otis_tarda Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 27.12.09, 02:30 Chłechłechłe. No, ma tupet ten Orliński - pisać, jakie to korporacje są niedobre, samemu pracując w jednej z większych (fakt, że lokalnych - ale czy to coś zmienia?) korporacji medialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
crnejski Rewelacja jak dla mnie 27.12.09, 03:01 Ten film daje rade. Daje rade naprawde. Bylem przekonany ze sie zawiode, bo nadmuchali to marketingowo strasznie, ale wyrwalo mnie z butow. Swietny film. Swietny efekt 3D ( wlasnie fajne jest to, ze bez taniochy i durnych efektow prosto w oko widza ). Caly film ma glebie, jakosc, styl. Takiej magii nie czulem w kinie od lat i juz myslalem, ze sie zestarzalem i nigdy juz nie poczuje. Wrocil Jim Cameron i pozamiatal. Ogladalem w cyfrowym kinie. Nie IMAX ale wygladalo super. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Obejrzałem, oto garść refleksji 27.12.09, 03:38 Właśnie wróciłem z kina, obejrzałem w 3D. O tym filmie lepiej pisać gdy już człowiek ochłonie po pierwszym wrażeniu, bo 10 minut po seansie ma się ochotę zakrzyknąć "arcydzieło!", ale jak człowiek pomyśli, to nabiera dystansu. Na wstępnie należy zaprotestować przeciwko nazywaniu "Avatara" filmem przełomowym. Film przełomowy musi się obronić w warstwie fabularnej, bo wizualne fajerwerki, które są dziś przełomowe, za parę lat będą standardem. Technicznie ten film "rzuca na kolana", ale po latach będą filmy lepsze technicznie, dlatego pominę niesamowite efekty specjalne, których należało się przecież spodziewać. A fabuła? Na pewno nie jest to płytka strzelanina, ale jakąś szczególną głębią "Avatar" też nie poraża. Wyraźne nawiązanie do konfliktu cywilizacyjnego USA-Indianie z XIX wieku, tyle że tym razem z happy-endem. Aluzje do Iraku czy Wietnamu są natomiast zbyt zdawkowe aby na nich budować jakiekolwiek przesłanie. Odnoszę wrażenie, że krytycy szukają morału tam, gdzie go nie ma. Niestety to, co mogło dać temu filmowi ponadczasowość, zostało wykonane zaledwie przeciętnie: wątek dylematu człowieka opowiadającego się po stronie uciśnionych obcych został zupełnie zaniedbany (w przeciwieństwie do niektórych dobrych filmów o Indianach), wątek obrazujący piękno życia w zgodzie z naturą jest właściwie pokazem efektów bez głębszych treści, wątek sumienia ludzi, którym każe się niszczyć i mordować obcych - w ogóle pominięto (ludzie dzielą się na "dobrych" po stronie obcych i "złych" pod rozkazami stukniętego dowódcy). To wszystko można było zrobić lepiej i gdyby tak zrobiono, film miałby szansę zapisać się w annałach kina. A tak będzie super efektownym hitem jednego sezonu i za parę lat zaliczać się będzie do niezłego, ale na pewno nie kultowego SF. Mnie natomiast w tym filmie uderzyła rzecz, o której nikt nie pisze: jak niewiele potrzeba aby widownia, czyli ludzie, cieszyła się podczas scen, w których rozmaite wielkie zwierzaki wykańczają żołnierzy, czyli także ludzi. W dodatku ludzi, którzy po prostu mieli pecha dostać rozkazy od bezwzględnego durnia, ale sami niczemu nie są winni. Mam na myśli zwykłych anonimowych żołnierzy, a nie okrutnego dowódcy czy chciwego dyrektora. To jest moja najgłębsza refleksja nad tym filmem: wystarczy godzina z hakiem efektów specjalnych aby widownia zaczęła klaskać przy scenach, w których obcy rozszarpują ludzi. I w całej tej widowni znajdzie się może kilka osób, które pomyślą, że Ci obcy (jakkolwiek mają rację, że się bronią) wybijają zwykłych ludzi, których posłano na wojnę. Jakkolwiek na pewno nie o taki morał chodziło twórcom "Avatara" to jest to jedyny głębszy morał jaki widzę w tym filmie. Morał odnoszący się do łatwości manipulowania ludzkimi emocjami, które są w gruncie rzeczy bardzo prymitywne. Oczywiście to wszytko nie oznacza, że tego filmu nie warto obejrzeć. Jest wprost przeciwnie, oglądanie "Avatara" to uczta dla oka (przyroda Pandory jest wykonana naprawdę fenomenalnie) i warto ten film obejrzeć już dla samych efektów. Niestety jednak, poza efektami, w tym filmie nie ma niczego ponadprzeciętnego. To po prostu kawał dobrej roboty z oprawą techniczną, która pozostanie przełomowa tylko do następnej superprodukcji SF albo fantasy, czyli prawdopodobnie około roku, maksymalnie dwóch lat. Za 10 lat ten film będą pamiętać tylko miłośnicy kina SF. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik To nie byli poborowi, tylko najemnicy. 27.12.09, 16:11 To jest wyraźnie powiedziane na początku filmu. Nie pojechali tam na rozkaz, tylko na kontrakt. Z własnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Najdrozszy projekt anty-amerykanskiej propagandy.. 27.12.09, 05:27 w historii... Tak okresla Nile Gardiner, polityczny analityk, film "Avater", w swojej recenzji dla brytyjskiego skrajnie prawicowego "Daily Telegraph"... I jest zniesmaczony tym ze widownia w waszyngtonskim kinie gdzie film ogladal, entuzjastycznie wykrzykuje swoje poparcie dla bojownikow Na'vi ktorzy zmiataja z powierzchni planety amerykanskich marines walczacych w imieniu korporacji... blogs.telegraph.co.uk/news/nilegardiner/100020721/avatar-the-most-expensive-piece-of-anti-american-propaganda-ever-made/ No coz, w historii, nienawisc obywateli do wlasnego panstwa zwykle oznaczala zmierzch imperium... Filmu nie widzialem, ale na pewno zobacze... Bedzie to pierwszy film science - fiction jaki w zyciu zobacze... chociaz mlody juz nie jestem... Hehe.. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Świetna odpowiedź dla Gardinera 27.12.09, 16:14 W jednym z komentarzy pod jego notką: "Hey When you illegally invade a country, people in America have the right to speak out and say ‘this is wrong’. That makes the film very very pro American indeed. We like the right to speak up against those in power when they are wrong or have done wrong. We like it a lot. This is what makes us Americans. Get it?" No właśnie, dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
pssz Avatar- dzień po 27.12.09, 09:33 Obejrzałem wczoraj Avatara, potem poczytałem opinie na forum. Film mi się bardzo podobał. Szybka, wciągająca akcja, żadnych dłużyzn. Film trwa dosyć długo, ale ten czas szybko zleciał. Efekty były powiązane z akcją filmu, czyli nie było efektów dla efektów. Bardzo mi się podobała przyroda Pandory. Co do przesłania filmu, to nie wiem , czy film koniecznie musi mieć jakieś przesłanie. W tym filmie mozna się dopatrzyć pewnych przesłań z dziedziny ekologii lub historii- patrz niektóre wypowiedzi na forum. Ale jeżeli komuś te przesłania umknęły, to nic nie stracił. Oglądałem film w wersji 3D. Podczas projekcji kilka razy ściągnąłem okulary, aby porównać z 2D. 3D oglada się zdecydowanie lepiej. Na forum czytałe krytyczne opinie na temat niedociągnięć scenariusza, płaskiego rysu psychologicznego postaci, a szczególnie pułkownika i tym podobne. Ciekawe, czy autorzy krytykujący scenariusz czytali go? Sądzę, że wybór scenariusza, typów postaci i rodzaju konfliktu, to były swiadome decyzje poprzedzone wnikliwą analizą. Jeżeli ktoś wykłada 300 milionów, to raczej nie zostawi takich decyzji przypadkowi. Taki kosztowny film ma zarobić na siebie, a nie robić jakiś przełom, czy nieść jakieś przesłanie. Dla mnie najczytelniejszym przesłaniem filmu było, że miłość zawsze zwycięży. Niektóre sceny, gdzie między Neytri i Avatarem zaczynało coś iskrzyć, były bardzo piękne. Pomimo upływu dnia nadal jestem pod wrażeniem filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
mapi7 Niegłupie przesłanie z Pandory 27.12.09, 16:36 Uwaga! Uwaga! FILM POWINNO SIĘ OGLĄDAĆ W KINACH IMAX! W zwyczajnych kinach nawet typu Silver Screen czy inne odbiór jest, mimo wręczanych okularków, NIEPEŁNY! :( Film widziałam kinie zwykłym i kinie IMAX.. Dopiero w Imax " Avatar" w 3d powala na kolana! COŚ FANTASTYCZNEGO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rumowanalewka jak mozna nazwac "Dystrykt 9" porazka ? 28.12.09, 22:46 "Dystrykt 9" jest swietnym filmem pod kazdym wzgledem Odpowiedz Link Zgłoś
piciu67 Scenariusz 29.12.09, 03:44 Scenariusz wcale nie jest aż taki płaski (czarno biały, dobrzy/źli), jak go niektórzy komentatorzy widzą. Konflikt wynikał z niezrozumienia tego super-ekosystemu, jaki wyewoluował na tej planecie. Sky people myśleli, że mają do czynienia z bandą dzikusów, którzy upierają się przy każdym magicznym drzewku, bo wierzą w jakieś bezsensowne czary. Wystarczy mała demonstracja siły (zniszczenie drzewa domowego) i pójdą sobie odprawiać swoje obrzędy gdzie indziej. Tymczasem cała planeta to był jeden wielki mózg, który przechowywał świadomość całych pokoleń i tubylcy nie mogli sobie odpuścić "świętych drzewek" na takiej samej zasadzie jak my, gdyby nam ktoś zaproponował wycięcie małego kawałka płata czołowego do doświadczeń naukowych. Korporacja nie była całkowicie bezduszna, opłacali przecież naukowców (i to za ciężkie pieniądze, awatary były bardzo drogie), którzy mieli przekonać tubylców, żeby dobrowolnie posunęli się o kilka metrów, bo przecież cała ta ich magia to bzdury. Niestety naukowcy nie wyrobili się z robotą, kiedy zaczęli domyślać się prawdy o ekosystemie, helikoptery były już w powietrzu (czy może w innym gazie). Armia starała się ograniczyć straty wśród tubylców, wysłali awatary, żeby ich ostrzec przed nalotem. Jak zobaczyli, co zrobili, miny mieli raczej nietęgie (jest taka scena, kiedy to "kadra kierownicza" obserwuje walące się drzewo). Potem sprawy wymknęły się spod kontroli, tubylcy zamiast w panice uciec do dżungli, zaczęli się gotować do wojny. Pułkownik zatem, zgodnie ze sztuką, przygotował uderzenie wyprzedzające... Odpowiedz Link Zgłoś
schaffhausen Niegłupie przesłanie z Pandory 30.12.09, 13:39 Tak tez powinno byc z tym zachwytem,z ta fasscynacja kinem-dobrym rzemioslem,dla rozrywki.Chyba jej troche sie nalezy.To pisanie o korporacjach to naiwne.Nikt z normalnych ludzi nie wie kto tym swiatem naprawde rzadzi.Mowia,ze 1000 osob,ktore nie stoja na swieczniku.Czy moze ktos woli kino,gdzie w 2-3 pokojach pare osob rozmawia o swoich problemach psychicznych albo polityce.jak tak to niech wlaczy polskie przekaziory. Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 31.12.09, 22:13 A mnie sie przypomnial superek tekst z "Naszego Dziennika" Zebym sam nie przeczytal to bym myslal ze zart :))) Cytuje: Psychologowie ostrzegają, że najnowszy film Jamesa Camerona "Avatar" zapowiadany jako rewolucja w kinematografii może bardzo negatywnie wpływać na psychikę widza. Trójwymiarowe obrazy zawarte w filmie są ponoć tak sugestywne i wizualnie oszałamiające, że mogą pozbawić oglądających kontroli nad układem pokarmowym. LOL !!! Wiecej tutaj: www.naszdziennik.pl/index.php? dat=20090616&typ=sw&id=sw24.txt Tekst powalajacy ! Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Niegłupie przesłanie z Pandory 31.12.09, 22:16 Ups - a oto i pelny link: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090616&typ=sw&id=sw24.txt Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re:'mogą pozbawić kontroli nad układem pokarmowym' 01.01.10, 03:41 Mnie pozbawiają kontroli teksty z Naszego Dziennika ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui amerykańska rozrywka 03.01.10, 13:04 efekty wgniatają w fotel, scenariusz dla ćwierćmózgów. postacie płaskie jak deska, masa nielogiczności, która w usa pewnie przechodzi bo wszyscy mają mordy zaklejone popcornem - a przecież nie da się jednocześnie żreć i myśleć. miks schematów Pocahontas, Laputa, Aliens, i wiele innych - niestety sklecony kulawo. film - 1/10 efekty - 9/10 Odpowiedz Link Zgłoś