Dodaj do ulubionych

Koniec pewnej epoki

08.10.09, 09:52
Brawo ! Prosto w usta...
Miło odkryć błyskotliwego felietonistę a nie zakalcowatego Mazurka czy
JKM.
Obserwuj wątek
    • grek.grek Koniec pewnej epoki 08.10.09, 15:07
      W sondażach PO nie traci.
      BO Polacy wolą z mądrym zgubić, niz z głupim znaleźć. Mądrym tu jest PO, a głupim PiS, bo taki podział został wykreowany przez media i przez same te partie, które sprytnie zawłaszczyły dla siebie gros miejsca na scenie politycznej. Wyjściem byłaby lewica, która jest rozsądna i racjonalna, ale nie ma szans się przez ten POPiSowy duecik przebić, nawet jeśli POPiS nic nie proponuje, poza ciągłą kłótnią o byle co.

      Wybór został ograniczony do partii Przekręciarzy z Misiakami, Sawickimi, Chelbowskimi i ich koleżkami, a partii Oszołomów - z Ziobrą, Kaczorami i Gosiewskim - co robi Polak ? Wybiera Przekręciarzy, bo lepiej żeby kradli niż żeby mu zamieniali rzeczywistość w karłowatą wersję rosyjskiego zamordyzmu, jakkolwiek by ci Oszołomy nie byli mętni, nieudolni i generalnie żałośni.

      PO nic nie straci, bo wystarczy, że się Kaczyński z Suskim i Brudzińskim odezwą i już ludzie lecą do kibla rzygać. PiS jest najlepszym gwarantem bezkraności Platformy. Lody będą więc nadal kręcone, tylko z większą ostrożnością i już nie pod stołem, a pod stolikiem wręcz.

      PO wyjdzie wzmocniona z tego zamieszania - premier jako mąz stanu, przyszły prezio. Dzięki PiSowi i jego mordzie kaprawej, która daje PO
      całkowity luz i bezpieczeństwo.
      Sondaże ani drgną. Bo jaka jest alternatywa ? Powrót Kaczorów i Zbynia ?

      Teraz dopiero widać, jaki błąd popełniono tak obrzydzając Polakom lewicę - dziś widać, ze afera Rywina, to przy POPiSowych numerach była fraszka. Ale w imię powrotu do władzy prawicy zdemolowano lewicę, która pod rządami Millera wyciągała kraj za uszy z zapaści, jaką zafundowała jej buzkowszczyzna, tylko po to, żeby teraz przejęła ją tusko-kaczyzna i robiła swoje. Mocna lewica byłaby dziś nieocenionym recenzentem i naturalnym konkurentem PO. O ileż ten spór byłby dziś lepszy i bardziej merytoryczny... Nie tak medialny i sprzedawalny, ale o ileż korzystniejszy dla kształtowania się politycznej wrażliwości i odpowiedzialności wyborców, kultury życia społecznego i samej polityki.

      A tak jest PiS, z całym swoim anturażem, potrzebny jak woda na pustyni Platformie, zeby móc nic nie robić, mnożyć afery i notować wzrost poparcia. Kreatorzy dwubiegunowej sceny politycznej wieedzieli co robią - teraz POPiS ma świetna bazę : PSL bez kasy, lewica zniszczona za aferę o kilka numerów kapelusza mniejszą niż przeciętne afery POPiSowe, i w takich okolicznościach przyrody : albo się rządzi, albo się ma 150 stołków przy korycie. Żyć nie umierać. Kaczor wie, że rzadzić i tak nie będzie, grunt, że jego armia ma z czego żreć, a żeby tak pozostało, musi być makysmalnie napastliwy, chamski i złośliwy, bo tylko takiego go media zechcą, z jak go przestaną chcieć, to przegra. Nie musi się bać - PO go chce, bo dzięki niemu wygrywa, więc bierze go z pocałowaniem ręki. To ustawiona gierka, a ludzie się tym podkręćają,ze tu o jakiś spór fundamentalny chodzi, o wizję POlski, o Europę i inne takie rzeczy. O g,wno chodzi - PiS z Europą też będzie współpracował, może bardziej kręcąc nosem niż PO, ale będzie. I to już potwierdził. Weto nie weto, potem i tak podpisują, targują się, droczą. Tu nie ma żadnej róznicy. Wszędzie indziej też ich nie widać, a kłócą się dla zasady, bo o coś trzeba. Kłócą sie, bo jedno rządzi, a drugie udaje, że zapomniało,ze jak rząziło, to też bogatym dawało, a biednych pocieszało głównie i deklarowało dobra wolę i wrażliwośc społeczną. Dajcie spokój, to jest błazenada - oni grają role i nic poza tym.

      Gdyby nie zabezpieczenia w sektorze bankowym wprowadzone przze lewicę, to kryzys zjadłby, wysrał i podeptał Polskę. A tak od 4 lat prawica nic nie musi robić, bo gospodara jakoś się kręci - PiS nie robił nic, niem tykał się nawet tej dziedziny, PO nie robi wcale więcej, zeby pobudzić popyt, wprowadzać jakieś mechanizmy na zaś. Nic. Administruje. Do wyborów prezydenckich, kioedy będzie miała pełnię władzy - czemu nikt nie pyta, co wtedy z nią zrobi ? Komu będzie dobrze robić, a komu zostanie ładna gadka pana premiera w telewizorze ? Media rozgrywają już wybory - ten pan jest fajny, a tamten nie, w drugiej turze ten pan z tamtym, a mozę jeszce ta pani, i tak w koło macieja. Byle mieć o czym pisać, zapełniać szpalty i sprzedawać, byle zarobić na jeleniach, którym się wmawia,że o to chodzi w polityce.

      • maruda.r Re: Koniec pewnej epoki 10.10.09, 15:38
        grek.grek napisał:

        > W sondażach PO nie traci.
        > BO Polacy wolą z mądrym zgubić, niz z głupim znaleźć. Mądrym tu jest PO, a głup
        > im PiS,

        ******************************

        Twoje skądinąd słuszne dywagację pomijają pewną wartość, pewien istotny fakt:
        dwóch lat rządów PiS i ich wpływ na to, co w tej chwili napisałeś. Dzięki PiS
        zdobyliśmy stosunkowo niewielkim kosztem wiedzę, jak wyglądają rządy oszołomów.
        Owszem, straciliśmy lewicę. Ale o tym wiemy post factum. Gdybyśmy jej nie
        stracili, to prawdopodobnie i tak za pewien czas pojawiłaby się na horyzoncie
        inna populistyczna partia w rodzaju PiS. Tak czy siak: tę żabę, a raczej kaczkę,
        musielibyśmy zjeść.



    • timoszyk Re: Koniec pewnej epoki 09.10.09, 17:46
      Nawolywania do niezaleznosci politycznej instytucji, ktorych
      kierownictwo mianowane jest przez politykow nieco juz meczy. W jaki
      sposob kierownictwo CBA moze byc apolityczne, jesli urzedujacy
      premier moze odwolac jego szefa i mianowac nowego, oczywiscie w imie
      walki z politycznym zaangazowaniem tej instytucji?

      Jedynym rozwiazaniem w kierunku rzeczywistego odpolitycznienia CBA,
      TVP, prokuratury i inych instytucji jest wylanianie ich kierownictwa
      w bezposrednim glosowaniu powszechnym, tak jak obecnie wybiera sie
      prezydenta. Innego wyjscia po prostu nie ma!

      Waclaw Timoszyk
    • hk-47 Koniec pewnej epoki 09.10.09, 20:52
      Z utęsknieniem czekam na"koniec pewnej epoki politycznej". Marzą mi
      się politycy znający pojęcie "służby publicznej".
      • maruda.r Re: Koniec pewnej epoki 10.10.09, 15:44
        hk-47 napisała:

        > Z utęsknieniem czekam na"koniec pewnej epoki politycznej". Marzą mi
        > się politycy znający pojęcie "służby publicznej".

        *************************

        Twoje marzenie pozostanie marzeniem. Politycy to tylko ludzie. Ich postawa jest
        wypadkową postawy całego społeczeństwa - a nie znalezienia odpowiedniej ilości
        uczciwych szeryfów. System ewoluuje - w taki sposób, że sam zadba o to, by
        nierzetelnemu szeryfowi opłacałoby się być uczciwym. Najważniejsza część
        ewolucji społeczeństwa dokonuje się w przeciętnym Kowalskim - bo to on zatrudnia
        szeryfów i to on ustawia dla szeryfa standardy.



    • darciatko Koniec pewnej epoki 10.10.09, 10:48
      I przyjdzie nowe i nas wyzwoli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka