Dodaj do ulubionych

Miętkość trybunalska

07.12.09, 18:10
gazetowowybiorcza mentalność kalego...
Obserwuj wątek
    • net.darek71 Miętkość trybunalska 07.12.09, 18:43
      Prof. Sandurski, uzywając określenia "nauczanie religii" powiela fałszywe
      założenie, traktujące lekcję religii jako równorzędną z innymi przedmiotami
      nauczania.Tymczasem te dwie godziny tygodniowo to w istocie dwie godziny
      katechezy, czyli wypełnianie misji ewangelizacyjnej koscioła katolickiego.
      Religia nie jest przedmiotem szkolnym, a katecheta nie powinien miec statusu
      nauczyciela.
      • piotr7777 Re: Miętkość trybunalska 07.12.09, 18:47
        > Prof. Sandurski, uzywając określenia "nauczanie religii" powiela
        fałszywe
        > założenie, traktujące lekcję religii jako równorzędną z innymi
        przedmiotami
        > nauczania.Tymczasem te dwie godziny tygodniowo to w istocie dwie
        godziny
        > katechezy, czyli wypełnianie misji ewangelizacyjnej koscioła
        katolickiego.
        > Religia nie jest przedmiotem szkolnym, a katecheta nie powinien
        miec statusu
        > nauczyciela.

        Tylko że ustawodawca uważa inaczej. I to jest właśnie główny problem.
        Z tym, że aby polemizować z orzeczeniem TK lepiej poczekać na jego
        pisemne uzasadnienie. Na razie komentarz Sandurskiego jest
        przedwczesny.
        • net.darek71 Re: Miętkość trybunalska 07.12.09, 19:21
          Kiedy tak właśnie uzasadniano wprowadzenie religii do szkół w 89r - szkoła, dla
          wygody uczniów i w miarę możliwości /!!!!! / - miała jedynie udostępnić
          pomieszczenia dla prowadzenia katechezy. Nikt nawet się nie zająknął aby miał to
          być przedmiot jak każdy inny,czy też aby płacić katechetom. A że kościół
          katolicki podstępnie i cynicznie wykorzystał sytuację i powoli acz konsekwentnie
          dążył do celu, to mamy co mamy.W dodatku wszystkie zmiany ustalano i wprowadzano
          cichcem, na zasadzie faktów dokonanych, tak zwiększono ilość godzin tygodniowo z
          jednej do dwóch, itd., itd. ........
          • piotr7777 Re: Miętkość trybunalska 07.12.09, 20:24
            > Kiedy tak właśnie uzasadniano wprowadzenie religii do szkół w 89r -

            W 90 r. !!!! - popełniasz poważny błąd rzeczowy.

            > wygody uczniów i w miarę możliwości /!!!!! / - miała jedynie
            udostępnić
            > pomieszczenia dla prowadzenia katechezy. Nikt nawet się nie
            zająknął aby miał t
            > o
            > być przedmiot jak każdy inny,czy też aby płacić katechetom. A że
            kościół
            > katolicki podstępnie i cynicznie wykorzystał sytuację i powoli acz
            konsekwentni
            > e
            > dążył do celu, to mamy co mamy.W dodatku wszystkie zmiany ustalano
            i wprowadzan
            > o
            > cichcem, na zasadzie faktów dokonanych, tak zwiększono ilość
            godzin tygodniowo
            > z
            > jednej do dwóch, itd., itd. ........


            Zawsze były dwie godziny religii, również gdy zajęcia odbywały się w
            salkach katechetycznych.
            • net.darek71 Re: Miętkość trybunalska 07.12.09, 20:52
              Ojej, co też opowiadasz ! Początkowo w szkole była 1 godzina i to obowiązkowo na
              pierwszej lub ostatniej lekcji ! Ile było dawniej katechez przy kościele to
              całkiem inna sprawa. Za "poważny błąd rzeczowy" - przepraszam, to naturalnie
              było w 90, za rządów Mazowieckiego i rękami p. Radziwłł.....
              • piotr7777 Re: Miętkość trybunalska 07.12.09, 20:56
                > Ojej, co też opowiadasz ! Początkowo w szkole była 1 godzina i to
                obowiązkowo n
                > a
                > pierwszej lub ostatniej lekcji !

                Chodziłem do szkoły jak wprowadzono religię i wiem, że były dwie
                godziny, przynajmniej w podstawówce. W liceum faktycznie jedna. Poza
                tym nie da się ułożyć planu lekcji aby umożliwić religię wyłącznie
                na pierwszej albo ostatniej lekcji, można co najwyżej do tego dążyć.
                Poza tym to co napisałeś o KK wypisz wymaluj odnosi się do środowisk
                homoseksualnych, które kiedyś zarzekały się, że nie chcą nazywać
                gejowskich zwiazków małżeństwami ani tym bardziej adoptować dzieci a
                teraz nawet się z tym nie kryją. Ale taka taktyka (drobnych
                kroczków) jest typowa dla róznych grup nacisku.
                • maruda.r Re: Miętkość trybunalska 08.12.09, 00:41
                  piotr7777 napisał:

                  Poza
                  > tym nie da się ułożyć planu lekcji aby umożliwić religię wyłącznie
                  > na pierwszej albo ostatniej lekcji,

                  *****************************

                  To ciekawe, bo etykę można tak zaplanować, by nikomu nie chciało się na nią chodzić.

                • alakyr Re: Miętkość trybunalska 08.12.09, 12:02
                  A ja chodziłem na religię w salkach katechetycznych na parafiach i
                  było ok. Myślę że byliśmy wtedy bardziej zdyscyplinowani w
                  uczestnicwie niż teraz chodzący na religię w szkole uczniowie.
                  Biorąc pod uwagę cel jakim była katecheza poprzedni układ był daleko
                  bardziej wartościowy. No ale co tam wartości, ważna polityka
                  biskupów.
            • burlasino Re: Miętkość trybunalska 11.12.09, 01:13
              Tak a propos "poważnego błędu rzeczowego" to autor artykułu nazywa
              się SADURSKI, a nie SaNdurski.
        • babariba-babariba ja tam tylko dla porządku... 11.12.09, 07:45
          ...zaznaczę, że mojemu młodemu w ciągu 12 lat nauki w szkole podstawowej i średniej pod.pie.rdolono cały jeden rok szkolny.
          Rok szkolny, za który zapłaciłem.
          • benek231 Re: ja tam tylko dla porządku... 13.12.09, 05:34
            babariba-babariba napisała:

            > ...zaznaczę, że mojemu młodemu w ciągu 12 lat nauki w szkole podstawowej i
            średniej pod.pie.rdolono cały jeden rok szkolny.
            > Rok szkolny, za który zapłaciłem.


            *Czy moglbys nieco jasniej? :O)
    • malpa-z-paryza Miętkość trybunalska 07.12.09, 22:30
      za moich czasow nie bylo religii w szkole ale rowniez nie bylo nauk
      politycznych, wdrazanie marksizmu.Bylismy wolni!
    • maruda.r Miętkość trybunalska 08.12.09, 00:46

      "Oto np. odpowiadając na częsty zarzut, że swoboda wyboru między religią a
      etyką jest często fikcją (przypomnijmy: lekcje etyki są w jednym procencie
      szkół polskich), sędzia sprawozdawca Adam Jamróz odpowiada, że "przepisy dają
      przecież możliwość wyboru między religią a etyką" ("Ocena z religii się
      liczy", "Rzeczpospolita", 3 grudnia) - zupełnie nie przejmując się, jak to
      jest tam na zewnątrz, w realnym świecie."

      **************************

      TK przy innych sprawach zazwyczaj zdawał sobie sprawę, tak z rzeczywistości,
      jak i z konsekwencji własnego orzeczenia. Tym razem w przedziwny sposób tego
      nie zauważył.


      • benek231 Re: Miętkość trybunalska 15.12.09, 06:15
        maruda.r napisał:


        > TK przy innych sprawach zazwyczaj zdawał sobie sprawę, tak z rzeczywistości,
        jak i z konsekwencji własnego orzeczenia. Tym razem w przedziwny sposób tego nie
        zauważył.
        >
        >
        *Bo i tym razem orzekal w Duchu Swietym :O)
    • niewiadomski Miętkość trybunalska 08.12.09, 07:43
      Jak mowa o salkach do katechezy budowanych przez parafian,to teraz
      drogie prywatne szkoły przykościelne.
      I niech Pan Będzie z Wami.
      • hyba79 Re: Miętkość trybunalska 08.12.09, 07:59
        TK przeciw lustracji - TK dobry
        TK za religią - TK zły...
        • burlasino Re: Miętkość trybunalska 11.12.09, 01:15
          Bajdurzysz. TK nigdy nie wydał żadnego orzeczenia przeciwnego
          lustracji jako takiej.
    • hie44 Ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do Polski ? 08.12.09, 10:06
      Faszystowska teokracja, która indoktrynuje ludzi religijnymi bzdurami od
      przedszkola.
      Prawo w tym kraju służy utrzymaniu katolickiego szariatu.
    • alakyr Padają ostatnie autorytety 08.12.09, 12:11
      A szkoda, Sądownictwo było, podkreślam było ostatnim ogniwem
      działającym w oparciu o logikę, racjonalną wykładnię prawa w duchu
      cywilizowanych norm.
      Niestety wszystko co dotyczy wartości duchowych, poczawszy od od
      poparcia przez TK ustawy antyaborcyjnej po nauczanie religii w
      publicznych szkołach jest przez sędziów traktowane zgodnie z
      życzeniami biskupów.
      Żeby była jasność, wiara w Boga jest tylko przykrywką w polityce
      Kurii Rzymskiej.
      • drmw Re: Padają ostatnie autorytety 11.12.09, 19:31
        >A szkoda, Sądownictwo było, podkreślam było ostatnim ogniwem
        >działającym w oparciu o logikę, racjonalną wykładnię prawa w duchu
        >cywilizowanych norm
        *********************************Re:
        Miałem rozne wyobrażenia o polskiej rzeczywistości,
        nieraz śmieszyło to mnie czy denerwowało,wiedziałem
        ,że to prawo jest koślawe,tłumaczyłem sobie,że ułomność
        natury ludziej stwarza te wypaczenia
        i absurdy.Rozumiem,,że gdzieś na prowicji mogą mieć
        śmieszne ,idiotyczne wyroki ale Tryb.Konstytucyjny
        nie moze popełniać takich gaf,wszak to profesorowie,znawcy
        prawa.
        Byłem przekonany zawsze ,że Trybunał
        Konstytucyjny ,jako instancja poważna ,ostateczna
        i najwyższa nie może się mylić w sprawach podstawowych
        jak 2x2=4.Problem przejrzysty nawet dla nieprawnikow a tu taki
        numer!!To jest kompromitacja nas wszystkich,całego
        społeczeństwa ale to są efekty wyboru politycznego
        sędziow,ktorzy nie dorosli do takich stanowisk.
        Smutno mi się zrobiło.czy my żyjemy w kraju demokratycznym,
        czy to jest kraj cywilizowany?Ukłon czynię tylko wobec tej jednej
        jedynej Pani prof.Łętowskiej,ktora odwaznie stanęła po
        stronie prawa.Prawo nie może zawodzić społeczeństwa.
        to wyzwala wśrod ludzi pogardę dla takich działań.
        Jest Polska,chyba nie mamy ojczyzny,skoro zawodzi polskie
        prawo,nie ma też demokracji?Tak powoli rodzi się
        dyktatura.Pogratulować działania polskiej prawicy.
        zobaczymy jak to będzie wyglądało za lat kilkanascie??


        • burlasino Fundacja helsińska też straciła 11.12.09, 21:28
          Szczególny zawód sprawił mi prof. Andrzej Rzepliński, były
          przewodniczący polskiego oddziału Helsińskiej Fundacji Praw
          Człowieka. O ile bowiem nominacje polityczne innych sędziów
          trybunału z gruntu usposobiają powściągliwie do ich bezzstronności,
          to fundacja helsińska w moich oczach stanowiła jak dotąd ogromny
          autorytet, a nawet pewien wzorzec rzetelności i obiektywizmu. Po
          przyłączeniu się pana Rzeplińskiego do chórku trybunałowych
          oportunistów i konformistów, nabrałem - niestety - dystansu również
          do fundacji.
    • awm10 Miętkość trybunalska 08.12.09, 15:28
      Pierwszy raz mam wątpliwości co do wyroku TK.
      W ustnym uzasadnieniu brak logiki, w artykule słusznie to
      wypunktowano.
      Trzeba poczekać na piseme uzasadnienie - może wyrok lepiej się
      obroni. Jeśli nie,to mamy problem.
      • alakyr Re: Miętkość trybunalska 08.12.09, 18:33
        Jeżeli uzasadnienie pisemne będzie podobne jak ustne to zgłaszam
        pomysł wprowadzenia do szkół zajęć z rytmiki a oceny z tych zajęć
        wpisywać do średniej. I niech Trybunał to zakwestionuje.
      • burlasino Re: Miętkość trybunalska 11.12.09, 02:37
        Całe polskie życie polityczne jest zakłamane, śmierdzi hipokryzją na
        kilometry. Tak było przed 1989 r. i tak jest obecnie, może nawet w
        jeszcze większym natężeniu niż dawniej. Kwestia religii w szkołach
        państwowych nie jest tu bynajmniej wyjątkiem, a jedną z wielu
        egzemplifikacji kłamstwa, podstępnego oszustwa i kpin z
        praworządności.
        Zaczęło się tuż po przejęciu władzy przez dawną opozycję uchwaleniem
        obłudnej ustwy o likwidacji RSW Prasa, Książka, Ruch, której
        intencją - jak kłamliwie tłumaczono - miało być "upodmiotowienie
        zespołów dziennikarskich" wcześniej "zniewolonych przez reżim
        komunistyczny". Pomimo formalnego wymogu przekazania tytułów
        spółdzielniom dziennikarskim (jeśli takowe powstały w redakcjach i
        gromadziły ponad połowę zespołu), komisja likwidacyjna tak
        bezczelnie lekceważyła prawo, że w ciągu roku od uchwalenia ustawy
        znakomita większość najcenniejszych z kilkuset tytułów, wydawanych
        przez RSW, przeszła jakimś cudem w ręce lokalnych
        struktur "Solidarności", rozmaitych nowobogackich - krewnych i
        przyjaciół "królika", nie mających wcześniej nic wspólnego z
        wydawaniem prasy, albo wprost w ręce zagranicznych wydawców. RSW
        dosłownie rozkradziono, pomimo że swobodny obrót tytułami
        dopuszczalny był, zgodnie z ustawą, tylko w sytuacji braku
        zainteresowania nimi przez spółdzielnie dziennikarskie i samorządy.
        W tym samym czasie kiedy trwała grabież RSW Prasa wprowadzono też
        dosłownie "na chama" religię do szkół oraz uchwalono słynne WC czyli
        tzw. wartości chrześcijańskie w mediach, pomimo obowiązywania
        wówczas jeszcze znowelizowanej Konstytucji PRL, a następnie tzw.
        Małej Konstytucji. Obie wymienione ustawy zasadnicze, w odróżnieniu
        od obecnej, oportunistycznej i hipokrytycznej, zawierały jeszcze
        zapis stanowiący o świeckości państwa.
        Nie inaczej było też z prywatyzacją, która w oficjalnych
        enuncjacjach podyktowana była względami czysto gospodarczymi - pilną
        potrzebą uzdrowienia rynku i modernizacji. W rzeczywistości zaś
        chodziło o wytworzenie w astronomicznym tempie nowej klasy
        społecznej - właścicieli środków produkcji czyli kapitalistów oraz
        wyposażenia tej klasy w odpowiedni kapitał. Mówiąc jeszcze prościej
        chodziło o przetransferowanie (jak to się ładnie mówi) majątku
        państwowego do prywatnych sejfów i kieszeni nielicznej grupy
        posiadaczy. Dokonywano tego w sposób, od którego rzetelnym
        kapitalistom zachodnim stawały dęba włosy na łysinach; pod
        pretekstem niekonkurencyjności sztucznie i celowo doprowadzano
        zakłady do bankructwa, sprzedawano je za bezcen
        wybranym "inwestorom", a ci często już na drugi dzień po
        zakupie "zrujnowanego" przedsiębiorstwa sprzedawali jego majątek,
        tym razem za prawdziwe pieniądze uzyskując wielokrotność ceny zakupu
        firmy.
        Identyczny schemat działania stosuje od lat Kościół katolicki, który
        w charakterze rekompensaty za utracone w przeszłości dobra (nikt
        jakoś nie pyta w jaki sposób kościół je nabył) otrzymuje od Komisji
        Majątkowej rządu i Episkopatu ogromne połacie ziemi, która czasami
        już następnego dnia jest sprzedawana za wielokrotnie wyższą cenę niż
        kwota przyznanej rekompensaty.
        Tak więc współczesny popis TK, manifestacja konformizmu i
        koniunkturalizmu sędziów trybunału (z wyjątkiem pani prof.
        Łętowskiej) nie jest niczym nowym, wpisuje się doskonale w
        dotychczasową praktykę polityczną w Polsce. Praktyka taka nie byłaby
        możliwa, gdyby polskie społeczeństwo zdecydowanie sprzeciwiało się
        kłamstwu i oszustwu w życiu publicznym, chociażby poprzez
        eliminowanie kłamców i hipokrytów w cyklicznych wyborach
        parlamentarnych i samorządowych, bojkotowanie opartych na fałszu
        mediów itp.
        Niestety, tak się nie dzieje. Polacy, jakkolwiek często dający "na
        pokaz" upust swojemu krytycyzmowi, w rzeczywistości są
        konformistyczni i zakłamani nie mniej niż politycy i media.
        Ich "świętym oburzeniem", które wybucha od czasu do czasu po
        wykryciu kolejnej "afery", bardzo łatwo jest sterować, kierując je w
        pożądaną przez manipulatora stronę. Najlepszym tego przykładem jest
        upadek rządu Leszka Millera, który właściwie nie zrobił nic złego
        poza tym, że naraził się potężnym prywatnym mediom, które walczyły o
        poszerzenie swojej sfery wpływów i pomnożenie dochodów. W stosunku
        do "wielkich afer", jakie miały miejsce podczas kadencji Millera
        czyli nadmuchanej przez Agorę i prywatne telewizje "afery Rywina"
        oraz tzw. afery starachowickiej, rząd Tuska zblamował się już
        wielokrotnie częściej i w większym stopniu, ale z powodu "dobrego
        urodzenia" oraz ciągłego forsownego poparcia, jakie udzielają mu
        media prywatne prowadzi wysoko w sondażach opinii publicznej z
        wynikiem ponad 50 proc. poparcia społecznego. O większy przejaw
        zbiorowej hipokryzji Polaków trudno.
        W odróżnieniu od wielu obserwatorów i komentatorów, którzy pokładają
        nadzieję w nowych pokoleniach Polaków, wychowanych podobno w
        atmosferze wolnej od fałszu i kłamstwa, nie jestem aż takim
        optymistą. Dość często przekonuję się bowiem, że młode pokolenia są
        uformowane "na obraz i podobieństwo" swoich oportunistycznych,
        konformistycznych rodziców zajmując postawy i głosząc poglądy
        potwierdzające tylko strą prawdę, że "niedaleko pada jabłko od
        jabłoni". Gdyby pokolenia te były faktycznie wolne od indoktrynacji
        i hipokryzji, nie miałby miejsca taki pożałowania godny przypadek,
        że we wrocławskim liceum, w którym jedna z dziewcząt zaprotestowała
        przeciwko krzyżom w klasach, naruszającym jej wolność poglądów,
        zaczęły zgłaszać się grupki uczniów gotowych wieszać przemocą krzyże
        w klasach, w których jeszcze ich nie ma oraz "perswadować" siłą
        przeciwnikom krzyży ich przekonania.
        • benek231 Okolicznosciowy prezencik dla Ciebie :O) 13.12.09, 21:19
          czyli tekst mojego starego znajomego, ktory - wydaje mi sie - swietnie uzupelnia
          sie z Twoim. :)


          forum.gazeta.pl/forum/w,13,6736235,6736235,Zdzblo_w_Cudzym_Oku_czyli_Krytyka_Selektywna.html
          • burlasino Re: Okolicznosciowy prezencik dla Ciebie :O) 13.12.09, 23:16
            Dziękuję, przeczytałem. Jak widzę jest to tekst sprzed 6. lat,
            jednak do dziś nie starcił nic na aktualności. Schrzanić coś
            dobrego, porządnego jest łatwo. Naprawić choć jedną wadę - olbrzymi
            kłopot :((
            Pozdrowienia dla znajomego. Pisuje nadal?
            B.
            • benek231 Re: Okolicznosciowy prezencik dla Ciebie :O) 14.12.09, 05:59
              burlasino napisała:

              > Dziękuję, przeczytałem. Jak widzę jest to tekst sprzed 6. lat,
              > jednak do dziś nie starcił nic na aktualności. Schrzanić coś
              > dobrego, porządnego jest łatwo. Naprawić choć jedną wadę - olbrzymi
              > kłopot :((
              > Pozdrowienia dla znajomego. Pisuje nadal?
              > B.

              *Dziekuje. Przekaze gdy go spotkam. :O) Jesli pisze nadal to pewnie pod innym
              nickiem. W dalszej przeszlosci napisal przynajmniej kilka takich ponadczasowych
              tekstow. Najbardziej przypadl mi do gustu, i utkwil w pamieci, "Wdepnac w
              konkordat". Powinien wyskoczyc, gdy wklepiesz w wyszukiwarke. Dosc dlugi tekst,
              kilkuczesciowy. Ale calkiem serio uwazam, iz wart tych 15 minut.

              W.Sadurski skupia sie nieco nad decyzja TK, ale to jest znacznie wieksze i
              powazniejsze zagadnienie, niz mozna by sadzic na podstawie jego artykulu. O ile
              jestem zorientowany to Sadurski zna systemowa tematyke Stanow calkiem niezle,
              ale najwyrazniej do spolki z GW zdecydowali rozlozyc te wiedze na nastpnych
              kilka lat - po troszeczku, saczeniem. Jakos nie mam przekonania do tej metody, w
              tym przypadku.
              • burlasino Re: Okolicznosciowy prezencik dla Ciebie :O) 14.12.09, 12:12
                Dziękuję za wskazówki i sugestie, skorzystam.
                Pozdrawiam.
                B.
    • kylax1 Przyjdzie taki dzien, ze na drzewach zamist lisci, 08.12.09, 19:04
      beda wisiec watykanisci.
      • drmw Re: Przyjdzie taki dzien, ze na drzewach zamist l 11.12.09, 22:51
        kylax1 napisał:

        > beda wisiec watykanisci.
        ****************************Re :
        ,,,,nie tak szybko.
        No chyba,że koscioł
        wprowadzi ponownie
        palenie na stosach
        przedwcześnie
        to wowczas,kto wie??
        Chyba że stopień ogłupienia
        będzie tak duży, zarowno
        w Europie i w USA,że
        odrożnianie
        dobra od zła zatrze się
        zupełnie w swiadomości
        ludzkiej.
        Poczekajmy,no może
        z 2 lub 3 pokolenia,
        chyba,że świat się sam załatwi
        w myśl przepowiedni.??
      • burlasino Re: Przyjdzie taki dzien, ze na drzewach zamist l 12.12.09, 01:44
        kylax1 napisał:
        > Przyjdzie taki dzien, ze na drzewach zamiast liści będą wisieć
        > watykaniści

        Wiesz co, kylax1, pomimo że jestem ostrym krytykiem i zdecydowanym
        przeciwnikiem Watykanu, nie pisałbym w ten sposób, bo to po prostu
        brak kultury. Co innego spontaniczne działanie, a co innego zimne,
        wyrachowane wygrażanie i straszenie zabójstwem. Co prawda powstańcy
        kościuszkowscy powiesili biskupów Kossakowskiego i Massalskiego, a
        prymas Poniatowski (brat króla Stanisława Augusta), widząc jak
        budują dla niego szubiennicę pod oknami pałacu prymasowskiego,
        popełnił samobójstwo, ale było to dawno, w znacznie
        mniej "cywilizowanych" czasach, a ponadto w tzw. afekcie (lub może
        raczej w amoku). Dziś po prostu nie wypada już tak nawet mówić ani
        pisać.
        • benek231 Re: Przyjdzie taki dzien, ze na drzewach zamist l 14.12.09, 15:59
          Masz racje. Nygusow nalezaloby wytruc, jak myszy :O)
    • drmw Miętkość trybunalska 11.12.09, 19:45
      ,,,zwrocić uwagę-księża i biskupi
      nie wyłączając ks.Rydzyka zawsze mowią:
      ,,modlimy się,,za Kościoł i Narod
      ,nigdy nie odwrotnie.
      Wygląda na to ,że jesteśmy
      własnością koscioła.
      • benek231 Re: Miętkość trybunalska 14.12.09, 21:51
        Pedofilstwo jest o prostu skrajnie bezczelne :(
    • benek231 TK jest obrony zrebow wyznaniowego panstwa :O) 12.12.09, 06:38
      Tak jak wszystkie inne TK po prostu troszczy sie on o dobro systemu, ktoremu
      zawdziecza wlasna egzystencje.

      Oznacza to, ze w panstwie wyznaniowym TK nie moze byc bezstronny w swych
      wyrokach, jako ze panstwo nie jest neutralne ideologicznie. Przy katolickiej
      doktrynie wbudowanej w fundamenty panstwa zaden sad nie moze rozstrzygac
      konfliktow ideologicznych bezstronnie, a musi trzymac strone ideologii
      panstwowej. Nie bardzo rozumiem zatem zaskoczenie pana W.Sadurskiego - jednej z
      bardziej swietlanych postaci wspolczesnej polskiej mysli.

      Gdyby doszlo do sytuacji w ktorej rozwazalbym mozliwosc wygrania "pewnego"
      procsu przeciwko kk, to zdecydowalbym jednak na rzecz nieprocesowania sie. Po
      prostu nie mam zaufania do zadnego sedziego za ktorego plecami wisi krzyz,
      wstawiony tam dzieki zabiegom kleru. Zaden sedzia, moim zdaniem, nie bylby
      bezstronny, co oznacza ze po prostu spodziewalbym sie po Sadzie nieuczciwosci i
      grandy. Tak tak, dokladnie tego samego czego moglem spodziewac sie stajac przed
      sadem PRLowskim - z oskarzenia o dzialalnosc antysocjalistyczna. Po prostu dupa
      blada, panie Wojciechu. :O)
      • drmw Re: ,,,czy zauważyliście,że tylko ok.20-cia postow 12.12.09, 13:12
        ten problem wywołał a przecież
        tu chodzi o respekt i powagę
        najwyższej instancji prawa,
        albo jesteśmy państwem prawa
        albo państwem "UBU" ,
        jak pamietacie postow w sprawie
        Romana Polańskiego było kilkaset
        a tutaj j/w.Skala ważności
        nie porownywalna.Tak ważna sprawa
        dla polskiej demokracji i jej przyszłości,
        parafrazując powiedzenie Tallyaranda:
        kazdy narod ma taki,,,,,,itd.można powiedzieć
        :każdy narod ma taki Trybunał,,,,na jaki zasługuje.
        Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego,,,,że
        demokracja o ,ktorą walczono tak zajadle,wymyka się
        im z rąk w kieunku teokracji i po pewnym czasie
        ,być może cichcem w,,,totalitaryzm.
        Hitler rownież doszedł do władzy legalnie a
        skonczyło sie tak jak się skonczyło.
        Narody,ktore nie pamiętają swej historii,,lub
        nie chcą pamietać-giną.

        • benek231 TK jest od obrony zrebow wyznaniowego panstwa :O) 12.12.09, 22:06
          drmw napisał:

          > Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego,,,,że
          > demokracja o ,ktorą walczono tak zajadle,wymyka się
          > im z rąk w kieunku teokracji i po pewnym czasie
          > ,być może cichcem w,,,totalitaryzm.
          >
          >
          *Bo wiekszosc ludzi woli inne przyjemnosci od myslenia o sprawach publicznych -
          i nic na to nie poradzisz. Wie o tym od dawna kk, iz ludzie w wiekszosci sa
          glupi i nalezy nimi manipulowac. Co tez czyni od poczatkow swego istnienia.
          • drmw Re: TK jest od obrony zrebow wyznaniowego panstwa 31.01.11, 14:59
            Re:,,tak Beniu.Masz rację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka