dantuma
19.02.10, 09:20
Oglądałam wczoraj zeznania pana Rosoła. Dla mnie jest oczywiste, że pan Marcin
Rosół był bardzo "dobrym" i "usłużnym" pracownikiem. Wykonywał polecenia, choć
w niektórych kwestiach zapewniał, że była to jego inicjatywa. Nie wierzę w to,
jest typem pracownika lojalnego i trzyma się wersji swoich poprzedników. Za
bardzo się "motał" w tym co mówił. Rekomendował córkę Sobiesiaka, bo miał się
tym zająć. Nie wiem kto to jest pan Przybyłowicz, ale z tego co słuchałam,
widział on pewne nieprawidłowości i dobrze,że o nich mówił. A dlaczego panu
Rosołowi skojarzył się z CBA? Oczywiste, że wcześniej musiał wiedzieć o akcji.
A skąd ? Komisja już tym się zajmuje.