kazwis 04.12.09, 07:04 BARDZO MĄDRA DZIEWCZYNA , A PRZY TYM ODWAŻNA.TAK TRZYMAJ. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adam02138 Powodzenia 04.12.09, 07:11 Calkowicie wspieram. Oboje maja duzo odwagi, wiecej niz nauczyciele w tej szkole. Zycze powodzenia, z calego serca. Pozdrawiam, Adam Odpowiedz Link Zgłoś
spermaszatana Re: Powodzenia 04.12.09, 07:53 moim zdaniem, jest argumenty o "faworyzowaniu jednego światopoglądu z powodu obecności krzyży" są w grucie rzeczy toporem do uderzania przez antyklerykałów. Jestem ciekaw, czy w imie tego faworyzowania jednego światopoglądu koncern agora przestaje zostawiac swoje darmowe gazety na pańtwowej uczelni. Rozumując analogicznie, fakt że jest to jedyna darmowa gazeta, o bardzo określonym światopoglądzie, w sprzeczności z moim w światopoglądem jest dla mnie dyskryminujący. Odpowiedz Link Zgłoś
smolarnia29 Re: Powodzenia 04.12.09, 08:29 A co ma piernik do wiatraka? Nie lubisz tej gazety to nie czytaj,nie przeglądaj jej w Internecie,weż ten darmowy egzemplarz i np.na znak protestu zjedz ją publicznie na śniadanie.Będziesz sławny a może za ten heroiczny wyczyn (jakim jest zjedzenie tej gazety) zostaniesz kiedyś wyniesiony na ołtarze.Ale to jest TWÓJ wybór i TWOJA wola jak chcesz żyć.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
don_tadeiro Swiat zwariował 04.12.09, 08:44 Nie no niektorym to sie w glowie poprzewracalo - jakos 10 lat temu nikt z tym nie miał problemu - ta wasza wolnosc od wszelkich religii prowadzi to zagubienia zycia moralnego i poczucia sumienia!! Coraz wiecej jest gwaltow i napadow - wczesniej jak ludzie mieli podstawowe wartosci sie nie dzialo sie to na tak wielka skale jak teraz. Ale religia wam przyszkadza bo boicie sie swojego SUMIENIA sluchac i waszych Serc. boicie sie ze wam ktos bledy moze wypomniec i dlatego sie klocicie by obalic wszelka religie!! Potraficie tylko krytykowac a nie patrzycie na to ilu osobom kosciol pomaga o tym nikt nie pisze bo sie nie sperzeda to w gazecie, a wszelkie brudy tylko dziennikarze potrafia wyciagac!! Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_mrowek Czy ojciec Tadeusz zachowa się jak Peja? 04.12.09, 09:38 "Część uczniów zapowiedziała akcję wieszania krzyży w każdej klasie. Poprosiłem ich, by tego nie robili - mówi dyrektor." Myślę że warto byłoby pójść krok dalej - krzyż w każdej ławce i modlitewnik w kieszeni. A na koniec (początek?) zajęć obowiązkowa msza. Zamiast wfu też wystarczą godzinki. Klękania. A pani Zuzanna wkrótce będzie sławna. Na antenie pewnego radia. Czy Ojciec Tadeusz zachowa się jak Peja? Odpowiedz Link Zgłoś
mscan Re: Czy ojciec Tadeusz zachowa się jak Peja? 04.12.09, 09:55 Dlaczego nagłaśniacie tę sprawę, a od trzech dni milczycie o służalczych, krótkowzrocznych i pozbawiających możliwości wynegocjowania korzystnych warunków wypowiedziach dyletantów z Rządu RP na temat wysłania dodatkowych żołnierzy do Afganistanu? Boicie się opinii interanautów? Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Dlaczego krzyże należy zdjąć? 04.12.09, 09:59 Ta historia pokazuje to bardzo dobrze: krzyż nie jest, jak to chce grupa posłów, symbolem "wartości budujących szacunek dla godności każdego człowieka i jego praw", nie przypomina już o "gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka", o nie! Krzyż stał się - za sprawą polskich Katolików - orężem w walce ze wszystkimi myślącymi inaczej. W szkole był spokój dopóki nie okazało się, że trzeba z praworządnej społeczności wypędzić zgniliznę - innowierców, ateistów, Murzynów itd. I poszli Katolicy na wojnę, chcą skur...y wieszać teraz krzyż w każdej klasie. Dla mnie krzyż jest plugawym symbolem siły, dominacji jednej grupy nad wszystkimi innymi, religijnego fanatyzmu i ślepej agresji. Mam już wyraźne odruchy wymiotne. Oczywiście z konwulsjami wymiotnymi nie da się prowadzić rozsądnej lekcji - i dlatego zbrukane przez samych polskich Katolików krzyże powinny zniknąć ze szkół. I oby Trybunał w Strasbourgu wreszcie zrobił z tym szmbem porządek w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Krzyże jak pomniki Lenina 04.12.09, 10:28 mockturtle napisał: Dla mnie krzyż jest plugawym > symbolem siły, dominacji jednej grupy nad wszystkimi innymi, > religijnego fanatyzmu i ślepej agresji. Mam już wyraźne odruchy > wymiotne. Obawiam się, że nie tylko dla Ciebie. To jest skutek spowodowany przez nachalną katolicką propagandę, stawiająca co rusz postacie Wojtyły lub krzyże. Naukowo nazywa się to stygmatyzacją przestrzeni symbolicznej. Kiedyś walczyli o nią komuniści - stawiając pomniki Lenina i przodowników pracy, dziś robią to kibole i kk. A skutek odwrotny od intencji (choć nikt nie wie jakie one są). Odpowiedz Link Zgłoś
szarak_44 Koszulki z Che 04.12.09, 12:58 Koszulki z Che nikomu nie przeszkadzają, przeszkadza zo to krzyż... Trzeba też odkłamac historię. 14 IV 966 nic się przecież nie wydarzyło !!! --- - Co to ? - zapytałem, wstrząśnięty rozciągającym się na wiele godzin marszu obrazem. - Tur stepowy. - Ciernik wskazał ogromne, mierzące w kłębie dobre trzy metry stworzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Koszulki z Che 04.12.09, 14:09 To teraz koszulki z Che obok godła w klasach ktoś wiesza? Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Dlaczego krzyże należy zdjąć? 04.12.09, 14:03 kudos & props za tę wypowiedź :] Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Re: Dlaczego krzyże należy zdjąć? 04.12.09, 14:35 Pisz tak dalej błagam Cię!!! Pisz jak najwięcej!!! I bardziej ostro jak Stalin i jak Hitler o niższości rasy katolickiej a zrobisz dobrą robotę!!! he he Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Dlaczego krzyże należy zdjąć? 04.12.09, 22:52 To katolicy są rasą? Cytaty na otworzenie oczu: "Secular schools can never be tolerated because such schools have no religious instruction, and a general moral instruction without a religious foundation is built on air; consequently, all character training and religion must be derived from faith. We need believing people." "In boundless love as a Christian and as a man I read through the passage which tells us how the Lord at last rose in His might ... the fact that it was for this that He had to shed his blood upon the Cross." Adolf Hitler Odpowiedz Link Zgłoś
and-j1 Re: Wybrańcy narodu potknęli się na krzyżu 04.12.09, 15:49 pogromca_mrowek napisał: > "Część uczniów zapowiedziała akcję wieszania krzyży w każdej klasie. Poprosiłe > m ich, by tego nie robili - mówi dyrektor." > > Myślę że warto byłoby pójść krok dalej - krzyż w każdej ławce i modlitewnik w k > ieszeni. A na koniec (początek?) zajęć obowiązkowa msza. Zamiast wfu też wystar > czą godzinki. Klękania. > A pani Zuzanna wkrótce będzie sławna. Na antenie pewnego radia. Czy Ojciec Tade > usz zachowa się jak Peja? Odpowiedz Link Zgłoś
elviajero Re: Swiat zwariował 04.12.09, 08:48 Tłumoku przestępstw było tyle samo tylko o nich się nie pisało tak często jak teraz ... to tak samo napisać że kiedyś nie było nowotworów. Były tylko nie było o nich wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Swiat zwariował 04.12.09, 12:22 95 procent złodziei i bandytów siedzących w więzieniach deklaruje wiarę katolicką, a reszta ... nie ma zdania. Przypadków, żeby zadeklarowany ateista trafił do więzienia prawie się nie spotyka. W taki cudowny sposób oddziaływuje na moralność religia katolicka. Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Swiat zwariował 04.12.09, 15:35 Nie wiedzialem, ze krzyz moze obrazac i naruszac dobra osobiste. Dobrobyt w tylkach poprzewracal. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.30.tysiecy ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 08:57 A Robert Schumann, ojciec zalozyciel zjednoczonej Europy kiedys powiedzial: Demokracja zawdzięcza swoje istnienie chrześcijaństwu. Powstała ona wtedy, kiedy człowiek został wezwany do zrealizowania w swoim życiu doczesnym zasady godności osoby ludzkiej, w ramach wolności indywidualnej, poszanowania praw każdego i praktyki braterstwa wobec wszystkich... Demokracja jest związana z chrześcijaństwem doktrynalnie i chronologicznie...Chrześcijaństwo uczyło równości wszystkich ludzi, dzieci tego samego Boga, odkupionych przez Chrystusa, bez różnicy rasy, koloru skóry, klasy i zawodu. Przyniosło ono uznanie godności pracy i obowiązek jej uznania przez wszystkich. Przyniosło pierwszeństwo wartości wewnętrznych... Gdyby teraz zobaczyl, jak zdewaluowano jego dzielo, jakim jest UE, pewnie by gorzko zaplakal. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:06 alicja.30.tysiecy napisała: > Demokracja zawdzięcza swoje istnienie chrześcijaństwu. Powstała ona wtedy, ****************************** Demokracja powstał przed chrześcijaństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:26 No co ty, jak każdy Prawdziwy-Polak-Katolik wie, demokracja została "założona" przez św. Demokracjusza, męczennika i zawsze dziewicę. A ci ohydni poganie po prostu ukradli to wspaniałe chrześcijańskie odkrycie, i to w dodatku na kilkaset lat przed Chrystusem. Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Na św. Peryklesa 04.12.09, 10:06 rzeczywiście Ateny były na wskroś chrześcijańskie. Po prostu antycypowali. No to się pan Schumann nie popisał za dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:32 maruda.r napisał: > alicja.30.tysiecy napisała: > > > Demokracja zawdzięcza swoje istnienie chrześcijaństwu. Powstała ona wtedy > , > > ****************************** > > Demokracja powstał przed chrześcijaństwem. > Zapomniałeś dodać, zę demokracja dla wybranych... BO początki demokracji tkwią w epoce niewolnictwa. Trudno raczej mówić wtedy o równości... Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:52 Chrystus miał dwunastu niewolników, którzy harowali w zamian za opowiedzenie im idiotycznej historii o stworzeniu świata. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:56 andrzejto1 napisał: > Zapomniałeś dodać, zę demokracja dla wybranych... > BO początki demokracji tkwią w epoce niewolnictwa. Trudno raczej mówić wtedy o > równości... > ***************************** Liczy się idea. A idei demokracji kościół nie popierał. Bardziej był mu na rękę system feudalny i niewolnictwo, niż demokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Ludzie weźcie się za podręcznik historii 04.12.09, 11:33 Bo miesza się wam wszystko równo. Demokracja, zarówno starożytna, jak i nowożytna (amerykańska i polska), nic z równością nie miała wspólnego. Rządzić mieli obywatele, czyli grupa społeczna wyróżniona w określony sposób. Mężczyźni rasy białej, których do sprawowania władzy poprzez wybory upoważniało stosowne pochodzenie społeczne lub status majątkowy. Równość to późniejszy wynalazek ideowy Rewolucji Francuskiej, z ideami demokracji związany początkowo dość luźno. Obie idee mają natomiast tę wspólną cechę, iż z dużym zaangażowaniem były zwalczane przez Kościół Katolicki, który znacznie większą atencją darzył "naturalny, pochodzący od Boga porządek społeczny", czyli feudalizm. Nawet teraz zresztą wielu biskupów nie rozumie, o co chodzi z tą demokracją i traktuje ją dość nieufnie. Tak więc pan Schuman mylił się niezwykle głęboko, a cytując bezrefleksyjnie jego dość bezsensowną wypowiedź, nie wystawiacie sobie dobrego świadectwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:57 Powstała przed i została przez nie na długie wieki zniszczona. Jeżeli ma coś z nią wspólnego, to tylko to, że ludzie mieli już dość dominacji i władzy chrześciańskiej religii. W sprzeciwie do przymusu religijnego znowu powróciła do życia. Poganie mieli wielu bogów, rozne kulty i jakoś z tego powodu wojen nie toczyli. Dopiero przymus wiary w jednego boga spowodował waśnie, wojny religijne. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 10:16 maura4 napisała: Poganie mieli wielu bogów, > rozne kulty i jakoś z tego powodu wojen nie toczyli. Dopiero przymus > wiary w jednego boga spowodował waśnie, wojny religijne. ****************************** To fakt. Najbardziej krwiożercze okazały się religie monoteistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 14:41 Zapomniałeś o Aztekach!!! Bez przerwy toczyli wojny!!! he he Odpowiedz Link Zgłoś
acqh Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 12:17 A co z namawianiem niewolników, żeby pokornie znosili swój los i słuchali we wszystkim swojego właściciela? To jest ta demokracja i równość? Odpowiedz Link Zgłoś
europacierz1 Nauczysz sie czytac ze zrozumieniem? 04.12.09, 09:14 jak odnosisz sie do cytatu wyzej to go przeczytaj do konca Odpowiedz Link Zgłoś
hermilion Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 09:33 Tak jest !!! Sokrates na świętego męczennika demokracji !!! Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: ... A Robert Schumann powiedzial ... 04.12.09, 12:26 alicja.30.tysiecy napisała: > Chrześcijaństwo uczyło równości wszystkich ludzi, dzieci tego > samego Boga, odkupionych przez Chrystusa, bez różnicy rasy, koloru > skóry, klasy i zawodu. Ja uczyło pokazały najlepiej krucjaty i rzezie dokonywane przez krzyżowców, nawracanie pogan "ogniem i mieczem", tortury i palenie na stosach przez inkwizycję. Że o takich drobiazgach jak zagłady całych narodów (Prusowie, Indianie itd) nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: Swiat zwariował 04.12.09, 09:19 Jeśli wedle Kościoła jest w Polsce 99,99% katolików, to czy na pewno tylko ten jeden promil niewierzących i innowierców (+ Michnik) kradnie, zabija, gwałci? Ja już boję się lodówkę otworzyć, bo może i tam kapelan siedzi! Kościół pomaga... jak morze... Gdy moja mama ciężko chora była w szpitalu, kapelan najpierw ją nękał, potem próbował zmobilizować inne pacjentki by ją przekonały, by się z Bogiem umierając pogodziła. Moja mama ma taki charakterek, iż na złość od tego czasu kilkanaście lat przeżyła. Na pogrzebie mojego ojca czekaliśmy na księdza, aż nas z kaplicy wyproszono. Na grób poszła tylko rodzina z ministrantami. Wieczorem poszedłem dać po pysku proboszczowi, który rozbrajająco wyznał, iż wikary zachlał i dlatego go nie było. Ale jak się będę upierać, to zwrócą kasę na pochówek. Co innego jest, gdy przepisy mówią że MOŻNA wieszać krzyże, co innego, gdy się to wymusza. Największy polski polityk (w centymetrach), chciał by ministerstwo dla każdej szkoły kupiło dzieła wszystkie Karola Wojtyły. I założyć w szkołach kamery, by sprawdzać czy gó...arze czytają... Mnie nie przeszkadza krzyż w kościele, w domu, na szyi. Ale gdy widzę w parlamencie, szkole, urzędzie, szpitalu, szkole - mam wątpliwości co do obiektywności tych instytucji. Guevara też nie przeszkadza mi. Niektóre pomniki JP II co najwyżej moje poczucie estetyki naruszają. Jak ze sto lat temu Matka Boska krakowskiemu malarzowi nazwiskiem Styka powiedziała - ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze... Jak kiedyś wspomniałem, w mojej salce katechecznej (poza szkołą) na ścianach była pełna kolekcja obrazów i map związanych z Jezusem i Palestyną. W pracowni biologicznej mieliśmy żaby w formalinie itd. W chemicznej - tablicę pierwiastków Mendelejewa (podobno IPN chce go zweryfikować). Była higienistka i gabinet stomatologiczny. To są sprawy - że tak powiem - z różnych obrządków, których nie należy mieszać ! Odpowiedz Link Zgłoś
szoszan To są sprawy - że tak powiem - z różnych obrządków 04.12.09, 09:41 których nie należy mieszać ! Bardzo dobrze i klarownie to ująłeś! Ja jestem innego iż katolickie wyznania,mam ekumeniczną rodzinę i mi osobiście krzyz przeszkadza,wszędzie, nawet w kościele choć modlę się czasem bardzo żarliwie do Jezusa. Wychowana w tradycji i kulturze judaistyczno-chrzescijańskiej, bardziej przemawia do mnie słowo niz symbol. Po prostu kiedyś bardzo dosłownie przyjęłam słowa Jezusa Chrystusa, że "prawdziwi chwalcy będą chwalić Boga w Duchu i w prawdzie". I tak juz mi zostało.Cala dyskusja o krzyżu( lub o innym symbolu religijnego związku)pomija jeden, moim zdaniem wazny aspekt symboli:polityczny czy wladczy, czyli jako symbol wpływu i dominacji wyznawców spod symbolu nad innymi nie-spod symbolu i w ten sposób symbol zaczyna sluzyć do okładania nim tych innych.A chyba nie o to w tych wartościach tego Pana z krzyza chodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: To są sprawy - że tak powiem - z różnych obrz 04.12.09, 22:56 Dziękuję za dobre słowo. Tym cenniejsze, iż od osoby wierzącej. Ja sam jestem z rodziny katolickiej, lecz od lat niewierzący. Ale uwielbiam odwiedzać różne świątynie, różnych religii - z całym szacunkiem dla nich i dla wierzących. Polscy biskupi chyba popełniają błąd - im więcej oficjalnych symboli religii, tym puściej w środku. Ludzie zaczynają reagować irytacją lub kpiną. Np. że współczesna nauka umożliwia skrzyżowanie (ulicy) kardynała Wyszyńskiego z Janem Pawłem II. Wieszanie wszędzie krzyży przypomina mi zachowanie niektórych zwierzątek, które muszą obsiusiać jakiś teren, by pokazać że to ich własność. Od kapłanów bym czegoś więcej oczekiwał. Krzyż dla ogółu wiernych to ważny symbol - czy zyskuje, czy traci gdy jest byle gdzie wieszany? Choć krzyż w szkołach stał się powszechny, czemu pod jego znakiem uczniacy nauczycielowi na głowę wciskają kosz ze śmieciami, swojej koleżance ściągają majtki i jej pupę fotografują, przez internet rozsyłają? Mam bardzo niegodne podejrzenie - czy obecne zaangażowanie kleru i episkopatu w obronę krzyża, który faktycznie nie jest atakowany, to nie "ostrzał artyleryjski" w związku z różnymi cudami - nie w Sokółce, lecz w Komisji Majątkowej oraz przy innych dotacjach dla Kościoła Katolickiego. Z oficerskimi etatami kapelanów zlikwidowanych już jednostek. "Oddawaniem" majątku który nigdy do KK nie należał. Krzyż MOŻE być w szkole, nie MUSI być w każdej klasie. Także z szacunku dla tego znaku. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Swiat zwariował 04.12.09, 09:50 Żartujesz, czy słabość umysłowa nie pozwala ci ogarnąć tego, jak wcześniej wyglądało życie ludzi. W czasach niewolnictwa, pańszczyzny , krucjat , św.inkwizycji mniej było gwałtów, zbrodni, napaści, a więcej niż dziś spokoju, wolności i praw dla każdego człowieka ?. Odpowiedz Link Zgłoś
julian_tomasz Re: Swiat zwariował 04.12.09, 10:02 Oooo ! Prosze nie mieszac i nie wrzucac wszystkiego do jednego worka. 1. Zycie bez religii nie oznacza zycia bez moralnosci - przyklad Czechy - nikt sie nie zabija, ba spoleczenstwo jest szczesliwsze i mniej sfrustrowane niz polskie (przypominam w Czechach wiekszosc to ateisci) 2. Coraz wiecej gwaltow i napadow to jest kolego w mediach - za komuny nie wiedziales o tym, bo wszystko dzialo sie za zamknietymi drzwiami i na posterunkach milicji - po cichu. Ocenzurowane media informowaly tylko o 'sukcesach' gospodarki centralnie planowanej. 3. I wreszcie sprawa zasadnicza: nie mozna w szkole swieckiej mieszac ludziom w glowach: albo Darwin i ewolucja na lekcji o 8.00, albo religia, narodziny z dziewicy, raj, Adam, wino, krew, baranek, itd. o godz. 9.00. Takie 'nauczanie' to sie nazywa pranie mozgow i 'hodowanie' pokolenia niezdolnego samodzielnie myslec. Powodzenia dla inicjatorow akcji - pelne poparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
thor.g Re: Swiat zwariował 04.12.09, 10:45 > Takie 'nauczanie' to sie nazywa pranie mozgow i 'hodowanie' pokolenia niezdolnego samodzielnie myslec. Przeciez KK wlasnie chodzi o pokolenia niezdolne to myslenia. Myslacy ludzie są początkiem ich konca, ale te koła już są w ruchu i sie nie zatrzymają :) Odpowiedz Link Zgłoś
thor.g Re: Swiat zwariował 04.12.09, 10:36 Przewraca sie ludziom takim jak Ty, bo okazuje sie nagle ze istnieją osoby o innych poglądach niż Ty, ba są nawet gotowi o nie podjąć realna walkę. Wykręcasz sie "zatraceniem moralnosci" i wzrostem przestępczosci... Ale tak naprawde zdajesz sobie sprawe ze mają racje i budzi to w Tobie gniew, gniew bycia oszukiwanym przez swoje całe życie :) Poki co statystyki pewnie ciagle niezmiennie udowadniaja iz zyjemy (strzelam, nie znam liczb) w kraju opanowanym w 95% przez katolikow. Wiec ta przestępczosc to te 5% "niewiernych"?? Zdziwilbys sie co deklaruja skazancy. Religie to bajki, alegorie. Zdaje sobie sprawe z tego iż ludzie ktorzy sami nie są skorzy do szukania odpowiedzi na wlasna ręke chwycą za biblie. A co z wolną wolą dana przez boga, której człowiek ma nie odbierać? Przeciez kochac nalezy wszystkich nie wazne od wyznania, preferencji seksualnych , koloru itd. To przeciez nauki Jezusa... które KK do dzis dzien ma głeboko w DUPIE! Droga kosciola przez lata jego istnienia ukazuje jego 100% hipokryzji w "popularyzowaniu" i utrwalaniu wiary. W pewnym sensie KK jest jednym z najwiekszych ludobojcow naszej ery. Osobicie nie mam problemu z tym zeby ludzie wierzyli w bajki jakie im sie podoba. Co wcale nie znaczy ze muszą symbole tych opowiastek rozwieszać w kazdym miejscu publicznym. Tym bardziej takim gdzie umysly sie ksztaltuja. Lepiej indoktrynować czy pozwolic młodym ludziom na samodzielne decyzje? > "a wszelkie brudy tylko dziennikarze potrafia wyciagac!! " Za to KK z Watykanem na czele jest mistrzem od zamiatania wszelkich brudów pod dywan... tak, tak, nie zapominaj o przestepcach w sukienkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Psychiatra zwolnil Cie ze szpitala? 04.12.09, 15:33 10 lat temu kler mial silniejsza pozycje, niz obecnie. Na szczescie Polska tez zacznie tepic katolicka zaraze. Udalo sie to Hiszpanom, udalo sie Irlandczykom, uda sie i Polakom. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Wiele szumu o nic 04.12.09, 08:41 Gazeta robi szum z nieudanej akcji. ...wyszła inicjatywa zbierania podpisów pod wnioskiem, ale jak to bywa, podpisało się tylko osiem osób, a część odpowiedziała wymijająco. A zatem uczniowie zastosowali demokratyczną procedurę. Gdyby tę petycję podpisało wielu uczniów, to w ten sposób wyraziliby wolę demokratycznej większości. Nie mam wątpliwości, że w takim przypadku krzyże należałoby zdjąć. Mam natomiast duże wątpliwości, czy gdy demokratyczna większość jest zadowolona ze stanu obecnego, to należy podporządkowywać się woli mniejszości? Nie czekaliśmy na innych i sami wystosowaliśmy pismo. Wolałabym, żeby szkoła uczyła ludzi demokracji, a nie postaw roszczeniowych. Oceniam tę inicjatywę jako roszczeniową, ponieważ gdy okazało się, że większość nie chce nic zmieniać, to mniejszość i tak domaga się zmian. Znane mi są argumenty, że demokracja powinna chronić również prawa mniejszości. Ale szanujmy proporcje. To nie może polegać na liberum veto. Dodatkowo razi mnie nieprzemyślana postawa tych ludzi: Podpisany pod petycją Arkadiusz Szadurski tłumaczy, że w "czternastce" są uczniowie innych wyznań, którym krzyż może przeszkadzać. Mówi: - To nie jest tak, że wszyscy jesteśmy ateistami. Są wśród nas osoby wierzące, choć niekoniecznie katolicy. Dlaczego jednak tylko ci ostatni mogą liczyć na specjalne względy? Skąd pomysł, że tylko katolicy posługują się symbolem krzyża? Wśród osób wierzących mogą być inni chrześcijanie. Postrzeganie krzyża jako symbolu wyłącznie Kościoła katolickiego to absurd. Gazeta robi szum medialny wokół zdarzenia. Niby że odważna młodzież wykazuje obywatelską postawę. Guzik tam obywatelską. Obywatelska postawa polega na zastosowaniu procedur demokratycznych. Tych młodych ludzi demokracja zawiodła, ale postanowili walczyć "o prawa innych" i tak. Nie pomyśleli, że owi "inni wierzący" lub ateiści, jeżeli byliby zainteresowani, to po prostu podpisaliby ich petycję. Jednak nie byli zainteresowani. Cierpienie za miliony to postawa charakterystyczna dla młodości, ale ogólnopolskie gazety niekoniecznie powinny to wspierać, ani tym bardziej robić na tym kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
topewnieja Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 08:51 Tylko panienka zapomniała o podziale instytucji państwowych od kościelnych.Szkoła jest instytucją państwową i powinna być neutralna światopoglądowo.Ok, niech wiszą sobie te krzyże ale tylko w salach katechetycznych i będzie wilk syty i owca cała. A w demokracji jeśli panienka zapomniała chodzi o to by prawa większości nie tłamsiły praw mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 09:35 Szkoły są publiczne, to co innego niż państwowe. Nie rozumiem, czemu mniejszość chce rządzić większością, cóż to za nowy styl prowadzenia dyskusji publicznej? Osiem osób kontra reszta ma cokolwiek zmieniać? Brak symboli religijnych, w tym przypadku krzyży to też narzucenie światopoglądu na przestrzeń publiczną, przestrzeń wspólną, narzucenie światopoglądu świeckiego. Sale nie są wymalowane we freskach przedstawiających anioły, tylko jest tam powieszony mały krzyż, symbol dla większości ważny i nie rozumiem dlaczego ma być zdjęty? Może zaraz w jakiejś szkole mniejszość ormiańska zażąda zdjęcia godła państwowego, bo to symbol innego światopoglądu? Jest demokracja i to większość decyduje o kształcie i wyglądzie przestrzeni publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 14:20 Mniejszość nie chce rządzić większością. Ta mniejszość chce poszanowania swoich praw. Szkoła to nie miejsce manifestacji swoich poglądów. Ale do was baranki, czy tam owieczki boże, nigdy to nie trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 16:46 No ale prawa mniejszości są szanowane, nikt Wam nie każe ani nie zabrania się modlić, zakładać tego co, chcecie (oczywiście z granicami w dobrym smaku), nikt Wam nie każe chodzić na religię (tu się zgadzam, że często teoria niestety mija się z praktyką i powinno to być dopracowane) - nie zabraniajcie i Wy uczniom gdzie jest 70-90% chrześcijan wieszać symbolu ich religii, dla nich ważnego a dla Was obojętnego, na ścianach. Gdzie jest mniejsze poszanowanie dla jednostki: w zlaicyzowanej Francji, gdzie ZAKAZUJE SIĘ demonstrowania swoich uczuć religijnych przy pomocy symboli nawet jeśli jakaś większość jest pewnego wyznania (a do takiego modelu przecież dąży takie zachowanie jak w czternastce, bo chyba nikt się nie łudzi, że na tym by się skończyło), czy w Polsce, gdzie nikt nikomu niczego nie nakazuje ani nie zakazuje, oprócz akceptacji i tolerancji (o które tak walczą lewicowe umysły) wyznania większości? Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 22:56 Krzyż nie jest nam obojętny. Dla ciebie obraz gilotyny, albo krzesła elektrycznego jest? Dlaczego moje dziecko ma oglądać narzędzie tortur z przybitym doń Jezuskiem? Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 10:24 Fajna retoryka, możemy tak się bawić jeszcze długo. No bo, właśnie stoova pokazałeś dlaczego taka tendencja, jakiej chciałoby tych paru uczniów z 14tki, jest niebezpieczna z punktu widzenia osób wierzących. Otóż, ulice też są publiczne i w gestii państwa. I cóż z tego spytasz? Jeśli już usuniemy symbole religijne ze ścian szkół, to co z symbolami religijnymi na ulicach? Nie mówię tu o krzyżach stawianych na miejscach wypadków, ale np. spacerując Krakowskim Przedmieściem w Warszawie, Twoje dziecko może razić widok człowieka ugiętego pod krzyżem. Cóż z tego, że stoi przed kościołem? Widać go dokładnie z wielu miejsc na ulicy. Czy to nie razi Twojego dziecka? Co z setkami kapliczek, pomników i miejsc pamięci znajdujących się w miejscach publicznych, związanych z państwem (bo np. upamiętniających wydarzenia historyczne) i oznaczonych krzyżem z wiszącym na nim Jezusem? Właściwie, to logiczne i konsekwentne byłoby schowanie ich w budynkach kościołów i prywatnych domach, bo dlaczego nie? Może po prostu wytłumaczyć dziecku, że dla wielu jego rodaków jest to symbol wielkiego wydarzenia, kiedy ktoś oddał życie za swoich przyjaciół i że ona czy on wcale nie musi uznawać tego za jakąś ważną sprawę, może do tego podchodzić z dowolnym dystansem, że dla Ciebie ten symbol nie ma żadnego znaczenia, ale wystarczy trochę zrozumienia i pobłażliwości, by nie przeszkadzało to mu w codziennym życiu w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Wiele szumu o nic 08.12.09, 13:00 Zrozumienie i pobłażliwość? Czy usunięcie krzyża ze szkół i urzędów spowoduje, że dokonania Jezusa będą mniej istotne dla katolików? Czy katolików od tego ubędzie? Czy to 'wielkie wydarzenie' zostanie pomniejszone? Co szkodzi katolikom pozostawienie religii w sferze prywatnej? Dlaczego muszą ostentacyjnie demonstrować to, że to oni dominują w danej społeczności, państwie? Zgadza się - ulice też są publiczne, ale kościoły są własnością prywatną. Ja na swoim domu mogę wymalować logo FSM i nikomu nic do tego. Będę chciał postawić kapliczkę pastafariańską - nikomu nic do niej, o ile postawię ją w zgodzie z przepisami na terenie do mnie należącym. To co będzie na miejscu pamięci po mnie zależy ode mnie i od moich bliskich. Nikt tutaj nie wzywa do burzenia kościołów, kapliczek, miejsc pamięci. Chodzi o urzędy i szkoły. Instytucje, na które nie-katolicy łożą ze swoich podatków, do których muszą uczęszczać i które powinny być neutralne światopoglądowo. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 23:31 I Tobie, Kolego, wydano dyplom ukończenia wyższej uczelni? Z taką wiedzą o systemach politycznych i taką "błyskotliwą" erudycją? Fakt, że to dyplom medyczny usprawiedliwia Cię nieco, bo tam koncentrują się przede wszystkim na anatomii, a nie na filozofii, ale mimo wszystko od lekarza można i trzeba wymagać przynajmniej ogólnej ogłady społeczno-politycznej. Otóż, racz sobie przyswoić, panie doktorze, że o neutralności światopoglądowej państwa stanowi polska Konstytucja, najwyższy akt prawny jaki może istnieć, a w związku z tym nie ma żadnego znaczenia czego życzy sobei w kwestii regulowanej przez KOnstytucję ta czy owa większość. Gdyby wolą jakiejś lokalnej większości można było uchylać postanowienia Konstytucji albo choćby rozporządzenia ministerialnego, to np. większosć mieszkańców danej dzielnicy mogłaby uchwalić, że w obrębie tej dzielnicy nie obowiązuje kodeks drogowy i można przechodzić przy czerwonym świetle. Albo, że tak jak w szkole nie obowiązuje neutralność religijna, tak samo w miejscowym urzędzie nie obowiązuje urzędników neutralność przy rozstrzyganiu pzretargów i można brać łapówki zlecając prace temu, kto więcej odpali. Powołując się kilkakrotnie na "większość" dajesz tylko dowód tego,m że nie rozumiesz na czym polega demokracja i co to znaczy demokratyczne państwo prawne. A powinieneś to wiedzieć, bo to zakres nauczania w szkole średniej. Nie trzeba było wagarować w liceum, doktorze. Mam tylko nadzieję, że na studiach przykładałeś się bardziej do nauki i nie leczysz wrzodów żołądka czystą z pieprzem dlatego, że tak robi "większość". Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 10:58 Po co te uszczypliwości nie wiem naprawdę. Przykre to, nie dlatego że są one trafione (bo nie są zupełnie), ale dlatego że staram się dyskutować poważnie, a tu takie kwiatki na 2/3 Twojej wiadomości. :/ Argument z konstytucją jest ok, ale nie wiem jak jest zagrożona neutralność światopoglądowa uczniów czy obywateli w ogóle, przez powieszony w sali symbol religijny. Spójrz na dany przeze mnie wyżej przykład dla stoovy, równie dobrze można usunąć symbole religijne z pomników państwowych, herbów miast, usunąć krzyże z ulic, bo jeśli atakują Cię w szkole, to równie mocno atakują Cię pozostałe, równie mocno zmieniają Twój światopogląd. Neutralność światopoglądowa to dla mnie nienarzucanie poglądów katolickich programem nauczania i to, o ile się nie mylę, jako tako jest to spełnione. Można oczywiście przyczepić się do Biblii na języku polskim, ale w sumie miała dość duży wpływ na historię i obok mitologii chyba warto ją przerobić, choć ekspertem z zakresu literatury nie jestem. Uważam, że powinien być łatwiejszy dostęp do lekcji etyki, mam nadzieję, że tam gdzie jest np. grupa uczniów wyznania mojżeszowego mają dostęp do religii z rabinem, itp itd. Tu jest duże pole do popisu dla mnie, a nie w kwestii tego czy w szkole, gdzie z 400 uczniów 10-20tu jest niewierzących, 380 ma się pozbawić możliwości umieszczenia symbolu dla siebie ważnego na ścianach. Dla mnie ideałem państwa nienarzucającego się światopoglądowo, jest kulturowa mozaika, a nie zmielony i wylany na nowo szary beton. Wszelkie lewicowe, lub lewicowo podobne, prądy chcą koniecznie, aby wszyscy równi, ale na zasadzie udawania że różnic społecznych nie ma. Że tam, gdzie ludzie się spotykają nie są oni katolikami i ateistami, homo i hetero, kobietami i mężczyznami, tylko są wszyscy są takimi samymi obywatelami, szarą, jednakową masą bez różnic, a przecież to nieprawda. Tak na marginesie teraz chyba w dobrym guście jest znalezienie sobie mniejszości do której się należy i która jest uciskana. Ateiści przez katolików, geje przez heteryków, ostatnio otyli przez chudych itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 13:05 pewienlekarz napisał: > Po co te uszczypliwości ... Za uszczypliwości przepraszam, taki już mam temperament polemiczny. Jako lekarz wiesz cos zapewne o temperamentach. :) > nie wiem jak jest zagrożona neutralność światopoglądowa uczniów > czy obywateli w ogóle, przez powieszony w sali symbol religijny. > Spójrz na dany przeze mnie wyżej przykład dla stoovy Przykład, który podałeś dla stoovy jest zupełnie nieadekwatny do sprawy krzyży w szkole i - wybacz znów uszczypliwość - z gatunku demagogicznych. Kościoły są czyjąś własnością, a każdy właściciel ma prawo kształtować dowolnie (no, niemal, bo są jeszcze wydziały archgitektury :)) swój obiekt i swoją przestrzeń. Szkoła jest własnością wspólną i sygnowanie jej krzyżem to de facto zawłaszczanie tej przestrzeni przez katolików, zaburzanie neutralego charakteru. Sprawa pomników (i nie tylko, także nazw ulic itp) jest nieco bardziej skomplikowana i - zdaniem wielu socjologów - również "podchodząca pod paragraf". Generalnie bowiem pomniki mające (z definicji) upamiętniać poszczególne wydarzenia czy postaci jednocześnie stygmatyzują przestrzeń, upowszechniają pewne wartości eliminując inne. W poprzednim ustroju stygmatyzowano tę przestrzeń stawiając pomniki Lenina (w Polsce akurat było ich bardzo niewiele, bodajże 4 na cała Polskę) oraz innych postaci symbolizujących komunizm. Po "rewolucji" 1989 r. nastąpił gwałtowny zwrot - zaczęto likwidować pomniki związane z poprzedmnim ustrojem i stygmatyzować przestyrzeń po nowemu - pomnikami Piłsudskiego oraz Jana Pawła II. Oba te trendy (Lenin i JP II) są z punktu widzenia neutralności niepoprawne i szkodliwe, ale cóż zrobić? > Można oczywiście przyczepić się do Biblii na języku polskim, ale w > sumie miała dość duży wpływ na historię i obok mitologii chyba > warto ją przerobić, Biblia jako element kultury i dzieło literackie jak najbardziej nadaje się do "przerobienia" na zajęciach z literatury, ale powinna ona być wówczas poddawana krytycznej analizie jak wszystkie inne dzieła, a nie traktowana jak "święta księga". Niestety, tak nie jest. > w szkole, gdzie z 400 uczniów 10-20tu jest niewierzących, 380 ma > się pozbawić możliwości umieszczenia symbolu dla siebie ważnego na > ścianach. "Ważność" symbolu ani żadna "większość" nie mają znaczenia w sytuacji kiedy przepis wyższej rangi nakazuje neutralność. Już to objaśniałem. Pytanie jest inne: DLACZEGO ci, dla których symbol jest ważny, domagają się jego eksponowania w neutralnej ustawowo przestrzeni? Czy mają jakieś kłopoty z wielbieniem tego "ważnego symbolu", posiadaniem go, oddawaniem mu czci? Czy ktoś im zabrania nosić go jako własność osobistą, mieć bez przerwy przy sobie, a nawet wytatułowac sobie na dłoni aby widzieć ten symbol bez przerwy w bezpośredniej, minimalnej odległości? Co takiego, jaki argument przemawia za tym aby symbol ten był wyeksponowany "wszem i wobec", także wobec tych, dla których jest nieważny, a może nawet drażnić, w miejscu przeznaczonym dla godła państwowego, górujacym ponad wszystkim. Czy nie widzisz w tym ewidcentnie elementu stygmatyzacji wspólnej przestrzeni, oznakowywania jej jako przynależnej do określonej grupy i ten sposób zawłaszczania? Naprawdę nie widzisz tego aspektu? > Wszelkie lewicowe, lub lewicowo podobne, prądy chcą koniecznie, > aby wszyscy równi, ale na zasadzie udawania że różnic społecznych > nie ma. Że tam, gdzie ludzie się spotykają nie są oni katolikami i > ateistami, homo i hetero, kobietami i mężczyznami, tylko są > wszyscy są takimi samymi obywatelami, szarą, jednakową masą bez > różnic To, co napisałeś wyżej, dowodzi, że błędnie rozumiesz pojęcie lewicowości ulegając banalnemu stereotypowi, upowszechnianemu przez koła antylewicowe. Choć rozumiem, że niektóre karygodne praktyki minionego ustroju zrobiuły wiele dla ugruntowania takiego stereotypu. Prawdziwa, demokratyczna lewicowość to nie "glajszachtowanie" ludzi, ale redukowanie drastycznych różnic społeczno-ekonomicznych wytwarzanych przez niekontrolowaną "walkę o byt", oraz wyrównywanie SZANS ludziom upośledzonym nie z własnej winy lecz w wyniku zdarzeń losowych, złych warunków rozwoju, patologii itp. Osiąga się to m.in. poprzez określony sposób redystrybucji dochodu narodowego, znany np. z praktyki politycznej państw skandynawskich. Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 15:16 No właśnie burlasino, widać że masz zadęcie prawnicze, może wynikające z wykształcenia albo zainteresowań i jak słusznie zauważyłeś, ciężko uciec od stygmatyzacji przestrzeni publicznej jednym symbolem, jedną filozofią, jednym światopoglądem etc. Nie chcę wyjść na osobę, która odwraca kota ogonem, ale spójrz: czy uwolnienie przestrzeni publicznej od symboli religijnych będzie związane z prawdziwą wolnością światopoglądową? Wg. mnie, nie, będzie narzuceniem podejścia laickiego. Czy ustawowe zakazanie wieszania symboli religijnych, a kiedyś w przyszłości ich noszenia, ma coś wspólnego z wolnością? Wg. mnie, nie, chociaż tutaj zdaje się na moje subiektywne odczucie, skażone jak ładnie zauważyłeś ostatnią historią Polski i spowodowaną nią niechęcią do lewicowego podejścia do społeczeństwa (choć za jakiegoś antylewaka się nie uważam) i może każdy prawnik by wyśmiał taką interpretację wolności światopoglądowej. Wg. mnie, taki model laicyzacji nieuchronnie prowadzi do wielokrotnie przeze mnie poruszanego modelu francuskiego, gdzie nie tylko chrześcijanie, ale wszyscy ludzie mają ograniczone prawa do wyrażania swojej religii w imię, no właśnie... filozofii laickiej, świeckiej, która to filozofia stygmatyzuje tą przestrzeń. Nie wygrywa więc wolność od idei, tylko jakaś inna idea. Wg. mnie wolność polega na tym, że każdy ma prawo prezentować swoje poglądy i jeśli w jakiejś szkole pojawiają się muzułmanie, żydzi, prawosławni czy buddyści, to w tej szkole powinna być poruszona kwestia czy ich symbole też powinny zawisnąć w salach, czy może w tej szkole powinny być wydzielone sale do religii i tych w tych salach powinny zawisnąć ich symbole. Sprawa trudna, skomplikowana technicznie i społecznie, ale kto powiedział, że trudne i skomplikowane ma być gorsze od prostego zakazu? Zmierzam do tego, że zwolennicy usuwania krzyży rozumieją wolność światopoglądową jako "wolność od...", w tym wypadku jako wolność od krzyży. Ja rozumiem tą wolność jako "wolność do...", wolność do reprezentowania swojej religii, swoich przekonań, bez konsekwencji w ocenach nauczycieli itd. To jest prawdziwa wolność, tak powinna wyglądać neutralność, która jest dla mnie bardzo ważna. Przecież nawet konstytucja mówi: "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym." Oszukiwanie się, że w godzinach lekcji uczniowie i nauczyciele są areligijni jest śmieszne, wszak nawet ateizm jest pewnego rodzaju religią, bronioną przez jej "wyznawców" czasem z równą zaciekłością jak chrześcijaństwa przez "oszołomów, baranów i średniowiecznych zacofańców" (cytaty z wypowiedzi ateistów) z KK. Przykład dla stoovy był adekwatny do wypowiedzi stoovy, że jego dziecko będzie, albo już drży, z przerażenia przed Jezusem przybitym do krzyża. Argument to miałki, bo dziecko to będzie widziało ten symbol tu i ówdzie, NIE DA się w cywilizowany sposób usunąć z przestrzeni tego symbolu, niecywilizowane sposoby już były praktykowane. PS. Jestem za rozsądnym socjalizmem w kwestiach finansowania biednych, upośledzonych, to nie tak że jestem totalnym antylewakiem. Mnie drażni lewicowość w podejściu do człowieka, udawanie że uda się zakazem dać ludziom wolność, nakazem neutralność, ograniczeniami równość. Jak się jeszcze doda złudne podejście lewicowych ugrupowań, że "my jesteśmy postępowi, a kto przeciwko nam ze średniowiecza" tłumaczy to poniekąd moją niechęć. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 06.12.09, 13:55 pewienlekarz napisał: > No właśnie burlasino, widać że masz zadęcie prawnicze, Nie, nie mam "zadęcia prawniczego", a nawet przeciwnie - niezbyt lubię prawników, bo mają skłonności do komplikowania najprostszych spraw. Jestem przywiązany do legalizmu czyli praworządności, a to zupełnie co innego niż "prawnicze zadęcie". Praktyka pokazuje, że największy udział w niepraworządnych działaniach mają ... prawnicy. Może dlatego, że mają po temu najwięcej okazji? :) > ciężko uciec od stygmatyzacji przestrzeni publicznej jednym > symbolem, jedną filozofią, jednym światopoglądem etc. Gdzie ciężko, to ciężko, w szkole akurat dość łatwo. > Nie chcę wyjść na osobę, która odwraca kota ogonem, ale > spójrz: czy uwolnienie przestrzeni publicznej od symboli > religijnych będzie związane z prawdziwą wolnością światopoglądową? > Wg. mnie, nie, będzie narzuceniem podejścia laickiego. Jednak co nieco odwracasz tego kota. Laickość nie jest jednym z konkurencyjnych wyznań, a stanem naturalnym, początkowym, którego nie zdążono jeszcze "zdefiniować" religijnie lub od teakiej "definicji" uwolniono. Nikt nie rodzi się "religijnym", przyroda, natura, nie jest religijna, przestrzeń nie jest religijna, dopiero "zmodyfikowana" przez człowieka może zostać ustygmatyzowana, nacechowana religijnie. Stan "bezreligijny" to absolutnie naturalny stan, którego w żadnym wypadku nie można stawiać w jednym rzędzie pośród rozmaitych wierzeń, które są bezsprzecznie "nienaturalne", a wyspekulowany przez człowieka (bo nawet nie rozpoznane tylko własnie wyspekulowane, hipotetyczne). W sprawie twoich rozważań na temat wolności (nie cytuję, bo zbyt obszerne są stosowne fragmenty) powiem tylko tyle, że każda wolność ma swoje granice i kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Jeśli więc wierzący chcą modyfikować początkowo neuytralną przestrzeń w klasie, nacechowując ją religijnie, to ewidentnie wkraczają w obszar wolności tych, którzy naturalnej, neutralnej przestrzeni modyfikowac nie pragną. W swoich rozważaniach dopuszczasz się też nieuprawnionej antycypacji, że jeśli dziś zabronimy wieszania krzyży we wspólnej przestrzeni, to jutro wprowadzimy jakieś ograniczenia w personalnytm sposobie przezywania religii. To nieuzasadniony zarzut i mało elegancka forma polemiki. Niemniej pójdźmy tym śladem. Pomyśl zatem, proszę, czy uwolnienie wspólnej przestrzeni od symboli reliogijnych narusza w jakikolwiek sposób prawa i zdolność wyznawcy tej czy innej wiary do przeżywania swojej religii, "kontaktowania się" z wszechobecnym i wszechmocnym (warunek konieczny stworzenia świata) bóstwem? Jaką, niezbędną do swobodnego i skutecznego wyznawania wiary i kultywowania religii, potrzebę zaspokaja stygmatyzowanie wspólnej dla wszystkich ludzi przestrzeni symbolami religijnymi? Czy bez krzyża na ścianie ponad tablicą, kłującego w oczy ludzi innej wiary lub niewierzących, nie da się wierzyć i kultywować religii? Krzyżyk na szyi, w ręku czy w tornistrze nie wystarczy? Kontakt z bóstwem jest niemożliwy? CZY TEN KRZYŻ NA ŚCIANIE JEST RZECZYWIŚCIE DO CZEGOŚ NIEZBĘDNY CZY PO PROSTU STANOWI MANIFESTACJĘ, DEMONSTRACJĘ WOBEC INNYCH LUDZI? Jeśli więc nie jest on niezbędny (a trudno byłoby wykazać, że jest), a innych razi i powoduje konflikt, to - już całkiem poza aspektem prawnym - jaka jest racjonalna przesłanka aby krzyż ten wieszać? Na koniec chciałem jeszcze zauważyć, że przepis konstytucyjny art.25 pkt2. w jego części dotyczącej swobody wyrażania przekonań w życiu publicznym należy odczytywać - jak mówi jezyk prawniczy "odpowiednio", to znaczy, że jest to dozwolone w granicach prawa, tak jak dozwolone jest posiadanie psa o ile nie gryzie on sąsiadów, smochodu, o ile nie pochodzi on z cudzego garażu, głośne śpiewanie o ile nie narusza ono ciszy nocnej i spokoju innych ludzi. Wieszanie krzyży w klsach ewidentnie narusza tę samą wolność do manifestowania swoich przekonań przez ateistów lub innowierców, więc przepis ten nie ma w tym przypadku zastosowania tzw. wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 06.12.09, 16:31 Piszesz: > W swoich rozważaniach dopuszczasz się też nieuprawnionej > antycypacji, że jeśli dziś zabronimy wieszania krzyży we wspólnej > przestrzeni, to jutro wprowadzimy jakieś ograniczenia w personalnytm > sposobie przezywania religii. To nieuzasadniony zarzut i mało > elegancka forma polemiki. i potem: > CZY TEN KRZYŻ NA > ŚCIANIE JEST RZECZYWIŚCIE DO CZEGOŚ NIEZBĘDNY CZY PO PROSTU STANOWI > MANIFESTACJĘ, DEMONSTRACJĘ WOBEC INNYCH LUDZI? Właśnie taka była argumentacja Francuzów przy wprowadzaniu zakazu noszenia arabskich chust w szkołach. Czemu te chusty mają służyć, jeśli nie podkreślaniu swojej odrębności? Należy ich zabronić! Przecież to nie ma nic wspólnego z wiarą uczniów. Właśnie o takie podejście, o taki kierunek myślenia mi chodziło a nie o żadną pokrętną retorykę. Chusty, krzyż nie mają żadnej wartości oprócz symbolu, ale nie mają tej wartości dla ateistów a mają ją dla ludzi wierzących. Tak, wiem że się da wierzyć w Boga bez okazywania tego na zewnątrz, chowając swój symbol religijny pod bluzką czy ubierając się jak wszyscy, ale właśnie tego ludzie wierzący nie chcą, z obaw przed takim traktowaniem sprawy wychodzą wszystkie te protesty, bo to wszystko już w tym kraju przerabialiśmy. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale ludzie wierzący często są przywiązani do wyznania w olbrzymim stopniu, budują na nim i związanymi z nim symbolami swoj światopogląd i swoją tożsamość, i choć pewnie wielu niewierzących potraktuje to jako swojego rodzaju amulet czy zabobon, to czują się w pomieszczeniu bez krzyża (usuniętego siłą) równie źle, jak ateiści w sali z krzyżem. Czym się różni stygmatyzacja laicka od katolickiej? Wbrew pozorom, nie jest to odwracanie kota ogonem. Jeśli nawet laickości nie nazywać wyznaniem (choć moim zdaniem poniekąd nim jest, ale to sprawa poboczna) to na pewno jest światopoglądem, tyle że nie ma odpowiedniego dla siebie innego symbolu, oprócz "braku symbolu". W jakim stopniu laickość dla istoty samoświadomej jaką jest człowiek jest naturalna, od ilu tysięcy lat człowiek wierzy w byty wyższe to też rzecz na inną dyskusję, Ty masz zdanie że laickość jest naturalna, kto inny że zmartwychwstanie lub reinkarnacja to pewnik. Faktem jest natomiast, że jeśli symbol religijny narusza w jakikolwiek sposób wolność ludzi do wyrażania światopoglądu świeckiego (chociaż naprawdę, nie wiem jak?), to usuwanie go siłowe i ustawowe w imię właśnie przekonania świeckiego (reprezentowanego dodatkowo przez znaczącą mniejszość) tym bardziej narusza "swobodę wyrażania przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych w życiu publicznym" przez większość wierzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 06.12.09, 18:43 Francuski zakaz noszenia chust muzułmańskich w żadnym stopniu nie upoważnia do insynuacji, że usunięcie krzyży ze szkół będzie wstępem do zakazu wyznawania religii. To tylko przywrócenie naruszonego porządku konstytucyjnego, a nie żadne nowe prawo ograniczajace cokolwiek. Porządek ten trzeba przywrócić choćby dltaego, że gdyby wszyscy wyznawcy wszystkich religii chcieli też powiesić swoje symbole religijne, to szkoła zamieniłaby się w jerozolimską "ścianę płaczu" z setkami wetkniętych w nią próśb i wotów. Wszystkie wyznania w Polsce są konstytucyjnie równe i nie można preferować żadnej religii dyskryminując inne. Ludzie wierzący nie mają w Polsce najmniejszych kłopotów z wyznawaniem swojej wiary i argumentowanie, że niektórzy z nich źle się czują w pomieszczeniu bez krzyża jest - wybacz - infantylne. Jeśli ktoś źle się czuje w pomieszczeniu bez krzyża to niech przebywa wyłącznie tam, gdzie krzyże LEGALNIE wiszą, a jeszcze lepiej niech uda się pilnie do psychiatry, bo to z pewnością objaw jakiegoś zaburzenia. Przepraszam, ale równie śmieszne jest twoje upieranie się przy "stygmatyzacji laickiej" i bezargumentacyjne wtłaczanie laickości pomiędzy religie. To nonsens. Natura jest bezwzględnie laicka i nie mozna tego ignorować. Fakt, że ludzie od tysięcy lat szukają otuchy w jakiejś "sile wyższej" absolutnie nie dowodzi, że takowa istnieje, jest tylko przejawem tzw. myślenia życzeniowego. Nie zmienia też niczego w obiektywnym stanie rzeczy, że dla kogoś "zmartwychwstanie lub reinkarnacja to pewnik". Czy jeśli ja jestem przekonany (uważam za pewnik), że istnieją zielone fruwające słonie, to mój pogląd jest równoprawny z obiektywnymi ustaleniami nauki w tym zakresie? Panie doktorze, bądź Pan poważny, bo inaczej powezmę przypuszczenie, że uważasz metodę "zamawiania choroby z listkiem bobkowym na czole" za równoprawną z leczeniem antybiotykiem. Swoboda wyrażania przekonań religijnych nie jest niczym nieograniczona, musi się mieścić w granicach wielu innych przepisów, a także nie naruszać praw osób trzecich, podobnie jak np. wolność słowa. Żadna większość, co już tłumaczyłem, nie ma tu znaczenia, bo wszystkie religie są równe i mają jednakowe prawa. W demokracji przedstawicielskiej (a taką mamy obecnie w odróżnieniu od bezpośredniej demokracji ateńskiej) prawa większości realizowane są poprzez wybory i akty prawne stanowione przez organy ustawo- i uchwałodawcze. Polska większość parlametarna, a także większość głosująca w referendum powszechnym uchwaliła właśnie w Konstytucji RP równość praw wszystkich wyznań, a także bezwyznaniowości i od tej pory powoływanie się na żadną lokalną większość w sprawach praw wyznawców tej czy innej religii oraz ateistów nie ma racji bytu. Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 06.12.09, 22:05 No i tutaj chyba musiałbym przytoczyć argumenty już przeze mnie użyte, mija się więc to z celem. Burlasino, uważasz, że światopogląd świecki jest jedynie słusznym i jedynie prawdziwym (masz do tego prawo, którego nie neguje), natomiast wyznawane religie nie łączą się z jakąś głębszą filozofią dotyczącą nie tylko życia pozaziemskiego ale i doczesnego, lecz symbol religijny to równie dobry wymysł jak fruwające słonie, to do tego też oczywiście masz prawo. Jeśli jednak starasz mi się wmówić, że to Twoje zdanie nie dotyczy kwestii Twojej religii (to jest owszem dyskusyjne) i światopoglądu (a to już nie) i nie jest związane z wyznawanym przez Ciebie światopoglądem który ma być ustawowo faworyzowany, to, sorry, ponownie się z Tobą nie zgodzę. Argumenty w stylu 100 symboli na jednej ścianie to typowe wyolbrzymianie by sprowadzić dyskusję i temat do absurdu. Argumentu z chustami oczywiście za absurdalny nie uznam, bo mówienie, że "teraz" to nie jest zagrożone, nie znaczy, że nie będzie zagrożone za lat 10. W dużym skrócie: wkurza mnie wszechobecna poprawność polityczna, wyszukiwanie coraz to nowych mniejszości do obrony itp itd wobec prawdziwych zagrożeń wobec wolności światopoglądowych, również w szkołach. I żeby była jasność, popieram francuski zakaz i szanowałbym go, gdyby przyszło by mi było mieszkać we Francji (bo byłbym tam gościem i jeśli WIĘKSZOŚĆ Francuzów chce czysto laickiego modelu, to nie mój, tylko ich biznes), popieram też ostatni zakaz Szwajcarów (powód j.w.) i nie przeszkadza mi zakaz budowania kościołów w krajach arabskich (powód j.w., oczywiście prześladowania to niedopuszczalna przesada). Dlaczego? Wolnoć Tomku w swoim domku. W Polsce masz jednak zagwarantowaną wolność wyrażania swojej religii i jeśli chce tego krzyża 90% osobników, jednocześnie nie nakazując modlenia się do niego to nie widzę w czym czyjeś prawa są łamane. Gorzej, mniej rozsądnie, mniej sprawiedliwie by było, gdyby te krzyże były zdejmowane z powodu powiedzmy 5-6% mniejszości ateistycznej i pod jej dyktando miałaby być kształtowana przestrzeń publiczna. Tak rozumiem różnicę między "wolnością od" a "wolnością do", o której już wspominałem. Jak mniemam, argumentów tych ponownie nie uznasz, ale to chyba różnica między lewicowym podejściem, gdzie wszystko jest uśrednione tak, by nie zranić nawet najdelikatniejszych ateistów, drżących na widok 10cm krzyżyka, a moim centrowym, który tego drżenia nie rozumie i nie wstydzi się tego przyznać (bo brak zrozumienia to tutaj obustronna cecha). Bo przecież, pozwolę sobie użyć Twoich słów, jeśli ktoś się źle czuje w pomieszczeniu, w którym wisi mały krzyżyk i w którym się dobrze czuje 80-90% społeczeństwa, to powinien udać się pilnie do psychiatry, bo to z pewnością objaw jakiegoś zaburzenia. Tą drobną uszczypliwością, które jak pisałeś, lubisz w dyskusji i która na pewno Ci przykrości nie sprawi, kończę tą dyskusję, bo zaczyna przypominać 5te odgrzewanie kotleta. Pozdrawiam i dziękuję za miłą wymianę zdań, pewienlekarz Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 11:14 Hm Po co te uszczypliwości nie wiem naprawdę. Przykre to, nie dlatego że są one trafione (bo nie są zupełnie), ale dlatego że staram się dyskutować poważnie, a tu takie kwiatki na 2/3 Twojej wiadomości. :/ Argument z konstytucją jest ok, ale nie wiem jak jest zagrożona neutralność światopoglądowa uczniów czy obywateli w ogóle, przez powieszony w sali symbol religijny. Spójrz na dany przeze mnie wyżej przykład dla stoovy, równie dobrze można usunąć symbole religijne z pomników państwowych, herbów miast, usunąć krzyże z ulic, bo jeśli atakują Cię w szkole, to równie mocno atakują Cię pozostałe, równie mocno zmieniają Twój światopogląd. Neutralność światopoglądowa to dla mnie nienarzucanie poglądów katolickich programem nauczania i to, o ile się nie mylę, jako tako jest to spełnione. Można oczywiście przyczepić się do Biblii na języku polskim, ale w sumie miała dość duży wpływ na historię i obok mitologii chyba warto ją przerobić, choć ekspertem z zakresu literatury nie jestem. Uważam, że powinien być łatwiejszy dostęp do lekcji etyki, mam nadzieję, że tam gdzie jest np. grupa uczniów wyznania mojżeszowego mają dostęp do religii z rabinem, itp itd. Tu jest duże pole do popisu dla mnie, a nie w kwestii tego czy w szkole, gdzie z 400 uczniów 10-20tu jest niewierzących, 380 ma się pozbawić możliwości umieszczenia symbolu dla siebie ważnego na ścianach. Dla mnie ideałem państwa nienarzucającego się światopoglądowo, jest kulturowa mozaika, a nie zmielony i wylany na nowo szary beton. Wszelkie lewicowe, lub lewicowo podobne, prądy chcą koniecznie, aby wszyscy równi, ale na zasadzie udawania że różnic społecznych nie ma. Że tam, gdzie ludzie się spotykają nie są oni katolikami i ateistami, homo i hetero, kobietami i mężczyznami, tylko są wszyscy są takimi samymi obywatelami, szarą, jednakową masą bez różnic, a przecież to nieprawda. Tak na marginesie teraz chyba w dobrym guście jest znalezienie sobie mniejszości do której się należy i która jest uciskana. Ateiści przez katolików, geje przez heteryków, ostatnio otyli przez chudych itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 09:51 topewnieja napisał: > Tylko panienka zapomniała o podziale instytucji państwowych od > kościelnych.Szkoła jest instytucją państwową i powinna być neutralna > światopoglądowo. Szkoła jest publiczna a nie państwowa. To nie to samo. Nota bene zarządzana przez samorząd lokalny. Państwowe jest coś, co jest własnością państwa. Na przykład Ok, niech wiszą sobie te krzyże ale tylko w salach > katechetycznych i będzie wilk syty i owca cała. Neutralne, czyli nie wnikające. A może obok krzyża powiesić symbol ateistów?? > A w demokracji jeśli panienka zapomniała chodzi o to by prawa większości nie > tłamsiły praw mniejszości. I vice versa. Mniejszość też się musi umieć w demokracji znaleźć i nie żądać dla siebie praw ponad prawem większości... Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 23:59 andrzejto1 napisał: > Szkoła jest publiczna a nie państwowa. To nie to samo. Nota bene > zarządzana przez samorząd lokalny. Państwowe jest coś, co jest > własnością państwa. I masz rację i nie masz. Publiczny znaczy ogólnodostepny, dla wszystkich itp. Konstytucja RP mówiąc o "władzach publicznych" objaśnia zaraz w następnym punkcie, że chodzi o wszelkie władze - państwowe i samorządowe. Tak więc szkoły podległe organizacyjnie władzom publicznym winny stosowac się do tych samych wymogów jakie dotyczą władz publicznych, a zatem zachować neutralność światopoglądową. Wiele szkół prywatnych też ma status "szkoły publicznej", ale oznacza to w ich przypadku tylko podległość programową wobec władz publicznych, bez podległości organizacyjnej. W takim przypadku zasada bezstronności w sprawach przekonań religijnych zdaje się nie obowiązywać, pomimo publicznego charakteru szkoły. Z punktu widzenia przepisów konstytucyjnych art.25 nie ma znaczenia czy właścielem szkoły publicznej jest formalnie państwo czy samorząd lokalny. > A może obok krzyża powiesić symbol ateistów?? To byłoby złe rozwiązanie, ponieważ promowałoby - obok katolickiego - światopogląd racjonalistyczny, a więc również naruszało bezstronność w sprawie przekonań. Pełna neutralność jest tylko wówczas, gdy nie promuje się żadnych symboli wyrażających przekonania religijne. W całym świecie (ziemskim :) zidentyfikowanych jest około 14 tysięcy rozmaitych religii, wyznań i wierzeń. Nie sposób wyrazić inaczej neutralności jak unikając wszelkich symboli religijnych. > I vice versa. Mniejszość też się musi umieć w demokracji znaleźć i > nie żądać dla siebie praw ponad prawem większości... W demokracji nie ma czegość takiego jak prawa większości czy mniejszości, rozumiane jako doraźna wola danej grupy czy społeczności. Współczesna demokracja (w odróznieniu od klasycznej, ateńskiej) realizowana jest na poziomie ogólnopaństwowym poprzez tzw. czteroprzymiotnikowe wybory (równe, wolne, tajne i bezpośrednie) i prawa uchwalane przez parlament, a w zakresie nieskodyfikowanym przez parlament - przez władze samorządowe. Nad tak uchwalonymi prawami nie można przeprowadzać głosowań lokalnych i zmienic je lub uchylać. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 09:00 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Mam natomiast duże wątpliwości, czy gdy demokratyczna większość jest zadowolona > ze stanu obecnego, to należy podporządkowywać się woli mniejszości? **************************** Twierdzisz więc, że demokratyczna większość może narzucić mniejszości obowiązek chodzenia do kościoła? Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 09:36 Twierdzisz, ze demoktaryczna wiekszosc nie ma prawa narzucac niczego jednostkom bo to ograniczałoby ich wolnosc? Jesli jednostka chce pluc czy sikac na ulicy, to wiekszosc ktorej to zachowanie sie nie podoba nie może narzucic obowiazku odpowiedniego zachowania sie? Za 20 lat bohaterka tego artykulu zmini swiatopoglad, gdy czlowiek ma 17-19 lat to ma wielka potrzbe buntu przeciwko istniejacemu porzadkowi swiata, 15 lat pozniej pozniej mu to przechodzi tak samo jak tradzik. Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 09:49 po prostu głupieje na starość, ty już na to nie musisz czekać ppklimas napisał: > Twierdzisz, ze demoktaryczna wiekszosc nie ma prawa narzucac niczego > jednostkom bo to ograniczałoby ich wolnosc? Jesli jednostka chce > pluc czy sikac na ulicy, to wiekszosc ktorej to zachowanie sie nie > podoba nie może narzucic obowiazku odpowiedniego zachowania sie? > Za 20 lat bohaterka tego artykulu zmini swiatopoglad, gdy czlowiek > ma 17-19 lat to ma wielka potrzbe buntu przeciwko istniejacemu > porzadkowi swiata, 15 lat pozniej pozniej mu to przechodzi tak samo > jak tradzik. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 10:11 pklimas napisał: > Twierdzisz, ze demoktaryczna wiekszosc nie ma prawa narzucac niczego > jednostkom bo to ograniczałoby ich wolnosc? ********************************* Oczywiście - tym bardziej, że to właśnie większość dała mniejszości gwarancje uchwalając stosowne prawo. Punktem odniesienia (w pewnym uproszczeniu) jest interes społeczny w relacji z wolnością jednostki. Wolność jednostki objawiająca się siekaniem na ulicy jest sprzeczna z interesem społecznym, ale wolność wyznania już nie. Co do istniejącego porządku świata, to zmienia się on bez przerwy. A nauka Chrystusa ma w tych zmianach udział - i to wcale nie taki mały. Nie da się ukryć, że Chrystus zbuntował się przeciw ustalonemu porządkowi świata. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 12:57 > Oczywiście - tym bardziej, że to właśnie większość dała mniejszości > gwarancje uchwalając stosowne prawo. Rozumiem cię. Byłby to przypadek podobny do sytuacji, gdy większość mieszkańców miasta parkuje w miejscach niedozwolonych, większości to w ogóle nie przeszkadza, ale mimo to jest to złamaniem kodeksu drogowego. I wówczas nawet pojedyncza osoba, której przeszkadza złe parkowania miałaby prawo domagać się przestrzegania prawa od reszty. Jednak w przypadku krzyży w szkole - należałoby udowodnić, że choć akceptowane przez większość uczniów, to jednak łamią prawo uchwalone przez demokratyczną większość obywateli. Nie jestem jednak pewna, czy to da się udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 15:15 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Jednak w przypadku krzyży w szkole - należałoby udowodnić, że choć akceptowane > przez większość uczniów, to jednak łamią prawo uchwalone przez demokratyczną > większość obywateli. Nie jestem jednak pewna, czy to da się udowodnić. ****************************** ETS udowodnił to na gruncie prawa ustanowionego przez większość Włochów. I w naszej Konstytucji znajdziesz odpowiednie gwarancje - chodzi o artykuły 48 i 53. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 16:43 > ETS udowodnił to na gruncie prawa ustanowionego przez większość Włochów. I w > naszej Konstytucji znajdziesz odpowiednie gwarancje - chodzi o artykuły 48 i 53 Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania. 2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. 2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. 3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio. 4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób. 5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. 7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. Link Nie za bardzo widzę, gdzie Konstytucja uzasadniałaby zakaz wieszania krzyży w szkołach. Art. 53 pkt 5 nawet mógłby służyć za argument w przeciwną stronę - przeciw zdejmowaniu krzyży, jeśli uczniowie właśnie sobie życzą krzyży. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 00:13 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Nie za bardzo widzę, gdzie Konstytucja uzasadniałaby zakaz > wieszania krzyży w szkołach. Objaśniłem to w komentarzu do twojego poprzedniego listu (vide mój post niżej). Wynika to z jedynej logicznej interpretacji Art.25 pkt.2 Konstytucji RP w stosunku do szkół publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 16:42 Art. 53, pkt 5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. Ten punkt Konstytucji można jednak interpretować tak, że zakaz wieszania krzyży w szkołach można ustanowić jedynie w drodze ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 06.12.09, 17:45 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Art. 53, pkt 5. Wolność uzewnętrzniania religii może być > ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest > to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku > publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. > Ten punkt Konstytucji można jednak interpretować tak, że zakaz > wieszania krzyży w szkołach można ustanowić jedynie w drodze > ustawy. Zakaz można uchwalać w stosunku do czegoś, co wcześniej było dozwolone lub nieuregulowane. Trzeba by więc najpierw ustalić jaki jest obecny status quo aby zakaz taki nie pozostawał w kolizji z innym przepisem konstytucyjnym. Tymczasem w sprawie wieszania krzyży w szkołach publicznych wypowiadają się pośrednio inne przepisy mówiące o neutralności światopoglądowej władz publicznych, równości wszystkich religii oraz wolności wyznania i sumienia. Znane powiedzenie: "co nie jest zabronione, jest dozwolone" jest tylko zgrabnym bon-motem, ale nie ma bynajmniej prawnej. To, że nie ma bezpośredniego zakazu czegoś, nie oznacza wcale, że to wolno. Np. nigdzie nie ma formalnego zakazu duszenia cioci pończochą czy rozbijania namiotu na środku ulicy, ale są to jednak czyny zabronione, co wynika pośrednio z odpowiednich przepisów. Podobnie jest z krzyżami. Nie ma potrzeby uchwalania zakazu wieszania krzyży w szkołach, ponieważ niewłaściwiość takiego czynu wynika z przytoczonych wyżej przepisów konstytucyjnych o neutralności władz publicznych, zakazie przymuszania do praktyk religijmych, równości wszystkich religii i prawa do bezwyznaniowości. Na koniec mam dla Ciebie pytanie-test: czy uważasz, że skoro nie ma bezpośredniego, wyraźonego wprost literą prawa zakazu wieszania w klasach szkolnych symboli religijnych, to znaczy, że np. mój wnuczek chodzący do szkoły i będący członkiem Polskiego Kościoła Słowiańskiego może powiesić sobie nad tablicą figurki Swarożyca i Światowita, a jego kolega - wyznawca religii starogreckiej - konterfekty najważniejszych bogów greckich: Zeusa, Hery, Ateny, Apollina i Wenus? Odpowiadając (choćby sobie samej) weź pod uwagę, że wszystkie religie są konstytucyjnie równe, a w związku z tym nie ma znaczenia co wyznaje jakaś większość; żadna większość nie ma prawa uchylać owej konstytucyjnej równości i ustanawiać większych praw dla jednej religii niż dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 00:08 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Jednak w przypadku krzyży w szkole - należałoby udowodnić, że choć > akceptowane przez większość uczniów, to jednak łamią prawo > uchwalone przez demokratyczną większość obywateli. Tak jest w istocie. Art.25 pkt.2 Konstytucji RP wymaga aby wszelkie władze publiczne (tzn. państwowe i samorządowe) zachowywały bezstronność w sprawie przekonań religijnych. Konstytucję RP uchwaliło Zgromadzenie Narodowe (Sejm i Senat), a zatwierdził cały naród w referendum powszechnym. Na świecie zarejestrowanych jest blisko 14 tysięcy rozmaitych religii, wyznań i wierzeń, a w samej Polsce ponad 150 związków wyznaniowych. W tej sytuacji nie sposób zachować wymaganej przez Konstytucję bezstronności inaczej niż eliminując ze szkoły WSZELKIE symbole religijne. I żadna lokalna "wola większości" nie ma tu znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 16:44 Szkoła nie jest organem władzy państwowej. Co do reszty, przypominam art. 53 pkt 5. Konstytucji. Ograniczyć uzewnętrznianie poglądów religijnych można jedynie w drodze ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 06.12.09, 18:04 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Szkoła nie jest organem władzy państwowej. Ha, zdaje się, że prawo nie jest twoją specjalnością. Organem państwowym nie jest nawet ministerstwo, a tylko personalnie minister. Zresztą ustawa nie mówi o organach państwowych, a o "władzach publicznych". Rozumi się przez to władze wszystkich szczebli państwowych i samorządowych, zarówno organy jak i urzędy oraz podległe im placówki. Tak więc szkoły samorządowe bez wątpienia należą do tej kategorii i przepisy dotyczące władz publicznych dotyczą także ich. > Co do reszty, przypominam art. 53 pkt 5. Konstytucji. Ograniczyć > uzewnętrznianie poglądów religijnych można jedynie w drodze > ustawy. Podciąganie wieszania krzyży w szkołach jest ewidentną nadinterpretacją przytoczonego przez Ciebie artykułu. Krzyż wiszący na ścianie nie jest żadnym uzewnętrznianiem poglądów, bo poglądy może mieć tylko człowiek, a więc jest to prawo spersonalizowane. Wiszący na ścianie krzyż nie wyraża niczyich personalnych poglądów, bo nie należy personalnie do nikogo, jest symbolem wspólnym dla całego wyznania, a nie przedmiotem indywidualnej własności (czyje np. poglądy wyraża kiedy wszyscy uczniowie opuszczą klasę?). Zresztą poglądy religijne można wyrażać tylko tam i tylko wówczas, gdy nie narusza to żadnych innych przepisów ani praw i wolności innych obywateli. Nie jest prawem, co narusza inne prawo, a wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Czy Ty krytykujesz Wojtyle? 04.12.09, 15:40 Przeciez siwy Wojtyla walczyl do konca z komunizmem. A wedlug Ciebie, mial zaakceptowac PRL-owski stan rzeczy. Cos sie placzesz, ale to typowe dla katolikow. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 09:47 Zez czym się absolutnie zgadzam. Jak to jeden z dyskutantów zaproponował, niech w szkole zrobią referendum i finito. Odpowiedz Link Zgłoś
vladek Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 12:38 Nie mozna zrobic referendum w którym pozbawi sie prawa podstawowych (wolnosci wyznania) jakiejs mniejszosci! Wiekszosc ludzi na tym forum nie rozumie czym jest demokracja, nie odroznia przestepstw i wykroczen od wyrazania wolnosci pogladow, nie wie co to prawa czlowieka, prawa podstawowe, nie wie do czego sluzy konstytucja. Mamy spoleczenstwo glupie i tepe ktore nie potrafi zrozumiec czym wyrok w sprawie krzyzy we wloskiej szkole jest. A czym nie jest. Nie jest zamachem na chrzescijanstwo i tzw chrzescijanskie korzenie europejskiej cywilizacji. Jest natomiast przypomnieniem ze prawo do wolnosci sumienia nie jest tylko sloganem i za nim ida konkretne obowiazki panstwa ktore na strazy tych praw ma stac a zadna religia nawet dominujaca nie jest w DEMOKRATYCZNYM panstwie uprzywilejowana na tyle by prawo miec w glebokim powazaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 12:50 > Nie mozna zrobic referendum w którym pozbawi sie prawa podstawowych (wolnosci > wyznania) jakiejs mniejszosci! Powiadasz więc, że są wartości, które nie podlegają demokratycznemu głosowaniu? A czy zgadzasz się, żeby Kościół katolicki w ten sam sposób argumentował o aborcji? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 14:55 Wszystko Ci się miesza!!! Aborcja wynika z chęci pozbycia się odpowiedzialności za swoje czyny!!! A co będzie jak kobieta złapie AIDS zamiast ciąży? Łapie się tak samo!!! he he przez stosunek płciowy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Wiele szumu o nic 05.12.09, 00:20 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Powiadasz więc, że są wartości, które nie podlegają > demokratycznemu głosowaniu? Owszem, podlegają, ale jeśli zostały juz rozstrzygnięte na poziomie państwowym, to w żadnym głosowaniu na niższym poziomie organizacyjnym nie można już ich zmieniać. Tak właśnie jest z neutralnością światopoglądową, obowiązuje ona wszelkie władze konstytucyjnie, więc żadne lokalne głosowania nie mogą prowadzić do jej uchylania. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Przede wszystkim wyrok ETS, bazuje na sytuacji pra 04.12.09, 15:42 wnej. ETS nie interesuje ideologia, on po prostu bada zgodnosc danego przypadku, z obowiazujacymi przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Przede wszystkim wyrok ETS, bazuje na sytuacj 04.12.09, 16:46 kylax1 napisał: > wnej. ETS nie interesuje ideologia, on po prostu bada zgodnosc danego przypadku > z obowiazujacymi przepisami. Byłoby więc warto sprawdzić najpierw te przepisy, polskie. Nie mam pewności, ale jak dotąd nie znalazłam przepisu polskiego prawa, który zabraniałby wieszać krzyże w szkołach. Gdyby taki przepis istniał, to oczywiście należałoby go egzekwować. Ale jeśli nie istnieje - wszystko zależy od życzenia uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Przede wszystkim wyrok ETS, bazuje na sytuacj 05.12.09, 00:27 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Nie mam pewności, ale jak dotąd nie znalazłam przepisu polskiego > prawa, który zabraniałby wieszać krzyże w szkołach. Żadne prawo nie jest na tyle drobiazgowe żeby regulowało wprost tak "detaliczne" kwestie jak wieszanie krzyży w szkołach. Podobnie jak żaden konkretny przepis nie zabrania uduszenia cioci pończochą. Wynika to z przepisów bardziej ogólnych. Krzyże katolickie wieszane w szkołach naruszają zasadę bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, wymaganą przez art.25 pkt.2 Konstytucji RP. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Przede wszystkim wyrok ETS, bazuje na sytuacj 05.12.09, 16:43 Art. 53, pkt 5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. Ten punkt Konstytucji można jednak interpretować tak, że zakaz wieszania krzyży w szkołach można ustanowić jedynie w drodze ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Wiele szumu o nic 04.12.09, 10:03 Tego czy nie byli zainteresowani nie wiem, ale wiem, że tchórza pod skórą ma wielu starych i młodych. Po co sie wychylasz, na co ci to , daj sobie spokój, wierz sobie w co chcesz a do kościoła masz chodzić. Tak się u nas wychowuje młodych, co znam z własnego doświadczenia. Każdy, kto odważy się powiedzieć co naprawdę myśli , chce zaistnieć, nie wie ci robi itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 To ma byc 'elitarne' liceum? 04.12.09, 15:37 W ktorym wiekszosc absolwentow i uczniow, wierzy w katolickie gusla i gwozdzianego fetysza? Szkola powinna uczyc walki o swoje. O demokracje tez, ale walka o swoje jest najwazniejsza. Katolicyzm to przyczyna polskich porazek przez ostatnie kilkaset lat. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: To ma byc 'elitarne' liceum? 04.12.09, 16:47 kylax1 napisał: > Szkola powinna uczyc walki o swoje. O demokracje tez, ale walka o swoje jest > najwazniejsza. Hahaha, gratuluję złotej myśli! Chyba dam to sobie do sygnaturki! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 A daj sobie, to jest motto silnych narodow. 04.12.09, 16:54 Juz wiesz, dlaczego Polska dostaje ciagle w dupe. Odpowiedz Link Zgłoś
bromoslaw Re: Powodzenia 04.12.09, 11:25 Masz jakiś problem z Agorą??? W imię równości dowiesić Gwiazdę Dawida, Krzyż grecki, Półksiężyc..... Tyle wyznań, a każde pokojowe, tylko ludzie zawłaszczają sobie świat:((( Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 07:55 Jeżeli ktoś ma jakieś problemy na widok krzyża, to jest po prostu nietolerancyjny, a nietolerancji nie należy tolerować. Jak się komuś szkoła nie podoba, to niech ją zmieni na inną, a nie żąda, aby szkoła stosowała się do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 08:05 jazmig napisał: > Jak się komuś szkoła nie podoba, to niech ją zmieni na inną, a nie > żąda, aby szkoła stosowała się do niego. **************************** Do szkoły chodzić trzeba - to obowiązek. Do kościoła chodzić nie ma musu. Dlaczego więc ze szkoły robi się kościół, skoro nie ma musu? Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 10:20 Hierarchom marzą się zamierzchłe czasy gdy jedynymi placówkami edukacyjnymi były szkoły przykościelne i kościelne uniwersytety, gdzie obok teologii uczono wszystkiego innego. Ha, cóż to była za władza! Papież mógł nie tylko wpływać na sacrum ale i na profanum! Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 10:49 > Dlaczego więc ze szkoły robi się kościół, skoro nie ma musu? niby w ktorym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 14:55 lai21 napisał: > > Dlaczego więc ze szkoły robi się kościół, skoro nie ma musu? > > niby w ktorym miejscu? ********************************** Na ścianie. Odpowiedz Link Zgłoś
mat.31 Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 08:13 A gdyby homoseksualni uczniowie tej szkoły wpadli na pomysł, że chcą powiesić tęczową flagę w klasie to zaakceptowałbyś to? Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 09:40 Tu nie chodzi o to, żeby jedna osoba to zaakceptowała, tylko aby to zrobiła większość, demokracja to głupi ustrój, ale taki właśnie panuje w naszej pięknie ojczyźnie. I nie pisz o uciskaniu mniejszości, bo tu chodzi tylko i wyłącznie o wygląd przestrzeni publicznej a nie narzucane Tobie poglądy. We Francji noszenie symboli religijnych jest zabronione, bo większość to akceptuje, w krajach arabskich noszenie krzyża zabronione, bo większość to akceptuje, u nas krzyż wisi, bo większość to akceptuje. Nie dajmy się zwariować i narzucać świeckiego wyglądu sal większości uczniów, tylko dlatego, że parę osób (na całą szkołę, nie na klasę!) poczuło odpowiednią dla siebie chwilę związaną z wyrokiem Trybunału. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 14:45 Piszecie o tej większości, ponieważ doskonale sobie zdajecie sprawę, że nią jesteście. Spróbuj jednak wyobrazić sobie, że jesteś - jako osoba heteroseksualna - w mniejszości. Wyobraź sobie kosmiczny zbieg okoliczności, że trafiasz do szkoły, gdzie większość stanowią homoseksualiści. Zaakceptowałbyś tę flagę obok godła? Ja bym nie zaakceptował. Tyle zawsze pitolicie, że się rani wasze uczucia, ale uczucia innych macie głęboko w poważaniu. Wasze zasady kodyfikujecie rękami waszych wybrańców. Ktoś może mieć inne zdanie na temat aborcji? I tak będzie musiał zaakceptować wasze stanowisko. Zastanawiacie się jak komuś może przeszkadzać krzyż i nigdy tego nie pojmiecie. Podobnie jak nigdy nie zrozumiecie, jak można nie płakać po papieżu. Ja z kolei nie zrozumiem, czemu ten krzyż w klasie ma służyć. Czy nie wystarczy wam ten na szyi, w kościołach i na Giewoncie, a ryba na zderzaku? Debata na temat krzyży w klasach jest przez niekatolików przegrana, ponieważ wam nawet Świtoń 'oznaczający teren' w Oświęcimiu nie przeszkadzał. Zero empatii i zrozumienia. Jesteście moralnie przegrani i tyle z tej całej awantury mam osobistej satysfakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 16:51 Czyli przykłady z Francją i krajami muzułmańskimi były chybione? Nadal nie rozumiem, czemu mniejszość ma narzucać zdanie większości w kwestii estetyki przestrzeni publicznej. PS. Nie jestem szarym obywatelem wtapiającym się w tłum, należę do niszowej subkultury oddzielającej się od większości społeczeństwa i od Kościoła, ale to nie zwalnia od empatii do której tak nawołujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Nie tolerować nietolerancji 05.12.09, 00:35 pewienlekarz napisał: > Nadal nie rozumiem, czemu mniejszość ma narzucać zdanie większości > w kwestii estetyki przestrzeni publicznej. W sprawie "praw większości" objaśniłem Ci to i owo w liście komentującym innątwoją wypowiedź, powyżej. > PS. Nie jestem szarym obywatelem wtapiającym się w tłum, należę do > niszowej subkultury oddzielającej się od większości społeczeństwa To znaczy grzejesz na Harleyu w czarnej skórzanej kurtce i glanach? Czy może przeciwnie - kiwasz się w rytm hare kryszna, i rozdajesz kwiatki oraz ryż z curry? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Nie tolerować nietolerancji 05.12.09, 11:10 To czy jestem harleyowcem, krysznowcem, gitem czy metalem to kwestia poboczna, najważniejsze jest to, że jestem otwarty na różne światopoglądy, niezależnie od tego czy są one reprezentowane przez większość czy mniejszość w społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Nie tolerować nietolerancji 05.12.09, 16:26 To czy jestes w takim razie w stanie zaakceptowac ze dla wielu niechrzrescijan, n.p. wielu muzulmanow czy zydow, krzyz jest symbolem nietolerancji, przymusowego nawracania, nienawisci, pogromow, wypraw krzyzowych, masowych morderwstw na "innowiercach", religijnych przesladowan, etc? Odpowiedz Link Zgłoś
pewienlekarz Re: Nie tolerować nietolerancji 06.12.09, 13:08 Jestem, oczywiście, to nie jest tak, że ja tego nie rozumiem. Ale taka argumentacja to broń obusieczna, bo mogę spytać: czy jesteś w stanie zrozumieć chrześcijan, którym przez lata zabraniano wieszać symbolu ich wiary w szkołach i znowu próbuje się to robić? Krzywda czyjaś jest na pewno większa, na pewno większa jest krzywda "moja" niż "cudza", bo w stosunku do siebie zawsze odczuwamy większą empatię, to normalne. W takim razie, jakie to ma znaczenie w rzeczowej dyskusji? Tak na marginesie, jak już napisałem wyżej, przestrzeń publiczna zawsze będzie stygmatyzowana w jakiś sposób i w Polsce długo będzie związana z chrześcijaństwem, czy tego chcemy czy nie. Może łatwiej po prostu przestać kojarzyć ten symbol tylko ze zbrodniami inkwizycji i wypraw krzyżowych, które w ogóle nie współgrały z ideą nauki Jezusa, były tylko pretekstem dla zwyrodnialców różnej maści i które to tej nauce również zaszkodziły (oczywiście nie chce tego porównywać z krzywdą wielu ofiar, bo to był koszmar i nie da się tego porównywać) a zacząć ją kojarzyć właśnie z tą nauką, bo tak właśnie kojarzą ten symbol ludzie którzy o ten krzyż dbają? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 08:14 Z pewnością , bo lepszego synmbolu tolerancji, wymyślić nie sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
lootek766 Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 08:31 tego typu dyskusje sa na poziomie dzieci w przedszkolu, wiec nawet nie zaczynam tu dyskutowac. mam tylko pytanie do jazmiga: przepraszam bardzo, ale do jakiej szkoly ma sie taka "nietolerancyjna" osoba przeniesc, skoro we wszystkich tolerancyjnych szkolach publicznych w tym kraju wisza krzyze???? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Obecność facetów obraża feministki!!! Paranoja!! 04.12.09, 08:50 lootek766 napisała: > tego typu dyskusje sa na poziomie dzieci w przedszkolu, wiec nawet nie zaczynam > tu dyskutowac. mam tylko pytanie do jazmiga: przepraszam bardzo, ale do jakiej > szkoly ma sie taka "nietolerancyjna" osoba przeniesc, skoro we wszystkich > tolerancyjnych szkolach publicznych w tym kraju wisza krzyze???? Jeśli wiszą, oznacza to, że są ludzie dla których ten symbol jest ważny. Jeśli komuś to przeszkadza, to nie ma prawa wymagać tolerancji dla siebie. Nie ma tak, że ktoś może sobie sam a priori uznać, że to mnie obraża i tego nie ma prawa być. A co jeśli nagle uczennica feministka uzna że mężczyźni w szkole ją obrażają?? Usuniemy wszystkich facetów ze szkoły?? Nie ma możliwości stworzenia miejsca w którym nikt nie czuje się obrażany, Bo dla kogoś lepsze buty u kolegi są obraźliwe. Chyba, że jak za Mao wszystkich ubierze się w takie same ubranka, takie same fryzury, jeszcze najlepiej ufarbować włosy na jeden kolor by brunetki nie czuły się obrażane przez blondynki.. A przepraszam, golimy na łyso, bo przecież łysiejących cudze włosy też obrażają... To się nazywa ta wasza tolerancja?? Odpowiedz Link Zgłoś
thezzy Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:00 rzeczywiscie paranoja a co powiesz na cos takiego: nie ma krzyzy w klasie a tolernacji uczymy poprzez zapoznawanie uczniow z innymi wyznaniami - a nie tylko z religia panstwowa? szkola spelnia swoje zadanie - a mlodzi ludzie nie pluja jadem na cos czego nie znaja - jak dla mnie to wyglada na dobra lekcje tolerancji Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:27 thezzy napisał: > rzeczywiscie paranoja > > a co powiesz na cos takiego: > nie ma krzyzy w klasie a tolernacji uczymy poprzez zapoznawanie uczniow z innym > i > wyznaniami - a nie tylko z religia panstwowa? > > szkola spelnia swoje zadanie - a mlodzi ludzie nie pluja jadem na cos czego nie > znaja - jak dla mnie to wyglada na dobra lekcje tolerancji To nie jest to samo. Religoznawstwo nie jest tym samym czym religia. Zabranianie wieszania symboli religijnych nie jest nauką tolerancji. Jeśli wiemy, że jesteśmy różni i szanujemy te różnice, to jest właśnie nauka. Jeśli obok krzyża zawiśnie półksiężyc na przykład, znaczy to, ze szanujemy się nawzajem. Jak to jest że ateiści i najwięksi wrogowie religii jednocześnie wymagają tolerancji dla swojego światopoglądu a sami nie akceptują światopoglądu innych? Nie wspominam, że w Polsce nie ma religii państwowej. Na terenach wschodnich na przykład religii uczą też popi prawosławni. Państwo nie promuje żadnej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 10:06 A czym jest wieszanie krzyzy gdzie tylko sie da bez ogladania sie na cokolwiek/kogokolwiek? Czym jest histeria gdy ktos mowi ze one nie powinny wisiec? Tolerancją? Zakaz wieszania symboli religijnych w miejscach publicznych powinien byc naturalny jak to ze slonce wschodzi i zachodzi. I nie trzeba go tlumaczyc komukolwiek. I nikt nie powinien tego kwestionowac. Religii panstwowej nie ma a konkordat to niby co? Odpowiedz Link Zgłoś
thezzy Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 11:52 polksiezyc raczej na scianie w szkole nie zawisnie (w Polsce), poza tym raczej zby wiele jest roznych religii, aby kazda z nich miala swoj symbol na scianie, a czesto ludzie sa przekonani, ze ich swiatopoglad religijny jest jedynym slusznym, a juz slysze te wrzaski, ze nie ma miejsca na 'poganskie symbole' w poslkich szkolach. problem nie w tym, ze chcemy zakazu wieszania krzyza w klasie, tylko w tym, ze szkola nie jest neutralna w stosunku do religii i (niekoniecznie swiadomie) uraza uczucia wyznawcow innych obrzadkow (lub niewierzacych). nie zapominajmy o tym, ze istnieje u nas rozdzial miedzy panstwem i kosciolem kat., a szkola publiczna jest instytucja panstwowa - a w panstwie tym kazdy ma prawo do poszanowania wlasnych uczuc religijnych. co do religioznawstwa - to zdecydowanie nie to samo co religia, jest to nauka o religiach i jako taka ma swoje miejsce w szkole, religia (jako przedmiot obowiazkowy) niekoniecznie. nie postuluje wprowadzenia religioznawstwa, ale od czegos sa te lekcje wychowawcze lub wiedza o spoleczenstwie np. Nietolerancja na ogol wynika z nieznajomosci i strachu, wiec to jedyny sposob, zeby uczyc tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:26 > Jeśli wiszą, oznacza to, że są ludzie dla których ten symbol jest ważny. Albo dlatego, że wywalczyło to pewne lobby za czasów uległego rządu i teraz ciężko jest to zmienić. Domagam się stanowczo wizerunku Latającego Potwora Spaghetti w każdej klasie na ścianie! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:30 wyksztalciuch.jeden napisał: > > Jeśli wiszą, oznacza to, że są ludzie dla których ten symbol jest ważny. > > Albo dlatego, że wywalczyło to pewne lobby za czasów uległego rządu i teraz > ciężko jest to zmienić. Domagam się stanowczo wizerunku Latającego Potwora > Spaghetti w każdej klasie na ścianie! Jeśli stworzysz takową wspólnotę religijną, znajdziesz wyznawców i grupę młodzieży która będzie do tej wspólnoty należała to czemu nie? Oczywiście tylko w tej szkole do której ci "wyznawcy" będą uczęszczać... Bo trudno aby ten symbol cokolwiek znaczył dla kogoś kto tej "reilgii" wyznawał... Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:41 > Jeśli stworzysz takową wspólnotę religijną, znajdziesz wyznawców > i grupę młodzieży która będzie do tej wspólnoty należała to czemu > nie? Oczywiście tylko w tej szkole do której ci "wyznawcy" będą > uczęszczać... > Bo trudno aby ten symbol cokolwiek znaczył dla kogoś kto tej > "reilgii" wyznawał Ależ chodzi mi o najprężniej rozwijającą się religię XXI wieku: pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti Także w Polsce ma ona wielu wyznawców, którzy są poszkodowani, nie mając dostępu do wizerunku swojego boga w czasie lekcji, podczas gdy część uczniów obcuje ze swym bóstwem. I jakkolwiek prześmiewcze by to nie było dobrze obrazuje zasadę. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:53 wyksztalciuch.jeden napisał: > > Jeśli stworzysz takową wspólnotę religijną, znajdziesz wyznawców > > i grupę młodzieży która będzie do tej wspólnoty należała to czemu > > nie? Oczywiście tylko w tej szkole do której ci "wyznawcy" będą > > uczęszczać... > > Bo trudno aby ten symbol cokolwiek znaczył dla kogoś kto tej > > "reilgii" wyznawał > > Ależ chodzi mi o najprężniej rozwijającą się religię XXI wieku: > pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti > Także w Polsce ma ona wielu wyznawców, którzy są poszkodowani, nie mając dostęp > u > do wizerunku swojego boga w czasie lekcji, podczas gdy część uczniów obcuje ze > swym bóstwem. > I jakkolwiek prześmiewcze by to nie było dobrze obrazuje zasadę. Ok, więc załóż sobie w Polsce ten kościół i zostań kapłanem. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 10:00 Mam wrażenie, że się nie rozumiemy. Kapłani religii chrześcijańskich nie chodzą do szkoły, ponieważ ukończyli już swoje seminaria. Dyskutujemy o wyznawcach. A wyznawców pastafarianizmu jest w Polsce sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 10:52 > Także w Polsce ma ona wielu wyznawców, którzy są poszkodowani, czyli ilu? i w ktorej szkole stanaowia oni wiekszosc? Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 12:09 Co za różnica ilu? Jeżeli nawet jest jeden to należy mu się (zgodnie z Ustawą Zasadniczą) równe traktowanie. W tym przypadku obok krzyża powinien zawisnąć symbol religii przez niego wyznawanej. I skąd pomysł, że większość ma prawo narzucać swoje zwyczaje mniejszości? Odpowiedz Link Zgłoś
habibi888-pl Re: Obecność facetów obraża feministki!!! Parano 04.12.09, 09:54 Nie bredź o większości uczniów. Nie oni powiesili to w szkole i nikt ich się nie pytał, czy tego chcą. W szkole nie powinna wisieć tęczowa flaga, bo któryś z uczniów jest gejem i nie powinien wisieć krzyż nawet jeśli większość czuje się katolikami. Odpowiedz Link Zgłoś
november84 Beee, beee , bee - powiedziały owce i baran(ki)y!! 04.12.09, 11:31 Jeśli wiszą, oznacza to, że są ludzie dla których ten symbol jest ważny. Ważny? Powiedziałabym coś "za przeproszeniem", jak on jest ważny. Tylko w takich chwilach jest. W innych Polak-katolik nagina swoją religię jak chce, i wybiera z niej co chce. ( no bo co, młodzież nie wie czym jest seks przedmałżeński? - to najbardziej typowy przykład hipokrytycznej wybiórczości. Bierzemy to co dla nas wygodne). Tak też skoro grupa osób używających krytycznego i obiektywnego myślenia odważyła się walczyć o swoje prawo, od razu baranki podniosły głos "beeeee" JEDNOGŁOŚNIE w obronie tego, co ważne. Ktoś wspomniał o tolerancji - ok, jeśli krzyż zostaje to powieśmy też inne symbole - i to nie wtedy kiedy ktoś zamanifestuje inną przynależność religijną, tylko po prostu ot tak, wychodząc z założenia - słusznego przecież - że nikt nie musi mówić, w co wierzy, bo to gwarantuje Ustawa zwana Zasadniczą. Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: Nie tolerować nietolerancji 04.12.09, 10:51 do szkoly "nietolerancyjnej" Odpowiedz Link Zgłoś
luxie Re: Powodzenia 04.12.09, 08:40 Macie moje 100% poparcie. Krzyże weszły do szkół, kiedy byłem w szkole podstawowej. Nagle jednego dnia lekcje zaczęły zaczynać się od modlitwy. Lekcje religii zadomowiły się w szkołach, ale żeby zrobić miejsce w klasach pierwszoklasiści zostali "relegowani" do salek katechetycznych przy kościołach. To jest paranoja! I to nie w jakimś małym miasteczku, tylko w całkiem sporym Gdańsku. Gdzie nie wejdę do urzędu, instytucji publicznej to wisi krzyż. Pytam się z jakiej racji?! A jak prezydent (celowo z małej litery) mówi, że żaden Polak nie pomyśli nawet, żeby zdejmować krzyż to rozumiem, że wg niego nie jestem Polakiem?! Niech sobie wsadzi takie poglądy tam gdzie chce. SL Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Powodzenia 04.12.09, 08:52 luxie napisał: > Macie moje 100% poparcie. Krzyże weszły do szkół, kiedy byłem w szkole > podstawowej. Nagle jednego dnia lekcje zaczęły zaczynać się od modlitwy. Lekcje > religii zadomowiły się w szkołach, ale żeby zrobić miejsce w klasach > pierwszoklasiści zostali "relegowani" do salek katechetycznych przy kościołach. > To jest paranoja! I to nie w jakimś małym miasteczku, tylko w całkiem sporym > Gdańsku. > Gdzie nie wejdę do urzędu, instytucji publicznej to wisi krzyż. Pytam się z > jakiej racji?! > A jak prezydent (celowo z małej litery) mówi, że żaden Polak nie pomyśli nawet, > żeby zdejmować krzyż to rozumiem, że wg niego nie jestem Polakiem?! Niech sobie > wsadzi takie poglądy tam gdzie chce. > > SL Państwo szanowny panie jest neutralne światopoglądowo. Czyli nie wnika w religię swych obywateli. Jeśli ci przeszkadza krzyż, to powieś lub zażądaj powieszenia obok symbolu swojej religii, lub jej braku. To jest tolerancja. Wymagasz od innych? Zacznij od siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
floress Re: Powodzenia 04.12.09, 09:32 andrzejto1 napisał: > Państwo szanowny panie jest neutralne światopoglądowo. Czyli nie wnika w religi > ę > swych obywateli. Bardzo ciekawe sformułowanie, zwłaszcza w kontekście wiszących wszędzie krzyży. Skoro wszędzie w instytucjach publicznych wiszą krzyże, tak samo jak flagi narodowe, godło, to to jest wnikanie w religię obywateli i na pewno nie jest to neutralność światopoglądowa. Jeśli coś wieszam, to znaczy że identyfikuję się z tym. Państwo świeckie, jakim jest ponoć Polska, nie powinno identyfikować się z żadną religią. Odpowiedz Link Zgłoś
luxie Re: Powodzenia 04.12.09, 10:18 andrzejto1 napisał: > Jeśli ci przeszkadza krzyż, to powieś lub zażądaj powieszenia > obok symbolu swojej religii, lub jej braku. To jest tolerancja. > Wymagasz od innych? Zacznij od siebie! Idąc tym tokiem rozumowania w urzędach i szkołach powinny wisieć symbole wszystkich religii. Tylko po co!? No i jak sobie wyobrażasz wieszanie symbolu braku religii? Pusty gwóźdź wbity w ścianę? Dlaczego uważasz, że to ja jestem nietolerancyjny, kiedy jest odwrotnie? Mam wielu głęboko wierzących znajomych i nie przeszkadza mi to w żaden sposób. Szanuję to, ale to jest ich życie prywatne. A urząd czy szkoła to już nie jest prywatne życie tylko publiczne. A w publicznym obszarze ma być neutralność światopoglądowa. Inaczej będziemy dryfować w kierunku teokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Kaczynski to zwykly ch.... I tyle w temacie. 04.12.09, 15:48 Wedlug niego, ja tez nie jestem Polakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
boguschitz Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:11 kazwis napisał: > BARDZO MĄDRA DZIEWCZYNA , A PRZY TYM ODWAŻNA.TAK TRZYMAJ. ================================================ Nie za bardzo. Od krzyża uciec się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:11 Cytuje:"Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez podatników faworyzuje wyznawców jednej tylko religii." I slusznie, wobec tego pytamy sie wiekszosci podatnikow czy krzyze maja byc w szkole czy nie. Te mlodociane przyglupy powinny domagac sie tylko glosowania podatnikow nt. czy zycza sobie krzyze w szkole czy nie. I po problemie. Jakies tam wykrzykiwanki o wolnosci sumienia czy innego tego typu bzdety nie maja tu nic do rzeczy gdyz nikt ich sumienia nie peta. Poza tym to nie krzyz dzieli tylko dwojka zasmarkancow, najpewniej potomstwo postkomustycznej wierchuszki, zaczyna sie rzucac. W tekscie nie ma nic o tym ze krzyz nagle zaczal pokrzykiwac albo cos podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 [...] 04.12.09, 07:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
slakaz Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:44 Słuchaj d..ilu, to na co idą nasze podatki określa konstytucja i ustawy i tam nigdzie nie ma wpisanego finansowania określonej religii. Jeśli chcesz żeby tak było najprościej zapytać wszyskich Polaków, czyli referendum, ale tego pseudowyznawcy boją się jak diabeł święconej wody, bo może się okazać ile to naprawdę Katolików jest w Polsce. Poza tym nie obrażaj innych jak brak Ci argumentów, bo Ciebie może spotkać to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:51 Nikogo nie obrazam, proponuje tylko demokratyczne rozwiazanie problemu. Czyzbys mial problemy z demokracja? Boisz sie glosowania? PS, Co to jest d..ilu? Odpowiedz Link Zgłoś
slakaz Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:07 pantera01 napisał: > PS, Co to jest d..ilu? Chyba to nie jest za trudne do odczytania. I jest to odpowiedź na Twoje określenia tych uczniów. A ja nie boje się głosownia . Natomiast takie obawy od lat wyrażają zarówno "katollicy" politycy, publicyści czy duchowni. Kiedyś zebrano 1 300 000 podpisów po referendum na temat aborcji - sprawa nie została dopuszczona do głosowania przez Społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:40 Cytuje :sprawa nie została dopuszczona do głosowania przez Społeczeństwo." Jak to "Spoleczenstwo" nie dopuscilo do glosowania, to jakas rzecz niepojeta. Moze wytlumacz? Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:47 Czyzby logiczne myslenie szwankowalo? Przeciez ty taki madry jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:51 Nie szwankuje, czyzbys mial kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
thezzy Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:03 spolecznestwo w demokracji? przeciez ono nie ma nic do powiedzenia! hanba Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:20 Cicho byc smarkacze! Nie bedziecie nam mowic co chcemy! Referendum przeprowadzic! Kto za utrzymywaniem kosciola z podatkow, kto przeciw? Niech sie kazdy wypowie! REFERENDUM! REFERENDUM! Nie bac sie katolicy, jest was przeciez 95%! Odpowiedz Link Zgłoś
slakaz Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:28 Gdzie te dziewczy Oj gdzie Ci Katolicy Odpowiedz Link Zgłoś
coldcat Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:54 Pantera ma racje :p Rzeczywiście najprostszym rozwiązaniem będzie głosowanie przez podatników. Mam na myśli wprowadzenie finansowania kościołów (nie tylko katolickiego) przez podatek kościelny, jak to ma miejsce w Niemczech, czy krajach skandynawskich. Czyli nie tak jak jest do tej pory,ze robimy to wszyscy (opłacając m.in. lekcje religii w szkołach), a przez świadome obciążenie się podatkiem danej osoby, ma rzecz konkretnego kościoła. I po sprawie. Ciekawe ilu wtedy będziemy mieć w naszym pięknym kraju katolików? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
szybki154 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:58 Pantera jesteś na tyle głupia że nie odruzniasz obrazy, wyzywasz młodzież od smarkaczy tonie obraza? jeżeli jesteś już taką starą moherówą to możesz sobie przypiąć krzyż nawet na tyłku byle swoim i nikt na pewno za to cię obrażał nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:05 Moze i jestem glupia ale odrozniam (zobacz jak sie to pisze inteligencie) obrazy, nikogo nie wyzywam. Na tylko to przypne sobie mordke Stalina i moze Lenina. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:17 Ej! Kto obraza to obraza, a tutaj ja obrazilem, nie kto inny! Nawiasem mowiac bardzo dobry pomysl tego powyzej. REFERENDUM przeprowadzic! Odpowiedz Link Zgłoś
x179 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:47 Jest rozporządzenie Unii o symbolach religijnych, to skoro serwilistyczne parobki potrafiliście, pokasować wszystkie zielone strzałki to teraz też nikt was o zdanie nie pyta. Won z krzyżami. Najbardziej smutne w sprawie jest to, że pianę biją na tym tacy kretyni jak przedmówca. Bo, ani ksiądz, ani dyrektor nie widzieli w tym nic złego, aż do momentu w którym nie włączyła się tzw. "moralna większość". Ciekawe, co ta "moralna większość" katolików w Polsce robi sobie z nauk Kościoła o antykoncepcji, może też poddajmy to głosowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:53 Tylko nie kretyni, mam oficjalny dokument stwierdzajacy moja edukacje. Boisz sie wiekszosci i glosowania, lewaczku? Odpowiedz Link Zgłoś
suga3 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:06 ukonczona edukacja nie chroni nikogo przed byciem mentalnym kretynem, na co jestes najlepszym dowodem - brak zdolnosci czytania ze zrozumieniem i logocznego myslenia, w dodatku zacietrzewienie swiadczace on niskiej inteligencji... Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:36 Logiczne myslenie to podstawa mojej pracy, w przeciwienstwie do ciebie bo uzywasz "logocznego" myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
suga3 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:55 prosze, czepiaj sie literowek, cos jeszcze? ziew... Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:01 Co racja to racja, koniec z czepianiem sie literowek. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 10:10 A kiedy poczatek z trzymaniem sie watku i pisaniem z sensem? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:10 Kretyn to określenie stadium choroby, albo określenie czyjegoś/Twojego pojmowania świata. Jeśli tego nie pojmujesz,to "mam oficjalny dokument stwierdzający moja edukacje" te dokumenty możesz sobie schować do szuflady. Zupełnie jak krzyż z pomieszczenia w szkole - bo tak jak twoje dokumenty nie świadczą o wiedzy, tak i krzyż nie świadczy o religijności ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:38 Aha, czyli jak ateisci obrazaja to jest spoko, ale juz nie mozna im odpowiedziec bo to be. Myslenie postepowe! Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:04 możesz obrażać. Ja uważam katolików za kretynów, ale nie dlatego, że są ułomni - wtedy bym się nie czepiał, choroba nie wybiera, ale dlatego, że bezrozumnie, bronią czegoś, w co tak naprawdę nie wierzą! nigdzie nie ma, że krzyż jest waszym symbolem. sorry, jest, ale to było sporo po chrystusie - jeśli takowy był ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:23 Ja uwazam ateistow za kretynow nie dlatego, że są ułomni ale ze bezrozumnie wierza w te bajki marksistowsko-leninowskie, mimo tego ze systemy ateistyczne padly, a oni ciagle powtarzaja to samo i oczekuja innych wynikow. Klasyczna definicja glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:27 żałosny jesteś kretynie i zbyt ograniczony by zdać sobie z tego sprawę w krasnoludki też wierzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:28 żałosny jesteś kretynie i zbyt ograniczony by zdać sobie z tego sprawę w krasnoludki też wierzysz? pantera01 napisał: > Ja uwazam ateistow za kretynow nie dlatego, że są ułomni ale ze bezrozumnie > wierza w te bajki marksistowsko-leninowskie, mimo tego ze systemy ateistyczne > padly, a oni ciagle powtarzaja to samo i oczekuja innych wynikow. Klasyczna > definicja glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:43 Wiare w krasnoludki pozostawiam ateistom gdyz oni wierza we wszystko, o ile pamietam to wierzyli w Dziadka Mroza. I tez pamietam ze chcieli miec swieto Latawca na krakowskich Bloniach. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 10:31 katolicy też wierzyli/a w komunę i jej pochodne, więc nie pitol ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Ateista nie równa sie komunista 04.12.09, 12:56 Ateista nie równa sie komunista. To duży bląd utożsamiac niewierzacych z bylym , totalitarnym ustrojem. Gdyby tak było na zachodzie nie byloby ateistów, a tam sa większością. Wierzący w Polsce! to wy nadal jesteście w niewoli totalitarnej do kwadratu, nie znoszącej indywidualności, nie demokratyczej. Barany. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:15 Bardzo madrze prawisz. Trzeba przeprowadzic referendum czy zniesc konkordat. Bo po co ograniczac sie do krzyzy w klasach? Trzeba od razu problem od podstawy podejsc i spytac kazdego obywatela czy ma dalej ochote finansowac instytucje kosciola katolickiego w Polsce i Watykanie, czy wolalby, aby jego podatki poszly na inne, wspolne cele. Czego sie bac? Przeciez u nas w kraju jest 95% katolikow! REFERENDUM! REFERENDUM! Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:44 Nie mam nic przeci, glosujmy. Pozniej tylko zaglosujmy nt. usuniecia komuchow i innych nazioli. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:52 Jakiego usuniecia? Przez rozstrzelanie? A moze przez powieszenie? W sumie katolicy od wiekow byli do tego sklonni. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:55 Takiego jak usuniecie krzyzy. Co za ciemnota dopadla ateistow! Koniec swiata juz blisko bo trudno znalezc jednego inteligentnego ateiste. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 10:12 Kawalki drewna sie pali albo przerabia na papier - to samo proponujesz zrobic z ludzmi? Typowy katolik. Nie kazdy jest tak swiatly jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:19 A czemu cie to teraz interesuje? Najpierw trza zaglosowac, potem odczekac wyniki, a dopiero potem zastanawiac sie jak wdrozyc wole narodu. Nie panikuj i nie polemizuj... Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:13 Ba! Mozemy potem nawet glosowac o powrocie do handlu wymiennego albo legalizacji narkotykow albo zakazie papierosow. Obojetne, wazne jedynie, zeby wlasnie spoleczenstwo mialo mozliwosc sie wypowiedziec a nie bylo skazane na kilku cwanych hipokrytow u wladzy ktorzy wlasne lody kreca i nas gleboko w du.ie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
mat.31 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:16 Źle kombinujesz. To, że ktoś płaci podatki nie daje mu jeszcze prawa do decydowania o losie wszystkich i wszystkiego. Nie wszystkie sprawy da się załatwić w drodze referendum. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:24 Jak to nie? Referendum na temat konkordatu, jak w Szwajcarii z minaretami. Niech sie spoleczenstwo w tak waznej kwestii wypowie, a nie jakas ynteligencyja czy polityki. W koncu gdzie ta demokracja? Odpowiedz Link Zgłoś
mat.31 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:33 No niestety nie. Polska to nie Szwajcaria. Tam referendum to tradycja od wielu setek lat. A u nas to głównie partie prawicowe uważają, że spraw sumienia i wyznania nie można poddawać pod głosowanie w referendum. I dlatego np. nie było referendum w sprawie kary śmierci ani w sprawie przerywania ciąży. Z podobnych powodów prawica nie dopuści do referendum w sprawie krzyży. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:42 Trzeba z tradycja zerwac, bo te tradycje "nasze" wlasnie nas do tego doprowadzily, ze brakuje w tym kraju wszystkiego ale kosciol ma sie super. A co? Beda politycy narodowi glosu zabraniac? Co to za demokracja? To Iran! Odpowiedz Link Zgłoś
lootek766 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:38 dlaczego, jak ktos nie chce krzyza w miejscu PUBLICZNYM, od razu jest zwyzywany jako komunista, lewak, potomek wierchuszki, itp.??? czy naprawde twoj swiat jest taki zero-jedynkowy??? to przykre byc tak ograniczonym. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:54 Dla niektorych ludzi o ograniczonych umyslach - niestety tak Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Liberum veto 04.12.09, 08:46 pantera01 napisał: > Cytuje:"Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez podatników > faworyzuje wyznawców jednej tylko religii." I slusznie, wobec tego pytamy sie > wiekszosci podatnikow czy krzyze maja byc w szkole czy nie. I takie głosowanie się odbyło - petycja w szkole. Większość nie była zainteresowana zmianami. Dlatego ci młodzi ludzie postanowili uszczęśliwić innych na siłę, indywidualnie domagając się od dyrekcji zrealizowania swojego postulatu. To takie polskie. Liberum veto. Odpowiedz Link Zgłoś
topewnieja Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:53 no cóż takich jak ty nie sieją...sami się rodzą .Żal. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:42 Pan Tera w ramach swej miłości bożej itd. wyzywa inaczej od niego myślących od przygłupów, bzdetów, petów (?) itd. Poza komuchami i Żydami zalecam wzmożoną obserwację masonów, cyklistów i pedofili (oczywiście poza kościelnymi). Zawsze można patriotycznie kogoś skopać. Mnie nie przeszkadza ani krzyż katolicki, ani prawosławny, ani lotaryński. Także Czerwony Krzyż. Trochę buntuję się na krzyżacki, hitlerowskie "Gott mit uns". Rozumiem, iż pan tera odpoczywa - albo kogoś właśnie próbuje ukrzyżować... pantera01 napisał: > Cytuje:"Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez podatników > faworyzuje wyznawców jednej tylko religii." I slusznie, wobec tego pytamy sie > wiekszosci podatnikow czy krzyze maja byc w szkole czy nie. Te mlodociane > przyglupy powinny domagac sie tylko glosowania podatnikow nt. czy zycza sobie > krzyze w szkole czy nie. I po problemie. Jakies tam wykrzykiwanki o wolnosci > sumienia czy innego tego typu bzdety nie maja tu nic do rzeczy gdyz nikt ich > sumienia nie peta. Poza tym to nie krzyz dzieli tylko dwojka zasmarkancow, > najpewniej potomstwo postkomustycznej wierchuszki, zaczyna sie rzucac. W > tekscie nie ma nic o tym ze krzyz nagle zaczal pokrzykiwac albo cos podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
habibi888-pl Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 10:16 Może jeszcze, moherowy przygłupie zrobisz referendum, co ma wisieć u mnie w domu na ścianie? Nie bardzo rozumiem dlaczego chciałbyś mieszać w to podatników, skoro grubo ponad 97% (gdybyś miał wątpliwości, to procent katolików w Polsce wg krk) z nich nie chodzi do tej szkoły. Gdybyś miał choć tyle rozumu co brudu pod swoimi pazurami, to nie mieszałbyś ateizmu z komuną, bo komuna więcej ma wspólnego z twoim katolicyzmem. pantera01 napisał: > Cytuje:"Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez podatników > faworyzuje wyznawców jednej tylko religii." I slusznie, wobec tego pytamy sie > wiekszosci podatnikow czy krzyze maja byc w szkole czy nie. Te mlodociane > przyglupy powinny domagac sie tylko glosowania podatnikow nt. czy zycza sobie > krzyze w szkole czy nie. I po problemie. Jakies tam wykrzykiwanki o wolnosci > sumienia czy innego tego typu bzdety nie maja tu nic do rzeczy gdyz nikt ich > sumienia nie peta. Poza tym to nie krzyz dzieli tylko dwojka zasmarkancow, > najpewniej potomstwo postkomustycznej wierchuszki, zaczyna sie rzucac. W > tekscie nie ma nic o tym ze krzyz nagle zaczal pokrzykiwac albo cos podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:12 "Tłumaczy: - Musiałem zapoznać się z przepisami. Dziś już wiem, że wciąż obowiązuje nas rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku o nauce religii w szkołach. Zgodnie z nim krzyże w klasach wisieć mogą." ********************************* "Mogą" to nie to samo, co "muszą". Rozporządzenie nie może iść w tej kwestii dalej, niż Konstytucja. Teoretycznie wystarcza więc jeden głos sprzeciwu, by krzyże zdjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.zywiecki Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:14 kazwis napisał: > BARDZO MĄDRA DZIEWCZYNA , A PRZY TYM ODWAŻNA.TAK TRZYMAJ. Tylko,że Polska jest krajem zapyziałym i nietolerancyjnym.Wszystko musi być katolickie i pod dyktando,choćby durnego, ale księdza.W efekcie co mądrzejsi i zdolniejsi szukają dla siebie przszczeni w innych państwach.Sam też ubolewam,gdyż moje dzieci zostały na uczelniach zagranicznych i nie chcą do Polski wracać. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:58 Nie dziwie im sie - skoro ojciec pisze o szukaniu "przszczeni" to tez nie ma co im sie dziwic. Odpowiedz Link Zgłoś
wpa Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 07:15 mają rację uczniowie domagający się równości a nie faworyzowania jednej religii (chrześcijaństwa) w wydaniu rzymsko katolickim. Krzyże w szkole nie powinny wisieć, niech księża przynoszą je na lekcje religii jeśli już muszą mieć je pod bokiem. A tak właściwie to miejsce nauki religii jest przy kościele a nie w szkole publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
dzwonniczy Re: Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 07:34 > mają rację uczniowie domagający się równości a nie faworyzowania > jednej religii (chrześcijaństwa) w wydaniu rzymsko katolickim. Im właśnie chodzi o to by była faworyzowana jedna religia - fundamentalistyczny ateizm. Bo raczej nie chodzi o dowieszanie symboli innych wyzwań? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 07:43 dzwonniczy napisał: > Im właśnie chodzi o to by była faworyzowana jedna religia - fundamentalistyczny > ateizm. Bo raczej nie chodzi o dowieszanie symboli innych wyzwań? ************************** To jaki jest symbol fundamentalistycznego ateizmu, który chcą powiesić? Odpowiedz Link Zgłoś
anton_san Re: Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 08:24 No, i sfastyke tez trzeba dowiesic - w Polsce faszystow nie brak Odpowiedz Link Zgłoś
samktos Re: Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 08:00 dzwonniczy napisał: > > mają rację uczniowie domagający się równości a nie faworyzowania > > jednej religii (chrześcijaństwa) w wydaniu rzymsko katolickim. > > Im właśnie chodzi o to by była faworyzowana jedna religia - fundamentalistyczny > ateizm. Bo raczej nie chodzi o dowieszanie symboli innych wyzwań? Najgorzej jak ktos ma klapki na oczach i interpretacja ma na celu tylko udowodnienie wlasnej racji. Brak symboli religijnych nie jest objawem ateizmu. Nigdy nie uda sie powiesic symboli religijnych wszystkich wyznan i ideologii chcby z powodow praktycznych ,czyli brak takiej ilosci miejsca jak rowniez dlatego ze swiat wiary jest tez elastyczne i jedne wyznania upadaja a inne powstaja zupelnie od nowa . Mysle ze , latwo sobie wyobrazic jak szybko moglyby powstac nastepne konflikty z powodu barku jakiegos tam symbolu a wlasciwie jego braku. Czyli najlatwiej zorganizowac ich brak w takich miejscach jak szkoly i urzedy ...a wdomu mozesz byc nawet wyznawca pajaka na scianie jesli ci sie tylko tak podoba i uznajesz to za stosowne... Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 08:18 Nie , im chodzi o to, aby w szkole faworyzowana była wiedza, nie jakakolwiek ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
szybki154 Re: Szkoła bez krzyży - racja! 04.12.09, 09:32 Uczą i więcej jest rozbojów napadów coś ta nauka jest nie skuteczna a państwo płaci pensyjki iza co ale dać wilkowi palec to łapie za całą rękę. Jak ta nauka ma być skuteczna jeżeli molestują i gwałcą tych co nauczają Odpowiedz Link Zgłoś
leo_maria ... 04.12.09, 07:16 Bardzo ładna dziewczyna. Ma coś z urody Julie Delpy. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Typowa uroda a la feministyczna wiedzma 04.12.09, 09:40 Nie ;ubisz kobiet. Niech zgadnę od 15 lat ci nie staje? Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: właśnie ta na zdjęciu :) 04.12.09, 11:05 wygalda jak dziecko-kwiat, ewentualnie anarchistka Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 a w Sejmie prawie same dewoty... 04.12.09, 07:25 czy trzeba czekać aż Ci młodzi zostaną posłami, aby w Polsce rzeczy były poukładane na właściwych miejscach? Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
jazzman1979 Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:26 Można iść na układ, niech zabiorą im religię ze szkoły a oni w zamian przestana myśleć w kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Gdyby nie zacieźwierzenie hierarchów !? 04.12.09, 07:33 Wszystko jest do załatwienia bo obie strony konfliktu maja swoje dobre racje. Sprzeczność ? - nie do końca. Przecież krzyż może być tam gdzie akurat odbywa się lekcja religii. Kiedyś nauczyciel przynosił do klasy "pomoce naukowe" więc czy katecheta nie może przynieść krucyfiksu ? Wystarczy tylko odrobina dobrej woli i będzie pięknie. Tylko czy można liczyć na dobra wolę kościoła ? Wątpię ! Katechetę dobrodzieja już przełożeni stawiają do pionu. Hierarchia straciła niemal całkowicie autorytet w społeczeństwie i dlatego próbuje ewangelizować nas przy pomocy świeckich praw i instytucji. A młodziakom i ich nauczycielom gratuluję ! Szkoła nauczyła ich myśleć i myślą ! (Tylko pan dyrektor coś bez kręgosłupa) Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Gdyby nie zacieźwierzenie hierarchów !? 04.12.09, 08:23 A czy ktoś broni przynoszenia swoich "pomocy naukowych" księżom? Niech przynoszą krzyże - nikt im nie broni! Tylko że oni tego nie chcą. Oni chcą, żeby w każdej klasie wisiał krzyż, jeszcze najlepiej na każdej ścianie i korytarzu. Bo przecież to jest najważniejsze w wierze! To jest istota katolicyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Gdyby nie zacieźwierzenie hierarchów !? 04.12.09, 08:44 Ja wiem że nie chcą !! Jak się znajdzie nawet myślący ksiądz to i tak zaraz spacyfikuje go biskup. Oni ubzdurali sobie ze kraj nad Wisła jest ich własnością . Ale nie jest tak źle skoro są młodzi ludzie którzy potrafią myśleć sami. Kiedyś to właśnie oni przejmą rządy nad naszym krajem i tego boja się katabasy. W końcu zawsze rozum musi stanąć nad dogmatem, taki jest mechanizm historii. Odpowiedz Link Zgłoś
milu100 Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:34 "Podpisany pod petycją Arkadiusz Szadurski tłumaczy, że w "czternastce" są uczniowie innych wyznań, którym krzyż może przeszkadzać. Mówi: - To nie jest tak, że wszyscy jesteśmy ateistami. Są wśród nas osoby wierzące, choć niekoniecznie katolicy. Dlaczego jednak tylko ci ostatni mogą liczyć na specjalne względy?" a przeszkadza? ile osób innych wyznań podpisało petycję? nie jest przypadkiem tak, że ci "maturzyści" chcę tylko w jakiś sposób zaistnieć? a dlaczego na specjalne względy? bo jest demokracja a większość Polaków od 1000lat jest wyznania chrześcijańskiego Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 07:36 to nie jest tak, że większość może narzucać wszystko, co zechce mniejszości... to jest tak, że decyzje większości nie mogą krzywdzić mniejszości... łapiesz coś z tego? Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 07:43 Gdzie to masz napisane, ateistyczny matolku? Odpowiedz Link Zgłoś
suga3 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:04 naprawde, usmialem sie, chociaz dosc ponuro - to nigdzie nie ma byc napisane, to zwykle zasady wspolzycia miedzyludzkiego... napisalbym cos jeszcze, ale zkoda czasu i klawy... Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:10 O, to tylko swiadczy ze malo czytasz a jak juz czytasz to bez zrozumienia. Napisz co to sa te "zwykle zasady wspolzycia miedzyludzkiego", napisz ich definicje (moze za trudne ale co tam, napisz). Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:33 pantera01 napisał: > O, to tylko swiadczy ze malo czytasz a jak juz czytasz to bez zrozumienia. > Napisz co to sa te "zwykle zasady wspolzycia miedzyludzkiego", napisz ich > definicje (moze za trudne ale co tam, napisz). pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:42 Klopoty ze zrozumieniem? Nie definicje demokracji ale definicje ""zwyklych zasad wspolzycia miedzyludzkiego". Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:17 pantera01 napisał: > Klopoty ze zrozumieniem? Nie definicje demokracji ale definicje ""zwyklych zasad wspolzycia miedzyludzkiego". „to nie jest tak, że większość może narzucać wszystko, co zechce mniejszości... to jest tak, że decyzje większości nie mogą krzywdzić mniejszości...” "dzie to masz napisane, ateistyczny matolku?" Dlatego podałem definicję demokracji. Tam to jest własnie napisane. O "zwyklych zasadach wspolzycia miedzyludzkiego" nie wspominam. Każdy ma swoje zasady bardziej lub mniej, więc to subiektywna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:25 No to moze wspomnij, ile trzeba sie naprosic o taka prosta rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
suga3 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:04 tu nie chodzi o definicje, tu chodzi o nie wlazenie innym na glowe - ja tam uwazam ze jezeli chcesz zeby Twoje dziecko ogladalo krzyze, wyslij je do szkoly katolickiej, i tyle... piszesz ze naogladales/as sie swiata - nauka poszla w las? Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:27 Nauka nie poszla w las, wrecz przeciwnie. Czyzby krzyz wlazil komus na glowe? To dopiero bylby cud! W kazdym razie trzeba by zaglosowac i po krzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:22 To tylko swiadczy ze malo czytasz a jesli juz to bez zrozumienia. Napisz co to znaczy "zwykle zasady wspolzycia ludzkiego" zdefiniuj to pojecie. Zapewne za trudne to zadanie (bo trzeba cos poczytac) ale moze sie uda? Odpowiedz Link Zgłoś
anesta Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:09 Witam, jedno pytanie do pantery01 (zapewne zaraz dostanę ciętą ripostę, ale zaryzykuję): skąd w Pani/Panu (nie wiem, jaka płeć kryje się pod tym pseudonimem) tyle agresji? Rozumiem potrzebę pantery do bronienia swoich poglądów, ale sposób, w jaki jest to przeprowadzane uwłacza skądinąd ogólnemu PR-owi religii chrześcijańskiej/katolickiej. Więcej umiaru, mniej agresji... Niestety, jak daje się zauważyć w Polsce, agresja, wściekłość, obrzucanie się inwektywami (coraz bardziej popularnym przezwiskiem staje się nieznane wcześniej w komunikacji "ty lewaku", "ty komuchu", lub - najśmieszniejsze a ponoć najbardziej obraźliwe: "ty liberale!". Z drugiej strony istnieje "ty moherze", "ty katolu"). Inwektywy i wyzwiska nie posuwają dyskusji a jedynie sprowadzają ją do poziomu przedszkolnego. Chcecie obrońcy/przeciwnicy krzyża rozmawiać, dyskutować? Świetnie, ale nie chowajcie się za złościwościami, bo jedna agresja nakręca drugą i powstaje nie dość, że spirala nienawiści, to jeszcze głupoty a pozostali dyskutanci dają się w to wciągać. Zatem pantero01 - chill out. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:31 I am chilling out, do not worry! Te tzw inwektywy to rezultat dyskusji z lewactwem, ktore zawsze rozpoczynalo od "prawiczkow", "moherow" itp. Co do katolickiego PR to prosze sie nie martwic - z siedzenia cicho pod miotla jeszcze nikomu nie przybylo, wystarczy spojrzec na muzulmasow. Jak tylko jakis mufti pusci baka to cale kraje drza ze strachu jak nie przymierzajac francja czy inne Niderlandy. Jakos nikt nie zamierza wynosic polksiezyca z Arabii Saudyjskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
anesta Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko - Ad vocem 04.12.09, 09:46 Obawiam się Pani/Panie pantero, iz nadal się nie rozumiemy. Sugeruję nie zaprzestanie dyskusji czy tym bardziej - sugerowane w poście "siedzenie pod miotłą", lecz o poziom rozmowy. Nawanie ludzi innej wiary "muzułmasami" nie swiadczy najlepiej o autorze wypowiedzi. Ma to dość solidnie pejoratywną konotację. Prosze uruchomić więc swoje pokłady toleracji, nawet kosztem "nadstawiania drugiego policzka" i w praktyce pokazać genezę dobroci, zrozumienia i pokoju, które charakteryzowac miały (bo z tym to rożnie bywało i w przeszłości i obecnie) religię katolicką. Przecież o czynienie dobra, wybaczanie, miłość i tolerację ponoć chodzi w tej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko - Ad vocem 04.12.09, 09:57 Calkowicie zdaje sobie sprawe z tego. Drugi policzek nadstawie jak bedzie potrzeba. Jakos marnie szlo nadstawianie drugiego policzka kiedy muzulmanie pchali sie do Europy, mordowali o porywali ludzi. Takim trzeba przylozyc i to dobrze. To samo do ateistow - pare setek milionow ofiar tych "oswieconych" oprawcow zapewne tez chcialoby sobie pozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
anesta Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko - Ad vocem 04.12.09, 10:07 Hmm skoro już tak rozsądnie i spokojnie nam się rozmawia, to dobrze byłoby też wspomnieć o fanatyzmie nie tylko muzułmańskiej, ale i katolickiej strony, która w imię krzewienia wiary wycięła w pień miliony Indian, Meksykanów itp. Wiara jest dobra, jeśli nie łączy się z fanatyzmem. To samo tyczy się drugiej strony - ateistów, agnostyków, czy nawet buddystów, którzy choć miłujący harmonię i pokój dokonają (chyba, ze juz to się stało) wybicia setek tysięcy zwierząt, by - jak co roku - złożyć je na ołtarzach w imię przebłagania Boga i proszenia o dobry kolejny rok. Nie ma boga lepszego i gorszego. Nic nie wskazuje, by bóg żydów miał być lepszy niż hindusów. Albo katolików. Tak samo zabijanie ludzi w imieniu boga - dość powiedziec kolokwialnie "obciach i żenada". Nikt, zaden patriarcha czy papież nie zna boga "na tyle", by wiedzieć, co go uraduje. A mordestwa - nawet w imie nawracania i zwiększania na siłę liczby "wiernych" - nie uświęcają środka, jakim jest to osiągane. Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko - Ad vocem 04.12.09, 11:10 > Hmm skoro już tak rozsądnie i spokojnie nam się rozmawia, to dobrze byłoby też > wspomnieć o fanatyzmie nie tylko muzułmańskiej, ale i katolickiej strony, która > w imię krzewienia wiary wycięła w pień miliony Indian, Meksykanów itp tak, ale to bylo w XV-XVI wieku, ze zreszta muzulmanie nie byli wtedy swieci. ateistow coprawda wtedy prawdopodobnie jeszcze nie bylo, za to z nazwiaka pokazali na co ich stac w XX wieku Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:50 muzułmanami pogardzasz, ateistami pogardzasz, lewicowcami pogardzasz, innymi słowy uważasz się za lepszego od każdego kto nie dzieli twych poglądów i ty śmiesz bajdurzyć o moralnosci, no normalnie chodzący wzór chrześcijańskich cnót, wróć się do korzeni po o chrzescijaństwie to ty nie masz pojęcia, Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:58 O chrzescijanstwie mam pojecie, nie myl chrzescijan z przyglupami. Odpowiedz Link Zgłoś
szybki154 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:57 Za panterą czai się wilk -taki zniewieściały pedofilski a jednak złośliwy który to myśli że owieczki go jednak poprą Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 10:01 Lepiej obejrzyj sie za siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:07 Odezwalo sie dziecko kosciola...Tylko to potrafisz - rzucac dyrektywami i wyzwiskami? Kultura nie boli ale jak widac matka i ojciec nie wiedza czym sie zajmuje ich bachor kiedy oni sa w pracy.Moze wiec troche mniej dostepu do internetu zdziala cuda:) ------------ Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:34 Jakimi wyzwiskami? Chce tylko glosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_sceptyk Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:12 To nie musi byc napisane. To widac na codzien. W finansowaniu tzw swiatyni opatrznosci z budzetu panstwa, w odstapieniu od pobierania podatkow od kk, w bogaceniu sie kk np poprzez odbieranie tzw "dobr utraconych" (chociaz Wasz guru namawial zeby odzrucic dobra doczesne) - wszedzie obluda, zaklamanie i zadziwiajaca uleglosc i zacofanie tzw "wierzacej wiekszosci". Az przykro patrzec... A w temacie krzyz - mi wisi czy beda czy nie - powiescie je sobie nawet w toaletach ale lapy precz od publicznych pieniedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:35 Nie wiem o czym piszesz, moze zbierz mysli i zacznij pisac koherentnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_sceptyk Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 09:45 Jesli nie wiesz o czym pisze to pretensje kieruj do lustra. A jesli jednak zrozumiesz to wypowiedz sie w temacie zamiast bez sensu bebnic w klawiature... Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 10:00 Nie pij do lustra bo to szkodzi w jasnym formulowaniu mysli. Ciagle nie wiem w jakim temacie mam sie wypowiadac bo takiego tematu nie sformulowales, tylko rzuciles jakimis luznymi haselkami. Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:14 > to jest tak, że decyzje większości nie mogą krzywdzić mniejszości... Krzyż ateistę pali w oczy ? To może zdejmiemy jeszcze godło ze względu na mniejszość niemiecką ? P.S. Przeproś kobietę za "dewotkę" Polaku-Chamie Odpowiedz Link Zgłoś
szybki154 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 10:08 Krzyż nie pali w oczy Krzyż jest świadectwem żałosnej porażki zbawiciela domniemanego twojego zapewne i tobie podobnych Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 08:31 Jak nie? To sie demokracja nazywa. Od zawsze to mniejszosc rzadzaca narzuca nam wszystko. Referendum przeprowadzic, bedzie czarno na bialym czy w Polsce jest 95% katolikow! Jak Polacy sie przeciw konkordatowi opowiedza to kosciol zacznie sie sam finansowac. A jak za konkordatem, to placimy dalej, nic nie tracimy. Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: nie rozumiesz demokracji, dewotko 04.12.09, 11:07 > to jest tak, że decyzje większości nie mogą krzywdzić mniejszości... tak samo jak mniejszosc nie morze narzucac swych pogladow wiekszosci by ta mniejszosc sie dobrze czula, bo np. w kazdym panstwie europejskim nalezloby wprowadzic prawo szariatu, bo z cywilnym europejskim muslimom nie po drodze Odpowiedz Link Zgłoś
baba-jaga czyli mniejszosc pozostaje mniejszoscia 04.12.09, 07:48 a wiekszosc chce sie krzyzowac, i innych tez. Ciekawe co na to Jezus, ktory nigdy nie obieral krzyza jako symbolu swojej ideologii milosci. Jezus bowiem wlasnie przezwyciezyl krzyz i cierpienie, ale koscielnicy ukatrupili religie milosci w religii cierpietnictwa. A tluszcza bezmyslna za nimi. Wiadomo mentalnosc masowa ukatrupila Jezusa, i sytuacja sie powtarza. Kury zadziobuja inna kure ktora wyglada za bardzo inaczej. Indywiduaizm i glebsza moralnosc to wrogowie numer 1 obecnego status quo. Wszystkiemu winne kozly ofiarne, politycy i podskakiwacze wszelkiej masci, odstajacy od miernej wiekszosci. Ciezka sprawa. Cos mi sie zdaje ze ta protestujaca przeciw dominujacym krzyzom modziez, niebawem znajdzie sie na dalekiej emigracji. Bo komu bedzie sie chcialo marnowac zycie na walke z wiatrakami? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:49 milu100 napisał: nie jest przypadkiem > tak, że ci "maturzyści" chcę tylko w jakiś sposób zaistnieć? ***************************** Jeżeli już, to jako dekoracja stosów podpalanych przez katolickie lemingi. Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:17 Ateistyczne lemingi też paliły i mordowały katolików - ot choćby w "wyzwolonej" przez Napoleona Hiszpanii Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:37 moher75 napisał: > Ateistyczne lemingi też paliły i mordowały katolików - ot choćby w "wyzwolonej" > przez Napoleona Hiszpanii ******************************* Najwyraźniej wzięły przykład z tysiącletniej tradycji palenia przeciwników przez kościół katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 10:10 To tkwi w naturze ludzkiej - i tej katolickiej i ateistycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:24 Nie od tysiąca. Na naszych ziemiach przekonywanie , że Jezus cię kocha trwało co najmniej 300 lat i nie metodami miłości, i tolerancji, a wprost przeciwnie. Demokracja nie polega na wbijaniu w ziemię mniejszości za pomoca krzyży. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:53 milu100 napisał: > bo jest demokracja a większość Polaków od 1000lat jest wyznania chrześcijańskie > go .....>>>>> Jednym z podstawowych obowiązków demokracji jest obrona interesów MNIEJSZOŚCI przed interesem większości. Doskonałym przykładem tej tezy są totalitaryzmy dwudziestego wieku (i nie tylko), które do władzy dobrały się przy pomocy WIĘKSZOŚCI. Racja i większość to nie zawsze to samo! Kopernik był sam i co nie miał racji ? ! Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:40 Zuza, cała nadzieja w takiej wspaniałej młodzieży jak wy! Jeśli ktoś był ochrzczony i bierzmowany, a teraz jest niewierzący, musiał przejść świadomą drogę i przemyśleć wiele spraw. Tak trzymajcie. Całe to towarzystwo "od krzyża" na ogół nawet nie wie, w co wierzy. Indoktrynowani od dzieciństwa, otoczeni świętymi obrazami w domu i krzyżami w szkole, urzędzie, szpitalu, tramwaju, na ulicy, w lesie i w górach ("szlak in. JPII") nie zadają sobie żadnych pytań, nie sięgają nawet po pismo święte (katolicy biblii nie czytają, łykają to, co ksiądz powie w kościele), żyją jak zwierzątka, przejęte lękiem przed nieznanym. Spokojnie i zdecydowanie, nie pozwalajmy soie wchodzić na głowę przez "jedyny prawdziwy kościół" i wściekłych katoli. Niech oni sobie wieszają krzyże w swoich kościołach i domach, ale niech nie zaśmiecają nam nimi przestrzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:15 aeromonas-lepiej bym tego nie ujęła.bardzo mądra i wyważona wypowiedź-szkoda tylko,że do większości "katolików" i tak nic nie dotrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
swift073 wspaniala mlodziez! wspolczesni hunwejbini 04.12.09, 08:45 Ale sie dzieje na forum.Walka rozgorzala na dobre. Spodobal mi sie wpis: > Zuza, cała nadzieja w takiej wspaniałej młodzieży jak wy! > Jeśli ktoś > był ochrzczony i bierzmowany, a teraz jest niewierzący, musiał > przejść świadomą drogę i przemyśleć wiele spraw czyli rzecz mozna ujac prosto: niewierzacy - madry,oswiecony,reprezentujacy wyzszy poziom intelektualny a chrzescijanin (zwlaszcza wyznania rzymskokatolickiego) - ociemnialy tepak podpalajacy stosy. Ten fragment tez jest ciekawy, zwlaszcza rzuca na kolana tolerancja i poszanowanie tradycji: > wściekłych > katoli. Niech oni sobie wieszają krzyże w swoich kościołach i > domach, ale niech nie zaśmiecają nam nimi przestrzeni. Wiadomo: jesli ktos jest katolikiem, to od razu musi byc wsciekly i ograniczony. A koscioly najlepiej zburzyc i przerobic na magazyny, krzyze przydrozne i kapliczki usunac,bo przeciez indoktrynuja i zachecaja do nienawisci. Wspaniala mlodziezy , to juz wszystko bylo. Warto siegnac do historii,zwlaszcza XX wieku. Wspaniale wzorce: Zwiazek Radziecki. Jakze pieknie tam wdrazano idee "panstwa neutralnego swiatopogladowo". Nie bylo zadnych krzyzy w szkole; z ksiezmi i popami tez sobie swietnie poradzono, wiekszosc z nich skonczyla w lagrach; ludzi wierzacych skutecznie zastraszono i byl spokoj. Ale oczywiscie byla wolnosc sumienia,przekonan,pogladow. Wspolczesnych hunwejbinow nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-adammichnik Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:45 szalom! zauważyliście jak GW podnieca sprawa krzyży? od kliku tygodni średnio co dwa dni jakiś "artykulik" na ten temat . oj urabia mózgi czytelnikow, urabia... znaczy się GW prowadzi na swoich łamach konstruktywną "debatę" o obecności krzyży w szkołach:) tak samo jak "prowadzi się" dyskusje o legalizacji związków homo (GW uczy nas tolerancji..), o terrorystach palestyńskich (oj biedni mieszkancy izraela, nie mogą spokojnie żyć na okupowanych terenach) , o księdzach - zboczeńcach pijących i powodujących wypadki (czytając GW ma się wrażenie że tylko tacy istnieją), motto GW: co nie po naszej (z reguły koszernej) myśli, to ośmieszymy, zmarginalizujemy... brawo. Swietny plan! Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:27 > motto GW: co nie po naszej (z reguły koszernej) myśli, to dlatego masz ND i trwam i rydzyka. Tam będzie ci lepiej :)))) Po co się katujesz?! To zboczenie, czy uwielbienie? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:35 A co powinno być cichusieńko, aby nie burzyć przekonania niektórych, że 95 % narodu myśli tak smo i chce tego samego co katolicy ?. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 15:18 Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, że może Gazeta nie urabia swoich czytelników? Może reprezentuje ich poglądy? Poglądy, z którymi ty i tobie podobni się nie liczą? Odpowiedz Link Zgłoś
ni-e należy usunąć 04.12.09, 07:49 oddzielmy Państwo od Kościoła ile można być zacofanym krajem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zziolkowski Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:50 Problemem nie jest krzyż w instytucji, szkole. Problemem jest że został tam wprowadzony prawem kaduka, a jakiekolwiek działanie przywracjące prawo natychmiast uważne jest za atak na kościół. Kolejnym nadużyciem jest utożsamianie wiary w BOGA z religią katolicką . Niekatolicy także mogą wierzyć w BOGA. A najżniejsze- katolicy bezprawnie zajmując kolejną pozycję natychmiast uważają że to tradycja i przystępują do dalszych ograniczeń praw osób inaczej myślących Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Niech zrobią w szkole demokratyczne referendum... 04.12.09, 07:53 ...krzyże zostaną a lewactwo wraz ze swoją gazetą dostanie lekcję demokracji. No chyba, że nie o demokrację i wolność tu chodzi a wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 08:08 moher75 napisał: > ...krzyże zostaną a lewactwo wraz ze swoją gazetą dostanie lekcję demokracji. ****************************** Tak, takiej lekcji udzielili nam już naziści i komuniści wieszając swoje symbole, gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 08:38 Niech zrobia w POLSCE demokratyczne referendum o KONKORDACIE! 95% katolikow nie moze sie omylic! Bedzie wreszcie tak, jak chce wiekszosc. Wtedy nikt nie bedzie mogl juz pienic sie i narzucac swojej woli innym. Zdecydujmy czy chcemy zyc w panstwie wyznaniowym czy swieckim! REFERENDUM!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 08:56 bierfreund napisał: > Niech zrobia w POLSCE demokratyczne referendum o KONKORDACIE! > 95% katolikow nie moze sie omylic! > Bedzie wreszcie tak, jak chce wiekszosc. Wtedy nikt nie bedzie mogl juz pienic > sie i narzucac swojej woli innym. > Zdecydujmy czy chcemy zyc w panstwie wyznaniowym czy swieckim! > REFERENDUM!!!! Nie żyjemy ani w państwie świeckim, ani w wyznaniowym. Żyjemy w państwie neutralnym światpoglądowo. Kośćiół Prawosławny też prowadzi naukę religii w szkole. Świeckość jest nietolerancją dla religii. Jeśli nie jesteś tolerancyjny dla innych, nie możesz wymagać tolerancji dla siebie. CBDW. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 09:26 Pieknies to wywiodl! Ino, ze latwiej mi bedzie religie z krzyzami tolerowac, jesli nie bede musial do niej doplacac. Konkordat neutralny nie jest. A skoro tutaj pod takim marnym artykulem ludzie tak sie zra, wiec chyba nasz swiatopoglad tez neutralny do konca nie jest, no nie? I dlatego: referendum, bo tak to sie nigdy nie dogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 09:43 bierfreund napisał: > Pieknies to wywiodl! > Ino, ze latwiej mi bedzie religie z krzyzami tolerowac, jesli nie bede musial d > o > niej doplacac. > Konkordat neutralny nie jest. > A skoro tutaj pod takim marnym artykulem ludzie tak sie zra, wiec chyba nasz > swiatopoglad tez neutralny do konca nie jest, no nie? > I dlatego: referendum, bo tak to sie nigdy nie dogadamy. Mnie tam demokracja nie przeszkadza. I z pokorą w przeciwieństwie do wielu przyjmuję jej wyroki. A co do finansowania nauki religii to pod rządami SLD bodajże wprowadzono taki przepis, ze żadna praca nie może być wykonywania bez wynagrodzenia. Znam kilku księży i oni chętnie nie braliby kasy za naukę religii, ale prawo na to nie pozwala. Nota bene ten przepis wykończył roboty publiczne dla skazańców, bo aby na przykład skierować takowego delikwenta do prac na przykład porządkowych, to najpierw trzeba go przeszkolić w zakresie BHP, dać ubranie robocze, badania kontrolne itp. Więc aby gość odpracował mandat 200 zł to trzeba ponieść kosztów znacznie więcej. Taki drobny przykładzik wskazujący na brak wyobraźni naszych :przedstawicieli"... Cóż, wyrok demokracji.. Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 10:13 andrzejto1 napisał: > Mnie tam demokracja nie przeszkadza. Pod warunkiem ze jest zgodna z twoim pogladem. Jak np krzyze w miejscach publicznych. Tylko ze to nie jest demokracja a hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
bierfreund Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 11:34 Trudno mi przyjac cos narzucone przez jakichs niezyciowych hipokrytow, ale jesliby w referendum rzeczywiscie wiekszosc obywateli wypowiedziala sie za zachowaniem tej ( moim zdaniem) niezyciowej i niedemokratycznej sytuacji, ktora zreszta zostala nam przez kilku decydentow narzucona, to musialbym sie z nia zgodzic. Wtedy nie mialbym juz argumentow typu "czarna mafia" i "watykanscy zlodzieje" itp, jest duza roznica miedzy zabieraniem sila, a przyjmowaniem darow... Musialbym sie pogodzic z wola obywateli. Ale z nakazem politykow nigdy sie nie zgodze. I dopoty bede w kosciele katolickim widzial wroga i zlodzieja. PS: Czytalem, ze wlasnie ta SLD bedzie chciala zniesienie konkordatu w swoj program wyborczy wpisac... Bardzo chwytliwy lep na niezadowolonych, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ulkaz Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 08:40 W demokracji wolność jednych kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych. Z szacunku do wyznawców innych religii/ateistów katolicy mogliby zrezygnować z naruszania konstytucji. Polska ma zapisany w konstytucji rozdział kościoła od państwa (art 25 Konstytucji RP, polecam też artykuły 31 i 32 tejże). Chodzi o to, żeby nie narzucać swojej wizji świata innym. Czy tak trudno to zrozumieć będąc katolikiem? W urzędach, sejmie, senacie, szkołach publicznych są krzyże. Po co? Co dają? I czy jeśli komuś pomagają nie mogą być na szyi, w kieszeni (lub w innym miejscu "przy sobie"? Sprawa religii, tak jak sprawa seksu to rzecz prywatna, a nie państwowa. Jeśli chcesz, żeby w szkole Twojego dziecka wisiały krzyże, to poślij je do szkoły katolickiej, nic prostszego. Szkoła publiczna powinna pozostać świecka i neutralna światopoglądowo, włącznie z brakiem nauczania religii. Chyba, że nauczanie religii rozumiemy jako religioznawstwo(naukę o religiach świata, a nie naukę o jednej religii), uczone przez specjalistów od tegoż, a nie księży i katechetki nie podlegające władzy kuratoriów. Ateista Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 09:19 ulkaz napisała: > W demokracji wolność jednych kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych. > Z > szacunku do wyznawców innych religii/ateistów katolicy mogliby zrezygnować z > naruszania konstytucji. Zaiste, Więc wolność katolików kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność ateistów i wyznawców innych wyznań. Dlaczego ateiści nie mogą z szacunku dla katolików (których jest większość) od krzyża się odwalić. Dlaczego tylko i wyłącznie katolicy mają szanować uczucia innych?? Dlaczego inni nie mają obowiązku szanować uczuć katolików?? Polska ma zapisany w konstytucji rozdział kościoła od > państwa (art 25 Konstytucji RP, polecam też artykuły 31 i 32 tejże). Chodzi o > to, żeby nie narzucać swojej wizji świata innym. Czy tak trudno to zrozumieć > będąc katolikiem? W urzędach, sejmie, senacie, szkołach publicznych są krzyże. Dokładnie to samo tyczy się ateistów. Dlaczego ateistom wolno narzucać swoją wizję świata?? Czy ktoś zabrania ateistom, czy wyznawcom innych wyznań wieszania swoich symboli?? > Po co? Co dają? I czy jeśli komuś pomagają nie mogą być na szyi, w kieszeni (lu > b > w innym miejscu "przy sobie"? Sprawa religii, tak jak sprawa seksu to rzecz > prywatna, a nie państwowa. Religia nie jest tym samym co seks. Jeśli tego nie rozumiesz, to współczuję. Religia jest w miarę całościowym spojrzeniem na otaczający świat i stosunki z innymi ludźmi. Nie tylko seksualne. Jeśli porównujesz to do przyjemnej, ale w sumie dosyć prostej czynności fizjologicznej, to myślę, że oglądałaś za dużo kreskówek. Świat nie jest czarno-biały informuję cię... > Jeśli chcesz, żeby w szkole Twojego dziecka wisiały krzyże, to poślij je do > szkoły katolickiej, nic prostszego. Szkoła publiczna powinna pozostać świecka i > neutralna światopoglądowo, włącznie z brakiem nauczania religii. Chyba, że > nauczanie religii rozumiemy jako religioznawstwo(naukę o religiach świata, a ni > e > naukę o jednej religii), uczone przez specjalistów od tegoż, a nie księży i > katechetki nie podlegające władzy kuratoriów. > Ateista Jak widzę nie rozróżniasz pojęć neutralności światopoglądowej i świeckości. To nie to samo. Neutralność polega na nie wnikaniu w religię i poglądy obywateli. Więc jeśli uczniowie chcą tych symboli i jest to dla nich ważne, to czemu nie. Zabranianie wieszania jest wnikaniem w religię i światopogląd. Więc jeśli zabraniasz wieszać krzyża, to przekraczasz granice określone w konstytucji. Nie tylko krzyża zresztą, ale na przykład symboli judaizmu, islamu (pod warunkiem że uczniowie danej szkoły wyrażą taką chęć i na przykład wykażą że uczestniczą w takiej wspólnocie religijnej), czy też ateizmu (jeśli takowy jest). Poza tym, to publiczność szkoły polega na tym, że służy ludziom. Jeśli większość rodziców chce takowej nauki, to państwo ma takowy obowiązek taką naukę zapewnić. Przypominam, że to rodzice ze swych podatków finansują szkołę i mają prawo decydować o tym czego się dzieci będą uczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
ulkaz Re: Niech zrobią w szkole demokratyczne referendu 04.12.09, 10:31 Porównanie do seksu miało Ci pokazać, że wiara tak jak i to co robisz w sypialni jest Twoją prywatną sprawą. Nie chwalisz się swoją orientacją na lewo i prawo. Nie opowiadasz co robisz w łóżku. Więc po co wylewasz się na zewnątrz ze swoimi symbolami religijnymi. Tego jako ateista nie rozumiem. Czy nie możesz mieć krzyżyka na szyi i w domu? Nikt Ci tego nie zabrania. Ja nie naruszam Twojej wolności do posiadania krzyża w życiu prywatnym. Chcę tylko, żebyś nie zalewał mnie swoimi symbolami w życiu publicznym. To jest moje prawo mniejszości do tego żebyś szanował moje poglądy. W większości krajów Unii Europejskiej to rozumieją i szanują. Nie jestem za modelem francuskim, gdzie nawet chusty nie wolno muzułmankom założyć. Raczej pasowałby mi model niemiecki, gdzie jeśli jesteś wyznawcą jakiegoś kościoła to płacisz na jego utrzymanie. Ciekawe były obserwacje odnośnie Polaków zmuszonych do płacenia podatków na kościół w Niemczech. Okazało się, że bardzo dużo nagle zapałało chęcią wypisania się z kościoła. Tylko potem był płacz, że nie można ślubu kościelnego wziąć, albo pogrzebu załatwić. Skądinąd obserwacja ta pokazuje (jak wiele innych) głębokość polskiego katolicyzmu. Jest dla większości tylko pokazowy (ślub, chrzciny, pogrzeb), a nie głęboko przeżywany. Dlatego prawdopodobnie walczy się o krzyże w szkołach, bo to jest widoczny znak dla sąsiadów, że jesteś katolikiem. To, że używamy antykoncepcji, nie chodzimy do kościoła etc. już mniej polskim katolikom przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
kbamm Szacunek dla Odważnej Młodzieży !!! 04.12.09, 07:54 W przeciwieństwie do "ciała pedagogicznego" dopiero teraz wertującego przepisy, sprawiając wrażenie, jakby na ten temat nie mieli zielonego pojęcia. A nuż mogliby się narazić w KU...TORIUM ? Pełny Szacunej również dla Księdza za niezależny pogląd. Odpowiedz Link Zgłoś
d_jak_zupa Jest nadzieja, a kundelki przepraszaja 04.12.09, 07:55 Myslaca mlodziez zaczyna odrzucac zabobon. Przyjda czasy kiedy nie bedzie symboli jedynej slusznej mysli narzuconej z gory. Pusta sciana to symbol tolerancji. Kazdy oczami wyobrazni moze sobie tam powiesic co chce. Ja w ramach tolerancji wyobrazam sobie ze zawieszone sa tam te wszystkie kundelki co szczekaja o 1000 leciu tradycji, o wiekszosci, o wartosciach, etc. Wisza i usmiechaja sie mowiac, przepraszamy mylilismy sie. Nie mamy racji. Nie wolno narzucac swoich pogladow innym. I w ramach cudu bozego, na miare tego w Sobotce, glosza tolerancje zamiast zajadle atakowac. Odpowiedz Link Zgłoś
tos_ny Re: Jest nadzieja, a kundelki przepraszaja 04.12.09, 08:34 Interesujące - "pusta ściana jest symbolem tolerancji". No to ja proponuje w myśl tej zasady koniecznie pousuwać polskie godła z klas - bo przecież do szkoły mogą chodzić uczniowie z innych krajów, czyż nie? a co z polską flagą, dumnie eksponowaną na polskich lotniskach? To dopiero przejaw nietolerancji!!! W miejscu spotkań ludzi z całego świata propagować jeden konkretny symbol... Hańba, co? Od razu powiem: sama nie chodzę do kościoła. Ale krzyż uważam za typowy polski symbol. Nie ideologii, doktryny czy jak sobie chcecie to nazwać. To obok godła polskiego jeden z najbardziej znanych polskich symboli, bo czy to się nam podoba czy nie, nasz kraj ma chrześcijanskie fundamenty i przez historię tysięcy lat religia była jego głowną podstawą. Mnie jakoś krzyże nie przeszkadzają, są symbolem pewnej tradycji, tak jak np. choinka na święta. Właśnie, czemu ta parka licealistów nie buntuje się przeciwko lampkom w każdej jednej "galerii" handlowej czy muzyczki Cichej nocy? Niee, to nie przeszkadza, prawda?????? A pozwać wszystkich naokoło za świąteczną propagandę, a co!!! Dwoch licealistów postanowiło pokazać swój ograniczony punkt widzenia, ot co. I można by te krzyże zdjąc, ale co z całą resztą tradycji, od której nie ma jak uciec? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Jest nadzieja, a kundelki przepraszaja 04.12.09, 08:57 > typowy polski symbol. to godło i flaga! Krzyże to dorobiony symbol o Polsce! Kiego wygrał JP II konkurs, no tyle tym namieszał, że aż boli ;( Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Jest nadzieja, a kundelki przepraszaja 04.12.09, 09:03 d_jak_zupa napisała: > Przyjda czasy kiedy nie > bedzie symboli jedynej slusznej mysli narzuconej z gory. Pusta > sciana to symbol tolerancji. Kazdy oczami wyobrazni moze sobie tam > powiesic co chce. Albo postawić kogo chce, o to chodzi, nie? A pustka jako symbol tolerancji to dobra metafora. Odpowiedz Link Zgłoś
toznowuja0 Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:58 Polecam wypowiedz ks.Zięby. Dobra,spokojna. Szczególnie tej trójce co prowokuje noszeniem gazu pieprzowego. Więc chyba nie chodzi o zasady. A swoją drogą ciekawe co zrobi Łaźniak? Komu nie będzie chciał podpaść?? Dzieci, a tak w ogóle to matura przed wami... A poza tym jątrzący tytuł artykułu. Stronniczy! A-fe! Odpowiedz Link Zgłoś
mracek Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 07:59 Jak to jest możliwe, że licealiści potrafią trafić w sedno problemu, rzeczowo argumentować, patrzeć na sprawy z różnych puntów widzenia i jednocześnie nikogo nie obrażać? Dlaczego posłowie tego nie potrafią? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:40 Licealiści nie mają do ugrania żadnego interesu, nie muszą się nikomu podobać, nie zabiegają o niczyje głosy. Mówią to co myślą i co im w duszy gra. Politycy wprost przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze.gjanka Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:01 20 lat temu, pewnie rodzice tych dzieci również chcieli i religii w szkole, i tych krzyży w klasach. Za 20 lat, te dzieci też zmienią zdanie i będą walczyć ze swoimi dziećmi ... GW niepotrzebnie podkręca temat. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_g Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:01 akurat w 25 rocznicę strajku uczniów w obronie krzyży we Włoszczowie. No ale tamci młodzi Polacy byli z zawodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
lai21 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 11:16 > akurat w 25 rocznicę strajku uczniów w obronie krzyży we Włoszczowie. No ale > tamci młodzi Polacy byli z zawodówki. hehhe...wyglada na to ze mlodzie ze szkoly zawodowe 25 lat temu byla madrzejsza niz dzisiejsi licealisci, z ponoc renomowanego liceum :)) Odpowiedz Link Zgłoś
araya Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:01 "Polska to kraj katolicki[...]" - coś Ci się, synek, pomyliło. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_jaga Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:02 Efekty Waszej akcji Was przerosły? Cóż, gratuluję. Tak to jest jak małodojrzały emocjonalnie nastolatek rozpętuje akcję nie zdając sobie sprawę z konsekwencji swoich działań. Ktoś z internautów pisał o dojrzałości decyzji Zuzy i jej koleżeństwa. Ja uważam wręcz odwrotnie. Dziewiętnastolatek/latka generalnie jest głupi jak krokodyl. Sam wiem po sobie i po moich znajomych z liceum. Byliśmy wtedy dziećmi choć świeżoodebrany dowód osobisty dawał nam poczucie nieprawdopodobnej wolności i dorosłości. Przykro mi, ale znając swoje przejścia, poszukiwania i zwątpienia nie uwierzę, że można mieć 19 lat i świadomie mówić o dojrzałej wierze / braku wiary. Dzieciaki chciały zaistnieć a tak się to robi w dzisiejszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 08:44 No i jak wiele prawdy jest w powiedzeniu, każdy sądzi po sobie. Ty i twoi znajomi byłiście głupi , to nie możesz uwierzyć , że sa mądrzy i dojrzali 19- latkowie. Są i znam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
kurwadziewicazawszedziewica Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 09:22 a jak można nazwać totalną indoktrynacje dzieci ,która trwa od kołyski.pytanie ,czy jezus chrystus to postać bajkowa,czy na zapotrzebowanie polityczne?czy w ogóle istniała,żyła? ,skoro sobie przypomniano 300 lat po teatralnej śmierci tego młodego żyda? a może skorzystać trzeba będzie z paragrafu kk o tym ,kto okłamuje w sposób zorganizowany prostych (parafian)ludzi i czerpie korzyści materialne podlega karze...klerowi nie przeszkadzało korzystać z niewolniczej pracy chłopów,murzynów i chrystianizować tubylców okreslane dzisiaj ludobójstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
wlomir7 Re: Krzyż zaczyna dzielić 04.12.09, 11:56 OJ! Bywają mądrzy MŁODZI ludzie o dużej wiedzy i zdecydowanych poglądach i dlatego w tym wieku dopiero powinni mieć możliwość samookreślenia, Natomiast bez ich zgody i możliwości wyboru zostali przez chrzest wpisani do ksiąg chrześcijan. Poczytaj biografie filozofów.Powiesz, że niektórzy zwariowali pod koniec życia?! Tak, ale nie z braku wiary! Jaki przekorny był Wolter!!?!! Odpowiedz Link Zgłoś