baby1
09.10.09, 08:00
"Zmusił ich też, by podpisali akt notarialny sprzedaży lokalu pod
zastaw pożyczonych 70 tys. zł." Co to znaczy zmusił? A skąd
naiwniacy się spodziewali, że w krótkim czasie uzbierają dwa razy
tyle, żeby zwrócić dług? Czy to głupota, czy przekonanie o tym, że
można wziąć pożyczkę i potem bezkarnie nie oddać długu? Jakoś nie
mogę zdobyć się na współczucie.