uzywanych majtek sie nosi drogi bulu

        i ta liczba rosnie
    • podkanclerzy dodałbym Herculesy,którymi psychiatra nie lata... 20.09.09, 08:28
      biedna nasza Polska cała , wielka i wspaniała...
      • antyliberal22 Re: dodałbym Herculesy,którymi psychiatra nie lat 20.09.09, 09:50
        no, niestety, jesteśmy jednym, z najbiedniejszych krajów Europy, do
        tego fatalnie zarządzanym i szybko się to nie zmieni, najpierw
        musiałaby się zmienić ordynacja wyborcza i mentalność Polaków, by w
        rządzie, radach miejskich, sejmikach samorządowych itd. nie
        zasiadali złotouści poloniści, geografowie, prawnicy bez aplikacji i
        historycy z partyjnych klik, a ludzie z wiedzą na temat zarządzania
        i ekonomii.
    • bespowrotnie I dobrze robimy, bogatego nie stać by kupować byle 20.09.09, 08:40
      co, i dlatego ten kryzys pokazuje, że nasz koszyk zakupów jest właściwszy. I
      pozwala nam szybciej dogonić europe, rozwija polską małą przedsiębiorczość, a
      nie finansuje sieci sklepów, które nieraz dyktują ceny i sprzedają smelc.
      Producenci markowych, dobrych produktów na tym zyskują, gdyż tylko w ten
      sposób mogą dotrzeć do głów klientów, których dziś nie stać, ale w przyszłości
      kto wie.
      Po prostu nikt nam nie robi wody z muzgu reklamami, i tak powinno być w wielu
      dziedzinach życia!!!
      • boncza Re: I dobrze robimy, bogatego nie stać by kupować 20.09.09, 10:52
        Producenci samochodów nie powinni narzekać bo sami się o to prosili
        po wejściu Polski do UE. Przed 2004 nowe samochody kupowane w Polsce
        byłe jednymi z najtańszych w Europie ale potem zadbano o to żeby
        ceny się wyrównały w górę. Wszystko aby ratować niemiecki rynek
        nowych samochodów.
        • nie-tak Re: I dobrze robimy, bogatego nie stać by kupować 20.09.09, 11:03
          boncza napisał:

          > Producenci samochodów nie powinni narzekać bo sami się o to prosili
          > po wejściu Polski do UE. Przed 2004 nowe samochody kupowane w Polsce> byłe
          jednymi z najtańszych w Europie ale potem zadbano o to żeby> ceny się wyrównały
          w górę. Wszystko aby ratować niemiecki rynek
          > nowych samochodów.
          **************
          Nic dziwnego ze tak jest w Polsce którzy taka płaszczyzną myślą jak zacytowany
          na gorze wpis. Powiedz czy w Polsce nie ma miejsc pracy w przemyśle
          samochodowym? Powiedz Polska nie czerpie z tych miejsc pracy dochodu czy bogaci
          kasy społecznych ubezpieczeń? Ja myślisz maja być one za darmo wam dawane a nie
          sprzedawane?
          Wiesz ile kosztuje rozwój takich technologi? Zeby produkt umieć wyprodukować
          trzeba najpierw włożyć grube miliony żeby go wymyślić, udoskonalić, rozwinąć. O
          tym nie pomyślisz bo wiadomości za mało, ano gołąbki powinny spadać same do
          gęby, takie jest twoje zdanie.


          --------------------------------------------------------------
          • swoboda_t Re: I dobrze robimy, bogatego nie stać by kupować 20.09.09, 13:01
            Po pierwsze primo: polski przemysł samochodowy ma się dobrze, a
            decyzje zakupowe Polaków mają nań marginalny wpływ, bo więksość
            pojazdów i podezpołów jest na eksport.

            Po drugie primo: ceny samochodów w Polsce i całej Europie są
            absurdalne - w USA, Kanadzie czy Australii taki sam samochód
            (dotyczy to również modeli produkowanych w Europie i wysyłanych tam
            statkami) potrafi kosztować o 50% mniej (i nie mówię tu o różnicach
            wynikających z opodatkowania). Więc można sprzewadać taniej i jak
            jest potrzeba, to producenti co robią. Nie u nas, rzecz jasna...


            Po trzecie primo, ultimo: smaochody w PL są dosyć drogie własnie po
            to, żeby helmutów nie kupiły zakupy u nas - wiele modeli taniej niż
            w PL można kupić np. w UK czy Włoszech.
      • morlokh Re: I dobrze robimy, bogatego nie stać by kupować 20.09.09, 11:55
        bespowrotnie napisał:
        >Po prostu nikt nam nie robi wody z muzgu reklamami,

        No, u ciebie to tej wody wiele nie wyjdzie ;-))))
    • oservattoreromano Kraina biedy i smrodu 20.09.09, 08:56
      Polska jest krajem wielkiego rozwarstwienia społecznego. Są grupy zawodowe zrzeszone w szczelnie zamknięte korporacje (np. korporacje adwokackie), a ich przedstawiciele mają stały dopływ zleceń i mi niepotrzebne są stare samochody. Stać ich na wymianę samochodu co kwartał. On zarabiają obrzydliwie duże pieniądze, żerując jak padlinożercy na ludzkich nieszczęściach. Są też grupy zarabiające skandalicznie niskie pieniądze ( 1000 zł netto ), no i wreszcie emeryci, którzy klepią biedę szczególnie dotkliwą ( za wyjątkiem emerytów UBEKÓW)

      Czemu więc się dziwić, że ludziska kupują używane rzeczy.
      Są też i tacy, którzy handlują tymi rzeczami i mają rację, bo chodzenie do racy za 1000 zł bez perspektywy znacznej podwyżki jest najzwyklejszym poniżeniem. Na handlu tym wychodzą dużo lepiej i nie mają na karku szefa- najczęściej gnoja. Bezrobocie też napędza ten szczególny rynek.

      Przez cały okres transformacji ustrojowej politycy myślą tylko o swoich interesach, więc mamy tego cała gamę efektów- rynek szmat i starych aut, bezrobocie, dogorywających z biedy emerytów, biednych nauczycieli, lekarzy łapówkarzy, przekupne sądy, cherlawą służbę zdrowia, walące się zabytkowe budynki w centrach miast i fatalne drogi.
      Całym złem Polski są politycy - klasa bez klasy. Nie wyszczególniałbym tu poszczególnych opcji. Każda ma coś na sumieniu.
      • mariuszdd Re: Kraina biedy i smrodu 20.09.09, 10:17
        Z biednymi emerytami to nie przesadzaj ;)
        maja stały i czesto wyższy dochód niż .... średnia przedsiębiorców :)
        Były wyliczenia !
        To typowy polski absurd
        • zigzaur Re: Kraina biedy i smrodu 20.09.09, 10:26
          Jeszcze lepsze jest to, że ci, którzy zarabiali średnio 20 dolarów USA mają
          emeryturę wartą 200 dolarów USA.
        • zgw Re: Kraina biedy i smrodu 20.09.09, 10:33
          mariuszdd napisał:

          > Z biednymi emerytami to nie przesadzaj ;)
          > maja stały i czesto wyższy dochód niż .... średnia przedsiębiorców :)

          Średnia "przedsiębiorców" to lipa. Polski "przedsiębiorca" żyje pełną gębą z
          KOSZTÓW!!!
    • punter Kraina rupieci 20.09.09, 09:07
      Czy to wina Polaków, że są biedni ? Czy to przeciętny Kowalski decydował o
      tym, że likwidowano rentowne fabryki, porzucano na ugór ziemię po PGR,
      oddawano "inwestorom strategicznym" banki za 10% ich wartości księgowej w imię
      realizacji doktryny eliminowania państwa jako właściciela czegokolwiek ?
      Dzisiaj pożytki z ziemi, budynków i kapitału zgromadzonego w bankach przez
      ludzi idą do Holandii, RFN, UK via Kajmany i Cypr. Skąd więc ludzie uczciwie
      pracujący za średnią krajową 3200 brutto mają brać pieniądze ? Ta średnia i
      tak jest cudownym mirażem życia na warszawskich salonach. Wystarczy odjechać
      60 km w dowolnym kierunku od Pałacu Kultury i 3200 brutto ludzie wezmą z
      pocałowaniem w rękę, dupę i co tam chcecie.
      Poza tym - polecam www.bild.de i analizę "indeksu Ikea". Niemcy porównali cenę
      popularnego produktu Ikea w różnych krajach. Polak, podobnie zresztą jak
      Słowak, Czech itp. płaci za wystandaryzowany towar nominalnie tyle samo albo
      więcej co Niemiec, Anglik czy Duńczyk. A przecież w tych krajach za podobną
      pracę otrzymuje się nominalnie cztery, pięć razy tyle co w PL. To z czym do
      ludzi ? Głupie qtafony "redaktorzy" dziwią się, że sprowadzamy 10-letnie golfy
      z Niemiec. To podziękujcie Balcerowiczowi barany, że ludzi skazał na wegetację
      zamiast na rozwój.
      • sedaluk Re: Kraina rupieci 20.09.09, 09:22
        Rok temu widzialem w Niemczech jak zaklad sprzedal dwa Centra Obrobcze
        do Polski.I bardzo sie cieszylem, bo choc zaoliwione, byly to markowe
        maszyny w dobrym stanie z masa oprzyzadowania.Ta polska firma jeszcze
        dugo tym popracuje a potem jak sprzeda na czesci to jeszcze zarobi.
        Zawsze lepiej, jezeli jest ruch w interesie.
        Nawet Afryka-odbiorca lumpow ostatniej kategori, tez na tym korzysta.
        Daje to tam prace masie ludzi a dzieci nie lataja nago tylko w starych adidasach.
        Przyjdzie czas, ze Polacy tez zaczna lumpy i graty exportowac.
        Zapewniam wszystkich-daje to dobre samopoczucie i duzo miejsca w domu.
        • wadera5 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:09
          Te powyrzucane do lasów!
        • zigzaur Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:41
          W Niemczech jest olbrzymi WEWNĘTRZNY rynek na używane maszyny i urządzenia do
          produkcji. Oczywiście, używane maszyny są użytkowane w normalny sposób, z
          konserwacją i serwisem a sprzedawane po odnowieniu. Zatem nadają się do użytku.
      • crame Re: Kraina rupieci 20.09.09, 13:02
        Wymien 10 rentownych fabryk, tych zza czasow komuny. Tylko 10.
        • tymon99 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 14:22
          albo chociaż jedną..
          • unhappy Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:07
            tymon99 napisał:

            > albo chociaż jedną..

            Tylko określmy sobie co oznaczała rentowność w PRL'u :D
        • unhappy Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:06
          crame napisał:

          > Wymien 10 rentownych fabryk, tych zza czasow komuny. Tylko 10.

          Daj spokój - wymieni ci 5 hut i 5 kopalni :)

          Beneficjenci PRL'u mają prawo do niego tęsknić - to oczywiste. Także ci którzy w
          2009 zauważyli, że są starzy i biedni będą z sentymentem wspominać PRL - wszak
          wtedy byli młodzi.
      • swoboda_t Re: Kraina rupieci 20.09.09, 13:08
        punter napisał:

        Głupie qtafony "redaktorzy" dziwią się, że sprowadzamy 10-letnie
        golfy
        > z Niemiec. To podziękujcie Balcerowiczowi barany, że ludzi skazał
        na wegetację
        > zamiast na rozwój.

        Jak Balcerowicz zaczynał swoje "dzieło zniszczenia" to 10-letni Golf
        był w Polsce marzeniem. Dziś jest wyszydzanym szrotem. Oto miara
        rozwoju, do którego jakoby nie dopuścił Balcerowicz (który nie
        odpowiada tylko za gradobicie i koklusz, chociaż w sumie nie
        wiadomo...)

        P.S.: To jest 10-letni Golf: tiny.pl/hq9fk Faktucznie rupieć.
        Tylko nie wiedzieć czemu w bogatych Niemczech też stoi za każdym
        winklem :D
        • poborowy102 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 16:16
          nie pier.ol, dane statystyczne mówią same za siebie - zdecydowana
          większość aut jeżdżących po polskich drogach to szroty. Dlaczego
          jeżdżą? Ano dlatego, ze pan... przepraszam, ale nie pan, lecz
          towarzysz Balcerowicz w szaleńczym, liberalnym zwidzie uznał, że
          również komunikacja publiczna musi podlegać regułom wolnorynkowym i
          pozamykane zostały linie autobusowe i kolejowe, i dziś przecietny
          Kowalski z małego miasteczka musi mieć samochodzik, zeby dojechać do
          pracy. No i jeżdzi swoim autkiem każdy, nawet biedni.
      • sorapis Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:24

        Otóż to. Wystarczy pojechać i pożyć tam tydzień. I nagle olśnienie, skąd się
        biorą tam bogaci ludzie.

        Niemiec zarabia 2-3 tys euro na reke. Nominalnie tyle samo co polak, różni się
        tylko miano tej liczby. A teraz popatrzmy na ceny:

        - nowa koszula: 10-20 euro
        - kanapka na dworcu 2 euro
        - karta SD 4GB - 7-8 euro
        - samochod - 10 tys euro
        - 0.5 kg kawy 3-5 euro
        - bilet kolejowy ze środka Niemiec do Warszawy - 100 euro

        Jakieś dalsze pytania? Płacimy za nowe rzeczy tyle samo co ludzie na Zachodzie
        ale zarabiamy 4-5 razy mniej. To jak może nas stać do q...y nędzy na nowe
        rzeczy?! Byłoby tak samo gdyby ceny spadły 5 razy.

    • chilly Re: Kraina rupieci 20.09.09, 09:13
      A o F16 zapomniano?
      • kapitan.kirk Re: Kraina rupieci 15.03.10, 14:24
        Akurat F-16 Polska nabyła fabrycznie nowe. W ogóle w ostatnich latach na używane
        F-16 w Europie połaszczyły się tylko Włochy (32 sztuki starych Block 15,
        wypożyczone z USA kilka lat temu do czasu wyprodukowania odpowiedniej ilości
        Eurofighterów). Natomiast Polska jakiś czas temu sprowadzała z Niemiec i Czech
        używane MiGi-29; z kolei nasi sąsiedzi Czesi i Węgrzy latają na wydzierżawionych
        od Szwedów używanych Gripenach.

        Pzdr
    • not_so_serious Kraina rupieci 20.09.09, 09:15
      Obrzydliwe. Kupowanie używanej bielizny jest wstrętne. Używanych ciuchów w
      ogóle. Przecież nowa, NIENOSZONA chińszczyzna na bazarze jest też niedroga -
      jeśli kogoś nie stać na markowe ciuchy.
      Wolę mieć mniej w szafie, do takiego sklepu nie wejdę.
      Używanej lodówki, w której niewiadomo kto niewiadomo co trzymał też nie.
      Brzydzą mnie takie rzeczy. Mam wrażenie, że to wszystko musi ŚMIERDZIEĆ. Nawet
      "wytrawione" czystym chlorem.
      I tyle w tym temacie.
      • antyliberal22 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:00
        śmierdzi i to jak. Wiele tych ciuchów nie nadaje sie do noszenia i
        sprzedawane są jako czyściwo. Tym, w przeciwieństwie do tych
        sprzedawanych na wagę jako odzież, pozostawia się zapachy byłych
        właścicieli. Ma się czasami wrażenie, ze w bluzce, spódnicy ktoś się
        rozłożył.
        • boncza Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:00
          Co do lodówek to są naprawdę tanie. Niewyobrażam sobie, żeby kogoś
          nie było na nie stać. Przecież kupuje się ja na wiele lat a i można
          rozłożyć zakup na wiele rat. Rozumiem kupić telewizor używany (
          jeśli jest sprawny) ale lodówkę??
          • antyliberal22 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:52
            żeby kupić coś na raty trzeba mieć umowę o zatrudnienie na kilka
            lat, tobie wydaje się to oczywistością, ale ilu ludzi pracuje
            dorywczo przez pół życia, na jakieś umowy o dzieła i jeszcze inne?
            Multum. Pracodawcy umieją liczyć i tam gdzie nie trzeba nie
            podpisują takich umów, zeby nie płacić składek na ZUS.
            • boncza Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:59
              Tak się sklada, że moją lodówkę kupilem z pieniędzy zarobionych z
              umowy o dzielo:)
      • panistrusia Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:38
        > ogóle. Przecież nowa, NIENOSZONA chińszczyzna na bazarze jest też
        niedroga -
        > jeśli kogoś nie stać na markowe ciuchy.

        A jak ktoś nie chce kuopwać taniej chińszczyzny z przyzczyn ideowych?
        (ekologia, prawa człowieka itd?)
        • not_so_serious Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:55
          ..z przyczyn, przepraszam, JAKICH?
          To jest, droga Pani, życie a nie serial na Hallmarku. :)
          W Chinach panują takie zwyczaje, jakie panują i nic nam do tego. Dzięki tym
          zwyczajom MY mamy tańsze produkty.
          I proszę nie mówić, że nie kupuje Pani "chińszczyzny". Ot choćby komputer, z
          którego pisze Pani te wiadomości. Spora część komponentów (jeśli nie wszystkie)
          pochodzi właśnie z tamtąd.
          "Firmowe" ciuchy w większości też produkowane są w Chinach na Tajwanie albo w
          Indiach - bo tam tania siła robocza. Płaci Pani 2 albo i 10 razy więcej, bo
          metka, bo ktoś znany zaprojektował, bo produkowane pod szyldem Wielkiej
          Hamerykanskiej Koroporacji.
          (Dziesięć innych powodów wymyśli sobie Pani sama na poczekaniu).

          A prawa człowieka - ukochane i umiłowane przez Polakow usa: znęcanie się nad
          jeńcami wojennymi (filmy, zdjęcia, artykuły - dostępne w sieci), więzienie
          Guantanamo (przepraszam jestli błędy ort. - jestem zbyt leniwy na sprawdzanie
          pisowni). Tu też przykłady można mnożyć.

          Proszę więc darować sobie zasłanianie się ideologią, bo ona tutaj w żadnej
          mierze nie daje się przypasować.

          Lepsze nowe chińskie "badziewie", niż znoszone brytyjskie majtki.
          Ktore i tak najprawdopodobniej pochodzą właśnie z chin.
          :) Pozdrawiam.
          • panistrusia Re: Kraina rupieci 20.09.09, 14:35
            Mieszkam w pantwie europejskim, gdzie nie jest problemem uszyc
            ubranie u krawca, ewentualnie kupić je od lokalnego producenta. I
            dlatego wolę kupić, jesli nie stać mnie na nowe, używane, niż nawet
            tańsze, ale chińskie.
            Oczywiście mam świadomość tego, że niektóre komponenty mogą pochodzić
            z Chin, że nie da się kupić pewnych produktów stamdąd
            niepochodzących, ale nie chodzi o to, żeby to wyeliminować, a jedynie
            o to, by zmniejszyć.
            Tak, jest to podejście ideowe: nie godzę się na jednorazowe
            badziewie, uważam, że przedmioty, którymi się otaczam powinny być
            funkcjonalne ale też i piękne. Nie potrzebuję po sobie zostawiać ton
            śmieci, tym bardziej dlatego, że nie jest to dla mnie problemem by
            nosić płaszcz przerobiony z płaszcza babci.

            Do USA mam stosunek obojętny, jakoś mało mnie z tym krajem łączy.
            • not_so_serious Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:24
              :)
              Wszystko ładnie i pięknie, ale proszę się zastanowić nad jedną sprawą. Jeśli
              osób tak myślących jak Pani będzie wiecej - sporo więcej, nie tylko tutaj w u
              nas, ale na całym świecie - to ci biedni Chinczycy przestaną dostawać po te
              swoje malutkie 5 centów od każdej sprzedanej koszulki albo długopisu. Wtedy ich
              bieda pogłębi się jeszcze bardziej.
              Będą mieli dwie możliwości - albo umrzeć z głodu, albo rozpocząć wojnę.
              Generalnie innych opcji w razie "bojkotu gospodarczego" nie będzie.
              Zgadza się Pani ze mną, prawda?
              Pierwsze wyjście - jeśli Chinczycy umrą z głodu - zupełnie nas nie dotyczy.
              Takie umieranie, choćby i masowe - to tylko i wyłącznie ich problem. Oni tam, my
              tutaj.Nawet tego nie zauważymy.
              Jeśli natomiast postanowią wywołać wojnę, to skutki takiej decyzji dotrą do nas
              szybciutko na podkutych butach Chinskiej Armi.
              I nasz mikro-narodek, bo w porównaniu z ponad miliardem - o ile dobrze pamiętam
              - Chinczyków, nas jest tylko garstka, zostanie literalnie wdeptany w ziemię.
              Proszę więc pamiętać, że jeśli kiedykolwiek swiat spotka się z militarną agresją
              ze strony Chin to wina za taki obrót spraw i za wszystkie konsekwencje z tym
              związane, będzie leżeć po stronia Pani i ludzi myślących podobnie.
              Proszę się nad tym zastanowić, bo podejrzewam, że nie chciałaby Pani mieć na
              sumieniu ofiar światowej wojny..? :> Prawda?
              No chyba, że zupełnie Pani nie zależy - w takim wypadku cały mój wywód jest
              zupełnie bez sensu...

              I na Wszystkich Bogów, proszę nie pisac usa wielkimi literami - to wstyd...
              Pozdrawiam :)
              • margotje Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:38
                not_so_serious napisał:


                > I na Wszystkich Bogów, proszę nie pisac usa wielkimi literami - to wstyd...

                Wstydzic nalezy sie takiej ingnorancji! USA to nazwa wlasna i NALEZY pisac ja
                wielkimi literami Klania sie brak elementarnej znajomosci jezyka ojczystego,
                gdyz ponadto " wszystkich bogow" pisze sie wlasnie z MALEJ .
                kosciol mozdzek wypral.... oj wypral. A moze do szkol bylo za daleko???
                • not_so_serious Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:43
                  Proszę wybaczyć. Jestem ateistą.:)
                  usa - piszę celowo małymi literami z powodu szczerego braku szacunku do tego
                  miejsca. a
                  "Wszytkich Bogów" natomiast - zawsze wielkimi, gdyż mój szacunek do osób które
                  WIERZĄ w Bogów jest duży i bardzo nie chciałbym, urazić którejś z nich używając
                  w tym wypadku małej litery. A gramatyka, ortografia, czy inne "zasady" nie mają
                  tu tak wielkiego znaczenia. Okazywanie szacunku (czy też jego braku w przypadku
                  usa) jest ważniejsze.
                  Przykro mi, jeśli Pan/Pani nie zwrócił/a na ten drobiazg uwagi.
      • astrum-on-line Re: Kraina rupieci 15.03.10, 13:58
        Sorry, ale ja akurat wolę bawełnianą bluzeczkę z ciucholandu, którą
        po praniu wygląda tak samo jak przed a zapłaciłam za nią dwa złote
        niż syntetyczną chińską bluzkę, która po dwóch praniach nadaje się
        na śmietnik a kosztowała 30 złotych.
        A te używane rzeczy z chiucholandów często nie były w ogóle noszone.
    • geminix Polak zaradny, Angol, Niemiec, Norweg - frajer 20.09.09, 09:16
      tak powinien brzmieć tytuł.
    • luni8 Kraina rupieci 20.09.09, 09:21
      Firmy lamentują że ludzie kupują używki ale słowem nie wyjaśnią czemu teoretycznie ten sam nowy towar jest na zachodzie nie dość że tańszy to jeszcze jakościowo lepszy.


      Druga sprawa.
      "Duża część sprowadzanych samochodów kwalifikuje się na złom nie tylko w Niemczech, ale i w naszym kraju. Fakt, że są dopuszczane do ruchu, świadczy jedynie o niesprawności naszego systemu kontroli technicznej. Co zresztą potwierdziła ostatnio kontrola NIK - ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego."

      A spora część samochodów kwalifikuje sie na zlom na zachodzie tylko ze względu na wiek. A jakościowo jeśli dobrze utrzymany to dorównuje nowym produktom.


    • euro-pa nalezy dodac tez zlom F16 kupoiony za grube mld 20.09.09, 09:22
      • luni8 Re: nalezy dodac tez zlom F16 kupoiony za grube 20.09.09, 10:56
        heh, nic dodac nic ująć.
        • kapitan.kirk Re: nalezy dodac tez zlom F16 kupoiony za grube 15.03.10, 14:27
          Istotnie, ująć się z sensu tej wypowiedzi już nic nie da, a dodawać nie warto.
          Pzdr
    • asperge3 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 09:24
      brawo MILICZ!
      Miasto zasłynęło w Polsce.
      Ostatnio jeden z wystawkowiczów mówil mi, że mimo kryzysu zarabia
      2500 zł miesięcznie. To miasto z największą ilością zarejestrowanych
      busów w POlsce - oczywiście do wożenia różnych rzeczy z wystawek.
      • sedaluk Re: Kraina rupieci 20.09.09, 09:35
        I dobrze- zamiast wystawac pod sklepem z piwem mozna cos sensownego
        robic.Tacy ludzie po jakims czasie staja sie dobrymi fachowcami i
        szukaja coraz lepszych gratow, poznaja prawa rynku i na koncu daja
        prace innym.Dlaczego tylko ci niby wybrani handlujacy na wielka skale
        Made in China maja byc dobrymi biznesmenami?Uzywane i naszlifowane
        niemiecki wiertlo zastapi 100 nowych z Chin.
        • bezzebnypirat Tylko nasze panstwo glupie... 20.09.09, 13:06
          Bo z tygodniowa walka o zalozenie dzialalnosci, 800zl miesiecznie ZUSu, walka z
          urzedniczkami skarbowymi i innymi pewnie NIKT z tych ludzi nie zaklada
          dzialalnosci. No ale to, czego nasze panstwo nie jest w stanie zrozumiec, to ze
          chytry traci 2 razy.
    • zigzaur VAT, panowie, VAT! 20.09.09, 09:49
      Produkty nowe są obciążane podatkiem VAT, którego wysokość w Polsce wynosi aż
      22 % (w większości krajów UE znacznie mniej).
      Podatek od towarów to nic innego jak KARA za kupowanie nowego towaru.
      Ponieważ od jednego towaru można zapłacić pełny VAT tylko raz, zakup używanego
      towaru od użytkownika-konsumenta nie jest obłożony tą KARĄ.
      • astrum-on-line Re: VAT, panowie, VAT! 15.03.10, 14:06
        Sprzedawca używanych ciuchów płaci VAT tak samo. CZyli kupujący.
    • zigzaur Re: Kraina rupieci 20.09.09, 09:51
      Polacy są biedni, bo są za wysoko opodatkowani. Praca jest obciążona różnymi
      pitami i zusami. Pracownik jest dla firmy drogi brutto ale dla siebie tani
      netto. A gdy po fajrancie idzie na zakupy, to jest jeszcze biedniejszy, bo
      opodatkowanymi pieniędzmi płaci za opodatkowane (VAT i akcyza) towary.
    • toksol Niby dlaczego kraina rupieci? 20.09.09, 09:54

      Na całym świecie, nawet w najbogatszych krajach wszyscy użytkuja
      rzaczy używane. Bo przecież nawet nowe buty na drugi dzień są już
      tylko butami używanymi:) Problem w tym jak długo używa się rzeczy.
      To jest zwykła ekonomia. W krajach gdzie godzina pracy kosztuje
      drogo nie opłaca sie eksploatować urzadzń wymagających napraw. U nas
      się opłaca i dlatego możemy jeszcze parę lat dłużej używać całkiem
      solidne pojazdy, reperując je w miarę potrzeby.
    • 1driada jakosc jest druga przyczyna poza bieda 20.09.09, 09:55
      ze Polacy kupuja rupiecie, bo te zachodnie znacznie przewyzszaja jakoscia
      CHINSKIE NOWE TOKSYCZNE i drogie BADZIEWIE.
      • sedaluk Re: Second Hand 20.09.09, 10:21
        Pozwole sobie jeszcze dorzucic moje 5 groszy.
        Male niemieckie miasteczko(100 tys)-pare odziezowych lumpeksow.
        Pierwszy-luksusowy Second Hand z kiedys drogimi ubraniami-teraz
        tez dobra cena ale wszystko pachnie i dziewczyny super.Potem 2 zwykle
        komisy(czesto juz 20-30 lat tradycji)z dobrymi rzeczami i czesta przecena-ceny
        atrakcyjne, ale sie znaja i dobre rzeczy kosztuja.
        za nimi masa Flohmarktow-mozna znalesc ciekawostki.No i na koncu
        stary , dobry Czerwony Krzyz-otworzyli ostatnio sklepik gdzie pare
        kobit(za frico) sprzedaja te najlepsze rzeczy z zbiorek(to jest kopalnia)
        Technike i meble sprzedaja dwie organizacje: Inicjatywa Scjalna,
        ktora zatrudnia bezrobotnych i "penerow" oraz stary Arbeiterwohlfahrt
        Zasada jest taka ze daje sie im za darmo a oni za to przyjezdzaja
        i transportuja.W zasadzie kupi sie tam wszystko np. dobre ksiazki za
        o.5-2 ojro.
        W Czerwonym Krzyzu to kazdy zebrak po dniu pracy wyjdzie jak panisko.
    • spaan Kraina rupieci 20.09.09, 10:04
      cóż....wydaje się, że podobny poziom ( ciuchy ) a może nawet gorszy prezentuje się w naszych niemieckich czy angielskich hipermarketach nie wspomnę o szumnie reklamowanym TK MAXX - ogólnie żenada i nie do końca zawdzięczamy to gustom naszych fachowców te kraje po prostu wysyłają do nas to co zalega i ich magazynach. Jeśli mowa np. o samochodach to chyba wszyscy wiedzą, że dziwnym trafem wyposażenie nowych samochodów w salonach jest uboższe lub takie same niż w tych 10 latkach z Niemiec. Dziwnym trafem ( nikt z Was nie zastanawiał się? )polska myśl techniczna czy przemysł nie może wstać z klęczek - nie ma ludzi zdolnych, utalentowanych czy prawdziwych fachowców, pasjonatów? - NIE WIERZĘ!
      • wadera5 Re:Solidarnościowa Katolicka Rzeczpospolita 20.09.09, 10:22
        To mój kraj Solidarnościowokatolicka Rzeczpospolita

        [IMG]http://i36.tinypic.com/2v12hyu.jpg[/IMG]
      • zigzaur Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:24
        Polski przedsiębiorca nie ma głowy do myślenia o innowacjach czy postępie
        technicznym. Polski przedsiębiorca ma głowę zaprzątniętą przepisami, podatkami i
        użeraniem się z urzędasami.
        Weź do ręki "Gazetę Prawną" i spróbuj ocenić, ile czasu zajmie przestudiowanie
        treści całego numeru. A to przecież jest dziennik.
        Polski przedsiębiorca musi pisać pisma do różnych urzędów skarbowych, zusów,
        organów koncesyjnych, różnych urzędów od ochrony środowiska i pozwoleń. To łączy
        się też ze stawianiem się w tych urzędach.
        Kto w tej sytuacji myśli o innowacjach?
        Wystarczy wziąć do ręki pierwszy lepszy numer "Gazety Prawnej". Prawie pewne
        jest natrafienie na artykuł "Zmiana przepisów o ZUSie czy innym PFRONie, nowe
        obowiązki na pracodawców". Po każdej takiej "nowelizacji" trzeba zatrudnić
        kolejną księgową czy kolejnego prawnika. Ponieważ ilość pieniędzy na płace nie
        rośnie, trzeba zwolnić kogoś z produkcji albo jakiegoś inżyniera konstruktora
        czy technologa.
        No i jeszcze weźmy pod uwagę dynamiczną zmienność przepisów, która w zasadzie
        uniemożliwia długofalowe planowanie biznesu. Większość polskich biznesów działa
        na zasadzie "nachapać się na tym, co TERAZ IDZIE zanim zrobią to inni".
        • mariuszdd Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:26
          Polski przedsiębiorca nie ma głowy do myślenia o innowacjach czy postępie

          To handlarz ,słabym wykształceniu ,nosił niedawno wąsy ,kurtkę na gumce i
          adidasy ;)
          Teraz zatrudnia chłopaków za 1 tys zł .
          • zigzaur Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:39
            Takich doopków to rynek zdążył wyciąć. To już nie lata dziewięćdziesiąte.
            • antyliberal22 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:56
              nie rynek (wolny) ich wyciął tylko hipermarkety, których prawa
              wolnego rynku nie dotyczą (bo dostają zwolnienia z podatków i stać
              ich na wycinanie konkurancji na różne sposoby, nie zawsze uczciwe.
            • astrum-on-line Re: Kraina rupieci 15.03.10, 14:12
              Wyciął go rynek bo nosił wąsy czy płacił 1000 zł?
              Dobre, uczwiwe hipermarkety płacą mniej niż 1000 i jest ok, no nie?
              To chyba jednak chodzi o wąsy.
        • nie-tak Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:42
          zigzaur nie wciskaj bzdur narodowi, uszy zaczną im boleć.
          Tan biedny polski przedsiębiorca twoim zadanie jest odosobnieniem w świecie, bo
          musi czytać to i tamto, bo musi płacić to i tamto, inni nie muszą? Leniwe
          argumenty nie przemawiają do większości.
          Rzeczywiście cienka i niewiarygodna taniochę serwujesz ludziom.
          Czy jest to przyczyna że polski przemysł przebić się nie może?
          Może poszukasz innych przyczyn tego, istotniejszych?
          Stwierdzam że na to niestety cie nie stać.
          ---------------------------------------------------------------
          • nie-tak Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:45
            zigzaur nie wciskaj bzdur narodowi, uszy zaczną im boleć.
            Ten biedny polski przedsiębiorca twoim zadanie jest odosobnieniem w świecie, bo
            musi czytać to i tamto, bo musi płacić to i tamto, inni nie muszą? Leniwe
            argumenty nie przemawiają do większości.
            Rzeczywiście cienka i niewiarygodna taniochę serwujesz ludziom.
            Czy jest to przyczyna że polski przemysł przebić się nie może?
            Może poszukasz innych przyczyn tego, istotniejszych?
            Stwierdzam że na to niestety cie nie stać.
            ----------------------------------------------------------------
            • zigzaur Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:04
              Nie znasz się.
              W Polsce jest ogromny bałagan prawny, częściowo wynikający z przystąpienia do
              UE. W okresie przedakcesyjnym następowało dostosowywanie polskiego prawa z tym,
              że państwowa biurokracja starała się interpretować wymogi UE w sposób korzystny
              dla siebie a nie dla przedsiębiorców czy konsumentów.
              O ile w innych krajach urzędy są do współpracowania z gospodarką, to w Polsce
              zachowała się carsko-komunistyczna mentalność, że urząd to organ do prześladowania.
              W krajach o starej gospodarce rynkowej urzędnik uważa się za pracownika firmy
              USŁUGOWEJ zainteresowanej w rzetelnym obsłużeniu PARTNERA. W Polsce zaś, co
              zresztą jest nawykiem z czasów carskich i komunistycznych, urzędnik uważa się za
              organ represyjny.
              • nie-tak Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:09
                Zygi przykro mi ale pomimo tego widzę ze nie masz o niczym pojęcia.

                -----------------------------------------------------------
                • zigzaur Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:39
                  Mało mnie obchodzi, co widzisz.
                  Wszystkie twoje posty są albo bezdennie głupie albo bezdennie polakożercze.
                  • kretynofil Zigzaur, ku*wa, juz nie moge... 20.09.09, 12:07
                    Masz Zigzaur firme? Zle Ci? To moze nam opowiedz na czym polegaja te problemy - tak konkretnie?

                    Twoje pie*dolenie w tym temacie jest meczace jak gadanie Swiadkow Jehowy, ktorym nawet gola dupa skojarzy sie z ichnia religia...

                    I tak, jestem swiadom absurdow polskiego prawa, i tak, wiem rowniez doskonale to, ze sa kraje "starej UE" w ktorych prawo jest jeszcze gorsze. Prosze, przestan pierdzielic... Jesli pracodawca nie potrafi rekami pracownikow wypracowac zysku to dupa z niego i powinien sie zajac noszeniem cegiel - a ksiegowosc i dzial prawny to sie wypycha do firm zewnetrznych...

                    Tak wiec ponawiam pytanie: masz, Zigzaur, firme? Z jakim "potwornym" problemem sie ostatnio borykales? A jak nie masz firmy to co pie*dolisz jak slepy o kolorach?!
                    • nie-tak Re: Zigzaur, ku*wa, juz nie moge... 20.09.09, 12:17
                      kretynofil, dokładnie tak jest. Bzdury opowiadają akurat ci co nie maja o
                      pewnych rzeczach żadnego pojęcia ale chcą zaistnieć na forum.

                      --------------------------------------------------------
            • piotrvs Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:39
              ładnych kilka lat nie prowadzę już działalności, ale pamiętam swoje
              rozterki-jak księgować np koszty rozmów telefonicznych z mojego
              prywatnego numeru. Obdzwoniłem urzędy w swoim mieście i kilku
              miastach w odległości ok 100km, w ŻADNYM urzędzie nie powtórzono tej
              samej rady. (pewnie dlatego firma prowadząca rachunkowość wielu
              innym firmom w Polsce miała w każdym mieście inny wynik spornych
              spraw sądowych z U.S.). W Stanach kiedy rejestruje się działalność w
              mieszkaniu, koszty utrzymania mieszkania, telefonu i samochodu są
              mechanicznie wrzucane do kosztów prowadzenia firmy. W Niemczech
              urzędnik opiekujący się daną firmą przychodzi na umówiony termin po
              końcu okresu rozliczeniowego, razem przeglądaja papiery, liczą ile
              sie komu nalezy, urzednik pieczętuje dokumentację, wkłada ją do
              sejfu w U.S. i w zasadzie nigdy nikt już do tych papierów nie wraca.
              W Polce nie znasz dnia ani godziny...i ten ZUS...
              • karol64 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 12:14
                > piotrvs napisał:
                > ładnych kilka lat nie prowadzę już działalności, ale pamiętam swoje
                > rozterki-jak księgować np koszty rozmów telefonicznych z mojego
                > prywatnego numeru.

                A po co się nad tym zastanawiać i wymyślać sztuczny problem. Kilka milionów osób
                prowadzących DG jakoś sobie z tym radzi.
            • ww-77 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 12:01
              nie-tak napisała:

              > zigzaur nie wciskaj bzdur narodowi, uszy zaczną im boleć.
              > Ten biedny polski przedsiębiorca twoim zadanie jest odosobnieniem
              w świecie, bo
              > musi czytać to i tamto, bo musi płacić to i tamto, inni nie muszą?

              Załóż firmę, chociażby jednoosobową, a potem się wypowiadaj. Aha, i
              jeszcze zapytaj kogoś, kto założył firmę w UK, jak to wygląda tam, i
              porównaj.

              Zgadzam się, że wielu polskich przedsiębiorców jest pazernych i
              traktuje pracowników jak niewolników. Nie zmienia to faktu, że
              drobni przedsiębiorcy są jedną z najbardziej prześladowanych grup w
              Polsce. To nie jest przypadek - kolejne rządy celowo utrudniają im
              życie, żeby małe firmy nie mogły się rozwijać i nie zagrażały
              interesom wielkich korporacji, które członkom rządu i parlamentu
              sowicie płacą za utrzymanie takiego stanu rzeczy.
              • kretynofil Bredzicie, kolego... 20.09.09, 12:13
                > Załóż firmę, chociażby jednoosobową, a potem się wypowiadaj.

                Ja prowadze taka juz prawie trzy lata i zapewniam Cie ze nie jest to ani trudne ani nieprzyjemne. Rachunkowoscia i ZUSami zajmuje sie biuro, jesli potrzebuje porady prawnej to ide do prawnika itd. W czym problem?!

                > Aha, i jeszcze zapytaj kogoś, kto założył firmę w UK, jak to wygląda tam, i porównaj.

                Tam jest znacznie wygodniej, to fakt. Ale co z tego?

                > drobni przedsiębiorcy są jedną z najbardziej prześladowanych grup w Polsce

                Bzdura. Drobni matacze maja problemy - ale jak ktos, kto handluje oponami, probuje wrzucac w koszty kanape czy playstation, ma liczyc na zrozumienie skarbowki?

                Jesli nie krecisz i placisz podatki to nic zlego sie nie dzieje. Mitologizujesz.

                A i zapewniam Cie ze znacznie wiecej problemow mialem z niekompetentnym (a moze raczej glupim?) ksiegowym niz z urzedami...
                • karol64 Re: Bredzicie, kolego... 20.09.09, 12:19
                  kretynofil napisał:

                  > Bzdura. Drobni matacze maja problemy - ale jak ktos, kto handluje
                  > oponami, probuje wrzucac w koszty kanape czy playstation, ma liczyc > na
                  zrozumienie skarbowki ?

                  Jak były to wydatki w celu uzyskania przychodu...

                  > Jesli nie krecisz i placisz podatki to nic zlego sie nie dzieje.

                  I terminowo składasz (wysyłasz listem poleconym i nie wypełniasz na kolanie,
                  ostatniego dnia, na korytarzu w US) deklaracje podatkowe.

                  > A i zapewniam Cie ze znacznie wiecej problemow mialem z
                  > niekompetentnym (a moze raczej glupim?) ksiegowym niz z urzedami...

                  Nauka zna takie przypadki.
                  • kretynofil Co Ty pie*dolisz, z calym szacunkiem?! 20.09.09, 12:25
                    > Jak były to wydatki w celu uzyskania przychodu...

                    Tak to mozna nawet uzasadnic kupienie zonie kolczykow - bo za kolczyka zrobi loda, a wiadomo ze odprezony mezczyzna jest bardziej produktywny ;)

                    Zrozum - to jest prosta sprawa: jesli nie kombinujesz i masz wyrazny podzial na to co firmowe i to co prywatne (nawet jesli to sie w jakis sposob przenika) - to nie masz problemu. Po prostu trzeba byc uczciwym i tyle...

                    > I terminowo składasz (wysyłasz listem poleconym i nie wypełniasz na kolanie, ostatniego dnia, na korytarzu w US) deklaracje podatkowe.

                    Nie wiem skad to wytrzasnales, ja takich deklaracji nigdy nie wypelnialem ostatniego dnia, nigdy na kolanie, nigdy w US - nawet przez pierwszych kilka miesiecy, kiedy robilem to sam...

                    Zrozum - od tego jest biuro rachunkowe...

                    > Nauka zna takie przypadki.

                    W sensie ze co?!
                    • karol64 Re: Co Ty pie*dolisz, z calym szacunkiem?! 20.09.09, 12:49
                      > kretynofil napisał:
                      > W sensie ze co?!

                      Generalnie masz rację.
      • sorapis Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:31
        spaan napisał:

        > cóż....wydaje się, że podobny poziom ( ciuchy ) a może nawet gorszy prezentuje
        > się w naszych niemieckich czy angielskich hipermarketach nie wspomnę o szumnie
        > reklamowanym TK MAXX - ogólnie żenada i nie do końca zawdzięczamy to gustom nas
        > zych fachowców te kraje po prostu wysyłają do nas to co zalega i ich magazynach
        > . Jeśli mowa np. o samochodach to chyba wszyscy wiedzą, że dziwnym trafem wypos
        > ażenie nowych samochodów w salonach jest uboższe lub takie same niż w tych 10 l
        > atkach z Niemiec. Dziwnym trafem ( nikt z Was nie zastanawiał się? )polska myśl
        > techniczna czy przemysł nie może wstać z klęczek - nie ma ludzi zdolnych, utal
        > entowanych czy prawdziwych fachowców, pasjonatów? - NIE WIERZĘ!
        >

        Jesteśmy durnym narodem. Kiedy można było kupić licencję dla FSO, wybrano
        koreańskie Daewoo.

        Fachowcy już dawno wyjechali. Wyjeżdżali przez 40 lat. Siła zachodnich koncernów
        bierze się z dzięsięcioleci funkcjonowania w warunkach rzeczywistej
        konkurencji. Zostają najsilniejsi. Prawo ewolucji, które u nas było zastapione
        gospodarką nakazowo-rozdzielczą i drenażemu mózgów.



    • adamschodowy może i biedni, ale i mądrzejsi 20.09.09, 10:17
      cokolwiek kupisz, po wyniesieniu poza sklep traci 20-30% wartości. czyli
      dewaluuje się do wartości realnej, bez opakowania i metki, za które opłaty są
      swoistym 'frajerskim', dwa - że są po prostu niepotrzebne. produkuje się je od
      razu na śmietnik. wniosek z tego taki, że sporo towarów do polski importuje się
      już po "oczyszczeniu" z odpadów właśnie. i te odpady - opakowaania, metki,
      manuale i wypełniacze zostają w np niemieckich śmietnikach. moim zdaniem - OK.
      • piotrvs Re: może i biedni, ale i mądrzejsi 20.09.09, 11:04
        zachodnie używane ciuchy sa kilka razy lepsze gatunkowo od polskich
        kupowanych w sklepach, nie traca kolorów, nie defasonują się. Nie
        kupuję w sklepach w Polsce bo się nie opłaca, wolę kupić w butiku
        niemieckim albo właśnie używane zachodnie
        • thorn5 Re: może i biedni, ale i mądrzejsi 20.09.09, 13:28
          Dlaczego nikt nam nie powiedział w 1989 roku, że za 20 lat sprzedamy całą polską
          gospodarkę, dług Polski będzie wynosił ponad 200 miliardów dolarów i będziemy
          sprowadzac śmieci do Polski na masową skalę, żeby nimi jeździć i się w nie
          ubierać. Pięć razy bym się zastanawiał, czy głosować na Solidarność. Za komuny
          poszedłem do Pewexu i za 14 dolarów kupiłem prawdziwe levisy takiej jakości,
          jakiej dzisiaj w całym kraju nie uświadczysz. Komu to przeszkadzało??
          • tymon99 Re: może i biedni, ale i mądrzejsi 20.09.09, 14:22
            a jakąż to gospodarkę mieliśmy w 1989 roku?
          • crame Re: może i biedni, ale i mądrzejsi 20.09.09, 14:41
            14 dolarów, to byla pensja za miesiac pracy. Nie trzeba bylo placic czynszu, i innych rachunkow, to mozna bylo
    • fajny30lat Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:20
      Witam, mieszkam od w Anglii. Pracuję za 7 funtów za godzinę.
      T-shirt w propomcji kosztuje 1 funt, bez promocji 2 funty {około 10 zł}
      Leki kosztują porównywalnie tyle samo co w Polsce. Mój kolega kupił w Anglii
      znacznie tańsze witaminy.
      Soki są tańsze, proszki do prania, telefony komórkowe itd.
      Dlaczego w Polsce {przy 4-krotnie niższych zarobkach} niektóre ceny są wyższe
      niż w Anglii?
      Moim zdaniem Polacy są nabijani w butelkę przez korporacje farmaceutyczne,
      koncerny środków czystości, itd.
      Dlaczego rząd na to pozwala?
      • 1driada bo nasz reżim jest sługą globalnych mafii 20.09.09, 10:28
        więc bierze udział w grabieniu Polaków.
      • karol64 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 12:09
        > fajny30lat napisał:
        > Dlaczego rząd na to pozwala?

        Dlaczego my to kupujemy jak to takie drogie, a my biedni?
      • kolorittan Re: Kraina rupieci 20.09.09, 15:20
        fajny30lat napisał: > Witam, mieszkam od w Anglii.
        > Pracuję za 7 funtów za godzinę. T-shirt w propomcji
        > kosztuje 1 funt, bez promocji 2 funty {około 10 zł}
        > Leki kosztują porównywalnie tyle samo co w Polsce.
        > Mój kolega kupił w Anglii znacznie tańsze witaminy.
        > Soki są tańsze, proszki do prania, t. komórkowe itd.
        > Dlaczego w Polsce {przy 4-krotnie niższych zarobkach}
        > niektóre ceny są wyższe niż w Anglii? Moim zdaniem
        > Polacy są nabijani w butelkę przez korporacje
        > farmaceutyczne, koncerny środków czystości, itd.
        > Dlaczego rząd na to pozwala?

        Dobra dobra. Czy mozesz wymienić kilka państw w których
        jedzenie jest tańsze niż w polsce ?
        No bo w Niemczech jest drozej, na Węgrzech dużo drożej -
        tak ze dwókrotnie, na Ukrainie jedzenie kosztuje 2-3
        razy tyle co w polsce, w Moskwie jest 5 razy droższe.
        Słyszałem że w USA jest drogo, ale nie wiem o ile.
        A jak tam w Anglii ?
        Koncerny farmaceutyczne i kościół rzeczywiście rabują
        polakow wykorzystując ich bezgraniczną głupotę, ale
        doceń że nigdzie niema tańszego jedzenia.
        • astrum-on-line Re: Kraina rupieci 15.03.10, 14:24
          A co jest w Polsce z jedzenia takie tanie? Może chleb, mleko, jajka
          i mięso. Ale tylko to z promocji w hipermarkecie, czyli mało
          jadalne. Bo smaczne jedzenie z małą ilością chemii już jest bardzo
          drogie, a to bez chemii lub mniej masowe (dla wegan na przykład)
          niestety jest tańsze w Niemczech.
    • mariuszdd Stare samochdy,tołatwy dostęp do stali 20.09.09, 10:22
      i tani do metali kolorowych ,tworzyw sztucznych .
      Ale pismaki ,to raczej biadolić potrafią .
      A to są miliony złotych ,w metalach kolorowych :)
      Technologia utylizacji ,odzyskiwania materiałów to również może być opłacalne.
      • antyliberal22 Re: Stare samochdy,tołatwy dostęp do stali 20.09.09, 12:03
        nie tylko to, również zbieranie runa leśnego moze być opłacalne. Od
        wielu tysięcy lat.
    • feurig59 Kraina rupieci 20.09.09, 10:27
      a czego nie potrzebujemy to wyrzucamy - prosto do lasu, na
      przydrożne łąki, obok torowisk...my, "Pany" (ktoś za nas posprząta)

      Niemcy: nie śmiecą, ale sprzątają
      Francuzi: śmiecą, ale sprzątają
      Polacy: śmiecą, ale nie sprzątają
      • woophy Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:45
        Co ty piszesz. W Paryżu syf na ulicach większy niż w Warszawie ;)
        • nie-tak Re: Kraina rupieci 20.09.09, 10:47
          woophy napisał:

          > Co ty piszesz. W Paryżu syf na ulicach większy niż w Warszawie ;)
          **************
          Ano, zaczynicie się okładać na wzajem aż sztachety pójdą w ruch, przecież jest
          to codzienność na tym forum.
          -----------------------------------------------------
          • feurig59 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 12:32
            piszesz jak gdybyś wchodził na fora, tylko po to by szerzyć miłość.;)
            sztachety się jeszcze przydadzą zimą na rozpałkę. przecież woophy
            mruga oczkiem. nie dorzałeś? :)
    • flamengista Porównanie aut i ciuchów jest śmieszne 20.09.09, 10:40
      Nową chińszczyznę w supermarkecie czy na placu można kupić za grosze. Nawet w
      markowych sklepach ze średniej półki (Reserved, Diverse) można kupić bluzy za 30
      zł, czy spodnie za 70.

      Więc tu zarzut o kupowanie w szmateksach ma sens.

      Natomiast różnica między używanym autem a najtańszym nowym jest olbrzymia. A w
      naszym kraju tnie się połączenia kolejowe, PKSy też już kursują incydentalnie.
      Mieszkańcy małych, peryferyjnych miejscowości nie mają innego wyjścia, jak kupić
      samochód. A tacy na ogół nie kupią nawet nowego fiacika za 33 tys. zł. Nie
      dlatego, że chcą w jego miejsce 10-letniego Mercedesa za tą samą cenę. Po prostu
      te 33 tys. to cena zaporowa, kosmiczna.

      Ale eksperci z PZM i dziennikarze nigdy tego nie zrozumieją, bo ten problem ich
      bezpośrednio nie dotyczy.
      • swoboda_t Re: Porównanie aut i ciuchów jest śmieszne 20.09.09, 13:31
        Słuszna uwaga co do rozróżnienia aut od ciuchów. Ale i zarzuty
        odnośnie ciuchów są nieuprawnione. Owszem, w pewnej części klientela
        lumpeksów to osoby neizamożne, głównie emerytki czy samotne matki.
        Ale wiele, chyba większośc klientek (bo klientow raczej rzadko)
        chodzi tam dla sportu. Tuż obok mojego bloku funkcjonuje spory
        lumpeks, chyba największy w Katowicach - przyjeżdżają tu również
        klientki z innych miast. Czasem gdy np. sprzątam w aucie albo
        popijam piwko na ławce obserwuję przekrój klienteli. Bardzo dużo
        młodych, dobrze ubranych dziewczyn i dorosłych kobiet. Wiele
        podjeżdża samochodami i wystarczy posiedzieć ze dwa kwadranse, by
        jakaś laska podjechała Audi Q7, Toyotą Rav4 czy nową beemką, jedna
        śmiga Lexusem RX300. Ot moda, sport, hobby.
        • poborowy102 Re: Porównanie aut i ciuchów jest śmieszne 20.09.09, 16:22
          swoboda_t napisał:

          > Słuszna uwaga co do rozróżnienia aut od ciuchów. Ale i zarzuty
          > odnośnie ciuchów są nieuprawnione. Owszem, w pewnej części
          klientela
          > lumpeksów to osoby neizamożne, głównie emerytki czy samotne matki.
          > Ale wiele, chyba większośc klientek (bo klientow raczej rzadko)
          > chodzi tam dla sportu.


          jesteś idiotom, zmanipulowała cię wyborcza i tyle:) Oczywiście, ze
          większość ludzi, którzy tam kupują mówi, ze to jest cool. Ale co
          mają powiedzieć z zarobkami na poziomie 1500?
          I spytaj się tej "większości" czy kupuje ciuchy gdziekolwiek
          indziej :D
          • astrum-on-line Re: Porównanie aut i ciuchów jest śmieszne 15.03.10, 14:31
            W zasadzie kupuję tylko w szmateksach. Dlaczego? Między innymi
            dlatego, że w polskich sklepach uważają, że kobieta ma rozmiar
            maksymalnie 42, a częściej 38 - 40. A jak już jest coś na 42, to z
            założeniem, że babka ma 180 wzrostu. Biust, talia, biodra, wzrost -
            wszystko na jeden model, bez uwzględnienia różnic w sylwetkach. A w
            lumkach są ciuchy przewidziane na babki małe, duże, chude, grube,
            biuściaste, z szerokimi biodrami, z cieńką talią i bez talii.
    • margotje Kraina rupieci 20.09.09, 11:01
      Jak widac, autor nie zglebil do konca tematu, o ktorym podjal sie
      "wypracowania domowego". Kupowanie rzeczy uzywanych nie jest domena wylacznie
      Polakow!

      Gdyby polskie spoleczenstwo nie zylo w biedzie i ponizeniu tak dlugo jak
      spoelczenstwa zachodnie, najprawdopodobniej produkowaloby wlasny rynek rzeczy
      uzywanych. Jest nadzieja, ze do tego jeszcze dojdzie.

      Amerykanie bardzo chetnie sprzedaja swoje "nadmiary" na regularnie
      organizowanych lokalnych "garage sale" czy "flee market", Holendrzy handluja
      swoimi uzywanymi rzeczami na "vlooienmarkt", "rommelmarkt" czy "snuffelmarkt".
      Zarowno ci, ktorzy swoje uzywane dobra sprzedaja jak ci, ktorzy je kupuja, nie
      naleza do ubogich. Kazdego z nich stac na zakupy w markowych butikach czy
      salonach.
      Oni, drogi autorze, swiadomi sa wartosci wlasnych pieniedzy, jak rowniez tego,
      ze kazdy produkt (obojetne cyz to sweter, kiecka, garnek, lyzka lub robot
      kuchenny) ma swoja wartosc nie tylko EKONOMICZNA; kazdy produkt zostal kiedys
      tam wyprodukowany, ktos zaplacil za to jakies pieniadze i tak dlugo, jak wciaz
      nadaje sie on do uzytku, wyrzucanie na smietnik jest zwyczajnie niemoralne!
      Ale takich wartosci autor arytkulu pewnie nie zna.

      Z wlasnych obserwacji dodam, ze pchle targi zarowno w USA jak i w Holandii
      ciesza sie ogromna popularnoscia zarowno sprzedajacych jak i kupujacych.
      I nikomu nie przyszlo jeszcze na mysl, zeby sie wstydzic faktu, ze dany
      przedmiot kupiony zostal na pchlim targu.

      Co sie zas tyczy samego artykulu, to zdumiewa mnie ignorancja (a moze to tylko
      zwyczajna glupota?) jego autora/autorki.
      Odnosze wrazenie, ze ten domorosly pisarczyk w jakims (niezrozumialym mi) celu
      tendencyjnie osmiesza wlasne spoleczenstwo, innymi slowy : fajda we wlasne
      gniazdo.
      • bizonicatoja Re: Kraina rupieci 20.09.09, 12:29
        margotje napisała:
        >kazdy produkt (obojetne cyz to sweter, kiecka, garnek, lyzka lub
        robot
        > kuchenny) ma swoja wartosc nie tylko EKONOMICZNA; kazdy produkt
        zostal kiedys
        > tam wyprodukowany, ktos zaplacil za to jakies pieniadze i tak
        dlugo, jak wciaz
        > nadaje sie on do uzytku, wyrzucanie na smietnik jest zwyczajnie
        niemoralne!

        Zgadzam się z Tobą w zupełności. Mnie stać na kupowanie nowych
        ciuchów, nawet tych drogich, ale dużo rzeczy dla dziecka dostaję, a
        swoje i dziecka ciuchy oddaję dalej lub w ostateczności sprzedaję.
        Zawsze tak było w rodzinie, że przekazywaliśmy ciuchy dalej.
        Dlatego nie brzydzę się też kupowania w lumpeksach, owszem, są takie
        które odstręczają, ale są też i takie, do których wchodzę bez urazy.
        I nie mam na tym punkcie żadnych kompleksów. Po prostu uważam, że
        wyrzucanie rzeczy jest niemoralne i nieekologiczne.
        • poborowy102 Re: Kraina rupieci 20.09.09, 13:33
          Za komuny, gdy jeszcze nie było dobrobytu takiego jak teraz, walały
          się w lasach pralki stare. Teraz nie, panowie zbierają, sprzedają w
          skupie złomu albo naprawiają i użytkują. Ba, zbierają nawet tory
          kolejowe na zamkniętych trasach PKP, a czasami też rynny w czasie
          suszy.
          Po prostu Polacy są bardzo ekologicznie uświadomieni i nic się w
          Polsce nie marnuje.
    • rozczarowana-torunianka Re: Kraina rupieci 20.09.09, 11:04
      smok_sielski napisał:

      > Jednak jest to tez racjonalne postepowanie - po co marnowac zasoby naturalne i
      > produkowac nowe towary, skoro jest wszystkiego juz w brud?

      No tak brud jest oczywisty.
    • rozczarowana-torunianka broń obosieczna 20.09.09, 11:18
      Od dłuższego czasu zastanawia mnie ilość szmateksów w naszym kraju.
      Ich ilość równa jest chyba ilości sklepów z ubraniami nowymi, różnego
      pochodzenia, także zagranicznego.

      Rozumiałabym gdyby takich sklepów było po kilka w mieście, aby ci, których
      naprawdę nie stać mogli też sobie od czasu do czasu kupić coś "zagranicznego".
      Nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy mogą kupić sobie rzecz nową, jak owa
      studentka z artykułu, grzebią w śmieciach, aby sprawić sobie setną staro-nową
      szmatę.

      Importujemy na potęgę wszystko, z second handu i z Chin. Złom, używane szmaty,
      czosnek bez wartości, drzwi i zabawki toksyczne.
      A nasze fabryki, pozbawione rynku są zamykane i ludzie idą na zasiłek.
      W tym błędnym kole tylko częściowo rząd mógłby pomóc. Rząd nie może bowiem
      zakazać nam kupować szmat z lumpeksu i toksycznych zabawek. To robimy sami,
      niszcząc podstawy własnego bytu.
      • nie-tak Re: broń obosieczna 20.09.09, 11:21
        rozczarowana-torunianka, dokładnie tak jest.
        ------------------------------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka