tuvim
14.11.09, 07:40
Nie sadze ze zabraniania jakiejkolwiek demonstracji jest tu sednem
sprawy. Jest roznica miedzy demonstracja a aktywnym dzialaniem
podkopujacym fundamenty demokracji i majacym na celu jej oslabienie
czy zniszczenie.
Jesli chodzi o dzilania na tle antysemityzmu ktora jest typowym
objawem nie tylko anty-demokratycznym ale w ogole nieludzkim i
majacym na celu bezwzgledna i wroga delegitymacje calego narodu az
do jego zniszczenia tego typowo Polskiego antysemityzmu ktory omal
nie spowodowal jej zniszczenia i ktorego rezulatatem byla nie tylko
zaglada totalna zydowstwa polskiego, i to gdy Polacy twierdza iz nie
brali udzialu w tej nieslychanej katastrofie ale tez totalny upadek
czlowieczenstwa ktore wydazylo sie na ziemi polskiej to niestety
jedyna droga wyjscia w perspektywie histori czlowieka bedzie lepiej
jesli przylacza sie do Ahmendinadzada w twierdzeniu ze zaglada 6
milionow obywateli polskich zydowskiego pochodzenia nigdy nie miala
miejsca.
Innego wyjscia z honerem dla Polakow nie widze.