Dodaj do ulubionych

Nie będzie Litwin czołgał się

11.12.09, 18:02
> W sumie [Witold] chyba pięć razy brał chrzest.

Witold - przechrzta? :)

- TomiK
Obserwuj wątek
    • nathan_miur Nie będzie Litwin czołgał się 11.12.09, 20:35
      Fascynująca postać...
      Ta... Notorycznie łamał dane jednej czy drugiej stronie słowo.
      Z braku bohaterów widać, że nawet człowieka bez honoru będą czcić...
      • ireo Re: Nie będzie Litwin czołgał się 12.12.09, 00:40

        litewska wersja historii:
        "złoty wiek, zakończony przyjęciem chrześcijaństwa, a jak mówią
        inni - unią z Polską. geograficznie olbrzymia, pogańska, bohaterska
        (tararara) Litwa walczy na południu z Tatarami, na wschodzie z
        Moskwą, na zachodzie z Krzyżakami i Polakami. A potem przychodzi
        Jagiełło, wiąże nas z Koroną i cały ciężar państwa przenosi się do
        Krakowa"

        - po prostu paradne. to może zastanówmy się, dlaczego ta Litwa
        (obecnie Białoruś, bo dzisiejsza Litwa to raczej ówczesna żmudź, ale
        artykuł jest tak napisany, że kto o tym nie wie, ten się i nie
        dowie) była taka "geograficznie olbrzymia" i walcząca ze wszystkimi?

        dlatego, że pazerni Litwini tak się zapędzili w wojowniczej
        ekspansji, że nie byli już w stanie obronić wywalczonego terytorium
        własnymi siłami. "a potem przychodzi Jagiełło, wiąże ich z Koroną,
        cały ciężar państwa przenosi się do Krakowa" i to właśnie ratuje byt
        państwowy Litwy, która przetrwała wysiłkiem ekonomicznym i wojskowym
        Korony. litewska i żmudzka szlachta doznała przy okazji
        nieprawdopodobnego awansu społecznego i ekonomicznego

        po kilku wiekach wdzięczni Litwini "odbyli sąd nad Jagiełłą",
        oczywiście pod nieobecność "oskarżonego", który nie żyje od tak
        dawna, że jedynie słusznym historykom litewskim i białoruskim nic
        już nie mogło przeszkodzić w odpowiednim doborze "materiału
        dowodowego". to się właśnie nazywa hucpa
        • zat4ra Dlaczego klamiesz? 13.12.09, 13:21
          ireo napisał:

          >ta Litwa (obecnie Białoruś, bo dzisiejsza Litwa to
          >raczej ówczesna żmudź, ale artykuł jest tak napisany,
          >że kto o tym nie wie, ten się i nie dowie)

          Cytuje 2 zdania z artykulu:

          "przecież dzisiejsza Białoruś to geograficzne centrum Wielkiego Księstwa Litewskiego z 1410 roku. A dzisiejsza Litwa to po części dawne peryferie - Żmudź""

          Nie umiesz czytac ze zrozumieniem, czy jests kolejnym nawiedzonym?
          • blitzkrieg2 Re: Dlaczego klamiesz? 13.12.09, 20:19
            Też uważam ze Ireo ma racje,Litwa w 15 wieku niebyla wstanie
            utrzymac juz swoich zdobyczy,miedzy Polska, a Litwa niemowiac uz
            opanstwie Krzyzackim byla przepasc gopodarcza i
            oraginazacyjna ,Poska wtym czasie byla krajem rozwinietym jak kraje
            zachodnie/dzieki reformom Kazimierza wiekiego,nawsi chlop czynszowy
            nie panszcyzniany, handel rozwój miast rzemioslo itd/w dodatku
            wlk.Ks litweskie bylo pogańskie,Posce brakowalo tylko
            chryzmatycznego władcy jakim byl Jagielło takze tunia Litwy z korona
            byla jedym dobrym wyjsciem dla dwoch stron ,irazemprzyczynoinoo sie
            do robicia potegi Krzyzackiej,trzeba jednak pamietac ze to nietylko
            Grunwald,i wojna 1409 laete z pozniej wojna 13 -letnia 1454-1466,
            1520-1525,skonczyws holdem Pruskim,agielo stworyzl najpoteyniejsya
            dznastie weropie ktora przez pwien czas rywalzowala nawet z
            Habsurgami, aPolsce pryzniosla najwieksza nawet jeszczedo
            pocz.17wieku potege panswtowa
            • junk92508 Re: Dlaczego klamiesz? 13.12.09, 20:48
              > Też uważam ze Ireo ma racje,Litwa w 15 wieku niebyla wstanie
              > utrzymac juz swoich zdobyczy

              To że Litwa sama by nie utrzymała tego dłużej to jasne (razem też nie utrzymaliśmy).

              Ale jakie byłyby nasze losy bez Litwy ?

              Śmiem twierdzić że groził nam scenariusz czeski.
              Unia z Litwą:
              a) powstrzymała Zakon
              b) dała dynastię która była w stanie umieścić swoich ludzi na tronach
              Czech i Węgier

              Bez a) mielibyśmy silny Zakon na północy.

              Bez b) Luksemburczycy i Habsburgowie dużo szybciej położyliby
              łapę na Czechach i Węgrzech.

              Śmiem twierdzić ze Zakon/Brandenburgia i Habsburdzy/Luksemburczycy
              zdążyliby przeprowadzić rozbiór Polski jeszcze zanim Turcy doszliby
              pod Mohacz. Bez Kochanowskiego, Reja i Złotego Polskiego renesansu
              Polska byłaby teraz małym krajem wielkości Czech z duzo gorszą historią.
              • eddiemaxfaktor Re: Dlaczego klamiesz? 14.12.09, 11:33
                gdyby, gdyby
                nie ma klamstwa w tej kwestii a tylko spekulacje.
                podstawowy blad to jezyk jakim sie posluguja rozmowcy oraz analiza tamtych
                wydarzen przy uzyciu nowozytnych metodologii.. a wiec przede wszystkim takie
                pojecia jak panstwo, narod, granice etc. trzeba bardzo rozwaznie uzywac i miec
                swiadomosc ze wspolczesne definicje nie maja zastosowania.. oraz to ze to co
                powszechnie 'wiemy' najczesciej rozmija sie z prawda neistety

                prawda jest wiele kwestii ktore sie tu ze soba niepotrzebnie konfrontuje:

                1. roznice gospodarcze pomiedzy korona a 'litwa' [sa zasadnicze na korzysc
                polski i to byl jeden z gownych powodow spolonizowania sie litwinow, podobny
                proces serwilizmu kulturowego mozna zaobserwowac na zachodzie polski na korzysc
                niemieckiej kultury lacinskiej]

                2. rozdymanie terenow zaleznych od 'litwy' do nie mozliwych do ogarniecia
                rozmiarow i prowadzenie przez nich bezsensownych wojen ze wszystkimi sasiadami
                [juz pomijam ze nawet unia nie pomogla utrzymac tych terytoriow- ktorych
                wiekszosc to szerokie pogranicza gdzie nikt nie chcial lub nie mogl mieszkac]
                3. roznice w proporcjach wojsk ktore sie tam spotkaly [armia polsko-litewska
                miala przytlaczajaca przewage liczebna - nie wiem skad teorie ze 'naszych' bylo
                prawie tyle co krzyzakow to sa proporcje ciezkiej jazdy w tej bitwie; trzeba byc
                durnym ignorantem/krZyzakiem zeby myslec ze lekka jazda i piechota nie maja
                znaczenia; juz w X wieku powstawaly niemieckie traktaty o 'przydatnosci'
                rycerstwa w walce z polakami na polskich bagniskach i lasach]
                4. wybor kierunku wschodniego i jogajly na polski tron to skutek intryg
                [pamietajacych czasy kaziemirzowskie] panow z krakowa a nie przymiotow litwskiej
                dynastii]

                5. witold to zdrajca [zdrada wynikala z wmieszania sie w sprawy 'poslkie' dwoch
                obludnikow: cesarza neimieckiego i papierza, zreszta kwestia walki o wplywy na
                inflantach jest szeroka, powszechnie nie znana i b. ciekwa; postawa dwulicowych
                i krotkowzrocznych litwinow po wielkiej wojnie, spowodowala powolny postep w
                walce z zakonem, zakonczony sekularyzacja zakonu]

                6. zwyciestwo pod grunwaldem to zasluga polityki polskich elit; ciezko mowic o
                sukcesie litwinow z pomoca polskich rycerzy skoro 'litwa' od wielu lat toczyla
                wyczerpujace walki z zakonem bez wiekszych sukcesow [prawda jest ze rowniez
                krzyzacy nie dysponowali odpowiednia sila aby podbic litwinow], a po wielkim
                zwyciestwie pojechali do domow zadowalajac sie spokojem na granicy zachodniej.

                7. mowienie o silnym panstwie krzyzackim na polnocy w tym okresie jest
                nieporozumieniem.. mozna powiedziec ze krzyacy postawili krzyzyk na swoim
                panstwie z chwila rozpoczecia wojny o zmudz i auksztote; oraz przez brak
                synchronizacji swoich dzialan z sytuacja w cesarstwie niemieckim [krzyzacy to
                tacy bandyci niemieccy na dalekim wschodzie, ktorzy w bardzo sprzyjajcych
                okolicznosciach doprowadzili do okrzepniecia panstwowosci bez zadnych podstaw]

                8. zwyciezcami tej bitwy byli mieszkancy kujaw i zmudzi; skonczyly sie wtedy
                przyjazdy 'gosci z zachodu' oraz raj dla polskich jurgieltnikow ktorych bylo
                pelno na pomorzu, mazowszu czy slasku..

                9. jest to dosc dobrze opisana bitwa i jej skutki, az dziwi ignorancja
                historykow i ich zachwyt nad odczarowywaniem historii 'na nowo'.. za to przy tej
                okazji wychodzi dlaczego tak trudno o jakikolwiek kompromis w kwestii najnowszej
                historii [wiekszosc powszechnie znanych rozwiazan historycznych kwestii jest
                zmanipulowana i jednostronna - ciezko z takimi argumentami dyskutowac - niestety
                tak sie dzieje kiedy upolityczniane sa fakty i dostep do nich]

                10. prawda sa rowniez rozbiorowe plany w tym okresie dot. polski

                etc. zachecam do lektury a nie przekrzykiwania sie
                • pan-samochodzik Mam do Ciebie pytanie: 14.12.09, 18:47
                  Czy Białoruś to prawdziwa Litwa, a obecna Litwa to jedynie Żmudzini
                  którzy przywłaszczyli sobie historię Wielkiego Ksiąstwa Litewskiego,
                  a takie są też opinie?
                  Przyznam że dla mnie - laika - ta teoria ma sens. Dlaczego? Bo z
                  tego co mogę wyczytać, początkowo językiem litewskim był język
                  starobiałoruski. Znacznie później białoruski, polski i ukraiński.
                  Równiż sojusz z ogromnym państwem mówiącym językiem tak odmiennym od
                  polskiego - jakim jest współczesny litweski - wydaje się być dla
                  mnie niemożliwy. Chyba jednak bariera językowa skutecznie by sojusz
                  taki pogrzebała, a przecież przetrwał on pół tysiąca lat.

                  No i zastanawiające jest to, że juszcze przed Łukaszenką Białoruś
                  miała w swoim herbie Pogoń(!). Identyczną pogoń z tą którą w herbie
                  ma Litwa. To zdaje się Łukaszenka zdjął Pogoń z białoruskiej flagi i
                  to całkiem niedawno.

                  Jaka jest więc prawda? Czy jednak współczesna Litwa to nie Żmudzini
                  i Bałtowie którzy narzucili własny język i przepisują historię Litwy
                  na nowo? Z chęcią wysłuchał bym opinii historyka. Proszę o komentarz
                  jeśli można.
                  • eddiemaxfaktor Re: Mam do Ciebie pytanie: 15.12.09, 01:25
                    1. kwestia barier w zasadzie nie istniala -byly one inaczej pojmowane -
                    dotyczylo to raczej warunkow naturalnych i szlakow handlowych[ich braku] niz
                    religii, jezyka, ubioru czy architektury.. tym bardziej ze kultura 1000 lat temu
                    dotyczyla 3-10% europejskich elit
                    ['wikingowie' sa zrodlem panstwowosci rhosow, sluzyli w bizancjum, ibrahim zyd z
                    hiszpanii podrozowal po europie poszukujac alternatywnych szlakow handlowych, w
                    mongolskim poselstwie byli chrzescijanie niezalezni od papierza, b. chrobry dal
                    cesarzowi wielblada w 1000r., jedna z zon mieszka pochodzila z prus, notabene
                    piastowie z nielicznymi wyjatkami zenili sie wylacznie z obcokrajowymi
                    ksiezniczkami etc.]
                    mozna powiedziec ze to lacinska kultura [feudalizm z postepujacym legalnym
                    niewolnictwem dot.np. w poznosredniowiecznej polsce 90% spoleczenstwa, i walka z
                    poganstwem] oraz ograniczone szkolnictwo tak na gorze jak i na dole -
                    instrumentalnie traktowane chyba od czasow karola wielkiego - poglebialo roznice
                    ktore tak sa nieprzekraczalne dzisiaj dla ciebie - co dopiero w wiekach srednich

                    2. bialorus czy litwa

                    z mojego punktu widzenia twoje pytanie jest zle postawione..
                    w czasach kiedy krzyzacy pustoszyli warmie i mazury, bialorusi jako takiej nie
                    bylo.. mozna powiedziec wiecej - bialorus to efekt zwalczania polskosci i walki
                    o wplywy germanizacji z rusyfikacja [warto przejzec mapy niemieckie z XIX wieku,
                    czy przesledzic historie tzw. linii curzona]; zreszta wiekszosc wspolczesnych
                    pojec powszechnej historii to efekt manipulacji i slabego warsztatu naukowcow
                    dziewietnastowiecznych przede wszystkim niemieckich [bo juz krzyzacy falszowali
                    zrodla historyczne, maja niemaszki dlugie tradycje];
                    biala rus, czarna rus to raczej nazwy geograficzne ktore pozniej nabraly
                    narodowego znaczenia. litwa rzeczywiscie byla kulturowo staroruska bardziej niz
                    litewska ale nie oznacza to ze byla bialoruska [biala rus to troche mylace
                    pojecie kojazace sie z dzisiejsza moskwa co jest nie prawda; tak jak kojazenie
                    starej rosji z rosjanami jest wieeelkim XIXw. naciagnieciem]

                    patrzac szerzej [w wielkim uproszczeniu, moze wyjsc belkot]:

                    byla polska [upraszczajac malopolska, wielkopolska, slask, mazowsze i pomorze
                    zachdnie]..

                    na wschod od niej terytorium rhosow [rozbite dzielnicowo od zarania swych
                    dziejow i rozpirzone -gdzie pieprz rosnie i gdzie sol kopia- przez najazd
                    mongolski i stalego przedstawiciela w postaci wielkiej ordy].
                    terytoria rhosow to po krotce szeroko pojety szlak wodny od dzisiejszej
                    finlandii i nowogrodu po kijow i konstantynopol [nowogrod, pskow, polock,
                    kijow, smolensk, twer, wladymir, suzdal etc. duzo osrodkow wladzy - czesc z nich
                    na sile mozna nazwac jako poczatek bialorusi; tak jak powstanie
                    chmielnickiego mozna uznac jako powstanie ukrainskie co jest hist. niezbyt trafne]

                    na polnocny wschod od polski zyly poganskie plemiona pomorskie [co w XIV wieku
                    bylo fenomenem - byla to jedyna podstawa istnienia panstwa krzyzackiego - na
                    podbitych terytoriach poganskich]..
                    zyly one w wybitnie niedostepnym srodowisku, na terenach ktore niewiele sasiadow
                    obchodzily
                    [np. polska miala wystarczajace problemy z kulturowym okrzepnieciem na tzw.
                    ziemiach rdzennych czy tez na walce o wplywy z niemczyzna aby roscic prawa dalej
                    na wschod - tym bardziej ze bardziej atrakcyjne byly ziemie gdzie las ustepowal
                    troche - a wiec te na poludnie, dzisiejszej ukrainy]

                    litwa to zmudz i auksztota [juz samo spojrzenie na mape pozwala dostrzec ze nie
                    bylo w wiekach srednich walki o dominacje litwy z bialorusia] - dosc dokladnie
                    terytoria litewskie byly opisane przez unie litwy z polska.. wyroznic mozna bylo
                    ziemie panow litewskich oraz ziemie zalezne bezposrednio od wielkiego ksiecia, a
                    'bialorus' byla czescia skladowa litewskiego rdzennego panstwa w postaci kilku
                    plemion
                    po upadku ksiazat staroruskich - po bitwie nad rzeka kalka i pozniejszym wielkim
                    najezdzie mongolskim na polske i wegry - litwa rozpoczela swoj pochod na ziemie
                    zachodnioruskie..
                    w wyniku tych wydarzen nastepowal proces konsolidacji litewskiego osrodka wladzy
                    politycznej oraz konfrontacji z zaleznymi od ordy ksiazetami okolic tweru,
                    suzdala, wladymira czy moskwy. nie mialo to nic wspolnego z wielka kampania
                    militarna bo nie bylo przeciw komu walczyc [mongolowie nie mieli interesu
                    uzalezniac od siebie wszystkich ziem staroruskich, rozbita dzielnicowo polska
                    byla za slaba by walczyc o ksiestwo kijowskie, niemcy mieli zywotne interesy na
                    pograniczu z niesforna polska, a krzyzacy byli za sciana borow i jezior na
                    polnocy i zachlysnieci sukcesem na pomorzu - przymierzali sie do siegniecia po
                    zmudz aby w uproszczeniu polaczyc sie geograficznie z kawalerami mieczowymi]

                    w pozniejszych czasach - powiedzmy po pokonaniu krzyzakow pod grunwaldem
                    postepowal proces dalszego poglebiania sie unii poczatkowo personalnej do w
                    zasadzie jednego panstwa.. chocby z tego powodu nie bylo miejsca na inne
                    narodowe twory.. oczywiscie nie bylo tak ze wszyscy byli litwinami, rusami lub
                    polakami. nawet w niemczech na polabiu do dzis istnieje serbska enklawa na
                    luzycach czy zniemczeni slwoianie meklemburscy, zniem. tereny gryfitow czy np.
                    do dzis silne poczucie odrebnosci wsrod slazakow..

                    mozna wiec powiedziec ze konfrontowanie biarosinow z litwinami to podwazanie
                    faktow historycznych w duchu wynaradawiania i wymazywania z map niechcianych
                    nazw oraz utrwalania tych nowozytnych manipulacji [trwajaca setki lat i
                    zinstytucjonalizowana germanizacja czy rusyfikacja].
                    tak samo konfrontacja polakow z ukraincami czy litwinami ma krotkie podstawy..
                    mozna po raz kolejny upraszczajac powiedziec ze to walka narodowowyzwolencza
                    polakow z XIX w. dala podstawe do powstania takich 'narodow' jak ukraincy czy
                    bialorusini [bo polacy choc nie gesi swoj zasieg maksymalny maja]

                    3. polska
                    nasza najnowsza historia dotyczaca poczatkowo walki o niepodleglosc po I WS [na
                    wschodzie, bo na zachodzie gwarantem niemieckich wplywow byly mocarstwa ktore
                    wygraly wojne] oraz podczas II WS walki partyzantki polskiej na wschodzie [plan
                    burza] toczonej z sowietami od samego poczatku w sposob bierny a pozniej [od
                    konca wojny] w sposob czynny, uzmyslawia ogrom nieodwracalnych sztucznych zmian
                    i krzywd inzynierii spolecznej XX w. [juz sama podstawa prawna wkroczenia
                    sowietow do polski w 39 czy tez wytyczenie jej granic po I WS jest z punktu
                    widzenia prawa miedzynarodowego wstydliwa.. lecz nawet anglosasi prowadza
                    polityke faktow dokonanych [historie pisza zwyciezcy] wiec tylko my sami mozemy
                    sobie pomoc [pamieci o polskiej kulturze-a wciaz brak jest szacunku do polskosci
                    wsrod samych polakow - juz samo haslo euro2012 [worldcup jak twierdzi lato] - w
                    polskim tlumaczniu wypadlo 'zle kojarzace sie' slowo 'historia'..
                    a wspolczesnie te problemy [jak najbardziej aktualne przez pamiec wciaz zyjacych
                    ludzi] sa marginalizowane w imie zasad spoleczenstwa obywatelskiego i w imie
                    pojednania narodowego.. z panstwowoscia niemiecka czy ruska. a brak silnej
                    polskiej polityki historycznej [co jest calkiem zrozumiale] powoduje rozmywanie
                    tych problemow..
                    pomijam kwestie ignorancji mlodych ludzi ktorzy wysmiewaja starsze pokolenia
                    ktore [w malym stopniu przez rusyfikacje i germanizacje] sa nosnikami tych
                    wzorcow kulturowych i sprowadzanie ich do pojec moherowych beretow czy
                    pokomunistycznego ciemnogrodu [relatywizowanie rzeczywistosci].. pomijac stan
                    obecnego kosciola katolickiego - zasieg sufraganow metropolity gnieznienskiego
                    mimo wszelkich dzialn politycznych pozostawal z grubsza ten sam przez 1000 lat i
                    jest jedna z wspolczesnych podstaw do polskosci tzw. ziem odzyskanch [doprawdy
                    nie wiem dlaczego rezygnujemy z prymasa polski - komu on przeszkadza?]

                    zachecam do przeczytania np. ksiazki n. daviesa [nie polak] o powstaniu
                    warszawskim ktory utyskuje nad brakiem polskich opracowan historycznych i nad
                    dziwnymi bialymi plamami w jego edukacji [przez 20 lat wolnej polski powstal w
                    zasadzie tylko belkot
                    • pan-samochodzik Kolejne pytanie: 15.12.09, 15:47
                      Wielkie dzięki! Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką przyjemność mi
                      sprawiłeś swoją fachową odpowiedzią.
                      Skopiowałem Twoje wypowiedzi i zachowam. Jeszcze nie raz się
                      przydadzą, a mnie samemu zajmie chwilę by je całkowicie przetrawić.
                      Tym niemniej, skoro odkryłem takiego rodzynka jak Ty, to nie dam ci
                      tak łatwo uciec:

                      Mała dygresja - sam pochodzę z linii polsko-ukraińskiej, dlatego
                      doskonale rozumię że zachodnia Ukraina, czy Ukraińcy (nawet ci
                      prawosławni) to... Polacy. A Polacy to... Ukraińcy. W dużym
                      uproszczeniu oczywiście, ale w stosunku do zachodniej Ukrainy jest
                      to bardziej prawdziwe niż dzielenie na Ukraińców i na Polaków. Zdaję
                      sobie sprawę że jest to herezja i nie do uwierzenia dla Polaków z
                      zachodniej i centralnej Polski.
                      Dlatego trochę żałuję że nie prubujemy stworzyć Rzeczypospolitej
                      czyli Uni z Ukrainą i Białorusią. Różnice językowe niewielkie. Co
                      nas naprawdę dzieli to ten sztuczny podział na religie. Takie jest
                      przynajmniej moje zdanie laika. Dzisiejsza Ukraina, która dostała
                      niewyobrażalny prezent od wielkiego rosyjskiego brata, w postaci
                      wschodniej Polski i zachodniej Rosji, może nie odczuwać żadnej
                      potrzeby wchodzenia w unię z Polską. Jest chyba potężniejsza niż
                      kiedykolwiek była, a równocześnie ma w pamięci skutki „unii” z
                      Rosją, jak też głęboko już zakorzenioną fobię Polski sączoną im
                      przez Rosję od czasów gdy Chmielnicki „oddał” Ukrainę carom.
                      W przeciwieństwie – Białorusini nie czują żadnej awersji do Polski i
                      jeszcze niedawno gotowi byli rozważać wskrzeszenie Rzeczypospolitej.
                      Niestety nad zmianą tego sentymentu usilnie pracuje Łukaszenka a
                      Polska chyba nawet nie rozważa takiej możliwości. Znowu - są to
                      wyłącznie moje osobiste obserwacje i konkluzje. Tym niemniej mój
                      dobry przyjaciel inżynier Hryniewiecki byłby szczęśliwy gdyby doszło
                      do ponownego zjednoczenia. Mógłby w końcu powrócić do swoich
                      rodowitych Hryniewic (obecnie na Białorusi). Nawet gdyby nie
                      odzyskał swoich włości, to z chęcią zakupił by ziemię i pobudował
                      tam... dworek. Swojego zawsze ciągnie do swoich. Ja również polecam
                      książkę jego niedawno zmarłwgo ojca – „Turysta Sikorskiego”. W
                      zupełnie innym świetle przedstawia w niej naszą kampanię na froncie
                      zachodnim. A są to wspomnienia jej uczestnika.

                      No to sobie pomarzyłem. Tak naprawdę chciałem Cię zapytać o to jaka
                      jest Twoja wiedza na temat pochodzenia Polaków. Czytałem wiele
                      różnych źródeł z których każde podaje co innego, a ja mam wrażenie
                      że większość z nich to spekulacje. Dlaczego pytam? Otóż nigdy temat
                      mnie nie interesował, jak nie interesuje większości Polaków,
                      zwłaszcza że nasza historia w szkołach zaczyna się od Mieszka. Nie
                      interesował mnie dopóki nie zacząłem pracować z... Serbem.
                      Rozmawialiśmy ze sobą wyłącznie po angielsku do momentu kiedy
                      usłyszałem jego rozmowę z żoną. Okazało się że rozumiałem co drugie
                      słowo z tej rozmowy! Wychodząc z pracy zapytałem jak jest po
                      serbsku „good by” czyli „do widzenia”. W odpowiedzi słyszę – „do
                      widzjenia”. Nie jak jest po polsku – mówię – tylko powiedz mi jak
                      jest „do widzenia” po serbsku!
                      „DO WIDZJENIA” mówi. Zdębiałem. Nie "Do Svidańja"? Nie "Do
                      Pobaczjenia"? Tylko prawie jak po polsku? Do Widzjenia? Ano - do
                      widzjenia - powiada. Była to dla mnie prawdziwa rewelacja. Często
                      pytałem go o różne słowa, i zawsze okazywało się że wszystkie
                      starsze słowa są prawie identyczne albo z serbskim albo chorwackim
                      (mój Serb znał chorwacki). Czasami tylko zmieniały znaczenie jak na
                      przykład „bród”. Po naszemu to płytka przeprawa przez rzekę, a po
                      ichniemu to łódka, prom. Tym niemniej nawet tutaj widać wspólne
                      pochodzenie. Jest to miejsce lub środek służący do przeprawy przez
                      rzekę.
                      Od tej pory zacząłem się trochę interesować najstarszą historią
                      Serbii, Chorwacji, Polski. Okazuje się że... oni też jej nie znają!
                      Tak jak dla nas historia zaczyna się praktycznie na Mieszku, tak dla
                      nich od czasów kiedy ich państwowość już się uformowała.
                      Dlaczego pytam? Wspomniałeś o Serbach Łużyckich. Nawet „mój Serb” o
                      nich nie wiedział. Pokazałem mu więc (już dawno temu) zdjęcie
                      tablicy kamiennej z Sorbii w Niemczech. Jakież było moje zdziwienie
                      kiedy pod Serbem ugięły się nogi i prawie że ukląkł z wrażenia.
                      Czytał tablicę i WSZYSTKO rozumiał. Kilka dni później
                      zakomunikowałem mu wnioski z moich poszukiwań historycznych: wy i
                      Chorwaci jesteście POLAKAMI!
                      Wyemigrowaliście w pierwszym tysiącleciu z ziem zachodniej i
                      środkowo-wschodniej Polski i skolonizowaliscie Grecję – obecnie
                      półwysep bałkański. Stąd to nieprawdopodobne podobieństwo językowe.
                      Jednak moje późniejsze dociekania wprawiły w dumę Serba. Zmieniłem
                      zdanie i zakomunikowałem mu że nie oni są Polakami, a to Polacy są
                      Serbami i Chorwatami. „Zachodni Polacy” to Serbowie – z których
                      część osiedliła sie nawet we wschodnich Niemczech, a „Wiślanie” i
                      Polska południowo-wschodnia aż po Kijów, to Chorwaci. „My”
                      wymieszaliśmy się nawzajem, w czym chyba dopomógł Chrobry (Serb?) w
                      swoim pochodzie aż pod Kijów. Oni zaś wywędrowali z naszych ziem
                      wcześniej jako oddzielnie Serbowie i jako oddzielnie Chorwaci.
                      Niektóre kroniki bizantyjskie podają że stało się to między innymi
                      na zaproszenie władców bizantyjskich którzy dali „nam” ziemie na
                      południu Europy w zamian za ochronę Bizancjum przed „barbarzyńcami”.
                      Te same kroniki mówią, że jednak większość pozostała wraz ze swoimi
                      władcami na swoich ziemiach, czyli na terenie Polski. Niektóre
                      kroniki podają również, że aż do roku 999 stolicą Chorwacji był
                      Kraków (później zajęty przez Piastów)?
                      Ciekawe rzeczy można wyczytwać w Wikipedii pod hasłami Biała Serbia
                      i Biała Chorwacja.

                      To są wyniki moich dociekań, jak mówię kompletnego w tych sprawach
                      laika. Dlatego jestem ciekaw co historyk może na ten temat
                      powiedzieć. Czy "bombardowaliśmy" swoich kilka lat temu?
      • alik666 Re: człowiek-kalka 13.12.09, 13:12
        nathan_miur napisał:

        > Fascynująca postać...
        > Ta... Notorycznie łamał dane jednej czy drugiej stronie słowo.
        > Z braku bohaterów widać, że nawet człowieka bez honoru będą czcić...

        Czytając tą krótką historię o Witoldzie, nie mogłem się powstrzymać od porównań
        z innym "bohaterem" i "fascynującą postacią" - Ludwikiem Kalksteinem. Istny
        człowiek-kalka, z łatwością przekalkowywał swoją lojalność swoim nowym mocodawcom:

        wyborcza.pl/1,76842,7357739,Ostatnia_misja_Kalksteina.html
        • realrusek Re: człowiek-kalka 14.12.09, 14:17
          Nie ma takiego pojecia jak "litwin".Polacy sa w kazdej komorce krwi i ciala tego
          malego zakompleksionego narodu.Ruscy od 1918 roku zaplodnili 80%
          "litwinek",wiec rowniez maja godne miejsce w genotypie tej "nacji".Litwini ie
          maja jezyka pisanego-nie powstala ani jedna ksiazka od zarania dziejoww.Sztuczny
          twor XIX wieczny ma zapelnic dziutre BRAKU WLASNEJ HISTORII.Stad ten kompleks
          Polski-kraju ktory nigdy ich tak naprawde ich tlamsil,jak to maja w zwyczaju
          np.kacapy
          • eifl Re: człowiek-kalka 14.12.09, 15:19
            Ty to tak na serio? Aż nie chce mi się wierzyć.
    • swiat_jest_plaski Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 12:02
      fawad napisał:

      > > W sumie [Witold] chyba pięć razy brał chrzest.
      >
      > Witold - przechrzta? :)


      Raczej niedochrzta
    • 88i88 Tylko pod Krzyżem,tylko pod tym ... 13.12.09, 12:43
      Tylko pod Krzyżem,tylko pod tym znakiem
      Litwa jest Litwą,
      a Krzyżak Krzyżakiem !
    • carlfrost Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 13:10
      ja bym jednak zagadał z Niemcami, zaproponował im dwie wersje scenariusza, w
      jednej Krzyżacy byliby przedstawieni gorzej od orków z isengardu, w drugiej
      byliby po prostu wredni i okrutni, tę drugą będa mogli dofinansować
      • maruda.r Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 15:25
        carlfrost napisał:

        > ja bym jednak zagadał z Niemcami, zaproponował im dwie wersje scenariusza, w
        > jednej Krzyżacy byliby przedstawieni gorzej od orków z isengardu, w drugiej
        > byliby po prostu wredni i okrutni, tę drugą będa mogli dofinansować

        *************************

        A jaki im obie nie będą pasować? I sfinansują sobie własną wersję, w której był
        remis ze wskazaniem na manipulacje przy zielonym stoliku?

      • wilhelm4 Re: Nie będzie Litwin czołgał się 14.12.09, 01:09
        Uwazej Poloku, bo Niemce jesze pokozom
        wschodnie hordy z biolo-czyronom fanom,
        jak sie po bitwie obzerajom i chlejom wino
        z rozwalanych siekierom beczek z krzyzackiego
        taboru itp.

        Profda moze bolec.
        • everettdasherbreed Re: Nie będzie Litwin czołgał się 14.12.09, 14:13
          Akurat faktem historycznym jest, że po bitwie Władysław Jagiełło kazał to wino
          wylać. Sam zresztą był abstynentem, bo bał się otrucia.
      • pak4 Re: Nie będzie Litwin czołgał się 14.12.09, 11:29
        Raczej wersję, która uwzględniałaby 'narrację' niemiecką, jak to się teraz ładnie nazywa. To znaczy, że pobożni mężowie niosą kaganek oświaty i cywilizacji w pierwotne puszcze... Tylko kto w takim razie wywołał konflikt? Już wiem! Mongolia, bo się jeszcze nie dołożyła :D
    • kruk51 Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 13:15
      My Polacy mamy sympatię do Litwinów li tylko z powodu Jagiełły. A właś
      ściwie to Sienkiewicz pokazał nam w swych dziełach pozytywny obraz Li
      twina. Co mnie smuci ? To to, że jest to ogromnie zakompleksiony naród.
      Nie potrafią pojąć, że ich droga do Europy prowadzi przez Polskę i Polaków i
      nikt tu nie jest ich wrogiem. Odnoszę wrażenie, że Litwini
      ustawicznie walczą o coś co im nikt nigdy nie zabrał. A przy tym są tak
      samo swarliwi jak ziemiaństwo polskie. Czyli są bez szans jak nasza PO
      i PiS.
      • oloros Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 19:58
        to jest cecha wszystkich spolecznosci ktore maja niska samoocene
        Litwini rowniez - podniosa troche swoja samoocene
        np Niemcom to jest zasadniczo obojetne - jakis tam kolejny Zakon
        zniknal z powioerzcni ziemi -nie pierwszy i nie najwiekszy
        w Witold - w tamtych czasach konkurowal z jagiella o wplywy i w
        ogole nie wiedzial co to jest patriotyzm - on jak i Jagiello w ogole
        nie mysleli tymi kategoriami - panstwa narodowe dopiero mialy
        nadejsc
        jedno jest niepojace ze elity ciagle odgrzewaja ten tzw
        patriotyzmhistoryczny ktory nic zwlasciwym uczuciem - milosci
        ojczyny nie ma wspolnego a jest tylko i wylacznie jakas rozmyta i
        przystosowana do przyjecia wersjanacjonalizmu - czyli juz nie
        uczucia a IDEOLOGII - i z napieciem i uwaga warta lepszej sprawy
        utytulowani profesorowie historia wala takie glupoty ze glowa boli
        Korona przez Litwe zostala wciagnieta w sprawy Rusi i tu dalismy
        ciala - wlasnie przezinteresy Litwy i jej konflikt z Rusinami
        zaczelismmy wypopywac grob - taki byl rachinek za ta niby tak
        wspaniala unie
        • everettdasherbreed Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 21:58
          Zakon Krzyżacki nie zniknął wcale z powierzchni ziemi.

          Oto obecny Wielki Mistrz, Opat Dr. Bruno Platter:

          www.deutscher-orden.at/content/site/generalleitung/hochmeister/index.html?SWS=08c1ef459c9f1acf05482fa99d71e840
      • 1stanczyk Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 21:56
        "To to, że jest to ogromnie zakompleksiony naród. Nie potrafią pojąć, że ich
        droga do Europy prowadzi przez Polskę i Polaków i nikt tu nie jest ich wrogiem.
        Odnoszę wrażenie, że Litwini ustawicznie walczą o coś co im nikt nigdy nie
        zabrał. A przy tym są tak samo swarliwi jak ziemiaństwo polskie."

        Male zmiany i mamy:

        << Nie potrafią pojąć, że ich droga do Europy prowadzi przez Niemcy i Niemcow i
        nikt tu nie jest ich wrogiem. Odnoszę wrażenie, że Polacy ustawicznie walczą o
        coś co im nikt nigdy nie zabrał.(a co sami stracili).

        Oni, podobnie jak my byli i sa, w Europie.

        Tylko my wzgledem nas samych i tych co z nami granicza zyjemy caly czas nasza
        przbrzmiala europejska swietnoscia i stad pewnie pozniej takie, dosyc powszechne
        w naszym kraju, jak Twoj "dziwolągi" .

      • pendrek_wyrzutek Droga Litwy do Europy wiedzie przez Bałtyk 14.12.09, 02:53
        kruk51 napisał:

        > Nie potrafią pojąć, że ich droga do Europy prowadzi przez Polskę

        Droga Litwy do Europy wiedzie przez Bałtyk, do Niemiec i Skandynawii.
        Będą Polskę otaczać tak jak Ruscy rurą.
    • fultyk Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 13:31
      Król się tego dnia głównie modlił i pasował rycerzy


      widze ze ten profesor jest jedna z ostnich ofiar propagandy polskiej
      • everettdasherbreed Re: Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 22:10
        Przed bitwą istotnie Władysław Jagiełło odprawić kazał dwie msze.
        Podczas tych mszy polscy rycerze stali w chłodnym lesie zaś rycerze krzyżaccy w
        lipcowym słońcu stali w pełnych zbrojach, patrząc na południe czyli pod słońce.
        Kto był lepiej przygotowany kondycyjnie do walki po dwóch godzinach takiego stania?
    • mppmpp To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 13:41
      zremisowali pod Grunwaldem? Już się w tym gubię! Tam walczyli: Litwini, Żmudzini, Krzyżacy, Rusini, Polacy, Franzuzi, Duńczycy i chyba też Czesi... Właściwie, kto nie walczył pod grunwaldem? Chińczycy? Choć w oddziałach tatarskich, mógł się jakiś znaleźć!?!
      To kto wygrał? Pomóżcie, jutro mam sprawdzian i nie wiem co o tym sądzić!
      • ready4freddy Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 13:45
        mppmpp napisał(a):

        > zremisowali pod Grunwaldem? Już się w tym gubię! Tam walczyli: Litwini, Żmudzin
        > i, Krzyżacy, Rusini, Polacy, Franzuzi, Duńczycy i chyba też Czesi... Właściwie,
        > kto nie walczył pod grunwaldem? Chińczycy? Choć w oddziałach tatarskich, mógł
        > się jakiś znaleźć!?!
        > To kto wygrał? Pomóżcie, jutro mam sprawdzian i nie wiem co o tym sądzić!

        napisz, ze NATO z Ukladem Warszawskim, a koniec koncow pokonano krzyzackie
        nazi-wilkolactwo. jak trafisz na historyka pamietajacego marsz wilkow z
        "Akademii Pana Kleksa" z wlasnych czasow szkolnych, masz szanse poruszyc jakas
        czula strune w duszy :D
        • mreck Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 13:56
          Kazdy naród ma swój "Dzień Niepodległosci", a pod Grunwaldem
          wiadomo,nasi wygrali. Nasi zawsze wygrywają.
          • junk92508 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 20:53
            > Kazdy naród ma swój "Dzień Niepodległosci", a pod Grunwaldem
            > wiadomo,nasi wygrali. Nasi zawsze wygrywają.

            Ee.... dzięki światłej myśli PiS i Kaczyńskich nasi dostają wpier...
            bo chwalimy Powstanie Warszawskie.

            Coś za co w normalnym kraju daje się Nagrody Darwina u nas stawia się na
            piedestale...
        • hierowski Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 13:59
          Pan profesor z Litwy słabo zna źródła, które wspominają, że niektórzy Litwini
          tak uciekali spod Grunwaldu, że do Wilna dotarły najpierw wiadomości o tym, że w
          bitwie wygrali Krzyżacy.
          Taki to był "odwrót pozorowany".
          • hierowski Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 14:01
            W dodatku powinni Jagielle pomniki stawiać bo gdyby nie połączenie z Koroną to
            Litwa szybko padłaby pod Krzyżackimi i Moskiewskimi ciosami.
            Tylko dzięki niemu nie skończyli jak Jaćwingowie.
            • lactum Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 13.12.09, 19:12
              hierowski napisał:

              > W dodatku powinni Jagielle pomniki stawiać bo gdyby nie połączenie z Koroną to
              > Litwa szybko padłaby pod Krzyżackimi i Moskiewskimi ciosami.
              > Tylko dzięki niemu nie skończyli jak Jaćwingowie.
              >



              A za pedofilstwo przykladnie ukarac i wykastrowac - patrz 12 letnia dziewczynka
              Jadwiga-Hedwig, ktora mafia watykanska chyba w nagrode zrobila swieta.
              • wilhelm4 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 01:16
                > Jadwiga-Hedwig

                Teeee polski "specu": cojsik cio sie pomotlalo pofyrtancu:
                Hedwig-Jadwiga-Heduigis, to naszo SLONSKO Swiynto - od wielu wiekow!

                A ta waszo POLSKO Jadzia, toscie dopjyro niydowno "uswiyncili".
                I ta pjyronym zicher niy bola "Hedwig".

                Ale smoli-fanzoli, co za gorolski pampon !


                VIVAT SILESIA ! VIVAT AUTONOMIA !!!
                • cseresznye77 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 12:58
                  > A ta waszo POLSKO Jadzia,
                  > I ta pjyronym zicher niy bola "Hedwig".
                  Robisz z sebie glupca:( Swieta Jadwiga/Szent Hedvig,lengyel
                  királynő, magyar hercegnő, született az Anjou-dinasztiából.
                  ezerszazev.uw.hu/ezerszazevszentjei_szt.hedvig.html
                  • everettdasherbreed Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 14:06
                    Wilhelm miał na myśli Świętą Jadwigę, żonę Henryka Brodatego księcia na
                    Wrocławiu i Krakowie, matkę Henryka Pobożnego.
                    Święta Jadwiga Andegaweńska, córka króla Ludwika Andegaweńskiego to zupełnie
                    inna osoba, żyjąca 150 lat później.

                    W czasach Świętej Jadwigi śląskiej nie było na Śląsku żadnego pruskiego
                    szwargotania. Mówiono po prostu lokalną odmianą języka polskiego.
                    • cseresznye77 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 16:47
                      > Wilhelm miał na myśli Świętą Jadwigę, żonę Henryka Brodatego
                      księcia na
                      > Wrocławiu i Krakowie, matkę Henryka Pobożnego.
                      > Święta Jadwiga Andegaweńska, córka króla Ludwika Andegaweńskiego
                      to zupełnie
                      > inna osoba, żyjąca 150 lat później.
                      Tak, wiem.Jednak dziwne jest dla mnie gulpota "czyja swieta jest
                      bardzej swieta". Swieta Jadwiga Slaska/Sziléziai Szent Hedvig, byla
                      siostra wegierskej krolowy Gertrude/Merániai Gertrúd,ktora jest
                      matka sw Elzebiety Wegierskej/Szent Erzsébet.Sw Elzebieta Wegierska
                      jest obecnie patronka wspanialego wroclawskego kosciola.
                      en.wikipedia.org/wiki/St._Elisabeth%27s_Church,_Wroc%C5%82aw
                      Widac ze narody ze srodkowei Europy maja wspolne dziedzicetwo,i
                      mysle ze ludze w dawnym wiekach rozumieli to lepej niz Wilhelm w XXI
                      wieku.
                      en.wikipedia.org/wiki/St._Elisabeth%27s_Church,_Wroc%C5%82aw
                      • everettdasherbreed Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 18:03
                        Wniosek jest oczywisty:
                        W "okrutnym" i "barbarzyńskim" średniowieczu było mniej dzikiego szowinizmu niż
                        np. w XIX i XX wieku.
                      • rumun1970 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 22:00
                        HEJ, BOZGOR, CZYTAJ DLUGOSZA: TAM NIE BYLO ZADNYCH WEGROW, ZA TO
                        BYLO PONAD 1000 MOLDAWIAN!
                        • everettdasherbreed Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 22:57
                          Gdy trwała bitwa pod Grunwaldem, węgierski król Zygmunt Luksemburski
                          wypowiedział Polsce wojnę.
                          Wojska węgierskie jednak nie wkroczyły całą masą. Jedynie niewielki zagon
                          zaatakował ziemię sądecką a Węgrzy zostali pokonani pod Bardejovem na Słowacji.
          • 1410_tenrok patriotyczne dziewczynki są napakowane historią ro 13.12.09, 14:21
            dem z LPR lub ZCHN albo jakiegos innego wynalazku i brak wam luziku.
            Litwa, to rzeczywiście obecna Białorus, nawet jezyk urzędowy na Litwie do czasów
            rozbiorów, to język ruski!
            W momencie Uni w Krewie i traktatu w Horodle WKLitewskie było większe od
            Królestwa Polskiego. A to chyba oznacza siłę jego władcy.....
            Grunwald to była wiktoria polsko-litweska. Przy czym i w wojskach zakonnych i w
            wojskach polskich walczyli Polacy, Niemcy oraz inni.
            Prawda jest taka, jak jest.

            Oczywiście, odbrązawanie narodowych mitów była zawsze bolesne dla żelaznych
            patriotów wychowanych na XIX-wiecznych bajeczkach dla grzecznych młodzianków z
            dworków szlacheckich.
            Dobrze, że film ten robią Litwni, ponieważ w przeciwnym wypadku postąpiono by z
            nim w podobny sposób, jak z próbą nakręcenia prawdziwego filmu o Westerplatte.

            • everettdasherbreed Re: patriotyczne dziewczynki są napakowane histor 13.12.09, 22:38
              Oczywiście, że WK Litewskie było większe obszarem od Korony. A jak przedstawiał
              się parytet ludnościowy?
              • pendrek_wyrzutek Re: patriotyczne dziewczynki są napakowane histor 14.12.09, 03:03
                everettdasherbreed napisał:

                > Oczywiście, że WK Litewskie było większe obszarem od Korony.
                > A jak przedstawiał
                > się parytet ludnościowy?

                Polacy byli mniejszością. Ale rdzenni Litwinów
                było bardzo mało.
                • everettdasherbreed Re: patriotyczne dziewczynki są napakowane histor 14.12.09, 08:28
                  Moje pytanie dotyczyło porównania liczby ludności:
                  - Korony (czyli Polski bez Śląska, Ziemi Lubuskiej i Pomorza ale z Rusią
                  Halicką), oraz
                  - Wielkiego Księstwa Litewskiego
                  • 1410_tenrok A jakie to ma ma znaczenie? 14.12.09, 13:18
                    Zadając takie pytania, zupełnie nie rozumiesz historii.

                    skoro zajęli takie terytorium, to byli w stanie je utrzymywać. I po Unii
                    Lubelskiej, nadal to była Litwa, z pewnymi niewielkimi korekturami. Taki stan
                    obowiązywał do 1795 roku!

                    Rzeczpospolita, to unia obojga narodów, gdzie na Litwie obowiązywał jako
                    urzędowy język białoruski! "Litwa", to jedynie terminus technicus!
                    • everettdasherbreed Re: A jakie to ma ma znaczenie? 14.12.09, 14:08
                      Istnieje wiele przykładów, kiedy to terytorium zostało zajęte a nie można go
                      było utrzymać:
                      - Atylla
                      - Czyngiz Chan
                      - niemiecka okupacja Jugosławii w II wojnie światowej
                      - szwedzki "potop" w 1655
                      itd.

                      Chwilowo coś chwycono ale nie utrzymano na dłuższą metę.
                      • 1410_tenrok oni jednak to utrzymali prze 14.12.09, 15:21
                        z okrągłe 400 lat! To długo chyba, co?

                        jak tam z twoją wiedzą historyczną? Słyszałeś może o Królestwie Obojga Narodów?
                        Jagiellonska krew płynie w większości domów panujących Europy, EIIDgRB,
                        włączając w to!
                        • everettdasherbreed Re: oni jednak to utrzymali prze 14.12.09, 16:01
                          Przez około 400 lat ale przy coraz większej pomocy z Polski.
                          Rzeczpospolita Obojga Narodów ściągała coraz większe siły z Polski do utrzymania
                          Kresów zagrożonych przez Moskwę, Tatarów i Turcję. Do tego stopnia, że zabrakło
                          możliwości, aby przy ZNAKOMITYCH koniunkturach politycznych odzyskać Śląsk,
                          Pomorze czy Prusy Książęce.
                          Za to niekwestionowanym dorobkiem Unii było przeniesienie zachodnioeuropejskich
                          osiągnięć cywilizacyjnych na Litwę i Ruś.
                          Jak się okazuje, nawet Łukaszenko nie jest w stanie wykorzenić więzi
                          Białorusinów z Zachodem.
                          • 1410_tenrok jestes tego pewien, 15.12.09, 17:48
                            czy tylko tak Twój proboszcz ci opowiadał?
                            Radziłbym to sprawdzić.

                            Z tym przenoszeniem, to też nie tak do konca, jak ci sie wydaje.
                    • eddiemaxfaktor Re: A jakie to ma ma znaczenie? 14.12.09, 17:33
                      nie wiem skad bierzesz dane drogi korekturze ale w kazdym opracowaniu dot.
                      ekspansji litweskiej podkreslona jest nienormalne tempo 'podbijania' terytorium
                      rhosow -wyniszczonych od czasow kalki i legnicy- przez litwinow.. podkreslana
                      jest nie potega litewskieiej armii ale owczesna niska jakosc gospodarcza terenow
                      na poludnie i wschod od auksztoty. podkreslany jest rowniez przemozny wplyw
                      kultury staroruskiej na slabych w tym wzgledzie litwinow..
                      jakosc litewskiej armii mozna przeanalizowac badajac dosc liczne zrodla
                      krzyzackie ale aby ekstrapolowac te dane do kwestii podboju ziem staroruskich
                      potrzeba troche pomyslec

                      kolejna sprawa to kwestia smolenska i wojny z ksiazetami z okolic moskwy,
                      suzdala i wladymira, ktorej nigdy litwini nie wygrali - odnosili sukcesy dopoki
                      wielka orda trzymala krotko te rhoskie ostatki
                      oraz powiazana z powyzszym kwestia szerokopojetej ziemi kijowskiej - warto
                      spojzec do atlasu historycznego [tylko nie bialoruskiego choc nie wiem czy taki
                      istnieje] na te 'litewskie do 1795r.' tereny [gdzie ci litwini]

                      warto rowniez dowiedziec sie skad wziela sie nazwa bialej rusi czy pojecia
                      rhosow drogi terminusie technikusie

                      ps. a coz takiego litwa stracila na kontaktach z polakami?? i o co walczyla
                      polska armia podziemna w wilnie czy pilsudski czego tam szukal troche wczesniej??
                      • 1410_tenrok chcesz wracać do wikingów? 15.12.09, 17:53
                        czy o co ci chodzi?
                        Fakt jest jednak taki, jak go przedstawiłem. Do 1795 roku nikt nie zamierzał
                        zmieniać granic, a to o czyms swiadczy!
                        Zródła Krzyżackie..... dobre sobie. Wiadomym jest, że Zakon był potgą militarną
                        w stylu zachodnioeuropejskim. Bracia mieli na bieżąco kontakty z nowinkami, więc
                        nie ma sie co dziwić, że ich zródła będą sie wypowiadać niezbyt dobrze o sąsiadach.
                        Ekspansjja litweska za czasów Witolda jest faktem, a to że doszło do nie tak czy
                        siak...........
                      • 1410_tenrok a i jeszcze jedno 15.12.09, 21:23
                        co to jest rhoss?

                        masz na mysli ruotsi?
                  • everettdasherbreed Re: patriotyczne dziewczynki są napakowane histor 14.12.09, 13:59
                    Ano, potencjał mobilizacyjny państwa zależy od liczby jego ludności.
                    Nie jest to zależność stricte proporcjonalna ale jednak jest.
                    Ile mogła wynosić ludność Korony i Księstwa w roku 1410 a ile państwa krzyżackiego?
                    • 1410_tenrok ale jakie to ma znaczenie 14.12.09, 15:25
                      skoro, wojska zakonne wspomagane był przez zaciąg europejski???
                      • everettdasherbreed Re: ale jakie to ma znaczenie 14.12.09, 16:15
                        Żeby mieć pieniądze na zaciąg, trzeba mieć chłopów pracujących na podatki. W
                        owych czasach większość dochodu państwa wytwarzało rolnictwo.
                  • pendrek_wyrzutek Re: patriotyczne dziewczynki są napakowane histor 14.12.09, 14:05
                    everettdasherbreed napisał:

                    > Moje pytanie dotyczyło porównania liczby ludności:
                    > - Korony (czyli Polski bez Śląska, Ziemi Lubuskiej i Pomorza
                    > ale z Rusią
                    > Halicką), oraz
                    > - Wielkiego Księstwa Litewskiego

                    Na to właśnie pytanie odpowiedziałem
                    • everettdasherbreed Re: patriotyczne dziewczynki są napakowane histor 14.12.09, 14:10
                      A ja bym chciał poznać konkretne liczby:
                      1. Ludność etnicznych ziem Korony: Wielkopolski, Małopolski, ziemi sieradzkiej i
                      łęczyckiej
                      2. Ludność Rusi Halickiej
                      3. Ludność ziem lennych Korony (Mazowsze, Podole, Chełm)
                      4. Ludność Wielkiego Księstwa Litewskiego z podziałem na Litwę etniczną (Żmudź i
                      Auksztotę) oraz ziemie ruskie
                      5. Ludność państwa zakonnego
                      • 1410_tenrok jakie to ma znaczenie? 14.12.09, 15:22
                        konkretnie???

                        • everettdasherbreed Re: jakie to ma znaczenie? 14.12.09, 16:02
                          Po prostu, jestem ciekawy.
                          W średniowieczu to właśnie liczba ludności decydowała o potencjale gospodarczym
                          i wojskowym. Większość ludności pracowała na roli.
                          • pendrek_wyrzutek Re: jakie to ma znaczenie? 14.12.09, 16:13
                            everettdasherbreed napisał:

                            > Po prostu, jestem ciekawy.
                            > W średniowieczu to właśnie liczba ludności

                            Jak Pan jest tak ciekawy to czemu Pan nie poszuka
                            sam tej informacji?
                            • everettdasherbreed Re: jakie to ma znaczenie? 14.12.09, 16:16
                              Po prostu, nie mam czasu. Chętnie posłucham kogoś mądrego.
      • wilhelm4 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 01:11
        i SLONZOKI tam byli i mynznie walczyli - po obu stronach !
        • everettdasherbreed Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 14:19
          Po stronie krzyżackiej walczył książę Konrad Biały z Oleśnicy.
      • slavko.matejovic Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 07:54
        Tu, pod Grunwaldem, ongiś zwyciężyły bratnie armie połączone na
        wieki sojuszniczym węzłem przyjaźni i współpracy, a niemiecki
        faszyzm, militaryzm i imperializm został przekreślony i unicestwiony
        dzięki wojskom Układu Warszawskiego!
      • rumun1970 Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 21:52
        mppmpp napisał(a):> zremisowali pod Grunwaldem? Już się w tym
        gubię! Tam walczyli: Litwini, Żmudzin
        > i, Krzyżacy, Rusini, Polacy, Franzuzi, Duńczycy i chyba też
        Czesi... Właściwie> kto nie walczył pod grunwaldem?

        WIESZ, W ARTYKULE PISZA:"Nawet Długosz przyznaje, że faktycznym
        dowódcą w bitwie był Witold. Tak też maluje obraz bitwy Matejko,
        który dobrze przestudiował źródła"
        DLUGOSZ PISAL ZE TAM WALCZYLI PONAD 1000 MOLDAWIAN!! MOLDAWIA,
        CZESCI DZISIEJSZEJ RUMUNII, BYLA LENNEM POLSKI I ALEXANDRU I,
        HOSPODAR MOLDAWII, WYSLAL TAM SWOJA LEKA KAWALERIE!
        • everettdasherbreed Re: To w końcu, Krzyżacy przegrali, wygrali, 14.12.09, 23:01
          Jan Długosz pisał o Jagielle dokładnie ale w tonie mocno złośliwym. Był
          wychowawcą synów Kazimierza Jagiellończyka i pewnie królewicze nieźle belfrowi
          dopiekli.
          Dlatego relacje Jana Długosza powinny być traktowane jako subiektywne.
    • trombozuh Historia jest jak sprzedajna dziwka. 13.12.09, 14:20
      Daje temu, to ma najwięcej kasy.
      To dlatego na świecie prawie nikt nie słyszał o Powstaniu
      Warszawskim, mimo że zninęło w nim więcej ludzi niż w Hiroszimie i
      Nagasaki. Ba, na słowa "Warsaw Uprising" większość ludzi na świecie,
      i to tych wykształconych, powie że chodzi o powstanie w warszawskim
      getcie.
      Historię od zawsze pisali zwycięzcy - i dlatego jest kompletnie
      zafałszowana. Choćby teraz, gdy usiłuje się nam wmówić, że
      Jaruzelski był bohaterem, a Michnik, Geremek i Mazowiecki -
      dzielnymi opozycjonistami.
    • condor Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 14:42
      Ministerstwo litewskie finansuje film zakłamujący prawdziwą historię. Tworząc
      jedynie słuszną litewską wersję korzysta ze scenariusza pana który nazywał się
      Dr Joseph Paul Goebbels. Ciekawy jestem co jeszcze wymyślą "mądrzy" Litwini i
      kiedy zaczną podkładać bomby pod polskie ambasady bo na razie wypisują tylko
      nacjonalistyczne brednie na murach. Opamiętajcie się litewscy faszyści !
      Zamiast wydawać miliony na propagandę zainwestujcie w zdrowy rozsądek i
      odrobiną racjonalnego spojrzenia. To jest klasyczny przykład manipulacji ze
      strony rządu litewskiego który beznadziejną sytuację gospodarczą kraju próbuje
      zastąpić tematem złych polaków. Szukanie wroga na siłę i odwrócenie uwagi od
      faktycznych problemów znane jest z historii. Hitler o całe zło tego świata
      oskarżył Żydów - litewscy faszyści Polaków. Jak się skończyło z tym pierwszym
      oskarżeniem wszyscy wiedzą, ciekawe co dalej wymyślą nasi "bracia" Litwini ?
      • frankyy "Polityka historyczna" to kłamstwa nacjonalistów 13.12.09, 15:07
        bez względu na to czy robią to naziści, komuniści, PISowcy, Putinowcy czy
        litewscy zakompleksieni faszyści. Szkoda kasy na takie polityczne gówna. Zamiast
        dać pieniądze młodym filmowcom kasę mielą cwaniacy manipulujący politykami i
        opinią publiczną. Cała ta patriotyczna zadyma to tylko mydlenie oczu żeby wyrwać
        kasę.
    • maruda.r Powrót ziemniaka 13.12.09, 15:10

      "Łukaszenka się zgadza, ale też ma trzy życzenia. Pierwsze: w filmie będą
      pokazane dorodne białoruskie ziemniaki. Da się zrobić. Drugie: wielkiego
      księcia Witolda zagra sam Łukaszenka. To też wykonalne. Trzecie: po
      grunwaldzkich błoniach ma jeździć traktor Biełarus."

      *************************

      Hmmm, rola dorodnych białoruskich ziemniaków to mógłby być wielki filmowy
      comeback odtwórców głównych ról "O dwóch takich...".

      • jaac-p Re: Powrót ziemniaka 14.12.09, 06:27
        Ja bym jeszcze sugerował zacięzne oddziały z Peru pod wodzą premiera
        tysiąclecia p. Donaldasa
        • maruda.r Re: Powrót ziemniaka 14.12.09, 10:44
          jaac-p napisał:

          > Ja bym jeszcze sugerował zacięzne oddziały z Peru pod wodzą premiera
          > tysiąclecia p. Donaldasa

          ******************************

          To już nieco naciągany pomysł - Tusk nie ma doświadczenia filmowego.

    • krawat23 Rosja 13.12.09, 16:31
      Została jeszcze Rosja - pułki smoleńskie odegrały znaczna rolę w
      bitwie (niektórzy twierdzą - decydujacą).
      Sa jeszcze Czesi. Wprawdzie to byli najemnicy, ale zawsze na naszej
      stronie.
      Kazduy rzuci grosik i dzieki tej słowiańskiej solidarności film
      powstanie. Solidarność Słowian w 1410 pokonała Krzyzaków, w 2010
      pokona kłopoty finansowe.
      • nektarist Re: Rosja 13.12.09, 17:01
        Jaka Rosja, durniu niewykształcony. Smoleńsk to stare BIAŁORUSKIE miasto
        zawłaszczone prawem kaduka przez Mosklwę. Ziemia smoleńska jest i będzie zawsze
        białoruska.
        • gosc_ze_smolenska Re: Rosja 13.12.09, 18:32
          Wiesz, od czasu do czasu do Smolenska przyjezdzaja jacys oblakancy i
          strasza ludzi: jak sie oni do tego odnosza, ze Smolensk ma byc
          przylaczony do Bialorusi. Z tym, ze takiego panstwa za niedawnych
          czasow w ogole nie bylo. Ale naprawde, nie chce sie na ten temat
          spierac, jak uwazasz, ze bylo, OK, akceptuje.
          Wracajac do artykulu, to jeszcze raz potwierdza bezsensownosc sporow
          historycznych. Kazdy narod widzi wspolne historie ze swojego punktu
          widzenia. II Wojna Swiatowa zakonczyla sie 60 pare lat temu, jeszcze
          zyja kombatanci, swiadkowie tych wydarzen, ale jakie rozne sa jej
          interpretacje! Kto wiec moze reczyc za wiarygodnosc tego albo innego
          zrodla? Wiec po co sie oburzac na Litwinow, ze oni tak chca nakrecic
          ten film a nie inaczej? Kto bedzie ogladal ten film? - Litwinie.
          Wiec oni kreca dla siebie. Rosjanie nakrecili swoj 1612. I co? Nic.
          Polacy bardzo czesto wyswietlaja filmy, gdzie Rosjanie sa pokazani w
          wiadomy sposob. I co z tego? Tez nic. Amerykanie kreca takie filmy
          historyczne, ze az w glowie sie nie miesci, ze cos takiego mozna
          podawac jako film historyczny. Wiec spokojne opanowane ruchy. Jak
          chcecie wplynac na watek filmy, wejdzcie w spolke z Litwinami,
          wplaccie kase i zobaczycie jak szybko zmieni sie scenariusz i w
          koncu wydzie JEDYNIE PRAWIDLOWY i SPRAWIEDLIWY film o Grunwaldzie.
          • quovadis2 Re: Rosja 14.12.09, 04:56
            Powyzsza wypowiedz bardzo rozsadna.
            • everettdasherbreed Re: Rosja 14.12.09, 08:30
              W każdym razie dlatego, że przewiduje realną możliwość:
              - uniezależnienia się Białorusi (a w perspektywie wstąpienia do UE i NATO)
              - odzyskania przez Białoruś Smoleńska
      • regza Re: Rosja 13.12.09, 17:06
        Wlasnie sprawdzilem w niemieckim podreczniku historii.
        Witold wspomniany jest dwukrotnie: Jako organizator i dowódca wojska litewsko-rusko-tatarskiego.
        Po raz drugi: to jemu rozkazal Jagiello wydac sygnal do ataku na Krzyzaków.
        'Bohaterami' znanej ucieczki we wstepnej fazie bitwy mieliby byc Tatarzy. Towarzyszacy im Rusini smolenscy oslaniali ten odwrót i zostali doszczetnie wycieci. Wynika z tego, ze to nie Litwini wówczas uciekali.
        • everettdasherbreed Re: Rosja 13.12.09, 22:03
          Panuje zgodna opinia, że pierwszy atak lekkich jednostek tatarskich i litewskich
          miał na celu rozpoznanie terenu i wyłączenie (że użyję wehrmachtowskiego żargonu
          "Auschalten") krzyżackiej artylerii i piechoty (kuszników, pikinierów). W ten
          sposób zmuszono ciężką krzyżacką jazdę do wyjścia z pozycji, zniszczenia własnej
          piechoty oraz ujawnienia swej pozycji.
      • everettdasherbreed Smoleńsk to nie Rosja, to Litwa. 13.12.09, 22:04
        Smoleńsk zawsze był częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego.
      • everettdasherbreed Słowiańska solidarność???? 13.12.09, 22:42
        Gdyby w 1410 roku Moskwa mogła to uczynić, to zawarłaby antypolski sojusz z
        Krzyżakami.
        Już w XVI wieku Moskwa zawierała antypolskie sojusze z Habsburgami a od XVIII
        wieku z Hohenzollernami.
        Sama zaś Rosja była państwem rządzonym przez dynastię von Holstein-Gottorp.

        Tak że wuppertalać z tym panslawizmem!

        Dla Polaków partnerami są Niemcy, nie moskiewska dzicz.
        • gosc_ze_smolenska Re: Słowiańska solidarność???? 14.12.09, 12:39
          "Gdyby w 1410 roku Moskwa mogła to uczynić, to zawarłaby antypolski
          sojusz z Krzyżakami..."
          - Ano wlasnie, gdyba babcia miala ... to by sie nazywala dziadkiem

          "Dla Polaków partnerami są Niemcy, nie moskiewska dzicz" - jasne, ze
          everettdasherbreed zalicza siebie do kulturalnych intelektualistow.
          Bo co jeszcze mozna oczekiwac od "dzwonu" prawdy i sprawiedliwosci.
          Chociaz w pewnym sensie masz racje: dla Polakow (co najmniej dla
          dziszejszych elit politycznych) wlasciwym partnerem sa Niemcy. Co
          najmniej od nich mozna sie nauczyc kultury prowazenia sporow (w tym
          politycznych) nie wystawiajac (nieraz na smiech) swoja kulturalnosc
          i nie obrazajac innych (bo nieraz oni sa lepsi niz ty).
          • everettdasherbreed Re: Słowiańska solidarność???? 14.12.09, 12:59
            Polska należy do Cywilizacji Zachodu i naturalnym partnerem Polski są Niemcy,
            Francja, Włochy i inne kraje europejskie.
            Nie ma powodu sądzić, jakoby Niemcy byli "lepsi" od Polaków. Wręcz przeciwnie,
            Polacy radzą sobie z kłopotami znacznie lepiej od Niemców.
            Ze strony moich licznych znajomych (biznesowych i prywatnych) Niemców nigdy nie
            odczułem tonu wyższości.
            • gosc_ze_smolenska Re: Słowiańska solidarność???? 14.12.09, 17:23
              przeciez nikt nie zabiera Polsce przynaleznosci do cywilizacji
              zachodniej (nie wiem, dlaczego napisales to DUZYMI LITERAMI -
              Cywilizacji Zachodu, chyba majac na mysli, ze to jedyna prawdziwa
              cywilizacja na swiecie, a krzewiciele tej cywilizacji sa
              nadludzie... nie chyba nie to miales na mysli, a to jakos od razu
              powstaja nieprzyjemne skojarzenia).
              Absolutnie nie mysle, ze Niemcy czy Wlosi sa lepsi od Polakow. Nie
              musisz przytaczac potwierdzajace opinie twoich licznych znajomych
              (biznesowych czy prywatnych). Mialem na mysli twoje w zaden sposob
              nie udowodnione i nie usprawiedliwione poczucie wyzszosci
              wobec "dziczy". Wiec kulturalny nadczlowieku everettdasherbreed,
              zycze Ci powodzenia w nielatwej sprawie ropowszechniania jedynej
              PRAWDZIWEJ PRAWDY.
              • everettdasherbreed Re: Słowiańska solidarność???? 14.12.09, 18:01
                Jakoś cały świat chce naśladować Cywilizację Zachodu właśnie.
                Japonia robi to od dawna, Turcja od 1920. Nawet irański prezydent chodzi w
                garniturze.

                Polacy chcą, aby również nasi wschodni sąsiedzi żyli jak ludzie a nie jak
                bezwolne jednorazowego użytku narzędzia.

                Ja nie rozpowszechniam niczego. Ja jedynie przypominam rzeczy oczywiste a dla
                niektórych nieprzyjemne.

                Faktem jest, że Moskwa to dzicz.
                • gosc_ze_smolenska Re: Słowiańska solidarność???? 14.12.09, 21:20
                  nie mow za caly swiat. Z tym ze patrzysz na ten swiat przez waska
                  przylbice. Gdyby tak wszystko bylo jawne i oczywiste, nie wydarzalo
                  by sie tyle nieprzewidzialnych klesek i katastrof. Daj spokoj z
                  Japonia i CYWILIZACJA ZACHODU. To nawet nie jest smieszne.
                  Argument "Nawet irański prezydent chodzi w garniturze" jest
                  oczywiscie nie do pobicia.
                  Bardzo watpie, ze tacy jak ty naprawde zycza Rosjanom pomyslnosci i
                  prosperyty. Nie musisz wyciskac z siebie tego, czego po prostu nie
                  masz. Ale wcale nie mam do ciebie zalu. Bo widocznie masz bzika na
                  punkcie Rosji i Rosjan. Wielu ludzi ma bzika (takiego albo takiego),
                  wiec coz.
                  Oczywistem faktem jesto to, ze Rosjanie na pewno bardziej sie
                  wyroznili niz Polacy i w dziedzinie kultury, i nauki i przemyslu
                  zreszta kunsztu wojskowego. Kolego, a jak zobaczysz Moskwe to
                  Warszawa bedzie przypominala Ci bardzo dlugo niewielka miejscowosc
                  wschodnio-europiejska. Takie sa fakty.
                  (list do narzedzia wielerazowego uzytku)
                  • everettdasherbreed Re: Słowiańska solidarność???? 14.12.09, 22:59
                    Rosjanie mają to, co sami chcieli. Nikt im Lenina czy Putina na obcych czołgach
                    nie przywiózł.
                    Niech nie mają żalu do całego świata tylko niech sami spróbują się rządzić.

                    Do moskwy się nie wybieram, nie umiem jeździć czołgiem.
                    • gosc_ze_smolenska Re: Słowiańska solidarność???? 15.12.09, 10:20
                      no widzisz, mozna prowadzic dyskusje bez uzywania wyzywisk. Lekka
                      ironja nieraz przynosi wiecej niz chamstwo.
                  • borrka Moskwa to dosc brzydkie miasto. 14.12.09, 23:39
                    Nic ciekawego, tyle, ze wielkie.
                    Nawet je lubie, ale zawsze z ulga wracam do Warszawy.
                    Odpoczac od brudu, korkow, zaplutych chodnikow i syfu na osiedlach.

                    O roznych Smolenskach lepiej nie mowimy, OK ?
                    Takze, nie przezywaj za bardzo.

                    Odnosnie rosyjskich "dostizenij" ... hmm ... dobrze, ze uzywasz czasu przeszlego lol.
                    To realizm przez ciebie przemawia.
                    • gosc_ze_smolenska Re: Moskwa to dosc brzydkie miasto. 15.12.09, 10:30
                      naprawde nie wiem, borrka, gdzie jezdzisz, ze widzisz tyle brudu,
                      zaplutych chodnikow i syfu. Oczywiscie kazdy potrafi znalezc to,
                      czego szuka.
                      Borrka, Rosja miala i ma bardzo duzo "dostizhenij" dlatego tacy jak
                      ty tak strasznie sie tym przejmuja i przez caly czas szukaja brudu i
                      syfu, zeby pozniej przepowiedziec koniec Rosji. Boze, ilu juz tych
                      koncow przezyla matuszka Rosja.
                      • borrka Widze, to co jest. 15.12.09, 11:13
                        Jest zalamanie cywilizacyjne i dwie potiomkinowskie wioski:
                        Moskwe i Petersburg.

                        Wole Moskwe, niz atrape Amsterdamu, co nie zmienia faktu, ze poza Sadowym dominuje syf, kila i mogila.
                        Nie przeslonia tego prestizowe, nie za bardzo potrzebne inwestycje.

                        Co do upadku Matuszki... hmm ... jestem raczej zwolennikiem autoredukcji, jak w 1991.
                        • gosc_ze_smolenska Re: Widze, to co jest. 15.12.09, 11:56
                          ostatno w brytykich mediach glosno dyskutowano a temat, jak to sie
                          stalo, ze W.Br. w najblizszej perspektywie chyba wyleci z dziesiatki
                          najwiekszych ekonomii swiata i bedzie wyprzedzona w tym przez Rosje.
                          Ale ty widzisz to inaczej: Rosji grozi (albo juz nastapilo)
                          zalamanie cywilizacyjne. Coz, pozhiviem ... uvidim.
                          A co sie tyczy Moskwy: no coz, ona sie borce nie podoba. Moskwa
                          podoba sie millionom ludzi, wiec naprawde moze sobie pozwolic nie
                          podobac borce.
                          Autoredukcji chyba musis troche poczekac. Nie ma stalych konstelacji
                          (w tym panstwowych) na swiecie. Zreszta zalamal sie tysiacletni
                          Rzym. Tylko zeby nie huknelo tak, zeby sie zachwial caly swiat. Amen
                          • borrka Po prawdzie... 15.12.09, 12:06
                            To juz czytalem, iz Rosja wychodzi na 6 miejsce lol.
                            W moskiewskiej prasie, oczywiscie.
                            Przed rewolucja byla bodajze na czwartym.
                            Wiec powodow do dzisiejszej dumy nie widac.

                            Moskwa mi sie podoba.
                            Tyle, ze raczej ze wzgledu na swa nieeuropejska swiatowosc
                            i azjatycki kosmopolityzm.
                            Twardy charakter mieszkancow.
                            Maja jaja.

                            Autodemontaz Rosji pozwoli zapobiec politycznym katastrofom.
                            Dlatego serdecznie polecam uwadze.
                          • everettdasherbreed Awans Rosji do 10 dziesiątki gospodarek świata? 15.12.09, 13:42
                            Ładny mi awans. Za Breżniewa Rosja uważała, że jest w pierwszej jedynce potęg
                            gospodarczych świata.
                • pendrek_wyrzutek Re: Słowiańska solidarność???? 15.12.09, 05:07
                  everettdasherbreed napisał:

                  > Faktem jest, że Moskwa to dzicz.

                  A ja myślę że dzicz to Pan i Panu podobni.
                  • everettdasherbreed Re: Słowiańska solidarność???? 15.12.09, 10:20
                    Lepiej nie myśl, bo to ci nie wychodzi.
                    • gosc_ze_smolenska Re: Słowiańska solidarność???? 15.12.09, 10:38
                      argumentacja staje sie coraz krotsza...
                      • everettdasherbreed Re: Słowiańska solidarność???? 15.12.09, 13:43
                        Ale chyba nie moja?
    • volflarsen 15 milionów 13.12.09, 19:17
      Kręcą film o takich wydarzeniach i mają budżet 15 milionów litów tak?
      wow to imponujące- całość zapowiada sie na profesjonalną klapę.
      No i ta Białoruś jako kooproducent:)
    • volflarsen dzien żelaza 13.12.09, 19:27
      tytuł jak z radzieckich filmów propagandowych
      • everettdasherbreed Żal Girls - tytuł nowego filmu 15.12.09, 10:31
        Romana Polańskiego. Z autobiograficznym wątkiem.
    • lajo2 Nie będzie Litwin czołgał się 13.12.09, 19:51
      Ireo ma racje,Ltwa nie znaczyla by nic gdyz nie byla wstanie
      idzwignac gopodarczo i plitycznie swoich zdobyczy ,tylko unia z
      Polska/tak to prawda wnaszej historii tez sa chwile takie/rozwinieta
      gopodarczo jeszce za Kazimierza Wiekiego/wtedy reformy sie udawały/ a
      takez najwiekszy w ero[pie kraj chrzescijanstwa zachodniego dawala
      przetrwanie Wlk.ks.Litewskiego i itokorona dawla zplecze dzisiaj
      zwane logistyką ,zreszta poska wystawila wiecej sil,litwini sama
      walka by nic nie wskurali!Tym bardziej śmieszne jest jak mipowiedzial
      jeden pola mieszka jacy na litwie , ze to Lita przylaczyła PoLske!
    • svetozar A kto sprowadził Krzyżaków? 13.12.09, 19:59
      Szkoda, że autor artykułu o tym nie wspomina. A powtarzać trzeba. To
      Polacy sprowadzili Krzyżaków. Celem było wytępienie pogańskich
      Prusów. Krzyżakom aktywnie wspieranym przez Polaków udało się
      znakomicie eksterminować Prusów. Używając współczesnej terminologii
      była to zbrodnia przeciwko ludzkości. Sprawcami byli Niemcy, Polacy
      i oczywiście kościół katolicki.Nie był to pierwszy przypadek sojuszu
      polsko-niemiecko-kościelnego, wcześniej w podobny sposób wytępiono
      słowiańskich Wieletów.Pod Grunwaldem Polska się trochę
      zrehabilitowała, ale Prusom to już nie pomogło.
      • condor Re: A kto sprowadził Krzyżaków? 13.12.09, 20:45
        Idź się pożalić na delfi - tam rodacy okażą ci zrozumienie. Bye ...
      • everettdasherbreed Re: A kto sprowadził Krzyżaków? 13.12.09, 22:07
        Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków w celu obrony przed Prusami.
        Gdyby tego nie zrobił, Krzyżacy i tak dotarliby nad Bałtyk drogą morską.
        Inny niemiecki zakon, Kawalerowie Mieczowi (później połączyli się z Krzyżakami)
        założył Rygę w roku 1201 czyli ćwierć wieku przed sprowadzeniem Krzyżaków przez
        Konrada Mazowieckiego.

        Co do Wieletów, to oni sami wchodzili w sojusze z różnymi niemieckim książętami
        i podgryzali państwo polskie, które byłoby dla nich jedynym ratunkiem.
        • svetozar Re: A kto sprowadził Krzyżaków? 13.12.09, 23:09
          Może by dotarli, a może nie. Faktem jest, że zostali zaproszeni do
          Ziemi Chełmińskiej przez Konrada Mazowieckiego. A Prusowie ? Chcesz
          powiedzieć, że sami sobie winni? Może i tak, mogli nie napadać
          przygranicznych wsi, nie zabijać Sw. Wojciecha i grzecznie przyjąć
          chrześcijaństwo.Ale i dla Polaków zaproszenie Krzyżaków nie
          skończyło się dobrze. Konsekwencje tego kroku Polska ponosiła aż do
          końca II Wojny Światowej, mając nad sobą niemiecką enklawę w postaci
          Prus Wschodnich. Dopiero Josif Wissarionowicz nas od nich wybawił.
          Ciekawe na jak długo.
          • everettdasherbreed Re: A kto sprowadził Krzyżaków? 14.12.09, 08:39
            Konrad Mazowiecki chciał osadzić Krzyżaków jako swoich lenników i osadził ich w
            miejscu odległym od morza. Został przez nich oszukany.

            Skoro niemieccy rycerze zakonni dotarli w 2001 tam, gdzie jest Ryga, to prędzej
            czy później dotarliby w miejsce Królewca i Elbląga.

            Prusowie mieli mniej szczęścia od Litwinów.

            Krzyżaków jako państwo niemieckie nad Bałtykiem można było zlikwidować już po
            Grunwaldzie. Druga okazja była po wojnie trzynastoletniej, trzecia okazja była w
            1525. Za każdym razem to Litwa sprzeciwiała się (a Król Polski był zarazem
            Wielkim Księciem Litwy), bo chciała mieć środek nacisku na Polskę.
            Kolejna okazja zlikwidowania niemieckiego państwa w Królewcu była w 1635 w
            czasie wojny ze Szwecją, kiedy to do Królewca wprowadzono polską załogę zaś na
            wybrzeżu pojawili się Kozacy z czajkami.

            Kolejną próbę likwidacji państwa Hohenzollernów podjął w 1679 Jan III Sobieski.
            Zawarł sojusz ze Szwecją, która uderzyła z Pomorza na Meklemburgię i z Inflant
            przez Żmudź na Prusy. Niestety, Szwedzi przegrali z Brandenburczykami pod
            Fehrbellin zaś litewski hetman Michał Pac wystąpił zbrojnie przeciwko wojskom
            szwedzkim.

            Potem jeszcze Prusy poniosły dwie totalne klęski: w 1762 od Rosji i w 1806 od
            Francji.

            Obecnie problem Królewca nadal nie jest rozwiązany i stanowi potencjalne źródło
            konfliktu. Rejon Królewca powinien zostać w całości przyłączony do Polski albo
            Litwy albo podzielony między te państwa.
            • pendrek_wyrzutek Problem Królestwa 14.12.09, 14:09
              everettdasherbreed napisał:

              > Obecnie problem Królewca nadal nie jest rozwiązany

              Czy problem całej Rosji, Niemiec i innych krnąbrnych
              sąsiadów też zamierza Pan rozwiązywać?
              • everettdasherbreed Re: Problem Królestwa 14.12.09, 14:14
                Dzisiejsze Niemcy są OK> Problemu niemieckiego nie ma dzięki NATO i obecności
                USA w Europie.
                Rosja nie jest sąsiadem Polski.
                Problem Królewca musi zostać rozwiązany w taki sposób, aby ten rejon nie stał
                się źródłem konfliktu europejskiego.
                • pendrek_wyrzutek Re: Problem Królestwa 14.12.09, 15:16
                  everettdasherbreed napisał:

                  > Dzisiejsze Niemcy są OK
                  > Problemu niemieckiego nie ma dzięki NATO i obecności
                  > USA w Europie.

                  Amerykanie nie mają ani możliwości ani chęci do
                  wojny z Rosją czy okupacji choćby części jej terytorium.
                  Na pewno nie zrobili by tego dla przypodobania się Polakom.

                  > Rosja nie jest sąsiadem Polski.

                  Rejon Królewca jest częścią Rosji w tym samym
                  stopniu co Dolny Śląsk, Pomorze i południowa
                  część Prus Wschodnich należą do Polski.

                  Przynależność Królewca do Rosji jest uznana przez rząd
                  Polski. Kwestionowanie granic sąsiadów i nawoływanie
                  do wojny może być uznane za przestępstwo.

                  > Problem Królewca musi zostać rozwiązany w taki sposób,
                  > aby ten rejon nie stał
                  > się źródłem konfliktu europejskiego.

                  Absurd! Podżega Pan do konfliktu aby uniknąć konfliktu?
                  Co Pan zażywa, musi to być mocne!
                  • everettdasherbreed Re: Problem Królestwa 14.12.09, 16:14
                    Ameryka nigdy nie uznała aneksji Litwy, Łotwy i Estonii przez CCCP czyli de
                    facto kwestionowała sowieckie granice.
                    Ameryka przy pomocy gróźb zbrojeń i nacisków gospodarczych spowodowała wycofanie
                    się Rosji z części Niemiec, Polski, Czechosłowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii,
                    Litwy, Łotwy, Estonii oraz krajów kaukaskich a potem także z Ukrainy i Białorusi.
                    To wszystko odbyło się bez wojny.
                    Dlaczego ten proces ma nie być kontynuowany?

                    Rosja jest krajem, który powstał z podboju i dla podboju.

                    Teoretycznie można uznawać rosyjski zabór Królewca ale można dążyć do zmiany tej
                    groźnej dla Polski i Europy sytuacji.

                    Aby uniknąć konfliktu, trzeba spętać źródło konfliktu.
                    • pendrek_wyrzutek Re: Problem Królewca 14.12.09, 17:11
                      everettdasherbreed napisał:

                      > Ameryka nigdy nie uznała aneksji Litwy, Łotwy i Estonii
                      > przez CCCP czyli de
                      > facto kwestionowała sowieckie granice.

                      Jest kwestia niejasna. Czy Ameryka kwestionowała włączenie
                      Wileńszczyzny do republiki litewskiej?

                      > Ameryka przy pomocy gróźb zbrojeń i nacisków gospodarczych
                      > spowodowała wycofanie
                      > się Rosji z ... Litwy, Łotwy, Estonii oraz krajów kaukaskich
                      > a potem także z Ukrainy i Białorus

                      Związek Sowiecki rozpadł się gdy Rosja wystąpiła ze Związku
                      wraz z innymi republikami.

                      > Rosja jest krajem, który powstał z podboju i dla podboju.

                      Duża część krajów jeśli nie większość powstała przez podbój
                      lub wojny.

                      > Teoretycznie można uznawać rosyjski zabór Królewca
                      > ale można dążyć do zmiany tej
                      > groźnej dla Polski i Europy sytuacji.

                      Rejon Królewca był własnością Niemiec. Czy Niemcy
                      domagają się zwrotu?


                      > Aby uniknąć konfliktu, trzeba spętać źródło konfliktu.

                      Nawet "spętanie" małej Serbii wymagało wojny.
                      • everettdasherbreed Re: Problem Królewca 14.12.09, 18:10
                        pendrek_wyrzutek napisał:

                        > Jest kwestia niejasna. Czy Ameryka kwestionowała włączenie Wileńszczyzny do
                        republiki litewskiej?

                        Ameryka nie zajmowała się tym szczegółem. Wileńszczyzna to część Litwy (być może
                        najważniejsza część). Tamtejsza ludność to Litwini o POLSKIM języku ojczystym.
                        Można być Litwinem i za swój język ojczysty uważać polski. Czy mówiący po
                        niemiecku mieszkaniec Zurychu jest Niemcem?

                        > Związek Sowiecki rozpadł się gdy Rosja wystąpiła ze Związku
                        > wraz z innymi republikami.
                        Hehe! Pewnie dobrowolnie? I zgodnie z hymnem "Sojuz NIERUSZYMYJ... spłatiła NA
                        WIEKI..."

                        Równie dobrze możesz powiedzieć, że III Rzesza upadła, bo Doenitz dobrowolnie
                        podpisał kapitulację?

                        > Duża część krajów jeśli nie większość powstała przez podbój lub wojny.
                        Wiele krajów powstało z podboju ale przynajmniej to się łączyło z jakąś kulturą.
                        Jaką kulturę dała Europie Moskwa? Wódę, morderstwa i korupcję.

                        > Rejon Królewca był własnością Niemiec. Czy Niemcy domagają się zwrotu?
                        Rejon Królewca był lennem Rzeczypospolitej. Historia dowiodła, że Niemcy nie
                        byli w stanie utrzymać tego rejonu, gdy Moskwa urosła w siłę. Moskale wkraczali
                        do Prus Wschodnich w 1762, 1807, 1812, 1914 i 1945.
                        A durni niemieccy władcy zawierali z Moskalami sojusze...

                        > Nawet "spętanie" małej Serbii wymagało wojny.
                        W interesie pokoju. Zresztą, niezbyt krótko to pętanie trwało.
                        • pendrek_wyrzutek Re: Problem Królewca 15.12.09, 05:17
                          everettdasherbreed napisał:


                          > Jaką kulturę dała Europie Moskwa? Wódę, morderstwa i korupcję.

                          Jaką Pan kulture reprezenuje nie wiedząc o Dostojewskim,
                          Turgieniewie, Tołstoju, Czajkowskim, Strawińskim,Rachmaninowie
                          i wielu innych, którzy są znani, podziwiani i którzy wywierają
                          wpływ w każdym cywilizowanym kraju.

                          > Rejon Królewca był lennem Rzeczypospolitej.

                          Mołdawia też była i co z tego?

                          > A durni niemieccy władcy zawierali z Moskalami sojusze...

                          Nie wszyscy są tak genialni jak Pan.


                          > > Nawet "spętanie" małej Serbii wymagało wojny.
                          > W interesie pokoju.

                          Tacy jak Pan pacyfikowali w imię "wolności" i "pokoju"
                          Hiszpanię i Haiti.
                          • everettdasherbreed Re: Problem Królewca 15.12.09, 10:23
                            Akurat Strawiński i Rachmaninow działali na emigracji.
                            Powieści Dostojewskiego to ramoty gorsze od dzieł Kraszewskiego, Rodziewiczówny
                            czy Orzeszkowej.
                            Rosyjski pańszczyźniany chłop nic nie miał z Czajkowskiego, Tołstoja czy
                            Turgieniewa.

                            Interwencja Napoleona w Hiszpanii była dla dobra samych Hiszpanów. Dała im
                            szansę uwolnienia się od moherowego reżimu.
                            • pendrek_wyrzutek Re: Problem Królewca 15.12.09, 10:46
                              everettdasherbreed napisał:

                              > Akurat Strawiński i Rachmaninow działali na emigracji.

                              I co z tego, Polscy twórcy nie bywali na emigracji?

                              > Powieści Dostojewskiego to ramoty gorsze od dzieł
                              > Kraszewskiego, Rodziewiczówny

                              To dlaczego na Zachodzie powszechnie studiuje się Dostojewskiego
                              a nie Kraszewskiego i Rodziewiczównę czy Orzeszkową.

                              > Rosyjski pańszczyźniany chłop nic nie miał
                              > z Czajkowskiego, Tołstoja czy
                              > Turgieniewa.

                              A co polski pańszczyźniany chłop miał?

                              > Interwencja Napoleona w Hiszpanii była dla dobra samych Hiszpanów.

                              Każda interewncja ma szczytne uzasadnienia.
                              • everettdasherbreed Re: Problem Królewca 15.12.09, 13:46
                                Wybitni Polacy tworzyli na emigracji. Wybitni Rosjanie również.
                                Co ciekawe, dokładnie z tej samej przyczyny. A tą przyczyną były rosyjskie rządy.

                                Gdzie na zachodzie studiuje się Dostojewskiego i po co?

                                Polski pańszczyźniany chłop był biedny i zacofany pod rosyjskimi rządami.
                                Dokładnie tak, jak rosyjski.
                                • pendrek_wyrzutek Re: Problem Królewca 15.12.09, 14:47
                                  everettdasherbreed napisał:

                                  > Gdzie na zachodzie studiuje się Dostojewskiego i po co?

                                  Na każdym ważniejszym uniwersytecie. A po co studiuje się
                                  Sofoklesa czy Szekspira?

                                  > Polski pańszczyźniany chłop był biedny i zacofany
                                  > pod rosyjskimi rządami.
                                  > Dokładnie tak, jak rosyjski.

                                  Tyle, że to zaborcy znieśli pańszczyznę w Polsce.
                                  Czy niewolnicy w Ameryce byli mniej biedni i zacofani?
            • eddiemaxfaktor Re: A kto sprowadził Krzyżaków? 15.12.09, 09:51
              <brawo>
              trzeba dodac ze podstawe prawna do tego oszustwa stanowily falszowane dokumnety
              'legalizowane' pieczeciami cesarskimi i papieskimi..
              notabene polacy brali udzial tylko w poczatkowych walkach z prusami [o
              prawobrzezna wisle i terytorium galindii], a srodkami walki nie byly li tylko
              miecz i pozoga ale jak najbardziej 'nawracanie' - warto przyblizyc sobie postac
              henryka brodatego; strasznym bylo pozniejsze palenie calych wiosek z ludnoscia,
              nowa metoda - latwiesza i szybsza.. stosowana przez niemiecki zakon
              chrzescijanski w celu utworzenia wlasnego panstwa [przegoniono ich wczesniej z
              terytorium wegierskiego - gdzie z perspektywy czasu byliby bardziej potrzebni].
              trzeba zreszta uznac skutecznosc dzialan krzyzackich, mieli wielkie osiagniecia
              ktore jednak z kultura zachodu nie wiele miala wspolnego [wielkie zamki jeden
              dzien drogi od siebie, zawodowa armia, brak dziedzeczenia tronu etc. ich
              historia jest tak fascynujaca jak trupia czaszka ss]

              zreszta warto przeanalizowac strukture spoleczna na wschodnich terenach
              podbitych przez niemaszkow - tak przez zakon niemiecki jak i przez bandyckie
              marchie wschodnie - daje to duzo do myslenia
              jednak aby taki punkt widzenia przebil sie do swiadomosci miedzynarodowej -
              potrzeba wiecej szacunku do polskosci; duch mongolskich podbojow i iwanogroznych
              porzadkow spol. musi ustapic historycznie potwierdzonej wielokulturowosci
              jagiellonskiej
    • darkraj W dowcipie o sponsoringu Łukaszenki trzeba dodać 13.12.09, 20:57
      =============================== wyraźny element polskiego akcesu do realizacji
      filmu.
      To powinien być wyraźnie rozpoznawalna "ikona" lub inny symbol etosu, na
      przykład znaczki z bozią, oporniki na hełmach, ryngrafy z JP2 a nawet pewnego
      stoczniowego skoczka.
      Na sztandarach winny się znaleźć napisy "knut, humor, ojcowizna" pisane
      solidarlicą. Na krzyżackich tarczach napisy "zomo", a knechci wyposażeni w
      pały szturmowe.
      A co, skoro w filmie mają być białoruskie kartofle, to dlaczego nie
      "wiekopomne" elementy jedynej, słusznej "polskości"?
      ---------------------------------------------------------------
    • ptr0 Nie będzie Litwin pluł nam w twarz 13.12.09, 21:10
      Ni Grunwaldu nam zabierał!
    • everettdasherbreed Akurat Litwini mają rację: 13.12.09, 21:53
      1. Zakon krzyżacki liczył onego czasu około 1500 mnichów-rycerzy. To ledwie
      starczyłoby na kadrę oficerską armii zakonnej. Oczywiście, gdyby wszyscy z
      nich byli (chociażby ze względu na wiek) zdolni do walki i wszyscy stanęliby
      do walki akurat pod Grunwaldem. Nie zapominajmy, że państwo krzyżackie było
      onego czasu ogromne. Oprócz państwa na terenie Prus i Pomorza obejmowało
      jeszcze ziemie byłego zakonu Kawalerów Mieczowych (obecną Łotwę i Estonię),
      wyspę Gotlandię oraz tzw. Nową Marchię czyli rejon Gorzowa Wielkopolskiego.
      Pamiętać należy, że nie cała armia pruskiej części państwa krzyżackiego poszła
      pod Grunwald. Część armii, pod dowództwem, Heinricha von Plauen, pozostała pod
      Świeciem na zachodnim brzegu Wisły i potem wzięła udział w bitwie pod Koronowem.

      2. Armia Wielkiego Księstwa (czyli litewsko-rusko-tatarska) z pewnością mogła
      dorównać liczebnością armii Korony. Znaczna część tej armii, zwłaszcza Rusini,
      była uzbrojona nie gorzej od Polaków a już na pewno miała więcej doświadczenia
      bojowego.

      3. To prawda, że w armii Zakonu wielu rycerzy i żołnierzy mówiło językiem
      polskim. Państwo zakonne powstało wszak z podboju polskiego Pomorza, Kujaw i
      Ziemi Chełmińskiej. Powstał tak zwany Związek Jaszczurczy czyli opozycja
      szlachecka. Część tych wojsk przeszła podczas bitwy na polską stronę.

      4. Kto dowodził? Jagiełło czy Witold? Niewykluczone, że dowodzenie obydwoma
      skrzydłami (zachodnim polskim i wschodnim litewskim) było zdecentralizowane.

      5. Niemieckojęzyczni żołnierze i rycerze w armii polskiej? Przecież byli
      żołnierze zaciężni oraz ochotnicy z Czech i Śląska, w tym niejeden rodowity
      Niemiec.
    • powilaz Patriotyzm i nacjonalizm po polsku? 13.12.09, 21:58
      Patriota kocha Polskę, a nacjonalista kocha swój kraj.
      • tommydaho Re: Patriotyzm i nacjonalizm po polsku? 13.12.09, 22:21
        A mój kraj to nie Polska? czyli co, jestem patriotą czy nacjonalistą? Nazwany
        nacjonalistą byłbym obrażony, patriotą wręcz odwrotnie.
    • rabbinhood ale ich załatwiliśmy że teraz mają mały kraj;) 13.12.09, 22:05
      No bo wynika że to przez nas. Witold mógłby być grany przez Mela Gibsona i
      przewodziłby garstce Litwinów, którzy załatwiliby kilkadziesiąt tysięcy
      Krzyżaków połączonych z Wojskami Polskimi i najemnikami z Europy
      zachodniej.Najlepiej żeby Litwini byli szlachetni, a pozostali wręcz przeciwnie.
      Jagiełło podobno miał zawsze po jabłkach rozwolnienie, dlatego można jako
      niewygodnemu podesłać mu jabłka przed bitwą. Gdyby jednak Niemcy, Białoruś,
      Polska, Mongolia, Czechy, Turcja, Izrael, Szwecja, Węgry, Watykan chciały się
      dorzucić do filmu, to można powiększyć obóz zwycięski o ich reprezentację,
      najbardziej oglądalność by jednak wzrosła gdyby w bitwie wzięli udział
      Indianie;-) lub gdyby Witold okazał się przywódcą wszystkich jako wszędzie i
      przez wszystkich chrzczony;-)
    • wilhelm4 Nie będzie Litwin czołgał się 14.12.09, 01:04
      My Slazacy tez bylismy po obu stronach,
      np. ci dwaj rycerze-wyslannicy-tlumacze,
      co przyniesli "Wam" te miecze. :)

      Zreszta takie konstelacje/konfiguracje,
      a czesto dramaty mielismy nie raz,
      nie tylko w Gornoslaskiej Wojnie Domowej 1919-21
      (importowanej, finansowanej, organizowanej,
      sterowanej z zagranicy, tj. Polski !),
      ale tez np. na Monte Cassino.

      A co do "polskiego" malarza Matejki:
      przeciez to byl Czech, a jego ojciec mieszkajacy
      tez w Krakowie do konca zycia nie nauczyl sie polskiego
      - no to porozumiewali sie w rodzinie, publicznie, po czesku. :)

      A jesli chodzi o Krzyzakow, ta jak mogli byc w 1410 tak
      strasznie "rozwaleni", skoro juz w za kilka lat kilka razy
      pod rzad wysylali spore oddzialy w ramach miedzynarodowej
      armii przeciwko Husytom (Taborytom,Adamistom etc.) ?


      I w ogole: nie mozna mowic na Krzyzakow, wtedy, "Niemcy".
      Tzn. mozna, Polacy to robia. :))
      • borrka A co ztego wynika ? 14.12.09, 13:13
        Mowienie w 15 wieku o Niemcach, czy Polakach jest zawsze dosc ryzykowne, ale akurat ten zakon mial
        w nazwie "niemiecki"
        i sadzac po znanych nazwiskach na pewno byl bardziej niemiecki, niz np. wloski.

        Zarzucanie Polsce wspierania Powstan Slaskich jest demagogia.
        Powstania bez porownania intensywniej wspieraly Niemcy i nie zmieni tego faktu wynajdowanie cudacznych, ahistorycznych okreslen.

        Wreszcie, co to znaczy My Slazacy ?
        Mozesz to jakos blizej zdefiniowac ?

        Dyskusja na temat Matejki jest tak sensowana, jak na temat Tuwima
        i Mickiewicza.
        Zyd "osmielil sie" napisac najlepsza literature dziecieca w Polsce, a Litwin jest naszym wieszczem.
        Straszne.
        • everettdasherbreed Re: A co ztego wynika ? 14.12.09, 14:24
          Początkowo do zakonu krzyżackiego przyjmowano tylko rycerzy niemieckich. Potem
          wcielono POLSKI zakon braci dobrzyńskich. Potem przyjmowano nawet Litwinów. Ale
          zawsze Niemcy byli większością.

          Polska nie miała możliwości wsparcia powstań Ślązaków przeciwko pruskiemu
          uciskowi, bo toczyła wojnę na wschodzie. I to nie o granice ale o istnienie.
          Natomiast po stronie niemieckiej walczyły tak zwane Freikorpsy czyli faktycznie
          regularne wojska dowodzone przez oficerów o czteroletnim doświadczeniu bojowym.

          Sprawa Matejki dowodzi, że artyści sięgają poza granice narodowe. Można tu
          jeszcze wymienić takich twórców jak Joseph Conrad (Józef Korzeniowski) czy
          George Frederic Handel (Georg Friedrich Haendel).
          • aborygen11 Re: A co ztego wynika ? 15.12.09, 08:48
            Natomiast po stronie niemieckiej walczyły tak zwane Freikorpsy czyli
            faktycznie
            > regularne wojska dowodzone przez oficerów o czteroletnim
            doświadczeniu bojowym.

            Za to po stronie polskiej sami rodowici "ślązacy" :)
            Tylko jeden przykład:
            "W 1921 r. kpt. Roman Abraham (urodzony we Lwowie) oddelegowany
            przez gen. W. Sikorskiego na Górny Śląsk, gdzie był pełnomocnikiem
            przy komisarzu plebiscytowym Wojciechu Korfantym. W porozumieniu z
            dowództwami Okręgów Generalnych we Lwowie , Krakowie i Poznaniu
            organizował jednocześnie dostawy broni i amunicji oraz transporty
            ochotników dla oddziałów powstańczych"

            Ludzie, naprawdę, przestańcie powtarzać głupoty.
            • everettdasherbreed Re: A co ztego wynika ? 15.12.09, 10:28
              Jednym z dowódców Freikorpsów był Albert Leo Schlageter, urodzony w
              Schwarzwaldzie (takie góry nad południową częścią Renu, w Badenii). Ze
              Schwarzwaldu na Śląsk jest kilkakrotnie dalej niż ze Lwowa.

              en.wikipedia.org/wiki/Albert_Leo_Schlageter
              O ile siły zbrojne RP były legalne, to niemieckie Freikorpsy legalne nie były.
              • aborygen11 Re: A co ztego wynika ? 15.12.09, 11:35
                everettdasherbreed napisał:

                > Jednym z dowódców Freikorpsów był Albert Leo Schlageter, urodzony w
                > Schwarzwaldzie (takie góry nad południową częścią Renu, w
                Badenii). Ze
                > Schwarzwaldu na Śląsk jest kilkakrotnie dalej niż ze Lwowa.
                >
                > en.wikipedia.org/wiki/Albert_Leo_Schlageter
                Bardzo dziękuję za ten przykład. Jasno on pokazuje jak
                bardzo "śląskie" były te powstania.

                > O ile siły zbrojne RP były legalne, to niemieckie Freikorpsy
                legalne nie były.
                Siły zbrojne RP były legalne nas terenie obcego państwa???
                No stary...

                • everettdasherbreed Re: A co ztego wynika ? 15.12.09, 14:22
                  A dlaczego nie?
                  Klęska Niemiec w 1918 to była dla Polski okazja odebrania Niemcom polskich ziem.
                  Skoro Poznań i Toruń należały do Polski, to dlaczego nie Katowice i Opole?
        • aborygen11 Re: A co ztego wynika ? 14.12.09, 15:10
          "Zarzucanie Polsce wspierania Powstan Slaskich jest demagogia.
          Powstania bez porownania intensywniej wspieraly Niemcy i nie zmieni
          tego faktu wynajdowanie cudacznych, ahistorycznych okreslen."
          Czy powstanie części mieszkańców np. ziemi sejnieńskiej (żeby
          nawiązać do klimatów litewskich) którzy wnosiliby o przyłączenie do
          Litwy nie spowodowałoby stosownej reakcji władz polskich? Czy ta
          reakcja (również policyjno/wojskowa) wywołała by Twoje zdziwienie?
          Czy w takim wypadku przesyłanie przez Litwę, powstańcom broni,
          pieniędzy i "siły żywej" nie uznałabyś za agresję obcego państwa na
          Polskę?
          Czy wywołanie zbrojnej rebelii, po przegraniu (przeprowadzonego pod
          kuratelą międzynarodowej komisji) plebiscytu, jest Twoim zdaniem
          słuszne? Czy przygotowywanie zbrojnego wystąpienia już przed
          plebiscytem jest słuszne, czy raczej trąci "pawlakowym"; sąd sądem,
          a "sprawiedliwość" musi być po naszej stronie.


          • borrka Watpliwa analogia i nieporownywalne sytuacje. 14.12.09, 16:33

            Konflikt na Slasku i w Wielkopolsce, byl efektem bezprecedensowego bezprawia, jakie stanowily rozbiory Polski.
            Rozumujac w Twoj sposob, rownie uzasadnione byloby pozostawienie Niemcom Poznania i stlumienia wielkopolskiej "ruchawki".

            Nie zmienia istoty sprawy fakt, ze Slask do Polski nalezal za krola Cwieczka - stosowane po Pierwszej Wojnie kryteria byly niespojne, poczynajac od Linii Curzona, konczac na niewlasciwie przeprowadzonych plebiscytach.
            Pisze "niewlasciwie", bo z niejasnych przyczyn poddano plebiscytowi obszary dominujaco polskie i dominujaco niemieckie.

            Zreszta, III Powsanie Slaskie bylo konsekwencja dwu poprzednich,
            a te wybuchly raczej spontanicznie.

            Konflikt o Sejny byl (bylby) efektem procesu rozpadu Rzeczypospolitej Obojga Narodow.
            Rownouprawnionych podmiotow Unii Lubelskiej, zawartej calkowicie dobrowolnie.
            Mieszasz zreszta sprawy przed- i powojenne.
            Wg kryteriow stalinowskich popelniono mala pomylke.
            Litwinow z Sejn nalezalo deportowac, podonie, jak deportowano Polakow z Wilna.
            • aborygen11 Re: Watpliwa analogia i nieporownywalne sytuacje. 15.12.09, 08:26
              borrka napisał:
              > Konflikt na Slasku i w Wielkopolsce, byl efektem bezprecedensowego
              bezprawia, jakie stanowily rozbiory Polski.
              O ciekawostka! A w trakcie którego rozbioru Śląsk "odpadł" od
              Polski, I, II czy III?

              > Nie zmienia istoty sprawy fakt, ze Slask do Polski nalezal za
              krola Cwieczka -
              Owszem zmienia.

              na niewlasciwie przeprowadzonych plebiscytach.
              > Pisze "niewlasciwie", bo z niejasnych przyczyn poddano
              plebiscytowi obszary dominujaco polskie i dominujaco niemieckie.
              Plebiscyt objął tereny na których (jedyny raz w historii tej ziemi)
              spytano MIESZKAŃCÓW do jakiego państwa chcą należeć.

              > Zreszta, III Powsanie Slaskie bylo konsekwencja dwu poprzednich,
              > a te wybuchly raczej spontanicznie.
              Ktoś tutaj wspominał o ahistorycznych "faktach" :)

              Historia Śląska jest bardzo złożona i lepiej nie wypowiadać się na
              jej temat opierając się wyłącznie na podręcznikach ze szkoły
              średniej. Bo można naopowiadać głupot.
              • borrka Istotnie, historia Slaska jest zlozona. 15.12.09, 10:49
                Dlatego na forum tego rodzaju, trzeba operowac uproszczeniami.
                Szczegolnie wychodzac z abstrakcyjnej analogii do Sejn.
                Porownanie tak dalece chybione, ze nie bede komentowal.

                Z koniecznosci dalej upraszczam.
                Jest historyczna prawidlowoscia, ze przegrane wojny powoduja straty terytorialne i to jest prawdziwa przyczyna takiej, a nie innej postawy zwyciezcow po obu wojnach swiatowych.

                Polska do zwyciezcow nie nalezala, ale odniosla korzysci na Slasku, bo taka byla wola Ententy, a potem Aliantow i Stalina.
                Porownanie z Wielkopolska jest duuzo bardziej uzasadnione, niz z "litewskimi" Sejnami.
                W bylym zaborze pruskim, Niemcy stosowali identyczna polityke wsparcia militarnego ludnosci niemieckiej oddzialami wojskowymi.
                Niewazne pod jaka nazwa.

                Jesli powolujesz sie na "wole ludu" wyrazona w plebiscycie, to nie mozesz podkreslac jednym tchem, rzekomo uprawnionych dzialan freikorpsow na tych terenach.
                One byly calkowicie sprzeczne z idea i zasadami plebiscytu.
                Slask byl typowym regionem spornym - mozna sie spytac dlaczego w plebiscycie nie uczestniczyla Austria, badz Czechoslowacja lol ?

                Po II Wojnie bylo prosciej.
                Niemcow wysiedlono.
                Mozna to uznawac dzis za zbrodnie.
                Dzisiaj, bo wtedy koncepcje byly inne, bardziej brutalne

                Slazakow pozostawiono, bo potrzebni byli do roboty.
                No, ze wzgledow propagandowych wygodni byli "autochtoni", ktorzy odzegnali sie oficjalnie od swej niemieckosci.
                Pobudki autochtonicznej ludnosci Slaska byly rozne, ale nie przesadzalbym z hurra-patriotyzmem dowolnej masci.

                Raczej bardzo ludzka chec pozostania "na swoim", co owczesnie wydawalo sie korzystniejsze, niz wegetacja w przepelnionej uchodzcami Trizonii.
                • borrka Zeby powiedziec jeszcze prosciej. 15.12.09, 11:00
                  Po Pierwszej Wojnie doszlo do starcia dwoch slabych przeciwnikow.
                  Przegranych Niemiec i powstajacej Polski, silnie zaangazowanej w konflikt na Wschodzie.

                  Stosowane wszystkie dostepne metody, rowniez bezprawne.
                  A wynik byl, jaki byl.
      • everettdasherbreed Re: Nie będzie Litwin czołgał się 14.12.09, 14:18
        Bzdury piszesz, Wilhelm.

        Ci dwaj posłowie od mieczy są akurat znani. Pierwszy był rycerzem Cesarza
        Niemieckiego, drugi był rycerzem księcia ze Szczecina. Nie mieli nic wspólnego
        ze Śląskiem.

        Jak zresztą Ślązak może być tłumaczem, skoro nie zna ani polskiego ani
        niemieckiego i posługuje się jakąś brudną mieszaniną dialektów?

        Pytanie o możliwości mobilizacyjne Krzyżaków ma bardzo prostą odpowiedź:
        Zakon działał nie tylko w Prusach ale także na terenie Rzeszy i tam posiadał
        majątki. Nawet pożyczył Brandenburgii pieniądze pod zastaw ziem nazywanych Nową
        Marchią. Czyli miał dłużników, którzy dawali pieniądze. Wtedy piechota była
        przeważnie wojskiem najemnym.
      • mariuszelwood Re: Nie będzie Litwin czołgał się 15.12.09, 09:27
        Ależ wspaniały bełkot .
        Brawo.
        Sprawdż czy nie masz za ciasnej czapeczki ?
    • klosowski333 Re: Nie będzie Litwin czołgał się 14.12.09, 01:43
      Litwini maja prawo do wlasnej interpretacji historii, byleby zgadzala sie ona z
      podstawowymi faktami. Witold byl dowodca wojsk litewsko-tatarskich i
      niewatpliwie odegral bardzo wazna role w Bitwie pod Grunwaldem. Polonocentryczna
      wizja tamtego wydarzenia jest rownie groteskowa, jak niektore litewskie ciagoty
      do mitologizacji postaci Witolda.
      Unia z Litwa byla ze wszech miar korzystna dla Polski, twierdzenie wiec, ze
      Polacy zrobili łaske Litwinom, ze weszli z nimi w sojusz, jest wiecej niz
      debilne. A gadanie o tym, ze Litwini powinni na kolanach dziekowac Polakom za
      "wsparcie" to juz szczyt bezczelnosci.
      Gdyby nie unia w Krewie, a potem dalsze zaciesnianie wiezi pomiedzy Litwa a
      Polska, Polacy nigdy nie mogliby wspominac swojego zlotego wieku i swojej dawnej
      potegi, bo nic takiego by po prostu nie zaistnialo. Historia potoczylaby sie
      inaczej, ale Polska, nawet jezeliby w jakiejs formie przetrwala, nie mialaby
      szans stac sie europejskim mocarstwem.

      Litwa byla wieksza od Polski przez caly okres istnienia unii. Gdyby nie unia
      zapewne czesto wchodzilaby z Polska w konflikt. Toczac z Polska wojny
      oslabialaby jej pozycje. Zawieralaby sojusze z wrogami Polski. Pomysl i decyzja
      by zawrzec przymierze mialy sens przede wszystkim z polskiej perspektywy. I to
      Polska przede wszystkim na tym skorzystala. W przeciagu nastepnych kilkuset lat
      urosla w sile, sama zas Litwa stopniowo ulegala polonizacji.

      Dlatego dzisiejsze rozwazania historykow litewskich czy unia z Polska byla dla
      Litwy korzystna czy tez nie sa w pelni zasadne, a wnioski z takich dyskusji
      plyna niejednoznaczne, bo po prostu jednoznaczne byc nie moga. Finalem i pewna
      konkluzja takiej dyskusji moze byc rok 1922 i formalne przylaczenie "odwiecznej"
      stolicy Litwy do Polski - miasta, ktore nigdy wczesniej w historii do Polski nie
      nalezalo. Polacy najnormalniej w swiecie zaczeli w pewnym momencie traktowac
      Litwe jak swoja kolonie wewnetrzna. Czy w tym kontekscie mozna sie dziwic
      Litwinom, ze zadaja sobie pytania na ile Polacy byli prawdziwymi sojusznikami?

    • pendrek_wyrzutek Historia jest wytworem chemii mózgu 14.12.09, 02:48
      Historia jest wytworem chemii mózgu, przetargów
      politycznych i finansowych. A potem pokazuje
      się ją uczniom w szkołach i tak staje się
      ona prawdą.

      A jak trzeba zawsze można karać za jej kwestionowanie.
    • bergman1 teraz się dowiaduję że Polak z Polakiem się bił. 14.12.09, 07:07
      dobre,historia jest okrutna.
      • karbat Re: teraz się dowiaduję że Polak z Polakiem się b 14.12.09, 08:04
        czy Polska pomogla utrzymac Litwie jej zdobycze ? ,hm.

        Polsko -Litewska koopperacja z czasem :
        Litwa przegrala wszystko co bylo do przegrania ,
        Polska stracila co bylo do stracenia , dwoch nieudacznikow zabralo
        sie za interesy , niewazne .

        Zostala nienawisc , podejrzliwosc pomiedzy narodami z terenow
        bylego Wielkiego Ksiestwa Litewskiego a Polakami .
        Nie pomoga zadne zaklecia ,ze tak nie jest .
        • realrusek Re: teraz się dowiaduję że Polak z Polakiem się b 14.12.09, 14:19
          Nie ma takiego pojecia jak "litwin".Polacy sa w kazdej komorce krwi i ciala tego
          malego zakompleksionego narodu.Ruscy od 1918 roku zaplodnili 80%
          "litwinek",wiec rowniez maja godne miejsce w genotypie tej pseudo "nacji".Litwini ie
          maja jezyka pisanego-nie powstala ani jedna ksiazka od zarania dziejoww.Sztuczny
          twor XIX wieczny ma zapelnic dziutre BRAKU WLASNEJ HISTORII.Stad ten kompleks
          Polski-kraju ktory nigdy ich tak naprawde ich tlamsil,jak to maja w zwyczaju
          np.kacapy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka