michux 26.12.09, 13:36 Kilka wcześniejszych recenzji "Avatara" z polskich blogów: "Następne wcielenie" na blogu bjaga: bjag.filmaster.pl/notka/avatar/ [...]Do kina poszedłem głównie powodowany nadzieją, że twórca drugiego "Obcego" uratuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g.r.a.f.z.e.r.o Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 14:39 Z tego co rozumiem to to jest taki kolorowy i trójwymiarowy "Tańczący z wilkami". Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 14:53 Tańczący z Avatarmi w Iraku + problem korporacji. W "Tańczącym z wilkami" nie było motywu paliw kopalnych, nie było motywu korporacji, nie było motywu prywatnych sił zbrojnych. Korporacje i prywatne armie to chyba największe zagrożenie dla ludzkości. Zanim dolecimy na jakąś Pandorę sami wyssamy z siebie wyssamy krew w imię wymiganiowanego bogactwa. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Warto obejrzeć 26.12.09, 15:05 - historia jest prosta, ale przekonująca i wciągająca - aluzje nie są aż tak łopatologiczne, jak to WO maluje - wizualnie film jest śliczny - last but no least: każdy, kto grał w Starcrafta, zachwyci się końcową sekwencją batalistyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
ola-live Re: Warto obejrzeć 26.12.09, 21:54 Byłam dzisiaj, jestem oczarowana, pójdę jeszcze raz za parę dni obejrzeć na spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Re: Warto obejrzeć 26.12.09, 23:35 > - last but no least: każdy, kto grał w Starcrafta, > zachwyci się końcową sekwencją batalistyczną. ja widziałem: zerglingi, mutaliski, ultraliski, marines, firebaty, goliathy, dropshipy. Jak Cameron albo studio Weta weźmie się za ekranizację Starcrafta, będzie bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 16:33 > Korporacje i prywatne armie to chyba największe zagrożenie dla > ludzkości. Mylisz skutki z przyczynami. Siłą korporacji i istnienie prywatnych armii jest tylko i wyłącznie efektem słabości zachodnich społeczeństw które nie są w stanie nad korporacjami panować i nie chca walczyc o swe interesy. Jest to normalne w schyłkowej fazie imperiów - niektóre z tego się odradzają, inne zostają przez "korporacje" rozkawałkowane. Przykłady z historii to barbarzyńcy w Imperium Rzymskim, magnaci w I Rzeczpospolitej. Czasami przejecie wladzy nastepuje przez jedna z "korporacji" ktora najpierw wspolpracuje a potem niszczy pozostałe (rewolucje francuska i bolszewicka). Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 17:06 To porównanie korporacji do magnaterii też mi kiedyś przyszło do głowy. No i jeszcze jedno - magnateria też miała swoje prywatne wojsko. Czy nadmierne róznice społeczne, pojawienie się super-bogaczy i prywatnego wojska są sysmptomami rychłego upadku? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 17:24 A obecny kryzys nie dał Ci do myślenia? "Magnateria" amerykańska z Wall Street zaharapczyła władzę w USA dla siebie, i spieprzyła sprawę koncertowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 17:50 Pytanie było retoryczne. Rozwarstwienie społeczeństwa, magnateria/korporacje i prywate armie są oznakiem choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 17:29 Dlatego potrzebna jest ludowa rewolucja, która zmiecie władzę oligarchii korporacyjnej. Trzeba przywrócić równowagę pomiędzy pieniądzem a innymi wartościami. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 17:53 I tu się z tobą krwawy króliku zgadzam. Nie może być tak, że zysk "inwestorów" czy "właścicieli akcji" jest ważniejszy niż byt ludzkości jako całości. W końcu celem nadrzędnym każdego gatunku jest przetrwanie. Korporacje są chorobą zagrażającą przetrwaniu naszego gatunku. Odpowiedz Link Zgłoś
prozaic Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 26.12.09, 18:15 Ja rozumiem, że polityka, że korporacje, że magnaci, że ślinotok, ale my tu do licha ciężkiego o filmie rozmawiamy! Założcie sobie jakiś wątek i gadajcie o NICH, ale nie zadręczajcie innych. Proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Tańczący z Avatarmi w Iraku 27.12.09, 03:21 Bardzo trafne spostrzeżenia junk92508. Dodam jeszcze, że problem pewnych grup interesów, które przejmują stopniowo zbyt wiele władzy aż w końcu całkowicie odbierają ją państwu, był rozważany już przez starożytnych filozofów. To jest bardzo stare zagadnienie mające wiele precedensów w historii. Efekt jest jednak zawsze ten sam: grupa interesów (bez znaczenia jak ją nazwiemy, może być "korporacja") przejmuje w końcu "oficjalną" władzę i w ten sposób przestaje być grupą interesów, a staje się po prostu władzą państwową. Mamy zatem do czynienia nie tyle z zagrożeniem dla państwa, społeczeństwa czy ludzkości, ale z ewolucją ustroju państwa. Wizja, w której wielkie korporacje dominują w przyszłości nad rządami, jest oczywiście prawdopodobna, jednak nie można jej traktować jako zagrożenie dla ludzkości. Jeżeli do tego dojdzie, po prostu będziemy mieli do czynienia z narodzeniem się nowej formacji ustrojowej, w której władza nie będzie wybierana przez społeczeństwo jak w demokracji, nie będzie także należała do pojedynczych osób jak w monarchii absolutnej, ale do grup ludzi, których legitymacja do sprawowania władzy będzie wynikała z prawa własności udziałów, akcji czy czego tam jeszcze. Będzie to istotnie coś nowego, ale nie aż tak nowego jak mogłoby się wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
road_66 Widziałem zapowiedź, wygląda na przerekalmowany 26.12.09, 14:47 film, z mnóstwem efektów bez zbędnej fabuły. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Widziałem zapowiedź, wygląda na przerekalmowa 26.12.09, 15:24 A ja widziałem gó...ane filmy ze świetnymi zapowiedziami i kiepskie filmy z zapowiedziami genialnymi. Mam nadzieje, że wniosek z tego cię nie przerośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
prozaic Re: Widziałem zapowiedź, wygląda na przerekalmowa 26.12.09, 18:16 road_66 napisał: > film, z mnóstwem efektów bez zbędnej fabuły. Zachęciłeś mnie. MUSZĘ OBEJRZEĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Widziałem zapowiedź, wygląda na przerekalmowa 26.12.09, 21:50 road_66 napisał: > film, z mnóstwem efektów bez zbędnej fabuły. ****************************** Efekty 3D są tu dodatkiem, bez których film wciąż prezentuje się świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: Widziałem zapowiedź, wygląda na przerekalmowa 27.12.09, 21:30 Zwł. że większość czasu to 3D nie rzuca się za bardzo w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
cr3 "Hothouse" (Cieplarnia) 26.12.09, 15:02 Briana Aldissa - właśnie z tym kojarzy mi się ten film po obejrzeniu zapowiedzi. Tyle, że w filmie jest typowa hollywódzka fabuła z ratowaniem świata przez 1 człowieka i w ogole durnowato to wygląda. (np. najpierw mówi -"musisz odejść" -a facet jej odpowiada "I need your help" i oczywiście ona mu pomoze zamiast powiedziec "spie*dalaj") ale ze film w 3d to fajnie, niech sie ludzie cieszą Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: "Hothouse" (Cieplarnia) 26.12.09, 15:06 Pomaga mu, bo się w nim bujnęła, co w tym takiego durnowatego? Odpowiedz Link Zgłoś
prozaic Re: "Hothouse" (Cieplarnia) 26.12.09, 18:30 cr3 napisał: Tyle, że w filmie jest typowa hollywódzka fabuła z ratowaniem > świata przez 1 człowieka i w ogole durnowato to wygląda. Znaczy, nie oglądałeś, albo przerwałeś oglądanie w połowie, tak gdzieś 95% filmów? Bo durnowate. Ktoś tam ratuje świat. A Ty zapewne wolałbyś jak w życiu. Wszyscy jak jeden mąż dajemy dupy? > (np. najpierw mówi -"musisz odejść" -a facet jej odpowiada "I need your help" > i oczywiście ona mu pomoze zamiast powiedziec "spie*dalaj") Przecież są inne rozrywki. Możesz pograć w szachy na przykład. Gwarantuję, że będą niespodzianki. > ale ze film w 3d to fajnie, niech sie ludzie cieszą Rozumiem, że ty z innego gatunku? No tak, to wszystko wyjaśnia. My, ludzie lubimy rozrywkę lekką, nieskomplikowaną i przyjemną. Dlatego nazywamy ją ROZRYWKA. Macie coś takiego u siebie na swojej szarej planecie? Czy może to właśnie dlatego przyleciałeś na naszą - błękitną? Bo ci smętnie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
picnawode Re: "Hothouse" (Cieplarnia) 26.12.09, 19:19 Zawsze możesz isc na wersję 2D. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: "Hothouse" (Cieplarnia) 26.12.09, 21:55 cr3 napisał: > Briana Aldissa - właśnie z tym kojarzy mi się ten film po obejrzeniu > zapowiedzi. ***************************** To po zapowiedzi. Po obejrzeniu bardziej się kojarzy z historiami Pocahontas lub serią J.F. Coopera osadzonymi w realiach "Planety Śmierci" H. Harrisona. Odpowiedz Link Zgłoś
nnnowak Re: "Hothouse" (Cieplarnia) 14.01.10, 09:17 Hmm, mnie się nasunęły trochę inne inspiracje: przede wszystkim "Słowo las znaczy świat" LeGuin i trochę "Mówca umarłych". Ale w sumie - nie narzekam, po prostu konstatuję fakt - mnóstwo zapożyczeń... Odpowiedz Link Zgłoś
pomaranczko_w_koszyku Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 15:38 Jest po prostu świetny! Polecam film!!! Matrix i Władca Pierścieni to pikuś przy tym! Jeśli ktoś ma możliwość niech idzie od razu na wersję 3D!! Odpowiedz Link Zgłoś
hdtvpolska To zdarzenie technologiczne a nie fabularne 26.12.09, 15:40 Piszący zajmują się oceną wartości intelektualnych filmu. To tak jak po projekcji pierwszego kolorowego filmu oceniać co miał scenarzysta go powiedzenia. AVATAR to święto technologii. Milowy krok w 3D. Wreszcie nie ma tu tanich efektów pod publikę lecz jest przeniesienie w przestrzeń. Dziś powstało Nowe Kino. Czekam na filmy dokumentalne, przyrodnicze i.t.p. Każda zresztą gatunek będzie teraz marzyć o budżecie na 3D. Niestety na to poczekamy, bo na 2010r. są przewidziany wyłącznie komputerowe animacje w 3D. Mnie najbardziej zachwyciły sceny w realu. Po za tym nie lubię SF. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Nie ma takiej gazety 26.12.09, 15:42 Ciekawe, skąd autor wziął taką gazetę: "Roger Ebert z "Chicago Sun" Takiej gazety nie ma. Jest natomiast "Chicago Sun-Times", potocznie nazywany "Sun-Times", ale nigdy "Chicago Sun". Odpowiedz Link Zgłoś
wysokie-cisnienie Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 16:14 "Jeśli przy tym pojawia się jakieś ważne przesłanie, to dobrze, ale nie może przesłaniać tego, za co ludzie zapłacili w kasie. Czyli potworów, giwery i ładnych pejzaży obcej planety." Jestem ciekaw kto takie bzdury wypisuje... Jedną z najistotniejszych rzeczy jakie konwencja SF oferuje to właśnie głębokie przesłanie, które o tyle łatwiej przekazać, że nie ogranicza nas realny świat, w gatunku SF zaistnieć może wszystko (polecam książki Dick'a). Ja rozumiem, że film rewolucyjny i że można iść do kina tylko na efekty specjalne, ale spłaszczanie całego gatunku SF tylko do efektów wizualnych to w mojej opinii publicystyczny grzech ciężki. Zgadzam się za to z opinią iż jeśli jakieś przesłania w kinie SF są zawarte, to są bardzo naiwne i łapotologiczne. Obawiam się, że niewiele można na to poradzić, nastało globalne uwielbienie "plastiku", wszystko musi ładnie wyglądać, inne wartości nie mają znaczenia. Na koniec: stwierdzanie już teraz, że film przejdzie do historii to w najlepszym wypadku nadużycie, a najprawdopodobniej zwyczajny zabieg marketingowy. Najgorsze, że skuteczny bo sam się z pewnością do kina wybiorę :) Odpowiedz Link Zgłoś
pssz Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 16:37 Tyle napisałeś nt filmu nie oglądając go. Podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
filipgruszka Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 31.12.09, 17:09 on nie napisał na temat filmu, napisał na temat SF w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
supergrabek Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 16:44 A ja nie mam pretensji do Camerona. Łopatologiczność filmu ma swój sens. Przede wszystkim reżyser postawił na efekt wizualny i temu też podporządkowana była fabuła. To najmocniejsza strona tego filmu i poprzez prostotę scenariusza została uwypuklona. Z drugiej strony obraz ten oddziałuje i ma oddziaływać na widza w inny sposób niż twórczość np. Dicka. Autor zrezygnował z refleksyjności i postawił na efekt psychologiczny wykorzystywany w reklamie - 'hasłowe' przesłanie powiązane z ładunkiem emocjonalnym (np. scena niszczenia wielkiego drzewa). Jego celem było emocjonalne poruszenie widza i moim zdaniem to mu się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Łopatologiczność jest potrzebna 26.12.09, 17:27 Wystarczy poczytać sobie polską prasę (np. "Rz"), żeby zobaczyć, że do mnóstwa ludzi nie dociera, jakie g...o robią ze swojej planety. Naukowcy mogą sobie publikować w "Science" i "Nature", a chłopki-roztropki wiedzą swoje i "moja chata z kraja". Potrzeba więc takiej prostej narracji jaką daje Cameron, może to do nich dotrze. Odpowiedz Link Zgłoś
wysokie-cisnienie Re: Łopatologiczność jest potrzebna 26.12.09, 17:37 +1 smutne ale prawdziwie. Z drugiej strony wątpię czy nawet taka metoda pomoże. Ale zamiast załamywać ręce lepiej tłuc łopatą. Bycie okrzykniętym rewolucjonistą geniuszem i zarobienie przy tym trochu pieniędzy też nie jest bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Łopatologiczność jest potrzebna 26.12.09, 17:54 Zgadzam się z tobą. Łopatoligczności nie ma w ogóle u Lema i co? Jaka jest popularność Lema poza elitami? Żadna. Odpowiedz Link Zgłoś
tintin1 Re: Łopatologiczność jest potrzebna 26.12.09, 23:14 "His books have been translated into 41 languages and have sold over 27 million copies" To z angielskiej Wikipedii. Pewnie, że Lem jest trudny (nie wszystkie z jego książek, zresztą!). Pewnie, że w ogóle na świecie mało kto czyta cokolwiek interesującego - w wartościach względnych. Ale 27 milionów to dla Ciebie "mało kto?"? A miejsce w każdej szanującej się encyklopedii literatury to pies?? Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Stary, chciałbym żebyś miał rację, ale nie masz 26.12.09, 23:49 Harry Potter: "As of June 2008, the book series has sold more than 400 million copies and has been translated into 67 languages, and the last four books have consecutively set records as the fastest-selling books in history." Może światowa elita intelektualna to właśnie te 27 mln sprzedanych przez 60 lat, czyli relatywnie mało w porównaniu z 400 mln Potterów od 1997 roku. Zakładając, że światowy rynek to tylko Lem + Potter, wychodzi mi że Lem to 1,3% rynku. I to jest właśnie ten elitaryzm, o którym była mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: Stary, chciałbym żebyś miał rację, ale nie ma 27.12.09, 00:50 No ale Lem niestety już się zestarzał. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 27.12.09, 03:52 supergrabek napisał: > Autor zrezygnował z refleksyjności i postawił na efekt psychologiczny wykorzystywany w reklamie - 'hasłowe' przesłanie powiązane z ładunkiem emocjonalnym (np. scena niszczenia wielkiego drzewa). Jego celem było emocjonalne poruszenie widza i moim zdaniem to mu się udało. Owszem, chodziło o poruszenie, ale nie dla samego poruszenia, ale w konkretnym celu. Opisywana przez Ciebie scena (jak i parę innych ukazujących zło człowieka) miało nie tylko poruszyć widza, ale spowodować aby widz był po stronie obcych w późniejszych scenach. Jest to znany zabieg fabularny, którego uczy się w szkołach filmowych. Jeżeli się go nie wykona, to istnieje ryzyko, że widz będzie współczuł "swoim" gdy ci będą przegrywali, a przecież mają się cieszyć, ze wygrywają ci "dobrzy" nawet jeżeli "dobrzy" są nie-ludźmi. Takie zabiegi są dobrze znane z filmów wojennych, w których istnieje ryzyko identyfikowania się widza z tą "niewłaściwą" stroną ukazywanego konfliktu (np. widz w Niemczech nie umie się cieszyć ze scen, w których bitwy z III Rzeszą wygrywają Amerykanie). "Avatar" składa się wyłącznie z bardzo dobrze znanych, żeby nie powiedzieć ogranych, chwytów psychologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
wysokie-cisnienie Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 17:33 Nie komentowałem filmu, tylko artykuł. Jak pisałem, rozumiem, że siłą takiego kina są efekty, a nie scenariusz i nad taką tendencją ubolewam, ale to moja prywatna opinia i wcale nie bojkotuje takiego kina. Popyt - Podaż, krótka piłka. Jestem przekonany, że nikt nie idzie do kina na ten film żeby przeżyć duchowe Khatarsis ;) a jeśli ktoś się taki znajdzie, to współczuje naiwności. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek piekna "love story" i efekty,scenariusz idiotyczny 26.12.09, 16:28 jak zwykle absoutnie sie nie zgadzam z recenzja GW - w istocie moje wrazenia po obejrzeniu "Avatara" sa dokladnie odwrotne - scenariusz jest ARCY IDIOTYCZNY!!! "Zli" w tym filmie zachowuja sie calkowicie bez sensu i sa groteskowa parodia wojskowych i bizensmenow - zarzadca kopalni to mlodociany nieudolny bubek nie panujacy nad niczym i nikim w calym tym biznesie - w zadnej korporacji nie przetrwalby nawet trzy miesiecznego okresu probnego; "zlowrogi" pulkownik jest po prostu smieszny - nie ma na to innego slowa; obaj niby to dzialaja wylacznie po to, aby uzyskac jak najwieksze zyski dla swojej korporacji, ale jednoczesnie bez wahania rozpetuja wojne z cala planeta o jedno drzewo... "zlowrogi" pulkownik ma do dyspozycji kompanie zolnierzy i jakies dwadziescia smiglowcow - i caly pali sie do wojny z cala planeta zamieszkana przez plemiona olbrzymow, latajacych na wielkich jaszczurach i zatruwajacych strzaly smiertelnymi neurotoksynami, na ktore nie ma antidotum i ktore zabijaja przy najmniejszym zadrasnieciu - do tego wojne te musi toczyc w miejscu, gdzie najmniejsza nieszczelnosc instalacji tlenowej zabija czlowieka w cztery minuty, na planecie w calosci pokrytej de facto niezniszczalna dzungla, dajaca przeciwnikowi nieskonczone mozliwosci ukrywania sie i niewyczerpalne zasoby zywnosci... rzecz jasna, poniewaz w tym filmie wszyscy "zli" sa jednowymiarowymi kretynami, "zlowrogi" pulkownik rozpeta ta wojne natychmiast i bez jednej chwili namyslu... Polityczna poprawnosc i nachalna ekologiczna propaganda ogromnie szkodza temu filmowi - i jest to wielka szkoda, gdyz ma on wiele uroku - efekty specjalne sa zaiste niewiarygodne (nawet w 2D - nie widzialem filmu w 3D, za ktorym nie przepadam, ale domyslam sie, ze efekty moga wtedy byc jeszcze lepsze) - Pandora jest tak dobrze zrobiona, ze po raz pierwszy ma sie wrazenie, ze rzeczywiscie jest sie na innej planecie - no i jest takze historia milosci miedzy Ziemianinem i kosmitka z narodu Navi - ten watek jest dla mnie osobiscie najpiekniejszym i najcenniejszym elementem filmu - a przy scenie, gdy Neytiri po raz pierwszy widzi jak naprawde wyglada Jake Sully w jego ludzkiej postaci, przyznaje, ze mialem lzy w oczach... Podsumowujac - wspanialy film, wspaniale efekty, wspaniala "love story" - ale wszystko strasznie zepsute przez idiotyczny scenariusz, prymitywna ekologiczna propagande i 200% politycznej poprawnosci Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: piekna "love story" i efekty,scenariusz idiot 26.12.09, 21:58 darthmaciek napisał: w istocie moje > wrazenia po obejrzeniu "Avatara" sa dokladnie odwrotne - scenariusz > jest ARCY IDIOTYCZNY!!! "Zli" w tym filmie zachowuja sie calkowicie > bez sensu i sa groteskowa parodia wojskowych i bizensmenow ****************************** Chciałbyś, żeby wojsko i korporacje zachowywały się z sensem? Kto w to uwierzy? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek korporacje zbudowaly swiat, w ktorym zyjesz 27.12.09, 10:11 i daly ci m.in. mozliwosc korzystania z komputerow (IBM), z komputerow domowych (Apple, Hewlett Packard, Microsoft) i z wyszukiwarek internetowych (Google); chcesz wiecej przykladow? Wojskowi zas zniszczyli Hitlera i zatrzymali komunizm, do czasu az zgnil i sie rozpadl... Moim skromnym zdaniem to sa dowody na wysoka skutecznosc obu instytucji - nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: korporacje zbudowaly swiat, w ktorym zyjesz 27.12.09, 16:04 Śmieciarze są zaś wyjątkowo skuteczni w wywożeniu śmieci, ale to nie powód, żeby oddawać im pod opiekę filharmonię. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: piekna "love story" i efekty,scenariusz idiot 27.12.09, 04:16 darthmaciek, nie można było tego ująć lepiej :) Ze swoich spostrzeżeń dorzucę jeszcze co nieco: 1. doświadczony dowódca (fakt, że kretyn, ale brał udział w wojnach, więc doświadczenie ma) musi koniecznie przeprowadzić bitwę w miejscu najbardziej dogodnym dla przeciwnika. Dysponuje ciężkimi jednostkami latającymi (jeden statek dowodzenia i jeden duży bombowiec) może więc cały teren zbombardować z wysokości, na którą nie dolecą żadne jaszczury. Ale nie, on lata między górami aby było go łatwiej ustrzelić :) 2. Dla każdej możliwej do wyobrażenia korporacji, byłoby znacznie taniej przeprowadzić skrupulatną weryfikację kandydatów na dowódców pod kątem ilorazu inteligencji, odpowiedzialności i umiejętności dbania o własność korporacji, niż powierzać swoje interesy i sprzęt o ogromnej wartości psychopacie (dowódca) i gó...arzowi (dyrektor), 3. Poza dwoma naukowcami, jedną pilotką i bohaterem filmu, nikt z liczącej tysiące ludzi ekipy nawet nie próbuje jęknąć na temat oczywistego mordu, jaki planują dwaj faceci. Bez względu na to jak może wyglądać przyszłość, to co robią dowódca i dyrektor nie mogłoby być legalne. To rzecz jasna nie wyklucza łamania praw i zasad przez korporację, ale żadna korporacja nie popełnia zbrodni bez powodu (zysku) tym bardziej tak jawnie, 4. Ludzie potrafią dolecieć do innego systemu gwiezdnego, ale nie potrafią tego, co umiało górnictwo w XIX wieku. Już w XIX wieku ludzie umieli wydobywać surowce przy pomocy podziemnych korytarzy, bez konieczności niszczenia tego, co znajdowało się na powierzchni (vide: szyby górnicze pod miastami). Ale na Pandorze, wydobywanie surowca absolutnie wymagało zrąbania świętego drzewa obcych. 5. Kto by pomyślał, że góry mogą latać... Ktoś powie antygrawitacja (pomijam skąd miałaby się wziąć) problem w tym, że w scenach ujeżdżania latających stworów, tubylcy biegają po tych latających górach, a więc istnieje na nich ciążenie. Drobnych "perełek" było jeszcze więcej, ale już się nie będę czepiał. Wszystkie te oczywiste absurdy można było wyeliminować dosłownie kilkoma zdaniami w ustach bohaterów, bez konieczności jakichkolwiek zmian w fabule. Ale twórcom się nie chciało. Niby po co? Przecież dla nich najważniejsza jest amerykańska widownia, a Amerykanie nie myślą :p Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek 100% zgody 1 do 4;latajace gory="licencia poetica" 27.12.09, 09:56 to w koncu film SF z elementami fantasy, wiec ma prawo troche "odfrunac"..))) a co wiecej, naukowo to podobno nie jest niemozliwe - tutaj link na artykul: www.msnbc.msn.com/id/34515704/ns/technology_and_science-space/ Pozdrowienia w czas swiateczny Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: piekna "love story" i efekty,scenariusz idiot 27.12.09, 16:09 1. "Shock and Awe". Also: szturm Rosjan na Grozny w 1995 roku. 2. Widać Twoja wyobraźnia nie obejmuje AIG, Lehman Brothers i Bear Stearns ;-) 3. Przecież oni zachowywali się jak Blackwater w Iraku. Tysiące, miliony ludzi widziały. I co z tego? Na Pandorze nie było kamer telewizji, więc nawet "świat się dowiedział, nic nie powiedział". 4. Ludzie budują korytarze pod miastami, bo im się chce (albo muszą, bo ruda jest głęboko pod ziemią). Kiedy nie muszą i nie mają ochoty chronić tego co jest na ziemi, robią kopalnie odkrywkowe. Nawet, jeżeli jacyś tubylcy są przeciw: www.abc.net.au/news/stories/2009/07/15/2626379.htm 5. Po pierwsze, to S-F. Po drugie, unobtainium lewitowało, nie widziałeś? Taki przemądrzały jesteś, a taki głupiutki. Odpowiedz Link Zgłoś
madlenplattek Re: piekna "love story" i efekty,scenariusz idiot 30.12.09, 01:46 Poczytaj, mysle, ze bedzie Ci sie podobalo! :))) www.aintitcool.com/node/43440 Odpowiedz Link Zgłoś
pssz Świetna rozrywka 26.12.09, 16:33 Film jest super. Te ponad 2.5 godziny zleciały barszo szybko. Efekty specjalne są znakomite, ale celowe. Nie ma efektów dla efektów. Każdy jest logicznie powiazany z akcją filmu. Film ma szybką i bardzo wciągająca akcję. Czyli jest swietna rozrywką. Mażna sie dopatrzyć, w filmie, pewnego przesłania związanego z ogólnie pojętą ekologią. Ale można też potraktować film jako tylko rozrywkę- swietnie się ogląda. Nie zwracajcie uwagi na zwiastuny- one nie zniekształcają obraz filmu i bardziej zniechęcają niż zachęcają. Odpowiedz Link Zgłoś
moja_poczta3 Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 16:42 Mimo że efekty zachwycają to sama fabuła jest zbyt płaska a przekaz czytelny jak "poczytaj mi mamo" , więc moim zdaniem jest to tylko kolejna produkcja w stylu : "Wkładamy dużo pieniędzy po to by mieć o czym pisać". Gdyby Hollywood wysiliło się i zrobiło "Film" a nie "FX_pack" , omijając wielokrotnie powielane schematy w stylu (skądże by jak nie z Amerykańskich przysłowiowych filmów) szklanej pułapki i paru innych kasowych hiciorów które zdobywają rankingi w dniu wejścia na ekrany - zanim ktokolwiek zdoła coś o nich powiedzieć ... A tak , efekt zupełnie przewidywalny i nieco nużący po trzech godzinach . I reżyser wskakuje u mnie na listę pt. tytułem : Upewnij się czy chcesz dwa razy zanim się zdecydujesz. Będzie dłuuugo i schematycznie . Odpowiedz Link Zgłoś
czad_komando Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 16:55 >I reżyser wskakuje u mnie na listę pt. tytułem : Upewnij > się czy chcesz dwa razy zanim się zdecydujesz. Będzie dłuuugo i > schematycznie . Kochana moja poczto, trzeba było uważać, bo wiele razy powtarzali, że to "film twórcy Titanica" ;). Odpowiedz Link Zgłoś
hdtvpolska streszczenie 26.12.09, 16:51 Grupa EKO-Terorystów, za pomocą odwróconego agenta przepędza zmilitaryzowane siły GDDKiA z doliny Rozpudy. Odpowiedz Link Zgłoś
czad_komando A ja spokojnie poczekam aż puszczą to w TV 26.12.09, 16:52 Najlepiej na święta obok Kevina. A potem i tak pewnie pójdę spać w trakcie, podobnie jak z Titanicem :) Odpowiedz Link Zgłoś
wowo5 Re: A ja spokojnie poczekam aż puszczą to w TV 26.12.09, 17:33 "Ten paradoks bierze się częściowo zapewne z tego, że pewne konstatacje oczywiste w Europie i w Nowym Jorku (owa tytułowa "wioska" w nazwie pisma "Village Voice" to Greenwich Village, czyli matecznik lewicowo-liberalnych intelektualistów) do dzisiaj nie są oczywiste dla przeciętnego Amerykanina. Takie na przykład jak to, że uzależnienie cywilizacji od paliw kopalnych to zły pomysł i nie należy mordować kogoś tylko dlatego, że ma inny kolor skóry i nie mówi po angielsku." I kto tu mowi o banalnej fabula kiedy recenzent takie czarno-biale schematy powiela. A propos to przecietny amerykanin jest mniej uzalezniony od paliw kopalnych od przecietnego Polaka (USA maja procentowo wiekszy udzial energii odnawianlnej niz Polska). Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to jestes frajer pompka 26.12.09, 20:21 bo mimo idiotycznego scenariusza i politycznej poprawnosci, od ktorej chce sie rzygac, to jednak jest to wspaniale dzielo, ktore na malym ekranie bardzo wiele straci ze swego uroku.... Odpowiedz Link Zgłoś
picnawode Re: A ja spokojnie poczekam aż puszczą to w TV 26.12.09, 20:43 I co z tego wynika, poza tym, że masz nadwagę i nosisz okulary? Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Niegłupie przesłanie: chwała zdrajcom rasy? 26.12.09, 17:03 Pomijając kwestię skrajnego upośledzenie ludzkiej armii (współczesne armie lepiej dałyby sobie radę - ludzie, słyszeliście o defoliantach czy broni termobarycznej?), protagonistą tej historyjki jest gościem, który zdradza swoją rasę i towarzyszy broni. Faktycznie, jest kogo naśladować :/ Nic dziwnego, że lewaccy krytycy się ślinią. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: Niegłupie przesłanie: chwała zdrajcom rasy? 26.12.09, 17:22 Czyli potępiłbyś Niemca, który w 1944 roku walczył z SS, jako zdrajcę swojej rasy? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to by zalezalo, z jaka armia by szedl i kiedy 26.12.09, 20:18 gdyby w 1944 roku, gdy front dotarl do terytorium Niemiec, dolaczyl do Armii Czerwonej, ktorej zolnierze chetnie mordowali niemiecka ludnosc cywilna, zas kobiety w czambul gwalcili (po czym nastepnie czasem i tak mordowali), to taki czlowiek - gdyby zrobil to dobrowolnie - zdecydowanie bylby zdrajca swojego narodu... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: to by zalezalo, z jaka armia by szedl i kiedy 27.12.09, 00:49 Aha, i co to ma wspólnego z filmem Camerona? Odpowiedz Link Zgłoś
piciu67 Re: to by zalezalo, z jaka armia by szedl i kiedy 29.12.09, 02:38 No to sobie wyobraź, że ten Niemiec lądował z Amerykanami w Normandii. Nadal godny potępienia zdrajca? Odpowiedz Link Zgłoś
vatzky007 Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 17:14 Yeah... "TO" trzeba koniecznie zobaczyć... Ale tylko po to, by nikt nie zarzucił że się nie widziało... czego? Hm, w prostych żołnierskich słowach: dawno takiego knota i chały nie widziałem, zwłaszcza spod ręki tak uznanego twórcy. Widać wyświechtane hasło mojego kumpla, że wszyscy muszą płacić rachunki objęło także DżejSi. Kiedyś pewien debil, chyba w pijanym widzie uważający siebie za złodzieja, ukradł mi samochodowe, mało warte radio, włamując się przez przednią (sic!) szybę w poldku, do którego ja sam dostawałem się w półtorej sekundy bez kluczyków (żadna chwalba), chętnie nogi bym mu z dupy powyrywał i jeszcze parę innych odstających, a zupełnie mu do niczego nie potrzebnych narządów, za bezmózgowie. Gdyby zadzwonił w środku nocy i poprosił o parę groszy na jabłuszko, zaniósł bym mu w zębach i cmoknął w mankiet. Ale kiedy wybitna fachura, gostek który jest dla mnie całkiem sporym "movie" guru, nawet mimo takich produkcyjniaków jak "Titanic", w ostateczności rozegranych we wszystkich aspektach dzieła po mistrzowsku. A że przewidywalnych... cóż, rachunki. Natomiast "Avatar"... właściwie to brak mi nawet dostatecznie kwiecistych obelg na ten ogrom szajsu którym mnie obdarzył. Staram trzymać się z daleka od kas kinowych, kiedy jestem bombardowany zmasowanymi, marketingowymi "blitzkriegami", macam sobie po forach, to tu poniucham to tam. Czasem jednak niestety mus uczciwości każe wysupłać ciężko wydarty bliźnim szmal i pognać ku kino-, cine- i innym shitoplexom. By żaden burak, zresztą słusznie, nie rzekł: "A widziałeś?". No i pobujałem się po paru drągach... w latrynie. Dla zabujanych garść konkretów: najważniejszy element filmu, efekty, niczym nie przebijają klasyki obecne w naszych 3D, NICZYM!!! Jeśli to miało rzucać o glebę, sorki, u mnie rzuciło tylko treścią żołądka, a wcześniej zjadłem smacznie i było mi szkoda. Choć przyznam że być może znaczny udział miała tu fabuła... kur... co ja mówię!!! Jaka fabuła???!!! To jakiś trzeciowtórny preekopseudokatechizm!!! To że zechcę wymienić tylko kilka podstawowych klisz, to ukłon w stronę polemistów, bo znowu mam na samą myśl odruch wymiotny, a na klawiszach folia sparciała. Nawrócony grzesznik, a potem wręcz syn marnotrawny, drzewo dobra (specjalnie z małej litery), Ejwa (specjalnie fonetycznie), sceny modłów (błeeeeee), boszszszszsz, James, gdybym był benedekiem którymśtam, to już tylko za to bym Cię ekskomunikował bez prawa powrotu do wspólnoty. Z drugiej strony ekobrednie na poziomie bojownika wieszającego się w uprzęży na ogrodowym drzewku borówki kanadyjskiej. To już wolę Cejrowskiego, który bez całej obesranej politycznopoprawnej otoczki, potrafi powiedzieć że DZICY SĄ COOL. Właśnie że DZICY! I dlatego cool. A nie że luzik, bo oni znają całe gó... otaczającego świata i temu właśnie wybierają swój prymitywizm. Dla jasności, Cejrowskiego "politycznego" nie znoszę organicznie. Trzecie... jakie kurna trzecie? Warstwy fabularnej nie ma w ogóle. Po prostu. I nie mam ochoty sie nad tym rozwodzić. Czwarte, pomysły, nowinki. Staremu prykowi brakło ewidentnie kawiarnianej biedy JKR, dorzucił smoki, nawet niezłe w f/x, ale same bidulki nie były w stanie uratować tego gniota. Roboty zerżnięte z "Obcego", śmigłowce i reszta techniki, bez polotu, jak wyrzynanie klocka po solidnym chili. I jeszcze karmienie nim widza. Per saldo, kilka drobiazgów typu świecąca dżungla albo... i nie wiem co albo? Nic! Aaa... te niby potwory he he ;) (pan pikuś :D) Ergo, uważam że od miszczunia typu Camerona, po terminatorach, obcych i zwłaszcza abisach, mam prawo wymagać roboty na wysokich rejestrach, a ten mi daje jako Pavarotti j*****o "Białego misia". Nie zgadzam się na takie traktowanie i stanowczo proponuję rozpoczęcie kariery w pi-arze Kim-Dzong-Ila, Kononowicza a w najgorszym razie naszego... hm... tfu... reelekta. BTW, cieszy mnie okrutnie upadek współczesnego tzw. "Holiłód", produkcji... co? wyrobów filmopodobnych typu "2012", już xmeni jakoś mnie ujęli, pomimo dystansu. Ale co tu narzekać skoro taki gigant jak tim burton zaczął się pisać z małej litery po golarzu z Fleet Street, znaczy u mnie. W dodatku Depp w śpiewie jest równie dobry jak Saleta na łyżwach, on tego nie słyszał??? Dobra... żeby nie było... że maruda i swołocz. "Zombieland" mnie dla na przykładu ujęło ;-))) POSTRAFFFFIAM WSISTKICH POLAKÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓFFFFFFFFF I nawiązując do tematu, he he, przesłanie jest wyjątkowo głupie a do tego durne i bez sensu oraz klimatu filmowego, howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
konto510 Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 19:09 Vatzky - Tobie się naprawdę wydaje, że masz polot, czy lekkie pióro, czy w ogóle pióro? Źle Ci się wydaje. Totalna sraczka słowna i jaka nudna do tego... Odpowiedz Link Zgłoś
vatzky007 Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 23:46 Skoro to zauważyłaś, to pewnie tak jest ;) a co do sraczki... jakieś konkrety? PS. Masz jakiś wolny wieczór? :D Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry dupek na etacie bez dzidy 26.12.09, 17:52 skowyty niezadowolonych dupkow ze to znowu ci glupi amerykanie tworza skok cywilizacyjny zostawiajac nas siermieznych burakow z widlami w reku i lezacych w rowie Odpowiedz Link Zgłoś
ko2006 Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 17:53 Widzialam ten film pare dni temu i musze przyznac ze byl to dobry film z przeslaniem dla mas (choc nie tak dobry jak Wall-e). Ale oglaszanie rewolucji w kinie to lekka przesada. Takich filmow po prostu nie da sie obejrzec w 3D bez zaopatrzenia sie w torebki chorobowe. Ja mialam zawroty glowy ogladajac to w 2D. Przerazilaby mnie zapowiedz ze niedlugo nie bedzie mozna ogladac filmow w tradycyjnej formie. Wiec mam nadzieje ze ktos wreszcie postawi twarda granice pomiedzy kinem a gra komputerowa. Jak ktos chce miec przezycia rodem z wesolego miasteczka idac do kina, to prosze bardzo, ale ja dziekuje za cos takiego. Uwazam ze kino powinno sluzyc wyzszym celom niz stymulacja blednika. Odpowiedz Link Zgłoś
lynxu Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 23:45 Mylisz się, kino powinno służyć i tym wyższym i tym niższym celom. Avatar sprawił, że znów poczułem się dzieckiem i przyznam się, że wspaniałe to uczucie. 3d to naturalna kolej rzeczy tak jak to, że nie robi się już czarno-białych filmów (raczej). Ale pamiętaj, 3d może być takie jak w Avatarze właśnie, gdzie jest nienachalne ale obecne delikatnie poprawiając efekt wizualny przepięknego filmu, a może też być takie, gdzie będzie "rzucać w ciebie różnymi przedmiotami", a ty będziesz zasłaniać się rękoma... to by było faktycznie nieciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
dublin77 widzialem w 3D - polecam :-) 26.12.09, 19:02 sa filmy ambitne, dobre i zle, sa takze filmy nieambitne, dobre lub zle. avatar to kino nieambitne i sluzace rozrywce, ale film jest bardzo dobry. naprawde polecam. jesli spodobal sie wam 'wladca pierscieni', absolutnie nie bedziecie rozczarowani 'avatarem'. bajdurzenia i analizy dziennikarzy o przeslaniu filmu itepe radzilbym zignorowac - przeciez oni zyja z tego co napisza wiec pisza bzdury, byle tylko artykul byl dlugi. Odpowiedz Link Zgłoś
meta4ra Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 20:17 Moim zdaniem Avatar dosc dobitnie portretuje Holokaust natywnych mieszkancow Ameryki Polnocnej. Formula SF pozwala na pokazanie niewygonej prawdy o tym, ze panstwo, ktore powstalo dzieki niemu isnieje do dzis dzieki nieograniczonej ludzkiej chciwosci. Navi sa niebiescy nie "czerwonoskorzy". Sa smukli (bo nie jedza macznych potraw tylko poluja z lukiem i strzalami). Surowiec naturalny wydobywanu na Pandorze dosc przypomina zloto. Wierzenia religijne Navi bardzo podobne do wierzen natywnych indian zwiazanych nierozerwalnie z natura itd. Jak ten temat morze byc istotny dla swiadomosci zwyklego amerykanina jest moze swiadczyc takie zdarzenie. Ostanio w Sadzie Najwyzszym USA zapadl wyrok na korzysc wymierajacych indian w wysokosci ok. 13 mld USD, sprawa trwala okolo 12 lat jesli dobrze pamietam, i chodzilo o to ze rzad USA okradal indian co zostalo mu udowodnione w malej w sumie sprawie dotyczacej zlego zarzadzania funduszem gruntow nalezacych do indian. Sprawa skonczyla sie ugoda na wspomnianym poziomie ze wzgledu na szybkosc wymierania beneficjentow tego orzeczenia. Problem polega na tym ze zwykly amerykanin nie ma o tym zielonego pojecia bo w szkole go tego nie ucza,media nie pokazuja, a reszta luzkosci mysli ze to o Iraku... Moze i to prawda dla mnie jednak Navi to Indianie i poczynajac od nich historia ta powtarza sie dziesiatki razy poprzez najnowsza historie. W wersji Camerona konczy sie ona Happy Endem ale jak wiadomo z SF, F to fiction czyli bajki. Swietny to obraz powodu powyzszej analogii oraz technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek "Holokaust natywnych"?? 27.12.09, 03:58 1. Nie szafuj slowem Holokaust - Holokaust byl jeden i miejmy nadzieje, ze sie nigdy nie powtorzy - los Indian Ameryki Polnocnej w niczym nie da sie porownac z eksterminacja Zydow i Cyganow przez hitlerowcow 2. Nawet posty politycznie poprawne powinny byc pisane w miare poprawna polszczyzna - slowo "natywny" w naszym jezyku nie istnieje - zamiast niego mamy piekne polskie slowo "tubylczy"... Odpowiedz Link Zgłoś
bat_oczir Re: "Holokaust natywnych"?? 27.12.09, 10:09 > 1. Nie szafuj slowem Holokaust - Holokaust byl jeden i miejmy > nadzieje, ze sie nigdy nie powtorzy - los Indian Ameryki Polnocnej w > niczym nie da sie porownac z eksterminacja Zydow i Cyganow przez > hitlerowcow bo? Bo liczby większe? XX > XIX po prostu. A ideologia była ta sama - Indianie tak jak Żydzi byli uważani za rasę niższą którą należy wytępić, bo przeszkadza w życiu rasie wyższej. Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Liczby nie są większe. 27.12.09, 12:47 Wg różnych żródeł (styl GW - wiem przepraszam) Amerykanie są winni śmierci około 100 mln Indian na przestrzeni około 200 lat. Zniszczono istniejącą indiańską cywilizację, czego nie da się powiedzieć o narodzie wybranym, bo żydowska cywilizacja nie istniała od 2000 lat. Dwie różne rzeczy - nie do porównania - proponuję to zostawić w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek B-Z-D-U-R-A-!-! 27.12.09, 17:23 hitlerowcy chcieli eksterminacji Zydow - Amerykanie i Kanadyjczycy chcieli zabrac Indianom ziemie i zmusic ich do asymilacji - ale nie mieli zamiaru dokonac ich fizycznej eksterminacji, jesli ci ostatni nie stawiali oporu - rezerwaty stworzono, aby Indianie mieli miejsce do ZYCIA - getta stworzono jako pierwszy etap w planie ZAGLADY Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: B-Z-D-U-R-A-!-! 27.12.09, 21:29 A nagrody płacone za skalpy Indian? A podsyłanie im zarazków ospy? Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Do tego, co napisałeś dodam: 27.12.09, 21:49 - masowe wybijanie bizonów czyli skazywanie Indian na śmierć głodową, - fizyczne eksterminowanie całych wiosek (dzieci, kobiety), - traktowanie indian w rezerwatach jak zwierzęta: podsyłanie im chorego bydła, O tym jednak jest coraz ciszej, bo to ukazuje Amerykanów jako morderców, zaś przedsiębiorstwo "Indian Massacre" nie powstało. Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: B-Z-D-U-R-A-!-! 28.12.09, 04:38 A Hiszpanie w Ameryce środkowej,południowej,a Anglicy czy Francuzi w Afryce ?A czy przegrana na Pandorze nie przypomina przegranych wojen z prymitywnymi wedle najeźdzcy Afgańczykami/Anglicy,Rosjanie /albo Amerykanie i Francuzi w Wietnamie/? Odpowiedz Link Zgłoś
mapi7 Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 23:21 Myślę, że w literaturze i filmie S-F trudno obecnie wymyślić coś oryginalnego. Wszystko już było u klasyków tej literatury. "Avatar" moim zdaniem: - nie ma oryginalnej, niezwyklej fabuły, - 3d nie powala na kolana, - nie jest to porażający przełom w technice filmowej, - OGLĄDA SIĘ FENOMENALNIE, WSPANIALE, ZACHWYCAJĄCO JAKO WYJĄTKOWE WIDOWISKO. Ewentualnym przyszłym widzom polecam zachwycanie się plastycznym pięknem świata Pandory bez zastanawiania się, co autor miał na myśli. Kto nie lubi s-f NIECH NIE IDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
lynxu Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 26.12.09, 23:38 Najlepiej wydane przeze mnie 35 zł od dłuższego czasu (27 za bilet + 8 za parking). Trochę podobnie czułem się oglądając pierwszy raz Króla Lwa, z tym że ten film jest absolutnie jedyny w swoim rodzaju. Fabuła raczej standardowa - miłość, wojna, konflikt interesów dwóch cywilizacji ;) ale to jak jest film zrobiony sprawiło, że znów poczułem się dzieckiem, a wychodząc z kina miałem tyle myśli w głowie, że musiałem ochłonąć nim ruszyłem w drogę powrotną do domu.... zmiażdżył mnie, powalił na kolana... po Matrixie i Władcy Pierścieni powiedziałem "długo długo nic nie powstanie na miarę tych dwóch filmów", a teraz powstał Avatar i w znacznej mierze dzięki 3D powalił powyższe na łopatki... a co do 3d, obecne, ale nie nachalne, celujące! Odpowiedz Link Zgłoś
euglenna Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 27.12.09, 00:02 Dokładnie, za 35 zeta naiwna, ale śliczna historyjka. I jak nie lubię 3D, tak podobała mi się stosunkowo spójna fabuła, efekty i przesłanie. Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Polecam dokument Camerona o okręcie Bismarck. 27.12.09, 01:37 Świetny. Avatara oglądnę, ale tylko w 3D. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 To nie film! To coś lepszego! 27.12.09, 02:07 Gorąco polecam, w życiu jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Oczywiście chodzi o wersję 3D! Odpowiedz Link Zgłoś