Dodaj do ulubionych

Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec

17.12.09, 17:19
Prywatyzacja z korzyścią dla ludzi? Skoro to taka korzyść, to
dlaczego prawie każdy w Polsce marzy o państwowej posadzie?.

Węgry obrały inną niż Polska drogę i karą jest kryzys? Tylko że mimo
tego kryzysu, stopa życia jest tam wyższa niż w Polsce; jakoś jednak
to z Polski, tego balcerowiczowskiego cucu, uciekło 2 miliony
ludzi, a nie z Wegier mających "kryzys"(czy inaczej pisząc, powyżej
5 % społeczeństwa).

Nie prowadzić specjalnych programów dla Polski wschodniej i polskiej
wsi? A po co? Przecież to takie wspaniałe źródło taniej siły
roboczej, która wegetuje po Warszawach i budowach, za 1500 na rękę,
często na czarno. Przecież robole z tej Polski B, to jedna z podstaw
chorego "kapytalyzmu" Balcerka, w którym rynek wycenia płacę murarza
na poziomie kilkakrotnie niższym niż na Zachodzie, ale już
mieszkanie, przez tego murarza zbudowane, kosztuje tyle samo co na
zachodzie, a często i drożej.

I długo by można komentować wywody tego liberalnego mułły Omara,
tylko po co? Polacy zagłosowali nogami w odpowiedzi na
wspaniałe "reformy" Balcerowicza.
Obserwuj wątek
    • ubiquitousghost88 Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 17:26
      Ciekaw jestem cholernie, czy uczy się chińskiego?
      • robertw18 Podłość... 17.12.09, 18:12
        polega często na tym, że robi się ludziom krzywdę i przedstawia się jako
        dobrodziej.
        Wielu ludzi straciło w sposób nieuzasadniony majątki na przekrętach
        walutowych p. Balcerowicza. Właściciele zakładów czy ziemi nie, ale ci
        co zbierali całymi latami na mieszkania - tak.
        A p. Balcerowicz zapomina już o tym, jak to tworzono wcześnie "specjalne
        strefy ekonomiczne" w "Polsce A" np. we Wrocławiu, który był i tak w
        dobrym położeniu, bo blisko Niemiec. Wszyscy się na to składali, a teraz
        p. Balcerowicz oznajmia: "Nie twórzmy na siłę miejsc pracy w Polsce B".
        Podłość...
        Pozdr.
        • rom_0000 Re: Podłość... 17.12.09, 20:08
          Ten guru ekonomii niech lepiej jedzie na antarktydę i robi reformy dla
          pingwinów,z milionów Polaków zrobił żebraków
          • oloros Re: Podłość... 17.12.09, 20:43
            to s atakie opowiesci pracownikow PgR
            dzieki Balcerowiczowi stracilem prace - ale dzieki tez
            Balcerowiczowi otworzylem firme - malenka - w piwnicy - dzisiaj
            jedna z wiekszych w mojej branzy - ale trzeba powiedziec ze 24
            pracowalem niemal non stop przez wile lat
            dzisiaj juz nie musze pracowac - nie musze myslec o emeryturze -
            och jak ja nie ciepialem tego Balcerowicz -a nawet z nim majac
            nascie lat biegalem!! w tych samych zawodach - byl lepszy
            ale mu nie zazdroszcze - ile ten czlowiek musi sie nasluchac bzdur -
            ilu to znawcow ekonomii sie wypowiada, geniuszy
            co zrobiliscie zeby bylo lepiej - przedstawcie sobie wlasny rachunek
            a potem walcie te genialne odkrycia
            • bogulo2 Re: Podłość... 17.12.09, 22:37
              To są narzekania słuszne. Mimo dobrych chęci profesora i dużych zmian, jak widać jego nastęcy nie potrafią pociągnąć tego dalej. Pytanie dlaczego? Władzę mają media i puki taka idiotka, jak panna zadająca pytania w tym wywiadzie (z tym wyludnieniem ma u mnie 10/10) będzie krzykaczem, puty nic się nie zmieni. Mocna władza musi ukręcić łeb socjalizmowi, ale przy wsparciu medialnym - czyli społeczeństwa. Wyprac mózgi ogłupionej chołocie to nie problem.
              • mariuszdd Wschód wyludni sie dopuścić go ;) i będzie zmułka 17.12.09, 23:05
                Byłby w tym sens,gdyby były tanie socjalne mieszkania ,łatwy dojazd ,tania i
                szybka kolej,jakieś drogi,tanie autostrady,a tak ,to lipa.
                I oczywiście godna płaca,tak z 500 Euro pierwsza wypłata.
                Łatwiej wyjechać za granicę niż do drugiego miasta ,taka prawda
                • piotr228 Balcerowicz i tak ma rację!!! 18.12.09, 09:41
                  Gadajcie sobie i ujadajcie pieski podłe i kłamliwe. Otóż nikt nie marzy w Polsce
                  o państwowej posadzie a robotnik budowlany nie przyjdzie do pracy za mniej niż
                  5000 miesięcznie. To takie dwa pierwsze z brzegu kłamstwa jakie znalazłem w
                  pierwszym poscie. Przestańcie kłamać i weźcie się do roboty.
                  • mikado111 Re: Balcerowicz i tak ma rację!!! 18.12.09, 22:18
                    piotr228 napisał:

                    > Gadajcie sobie i ujadajcie pieski podłe i kłamliwe. Otóż nikt nie
                    marzy w Polsce o państwowej posadzie a robotnik budowlany nie
                    przyjdzie do pracy za mniej niż 5000 miesięcznie.

                    A to ciekawe. W Krakowie robotnik budowlany (mówię o szeregowym
                    pracowniku, nie np. kierowniku budowy u dewelopera) nie zarobi
                    więcej niż 1500-2000 złotych, przy czym na umowie o pracę ma z
                    reguły najniższą krajową, reszta pod stołem. W czasach boomu
                    budowlanego zdarzało się, że wyciągał cztery tysiące, ale za co
                    najmniej 9-10 godzin pracy przez 6-7 dni w tygodniu, najczęściej na
                    umowie czasowej, tylko na okres zbudowania czegoś tam. Nie sądzę,
                    żeby w Warszawie było aż o tyle lepiej.

                    >Przestańcie kłamać i weźcie się do roboty.

                    Przestań kłamać i rusz doopę poza Warszawkę, to przekonasz się,
                    że nawet w dużych miastach szyczytem marzeń jest stała, państwowa
                    posada, a w mniejszych miejscowościach po prostu innej pracy nie ma:
                    można pracować albo w budżetówce, albo na czarno u jakiegoś
                    miejscowego "prywaciarza".

                    A poza tym, to dlaczego się tak denerwujesz? Prawda w oczy kole?
                  • hanishl Re: Balcerowicz i tak ma rację!!! 20.12.09, 15:54
                    Porąbało Cię ! Zimno , śnieg czy "małpki"
                    W mojej małej ojczyźnie tj. gminie , budowlaniec 1000 zł plus strawa.
                    Jak dobry pan to ciepła.
                    A 5000 zł - sf
                • aqualung_my_friend Balcerowicz ma rację!!! 18.12.09, 09:52
                  Krytycy Balcerowicza kłamią aby uzasadnić swoje brednie. Przykładowo robotnik
                  budowlany w Warszawie nie pracuje za kwotę niższą niż 5000 miesięcznie.
                  • xiv Re: Balcerowicz ma rację!!! 18.12.09, 12:36

                    Całe szczęście w Londynie za niższą kwotę pracuje, więc przynajmniej
                    chatę sobie można wyremontować.
              • cindycindy Re: Podłość? 17.12.09, 23:57
                Ty się lepiej najpierw naucz ortografii, drogi przedstawicielu polskiej
                merytokracji. A potem przejdziemy do poważniejszych rzeczy, takich jak na
                przykład analiza treści:

                Trzeba dążyć do tego, by nasze wybory były oparte na lepszym rachunku. Gdy
                zapytamy: czy chcesz później przechodzić na emeryturę, często usłyszymy: "nie" -
                skoro przechodząc wcześniej niczego nie tracimy. Dlatego trzeba usunąć pozostałe
                przywileje emerytalne.

                Konia z rzędem temu, kto wskaże logiczną konsekwencję w przytoczonych powyżej
                zdaniach:)

                I koń by się uśmiał z naszej ekonomicznej elity (uśmiał się zresztą już prof.
                Kowalik w swojej książce o trnasformacji).

                I ja tez bym sie uśmiała, gdyby nie smutny fakt, że indolentny system w którym
                żyjemy,jest dziełem takich żałosnych postaci...
                • piotr228 Brak argumentów i inwektywy!! 18.12.09, 09:47
                  Takie oskarżanie Balcerowicza o to że naprawił polską gospodarkę przypominają
                  utyskiwania chorego na lekarza który go wyleczył.
              • ubiquitousghost88 Puki chołota decyduje, puty B może rozrabiać... 18.12.09, 11:29
                bogulo2 napisał:

                Władzę mają
                > media i puki taka idiotka, jak panna zadająca pytania w tym wywiadzie (z tym w
                > yludnieniem ma u mnie 10/10) będzie krzykaczem, puty nic się nie zmieni. Mocna
                > władza musi ukręcić łeb socjalizmowi, ale przy wsparciu medialnym - czyli społe
                > czeństwa. Wyprac mózgi ogłupionej chołocie to nie problem.
      • hetmanwiechu skad masz swoje dane? 18.12.09, 06:10
        jak mowisz ze kazdy marzy o panstwowej posadzie to powiedz mi prosze skad
        wzielas te dane? Ja na przyklad o panstwowej posadzie nie marze.
        • koszerny51 Re: skad masz swoje dane? 22.12.09, 01:12
          hetmanwiechu napisał:

          > jak mowisz ze kazdy marzy o panstwowej posadzie to powiedz mi prosze skad
          > wzielas te dane? Ja na przyklad o panstwowej posadzie nie marze.


          twoj guru Izaak Balcerowicz, uwielbia pracowac w panstwowych instytucjach
          i miec stabilizacje , ktora odmawia innym.Tusk nie jest inny, jaki interes
          otworzyl Walesa, czy Kaczynscy itd.poza radosnym zerowaniem na
          spoleczenstwie.
    • ubiquitousghost88 A Włosi(!) go wygonili z MFW za zniszczenie Polski 17.12.09, 17:30
      oliwia.anna.majewska napisała:


      > I długo by można komentować wywody tego liberalnego mułły Omara,
      > tylko po co? Polacy zagłosowali nogami w odpowiedzi na
      > wspaniałe "reformy" Balcerowicza.


      • trasat Re: A Włosi(!) go wygonili z MFW za zniszczenie P 18.12.09, 00:05
        Balcerowicz przeprowadził reformę zupełnie inną niż głosił to
        program Solidarności. To był zamach dokonany przez MFW i wykonany
        rękami Balcerowicza. Tylko taka reforma dawała wsparcie Zachodu. W
        tym kontekście warto wskazać na dwie sprawy: pierwsza to zupełna
        fikcja programowa Solidarności,
        po drugie to zbudowano gospodarkę, która ma zalety, o czym piszą
        wszystkie gazety, ale także jednak kilka fundalentalnych wad: trwałe
        bezrobocie nawyższe w UE zapewniające niską płace, największa
        emigracja od 100 lat, ogromne zadłużenie, które finansowało
        konsumpcję przez 20 lat.
        W świecie prawie wszystkie kraje są kapitalistyczne i mają
        gospodarke rynkową. A tylko niektóre są bogate. I to nie bardziej ze
        względu na państwa, niż na firmy. Jedne dlatego, że dominują
        politycznie i militarnie (USA). Inne bo znalazły się w pewnej niszy
        historycznej (kraje skandynawske. Sprawa jest bardziej złożona, niż
        tylko prywatyzacja i wolny rynek.
        A poza tym dlaczego polscy neoliberałowie nie sprawdzają się w
        prywatnym biznesie, tylko funkcjonują w rządzie, w różnych
        fundacjach, oraganizacjach europejskich i rządowych lub jako
        przedstawiciele firm zagranicznych?
        • aqualung_my_friend Nikomu by zniszczenie Polski nie przeszkadzało!!! 18.12.09, 10:00
          Włosi by się cieszyli gdyby ktoś osłabił kraj który potencjalnie stanowi dla
          nich konkurencję. Niestety (dla Wlochów i nie tylko) Balcerowicz postawił Polskę
          na nogi.
          • ubiquitousghost88 Baran: Konkurencja "z ziemi polskiej do włoskiej" 18.12.09, 11:21
            aqualung_my_friend napisał:

            > Włosi by się cieszyli gdyby ktoś osłabił kraj który potencjalnie stanowi dla
            > nich konkurencję. Niestety (dla Wlochów i nie tylko) Balcerowicz postawił Polsk
            > ę
            > na nogi.
    • rekin761 Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 17:51
      to co proponujesz? dalej socjalizm, tak ? wszyscy czy jesteś bardziej pracowity, czy bardziej wykształcony, czy to górnik czy profesor , każdy zarabia to samo? tak?
      ja nie marze o państwowej posadzie tylko o dobrych zarobkach.
      Nie mów o Węgrzech bo skoro im zazdrościsz to znaczy ze nie masz zielonego pojęcia o tym co piszesz, byłaś tam? ja byłem wiec skończ i pojedz , zobaczysz, ocenisz gdzie jest lepiej.
      a jeśli chodzi o tego murarza to bardzo często zarabia duże pieniądze nawet po 5000 tylko dlatego ze jest dobry, a ten co nosi wode ma 1500, taki jest kapitalizm , kasa dla dobrych i pracowitych, czyż nie jest uczciwe? dla mnie tak!
      otóz na całym świecie kapitalizm jest lepszy , nie chodzi o to ze idealny ale bardziej uczciwy , o to walczyliśmy.
      Balcerowicz jest gość , bo to on a nie te wszystkie cykory i nieuki przeprowadził trudne, konieczne reformy, dzięki nim w Polsce jest normalnie (prawie).
      Dlaczego prawie , bo są resztki socjalizmu z czym Balcerowicz chce walczyć ale Tusk i reszta szmaciarzy nie chce sie zmierzyc.
      Socjalizm w kopalniach, gdzie jeden robi 25 lat i siedzi sobie na dobrej emeryturce za 3000 a drugi zapierd... na jego emeryture do 65 i dostaje tylko 1200.(np ten murarz)
      Dlatego poki nie zlikwidujemy tych chorych przywilejów, nigdy nie bedzie normalnie, póki ci szmaciarze w kolejnych rządach przestaną myślec tylko o korycie a zaczną kończyć reformy nigdy nie bedzie dobrze.
      jak ci nie pasuje to won na Białoruś , tam masz socjalizm, równość, super.
      to dziękim Niemu idziesz do sklepu i masz wszystko co chcesz , a jak było każdy wie, ja pamiętam!
      kazdy kto to neguje to ciemna masa , bez rozumu, niech ktoś wymyśli coś lepszego to przyznam mu rację ale póki co nikt nic nie wymyślił.
      teraz są czasy dobre dla sprytnych , pracowitych, a dla nierobów jest gorzej, wiadomo najlepiej ciepła posadka w kopalni , 4000 na łape a reszta po nowemu.


      • grzegorzlubomirski Bzdury piszesz, znam wielu takich liberalow ktorzy 17.12.09, 18:06
        wszystko robili zeby dostac sie do Komisji Europejskiej, setki
        kandytatow na jedno miejsce. Raz zatrudniony praktycznie nie moze
        byc zwolniony.
        Oczywiscie dalej pozostali liebralami i uwazaja ze nalezy
        libralizowac prawo pracy i ulatwiac zwalnianie, ale oczywiscie
        innych nie ich samych.

        Ludzie chca przede wszystkich wysokiego i stabilnego dodchodu. Rynek
        nie jest w stanie dac stabilnosci gdyz zyje strachen ludzi przed
        utrata dochodu. To ciagle zycie w strachu pozwala mu byc czasem
        bardziej efektywnym.
        • jakdab To ty gadasz bzdury... totalne bzdury 18.12.09, 00:35
          1. Liczba osób na jedno miejsce nie ma znaczenia, bo i tak ponad 90%
          kandydatów odpada na pierwszym egzaminie. A odpada nie dlatego, że
          inni są lepsi, tylko dlatego, że nie spełniają niezbędnego minimum
          wiedzy wymaganego przez instytucje. Oczywiście, że tam idą ... ale
          tam idą ludzie, którym naprawdę chciało się kształcić i inwestować w
          siebie ... sorki nie chciało się nosić teczki to trzeba nosić
          woreczki.
      • oliwia.anna.majewska Proponuję działać z głową, a nie z fanatyzmem. 17.12.09, 18:23
        rekin761 napisał:

        > to co proponujesz?


        Ot i co? Że socjalizm jest jest jedną wielką patologią, nikogo nie
        trzeba przekonywać. Ale warto też dostrzec, że kapitalizm nie jest
        święty i zdarza mu się w różnych obszarach doprowadzac do patologii.

        Jedną z najgorszyh patologii polskiego wydania kapitalizmu jest
        postępujące rozwarstwienie. Owszem, lekarz ma prawo zarabiać więcej
        niż nosiwoda, ale z drugiej strony, ten nosiwoda też ma prawo do
        pensji, która pozwoli mu żyć i wychować dzieci, nie w willi z
        basenem, ale jednak w przyzwoitym mieszkaniu. Tymczasem wszystkie
        statystyki potwierdzają że jesteśmy najbardziej rozwarstwionym
        krajem UE i idziemy w tym kierujku co Rosja a nie Europa. Spada
        dostępnośc mieszkań, o czym był ostatnio wspaniały, długi,
        drobiazgowy tekst w dziale gospodarka. I długo by tak można
        wymieniać.

        Nie wysyłaj mnie więc na Białoruś, tylko się rozejrzyj dookoła, czy
        my sami nie budujemy Białorusi w Polsce. Nie chodzi mi o zastąpienie
        kapitalizmu socjalizmem, ale na rozsądnym zarządzaniu państwem i
        gospodarką.

        Fanatyków, totalnych fanatyków w stylu Balcerowicza, którzy ślepo
        się trzymają jednej doktryny, nie są gotowi do jakiejkolwiek
        dyskusji, i wszystkich niezgadzających sie z nimi, nazywaja
        populistami, trzeba trzymać od gospodarki z daleka.

        O to mi chodzi, a nie o powrót do PRL-u.
        • njah wszystko wrzucasz do jednego worka 17.12.09, 23:52
          uczepiłaś się tych mieszkań i w kółko to samo. Ceny mieszkań to jedno, a reformy
          Balcerowicza to drugie. Zbyt wiele czynników doprowadziło do wzrostu cen
          mieszkań, żeby tak głupio psioczyć.

          A czy można zobaczyć te statystyki o rozwarstwieniu społecznym Polski? Bo według
          moich statystyk Polska jest najbardziej rozwiniętym krajem na świecie. Fakty
          poproszę.
          • czarny_jaro Re: wszystko wrzucasz do jednego worka 18.12.09, 00:25
            W ubiegłym tygodniu był artykuł na ten temat i w Polsce jest najwyższe
            rozwarstwienie społeczne z wszystkich krajów UE.

            Dla Ciebie na przyszłość:
            lmgtfy.com/?q=jestem+leniem+mamo+wyszukaj+mi+w+google+artyku%C5%82+o+rozwarstwieniu+spo%C5%82ecznym+w+UE
        • comrade Re: Proponuję działać z głową, a nie z fanatyzmem 20.12.09, 20:45
          W praktycznie wszystkich danych makro widać jedną rzecz: Polska jest krajem
          najbiedniejszym z grupy krajów najbogatszych. Ot - ostatnie miejsce w
          ekstraklasie. Problemem psychicznym Polaków jest że porównują się wyłącznie do
          ścisłej czołówki tej światowej ekstraklasy i wychodzi im że w porównaniu z nimi
          są "biedni". Ignorują fakt że 80% ludności świata (jakieś 5 mld) żyje w drugiej
          trzeciej i czwartej lidze poziomu życia, dostępu do edukacji, mieszkań,
          zarobków, infrastruktury, świadczeń społecznych i tak dalej. Oraz to, ze jeszcze
          20 lat temu sami byliśmy raczej w dolnej połowie drugiej ligi, a wprowadzenie
          tak krytykowanego kapitalizmu oznaczało ogromny skok cywilizacyjny.

          Polacy są po prostu z natury pesymistami. Dopóki polska nie stanie się drugą
          Szwajcarią - zawsze będą wytykać że w Szwajcarii jest lepiej, wyższe zarobki
          itd. itp. Nieważne że przez 20 lat nadgoniliśmy ogromny dystans do tej
          Szwajcarii - ważne jest tylko to że wciąż żyje się biedniej tu niż tam. Żal.
      • ubiquitousghost88 Sprytny ten rekin jak cholera! 17.12.09, 18:48
        rekin761 napisał:


        > teraz są czasy dobre dla sprytnych ,
        >
        >
      • mikado111 Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 19:33
        rekin761 napisał:

        > teraz są czasy dobre dla sprytnych , pracowitych, a dla nierobów
        jest gorzej

        Dla sprytnych - może i masz rację. Tak sprytnych, jak np.
        deweloperzy, którzy potrafia "zalatwić sobie" w rządzie ustawę
        sztucznie utrzymującą wysokie ceny mieszkań. Albo jak firma budująca
        autostradę za pieniądze podatnika, a potem ściagająca od tego samego
        podatnika najwyższe opłaty w Europie za kilometr, nawet jeśli
        autostrada jest caly czas w remoncie, bo została zbudowana byle jak.
        Albo jak "prawnicy", dla których szczytem profesjonalizmu jest
        formułowanie takich umów, żeby klient się nie zorientował, iż został
        oszukany. Jeżeli tak rozumiesz spryt, to owszem, to jest kraj dla
        sprytnych.

        Z nierobami się nie zgodzę. Mają się świetnie. Należą do nich np.
        rzesze urzędników na fikcyjnych posadach "zorganizowanych" przez
        rodzinę. W czasach tzw. wolnej Polski ich liczba wzrosła ponad
        trzykrotnie, choć PRL był uważany za państwo zbyt zbiurokratyzowane.

        Najgorzej mają się ludzie pracowici. Tacy jak np. właściciele małych
        sklepów czy hurtowni gnojeni przez sieci zachodnich hipermarketów
        sprowadzonych przez Balcerowicza. Albo przysłowiowi fryzjerzy i
        taksówkarze harujący po 7 dni w tygodniu, żeby wyrobić na ZUSowskie
        haracze. Albo młodzi informatycy, którzy uciekają z kraju, bo tu
        mogli zarobić najwyżej 2 tysiące na rękę. Albo wykwalifikowane
        pielęgniarki, które dopiero w Norwegii czy UK poczuły się docenione.
        I tak dalej, i tak dalej.

        Nawet "wielka emigracja" nie nauczyła rządzących tym krajem, że coś
        tu jest nie tak. Niezmienną reakcją jest to, co napisałeś - "a w PRL
        w sklepach był tylko ocet", "a jak ci się nie podoba, to jedź na
        Białoruś", itp.


        • njah Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 23:54
          Z informatykami przesadziłeś. Pod koniec studiów kumpel był w stanie wyciągnąć 6
          tys miesięcznie. Teraz zarabia więcej
      • vinogradoff Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:43
        Slusznie zauwazyles, ze dla dobrych i sprytnych nalezy sie wiecej i
        tak bylo od poczatkow ludzkiej cywilizacji. Zapomniales o jednym.
        Otoz , to, ze ktos jest sprytny i dobry czyli bardziej inteligentny
        to nie jego zasluga a zasluga przodow gdyz takie geny oddziedziczyl
        w swym pakiecie osobowosciowym na co nie mial wplywu i stad jest
        lepszy i w wolnorynkowej gospodarce zrobi sukces a ten co
        oddziedziczyl gorzy oakiet to na wolnym rynku trafi na smietnik lub
        pod most i o tym wiedzieli ideolodzy komuny ,ktorym na sercu lezala
        pomoc tym slabszym. Zauwaz, ze bardzo sprytni i inteligentni to
        nawet w KL Auschwitz-Birkenau mieli dosc dobrze a niektorzy to tak
        kombinowali z takim sprytem , ze bali sie ich nawet oficerowie SS.
        Jednak sa to nieliczne jednostki. Dla 70 % populacji nalezy pomoc
        gdyz samodzielnie nie da rady sie przebic wsrod dobrych i
        sprytnych. Za nim ten slabszy sie zorientuje to ten dobry i sprytny
        juz go dwa razy kupi, i trzy razy odsprzeda z zyskiem na kazdej
        operacji. Komuna starala sie te roznice niwelowac. Rewelacje pana
        prof. Balcerowicza sa znane od 500 lat co najmniej. Nie kazdy
        potrafi dac lapowke. Ten dobry i sprytny to potrafi skorumpowac
        kazdego i za lapowke ma zlecenia i sie rozwija, ten uczciwy, naiwny
        idealista wypada z gry i laduje na smietniku. Wszystko bylo by
        dobrze w capitalismus gdyby Bog kazdemu na starcie dwal taka sama
        kiepele to wowczas len z wyboru przegralby z tynm pracusiem. Dzis
        czesto madrzejszy, pracowitszy pracuje za 1200,- Brutto po studiach
        a sprytny cwaniak i dobry kreci geszefty i zarabia 200 000,- Euro
        na miesiac.
      • ready4freddy Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 21:28
        e tam. w Slowenii i Czechach jakos sie bez tow. prefesura obylo, i lepiej stoja
        od nas. szkoda komentowac ten belkot, bo inaczej trudno to okreslic. tow.
        prefesur udaje, ze nie rozumie na czym polega problem Polski (czy innego kraju)
        "A" i "B" - pojecie dziedziczenia biedy najwyrazniej nie jest znane w kregach
        fundacji CASE, albo uwazane za "socjalistyczny" wymysl. pewnie recepta dla
        obszarow "B" jest wyjazd do miast w obszarze "A", i potem zamiast harmonijnego
        rozwoju calosci beda miasta-molochy z gettami tych, co przyjechali z B do A,
        tylko braklo dla nich tego dobrobytu, plus wyludnione obszary B, gdzie zostana w
        wyniku selekcji negatywnej najslabsi (pod kazdym wzgledem) i tez zrobia sie
        getta. doprawdy nie rozumiem, czemu tow. prefesur aspiruje do instytucji
        europejskich, wlasciwym dlan miejscem sa kraje Ameryki Lacinskiej, tam
        wspolczynnik Gini'ego jest wlasnie taki, jak by nam to tow. prefesur i jego
        mocodawcy chcieli zafundowac. pan Balcer do Brazylii!
        • klara551 Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 18.12.09, 06:35
          Ale porównanie!I Słowenia i Czechy nie miały geniusza
          Jaruzelskiego,co rozwalił totalnie gospodarkę.I Czechosłowacja i
          Słowenia wchodziły z modernizowanym po socjalistycznemu,ale
          modernizowanym przemysłem w nowy układ.A my ?Byłam na delegacji w
          CSRR w połowie listopada 1981 roku i poczułam się jak za
          Gierka.Sklepy pełne towarów,żadnych kartek,czekolada,pomarańcze,a u
          nas ?Ocet i musztada i kolejki.Wszyscy mają pretensje do
          Balcerowicza,że zniszczył raj.A w tym raju nawet liście były na
          kartki,na mieszkanie za własne pieniądze czekało się 20 lat,na
          telefon też.Emeryci dostawali prawie równe emerytury,ża które
          naprawdę ciężko było przeżyć,w szpitalach jak był stary rentgen to
          było dobrze.Balcerowicz zmienił system naliczania
          emerytur,zlikwidował inflację,a że kadra zarządzająca przywykla do
          partyjnego sterowania i nie umiała sobe poradzić z normalnym
          funkcjonowaniem przedsiębiorstwa/PGR z planowanym deficytem i
          wydajnością jak za króla Ćwieczka/to wina Jaruzelskiego i
          poprzedników.A za PRL to nie było tak,że ludzie głodowali?A nie było
          tak rozwiniętej pomocy społecznej,dodatkow,dopłat i był raj?Nie
          róbcie z Balcerowicza węża co biednych Adama i Ewę wygonił z
          raju.Rozliczcie tych,co ten raj zniszczyli/Jaruzelski i
          kompania /,co z socjalizmu zrobili karykaturę i zostawili bagno
          gospodarcze moralne i nie nauczyli narodu,że nie ma nic za to się
          żyje
      • gnago Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 22:44
        a jeśli chodzi o tego murarza to bardzo często zarabia duże pieniądze
        nawet po
        > 5000 tylko dlatego ze jest dobry, a ten co nosi wode ma 1500, taki
        jest kapital
        > izm , kasa dla dobrych i pracowitych, czyż nie jest uczciwe?

        Socjalizm w kopalniach, gdzie jeden robi 25 lat i siedzi sobie na
        dobrej emeryt
        > urce za 3000 a drugi zapierd... na jego emeryture do 65 i dostaje
        tylko 1200.(n
        > p ten murarz)

        To ten murarz na pewno nie był uczciwy.

        Liberał polski a prawdziwy na zachodzie to dwa gatunki. Na zachodzie
        firma płaci tyle na ile ich stać i zadowala się efektywnością
        pracownika min. 10% czystego zysku.

        Polski daje tyle ile wycenia ponoć rynek. A efektywność pracownika to
        wielokrotność jego pensji.
    • mark6 Oto katalog "osiągnięć" tego ekonomicznego nieuka: 17.12.09, 17:52
      Cutuję za "kghm":

      Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował
      osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym,
      sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału
      złotówkowego, co
      pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony
      dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół
      raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy
      Wschodu i
      Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o
      wysokości Wieży
      Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem
      ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów",
      które
      miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy
      należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton)
      kiedy było w
      absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld
      dolarów. -
      Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na
      euro w
      momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym
      euro spadło
      z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej
      spadła o
      prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz
      fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak
      wysokim poziomie
      jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły
      poniżej 2%. -
      Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać
      pieniądz w
      gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i
      rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi
      B.Geniusz
      Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA - 30 mld
      Dolarów!! Przy
      kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje -
      większość na
      długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
      1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD -
      ukrywanych
      jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską
      gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca
      spłacającym długi
      boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi
      spekulanci
      tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł
      oprocentowanie
      kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
      tysiące
      polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające
      na nasz
      rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale
      miały za
      to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym
      temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą,
      bo
      działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo
      prywatnie
      uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał
      swoje
      paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w
      zachodnie
      ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak
      właśnie
      wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy
      nie
      będzie. Plan Balcerowicza Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i
      społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw.
      transformacji ustrojowej,
      wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu
      swej
      historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej
      prywatyzacji
      (czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do
      Unii
      Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5) Istotę przemian gospodarczo-
      ustrojowych po
      1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie "wielki przekręt".
      Przyczyna
      obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które
      miały
      miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w trakcie próby budowy
      kapitalizmu po
      komunizmie - w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku,
      prowadzonej
      przez ekipy rządowe różnych barw - doszło do prawie darmowej
      wyprzedaży
      większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to
      bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego
      własności. Nie byle
      jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został
      upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na
      taką to ogromną
      skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje,
      stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.
      Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom)
      państwowa
      gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko
      dochody z
      pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą)
      Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień,
      z "gołej"
      pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w
      oparciu
      o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych
      krajach
      UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na
      wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.
      Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował
      osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym,
      sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału
      złotówkowego, co
      pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony
      dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół
      raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy
      Wschodu i
      Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o
      wysokości Wieży
      Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem
      ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów",
      które
      miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy
      należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton)
      kiedy było w
      absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld
      dolarów. -
      Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na
      euro w
      momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym
      euro spadło
      z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej
      spadła o
      prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz
      fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak
      wysokim poziomie
      jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły
      poniżej 2%. -
      Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać
      pieniądz w
      gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i
      rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi
      B.Geniusz
      Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA - 30 mld
      Dolarów!! Przy
      kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje -
      większość na
      długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
      1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD -
      ukrywanych
      jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską
      gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca
      spłacającym długi
      boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi
      spekulanci
      tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł
      oprocentowanie
      kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
      tysiące
      polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające
      na nasz
      rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale
      miały za
      to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym
      temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą,
      bo
      działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo
      prywatnie
      uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał
      swoje
      paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w
      zachodnie
      ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak
      właśnie
      wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy
      nie
      będzie. Plan Balcerowicza Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i
      społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw.
      transformacji ustrojowej
      • oliwia.anna.majewska Twój "katalog", byłby trochę bardziej przejrzysty, 17.12.09, 18:15
        gdybyś przy kopiowaniu, pousuwał te wszystkie spacje.

        > Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza-

        Spowodował osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy
        równoczesnym, sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu
        kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu
        przywieść nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesięcy później
        wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten
        wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie
        wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży
        > Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym
        ułamkiem ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele
        finansowych "przekrętów", które miały skalę porównywalną.

        - Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ją podgrzewać.

        - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton) kiedy było w absolutnym
        dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów.

        -
        > Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na
        > euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym
        kursie. Po tym euro spadło z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza
        polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$.

        - Ostatnie jego posunięcia są wręcz fatalne. Przy prawie zerowej
        inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie jest czystym
        absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%.

        -
        > Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać
        > pieniądz w gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę
        względem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie
        zdaje panu Leszkowi B.

        Geniusz Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA -
        30 mld Dolarów!! Przy kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel
        wyemitowano obligacje - większość na długi okres o stałym
        procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
        > 1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD -
        > ukrywanych jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor
        trząsł Polską gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez
        końca spłacającym długi boleśniejsze każdego roku. Za co kochają
        go wszyscy finansowi spekulanci tej Ziemi.

        Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie
        > kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
        > tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie.
        Wkraczające na nasz rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z
        kim konkurować, ale miały za to tanią siłę roboczą, do dnia
        dzisiejszego zresztą wiele się w tym> temacie nie zmieniło. Nic więc
        dziwnego ,że na zachodzie go chwalą, bo działał i działa w ich
        interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie
        > uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał
        > swoje paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora
        bankowego w zachodnie ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80%
        polskich banków-tak właśnie wygląda polityka w Polsce, więc nie
        dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie będzie.

        Plan Balcerowicza Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i
        > społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw.
        > transformacji ustrojowej, wyraźnie widzimy, że Polska znajduje
        się na kolejnym ostrym wirażu swej historii. Jaki jest bilans
        zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji (czytaj:
        grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do
        > Unii Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5) Istotę przemian gospodarczo-
        > ustrojowych po 1989 roku dosyć dobrze oddaje
        sformułowanie "wielki przekręt".


        > Przyczyna obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w
        przekrętach, które miały miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w
        trakcie próby budowy kapitalizmu po komunizmie - w toku tzw.
        restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku, prowadzonej przez ekipy
        rządowe różnych barw - doszło do prawie darmowej wyprzedaży
        > większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to
        > bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego
        > własności. Nie byle jaki to przekręt, w którym majątek banków i
        przemysłu został upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego
        rzeczywistej wartości. Na taką to ogromną skalę zostało okradzione
        społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje, stanowiące tylko nikły
        procent wartości sprywatyzowanego kapitału. Pozbawiona zysków
        (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa
        > gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko
        > dochody z pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą
        roboczą (pracą) Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z
        dnia na dzień, z "gołej" pensji. Możliwości zakumulowania własnego
        kapitału wyłącznie w oparciu o zarobki pracownicze (ciągle
        wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach UE) są nikłe. Bez
        właściwej polityki państwa równie małe są szanse na wyrwanie się z
        niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.


        • dano1112 Re: Twój "katalog", byłby trochę bardziej przejrz 17.12.09, 20:35
          Oczy przecieram ze zdumienia! Skoro tyle mądrego pan(i) napisał(a), to dziwić
          się należy ,że żaden premier dotychczas nie zauważył tego i nie zaproponował, no
          może nie podsekretarza stanu ale doradcy d.s. gospodarczych. No i ciekawe jakie
          byłyby propozycje w 1989-1990 roku na temat :jak wyjść z zapaści. Dzisiaj od
          ekspertów się roi...Wtedy jakoś nikt się nie kwapił. Oj,oj...pożal się Boże...
          • makova_panenka Re: Twój "katalog", byłby trochę bardziej przejrz 17.12.09, 20:43
            Primo nikt specjalnie nie wiedział w którą stronę iść. A gdyby lud się burzył
            władza solidarnościowa strzelałaby do niego z nie mniejszą gorliwością niż komuna.
            • wielbicielnaruto drobna lekcja ekonomii dla pana demagoga - 17.12.09, 22:17
              NAJPIERW O DOLARZE
              Czy wiesz po co było zamrożenie kursu dolara?
              Bo pierwsze kroki jeszcze za Rakowskiego były błędne.
              Ostatnią decyzją rządu Mieczysława Rakowskiego było uwolnienie od 1
              sierpnia 1989 cen żywności. W sierpniu ceny wzrosły o 40 % co
              oznaczało wejście w fazę hiperinflacji. Dodatkowym poważnym
              problemem była indeksacja płac, która przeradzała się w podwójne
              podwyżki. Najpierw załogi w przedsiębiorstwach wymusiły znaczne
              podwyżki a potem dostawały automatyczną rekompensatę inflacyjną,
              często wypłacaną z wyprzedzeniem. W sierpniu 1989 r. ceny wzrosły o
              ok. 40 %, zaś płace o prawie 90 %. Dodatkowo na mocy ustawy ze
              stycznia 1989 roku rząd musiał wyrównywać pracownikom sfery
              budżetowej pensje do poziomu 97 % średniego wynagrodzenia w sferze
              produkcyjnej.

              Teraz dalej - trochę lekcji o pieniądzu w PRL
              W latach 80 sytuacja była taka - miałeś pensję i pieniądze, tylko w
              sklepie niewiele było do kupienia. lUDZIE lokowali pieniądze w
              czymkolwiek, ale zazwyczaj to dolary, złoto, sztuka itp. sprawy.
              Masz kasę, za którą nic nie możesz kupić (bo nie ma towaru) x 12
              miesięcy x 10 lat x 36 milionów = kupa bezwartościowej kasy na
              rynku, dużo dolarów i złota.
              Czy już rozumiesz?
              TO DZIAŁANIE ŚCIĄGNĘŁO NADMIAR DOLARÓW Z RYNKU OD LUDZI, A ZŁOTÓWKI
              UREALNIŁO, TZN. CO Z TEGO, ŻE LOKATA NA 40 PROC SKORO INFLACJA BYŁA
              60? USUNĘŁO TO NADMIAR GÓWNIANEGO PIENIĄDZA Z RYNKU I BYŁO WSTĘPEM
              DO WYMIENIALNOŚCI ZŁOTEGO.
              • makova_panenka Re: drobna lekcja ekonomii dla pana demagoga - 17.12.09, 22:27
                wielbicielnaruto napisał:

                > NAJPIERW O DOLARZE
                > Czy wiesz po co było zamrożenie kursu dolara?
                > Bo pierwsze kroki jeszcze za Rakowskiego były błędne.
                > Ostatnią decyzją rządu Mieczysława Rakowskiego było uwolnienie od 1
                > sierpnia 1989 cen żywności. W sierpniu ceny wzrosły o 40 % co
                > oznaczało wejście w fazę hiperinflacji. Dodatkowym poważnym
                > problemem była indeksacja płac, która przeradzała się w podwójne
                > podwyżki. Najpierw załogi w przedsiębiorstwach wymusiły znaczne
                > podwyżki a potem dostawały automatyczną rekompensatę inflacyjną,
                > często wypłacaną z wyprzedzeniem. W sierpniu 1989 r. ceny wzrosły o
                > ok. 40 %, zaś płace o prawie 90 %. Dodatkowo na mocy ustawy ze
                > stycznia 1989 roku rząd musiał wyrównywać pracownikom sfery
                > budżetowej pensje do poziomu 97 % średniego wynagrodzenia w sferze
                > produkcyjnej.

                To co napisałeś dowodzi tezy, że za wydarzeniami lat 1980/81r stała
                niepohamowana żądza pieniądza, po prostu brutalny napad na państwową kasę
                solidnie podlewany politycznym sosem.

                > Teraz dalej - trochę lekcji o pieniądzu w PRL
                > W latach 80 sytuacja była taka - miałeś pensję i pieniądze, tylko w
                > sklepie niewiele było do kupienia. lUDZIE lokowali pieniądze w
                > czymkolwiek, ale zazwyczaj to dolary, złoto, sztuka itp. sprawy.
                > Masz kasę, za którą nic nie możesz kupić (bo nie ma towaru) x 12
                > miesięcy x 10 lat x 36 milionów = kupa bezwartościowej kasy na
                > rynku, dużo dolarów i złota.
                > Czy już rozumiesz?
                > TO DZIAŁANIE ŚCIĄGNĘŁO NADMIAR DOLARÓW Z RYNKU OD LUDZI, A ZŁOTÓWKI
                > UREALNIŁO, TZN. CO Z TEGO, ŻE LOKATA NA 40 PROC SKORO INFLACJA BYŁA
                > 60? USUNĘŁO TO NADMIAR GÓWNIANEGO PIENIĄDZA Z RYNKU I BYŁO WSTĘPEM
                > DO WYMIENIALNOŚCI ZŁOTEGO.

                Gówno prawda. Zamiast dostarczyć na rynek towar sciągnięto z rynku pieniądze nie
                dając nic w zamian. A to jest zwyczajny rabunek, a nie żadna reforma. Jedyna
                różnica w stosunku do czasów komuny był taki, że nie ogłaszano podwyżek w
                mediach co uniemożliwiło zorganizowany opór przeciwko takim praktykom. W wypadku
                gdyby jednak znaleźli się oporni III RP miała na nich gotowe przemalowane
                zomowskie pały.
                • wielbicielnaruto to nie jest rabunek ale 17.12.09, 22:43
                  URELANIENIE PIENIĄDZA W latach 80 musiałem latać do Pewexu po
                  resoraki lub po szynkę krakus bo w PHSie była musztarda, ciasteczka
                  Marco Polo(reglamentacja) oraz z rana chleb i mleko.
                  W roku 91 wszystko z Polski można było dostać na rynku lub bazarze,
                  bo ludzie sami zastąpili niewydolne struktury. Ale towary
                  importowane były drogie i za dolary i marki nadal w Baltonie lub w
                  sklepie braci Stajszczaków. Nadal złoty to dno.
                  Co przyniosła cała operacja?
                  W 1994 roku były już skepy Lewisa, Benettona z cenami w złotych.
                  Pieniądz zaczął się urealniać. Pełne urealnienie to kolejne 10 lat.
                  JEŻELI CHODZI O KRADZIEŻ - jak masz gó... zwane złotym w PRLu, to
                  nie żądaj aby w gospodarce wolnorynkowej gó... miało cenę.
                  Te wszelkie "megafortuny" przepadły bo jak ma się papier do dupy
                  zamiast peniądza to tym to się kończy.
                  • gnago Re: to nie jest rabunek ale 17.12.09, 23:18
                    nazywasz to po czym chodzisz g..em? tu chodziło nie o złotówkę. Tylko o
                    kretynizm ideologiczny x zakładów sprzedanym - podarowanycm dla idei
                    prywatyzacji. Kupuje inwestor za 100 milionów a w kasie firmy zastaje
                    tyle samo plus drugie tyle w towarze. Ziemię,budynki sprzęt dostaje w
                    darze.

                    Załóż firmę płacisz podatki od razu, Firma zagraniczna zwolnienie na x
                    lat etc.
              • wielbicielnaruto kolejny kwiatek 17.12.09, 22:32
                Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie
                > kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
                > tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie.

                trudno qu... nie podnosić przy hiperinflacji...

                stałe stopy kredytowe to właśnie SOCJALIZM, gdzie firmy nauczyły
                się, że kredyt pustego pieniądza jest tani i łatwo dostępny

                bezrobocie - ten nagły wyskok pogazywał wielkość ukytego bezrobocia
                w PRLu Czyli każde przedsiębiorstwo miało nadetatyzację. Pracowali
                tam ludzie zupełnie nikomu niepotrzebni. To było do utrzymania w
                systemie gdzie był pusty i niewymienialny pieniądz. Jak to wygląda
                na wiekszą skalę - patrz ZIMBABWE czy REPUBLIKA WEIMARSKA z
                hiperinflacją.
                dla przykładu - cementownia Kujawy - 5000 ludzi w 85, 2500 w 95
                roku, Lafarge Kujawy 800 w 2005, Lafarge Cement 2008 - 700 - robią
                to samo, a obecnie 700 produkuje 3x tyle co kiedyś 5000. Dałem ten
                przykład aby pokazać jakie było ukryte bezrobocie w cementowni.
                Wydzielając transport zakład zmniejszył zatrudnienie o 2500 osób w
                ciągu 4 lat -91-95.
                • gnago Re: kolejny kwiatek 17.12.09, 23:12
                  Wydzielając transport zakład zmniejszył zatrudnienie o 2500 osób w
                  ciągu 4 lat -91-95.

                  I przestał korzystać z transportu?

                  Czytaj zredukował zatrudnienie pozornie, przerzucając całe działy w
                  spółeczki kolesi.
                  I dalej będziesz twierdził że krok był opłacalny ekonomicznie. Koszt
                  transportu spadł?

                  Raczej wzrósł. A cały proces opłacalny jest z punktu widzenia manago
                  odpada zarządzanie flota jej amortyzacja, urlopy etc. Ale płaci
                  zwiększonymi kosztami o zysk firemki i koszty jej kadry
                  zarządzającej.




                  Krótko. Daj mi firmę a na papierze po roku będę jedynym pracownikiem.
                  Przy dużych kosztach po jednym dniu. Wywalenie od razu z pensją na
                  wypowiedzeniu bez obowiązku świadczenia pracy.Przyjęcie wszystkich
                  tych gości jako samozatrudnionych z powrotem.

                  Co za wydajność na jedną osobę.


                  Hucpa ta, która została zerżnięta z obserwacji jest głębsza bo ja
                  zakładałem zwiększenie kontaktów o pełne koszty ZUS-u i podatków i
                  urlopu.

                  Nasze szuje, łaskawie, w najlepszym razie, dzielą to na pół

                  wielbicielnaruto z ciebie to teoretyk niczym militarysta mówiący o
                  neutralizacji ew. zagrożenia w piwnicy. Czyli np: śmierć w napalmie
                  czy wybuchu granatu iluś cywili.



                  Ja z autopsji podam inny przykład

                  Komuna . złom w dużym firmowym zakładzie 1 osoba
                  S.A. kierownik +fakturzystka
                  nowe stulecie kierownik +4 osoby biurowe
                  Zatrudnienie robotnicze cały czas 3 osoby
                  Teraz ? uciekłem jak najdalej od tego barachła
                  • gnago Re: kolejny kwiatek 17.12.09, 23:23
                    Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie
                    > kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
                    > tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie.

                    trudno qu... nie podnosić przy hiperinflacji...
                    Tylko polskie firmy bazowały na kredycie obrotowym. Te które przetrwały
                    spłacały zadłużenie niekiedy do końca stulecia
                • czarny_jaro Re: kolejny kwiatek 18.12.09, 00:35
                  Wiesz chociaż co to rozwój techniki? Za kolejne 30 lat prace którą wykonywało
                  5000 osób wykonają maszyny nadzorowane przez 5 osób wiec twoje porównanie jest
                  jak kulą w płot.
        • mark6 Sorry "oliwia" to nie mój "katalog" 17.12.09, 20:46
          a słuszne uwagi internauty o nicku "kjhg".
          Co do "usuwania spacji" to nie jest to praca doktorska a wolna dysputa
          na Forum rządząca się swoimi prawami.
          pozdrawiam
        • komisyja te złoto i tak by Polacy przeżarli 17.12.09, 21:01
          leniwi u siebie, czekający aż ktoś im da za darmo (PiS rozdaje) słomiany zapał,
          chodźcie się weźmiemy i zrobicie, nie budują tylko rozwalają, nie pogodzą się
          tylko wojny toczą, same kargule i pawlaki to taki delikatny opis typowego
          Polaka. Z Polakiem to mozna tylko pochlać i komuś mordę obić a później wielki płacz.
      • paulhandyman Re: Oto katalog "osiągnięć" tego ekonomicznego ni 17.12.09, 18:16
        mark6 a skąd wziąłeś ten zestaw rewelacji ??? to pewnie z książki
        jakiegoś czołowego przydupasa Rydzyka ??
        Chłopie czytałeś te bzdury co je przekleiłeś z jakiejś innej debilnej strony ???
        Chłopie, gdybyś miał choć zaczątki mózgu to już po pierwszym zdaniu w którym
        ktoś pisze, że .... dolara Balcerowicz zamroził na 18 miesięcy.... uznałbyś ten
        tekst za gó... zmielone z piaskiem. Kurwa skąd się biorą takie debile jak ty ???
        i skąd ty wogóle masz dostęp do internetu ????

        • rekin761 Re: Oto katalog "osiągnięć" tego ekonomicznego ni 17.12.09, 18:22
          popieram, i moje pytanie pytanie także , skąd się biora tacy debile?
        • anowi22 A o co chodzi z tym dolarem? Przecież 17.12.09, 19:35
          tak było - sztywny kurs na 18 miesięcy i oprocentowanie lokat 40%.
          • mark6 Chłopie do tych zlasowanych móżgów nic nie dochodz 17.12.09, 20:39
            Nie dziw się , że ta banda ograniczonych zwolenników balcerowicza nie
            zna żadnych faktów. Oni bredzą i zaśmiecają "net" bo to jedyna szansa aby zaistnieć.
            pozdrawiam
            Co do "sztywnego kursu" do był on zamrożony bodajże "tylko" 16 miesiećy
            przy trochę wyższym oprocentowaniu.
        • jkredman Wikipedia - plan Balcerowicza 17.12.09, 22:53
          do najczęściej krytykowanych elementów towarzyszących wprowadzeniu planu należą:

          utrzymanie przez okres kilkunastu miesięcy /styczeń 1990 - maj 1991/ stałego kursu dolara /9 500 zł za dolara/ - tak zwana kotwica antyinflacyjna,

          skutkiem ubocznym był spadek siły nabywczej oszczędności i zadłużenia w dolarach oraz możliwość zysku inwestorów zagranicznych z wysokiego oprocentowania oszczędności w złotych /ograniczona prawem dewizowym oraz płynnością walutową gospodarki/

          pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza
          nie pomawiaj Rydzyka o to że posiada wiedzę ekonomiczną
      • hanishl Re: Oto katalog "osiągnięć" tego ekonomicznego ni 20.12.09, 16:24
        I za to oczekuje stanowiska szefa MFW
    • flyhalf Ciasny doktryner i demagog... 17.12.09, 18:16
    • vito3 Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 18:54
      dzisiejsi 40latkowie obudza sie z piecioma stowkami emerytury bo
      dobre dostana psy poslowie nauczyciele i gornicy i bedzie placz i
      zal ze wolalo sie koniunkturalnych demagogow od
      Balcerowicza.socjalizm u nas ma sie dobrze
    • ewa1-23 A jakież reformy może przeprowadzić państwo, 17.12.09, 19:16
      w którym nie przestrzega się Konstytucji?? Jedni obywatele płacą wszelkie daniny od najniższych przychodów, innych państwo nawet o przychody nie zapyta, nie mówiąc o nałożeniu podatków... Takie państwo będzie zawsze wrogiem podatnika, nie mówiąc o tym, że podatnik nie będzie poczuwał się do solidarności z innymi obywatelami, jeżeli jest ograbiany z efektów pracy i czuje się obywatelem II kategorii. Dlatego ja osobiście skończyłam z chodzeniem na wybory, bo nie życzę sobie, żeby politycy opłacani m.in. z moich podatków naigrawali się ze mnie, reprezentując interesy tych, co podatków nie płacą.I nie będę nikomu "udzielała społecznego poparcia", jak ostatnia naiwna. Najlepszym przykładem naigrawania się z obywateli jest waląca się służba zdrowia. A czy ktoś się zastanowił, ilu obywateli musi płacić składki zdrowotne, żeby zapewnić opiekę medyczną wszystkim??? Mam nadzieję, że jak to bezczelne państwo zawali się w diabły, wtedy może ktoś otrzeźwieje ( a może nie...)
      • rt-z Po czesci tak, Kulczyk - gdzie placi podatek ? 18.12.09, 00:48
        i dlatego "wykradziono" z banku szwajcarskiego liste tych co nie
        placa tam gdzie trzeba
    • quant34 Balcerowicz: szukam pracy 17.12.09, 19:44
      To już trzeci artykuł o Balcerowiczu w ciągu bodajże trzech dni. Wyborcza
      pisze więc o nim codziennie. Co to ma być? Jakaś kampania? Można by
      pomyśleć,że Balcerowicz szuka pracy i poprosił kolegów dziennikarzy o pomoc w
      autoreklamie. Niezależnie od tego jak ocenimy jego reformy, to było dawno i
      działo się w zupełnie innych realiach. Zasłużony czy nie, Balcerowicz jest
      obecnie duchem przeszłości. Po co zatem Wyborcza z uporem maniaka wyciąga tego
      trupa z szafy?
    • opinia-pollpressagency Frajer bankowy Balskarpeta szuka klakiera frajera 17.12.09, 19:48
      Ten frajer bankowy albo jest nawiedzony albo cynicznie szuka
      frajerow na swoje majaczenia. Najlepszym dowoden na to drugie jest,
      ze sie reklamuje u takiego adasia kurcypedry w Gw. To, ze Tu-tak
      jedzie na nas jak na lysej kobyle nie oznacza, ze Balskarpeta to
      jakies owlosienie z wykol oko. Balskarpeta moze nie jest az taki
      glupi aby okielzac swoj egoizm i wziasc sie do uczciwej pracy ale do
      tego sie nie chce przyznac. Pamietajmy, ze sa dwa zawody "prawnicy i
      ekonomicy", ktore nazywa sie "zawody baz zawodu". Zmieni sie przepis
      na inny i oni glupieja i sa nieprzydatni. BONAWENTURA.
    • daaas Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 19:52
      W latach 80-tych jako mlody inzynier wyjechalem na zachod. Moj
      przyjaciel z takim samym dyplomem zostal w Polsce. Nasze kariery
      przebiegaly podobnie, moja poza Polska, jego w Polsce. Dzisiaj
      zajmujemy podobne stanowiska w podobnych firmach(specyfika zawodu).
      Spotykamy sie regularnie raz w roku na nartach w Szwajcarii na
      przelomie roku. Od ponad 10-ciu lat. Oboje mamy dzieci i nasze zony
      nie pracuja i obu nas na te spotkania stac. Nie wiem czy to zasluga
      Balcerowicza, ale wiem, ze w PRL-u moj ojciec inzynier sam pracowal
      na rodzine i ledwie wiazalismy koniec z koncem. Bywam w Polsce
      regularnie i widze, ze zmienia sie na lepsze, konsekwentnie. Nie
      wiem kto i za ile sprzedal polska gospodarke i banki, ale mysle, ze
      wiecej nie bylo to wszystko warte i w zamian otwarto w Polsce
      nowoczesne miejsca pracy, moze nie tyle ile kraj potrzebuje, ale
      jednak.
      • portluis Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:12
        Dzięki daaas .

        Rzadko można tu przeczytać taki spokojny i normalny pogląd.

      • makova_panenka Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:41
        Tak. Widzisz zmiany. Ale nie masz bladego pojęcia czyje są najbardziej
        spektakularne symbole tych zmian. Nie są polskie. Są tylko w Polsce. Zyski z
        nich nie są naszymi zyskami. Dla ludzi takich jak ty liczy się tylko to kto i
        gdzie napełni michę, nie dziwi zatem, że jest dla ciebie kompletnie obojętne co
        się tutaj dzieje.
        • dano1112 makovej-panence, olenka... 17.12.09, 21:12
          Nic innego tylko czas to zmienić. Tak więc do dzieła zamiast gaworzenia.Konkrety
          znaczy się. Tylko na horyzoncie jakoś nic nie widać... No i polecam powrót do
          historii - to ma pewne znaczenie w ujęciu "nasze" czy "obce" zyski...
      • ready4freddy Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 21:41
        daaas napisał:

        Nie
        > wiem kto i za ile sprzedal polska gospodarke i banki, ale mysle, ze
        > wiecej nie bylo to wszystko warte i w zamian otwarto w Polsce
        > nowoczesne miejsca pracy, moze nie tyle ile kraj potrzebuje, ale
        > jednak.

        mysle, ze jak na takiego cwaniaka, na jakiego nam sie tu kreujesz, jestes
        nieprawdopobnie naiwny, albo to wyjatkowo zakrecony sarkazm.
        przyklad: Hute Katowice sprzedano w szczycie koniunktury na stal za cene mniej
        wiecej gruntu, na ktorym stoi. to tyle w temacie sprzedawania. o fabryce
        samochodow, dzis jednej z najlepszych w Europie, sprzedanej za jakies grosze
        szkoda wspominac.
        • comrade Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 20.12.09, 20:56
          Co kozaczysz, trzeba było kupować, LOL. Podam inny przykład, w twoim zasięgu:
          jak dolar był po 1.99 PLN to też na forexie mogłeś założyć longa na dźwigni
          1:500 i w krótkim czasie stać się multimilionerem. No bo WIADOMO BYŁO że to
          dołek, mega okazja do bogactwa. LOL. Pewnie niejeden tak zrobił! He he. Sami
          kurde, geniusze po fakcie.
      • gnago Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 23:31
        ale jakim kosztem.

        to pojedź do Kostaryki, Dominikanę czy Tajlandię jeszcze lepiej na
        Granadę wsławioną interwencją sił demokracji i porządku.

        Jakie hotele, plaże a jacy uczynna obsługa. A jaka bezpruderyjna -
        dziewczyna żywi pewnie całą rodzinę.


        Cel nie uświęca środków!!! dla B i jego do dziś rządzącej sitwy tak
    • boado Ruina aż nadto widoczna 17.12.09, 20:14
      Ludzie ! Najpierw nauka, bo wiedzy nie macie o otaczającej was
      rzeczywistości. Nijak zatem nie jesteście jej w stanie zmieniać, a
      tym bardziej na korzyść waszą. ZARZĄDZANIE = < {INFORMACJA},
      KOMPETENCJE}, {UPRAWNIENIA}, {CELE}> - czwórka uporządkowana,
      oddająca sedno istoty zarządzania. Bez rzetelnej informacji,
      wiarygodnej, pełnej, uporządkowanej, szybkiej do przetwarzania nie
      może być zarządzania, a podejmowane decyzje nic nie mają wspólnego z
      optymalizacją.. Balcerowicz za Mazowieckiego został w grudniu 1989
      roku powołany do opracowania programu gospodarczego. Ów adiunkt z
      kilkoma koleżkami, bez uprzednio przygotowanego narodowego spisu
      inwentaryzacyjnego po spadku po byłym PRL-u i sporządzenia
      globalnego bilansu finansowo- gospodarczego, w ciągu niecałych dwóch
      tygodni uporał się z zadaniem i od nowego roku wdrażał
      swoją "reformę". Ludzie, nie dajcie się sobą manipulować i dawać
      wiarę w kit, który zewsząd wam się wciska.

      Program tzw. transformacji ustrojowej i ekonomicznej oraz
      instrukcje jego wdrażania były już gotowe, podobnie jak powstałe
      zaplecze instytucjonalne i personalne powołane do spełniania roli
      zagończyków w "zmaganiach" w przyszłej bitwie o sukces w realizacji
      tego programu.

      Służące także tym samym celom już wcześniej, bo od 1984 roku, a
      więc od czasów, gdy u steru władzy byli Rakowski i Wilczek
      powstawały okopane na rozsypującym się PRLu przyczółki finansowe i
      gospodarcze, uwłaszczające się na majątku narodowym. Miały one swoje
      umocowanie w szybko powstającym prawie. Nadeszła wreszcie godzina
      zero- ruszyły w zmowie razem całe watachy: jedni po władzę (pod
      sztandarami Solidarności), a komuniści i reszta razwiedki po majątek
      narodowy. Rozpoczęły się wielka jego grabież i wyprzedaż, które
      trwają nadal do dziś. Najpierw na początku tego okresu oskubano
      społeczeńswo z wszelkich oszczędności ulokowanych w walucie krajowej
      i zagranicznej (wielka inflacja i wymiana pieniądza), potem zaś
      zagarnywano dorobek pracy wojennych i powojennych pokoleń Polaków, w
      tym mój w nim udział. Dziś Naród stał się pariasem we własnym kraju.

      Na kraj najechały również zagony (w tym osiedlających się przybyszów
      ze wschodu i zachodu w liczbie 700-900 tys. osób) „doradców" sowicie
      opłacanych z tak tzw. funduszu wsparcia „reform", których celem było
      pilnowanie, by transformacja przebiegała według wcześniej
      przygotowanego przez Zachód scenariusza. Jego realizatorami stali
      się wyhodowani w kraju kompradorzy, przeszkoleni wcześniej na
      wyjazdach zagranicznych, przebywając tam pod pozorem dalszej
      kontynuacji studiów jako stypendyści różnych fundacji.

      Tak więc Balcerowicz uruchomił narzucony z Zachodu program, nie
      uwzględniający żadnych w tym czasie istniejących realiów
      gospodarczych kraju i zagrożeń dla Polski. Ten niby bezmyślny i
      tępo realizowany program mial jednak do osiągnięcia jeden główny
      cel: zupełne zmarginalizowanie znaczenia Polski. Cel praktycznie
      został osiągnięty- została dokonana zbrodnia na Narodzie, który stał
      się teraz potężnym zapleczem taniej siły roboczej w Europie i
      wielkim rynkiem zbytu towarów- społeczeństwem zatomizowanym i
      upodlonym. Dziś na saksach przebywa prawie 2,3 mln młodych Polaków
      (w dużej mierze to oni zasilają konto rezerwy walutowej w rachunku
      bieżącym państwa), a w kraju pojawiły się: wielkie bezrobocie , bo
      wynoszące prawie 13% i wielka grupa rencistów i emerytów
      wegetujących i dogorywających z powodu szeroko pojętego ich ubóstwa,
      którzy w większości z nich mogliby jeszcze pracować dalej, ale nie
      istnieje dla nich możliwość zatrudnienia.
      Dwa lata temu pisałem na tym forum: "W sytuacji ekonomicznej (
      180 mld $ długu zewn., prawie tyle samo długu wewn.), gospodarczej (
      wytwórczość zniszczona lub rozkradziona i wyprzedana za bezcen
      obcym), gdy istnieje fatalne prawo i skorumpowana- do granic absurdu
      rozbudowana- administracja państwowa, gdy banki są w obcych rękach (
      generujące wirtualny pieniądz), a naród w planach UE skazany na
      skansen cywilizacyjny z tanią, prawie niewolniczą siłą roboczą - co
      w takiej sytuacji można zrobić? Trzeba robić dokładnie to, co miał w
      zamiarach zrealizować PiS (a nie czynił)- należy przede wszystkim
      przywrócić morale w każdej dziedzinie życia narodu i państwa. Bez
      odnowy w tej sferze nie ma mowy o wejściu na drogę rozwoju. Trzeba
      szybko, ujawnić, osądzić i surowo ukarać sprawców zapaści
      społecznej, ekonomicznej i gospodarczej kraju. Należy raz na zawsze
      odsunąć tzw. bezpaństwowców od sprawowania wszelkiej władzy w
      Polsce. Zadbać należy również o czystość etniczną narodu - skarb
      niebywały, jaki jeszcze posiadamy. Nigdy Polska nie kolonizowała
      inne narody. Zatem nie mamy żadnych zobowiązań by przyjmować
      obcokrajowców, szczególnie kolorowych i obcych nam kulturowo,
      których - jak doświadczenie pokazuje- trzeba stale na koszt państwa
      utrzymywać. Nie autostrady pilnie nam są potrzebne, ani też baraki
      pod supermarkety. Trzeba odbudować oraz tworzyć naukę i wytwórczość -
      niezbędne czynniki przyśpieszenia rozwoju cywilizacyjnego kraju.
      Autostrady, których budowanie daje chwilowe zatrudnienie przy
      poniesieniu olbrzymich kosztów, zaasfaltowaniu ( pozbyciu się
      zagranicy odpłatnie smoły jako groźnego odpadu),
      a później zabieraniu i zanieczyszczaniu znacznych połaci ziemi oraz
      przestrzeni w miastach i wsiach, korzyści przyniosą tylko kapitałowi
      zachodniemu. Po nich przemieszczać będą się pojazdy samochodowe
      całej UE rozwożąc towary na tereny nowych rynku zbytu na Wschodzie.
      Ropa będzie stale drożeć, bo jej zasoby szybko kurczą się. Polaków
      nie stać będzie na samochód, gdyż jego eksploatacja stanie się droga
      w porównaniu do ich zarobków. Nam jest potrzebny rozwój
      komunikacji masowej - pasażerskiej i towarowej (tiry na platformy),
      opartych głównie na kolejnictwie
      . To jest przyszłość i trwałe
      miejsca pracy związane z obsługą i wytwarzaniem taboru, urządzeń,
      sprzętu. Istniejące drogi trzeba modernizować- także nowe budować,
      ale stopniowo. Budowę ( za horrendalnie duże pieniądze) autostrad
      trzeba na razie zaniechać- bo finansowo dziś nie jest nas na nie
      stać i nie dla naszego pożytku byłyby one przeznaczone, i również
      nie umiemy je dobrze wykonać".

      W Polsce występuje wielki głód mieszkań ( buduje się
      niedużo i bardzo drogo). Budujemy jednak coś, ale co? Dla kiboli i
      pospólstwa areny. Naród bosy i goły będzie miał swoje igrzyska. W
      dawnych czasach rzymskich dawano jeszcze chleb, dziś już nie.

      3 mln. nowych mieszkań ,rewitalizacja istniejącej substancji
      mieszkalnej, to wyzwania, które stoją przed narodem, to konieczność
      pierwszoplanowa, która pchnie kraj na rozwój. Tego rządzący nie
      chcieli (celowo) pojąć- wyprzedałi cementownie, hutnictwo i wiele
      innych branż za bezcen (dokonać renacjonalizacji). W wytwórczości
      Polska stała się montownią i przetwórnią wstępną miejscowych
      surowców.

      Polska, kuriozalnie jak na duży kraj europejski, prawie
      całkowicie zlikwidowała swoją bazę naukową i techniczną
      ,
      szczególnie w dziedzinie innowacyjności i postępu. Poznikały
      instytucje badawczo- naukowe, placówki i ośrodki- projektowe,
      rozwojowe, wdrożeniowe. Upadła tez zupełnie edukacja i nauka. Mamy
      np. taką sytuację, że dziś trzeba nawet wojsko uzbrajać zakupami
      zagranicznymi (czołgi, pojazdy, samoloty, helikoptery ,rakiety itp).

      Za katastrofalny stan państwa i Narodu są odpowiedzialni bez
      wyjątku politycy, którzy zasiadali u steru władzy od 1984 roku. Ich
      trzeba szybko rozliczyć , osądzić i przykładnie ukarać.



      Wpis z mojego blogu
    • antoni99 Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:21
      Śmietnik historii się przepełnił i ... odnalazł się dinozaur histroii Pan
      Balcerowicz. Tego człowieka już wcześniej chciano wyeksportować za granicę,
      ale żaden kraj go nie przyjął. Trzeba jak najszybciej póki się nie przedawniły
      rozszyfrować afery: min. alkoholową,poznać kulisy oddawnia majątku narodowego
      i wiele, wiele innych rzeczy które są wytworem działalności tego Pana.
      Policzyć ilość osób które straciły życie po jego " decyzjach" ! szczególnie
      na wsiach ! A może lepiej jako katolicy pozwólmy mu w ciszy odejść ... a i
      zobaczcie jego reformy dotyczą tylko ludzi biednych i słabych !tworzących
      dochód narodowy swoimi rękoma !
      • des4 urzekła mnie antoś twoja historia 17.12.09, 20:37
        podaj adresy, wyślę chleb o przedłużonej trwalosci i pasztet w
        puszkach...
    • bokassa Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:36
      Takie to były reformy,że dwadzieścia lat póżniej trzeba dalej
      reformować,reformować i ciągle reformować.Ile trzeba było
      odwagi ,aby zgnojone i doprowadzone do apatii społeczeństwo
      okraść,gdy niczemu nie miało sił się przeciwstawić,reformy typu
      południowoamerykańskiego ,okraść najbiedniejszych,zabrać im
      oszczędności ,sprzedać za friko,takich ministrów finansów było pełno
      w krajach ameryki południowej podpartych reżimami,a u nas
      Balcerowicz podparty beznadzieją komunizmu,różnica jest jedna tamci
      coś w końcu zrobili terrorem ekonomicznym i politycznym,on był tylko
      przykrywką złodziejstwa z ideologią kradzieży pierwszego miliona i
      następnych.Ja się tylko pytam,skoro jest tak pięknie po tych
      reformach,dlaczego dalej jest tak GóWniano,dlaczego dalej trzeba
      reformować,dlaczego w dochodzie narodowym wyprzedzmy tylko Rumunię i
      Bułgarię w Europie,oszustwo i kłamstwo a Po-myjom radość.
    • trombozuh Towarzysz Balcerowicz wiecznie żywy 17.12.09, 20:39
      Historię piszą zwycięzcy. I niestety, w podręcznikach do historii Balcerowicz
      będzie genialnym ekonomistą, Jaruzelski i Kiszczak honorowymi patriotami,
      SB-cy będą dzielnymi ludźmi zasługującymi na wysokie odprawy i emerytury, a
      informatorzy i współpracownicy SB, tacy jak Kulczyk, Gudzowaty, Solorz,
      Czarnecki itd. będą biznesmenami dzięki którym w Polsce dokonała się cudowna
      transformacja z socjalizmu w kapitalizm.
      Bo podręczniki do historii pisze u nas Adam Michnik.
    • bodzanta_pan Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:46
      Biednemu zawsze wiatr w oczy. G.... prawda, raczej głupiemu.
      Czechosłowacja, Węgry, PriBałty, Rumuni etc. nie wymyślili czegoś
      takiego jak ta hiena. I maja się znacznie lepiej niż my, my czyli ci
      których uszczęśliwionono tą kanalią.
      • agg Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 22:10
        ale cham.
        • gnago Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 23:38
          wonny produkt trzewi mimo nazwy i ładnego opakowania pozostanie ludzką
          kupą trywialnie czy chamsko gów.em . pomijam tu oczywiście najdroższą
          kawę świata też produkt trzewi tylko nieludzkich
    • aekielski Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:48
      Święta racja,ale uważajmy aby nie rozdeptać tych co dostali zadyszki.Po
      trupach,ale do celu to niechrześcijańskie.
    • f_a_k_y Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:51
      zgadzam sie z balcerowiczem i moge powiedziec ze stosuje z dobrym skutkiem jego zalecenia w budzecie domowym :-0 ale z jednym sie nie zgodze;

      >>obecnie mamy niesprawiedliwy system odpłatności za studia, bo publiczne pieniądze trafiają - często - do zamożniejszych studentów, korzystających z "bezpłatnych" studiów.>>

      moje pytanie - co w tym zlego ze ktos kto ma wiecej pieniedzy i nie placi za studia.zawsze bogatszy ma dostawac po d. bo jest zazwyczaj madrzejszy?
      wiadomo ze biedni powinni nie miec ograniczen w dostepie do studiow ze wzgledu na kase,ale bogatsi ludzie to nie zlo.
      • ready4freddy Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 21:31
        f_a_k_y napisał:

        > moje pytanie - co w tym zlego ze ktos kto ma wiecej pieniedzy i nie placi za st
        > udia.zawsze bogatszy ma dostawac po d. bo jest zazwyczaj madrzejszy?


        alez ty nadajesz na tej samej fali z tow. prefesurem, toz i on uwaza, ze "czemus
        biedny? bos glupi i vice versa". tylko na studiach, kolego, to ty jestes moze
        bogatszy, ale nie swoim sprytem, a tatusia i mamusi, wiec wyluzuj troche z ta
        propagitka, dobra?
    • bokassa Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 20:54
      Oto gęba zestarzałego ekonomicznego kabotyna napompowanego do
      skali "noblisty" przez zeszmacone mendia,to co on zrobił mógłby
      zrobić i księgowy z GS-u,mógł eksperymentować do woli na bezwolnym
      społeczeństwie,ale zabrakło rozumu i wyczucia narodowego interesu,a
      raczej był to zaplanowany zamysł ubogacenia dawnej komuny i
      zachodnich promotorów za paczuszki ze stanu wojennego . Ktos
      przeciez musiał nowych władców chwalić,jakoś trzeba było się wkupić
      na europejskie salony,tylko dlaczego Czesi nie byli tacy głupi.
      Tylko Balcerek pozostał z ręką w nocniku,nikt mu niczego nie
      zaproponował,lepiej nawet ustawił się kierowca Bielecki i bufetowa
      Gronkowiec.Ale w Polsce zawsze może liczyc na usłużną klakę.
    • sendivigius Jaja jak berety 17.12.09, 21:02
      - Słowo "wykluczenie" też należy do tych, które budzą emocje, ale
      usypiają rozum. Generalnie trzeba dążyć do równości szans - czyli do
      tego, by ludzie o podobnych cechach charakteru i umysłu mieli
      podobne szanse na realizację planów życiowych. Bo przecież nie
      chodzi o to, by człowiek źle wykształcony i leniwy miał takie same
      zarobki jak wykształcony i pracowity.


      To mowi facet ktory 50% spoleczentwa spuscil do kibla aby nabic
      kabze gornym 5%.
    • berlinczyk6 Taaa, arogancja i doktrynerstwo 17.12.09, 21:11
      Jedno wrodzone, drugie nauczone zapewne za komuny i przenisione po
      rozczarowaniu komuna na nowa milosc- tym razem doktrynerskiego
      neoliberalizmu. Doktrynerskie- to piekne.

      No i od razu moze byc madrzejszy nie tylko od reszty w bloku
      komunistycznym,
      ale tez i w calej Europie- ba, w calym swiecie.

      Co tam Niemcy wiedza- sie pomylili, Balcerowicz wie lepiej...
    • vito3 Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 21:11
      ludzie kto was naslal i z jakiego grobu tu jeczycie zobaczcie jakimi
      furami sie narod wozi jak mieszka co kupuje co buduje oczywiscie ten
      ktory zapieprza zyjemy w niezlym kraju.balcerowicz mowi o tanszym
      panstwie o likwidacji nienaleznych przywilejow emerytalnych o nie
      zadluzaniu sie kosztem naszych emerytow i przyszlych pokolen.z
      pewnoscia uprzywilejowanym sie to nie spodoba ale tu nie ma sie co
      zastanawiac trzeba przestac myslec aby dzis.oby nas okradli ze
      wschodu i z zachodu z czego ja za komuny zarabialem 30 dolarow a to
      byla dobra placa bo byli tacy po studiach co zarabiali 20.wiec z kad
      wywiezli te miliardy ci obcy puknijcie sie w lby 20 lat temu klasa
      srednia jezdzila maluchami ogladala rubiny a video to bylo cos a
      dzinsy to bylo pol pensji i co nienawidziec balcerowicza bo wam to
      do spolki oczywiscie z zydami ukradl przebudzcie sie i posluchajcie
      goscia skoro mial racje wtedy to pewnie ma i teraz wbrew forumowym
      medrkom ktorym prasa rydzykowa ryje lby.w ekonomi sa miliony teori
      madrych i madrzejszych nam normalnym ludziom musi starczyc zaufanie
      ale do tych co nie zawiedli jak Balcerowicz a nie do tych co jak
      leper obiecywali z gowna bat ukrecic nie ma dobrobytu na kredyt i
      bez pracy niby proste a po polskich studiach nie da sie zrozumiec
    • toromek Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 21:14
      Już raz mnie kapitalistą Balcerowicz zrobił.Otrzymałem wtedy bon
      prywatyzacyjny za 20 zł. W robieniu ludzi w balona tylko Tusk mu
      dorównuje bo tylko obiecuje i Wałęsa bo obiecywał.Jeden Irlandie
      drugi 100 mln.
    • abdu_al Re: Balcerowicz: Po co pełzać? Lepiej biec 17.12.09, 21:19
      Barany i socjaliści - tylko te dwa gatunki moga krytykowac plan zdrowych reform.
    • wlodar1 Ma facet jaja 17.12.09, 21:20
      Trzeba mieć jaja żeby zrobić to co on zrobił. Balcerowicz jest bohaterem. Może i działał pod wpływem neoliberalnej szkoły ekonomicznej, jednak po nim żaden inny minister finansów tyle nie osiągnął.
      • gnago Re: Ma facet jaja 17.12.09, 23:43
        Zgadza się takiego szui oprócz Judasza Ziemia nie nosiła
        • jakdab On miał jaja a ty jeden z wielu kastratów 18.12.09, 00:38
          nadwiślańskich...

          > Zgadza się takiego szui oprócz Judasza Ziemia nie nosiła

          i jedyne na co się odwazyłeś to go opluć na forum ... wielka to
          odwaga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka