Dodaj do ulubionych

Po co Polsce te Patrioty

25.01.10, 19:27
Polsce są potrzebne POLSKIE Patrioty i nie tylko. Wtedy nikt nie
będzie gadał że ktoś komu zagraża.
O ile mi wiadomo amerykańskie Patrioty będą pod amerykańskim
dowództwem, wpięte w NATOwską sieć dowodzenia, nasze dowództwo nie
ma nic do gadania.
To początek outsourcingu obrony narodowej?
Obserwuj wątek
    • lubat Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 19:37
      Wacku ricz, i po co ty robisz wodę z móżdżku takim asmalom czy innym
      web-brygadierom, którzy są święcie przekonani, że ktokolwiek w Rosji powie coś
      przeciw zdaniu władz, a nie daj Bóg napisze, to w najlepszym razie ląduje w
      psychiatryku, a jak ma trochę mniej szczęścia, to zastrzeli go pijany milicjant.
      A tu poważne gazety jadą sobie po decydentach jak po łysej kobyle i żadnego
      trupa wśród żurnalii. Toć to czysta dywersja wśród nieskażonych myśleniem główek.
      • pentagon8 jebacik sieje propagandę 25.01.10, 20:12
        Jebacik, nie psz propagandowych wypocin, nikt nawet nie sili sie by
        dać im wiarę. Towarzyszu, cieszcie się, ze prezydentem nie jest
        Regan lub Bush senior. Dostalibyscie po kacapsko-sovieckim pysku za
        próby szantażu i dominacji Europy przez wasz chory imperializm.
        Niestety taka demonstracja siły jest niczym innym jak tylko
        pozerstwem. Wku....wia was że nic nie mozecie zrobic, a fikanie NATO
        skończy się dla was źle.

        fjutin to impotent. Udowodnił to w Gruzji - Tibilisi pozostaje w
        rękach Szakaszfilego.
        • vonknote obsrajogon marzy, marzy :) 27.01.10, 20:20
          pentagon8 napisała:

          > Jebacik, nie psz propagandowych wypocin, nikt nawet nie sili sie
          by
          > dać im wiarę. Towarzyszu, cieszcie się, ze prezydentem nie jest
          > Regan lub Bush senior.

          Busz senior? On się przecież dobrze z Rosją dogadywał. Bardziej
          wojowniczy był Busz junior, który nawet wszczął z Rosją wojnę rękami
          debilnych gruzinów. Tylko że źli Rosjanie piękną wystawioną za
          hamerykańskie pieniądze gruznińską armię rozpieprzyli w jeden dzień
          i gnali po całym kraju oszalałych ze strachu gruzinów i ich
          amerykańskich instruktorów :) A celem wojny kadłubku była obrona
          Osetii przed bandyckimi gruzinami a nie zajmowanie tbilisi.

          A hameryczka i NATO tylko popiskiwały pod nosem i nic nie mogły
          zrobić :)

          Więc sobie obsrajogonku możesz pomarzyć :))))
    • gollum.z.kremla Czasem sami Rosjanie, jak widać, mają więcej oleju 25.01.10, 20:06
      ...w głowie niż stadko polskojęzycznych przygłupów na tym forum LOL
    • kapitan.kirk Re: Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 20:48
      alakyr napisał:

      > Polsce są potrzebne POLSKIE Patrioty i nie tylko. Wtedy nikt nie
      > będzie gadał że ktoś komu zagraża.

      Otóż nic nikomu do tego, co Polska ma na własnym terytorium i czyje to jest -
      przynajmniej jeżeli chodzi o systemy czysto defensywne, takie jak Patriot. Jest
      to sprawa wyłącznie między Polską i USA, a pośrednio także Niemcami; i niczyja
      więcej. A z rozdzieraniem szat nad nie uzgodnionym z sąsiadami stacjonowaniem
      wojsk w ościennych krajach proponowałbym poczekać do wycofania się sił
      rosyjskich z Osetii i Abchazji.

      > O ile mi wiadomo amerykańskie Patrioty będą pod amerykańskim
      > dowództwem, wpięte w NATOwską sieć dowodzenia, nasze dowództwo nie
      > ma nic do gadania.

      No to źle Ci wiadomo, bo oczywiście - zgodnie z zasadami NATO - bateria
      rozmieszczona na danym terytorium musi być podporządkowana danemu regionalnemu
      dowództwu obrony powietrznej (na wypadek konfliktu czy zagrożenia). Jak w ogóle
      wyobrażasz sobie dwa osobne dowództwa obrony powietrznej działające na jednym
      terytorium...?

      Pzdr
      • alakyr Re: Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 21:07
        Nie przeszkadza Ci że sam nie potrafisz zadbać o swoje
        bezpieczeństwo? Mnie to na przykład przeszkadza. Jaki mam mieć
        szacunek dla swojego państwa, które zamiast dbać o swoją armię jako
        gwaranta swojego bezpieczeństwa robi deal z innym państwem: ja ci
        mięso armatnie a ty mi popilnujesz granicy.
        OK /odpowiedzą/, tam i tak nic się nie będzie działo, zgoda,
        popilnujemy, a mięso.... jest mięsem.

        "bateria rozmieszczona na danym terytorium musi być podporządkowana
        danemu regionalnemu dowództwu obrony powietrznej (na wypadek
        konfliktu czy zagrożenia)"

        Taak, oczywiście że jest, koordynują wyjścia na defilady i menu na
        stołówce.
        To Dunaj ma interfejs do systemu NATO? Może i tak, jednostronny,
        jako dostarczyciel danych.
        • santa666 Re: Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 21:17
          tam i tak nic się nie będzie działo, zgoda,

          taaaaaaaa poczekaj jeszcze z 20 lat........

          i pozatym nie mow o Polsce jako o swoim kraju.
          POLAKIEM NIE JESTES. ODDALES TO DOBRO ZA CZERWONY prl-OWSKI PAPIEREK.

          Jestes ruskim szczurem, bez obrazy dla tych fascynujacych zwierzad...
          • alakyr Re: Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 21:36
            Cześć Santa, dawno Cie nie było, dostałeś przepustkę?
        • ot48 Re: Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 21:26
          alakyr napisał:

          > Nie przeszkadza Ci że sam nie potrafisz zadbać o swoje
          > bezpieczeństwo? Mnie to na przykład przeszkadza. Jaki mam mieć
          > szacunek dla swojego państwa, które zamiast dbać o swoją armię jako
          > gwaranta swojego bezpieczeństwa robi deal z innym państwem:
          ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
          Ale nasza klasa polityczna ma ważniejsze sprawy niż obrona kraju. Ich takie drobiazgi nie interesują. Na obronie kraju nie da się "zarobić". Oni są gotowi sprzedać /przepraszam sprywatyzować / wszystko nawet za grosze. Ważne aby za nic nie odpowiadać, a zgarniać kasę.
        • kapitan.kirk Re: Po co Polsce te Patrioty 25.01.10, 21:26
          alakyr napisał:

          > Nie przeszkadza Ci że sam nie potrafisz zadbać o swoje
          > bezpieczeństwo? Mnie to na przykład przeszkadza (...)

          Niezależnie od tego, co ja lub Ty o tym myślimy, nie jest to w najmniejszym,
          choćby śladowym nawet stopniu sprawa Rosji czy jakiegokolwiek innego państwa
          trzeciego.

          > Taak, oczywiście że jest, koordynują wyjścia na defilady i menu na
          > stołówce.

          Kto i po co? Chyba nie zrozumiałeś, więc zapytam jeszcze raz: jak sobie
          wyobrażasz sytuację, w której na jednym polu walki część uzbrojenia plot
          podlegałaby jednemu dowództwu, a cześć - innemu, niezależnemu, a w dodatku
          położonemu tysiące kilometrów dalej? To oczywisty absurd i dlatego też nigdy nic
          podobnego w NATO nie miało miejsca - amerykańskie (i w ogóle "obce") jednostki
          lotnicze i plot stacjonujące w danym kraju zawsze wpięte są w narodowy system
          OPK, bo przecież inaczej w ogóle nie mogłyby sensownie działać.

          > To Dunaj ma interfejs do systemu NATO?

          A jakim cudem miałby nie mieć, skoro od początku był przecież opracowywany pod
          tym kątem i wdrażany już po wejściu Polski do NATO???

          > Może i tak, jednostronny,
          > jako dostarczyciel danych.

          ??? - Rany julek; a jak by coś takiego niby miało działać, według Ciebie? I -
          przede wszystkim - po co?

          Pzdr
      • vonknote Re: Po co Polsce te Patrioty 27.01.10, 20:30
        kapitan.kirk napisał:

        > Otóż nic nikomu do tego, co Polska ma na własnym terytorium i
        czyje to jest -

        Zgadzam się. Wieć niech polska też nie kwiczy jak zarzynane prosię
        że Rosja wzmacnia swoje siły albo prowadzi manewry. NIedawne
        histeryczne płacze i kwiki sikorskiego z powodu manewrów Rosji i
        Białorusi i wzywanie o interwencję NATo w tej tylko nas ośmieszają.

        Jeśli Polska chce grać rolę tarczy (tarczki) USA to niech się nie
        dziwi że ktoś w tę tarczę przywali aż nam gumofilce spadną.

        > przynajmniej jeżeli chodzi o systemy czysto defensywne, takie jak
        Patriot.

        NIE ma czegoś takiego jak systemy czysto defensywne. Tarcza jest po
        to by z zza niej walic mieczem. Patrioty w morągu to zagrożenie dla
        komunikacji lotniczej Rosji z Kaliningradem. Ok nasze prawo je
        postawić (a w zasadzie wyżebrać od USA żeby je tu postawili jako
        niewielką zapłątę za polskie mięcho armatnie w Iraku i Afganistanie)
        ale też niech mieszkańcy morąga nie mają pretensji jeśli w razie
        jakiejś sytuacji kryzysowej spadnie im na łeb parę bomb
        termobarycznych.

        >
        > No to źle Ci wiadomo, bo oczywiście - zgodnie z zasadami NATO -
        bateria
        > rozmieszczona na danym terytorium musi być podporządkowana danemu
        regionalnemu
        > dowództwu obrony powietrznej (na wypadek konfliktu czy
        zagrożenia). Jak w ogóle
        > wyobrażasz sobie dwa osobne dowództwa obrony powietrznej
        działające na jednym
        > terytorium...?

        Lepsze byłoby jedno - Polskie. Bo jeśli np. jankesom przyjdzie do
        głowy strącić rosyjski samolot - tak jak kiedyś, owi ubóstwiani
        przez ciebie bałwochwalczo jankesi, zestrzelili Irański samolot
        pasażerksi (jedna z większych masakr w historii cywilnego lotnictwa)
        to nie miej wątpliwości zapłaci za to Polska. Bo pragmatycznej Rosji
        o wiele łatwiej będzie uspokajać opinię publiczną wycierając podłogę
        cherlawą Polską niż wchodzić w konflikt ze Stanami.
        • pisuarro Re: Patrioty to zagrożenie dla komunikacji 27.01.10, 20:39
          ROTFL
        • kapitan.kirk Re: Po co Polsce te Patrioty 27.01.10, 22:13
          vonknote napisał:

          > Zgadzam się. Wieć niech polska też nie kwiczy jak zarzynane prosię
          > że Rosja wzmacnia swoje siły albo prowadzi manewry.

          P. Sikorski podczas jednej z konferencji nazwał owe manewry "nieprzyjaznym
          aktem, mogącym budzić zaniepokojenie". Czy to wypełnia Twoją definicję
          histerycznego kwiku? Jeśli tak, to szczerze gratuluję znajomości z prosiętami aż
          tak starannie wykształconymi.

          > NIedawne
          > histeryczne płacze i kwiki sikorskiego z powodu manewrów Rosji i
          > Białorusi i wzywanie o interwencję NATo w tej tylko nas ośmieszają.

          Uśmiejesz się, ale NATO wiedziało o tych manewrach wcześniej niż Sikorski
          niebacznie zdradził sojusznikom, że takowe miały miejsce ;-) A wspólne "wyrazy
          zaniepokojenia" na szczycie NATO nie miały akurat zbyt wiele wspólnego z
          interwencjami ze strony Polski, ale przede wszystkim wynikały z faktu, że na
          manewry nie zostali zaproszenie obserwatorzy z zagranicy, co zdarzyło się po raz
          pierwszy od czasów Gorbaczowa.

          > Jeśli Polska chce grać rolę tarczy (tarczki) USA to niech się nie
          > dziwi że ktoś w tę tarczę przywali aż nam gumofilce spadną.

          Co mają wspólnego pociski Patriot w Morągu z jakąś tarczą/tarczką i z możliwym
          losem Twojego obuwia???

          > NIE ma czegoś takiego jak systemy czysto defensywne. Tarcza jest po
          > to by z zza niej walic mieczem.

          W sumie racja. A zatem jakimż to "mieczem" może "walić" Polska zza rakiet
          przeciwlotniczych? Bo to rzeczywiście prawda, że nad granicą polsko-rosyjską
          stacjonują wyrzutnie rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi chronione przez
          dwa dywizjony przeciwrakiet - tyle że akurat nie po naszej stronie tejże
          granicy ;-)

          > Patrioty w morągu to zagrożenie dla
          > komunikacji lotniczej Rosji z Kaliningradem.

          Zaś pociski S-300 w Mamonowie i na Mierzei Wiślanej to zagrożenie dla ruchu
          lotniczego nad 1/4 terytorium Polski, od wielu już lat zresztą. I co z tego?
          Mamy domagać się od Rosjan ich wycofania?

          > Ok nasze prawo je
          > postawić (a w zasadzie wyżebrać od USA żeby je tu postawili jako
          > niewielką zapłątę za polskie mięcho armatnie w Iraku i Afganistanie)
          > ale też niech mieszkańcy morąga nie mają pretensji jeśli w razie
          > jakiejś sytuacji kryzysowej spadnie im na łeb parę bomb
          > termobarycznych.

          No tak - bo oczywiście jakby w jakimś kraju nie było obrony przeciwlotniczej, to
          nikt by go w razie wojny nie bombardował, prawda...? Btw., czy takie obawy
          powinni czuć też mieszkańcy np. Bałtijska, Mamonowa i Czerniachowska, czy też
          bombardowanie baz wojskowych z definicji odbywa się tylko po jednej stronie
          granicy...?

          > > Jak w ogóle
          > > wyobrażasz sobie dwa osobne dowództwa obrony powietrznej
          > działające na jednym
          > > terytorium...?
          > Lepsze byłoby jedno - Polskie.

          No i takie właśnie jest.

          > Bo jeśli np. jankesom przyjdzie do
          > głowy strącić rosyjski samolot - tak jak kiedyś, owi ubóstwiani
          > przez ciebie bałwochwalczo jankesi

          ??? - Oj, zdecydowanie mylisz mnie z kimś innym, kogo glinianą figurkę skąpaną
          we krwi czarnego koguta przebijasz szpilkami co wieczór przed paciorkiem. Nie
          sądzę, abym kogokolwiek ubóstwiał, z pewnością nie bałwochwalczo, a już jankesi
          z całą pewnością nie znaleźli by się w pierwszych kilku setkach takich
          potencjalnych obiektów. Szczerze mówiąc to nawet ciekawe - dlaczego zdaniem
          naszych forumowych tytanów myśli prokremlowskiej możliwe są tylko dwie postawy:
          bałwochwalcza miłość do Rosji lub bałwochwalcza miłość do USA? A jakieś odcienie
          "pomiędzy"? Czyżby to podprogowy atawizm psychologiczny związany z dłuższą niż w
          Polsce dominacją w domach telewizorów czarno-białych...?

          > zestrzelili Irański samolot
          > pasażerksi (jedna z większych masakr w historii cywilnego lotnictwa)
          > to nie miej wątpliwości zapłaci za to Polska. Bo pragmatycznej Rosji
          > o wiele łatwiej będzie uspokajać opinię publiczną wycierając podłogę
          > cherlawą Polską niż wchodzić w konflikt ze Stanami.

          Trochę się zaplątałeś logicznie, bo przecież w takim przypadku korzystniejsze
          propagandowo dla Polski byłoby właśnie gdyby to Amerykanie dowodzili rakietami
          plot; czyż nie? No ale niestety (?) tego się zrobić nie da.

          Pzdr
          • vonknote Re: Po co Polsce te Patrioty 28.01.10, 00:24
            kapitan.kirk napisał:

            > P. Sikorski podczas jednej z konferencji nazwał owe
            manewry "nieprzyjaznym
            > aktem, mogącym budzić zaniepokojenie". Czy to wypełnia Twoją
            definicję
            > histerycznego kwiku? Jeśli tak, to szczerze gratuluję znajomości z
            prosiętami a
            > ż
            > tak starannie wykształconymi.

            Pan Sikorski opowiadał też jak to się boi 900 czołgów i podobne
            teksty w tym tonie. Domagał się też działań (sic!) od NATO. Cóż, w
            dyplomacji to mniej więcej odpowiednik kwiku zarzynanego prosięcia.

            Na marginesie, jakoś dziwnie zasada "wolnoć tomku w swoim domku"
            którą głosisz nie ma twoim zdaniem zastosowania do Rosji. Albo
            raczej w sumie nie dziwnie, jest to typowo polska "moralność kalego"
            w ocenie stosunków międzynarodowych.


            > Uśmiejesz się, ale NATO wiedziało o tych manewrach wcześniej niż
            Sikorski
            > niebacznie zdradził sojusznikom, że takowe miały miejsce ;-)

            To czemu Sikorski domagał się jakis operetkowych gestów od NATO? A
            przy okazji to co nie informowali go? (może i nie, w końcu Pan nie
            musi o wszystkim pachołkowi mówić).

            >
            > Co mają wspólnego pociski Patriot w Morągu z jakąś tarczą/tarczką
            i z możliwym
            > losem Twojego obuwia???

            Generalnie to dobijamy się żeby być wschodnią szpicą w NATO
            wymierzoną w Rosję i jednocześnie osłoną USA przed wszelakimi
            rakietami. O ile pamiętasz zestaw Patriot był jednym z elementów
            pakietu tarczy. To że nasz Sahib z USA podtarł sobie tyłek umową
            podpisaną z rządem Polski (na marginesie, pamiętasz tę dziką radość
            sikorskiego i kaczucha że oto USA PODPISAŁO z nami UMOWĘ o
            tarczy :)) nie oznacza że musimy zapomnieć że z nią była związany.
            To nie rok 1984 żebyśmy mieli zmieniać niedawną historię w momencie
            gdy nam nie pasuje do propagandy.

            A gumofilce w razie konfliktu spadną niestety nam wszystkim (chyba
            że nie mieszkasz w Polsce, wtedy fakt, ciebie to nie dotyczy).

            > W sumie racja. A zatem jakimż to "mieczem" może "walić" Polska zza
            rakiet
            > przeciwlotniczych? Bo to rzeczywiście prawda, że nad granicą
            polsko-rosyjską
            > stacjonują wyrzutnie rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi
            chronione przez
            > dwa dywizjony przeciwrakiet - tyle że akurat nie po naszej
            stronie tejże
            > granicy ;-)

            Owszem cherlawe to nasze wojsko mamy ale jakieś mamy. Niech dajmy na
            to kartoflas postanowi odbijać królewiec żeby poprawić sondaże? Nam
            się to może wydaje mało prawdopodobne, ale popatrz z perspektywy
            Rosji - Polska jest krajem, w którym politycy i media zioną do niej
            paranoiczną nienawiścią, kartoflany prezydent jest najlepszym
            kumplem bandyty srakaszwilego, który niedawno napadł na rosyjskie
            siły rozjemcze w Osetii. Nie mogą wykluczyć, że w przypadku zmiany
            na stanowisku prezia w USA na kolejnego oszołoma pokroju busza Stany
            nie zechcą sobie urządzić kolejnej proxy war w stylu gruzińskim
            wysyłając durnych polaczków żeby sprawdzili rosyjską determinację do
            obrony w danym momencie. Mało prawdopodobne? - dziś powiem że tak.
            Ale napewno instalowanie tych rakiet (nawet jeśli to szkoleniowe
            atrapy z dykty) naszego bezpieczeństwa nie podnosi.

            To samo odnosi się do dwóch twoich kolejnych tez.


            > ??? - Oj, zdecydowanie mylisz mnie z kimś innym, kogo glinianą
            figurkę skąpaną
            > we krwi czarnego koguta przebijasz szpilkami co wieczór przed
            paciorkiem. Nie
            > sądzę, abym kogokolwiek ubóstwiał, z pewnością nie bałwochwalczo,
            a już jankesi
            > z całą pewnością nie znaleźli by się w pierwszych kilku setkach
            takich
            > potencjalnych obiektów. Szczerze mówiąc to nawet ciekawe -
            dlaczego zdaniem
            > naszych forumowych tytanów myśli prokremlowskiej możliwe są tylko
            dwie postawy:
            > bałwochwalcza miłość do Rosji lub bałwochwalcza miłość do USA? A
            jakieś odcieni
            > e
            > "pomiędzy"? Czyżby to podprogowy atawizm psychologiczny związany z
            dłuższą niż
            > w
            > Polsce dominacją w domach telewizorów czarno-białych...?

            Cóż, wybacz. Być może zmyliło mnie to, że każdy twój post ktróy
            czytałem dotyczący USA jest włazidupsko pochwalny a każdy o Rosji
            bezwzględnie krytyczny :). Niezależnie od tematu.


            Jeśli chodzi o binarny obraz świata ("USA cacy Rosja be") jesteś
            dość dobrym jego przykładem (imho, w poglądach nie różnisz się
            specjalnie od osobników typu zigzaur czy bezportek, tylko wysławiasz
            się trochę sprawniej - moze zresztą to twój "kulturalny" nick a pod
            jednym z wymienionych dajesz upust trawiącym cię emocjom).

            > Trochę się zaplątałeś logicznie, bo przecież w takim przypadku
            korzystniejsze
            > propagandowo dla Polski byłoby właśnie gdyby to Amerykanie
            dowodzili rakietami
            > plot; czyż nie?


            Możesz być pewien, że cokolwiek te rakiety zmajstrują zapłaci za to
            Polska - niezależnie od tego kto naciśnie guzik.

            Pozdr.
            • kapitan.kirk Re: Po co Polsce te Patrioty 28.01.10, 08:39
              vonknote napisał:

              > Pan Sikorski opowiadał też jak to się boi 900 czołgów i podobne
              > teksty w tym tonie.

              "900 czołgów" to akurat wymysł PAP, i tak dodatkowo zniekształcony przez GW (w
              oryginale było "900 czołgów, dział samobieżnych i innych pojazdów opancerzonych"
              - też bez sensu, ale jednak mniej ;-)

              > Domagał się też działań (sic!) od NATO.

              Tj. jakich konkretnie działań (sic!)? Wojny? Czy może po prostu wyrażenia
              wspólnego zaniepokojenia, co NATO zamierzało zrobić i tak?

              > Cóż, w
              > dyplomacji to mniej więcej odpowiednik kwiku zarzynanego prosięcia.

              Dlatego też - powtarzam - gratuluje obycia z prosiętami, których reakcją na
              zarzynanie jest zwołanie konferencji prasowej i wysłanie listu do Animals z
              prośbą o sformułowanie wspólnego stanowiska - z takich prosiąt to aż żal kiszki
              robić; lepiej by może zaprosić do jakiegoś prezydium...

              > Na marginesie, jakoś dziwnie zasada "wolnoć tomku w swoim domku"
              > którą głosisz nie ma twoim zdaniem zastosowania do Rosji. Albo
              > raczej w sumie nie dziwnie, jest to typowo polska "moralność kalego"
              > w ocenie stosunków międzynarodowych.

              A konkretnie? Czy Polska protestuje przeciwko stacjonowaniu gdzieś nad naszymi
              granicami rakiet, samolotów czy innego wojska?

              > To czemu Sikorski domagał się jakis operetkowych gestów od NATO?

              Tj. co konkretnie jest operetkowego w wyrażeniu zaniepokojenia dużymi manewrami
              u granic NATO, na które nie zaprasza się obserwatorów?

              > A
              > przy okazji to co nie informowali go? (może i nie, w końcu Pan nie
              > musi o wszystkim pachołkowi mówić).

              Tj. o czym nie informował i kto? Sugerujesz że tak dużej koncentracji wojsk w
              pobliżu granic można jakimś cudem nie zauważyć? Spokojnie; to nie ZSRR i nie
              mamy roku 1941 ;-)

              > Generalnie to dobijamy się żeby być wschodnią szpicą w NATO
              > wymierzoną w Rosję i jednocześnie osłoną USA przed wszelakimi
              > rakietami.

              Skąd ten dziwaczny pomysł? Poproś panią od geografii o globus i spróbuj
              wykreślić jakąś trajektorię balistyczną z Rosji do USA, która przechodziłaby nad
              Polską - miłego zmagania z Euklidesem :-D A "szpicą" jesteśmy i tak, z racji
              samego położenia geograficznego - tyle że na szczęście w nikogo nie
              "wymierzoną", bo jak na razie nie ma w Polsce niczego, z czego dałoby się jakoś
              szczególnie groźnie "wymierzyć" w kogokolwiek. Na pewno czymś takim nie będzie
              bateria pocisków przeciwlotniczych/przeciwrakietowych o zasięgu od
              kilkudziesięciu (komponent prak) do stu kilkudziesięciu (komponent plot) kilometrów.

              > O ile pamiętasz zestaw Patriot był jednym z elementów
              > pakietu tarczy.

              To źle pamiętasz, bo jedno z drugim nie miało zupełnie nic wspólnego. Najlepszy
              nb. dowód, że z rozmieszczania elementów Tarczy w Polsce na razie (?)
              zrezygnowano, a Patrioty przychodzą i tak w czasie wcześniej przewidzianym.
              Jeśli zaś sugerujesz, że Patrioty mogłyby zestrzeliwać pociski lecące np. z
              Rosji na inna półkulę to jest to oczywiście bzdura - mogą one służyć wyłącznie
              do samoobrony danego terytorium i zestrzeliwania wrogich pocisków na kilka
              sekund zanim na nie spadną.

              > To że nasz Sahib z USA podtarł sobie tyłek umową
              > podpisaną z rządem Polski (na marginesie, pamiętasz tę dziką radość
              > sikorskiego i kaczucha że oto USA PODPISAŁO z nami UMOWĘ o
              > tarczy :)) nie oznacza że musimy zapomnieć że z nią była związany.

              Nie ma sensu zapominać o czymś, co - jak pisałem - nie miało miejsca nigdzie
              poza dywagacjami popularnej prasy.

              > To nie rok 1984 żebyśmy mieli zmieniać niedawną historię w momencie
              > gdy nam nie pasuje do propagandy.

              Oj, to, to :-D

              > A gumofilce w razie konfliktu spadną niestety nam wszystkim (chyba
              > że nie mieszkasz w Polsce, wtedy fakt, ciebie to nie dotyczy).

              Mieszkam w Polsce, a mój brak zainteresowania losem czyichkolwiek gumofilców
              spowodowany jest akurat przez inny czynnik.

              > Owszem cherlawe to nasze wojsko mamy ale jakieś mamy. Niech dajmy na
              > to kartoflas postanowi odbijać królewiec żeby poprawić sondaże? (...)
              > Ale napewno instalowanie tych rakiet (nawet jeśli to szkoleniowe
              > atrapy z dykty) naszego bezpieczeństwa nie podnosi.

              Nie rozumiem. No to przecież jakby nasz jankeski krwawy hegemon spuścił ze
              smyczy swoje polskie kundle łańcuchowe i rozpętał ich rękami (tj. raczej chyba
              łapami) kolejną krwawą agresję przeciwko światowemu pokojowi (przepraszam, ale
              ten subtelny język jest nieco zaraźliwy ;-), to chyba i tak lepiej byłoby mieć
              lepszą obronę przeciwlotniczą/przeciwrakietową niż jej nie mieć...? Czy może
              sugerujesz że ustawienie baterii rakiet plot/prak w Morągu spowoduje, że z
              jakiegoś powodu Polska naraz na kogoś napadnie? Bez urazy; ale nieprzytomnie to
              wszystko głupie.

              > To samo odnosi się do dwóch twoich kolejnych tez.

              To może odnieś się jakoś do nich konkretnie? Np. wytłumacz mi, dlaczego
              zainstalowanie pocisków przeciwlotniczych/przeciwrakietowych w Polsce stanowi
              dla niej śmiertelne niebezpieczeństwo, natomiast zainstalowanie takowych w Rosji
              (tyle że o większym zasięgu i w większej ilości) zwiększa bezpieczeństwo Rosji?
              Czyżby Rosjanie nie czytali Twoich Opera Omnia i w związku z tym nadal
              bezsensownie uważali, że lepiej jest odpierać napady powietrzne posiadając broń
              przeciwlotniczą niż jej nie posiadając i że jej posiadanie zwiększa własne
              bezpieczeństwo, zamiast go zmniejszać? Poza tym, dlaczego Twoim zdaniem
              zagrożeniem dla regionu nie jest obecna sytuacja, w której Rosjanie posiadają
              wycelowane w nas rakiety balistyczne z głowicami jądrowymi i chroniące je
              dywizjony przeciwrakiet, a Polska nie ma ani jednego ani drugiego - a dopiero
              groźna ma być sytuacja, gdy Polska chce się w związku z tym w końcu uzbroić w
              nowocześniejsze niż dotąd rakiety przeciwlotnicze? I dlaczego to szczególne
              zagrożenie wiąże się akurat ze stacjonowaniem Patriotów w Polsce, zaś
              stacjonowanie rakiet tej klasy od dawna w państwach ościennych - Niemczech,
              Rosji, Białorusi, Ukrainie i Słowacji - takich obaw nie budzi? Chociaż kilka
              zdań, tylko konkretnych w miarę możliwości ;-)

              > Cóż, wybacz. Być może zmyliło mnie to, że każdy twój post ktróy
              > czytałem dotyczący USA jest włazidupsko pochwalny (...)
              > Jeśli chodzi o binarny obraz świata ("USA cacy Rosja be") jesteś
              > dość dobrym jego przykładem (imho, w poglądach nie różnisz się
              > specjalnie od osobników typu zigzaur czy bezportek

              Zatem przytocz mi może przykład jakiegoś mojego "włazidupsko pochwalnego" postu
              dotyczącego USA; bo albo ja cierpię na amnezję, albo Ty na "binarną" skłonność
              do konfabulacji. Ja akurat od binarności w postrzeganiu świata jestem raczej
              daleki; chyba że w myśl Twojej logiki ubieranie się ciepło z obawy przez
              zmarznięciem jest wyrazem bałwochwalczej miłości do kalesonów połączonej z
              patologiczną nienawiścią do zimy.

              > a każdy o Rosji
              > bezwzględnie krytyczny :).

              Też akurat nieprawda.

              > Możesz być pewien, że cokolwiek te rakiety zmajstrują zapłaci za to
              > Polska - niezależnie od tego kto naciśnie guzik.

              Możesz być pewien, że cokolwiek zmajstrują rakiety rozmieszczone w Obwodzie
              Kaliningradzkim, zapłaci za to Rosja - no i co właściwie z tego?

              Pzdr
              • vonknote Re: Po co Polsce te Patrioty 28.01.10, 10:44
                Trochę się gubisz. Sam piszesz najpierw jak to nikomu nic do tego co
                Polska u siebie robi. A potem cyrki naszego ministra spraw zagranicznych
                który zwołuje konferencje prasowe i lata po wszystkich telewizjach które
                go chcą zaprosić opowiadając jaki to jest przerażony manewrami POZA
                granicami Polski prowadzonymi przez suwerenne kraje traktujesz jako coś
                normalnego... hmm. Wiem że sikorski pewnej gupie ludzi może imponować,
                jako jeden z nielicznych polityków polskich zna angielski i jako tako się
                prezentuje, ale broniąc jego wyskoku za wszelką cenę pogrążasz się...

                > A konkretnie? Czy Polska protestuje przeciwko stacjonowaniu gdzieś nad
                naszymi
                > granicami rakiet, samolotów czy innego wojska?

                No właśnie o tym dyskutujemy jak protestowała przeciw manewrom wojska.

                > Tj. co konkretnie jest operetkowego w wyrażeniu zaniepokojenia dużymi
                manewrami
                > u granic NATO, na które nie zaprasza się obserwatorów?

                To że wszyscy wiedzieli że te manewry są i się skończą. Czynienie z
                czyichś manewrów pretekstu do rozkręcania sporu politycznego wskazuje
                jednoznacznie że prowadzi się politykę konfrontacji.

                > Tj. o czym nie informował i kto? Sugerujesz że tak dużej koncentracji
                wojsk w
                > pobliżu granic można jakimś cudem nie zauważyć? Spokojnie; to nie ZSRR i
                nie
                > mamy roku 1941 ;-)

                To ty sugerowałeś że NATO wiedziało o manewrach wcześniej niż Sikorski. Że
                nato wiedziało w to nie wątpię, czy chciało odpowiednio wcześnie
                poinformować Polakó to już inna kwestia (nie chodzi mi o to że celowo coś
                zatajono, poprostu nie jesteśmy na liście priorytetów i top członków
                sojuszu, cokolwiek byśmy sobie nie wmawiali).

                > Skąd ten dziwaczny pomysł? Poproś panią od geografii o globus i spróbuj
                > wykreślić jakąś trajektorię balistyczną z Rosji do USA, która
                przechodziłaby na
                > d
                > Polską - miłego zmagania z Euklidesem

                Pisałem szpicą wymierzoną w Rosję i osłoną USA przed WSZELAKIMI rakietami -
                niekoniecznie lecącymi z Rosji do USA (oficjalny powód inne rakiety
                wymierzone w USA ale też być może Rosyjskie rakiety skierowane w przypadku
                konfliktu w instalacje USA w Europie).

                > "szpicą" jesteśmy i tak, z racji
                > samego położenia geograficznego - tyle że na szczęście w nikogo nie
                > "wymierzoną", bo jak na razie nie ma w Polsce niczego, z czego dałoby
                się jakoś
                > szczególnie groźnie "wymierzyć" w kogokolwiek. Na pewno czymś takim nie
                będzie
                > bateria pocisków przeciwlotniczych/przeciwrakietowych o zasięgu od
                > kilkudziesięciu (komponent prak) do stu kilkudziesięciu (komponent plot)
                kilome
                > trów.

                Na razie nie. Tylko że (i) naszym wyśnionym celem jest budowa kolejnych
                systemów (ii) nawet jedna bateria może sporo namieszać w ograniczonym
                konflikcie np. we wspomnianym Kaliningradzi.

                > > O ile pamiętasz zestaw Patriot był jednym z elementów
                > > pakietu tarczy.
                >
                > To źle pamiętasz, bo jedno z drugim nie miało zupełnie nic wspólnego.
                Najlepszy
                > nb. dowód, że z rozmieszczania elementów Tarczy w Polsce na razie (?)
                > zrezygnowano, a Patrioty przychodzą i tak w czasie wcześniej
                przewidzianym.

                Ośmieszasz się trochę opowiadająć teraz jak to te sprawy nie mają nic
                wspólnego. Temat tarcza i patrioty wymieniany był jednym tchem od ponad
                dwóch lat, od kiedy zaczął nabierać bardziej konketnych form (tj. projekt
                tarczy).

                Ot pierwszy z brzegu www.reuters.com/article/idUSLI356339
                i setki innych artykułów łącznie z GW gdzie w jednym tekście mamy
                tarcza+patrioty. Czemu? Może dlatego że polscy politycy zawsze o tych
                dwóch rzeczach mówili jednym tchem i rzecz została postawiona jako polska
                racja stanu - za wszelką cenę ściagnijmy do siebie wojskową obecność USA
                na wypadek wojny z Rosją.

                A fakt wprowadzenia patriotów bez tarczy jako dowód to już chyba żart z
                twojej strony? Najpierw były targi z naszej strony że jeśli tarcza to też
                patrioty - potem US dyplomacja całkiem sprawnie zapędziła naszych osiołków
                w kozi róg tak że to my sami prosiliśmy się o tarczę, kiedy zaś USA jak
                pisałem podtarło się umową podpisaną z nami, polskiemu rządowi udało się
                wybłagać okresowe stacjonowanie patriotów żeby zachować twarz. Spałeś
                przez ostatnie dwa lata?

                > > To że nasz Sahib z USA podtarł sobie tyłek umową
                > > podpisaną z rządem Polski (na marginesie, pamiętasz tę dziką radość
                > > sikorskiego i kaczucha że oto USA PODPISAŁO z nami UMOWĘ o
                > > tarczy :)) nie oznacza że musimy zapomnieć że z nią była związany.
                >
                > Nie ma sensu zapominać o czymś, co - jak pisałem - nie miało miejsca
                nigdzie
                > poza dywagacjami popularnej prasy.

                Hmmm, nie pamiętasz jak kaczuch i tusk szczerzyli się i przepychali na
                scenie żeby być bliżej delegatów USA przy podpisywaniu umowy o tarczę? To
                nawet w tv pokazywali - rozumiem że to też były spekulacje popularnej
                prasy (taką wizualizację komputerową podpisywania umowy zrobili :)).

                > Mieszkam w Polsce, a mój brak zainteresowania losem czyichkolwiek
                gumofilców
                > spowodowany jest akurat przez inny czynnik.

                Więc po raz kolejny powtórzę, że też powinienieś się martwić. Bo jeśli
                Polska wplącze się w jakąś awanturę to zapłacimy za to wszyscy. (aaaa, i
                oczywiście wiem, takie Panisko jak ty gumofilców nie nosi, to przenośnia
                taka była. Ja wiem że ciebie stać na prawdziwe adidasy! a co!).

                > Nie rozumiem. No to przecież jakby nasz jankeski krwawy hegemon spuścił
                ze
                > smyczy swoje polskie kundle łańcuchowe i rozpętał ich rękami (tj. raczej
                chyba
                > łapami) kolejną krwawą agresję przeciwko światowemu pokojowi
                (przepraszam, ale
                > ten subtelny język jest nieco zaraźliwy ;-), to chyba i tak lepiej
                byłoby mieć
                > lepszą obronę przeciwlotniczą/przeciwrakietową niż jej nie mieć...? Czy
                może
                > sugerujesz że ustawienie baterii rakiet plot/prak w Morągu spowoduje, że
                z
                > jakiegoś powodu Polska naraz na kogoś napadnie? Bez urazy; ale
                nieprzytomnie to
                > wszystko głupie.

                Cóż, parę wozów bojowych, dronów i nowocześniejszej elektroniki w
                gruzińskiej armii też nie wydawało się wystarczającą podstawą by zrobić
                krok tak absurdalnie głupi jak atak na Rosję (a konkretnie jej wojska
                stacjonujące w Osetii na podstawie mandatu ONZ). A jednak srakaszwili się
                na to zdecydował. Jak widać koktajl "kilka nowoczesnych zabawek wojskowych
                plus debilny przywódca cielęco zapatrzony w USA" może doprowadzić kraj do
                samobójczych działań. NIestety w Polsce brakuje nam tylko kilku
                nowoczesnych zabawek bo resztę składników tego koktajlu już mamy.

                A co do języka, to nie wiem czemu wyciągasz język ideologii gdy
                dyskutujemy o faktach (wiem ze dla ciebie niewygodnych bo godzących w
                wizerunek USA jako krynicy dobra wszelakiego). Toczenie różnorakich proxy
                wars było i będzie elementem gry między mocarstwami. I wszystkie proxy
                wars mają wspólny element - obrywa w nich nieproporcjonalnie bardziej
                frajer, któy dał się wmanewrować w bycie "reprezentantem" konkurujących
                mocarstw. Nie spieszy mi się by Polska po Gruzji była kolejnym proxy.

                Oczywiście unowocześniajmy siły zbrojne tylko (i) w rozsądnym zakresie (w
                ciągu kilkudziesięciu lat nie grozi nam wojna chyba że sami ją rozpętamy)
                (ii) tak by nawet tak śmieszne wzmocnienie naszego potencjału jak ww.
                bateria nie było jednocześnie wykorzystywane politycznie do pogarszania i
                tak złych stosunków z Rosją, bo to nie służy nam gospodarczo a i
                bezpieczeństwa nie poprawia.

                • kutafonycz Re: Po co Polsce te Patrioty 29.01.10, 20:59
                  vonknote napisał: (...)

                  Koniec.Starłeś tego kapitana(tfu,że też ludzie w dzieciństwie nie nabawili się
                  do woli w wojsko?)w proszek:)))zadziwiająca jest ta jego uporczywość i brnięcie
                  do ostatniego w bagno,na koniec sam zaczyna się plątać,błądzić i zmieniać
                  stopniowo temat.To nie pierwszy raz,lubi chłopak się sprzeczać:)))
                • kapitan.kirk Re: Po co Polsce te Patrioty 31.01.10, 10:48
                  vonknote napisał:

                  > Trochę się gubisz. Sam piszesz najpierw jak to nikomu nic do tego co
                  > Polska u siebie robi. A potem cyrki naszego ministra spraw zagranicznych
                  > który zwołuje konferencje prasowe i lata po wszystkich telewizjach które
                  > go chcą zaprosić opowiadając jaki to jest przerażony manewrami POZA
                  > granicami Polski prowadzonymi przez suwerenne kraje traktujesz jako coś
                  > normalnego... hmm.

                  Widzisz, sęk w tym że to jest normalne. Mylisz po prostu pojęcia: z
                  jednej strony chodzi po prostu o stałe rozmieszczenie jednostek wojskowych w
                  danym kraju, a do tego np. Polska w odniesieniu do Rosji nigdy się nie wtrącała
                  i nie pouczała Kremla, gdzie i jaką broń powinien umieszczać, żebyśmy w razie
                  wojny nie musieli mieć z nią do czynienia. Z drugiej strony, zaniepokojenie NATO
                  dotyczyło nagłej koncentracji wojska i organizacji ćwiczeń wojskowych na dużą
                  skalę bez uprzedzenia innych krajów (w tym ościennych) i bez zaproszenia
                  obserwatorów z ich strony, co zdarzyło się po raz pierwszy od ok. 20 lat i jest
                  ogólnie niemiłym precedensem - acz formalnie legalnym, w obecnej sytuacji
                  praktycznego upadku systemu CFE :-/

                  > broniąc jego wyskoku za wszelką cenę pogrążasz się...

                  Jakiego "wyskoku"??? Co dziwnego jest w udziale we wspólnej inicjatywie NATO
                  zgodnej z naszymi interesami? Toć "wyskokiem" byłoby chyba, gdyby inne państwa
                  NATO wyrażały zaniepokojenie, a najbardziej zainteresowana Polska - nie...

                  > To że wszyscy wiedzieli że te manewry są i się skończą. Czynienie z
                  > czyichś manewrów pretekstu do rozkręcania sporu politycznego wskazuje
                  > jednoznacznie że prowadzi się politykę konfrontacji.

                  Równie dobrze można powiedzieć: "czynienie z modernizacji czyjejś armii
                  pretekstu do rozkręcania sporu..." etc., bez zmian. Tylko co z tego? Faktem jest
                  jak na razie, że Rosjanie mają nad naszą granicą kupę rakiet różnego rodzaju, a
                  my - nie; i nie zmienią tego żadne erystyczne wygibasy i uparte wplątywanie do
                  tematu manewrów w Kaliningradzie, nie mających w tym kontekście większego znaczenia.

                  > To ty sugerowałeś że NATO wiedziało o manewrach wcześniej niż Sikorski. Że
                  > nato wiedziało w to nie wątpię, czy chciało odpowiednio wcześnie
                  > poinformować Polakó to już inna kwestia (nie chodzi mi o to że celowo coś
                  > zatajono, poprostu nie jesteśmy na liście priorytetów i top członków
                  > sojuszu, cokolwiek byśmy sobie nie wmawiali).

                  NATO nie musiało ani nie miało możliwości niczego ukrywać, bo podstawowe dane
                  wywiadowcze zdobywa przy pomocy wspólnego systemu lotniczo-kosmicznego, w którym
                  Polska bierze bierny i czynny udział na identycznych zasadach jak wszyscy inni
                  członkowie.

                  > Pisałem szpicą wymierzoną w Rosję i osłoną USA przed WSZELAKIMI rakietami -
                  > niekoniecznie lecącymi z Rosji do USA (oficjalny powód inne rakiety
                  > wymierzone w USA ale też być może Rosyjskie rakiety skierowane w przypadku
                  > konfliktu w instalacje USA w Europie).

                  Czyli już nie jesteśmy "szpicą" do obrony USA, ale też i całej Europy? :-) No,
                  to akurat byłaby zupełna racja - gdyby nie drobiazg, tj. ustawicznie
                  przemilczany przez Ciebie prosty fakt, że przeciwpociski takiej klasy jak
                  PAC-2/3 mogą chronić tylko obszar w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od
                  wyrzutni i nie są w stanie zwalczać z Polski rakiet balistycznych lecących
                  skądkolwiek np. na Wielką Brytanię czy Włochy...

                  > Na razie nie. Tylko że (i) naszym wyśnionym celem jest budowa kolejnych
                  > systemów

                  To jest raczej celem USA niż bezpośrednio naszym.

                  > (ii) nawet jedna bateria może sporo namieszać w ograniczonym
                  > konflikcie np. we wspomnianym Kaliningradzi.

                  To ile w takim razie może "namieszać" osiem baterii rosyjskich, o większym
                  zasięgu i od wielu lat rozmieszczonych nad naszą granicą...?

                  > Ośmieszasz się trochę opowiadająć teraz jak to te sprawy nie mają nic
                  > wspólnego. Temat tarcza i patrioty wymieniany był jednym tchem od ponad
                  > dwóch lat, od kiedy zaczął nabierać bardziej konketnych form (tj. projekt
                  > tarczy)(...)

                  To, że niektórzy politycy i popularne gazety "wymieniali jednym tchem" obie
                  sprawy jest mi wiadome i sam o tym przecież pisałem. Natomiast co to ma
                  wspólnego z faktami, czyli po pierwsze z tym, że w rzeczywistości według
                  porozumień podpisanych przez obie kraje obie sprawy traktowane były osobno, a po
                  drugie tak właśnie dzieje się a praktyce - tj. wstrzymanie budowy instalacji
                  Tarczy nie wpłynęło w żaden sposób na "import" Patriotów? Gazetowe dywagacje
                  sprzed miesięcy i lat są dla Ciebie ważniejsze od rzeczywistości...?

                  > A fakt wprowadzenia patriotów bez tarczy jako dowód to już chyba żart z
                  > twojej strony?

                  Nawet jeśli to żart, to na pewno nie mój ;-)

                  > Hmmm, nie pamiętasz jak kaczuch i tusk szczerzyli się i przepychali na
                  > scenie żeby być bliżej delegatów USA przy podpisywaniu umowy o tarczę? To
                  > nawet w tv pokazywali - rozumiem że to też były spekulacje popularnej
                  > prasy

                  Ale co miała wspólnego umowa w sprawie Tarczy z Patriotami, o których mówi
                  omawiany artykuł? Powtarzam po raz kłanasty: czy wyobraźnia przesłania Ci fakty,
                  tj. wysłanie do Polski w uzgodnionym już dawno terminie baterii PAC-2/3,
                  pomimo tego, że dalsze losy Tarczy w Polsce pozostają w zawieszeniu i bez
                  gwarancji
                  finalizacji w praktyce? Jaki, na bogów, może być bardziej ewidentny
                  dowód, że obie sprawy prowadzone były i są niezależnie od siebie???

                  > Więc po raz kolejny powtórzę, że też powinienieś się martwić. Bo jeśli
                  > Polska wplącze się w jakąś awanturę to zapłacimy za to wszyscy.

                  To dotyczy absolutnie wszystkich państw, które "wplątują się w jakąś awanturę" -
                  tak samo Polski, jak i np. krajów ościennych. Tylko, że nadal nie jesteś w
                  stanie wyjaśnić, na jakiej zasadzie takim "wplątywaniem się w awanturę" miałoby
                  być rozmieszczenie w Polsce baterii nowoczesnych pocisków
                  przeciwlotniczych/przeciwrakietowych w sytuacji, gdy niemal wszystkie państwa
                  ościenne posiadają takowe od dawna (a i Polska też, acz starszej generacji)...?
                  A to z państw, które z tego powodu jako jedyne uznaje za stosowne się zapluwać,
                  jest zarazem jedynym, które celuje w nas pociskami balistycznymi z głowicami
                  jądrowymi, rozmieszczonymi tuż nad naszą granicą...?

                  > Cóż, parę wozów bojowych, dronów i nowocześniejszej elektroniki w
                  > gruzińskiej armii też nie wydawało się wystarczającą podstawą by zrobić
                  > krok tak absurdalnie głupi jak atak na Rosję (a konkretnie jej wojska
                  > stacjonujące w Osetii na podstawie mandatu ONZ). A jednak srakaszwili się
                  > na to zdecydował.

                  Czy doprawdy sądzisz, że Polska wysuwa jakieś roszczenia terytorialne czy
                  narodowe do kórychś części Rosji? Bo porównanie obu sytuacji jest prawdę mówiąc
                  dosyć idiotyczne.

                  > A co do języka, to nie wiem czemu wyciągasz język ideologii gdy
                  > dyskutujemy o faktach (wiem ze dla ciebie niewygodnych bo godzących w
                  > wizerunek USA jako krynicy dobra wszelakiego).

                  Prosiłem Cię o przytoczenie jakiejkolwiek mojej forumowej wypowiedzi, w której
                  uznaję USA za "krynicę dobra wszelakiego" lub coś w tym stylu; jakiejkolwiek lub
                  z kiedykolwiek. To, że takowych nie znalazłeś, mnie nie dziwi, bo też ich po
                  prostu nie było - zabawne jest natomiast trzymanie się tej czarno-białej wizji
                  interlokutora z takim psychologicznym uporem, nawet wbrew faktom :-)

                  > Oczywiście unowocześniajmy siły zbrojne tylko (i) w rozsądnym zakresie (w
                  > ciągu kilkudziesięciu lat nie grozi nam wojna chyba że sami ją rozpętamy)

                  Odważne założenie, zwłaszcza w warunkach Europy, w której sytuacja jeszcze
                  dziesięć lat temu była zupełnie inna niż dziś, a zarazem krańcowo różna od tej
                  sprzed 1990; ta zaś kompletnie nieprzewidywalna dla kogoś sprzed jeszcze kilku
                  dekad. Sugeruję przypomnieć sobie, jak wyglądała Europa i sytuacja w niej Polski
                  np. w latach 1910, 193
                  • kapitan.kirk Dokończenie 31.01.10, 10:51
                    Sugeruję przypomnieć sobie, jak wyglądała Europa i sytuacja w niej Polski np. w
                    latach 1910, 1935, 1950, 1985, 1995 oraz obecnie - a potem przemyśleć to sobie i
                    zweryfikować sensowność stawiania dziś autorytatywnych tez, jakie też zagrożenia
                    będą stać przed nami za kilkadziesiąt lat i w jakich będziemy sojuszach...

                    Pzdr
    • pacodegen Po co Polsce te Patrioty 26.01.10, 09:00
      po to by Amerykanów zainstalować, jako straszak na Rosję, co
      pokazuje, jak nasi "stratedzy" myślą! A najśmieszniejsze sa
      argumenty, że gdyby jakiś konflikt zbrojny, to Amerykanie swoich u
      nas na pastwę agresora nie zostawią. A NATO, zostawi! Niby pokolenie
      młodsze, a mysli w kategoriach wojny, nie tylko "zimnej". Kupa
      śmiechu! Każdy, kto wie co to są Patrioty i jakim celom służą, wie,
      że to wszystko to wielka lipa propagandowa! Wielki pic!!! Nasza
      armia i tak z tymi patriotami nic nie jest warta, czasy świetności
      ma już za sobą!!! Teraz grzęźnie w dnie coraz mocniej!!!
      • gollum.z.kremla Re: Amerykanów zainstalować,jako straszak na Rosję 27.01.10, 15:17
        A co robią Amerykanie w Niemczech? Też straszą Rosję? ;->
    • krzysieknn zrobili manewry silami wiekszymi niz nasza armia 26.01.10, 11:46
      100 transporterow, 50 helikopterow... nasza CALA armia moze sobie
      pomarzyc o zrobieniu takich manewrow. Po prostu goscie nam pokazali,
      ze moze liczebnie to byly 2.000 przeciw naszym 100.000 ale sprzetu
      mieli do dyspozycji wiecej niz nasza cala armia i sadze - ze
      nowoczesniejszego.
      • kapitan.kirk Re: zrobili manewry silami wiekszymi niz nasza ar 26.01.10, 17:42
        krzysieknn napisał:

        > 100 transporterow, 50 helikopterow... nasza CALA armia moze sobie
        > pomarzyc o zrobieniu takich manewrow. (...) sprzetu
        > mieli do dyspozycji wiecej niz nasza cala armia i sadze - ze
        > nowoczesniejszego.

        Z chojenki spadłeś? :-)
        Pzdr
        • alakyr Re: zrobili manewry silami wiekszymi niz nasza ar 26.01.10, 18:46
          BTW kapitanie co sadzisz o manewrach białorusko-rosyjskich?
          Podzielasz nerwowość naszego MSZtu?
          W końcu sam napisałeś: nikomu nic do tego co robimy na naszej ziemi,
          to działa też w drugą stronę?
          • kapitan.kirk Re: zrobili manewry silami wiekszymi niz nasza ar 26.01.10, 19:39
            alakyr napisał:

            > BTW kapitanie co sadzisz o manewrach białorusko-rosyjskich?

            Ćwiczenia jak ćwiczenia.

            > Podzielasz nerwowość naszego MSZtu?

            Raczej nie - takie och-achy jak mojego Przedmówcy są raczej zabawne ;-)

            > W końcu sam napisałeś: nikomu nic do tego co robimy na naszej ziemi,
            > to działa też w drugą stronę?

            No pewno. Choć co prawda np. ćwiczenia desantowe na dużą skalę na pobrzeżu
            Bałtyku mają w dzisiejszych warunkach militarno-politycznych wydźwięk raczej
            komiczny niż groźny, jak zapewne było to zamierzone...

            Pzdr
      • przyjacielameryki Re: zrobili manewry silami wiekszymi niz nasza ar 27.01.10, 09:14
        krzysieknn napisał:

        > 100 transporterow, 50 helikopterow... nasza CALA armia moze sobie
        > pomarzyc o zrobieniu takich manewrow. Po prostu goscie nam pokazali,
        > ze moze liczebnie to byly 2.000 przeciw naszym 100.000 ale sprzetu
        > mieli do dyspozycji wiecej niz nasza cala armia i sadze - ze
        > nowoczesniejszego.

        Ale jesteś głupi!!!!! Współczuję!
        • krzysieknn ja tobie tez 28.01.10, 14:10
          bo potrzebujesz go o wiele bardziej. zero argumentu, zalosna
          inwektywa pod moim adresem. Wspolczuje ci. Niestety litosc nie
          zwiekszy twoje IQ, a szkoda...
    • gollum.z.kremla A dureń dalej swoje... 29.01.10, 16:20
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7508821,Rogozin__Odpowiemy_na_Patrioty_w_Polsce.html
    • bmc3i Takie cudo z rosyjskiej prasy przegapilem.... 15.02.10, 14:35
      Choc raz z ich strony ktos wskazał na ten drobny nians, ze nie tylko Rosji
      przysluguje prawo do poczucia bezpieczenstwa....
    • przyjacielameryki Po co Polsce te Patrioty 15.02.10, 17:39
      Patrioty są Polsce potrzebne z grubsza z tych samych powodów co np. Rosji ich
      baterie przeciwrakiet.
      • rumun1970 ale Rosja jest przewydiwalna:) 15.02.10, 18:38
        przyjacielameryki napisał: > Patrioty są Polsce potrzebne z grubsza
        z tych samych powodów co np. Rosji ich baterie przeciwrakiet.

        Dzisiejsza prasa rumunska podala, ze rosjskie srodowiska "wojskowo -
        strategiczne" mysla o umieszczeniu Iskandery w naddniestrzu! To jest
        dopiero...biorac pod uwadze status tej enklawy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka