Dodaj do ulubionych

Plaża za szafą

06.02.10, 15:13
Marek Pawlicki.
Reżyser komedii "Policjanci z Dourville". Rok produkcji - 2000.
Próbna emisja w roku 2006, nieudana - wycofany do przeróbek.
Rok wycofania z ekranów, w infamii - 2010
...

A skorzystać z pomocy nie warto - ot, taki np.
<ten>
pomocnik!


Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Plaża za szafą 07.02.10, 13:07
      i na co durniowi to bylo? Faktycznie, tutaj psychiatra a nie prokurator
      potrzebny....
      • agulha Re: Plaża za szafą 07.02.10, 13:49
        Chory czy nie chory, takiego kogoś to powinni ukarać tylko symbolicznie
        (zawieszenie czy coś - ale żeby się przestraszył), dać wsparcie psychologiczne i
        mieć oko, żeby znowu jakiś obraz go nie zauroczył. Jak się w nim doszukają
        patologii psychiatrycznej, tym lepiej dla niego, będzie "pretekst alibo powód",
        żeby go nie karać surowo. Nie ma chyba sensu kogoś takiego gnoić, przecież on
        nie jest groźny dla społeczeństwa. Niech dojdzie do siebie, już się wydało, już
        się nie musi bać, niech idzie do roboty i kobitę odciąży.
        • best_seler Re: Plaża za szafą 07.02.10, 16:19
          Niestety, pani Kącki, ale Marcinowi Kołodziejczykowi z "Polityki" nie dorasta
          pan do pięt.

          Polecam:
          archiwum.polityka.pl/art/na-plazy-w-pourville,426923.html
          • ewa8a Masz rację- ta wersja o niebo lepsza. 07.02.10, 16:45

            Znakomity portret psychologiczny.

            ,,Jednak jako mąż szybko popada w melancholię, czoło mu się
            powiększa o zakola, małżeństwo zasklepia się w domowej ciszy (-).

            Jest on niby niewinny, folklor blokowy raczej, refleksyjny z
            nieznanego powodu, uduchowiony, pierniczy, czego się dotknie, wodę
            by przypalił, notowany jest za pobicie i oszustwo (-).

            Jest przezroczysty, niepodobny do nikogo, nie robi wrażenia, nawet
            się nie gniewa, kiedy mówią Cieluch. (-).

            Skromny jest, mrozy przychodzą, a on w wiatrówce chodzi, skulony. Z
            uskrzydlającą świadomością posiadania dzieła sztuki na wyłączność’’.

            Byle jaka postać.
            Byle jakie życie.
            Byle jaka kradzież.
            • black-emissary Re: Masz rację- ta wersja o niebo lepsza. 07.02.10, 17:30
              ewa8a napisała:
              > Byle jaka postać.
              > Byle jakie życie.
              > Byle jaka kradzież.

              Kradzież to akurat wyjątkowa.
              • ewa8a Re: Masz rację- ta wersja o niebo lepsza. 07.02.10, 17:36
                Oryginalna, ale żałosna w swej durnocie.


          • prababka44 Re: Plaża za szafą 07.02.10, 17:37
            Eeeeeeeeeee...obydwie relacje "SIĘ CZYTA" :))
        • 1stanczyk Czy Ty wiesz ile to sledztwo nas kosztowalo ? 07.02.10, 17:04
          Pewnie kilkaset tysiecy zlotych ...
          Czy marnotrawstwo takiej sumy to jest "niewielka szkodliwosc spoleczna"?
          Ilu sprawcow innych przestepstw mniej waznych zostalo na ta okolicznosc nie
          wykrytych ?

          Wielkie brawa dla Marka Pwlickiego za rzadka i nieomal niespotykana w naszym
          kraju cierpliwosc i determinacje.

          Re: Plaża za szafą
          • anonym_anonym za nieudolne sledztwo tez ktos musi odpowiedziec.. 07.02.10, 17:31
            w koncu pare osób doznało z tego powodu krzywdy ze strony policji. Ciekawe czy
            wytoczyli procesy tym zdolniakom w mundurach...?
          • greges58 Re: Czy Ty wiesz ile to sledztwo nas kosztowalo ? 07.02.10, 18:45
            Zdziwiłbyś się...

            Eksperci od " Kryminalistyki ", to wyjątkowo cierpliwi i sumienni ludzie.

            Czekają.

            Pozdrowionka ^ ^
        • tacx Re: Plaża za szafą 07.02.10, 19:43
          Jak Boga kocham... polski van Meegeren niemalże. Tyle że leń patentowany przy
          tamtym. Jako historyk sztuki widziałem wielu świrów dybiących na obrazy lub
          fałszujących takowe ale takiego oryginała i dziwaka to jeszcze nie spotkałem .
          gdyby urodził się w rodzinie znanego hotelarza, bankiera, przemysłowca lub
          topowego giełdowego inwestora to pewnie byłby świetnym kolekcjonerem a przed
          którymś z polskich muzeów któremu sprezentowałby kolekcję postawiliby mu pomnik
          a tak chłop trafi na kilka lat do paki jako świr i wykolejeniec.
          Chciałbym go poznać swoją drogą. Zawsze fascynowali mnie tacy ludzie którzy
          kochają malarstwo dla takiego jakim jest a nie dla ceny jaką mogą za nie
          uzyskać. przecież mógł to sprzedać za monstrualną kasę, mimo że akurat ten
          Monet jest słaby, a on odurzał się tym obrazem jak alkoholik wódką. Incredible...
          A sama opowieść jak z krainy Baltazara Gąbki. Pani karzełkowa dreptająca w
          szpilkach po parkietach, malarz z Ukrainy, podanie do dyrekcji i pomysł
          kradzieży rodem z tanich powieści... LOL... aż dziw że to wszystko wydarzyło sie
          naprawdę. Cóż.. realia polskiego muzealnictwa. To straszne bo od 40 lat w
          polskich muzeach zmieniają się co najwyżej gabloty ale nie standardy i wbrew
          pozorom nie trzeba monstrualnej kasy aby pewne elementarne rzeczy zmienić.
          Potrzeba wyobraźni i organizatorów że o wzorcach z muzeów zachodnich nie wspomnę.
          Wysoki sądzie.. w ramach pokuty dałbym mu wyrok studiowania impresjonizmu,
          perfekcyjnej znajomości francuskiego i odpracowania w czynie społecznym kosztów
          konserwacji tego obrazu. Kolekcjonerstwo poniekąd przez większosć badaczy tematu
          uważane jest za chorobę psychiczną. Jak kocha tak tego moneta to niech mu
          monografię dobrą napisze i w ramach zadośćuczynienia udostępni ją nieodpłatnie
          społeczeństwu. Trzeba wykorzystać talent i pasję bo cóz po tym jak się wsadzi go
          do paki;-)
          • deja.lu Re: Plaża za szafą 26.02.10, 02:16
            Pewnie się wcale nie zna na malarstwie, nie czuje malarstwa, a w Monecie
            "zakochał się" ze snobizmu. Tak samo by się odurzał tą gniotowatą kopią, gdyby
            był przekonany, że to autentyczny Monet.
            • ju-li1 Re: Plaża za szafą 31.12.10, 14:48
              Nie, deja.lu. Źle szacujesz tego człowieka.
    • ubiquitousghost88 Pejzaż wprawdzie z wołami... 07.02.10, 13:17

      ...ale napisane dobrze.
    • thobold Plaża za szafą 07.02.10, 14:10
      Kara śmierci dla złodzieja! Włóczyć końmi po rynku i smażyć nogi w oleju!
      Dzieciaka do gazu, po co ma żyć dziecko złodzieja na świecie?! Sprawiedliwość
      i postrach musi być!

      Że bez sensu gadam? A czy bez sensu nie gadają ci, którzy za wszystko chcą
      śmierci?
      • fishinthesea Nie na temat 07.02.10, 17:00
        Zabiła mnie Twoja sygnaturka. xD
    • rekin.finansjery Plaża za szafą 07.02.10, 16:29
      Znakomicie sie to czyta.

      No i ta pasja, zeby "ogladac".
      • bokaj Re: Plaża za szafą 07.02.10, 16:42
        Uwielbiam takich ludzi! Chciałbym takiego maniaka spotkać w życiu, toż to wymierający gatunek ludzki: pasjonat z dużego P!
        to tak, jakbym porwał np. Martę Argerich i w dowolnej chwili kazał jej grać w domu u siebie na fortepianie - nieporównywalne z niczym!
        • ewa8a Re: Plaża za szafą 07.02.10, 16:52
          Wg mnie to żadna pasja, ot urozmaicenie scenariusza. Ukradł obraz –
          bezrozumnie, bez świadomości, że ukraść to nie wszystko, problem w
          tym, jak go sprzedać. W tej sytuacji pozostaje jakoś usprawiedliwić
          swoją durnotę. Najprościej zrobić z siebie miłośnika sztuki, ale
          tej wyłącznie w oryginale.
          • agaj.agaj Re: Plaża za szafą 07.02.10, 17:00
            Trudno mi sie zgodzic z Toba. Ludzie maja w sobie tesknote za
            pieknem i harmonia. Niekoniecznie chca ja zepsuc, sprzedac, czy
            zniszczyc. Raczej chca ja zachowac. Cos takiego moglo miec miejsce
            tutaj. Chociaz moze idealizuje goscia w podobny sposob jak autor
            tego reportazu.
            • ewa8a Re: Plaża za szafą 07.02.10, 17:26
              To wersja sentymentalna, w którą mimo szczerych chęci uwierzyć nie mogę.
              Przeczytaj reportaż, do którego link podał best_seler :

              forum.gazeta.pl/forum/w,904,106872485,106917458,Re_Plaza_za_szafa.html

              Może pozbędziesz się złudzeń.
    • tekarm Plaża za szafą 07.02.10, 16:43
      Wyśmienity tekst, nie można się oderwać. Gratulacje!
    • alicja.t3 Plaża za szafą 07.02.10, 16:52
      Rzeczywiscie swietnie sie czyta. I ta postac - jak z filmu...
      Jak Lisbeth Salander, albo ktos taki.
      Biedna ta kobieta - mama Dominisia. I Dominis biedny...
    • adakruk Plaża za szafą 07.02.10, 17:04
      To niesamowite...jestem z Olkusza znam Age ,Roberta tez poznałam no i
      oczywiście uroczego Dominika i musze sie przyznać ze czytam to i nie
      przestaje sie dziwić bo wydaje mi sie ze to jakiś scenariusz filmu a nie
      historia ludzi których znam ..to dowód na to , ze zycie nigdy nie przestanie
      nas zaskakiwać ...naprawdę nigdy
      • tadjan Re: Plaża za szafą 07.02.10, 17:26
        z dziełem sztuki to jest jak z żona... jak się człowiek zapatrzy to
        już tak zostaje. Niby wkurza, niby złości ale jest i dalej człowiek
        dalej patrzy, patrzy, patrzy.....
        Piękna historia.
        • tacx Re: Plaża za szafą 07.02.10, 19:48
          > z dziełem sztuki to jest jak z żona... jak się człowiek zapatrzy to
          > już tak zostaje.

          tak tak... tylko za moneta płacisz raz a miłość to jak niektórzy mawiają jest
          jak światło a małżeństwo to rachunek za nie - płacisz przez całe życie ;-)
    • drakaina Temat na film 07.02.10, 17:21
      Policyjne teorie pełne efektownych relacji prasowych inspirują reżysera
      Macieja Odolińskiego, który pisze scenariusz filmu sensacyjnego na kanwie
      kradzieży. Samochodowe pościgi, ucieczki i międzynarodowa intryga z Interpolem
      w tle.


      I byłby kolejny polski gniot. Najzabawniejsze jest to, że prawdziwa historia
      jest znacznie ciekawszym tematem na film, ale nikt go pewnie nie zrobi...

      --
      Scribere necesse est
      O sztuce u dawnych
    • wujeksknerus Plaża za szafą 07.02.10, 17:40
      Ciekawy przypadek maniaka. Facet przynajmniej miał pasję a nie jak reszta
      współbratymców hobby w butelce piwa. Dominiś może powiedzieć wnukom: "Twój
      pradziadek ukradł plażę Moneta i nie sprzedał ją tylko samotnie podziwiał".
      To jest piękna historia.
      • black-emissary Re: Plaża za szafą 07.02.10, 18:33
        Z jednej strony jest w tej historii coś pięknego. Z drugiej jednak nie da się
        pominąć faktu, że wiele szkody powstało.
      • seven Re: Plaża za szafą 07.02.10, 19:32
        rzeczywiscie, jakzez to wszystko romantyczne. normalnie janko muzykant xxi
        wieku. przeciez to pospolity zlodziej, a zaburzenia psychiczne tego faktu nie
        zmienia - co najwyzej pomoga mu w sadzie, wiec nie rozumiem skad u tylu
        komentujacych sympatia dla tego czlowieka.
    • venettina Ktory portret jest prawdziwy? 07.02.10, 20:50

      Przeczytalam tekst z "Polityki", ktory ktos zalinkowal powyzej.
      Ciekawe doswiadczenie: powstaly dwa odmienne portrety zlodzeja.

      W GW cudowny jezyk, niemal basnowa poetyka - czyta sie samo:
      zakochany w Monecie ojciec chorego dziecka. Nic tylko sie wzruszyc.

      "Polityka" zgrzyta - tekst jest chropowaty, niedoszlifowany, ale
      daje do myslenia. Cyniczny zlodziejaszek, ktory nie wiedzial co
      zrobic z lupem wciska policji bajeczke o milosci do impresjonizmu.

      Ktory portret jest prawdziwy?
      • kolozeroza Re: Ktory portret jest prawdziwy? 08.02.10, 14:41
        Też mnie to zastanawia. Fakt, że tekst w GW jest świetny, mało się
        nie popłakałem ze śmiechu w niektórych momentach. Natomiast moje
        zdanie co do tzw. prawdy obiektywnej jest takie, że pełny obraz
        historii tworzą ta z Polityki i GW łącznie. Zgaduję, że facet jest
        po prostu znacznie sprytniejszy od przeciętnych złodziejaszków i
        zwyczajnie postanowił poczekać kilka lat aż opadnie kurz wokół całej
        sprawy, śledztwo zostanie umorzone a Policja zajmie się czymś innym.
        Pewnie zdawał sobie sprawę, że jako osobia bez znajomości i dojść do
        półświadka kolekcjonerów będzie miał trudność z upłynnieniem
        zdobyczy. Taki złodziej żeby się pozbyć łupu sporo ryzykuje bo chcąc
        nie chcąc musi się trochę odkryć szukajac nabywcy, ryzyko wpadki
        duże. Logiczne, że ryzyko zmalałoby po umorzeniu śledztwa i utraty i
        czujnosci i wiary przez organy śledcze w odnalezienie obrazu. W
        międzyczasie mógł na spokojnie się zastanowić jak rozegrać sprawę
        sprzedaży. Gdyby nie te alimenty to kto wie. Z drugiej strony wizja
        Wyborczej też jest prawdziwa bo trudno nazwać kolesia cynicznym
        pospolitym złodziejem. Sposób dokonania kradzieży mnie oczarował,
        jego prostota. Żadnego wymachiwania pistoletem czy wybijania szyb po
        nocach. Najlepszy dowód, że Policja spodziewała się jakiejś mega
        organizacji a tu.. zwykły sobie szary człowiek wodził ich za nos. A
        nawet nie wodził, bo wcale nie musiał.
        Faktycznie historia na film, coś w stylu "Co mi zrobisz jak mnie
        złapiesz".

        Aha, i jeszcze pozdrowienia dla Pana Tytusa artysty, mam nadzieję że
        odzyska wenę :)
        • staq źle zgadujesz 08.02.10, 18:37
          @kolozeroza- źle zgadujesz- twoje cyniczne domniemania nijak się
          mają do faktów

          żal tego chłowieka, żal jego rodziny

          A prawdziwie duzi złodzieje dobrze się mają na wolności
          • kolozeroza Re: źle zgadujesz 09.02.10, 12:18
            "prawdziwi duźi złodzieje" ?? ciekawe bardzo, skąd wniosek że "duzi"
            złodzieje cieszą się wolnością ? trochę typowo najwne podejscie na
            zasadzie "że wszhyscy kradną a już najwięcej rząd który trzyma z
            mafią", kiepski argument zwłaszcza że obraz Moneta jest wart 7 mln
            dolarów.. rzeczywiście drobna niewinna kradzież..

            A co do bohatera felietonu to jak rozumiem nie dokońca pojęłaś mój
            komentarz, ja owszem wierzę w to że gość ma trochę romantyczną
            naturę, wierzę że oglądał obraz z wielką przyjamnością że tak powiem
            duchową, wierzę nawet że zastanawiał się czy nie zwrócić obrazu etc.
            Jednocześnie jestem jednak PRZEKONANY, że przynajmniej rozważał
            sprzedaż obrazu, a w sumie to jestem tego pewnien. Każdy kto ma
            problemy finansowe i taki skarb za szafą by to rozważał. Ale to już
            go przerosło, okazało się że jak już obraz mial to sam przestraszył
            się swego czynu. Nie mógł się zwyczajnie zdecydować, "oddać czy
            jeszcze poczekać", może jakoś samo się to uloży. O ironie tak się
            właśnie stalo bo w końcu go złapali.

            Ponadto ja również mam dużo sympatii dla niego i koniec konców uznał
            bym go winnym lecz warunkowo zawiesił wykonianie kary. Wsadzenie go
            do więzienia w niczym tu nie pomoże. Uważam też że jest to
            szczególna osoba a nie pospolity złodziej, trochę zagubipona w
            społeczeństwie chyba.

            Natomiast nie podzielam twojego ogólnego współczucia "biedny
            czlowiek, biedna rodzina" ? Jak to, nie rozumiem o co chodzi. Nie
            przesadzajmy, pomijajac sprawę motywów (romantyczne kontra
            zarobkowe) to jednak ukradł ten obraz, w życiu nigdzie nie pracował
            i wygląda że sam dobrze nie wiedział co ze sobą począć. Opiekował
            się synkiem, ok, medal za to no ale bez przesady. Spoko, ja to
            rozumie, każdy ma takie momenty że nie wie co dalej ale to nie
            oznacza odrazu że koleś jest święty i jak to ujęłaś "biedny".

            Reasumując, mam nadzieję ze mu się polepszy, że napisze o tym
            ksiazkę albo podpisze kontrakt na film, ma duze pole do popisu bo
            większość zwykłaych ludzi patrzy na niego z sympatią.
            Jednakże NIE WIERZĘ że ukradł obraz tylko po to by sobie na niego od
            czasu do czasu popatrzeć gdy rodziców nie ma w domu...
    • eeeee1 Plaża za szafą 07.02.10, 23:54
      jak wprowadza paszporty biometryczne to beda mieli odciski palcow
      wszystkich obywateli
    • atomium2009 Plaża za szafą 09.02.10, 09:25
      Ktos powiedzial, ze autor reportazu w "Gazecie" nie dorasta do piet autorowi
      tekstu w "Polityce". Nieprawda! Jest odwrotnie. Tekst w "Gazecie" jest bardzo
      dobry i swietnie sie go czyta. Tekst w "Polityce" jest jakis koslawy - zbitka
      roznych watkow. W kazdym razie jedno jest pewne - kazdy autor daje nam jakies
      fakty i poszerza nasza wiedze o tej bezmyslnej kradziezy. Z drugiej strony
      widac wyraznie, ze to tylko dziennikarskie interpretacje, z ktorych zadnych
      powaznych wnioskow wyciagnac sie nie da. Kazdy z tych dziennikarzy mial
      ciekawy material i przedstawil go na swoj sposob. Czytalnik dostaje garsc
      wiadomosci, wybranych przez dziennikarza, a czy to rzeczywiscie daje jakis
      sensowny portret bohatera? Raczej nie.
      • zupa_dnia Re: Plaża za szafą 10.02.10, 11:10
        Tekst z "Polityki" jest o niebo lepszy - bardziej zwiezly, nie epatuje stylem
        bliskim tabloidom - a tak jest w przypadku tekstu Kackiego, ktory stylem i
        dociekliwoscia wyraznie odstaje na niekorzysc od reportazy publikowanych w DF.
        Poza tym czuc w tym tekscie podskornie pogarde i lekcewazenie dla opisywanej
        postaci, delikatna ale jednak. Nie znaczy to wcale, ze tekst z Polityki jest
        doskonaly - autor sili sie (nie po raz pierwszy)na styl polskich reportazy
        opisujacych prowincje w latach 70 i 80. Stylizuje swoj tekst na
        ludowo-naukowo-urzedniczy belkot, ktory w naturze od dwoch dekad juz nie
        funkcjonuje. Dla Kackiego - trzy plus. Dla Polityki - czwora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka