Dodaj do ulubionych

Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ...

19.02.10, 11:14
trzymam kciuki za sprawiedliwość i przegraną fanatyków...
ale coś mi mówi, że w tym chorym kraju sprawiedliwość dyktują
fanatycy...
Obserwuj wątek
    • plocenses Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:19
      Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
      Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
      • jungleman [...] 19.02.10, 11:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kaczynksi Gość N. w dom, 30 kawałków w dom!:-)Boże prowadź! 19.02.10, 11:44
          • tetlian Wolność słowa? 19.02.10, 12:30
            Katolicy jak widać nie rozumieją, że jeśli kogoś zaczyna się porównywać do
            hitlerowców, to powinno się być za to ukaranym. Wolność słowa kończy się tam,
            gdzie zaczynają być naruszane prawa innych osób.

            Ale co tu się dziwić, że tego nie rozumieją. Czego się spodziewać po kimś, kto
            wierzy w niewidzialnych przyjaciół.
            • andrzejto1 Re: Wolność słowa? 19.02.10, 13:35
              tetlian napisał:

              > Katolicy jak widać nie rozumieją, że jeśli kogoś zaczyna się porównywać do
              > hitlerowców, to powinno się być za to ukaranym. Wolność słowa kończy się tam,
              > gdzie zaczynają być naruszane prawa innych osób.

              Jakbyś był mocniejszy z historii to byś wiedział, że aborcja na życzenie kobiety
              została wprowadzona do polski (a raczej ówczesnego GG) w 1943 przez hitlerowców
              właśnie. Więc jakby to powiedzieć, historycznie rzecz ujmując można by uznać, ze
              nieco racji mają...

              >
              > Ale co tu się dziwić, że tego nie rozumieją. Czego się spodziewać po kimś, kto
              > wierzy w niewidzialnych przyjaciół.
              >
              Zgodnie z tą teorią można by stwierdzić, że ktoś kto wierzy w lewicową wizję
              świata jest równie tępy. Nie przypominam sobie miejsca w którym by ta wizja
              zadziałała...
              A przepraszam, jeszcze działa, na Kubie i w KRDL...
              • miroo andrzejto1 oszalał... 19.02.10, 13:46
                andrzejto1 napisał:
                > tetlian napisał:
                > > Katolicy jak widać nie rozumieją, że jeśli kogoś zaczyna się
                porównywać d
                > o
                > > hitlerowców, to powinno się być za to ukaranym. Wolność słowa
                kończy się
                > tam,
                > > gdzie zaczynają być naruszane prawa innych osób.
                >
                > Jakbyś był mocniejszy z historii to byś wiedział, że aborcja na
                życzenie kobiet
                > y
                > została wprowadzona do polski (a raczej ówczesnego GG) w 1943
                przez hitlerowców
                > właśnie. Więc jakby to powiedzieć, historycznie rzecz ujmując
                można by uznać, z
                > e
                > nieco racji mają...
                co z tego, że wprowadzili hitlerowcy (jeśli to prawda w ogóle, i
                jeszcze jedno zastrzeżenie - później została zabroniona)??? Jaki to
                ma związek z tym aby wyzywać kogoś od hitlerowców? To, że hitlerowcy
                pierwsi zastosowali silniki odrzutowe to znaczy, że wszystkich co
                ich używają można nazywać hitlerowcami?

                > >
                > > Ale co tu się dziwić, że tego nie rozumieją. Czego się
                spodziewać po kimś
                > , kto
                > > wierzy w niewidzialnych przyjaciół.
                > >
                > Zgodnie z tą teorią można by stwierdzić, że ktoś kto wierzy w
                lewicową wizję
                > świata jest równie tępy. Nie przypominam sobie miejsca w którym by
                ta wizja
                > zadziałała...
                > A przepraszam, jeszcze działa, na Kubie i w KRDL...
                w lewicowej wizji świata (pomijając to, że nie działa) nie ma
                niewidzialnych przyjaciół - można się pomylić co do skuteczności
                działania takiego a nie innego modelu gospodarczego i społecznego
                ale nawet lewacy nie wierzą w mity sprzed tysięcy lat i jakieś
                postacie typu duch święty który rzekomo podpowiada ludziom co bóg
                chce...
                • rechott Re: andrzejto1 oszalał... 19.02.10, 13:55
                  Problem w tym, że wyrok sądu pierwszej instancji był mocno kontrowersyjny. W
                  zaskarżonych tekście nie było porównania pani Tysiąc do zbrodniarzy
                  hitlerowskich. Do tych ostatnich porównani byli za to sędziowie trybunału.
                  Polecam przeczytać zaskarżone artykuły przed wyrobieniem sobie zdania na ten temat.
                  • katecheta Policja powinna rozpędzić nielegalną demonstrację 19.02.10, 15:16
                    tej rydzomoherii. To wiecowisko nie ma zezwolenia z tego co wiem.
                    • mirmat1 byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Platformą 19.02.10, 15:38
                      katecheta napisał:

                      > Policja powinna rozpędzić nielegalną demonstrację tej rydzomoherii. To
                      wiecowisko nie ma zezwolenia z tego co wiem.
                      M: Do rozpedzenia obroncow zycia musisz miec wyprobowane w biciu oddzialy
                      komunistycznych bandytow. Kiedys mielismy ...
                      Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej Kiszczaka, teraz mamy..
                      Znarkotyzowane Odwody Platformy Obywatelskiej Owsiaka

                      ...czy podalaja zadaniu ?

                      10 kwietnia 2009, w programie Konrada Piaseckiego "Piaskiem po Oczach" w Tusk
                      Vision Network, Owsiak oświadczył, że gotów jest, jeżeli TW Bolek nakaże,
                      zorganizować - bijące serce POpartii czyli Ochotniczą Rezerwę Platformy
                      Obywatelskiej na wzor byłej Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywateskiej. Powtórzył
                      to co napisał na swoim blogu ... mimo swoich absolutnie pacyfistycznych
                      przekonań, mogę przyłożyć z baśki, jak Boga kocham, pierwszemu czy kolejnemu
                      napotkanemu wariatowi,
                      www.wosp.org.pl/jurek/index.php/36/2/2/1238488665
                      • unhappy Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 19.02.10, 15:45
                        mirmat1 napisał:

                        > katecheta napisał:
                        >
                        > > Policja powinna rozpędzić nielegalną demonstrację tej rydzomoherii. To
                        > wiecowisko nie ma zezwolenia z tego co wiem.
                        > M: Do rozpedzenia obroncow zycia musisz miec wyprobowane w biciu oddzialy
                        > komunistycznych bandytow. Kiedys mielismy ...

                        Do rozpędzania agresywnego tłumu wystarczą odpowiednio wyszkolone oddziały
                        policji. Ich orientacja polityczna nie ma znaczenia.

                        Do rozpędzania nielegalnych zgromadzeń może wystarczyć znający się na rzeczy
                        człowiek z megafonem :D

                        Zawsze możesz pogadać ze specjalistą: samprezes@pisda.pl :D
                        • mirmat1 Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 19.02.10, 16:05
                          unhappy napisał:

                          > mirmat1 napisał:
                          > > > katecheta napisał:
                          > >
                          > > > Policja powinna rozpędzić nielegalną demonstrację tej rydzomoherii. To
                          wiecowisko nie ma zezwolenia z tego co wiem.
                          > > M: Do rozpedzenia obroncow zycia musisz miec wyprobowane w biciu oddzialy
                          komunistycznych bandytow. Kiedys mielismy ...
                          >
                          > Do rozpędzania agresywnego tłumu wystarczą odpowiednio wyszkolone oddziały
                          > policji. Ich orientacja polityczna nie ma znaczenia.
                          >
                          > Do rozpędzania nielegalnych zgromadzeń może wystarczyć znający się na rzeczy
                          człowiek z megafonem :D
                          >
                          > Zawsze możesz pogadać ze specjalistą: samprezes@pisda.pl :D
                          M: ciekaw jestem jaki sprzet moze byc bardziej skuteczny...ten w prawej czy
                          lewej rece specjalisty Palikota...
                          i593.photobucket.com/albums/tt20/mirmat4u/PalikotPenisSpluwa.jpg
                          ...w koncu sam sie przyznawal, ze jest z SLD !
                          • unhappy Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 19.02.10, 17:36
                            Ale pisz już na maila. No chyba, że lubisz śmiecić offtopami. Chociaż lubisz to
                            może złe określenie. Ty chyba musisz.

                            Cóż. Mam nadzieję, że z każdym takim oszołomskim offtopem robi ci się lżej na
                            duszy. To ważne :)
                            • mirmat1 Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 19.02.10, 18:44
                              unhappy napisał:

                              > Ale pisz już na maila. No chyba, że lubisz śmiecić offtopami. Chociaż lubisz to
                              > może złe określenie. Ty chyba musisz.
                              > Cóż. Mam nadzieję, że z każdym takim oszołomskim offtopem robi ci się lżej na
                              duszy. To ważne :)
                              >
                              M: A sadze, ze tobie sie "robi lżej na duszy" kiedy usprawiedliwiasz jak w
                              powyzszym twoim poscie, palowanie przez TuskoZOMO waszych przeciwnikow politycznych.
                              • unhappy Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 19.02.10, 18:53
                                mirmat1 napisał:

                                > M: A sadze, ze tobie sie "robi lżej na duszy" kiedy usprawiedliwiasz jak w
                                > powyzszym twoim poscie, palowanie przez TuskoZOMO waszych przeciwnikow politycz
                                > nych.

                                No przecież to oczywista oczywistość :D
                      • pani_bozia Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 19.02.10, 16:08
                        twoja fanatyczna nienawiść do PO zaćmiła ci oczy:

                        PO, PSL i PIS są za niewolnictwem reprodukcyjnym, popierają
                        ubezwłasnowolnienie kobiet i odebranie kobietom ich praw obywatelskich - prawa
                        do legalnej, bezpiecznej, taniej aborcji!
                        • mirmat1 Malusińscy doceniają "bezpieczną, tanią aborcje" 19.02.10, 17:24
                          pani_bozia napisała:

                          > twoja fanatyczna nienawiść do PO zaćmiła ci oczy:
                          > PO, PSL i PIS są za niewolnictwem reprodukcyjnym, popierają
                          > ubezwłasnowolnienie kobiet i odebranie kobietom ich praw obywatelskich -
                          prawa do legalnej, bezpiecznej, taniej aborcji!
                          M: cytat z Amerykanskie FEMINISTCZNEJ organizacji "Feminist For
                          Life"..."aborcja jest jedynym zabiegiem 'medycznym' na ktory zjawiaja sie
                          dwie calkowicie ZDROWE osoby ale tylko jedna moze wyjsc zywa"
                          • pani_bozia Re: Malusińscy doceniają "bezpieczną, tanią aborc 19.02.10, 17:37
                            ty i peło to jedno, jesteś śmieszny z tym napadaniem na nich

                            2010-02-10 16:07
                            PE za antykoncepcją i aborcją. PO i PiS głosowały przeciwko


                            Przy sprzeciwie europosłów polskiej prawicy, Parlament Europejski przyjął
                            rezolucję o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn, w której opowiedział się m.in.
                            za zapewnieniem łatwego dostępu kobiet do antykoncepcji i możliwości
                            aborcji.
                            Za przyjęciem rezolucji głosowało 381 eurodeputowanych, przeciw
                            było 253, wstrzymało się 31.
                            "Kobiety muszą mieć kontrolę nad swoimi prawami seksualnymi i rozrodczymi,
                            szczególnie dzięki zapewnieniu łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i
                            możliwości aborcji. (...) Kobiety muszą mieć dostęp do nieodpłatnych konsultacji
                            w sprawie aborcji" - głosi artykuł, który wzbudził najwięcej emocji wśród
                            polskich europosłów.
                            PO i PiS były mu przeciw.

                            "To sformułowanie jest niewiarygodnie łagodne i nie budzi wśród Europejczyków
                            prawie żadnych wątpliwości, tylko wśród skrajnej, sklerykalizowanej prawicy
                            polskiej. Nawet w polskim prawie kobiety mają możliwość dokonania aborcji w
                            czterech ściśle określonych przypadkach, ale jednak mogą. To sformułowania jest
                            czymś oczywistym w cywilizowanym świecie. Tym bardziej, że teraz, kiedy nie mamy
                            już granic w UE, to możliwość skorzystania z przerwania ciąży jest uwarunkowana
                            wyłącznie finansowo. Kobiety, które na to stać, mogą bez trudu wyjechać za
                            granicę i tam ciążę usunąć" - powiedziała PAP w Strasburgu Joanna Senyszyn.

                            Więcej praw dla kobiet

                            W rezolucji eurodeputowani zaapelowali o upowszechnienie dostępu kobiet "do
                            usług związanych ze zdrowiem seksualnym i rozrodczym" oraz propagowania wśród
                            kobiet "ich praw i dostępnych usług".

                            PE wyraził przekonanie, że "pod pojęciem zdrowia seksualnego i rozrodczego
                            rozumiemy ogólne dobre samopoczucie, zarówno fizyczne, psychiczne, jak i
                            społeczne człowieka, we wszystkim, co dotyczy narządów rozrodczych, ich funkcji
                            i działania". "Uznanie pełnej fizycznej i płciowej niezależności kobiet jest
                            warunkiem wstępnym skutecznej polityki w zakresie zdrowia seksualnego i
                            rozrodczego, jak również zwalczania przemocy wobec kobiet" - głosi dalej rezolucja.

                            "To poszczególne państwa powinny decydować"

                            "W mojej opinii zapisy dotyczące zdrowia reprodukcyjnego oraz szerokiego i
                            nielimitowanego dostępu do aborcji są szkodliwe.
                            Rozstrzyganie o aborcji
                            leży w kompetencji poszczególnych państw członkowskich, które w swoim
                            ustawodawstwie odzwierciedlają społeczną aprobatę lub jej brak dla ochrony życia
                            poczętego" - protestowała w komunikacie prasowym europosłanka PO Joanna
                            Skrzydlewska, która zasiada w komisji ds. kobiet PE.

                            Sprzeciw wyraził również eurodeputowany PiS Konrad Szymański, który nazwał
                            rezolucję "szkodliwym dokumentem". "Raport, proponując upowszechnienie dostępu
                            do aborcji w Unii Europejskiej, narusza wyłączne kompetencje państw
                            członkowskich w tym obszarze (...) Każdy odpowiedzialny prawodawca powinien
                            robić wszystko, by liczba aborcji spadała. Upowszechnienie aborcji jest miarą
                            upadku naszej kultury; jest miarą naszego odejścia od humanizmu" - oświadczył.
                            • mirmat1 Eurokolchozowe standardy Hitlera, Stalina i Robesp 19.02.10, 18:39
                              ....Robespiera
                              pani_bozia napisała:

                              > ty i peło to jedno, jesteś śmieszny z tym napadaniem na nich
                              >
                              > 2010-02-10 16:07
                              > PE za antykoncepcją i aborcją. PO i PiS głosowały przeciwko

                              >
                              > [i]Przy sprzeciwie europosłów polskiej prawicy, Parlament Europejski
                              przyjął rezolucję o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn, w której opowiedział się
                              m.in. za zapewnieniem łatwego dostępu kobiet do antykoncepcji i możliwości
                              aborcji.
                              Za przyjęciem rezolucji głosowało 381 eurodeputowanych, przeciw
                              było 253, wstrzymało się 31.
                              > "Kobiety muszą mieć kontrolę nad swoimi prawami seksualnymi i rozrodczymi,
                              szczególnie dzięki zapewnieniu łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i
                              możliwości aborcji. (...) Kobiety muszą mieć dostęp do nieodpłatnych konsultacj
                              > i w sprawie aborcji" - głosi artykuł, który wzbudził najwięcej emocji wśród
                              polskich europosłów.
                              > PO i PiS były mu przeciw.
                              M: PO nalezy do ugrupowania w PE, ktore regularnie wykazuje sie degeneracja
                              niewiele rozna od "socjalistow". A jak wiadomo, ze stolki w PE Tusk sprzeda
                              kazde przekonanie.
                          • xxxxxl13 Re: Malusińscy doceniają "bezpieczną, tanią aborc 20.02.10, 08:22
                            Tylko idioci nie potrafią znaleźć różnicy między człowiekiem a płodem. Niedługo
                            będziecie się modlić do zużytej prezerwatywy leżącej obok zakrwawionego tamponu.
                            • mirmat1 Hitler by sie nie tylko z toba zgodzil ale rozszer 21.02.10, 01:27
                              ......rozszerzyl by ta mysl stwierdzajac, ze "Tylko idioci nie potrafią znaleźć
                              różnicy między człowiekiem a żydem".
                              xxxxxl13 napisała:

                              > Tylko idioci nie potrafią znaleźć różnicy między człowiekiem a płodem.
                              Niedługo będziecie się modlić do zużytej prezerwatywy leżącej obok zakrwawionego
                              tamponu .
                              M: Ja mialem szczescie widziec jak moj wspanialy syn wyskakuje z lona mojej zony
                              ale po chwili radosci przyszla do mnie tez i refleksja, ze wedlug takich jak ty,
                              minute przedtem stanowil on prawnie tylko kupe miesa.
                              • unhappy Re: Hitler by sie nie tylko z toba zgodzil ale ro 21.02.10, 01:43
                                mirmat1 napisał:

                                > M: Ja mialem szczescie widziec jak moj wspanialy syn wyskakuje z lona mojej zon
                                > y
                                > ale po chwili radosci przyszla do mnie tez i refleksja, ze wedlug takich jak ty
                                > ,
                                > minute przedtem stanowil on prawnie tylko kupe miesa.

                                Twardy jesteś, ja wyłem jak bóbr i ledwo co mogłem trafić nożyczkami w pępowinę.

                                Mam nadzieję, że jesteś chociaż konsekwentny w swoich poglądach i jesteś za tym,
                                żeby za aborcję w dowolnym momencie życia płodu żądać do dożywocia.
                                • mirmat1 Jestem przeciw karze smieci, nawet dla niemowlat 22.02.10, 05:41
                                  unhappy napisał:
                                  > mirmat1 napisał:
                                  > > > M: Ja mialem szczescie widziec jak moj wspanialy syn wyskakuje z lona
                                  mojej zony ale po chwili radosci przyszla do mnie tez i refleksja, ze wedlug
                                  takich jak ty,
                                  > > minute przedtem stanowil on prawnie tylko kupe miesa.
                                  >
                                  > Twardy jesteś, ja wyłem jak bóbr i ledwo co mogłem trafić nożyczkami w pępowinę.
                                  >
                                  > Mam nadzieję, że jesteś chociaż konsekwentny w swoich poglądach i jesteś za
                                  tym, żeby za aborcję w dowolnym momencie życia płodu żądać do dożywocia.
                                  M: tu gdzie jestem, w Kanadzie za promowanie aborcji mozna dostac najwyzszy w
                                  tym panstwie order. Nijaki Morgentoler (zyd urodzony w Polsce i jej nienawidzacy
                                  za, he, he "antysemityzm") w latach 60 przeprowadzil doslownie tysiace
                                  nielegalnych wtedy aborcji. Dostal ostatnio za to najwyzsze odznaczenie z rak
                                  Gubernatorowej Kanady.
                                  • iluminacja256 Fascynujące poczynania mężczyzn w tym watku 22.02.10, 09:14
                                    Fascynujace w tym watku jest to, z e tylko i wyłacznie męzczyzni
                                    wyzywają Alicję Tysiac od morderczyń, zabójczyń, suk i tym
                                    podobnych, oraz oni dyskutują o tym, ze wzrok to nic takiego wobec
                                    zycia i kazda powinna sie poswięcić , a potem siedzięc cicho oraz w
                                    ogóle uwazaja, ze płód nie ma nic wspólnego z kobietą ( jakby macica
                                    znajdowała się na ksiezycu)


                                    Bardzo ciekawa obserwcja psychologiczna - kobiety nie piszą tak w
                                    ogóle - ani jednego wpisu kobiecego w tym stylu w tym watku...I o
                                    czymś to mówi... Bardzo łatwo wyzywać się, dosrywać i opowiadać o
                                    naturalnosci poswiecenia wzroku, kiedy nawet nie ma sie tego
                                    przyrzadu, zeby ten płód w sobie ponosić i oslepnąc/zostać kaleką.

                                    No cóz, deklaracje bohaterstw rodzenia zawsze i z a kazdą cenę są
                                    cholernie łatwe w czyimś imieniu, kiedy u samego zainteresowanego
                                    kończą się na spuszczeniu...
                                    • black_zenthia Re: Fascynujące poczynania mężczyzn w tym watku 04.03.10, 01:48
                                      To może jako kobieta się wypowiem:
                                      nie wyzywam Pani Alicji - jej sprawa, jej życie, jej sumienie.
                                      Ale aborcja jest morderstwem.
                                      Do tego każdy ma prawo wypowiedzieć swoje poglądy i bronić ich. Nie mogą wszyscy
                                      mieć takich samych - i to chyba należy uszanować.
                                      Walka jest uzasadniona tylko w przypadku obrony czyjegoś życia, ewidentnie
                                      zagrożonego Życia!
                        • cichysadam Re: byłem w ZOMO byłem w ORMO tero jezdem za Plat 21.02.10, 07:04
                          Niewolnictwo reprodukcyjne? Z powodu braku aborcji w Polsce? Kobieto, lepiej
                          ogranicz swą chuć a nie idź na wygodę w kierunku najprostszego rozwiązania
                          problemu. Zaś jeśli lubisz proste rozwiązania i nie chcesz mieć dzieci to może
                          po prostu się nie bzykaj? W końcu nikt Cię nie zmusza. Nie wiem czy jesteś
                          kobietą zamężną czy nie, ale jeśli brałaś ślub kościelny to uważam że
                          przynajmniej z grzeczności że taki ślub został Ci udzielony (no chyba że
                          naprawdę już jesteś osobą niewierzącą, wtedy polecam Apostazja i wykluczenie się
                          z kościoła) nie wypowiadaj się w sposób łamiący przykazania.
                    • rechott Re: Policja powinna rozpędzić nielegalną demonstr 19.02.10, 15:57
                      >To wiecowisko nie ma zezwolenia z tego co wiem.
                      za artykułem:
                      "Przed sądem trwa pikieta kilku przeciwników aborcji"

                      Nie muszą mieć zezwolenia jeżeli jest ich poniżej 15 osób. Dla mnie kilka to
                      poniżej 10.
                • lluscinia71 Alicja 30 tysięcy - ciekawe co powie swemu dziecku 19.02.10, 14:09
                  A czy ktoś z forumowiczów zadał sobie trud przeczytania źródłowego artykułu? Nie
                  tego co cytuje GW, ale źródłowego?
                  oto link:
                  www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1191412106&dzi=1104714267
                  Porównanie autora tyczy Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, nie Alicji
                  30-tysięcy.
                  Swoją drogą ciekaw jestem, co powie matka swojemu dziecku gdy ono podrośnie?
                  • miroo Iluscinia71 - może Alicja powie dziecku prawdę? 19.02.10, 14:24
                    lepsza bolesna prawda niż najpiękniejsze kłamstwo...
                    np mit o dobrym, kochającym nas bogu, który ma wobec nas plan - czy
                    jest prawdą? czy pięknym kłamstwem? A może to tylko
                    prawdopodobieństwo? Piękne prawdopodobieństwo...

                    lluscinia71 napisał:
                    > A czy ktoś z forumowiczów zadał sobie trud przeczytania źródłowego
                    artykułu? Ni
                    > e
                    > tego co cytuje GW, ale źródłowego?
                    > oto link:
                    > www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1191412106&dzi=1104714267
                    > Porównanie autora tyczy Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości,
                    nie Alicji
                    > 30-tysięcy.
                    > Swoją drogą ciekaw jestem, co powie matka swojemu dziecku
                    gdy ono podroś
                    > nie?
                    • lluscinia71 Rozumiem mamusiu, przytul mnie 19.02.10, 14:49
                      - Wiesz co, tak naprawdę, to chciałam Cię zabić, zanim się jeszcze urodziłaś,
                      rozumiesz martwiłam się o swój wzrok. Tylko - widzisz dziecko - nie udało się,
                      to były takie paskudne czasy, że nie pozwolili mi. Ale wiesz - wyszło na moje,
                      nawet 25 tysiaków dostałam, i to euro, za karę że nie mogłam Cię wyskrobać, a
                      potem jeszcze 30 tyle że pln od jednego paskudnego katola. Mieliśmy dzięki temu
                      za co żyć. Rozumiesz, prawda.
                      - Rozumiem mamusiu, przytul mnie.
                      • miroo Iluscinia71 - myślę, że Alicja przedstawi to 19.02.10, 15:01
                        inaczej niż w twojej wersji.. poradzi sobie - nie martw się o nią...
                        i o jej dziecko także się nie martw.. radzę tobie także, abyś się za
                        bardzo nie martwiła o sprawy innych ludzi - bo za komuny także
                        niektórzy martwili się o niektórych ludzi aż było to nieprzyjemne...
                        jest pewna granica "otaczania innych miłością"..
                        • lluscinia71 Trauma zostanie 19.02.10, 15:42
                          Szkoda tylko że matka wciąż poświęca swoje dziecko. A media jej w tym wtórują.
                          Media liberalne i media katolickie. Dziecko stało się ofiarą dorosłych - głupich
                          dorosłych. Smutne to, że będzie cierpieć, tylko dlatego, że dorośli używają je
                          do walki o swoje wartości. Nie wolno dzieci wciągać do wojen! Tym się martwię.
                          • unhappy Re: Trauma zostanie 19.02.10, 15:51
                            lluscinia71 napisał:

                            > Szkoda tylko że matka wciąż poświęca swoje dziecko.

                            Nie matka tylko właśnie ci głupi dorośli. Do nich pretensje, nie do matki.
                            • douglasmclloyd Re: Trauma zostanie 20.02.10, 19:08
                              unhappy napisał:

                              > lluscinia71 napisał:
                              >
                              > > Szkoda tylko że matka wciąż poświęca swoje dziecko.
                              >
                              > Nie matka tylko właśnie ci głupi dorośli. Do nich pretensje, nie do matki.
                              >

                              Wszystko przez tych dorosłych, że nie dali się pani Stotysięcy wyskrobać.
                              • unhappy Re: Trauma zostanie 20.02.10, 19:49
                                douglasmclloyd napisał:

                                > unhappy napisał:
                                >
                                > > lluscinia71 napisał:
                                > >
                                > > > Szkoda tylko że matka wciąż poświęca swoje dziecko.
                                > >
                                > > Nie matka tylko właśnie ci głupi dorośli. Do nich pretensje, nie do matki
                                > .
                                > >
                                >
                                > Wszystko przez tych dorosłych, że nie dali się pani Stotysięcy wyskrobać.

                                Kto to jest pani Stotysięcy? Dlaczego uważasz, że chciałaby owa pani Stotysięcy
                                wyskrobać tych dorosłych co się z nią nie zgadzają? Póki co to ty piszesz
                                adwersarzom teksty "szkoda, że cię nie wyskrobali".
                          • asmag Re: Trauma zostanie 19.02.10, 16:25
                            lluscinia71 napisał:

                            > Szkoda tylko że matka wciąż poświęca swoje dziecko. A media jej w tym wtórują.
                            > Media liberalne i media katolickie. Dziecko stało się ofiarą dorosłych - głupic
                            > h
                            > dorosłych. Smutne to, że będzie cierpieć, tylko dlatego, że dorośli używają je
                            > do walki o swoje wartości. Nie wolno dzieci wciągać do wojen! Tym się martwię.

                            Ale sama ciągniesz do wojny.
                            Po pierwsze, to córka Alicji Tysiąc będzie się cieszyć, że jej matka nie dała
                            się publicznie obrażąć i nazywać zabójczynią i zbrodniarzem hitlerowskim przez
                            jakiegoś religijnego fanatyka.
                            Po drugie, to na pewno nie będzi epozytwyn ie nastawiona do tych, którzy ciągle
                            plują na jej matkę.
                      • unhappy Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 19.02.10, 15:02
                        lluscinia71 napisał:

                        > - Wiesz co, tak naprawdę, to chciałam Cię zabić, zanim się jeszcze urodziłaś,
                        > rozumiesz martwiłam się o swój wzrok.

                        Nie ma sensu tak mówić do człowieka, że chciało się usunąć płód którym był :)

                        Nie "cię zabić" tylko przerwać ciążę.
                        • black_zenthia Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 04.03.10, 01:54
                          > Nie ma sensu tak mówić do człowieka, że chciało się usunąć płód którym był :)
                          >
                          > Nie "cię zabić" tylko przerwać ciążę.

                          Chciałam tylko przerwać ciążę, a Ty byś mimo to urodziła...

                          To jest absurd! Przecież przerwanie ciąży, powoduje śmierć dziecka!
                          Bezsprzecznie. Przerywasz - zabijasz.

                          Usunąć płód którym był człowiek... Byłeś płodem. Płód = człowiek. To zabicie
                          człowieka.
                      • tetlian Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 19.02.10, 15:23
                        luscinia71 napisała:

                        > - Wiesz co, tak naprawdę, to chciałam Cię zabić, zanim się jeszcze urodziłaś,
                        > rozumiesz martwiłam się o swój wzrok. Tylko - widzisz dziecko - nie udało się,
                        > to były takie paskudne czasy, że nie pozwolili mi. Ale wiesz - wyszło na moje,
                        > nawet 25 tysiaków dostałam, i to euro, za karę że nie mogłam Cię wyskrobać, a
                        > potem jeszcze 30 tyle że pln od jednego paskudnego katola. Mieliśmy dzięki temu
                        > za co żyć. Rozumiesz, prawda.
                        > - Rozumiem mamusiu, przytul mnie.


                        Wyobraź sobie taką sytuację. Chcesz uprawiać seks ze swoim mężem i spłodzić
                        dziecko. Ale się wahasz, czy robić to dzisiaj, czy nie? Bo miałaś coś
                        zaplanowane ważne służbowe spotkanie na ten dzień. Jednak stwierdzasz, że
                        będziesz uprawiać seks. Co powiesz za kilka/kilkanaście lat swojemu dziecku?
                        Przerobie trochę Twój tekst:

                        Wiesz co, tak naprawdę, to chciałam Cię zabić, zanim się jeszcze urodziłaś,
                        zanim jeszcze zostałaś poczęta. Rozumiesz, miałam służbowe spotkanie. Gdybym na
                        nie poszła, to byś nigdy się nie urodziła. Nie spłodziłabym Cię. To były takie
                        paskudne czasy, w których praca była najważniejsza. Zrozum mnie dziecko.
                        - Rozumiem mamusiu, przytul mnie.

                        Czy teraz widzisz jak absurdalne jest to co napisałaś?
                        • lluscinia71 Poczęłaś się dziecino z miłości 19.02.10, 15:56
                          Miało być spotkanie biznesowe, praca, ale poświęciłam to, bo bardzo z tatusiem
                          się kochamy i tak właśnie się poczęłaś.
                          Bo właśnie miłość jest największa.
                          Całą prawdę - powyżej - dziecko by usłyszało.

                          Pomyśl co piszesz, zanim napiszesz.
                          Przyznaję się do ewidentnego świństwa - mój post bowiem godzi w niczemu
                          niewinne dziecko, a Wam i tak nie pomoże, macie swoje racje i od nich nie
                          odstąpicie. Od dziecka odstąpcie. Ze swej strony przepraszam.

                          Kończę tym postem, nie napiszę ani słowa więcej pod tym artykułem.
                          • unhappy Re: Poczęłaś się dziecino z miłości 19.02.10, 16:04
                            lluscinia71 napisał:

                            > Miało być spotkanie biznesowe, praca, ale poświęciłam to, bo bardzo z tatusiem
                            > się kochamy i tak właśnie się poczęłaś.

                            Ale po co kłamać. Może podrinkowali trochę i nagle... ooops. Stało się. Gumka pękła.

                            "Córuniu. Miało cię nie być ale... cóż, powstałaś jako owoc pękniętej gumki.
                            Gdyby producent prezerwatyw robił porządne gumki to by cię na świecie nie było.
                            Ale i tak cię kocham córeczko."

                            > Bo właśnie miłość jest największa.
                            > Całą prawdę - powyżej - dziecko by usłyszało.

                            Bo prawda jest najważniejsza. A z tą prawdą to wiemy jak jest.

                            > Pomyśl co piszesz, zanim napiszesz.
                            > Przyznaję się do ewidentnego świństwa - mój post bowiem godzi w niczemu
                            > niewinne dziecko, a Wam i tak nie pomoże, macie swoje racje i od nich nie
                            > odstąpicie. Od dziecka odstąpcie. Ze swej strony przepraszam.

                            Szkoda, że gorliwi katolicy, przepełnieni naszą polską wersją katolickiej
                            miłości bliźniego nie potrafią odstąpić. Ale jak się walczy o rząd dusz to
                            ofiary jak wiadomo być muszą.
                        • cichysadam Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 21.02.10, 07:12
                          Przeczytaj to co napisałeś, bo jeśli wcześniejszy tekst był według ciebie
                          nielogiczny to w tym widzę tylko zbiór zdań zapisany przez pięciolatka...
                          Zastanów się zanim coś napiszesz...
                      • maura4 Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 19.02.10, 15:43
                        Ja jestem kobietą i zrozumiałabym swoją matkę, gdyby mi
                        wytłumaczyla jakie były powody i dlaczego nosiła się z takim
                        zamiarem. Nie zrozumiałabym na pewno, gdyby mnie urodziła a potem
                        pozwalała gwałcić, udając, że nic nie wie, albo porzuciła, albo
                        chlała zamiast się mną opiekować. Znienawidziłabym na zawsze, gdybym
                        jej powiedziała, że ksiądz się do mnie dobiera, a ta zamiast mi
                        pomóc, dałaby mi lanie czy burę, że obrażam świetego człowieka.
                      • asmag Niestety, mijasz się z prawdą 19.02.10, 16:19
                        lluscinia71 napisał:

                        > - Wiesz co, tak naprawdę, to chciałam Cię zabić, zanim się jeszcze urodziłaś,
                        Demagocia, usunięcie ciąży nie jest zabójstwem w świetle prawa.

                        > rozumiesz martwiłam się o swój wzrok. Tylko - widzisz dziecko - nie udało się,
                        A ty chciała/łbyś stracić wzrok?

                        > to były takie paskudne czasy, że nie pozwolili mi. Ale wiesz - wyszło na moje,
                        > nawet 25 tysiaków dostałam, i to euro, za karę że nie mogłam Cię wyskrobać,
                        Nie za to, tylko za brak procedury odwołąwczej.

                        a
                        > potem jeszcze 30 tyle że pln od jednego paskudnego katola.
                        Od chama pozbawionego kultury, który ją obraził.

                        > Mieliśmy dzięki temu
                        > za co żyć. Rozumiesz, prawda.
                        I jakie msz podstawy, by rzucać takie oskarżenia? Chciałabyś być publicznie
                        obrażana przez chamowatego i niedouczonego księdza redaktora?

                        > - Rozumiem mamusiu, przytul mnie.
                        Na pewno zrozumie, nie Twój problem.
                      • avenka_mp Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 20.02.10, 15:26
                        Dokladnie o to chodzi... Żal mi tego dziecka, ktore cala ta sytuacje
                        musi obserwowac. Trafiles w sedno z tym dialogiem.
                        Przeciez ciaza nie psuje wzroku!!! Jedynie porod naturalny moze
                        zaszkodzic, ale przeciez mozna rodzic przez cesarskie ciecie... Tej
                        kobiecie chodzilo wylacznie o pieniadze. I nadal jej chodzi. Żałosne i
                        smutne...
                        • pani_bozia Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 20.02.10, 16:36
                          Oczy

                          Niedawno oczy Alicji Tysiąc badali w Paryżu. Rozrzedzoną siatkówkę można
                          porównać do ruskiej torby z sizalowych włókien. Gdy włókna są ciasno splecione,
                          towar się trzyma. Kiedy się przetrą, towar leci z torby. Oczy Alicji są tak samo
                          nieprzydatne jak sparciała torba. Niby są, ale po co?

                          Zanim urodziła się Julka, świat Alicji powiększało do maksimum 20 dioptrii w
                          szkłach okularów. Ciąża to tak, jakby włożyć do dziurawej ruskiej siatki
                          jeszcze więcej, tyle, aż urwie się dno. Trzecia ciąża nie powinna się zdarzyć.
                          Zdarzyła się. Więc latają Alicji przed oczyma takie czarne farfocle, im dłużej w
                          ciąży, tym gęstsze. Jeśli krew trafi do plamki żółtej – koniec, ciemność.

                          Ale okulista i ginekolog mają sumienia. Ryzykować, rodzić. 1,5 tys. zł i
                          miało być po wszystkim. Cichutko by to wtedy załatwiła, ani prymas nie byłby
                          przerażony światem, ani feministki swoim. Lekarz podniósł stawkę do 5 tys. zł.
                          Aborcja trudna ze względu na stan zdrowia.

                          Więc poród był cesarski – a krwotok w oku podręcznikowy, ale krew nie
                          znalazła ujścia do plamki żółtej. Dlatego Alicja Tysiąc może dziś poznać twarze
                          dzieci z odległości metra. Zobaczyć, jak córkom rosną warkocze. Głos: – To co,
                          zostawia pani dziecko w szpitalu? – Nie. Minęło 7 lat. Codziennie rano Alicja
                          prowadzi Julkę do szkoły. A Julka prowadzi Alicję: – Mamusiu, zielone.


                          Podejrzewam, że i tak ogarnięcie rozumem tego tekstu, wraz z wszystkimi
                          zawartymi w nim podtekstami i niuansami przekroczy twoje możliwości umysłowe,
                          ale może cokolwiek pojmiesz.
                          Na wszelki wypadek ci łopatologicznie przełożę:
                          ciąża i cesarskie cięcie oraz opieka nad noworotkiem zaszkodziły kobiecie, ktora
                          miała poważną wadę wzroku - wada drastycznie się pogłębiła, z poziomu "bardzo
                          źle" na "tragicznie źle"
                          Lekarze zalecali aborcję, ale byli pazerni i zmienili zdanie z " ciąża z wysokim
                          prawdopodobieństwem grozi ślepotą, a z jeszcze większym prawdopodobieństwem
                          grozi pogłębieniu wady wzroku" na "ciąża nie grozi ślepotą, a pogorszeniem
                          wzroku grozi z pewnym prawdopodobieństwem".
                          Stanęło na tym, że skoro nie wiadomo (jak zaczęli twierdzić, ale nie od razu,
                          dopiero po pewnym czasie) to niech sobie rodzi i ryzykuje.
                          Typowe wymuszenie 1.5 tys. na kobiecie, ktora była w sytuacji bez wyboru i która
                          zgodziła się zapłacić. Konował wiedział, że Tysiąc jest gotowa zapłacić 1.5 za
                          aborcję by nie oślepnąć, a ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia oraz mając
                          świadomość że dla człowieka wzrok jest bezcenny, konował postanowił podnieść
                          cenę aborcji do 5 tys. Przeliczył się, bo A. Tysiac nie miała takich pieniędzy i
                          nie miała jak ich zdobyć.
                          Więc ją oślepił.
                          • pani_bozia Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 20.02.10, 16:37
                            noworodkiem
                          • pani_bozia Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 20.02.10, 16:42
                            pani_bozia napisała:
                            > Więc ją oślepił.

                            oślepił ją ten gnój, który odmówił jej zabiegu aborcji, do którego z aktualnym
                            stanem wiedzy, miała prawo. Nie wiem czy to jest ta sama gnida, która zażądala
                            od niej 1.5 tys a później podniosła cenę do 5 tys., czy to był ktos inny, ale
                            tak czy inaczej - oślepili ją, jeśli nie jedna osoba, to więcej. Oby i oni i ich
                            dzieci i wnuki były kalekami.
                            • pani_bozia Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 20.02.10, 16:47
                              no i należą się też szczególne "podziękowania" twórcom ustawy antyaborcyjnej i
                              wszystkim, którzy przyłożyli do niej rękę. Ale o to już Pan Bóg zadba, nie ma
                              obaw, Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy...
                              • cichysadam Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 21.02.10, 07:18
                                Za sterylizację nikt nie każe :)
                                Złożyczenie to modlitwa do szatana, ale wątpię by ktoś tak poznany z wiarą jak
                                Ty to wiedział. Swoją drogą ciekawe czy byłaś na popielcu? Tak? Dlaczego? :)
                                • pani_bozia Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 21.02.10, 07:45
                                  cichysadam napisał:

                                  > Za sterylizację nikt nie każe :)
                                  Kobiety w Polsce proszą o sterylizację w sytuacji gdy ewentualna ciąża
                                  zagrazałaby ich zdrowiu. Wtedy słyszą odp odmowną i dowiadują się ile mają
                                  zapłacić wymuszonej łapówki aby zabieg sterylizacji był wykonany ;p
                                  > Złożyczenie to modlitwa do szatana, ale wątpię by ktoś tak poznany z wiarą jak
                                  > Ty to wiedział.
                                  Ciekawe rzeczy piszesz. To ja komuś źle życzę? Przecież ślepota, kalectwo, to wg
                                  was "nic takiego" i można okaleczyć i zrobić z kobiety kalekę z powodu ZYGOTY.
                                  Przeciż kobieta to nie człowiek, jej życie się nie liczy. Liczy się płód.
                                  Kobiety w Polsce nie są leczone, żeby nie zagrozić zdrowiu płodu.
                                  Złożeczenie? Ależ ja proszę jedynie żeby Bóg was wynagrodził, stosownie do
                                  zasług, sprawiedliwie - więc dlaczego panikujesz? Jeśli wasze sumienia są czyste
                                  - to chyba nie macie się czego bać?

                                  > Swoją drogą ciekawe czy byłaś na popielcu? Tak? Dlaczego? :)
                                  Naprawdę ciekawe? Nie masz własnego życia u żyjesz moim? A dlaczego miałabym być
                                  na jakimś popielcu? Bo ty tak sobie życzysz?
                                  I jeszcze co do ciekawości - taka chorobliwa ciekawość jak twoja, wyrazająca się
                                  wpieprzaniem w moje życie i dociekaniem co robie w moim wolnym czasie - to
                                  patologia, typowa dla psychopatów i katotalibów.


                                  • cichysadam Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 21.02.10, 08:34
                                    Ciekawe rzeczy piszesz. To ja komuś źle życzę? Przecież ślepota, kalectwo, to w
                                    > g
                                    > was "nic takiego" i można okaleczyć i zrobić z kobiety kalekę z powodu ZYGOTY.
                                    > Przeciż kobieta to nie człowiek, jej życie się nie liczy. Liczy się płód.
                                    > Kobiety w Polsce nie są leczone, żeby nie zagrozić zdrowiu płodu.
                                    > Złożeczenie? Ależ ja proszę jedynie żeby Bóg was wynagrodził, stosownie do
                                    > zasług, sprawiedliwie - więc dlaczego panikujesz? Jeśli wasze sumienia są czyst
                                    > e
                                    > - to chyba nie macie się czego bać?

                                    Widać nie chodziłaś na lekcje religii :)
                                    Bóg jest miłosierny, poza tym ja nie panikuje. Po prostu nie lubię jak ktoś
                                    wypowiada się w sposób nieprzemyślany. Co do aborcji nie sądzisz że wiele kobiet
                                    by jej nadużywało?
                                    Jak już się zdecyduje to niech jedzie do Holandii czy gdzieś indziej. Nie mamy
                                    już kary śmierci a mamy mieć aborcję? Ze względów etycznych jest to dla mnie nie
                                    do przełknięcia, zresztą religijnych też. Nie boję się bożej sprawiedliwości, co
                                    do sumienia to mam jakie mam i wierzę że dostanę to na co zasłużyłem.

                                    >Bo ty tak sobie życzysz?
                                    > I jeszcze co do ciekawości - taka chorobliwa ciekawość jak twoja, wyrazająca si
                                    > ę
                                    > wpie*rzan**m w moje życie i dociekaniem co robie w moim wolnym czasie - to
                                    > patologia, typowa dla psychopatów i katotalibów.
                                    >
                                    Nie uważasz że podpisując umowę musisz ją wypełnić?
                                    Na to chciałem zwrócić uwagę, a nie zaspokoić swoją ciekawość.
                                    Dla mnie możesz być nawet wąsatą staruszką wyżywającą się na klawiaturze z braku
                                    innych zajęć, będącą nieczułą i zimną w moim mniemaniu. Ale cieszę się że jeśli
                                    nasze drogi się skrzyżują to nie puszczę pawia ze względu na uczucia które we
                                    mnie budzisz.
                                    • iluminacja256 Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 21.02.10, 10:24

                                      >Co do aborcji nie sądzisz że wiele kobiet
                                      >by jej nadużywało?

                                      Nie sadzę. Kobieta to nie jest troche większy, cycaty wariant
                                      czteroletniego dziecka, które ma ograniczone myslenie i chce aborcji
                                      jak cukierka - dla zabawy, siedemnascie razy w zyciu. Co więcej -
                                      chyba ZADNA decyzja w zyciu kobiety nie jest tak przemyslana, jak
                                      decyzja o aborcji. W pokoelniu mojej matki aborcja była prawnie
                                      DOZWOLONA, a jakims cudem mielismy WYZ demograficzny - teraz jest
                                      zakazana, a skutki są odwrotne.


                                      >Jak już się zdecyduje to niech jedzie do Holandii czy gdzieś indziej

                                      Nie widze najmniejszego powodu, aby kobieta, której polskie prawo
                                      zezwala na aborcje w ramach zagrozenia zdrowia czy zycia, miała za
                                      własne pieniadze jechać do Holandii czy gdzieś indziej. Jak sie
                                      ustaliło prawo, to nie na papierze - jak sie ustlaiło i olalo, to
                                      sie placi - tak jak w Wypadku Alicji Tysuiac, która popieram całym
                                      sercem, bo była odwazna jak mało kto - jasno pokazała całąpolską
                                      hipokryzje antyaborcyjną - po cichu za aksę - jak najbardziej,
                                      głosno-ze wskazaniem, nigdy ch, ach, poczety, zamordujemy , a ty
                                      slepnij babo, bo moze cakiem nie slepniesz tylko w 90%
                        • iluminacja256 Re: Rozumiem mamusiu, przytul mnie 21.02.10, 10:15
                          >Przeciez ciaza nie psuje wzroku!!!

                          Bo ty tak napisałeś? Gratuluje wiedzy - powiedz to tym naszym
                          babkom i matkom, które w wyniku odklejania sie siatkówki ciąza
                          oslepiła na zawsze. Ciaza, nie cesarskie cięcie.
                    • douglasmclloyd Re: Iluscinia71 - może Alicja powie dziecku prawd 20.02.10, 19:04
                      miroo napisał:

                      > lepsza bolesna prawda niż najpiękniejsze kłamstwo...
                      > np mit o dobrym, kochającym nas bogu

                      Jak się przeniesiesz na inny świat, to wtedy pogadamy.
                      • unhappy Re: Iluscinia71 - może Alicja powie dziecku prawd 20.02.10, 19:51
                        douglasmclloyd napisał:

                        > miroo napisał:
                        >
                        > > lepsza bolesna prawda niż najpiękniejsze kłamstwo...
                        > > np mit o dobrym, kochającym nas bogu
                        >
                        > Jak się przeniesiesz na inny świat, to wtedy pogadamy.

                        Jeśli przeniesieniem się na inny świat rozumiesz śmierć to niestety twój pogląd
                        jakoby inny świat istniał jest jedynie jednym z wielu. I owe inne są tak samo
                        uprawnione jak twój.
                  • douglasmclloyd Re: Alicja 30 tysięcy - ciekawe co powie swemu dz 20.02.10, 19:03
                    lluscinia71 napisał:

                    > Swoją drogą ciekaw jestem, co powie matka swojemu dziecku gdy ono podroś
                    > nie?

                    Oczywiście prowie prawdę, że chciała ją zabić, ale państwo polskie jej nie
                    pozwoliło.
                  • wlody1 Re: Alicja 30 tysięcy - ciekawe co powie swemu dz 22.02.10, 08:37
                    lluscinia71 napisał:

                    > A czy ktoś z forumowiczów zadał sobie trud przeczytania źródłowego artykułu? Ni
                    > e
                    > tego co cytuje GW, ale źródłowego?
                    > oto link:
                    > www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1191412106&dzi=1104714267
                    > Porównanie autora tyczy Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, nie Alicji
                    > 30-tysięcy.
                    > Swoją drogą ciekaw jestem, co powie matka swojemu dziecku gdy ono podroś
                    > nie?

                    Przeczytałem i stwierdzam że ten Pan Xsiądz to zwykły debil. Rzadko używam takich określeń,ale tym razem inne nie nasuwa mi się na myśl...
                • andrzejto1 Re: andrzejto1 oszalał... 19.02.10, 14:12
                  miroo napisał:

                  > co z tego, że wprowadzili hitlerowcy (jeśli to prawda w ogóle, i
                  > jeszcze jedno zastrzeżenie - później została zabroniona)???

                  W roku chyba 1953(ale nie pamiętam dokładnie)została uchwalona inna, czyli nie
                  na życzenie kobiety, ale ze względu na trudną sytuacją materialną.

                  Jaki to
                  > ma związek z tym aby wyzywać kogoś od hitlerowców? To, że hitlerowcy
                  > pierwsi zastosowali silniki odrzutowe to znaczy, że wszystkich co
                  > ich używają można nazywać hitlerowcami?


                  Jaki ma związek jedno z drugim??


                  > > > Ale co tu się dziwić, że tego nie rozumieją. Czego się
                  > spodziewać po kimś
                  > > , kto
                  > > > wierzy w niewidzialnych przyjaciół.
                  > > >
                  > > Zgodnie z tą teorią można by stwierdzić, że ktoś kto wierzy w
                  > lewicową wizję
                  > > świata jest równie tępy. Nie przypominam sobie miejsca w którym by
                  > ta wizja
                  > > zadziałała...
                  > > A przepraszam, jeszcze działa, na Kubie i w KRDL...
                  > w lewicowej wizji świata (pomijając to, że nie działa) nie ma
                  > niewidzialnych przyjaciół - można się pomylić co do skuteczności
                  > działania takiego a nie innego modelu gospodarczego i społecznego
                  > ale nawet lewacy nie wierzą w mity sprzed tysięcy lat i jakieś
                  > postacie typu duch święty który rzekomo podpowiada ludziom co bóg
                  > chce...


                  Nie wierzą w niewidzialnych przyjaciół (co do działania świadomosći, to polecam
                  książkę "What the bleep we now - co tak naprawdę wiemy" , Możesz przeżyć
                  zdziwienie), za to wierzą w bzdury które nigdzie nie nie zostały potwierdzone.
                  Jak nie opieramy się na religii to na nauce. Jeśli nauka lewicowych teoryjek nie
                  potwierdza, to Marks i Engels stworzyli nową religię tyle, że wierzy w coś
                  innego (nie mam pojęcia w co).
                  • miroo i tu się ponownie mylisz andrzejto1... 19.02.10, 14:37
                    andrzejto1 napisał:
                    > W roku chyba 1953(ale nie pamiętam dokładnie)została uchwalona
                    inna, czyli nie
                    > na życzenie kobiety, ale ze względu na trudną sytuacją materialną.
                    super... ważne jednak co obowiązuje w tej chwili...
                    > Jaki to
                    > > ma związek z tym aby wyzywać kogoś od hitlerowców? To, że
                    hitlerowcy
                    > > pierwsi zastosowali silniki odrzutowe to znaczy, że wszystkich
                    co
                    > > ich używają można nazywać hitlerowcami?[/b]
                    > Jaki ma związek jedno z drugim??
                    Jeżeli Ty porównujesz fakt iż kiedyś hitlerowcy jako pierwsi
                    wprowadzili gdzieś jakieś prawo to każdego kto wprowadza takie same
                    prawo w innym czasie należy nazwać hitlerowcem to oznacza, że można
                    nazwać hitlerowcem każdego, kto wprowadza coś (każdą inną rzecz czy
                    prawo) coś hitlerowcy również jako pierwsi wprowadzili... próbuję
                    Tobie powiedzieć - że tak nie jest... nie można tak łatwo porównać
                    jednego do drugiego...
                    Ktoś inny w innym miejscu ci to inaczej wytłumaczył: Kościół
                    Katolicki wprowadził w czasach działania inkwizycji palenie ludzi na
                    stosie - to oznacza że:
                    1) można go nazwać instytucją zbrodniczą,
                    2) czy zatem każdego kto wprowadza palenie ludzi na stosie można
                    nazwać kościołem katolickim?
                    Nie..

                    > > > > Ale co tu się dziwić, że tego nie rozumieją. Czego się
                    > > spodziewać po kimś
                    > > > , kto
                    > > > > wierzy w niewidzialnych przyjaciół.
                    > > > Zgodnie z tą teorią można by stwierdzić, że ktoś kto wierzy w
                    > > lewicową wizję
                    > > > świata jest równie tępy. Nie przypominam sobie miejsca w
                    którym by
                    > > ta wizja
                    > > > zadziałała...
                    > > > A przepraszam, jeszcze działa, na Kubie i w KRDL...
                    > > w lewicowej wizji świata (pomijając to, że nie działa) nie ma
                    > > niewidzialnych przyjaciół - można się pomylić co do skuteczności
                    > > działania takiego a nie innego modelu gospodarczego i
                    społecznego
                    > > ale nawet lewacy nie wierzą w mity sprzed tysięcy lat i jakieś
                    > > postacie typu duch święty który rzekomo podpowiada ludziom co
                    bóg
                    > > chce...
                    > Nie wierzą w niewidzialnych przyjaciół (co do działania
                    świadomosći, to polecam
                    > książkę "What the bleep we now - co tak naprawdę wiemy" , Możesz
                    przeżyć
                    > zdziwienie), za to wierzą w bzdury które nigdzie nie nie zostały
                    potwierdzone.
                    > Jak nie opieramy się na religii to na nauce. Jeśli nauka
                    lewicowych teoryjek ni
                    > e
                    > potwierdza, to Marks i Engels stworzyli nową religię tyle, że
                    wierzy w coś
                    > innego (nie mam pojęcia w co).
                    Znowu nic nie zrozumiałeś - nie czujesz różnicy wierzenia w jedno
                    czy drugie: Czy można porównać wiarę np w teorię superstrun w fizyce
                    do wiary w boga, jezusa chrystosa, maryję i ducha świętego? Czy
                    można porównać wiarę w teorię materializmu-dialektycznego, która
                    jest teorią społeczno-ekonomiczną traktującą o organizacji
                    społeczeństwa do wiary w boga, jezusa, maryję i ducha świętego?
                    Otóż nie - teorie te są nieporównywalne...to, że zarówno hitleryzm
                    jak i stalinizm-komunizm skorzystały z doświadczeń religii w
                    budowaniu fanatyzmu po swojej stronie i przekonywania do swoich
                    teorii to również działa in minus sposobom ściemniania religijnym...
                    dzisiaj mamy do czynienia z tysiącami sekt - działają one na takiej
                    samej zasadzie jak kościół katolicki kiedyś i dzisiaj - jak
                    chrześcijaństwo na początku... tylko, że kościół to duża i wpływowa
                    sekta, a te małe nie mają siły przebicia - są konkurencją dla
                    kościoła - dlatego sekta kojarzy się pejoratywnie - a chrześcijanie
                    również zaczynali jako sekta... w doddatku bardzo dziwna...
                    • cichysadam Re: i tu się ponownie mylisz andrzejto1... 21.02.10, 07:20
                      Dla Ciebie Pana Jezusa (poza tym Chrystusa).
                  • tetlian Re: andrzejto1 oszalał... 19.02.10, 15:17
                    Po kiego grzyba Ty w ogóle skierowałeś rozmowę na tory jakiejś lewicy i prawicy?
                    Temat się tyczy obrażania drugiego człowieka przez katolików (a ci występują
                    zarówno wśród prawaków jak i lewaków). Uciekasz zatem od tematu dając upust
                    swojej nienawiści do lewicy, co jednak nie ma żadnego z nim związku.
                • pani_bozia Re: andrzejto1 oszalał... 19.02.10, 15:15
                  We demokratycznym świecie prawo do aborcji jest oczywiste. Zakaz przerywania
                  ciąży cechuje totalitarne reżimy. Obowiązywał w hitlerowskich Niemczech,
                  stalinowskim ZSRR, w PRL do 1956 r. W III RP powrócił.
                  W wyniku tego Polki
                  są pozbawione części praw obywatelskich
              • iluminacja256 Re: Wolność słowa? 19.02.10, 14:12
                >>Jakbyś był mocniejszy z historii to byś wiedział, że aborcja na
                >życzenie kobiety została wprowadzona do polski (a raczej ówczesnego
                >GG) w 1943 przez hitlerowców właśnie.

                Nie kłam. Po prostu nie kłam .

                Sprawa wyglądała nastepująco:

                W okresie okupacji hitlerowskiej obowiązywało w latach 1943-1945
                prawo pozwalające na dokonywanie aborcji w nieograniczonym zakresie
                przez Polki w Generalnym Gubernatorstwie. ( a generalne
                Gubernatorstwo to nie znaczy cała POLSKA, tylko JEDEN okręg
                administracyjny ). Przy ilosci zgwałceń pod koniec wojny to
                rzeczywiscie było dobrodziejstwo, jak to nazywasz ta "aborcja na
                zyczenie kobiety" - tak na marginesie...

                w 1950 r. prawo obostrzono i aborcje wykonywano tylko wtedy, gdy
                istniało uzasadnione podejrzenie że do zapłodnienia doszło w
                wyniku zgwałcenia, kazirodztwa bądź współżycia z małoletnią poniżej
                lat 15 stwierdzone stosownym oświadczeniem prokuratora - to prawo
                obowiazywało do 1956 roku.


                Chociaz troche obiektywnosci!
                • andrzejto1 Re: Wolność słowa? 19.02.10, 14:23
                  iluminacja256 napisał:

                  > >>Jakbyś był mocniejszy z historii to byś wiedział, że aborcja na
                  > >życzenie kobiety została wprowadzona do polski (a raczej ówczesnego
                  > >GG) w 1943 przez hitlerowców właśnie.
                  >
                  > Nie kłam. Po prostu nie kłam .
                  >
                  > Sprawa wyglądała nastepująco:
                  >
                  > W okresie okupacji hitlerowskiej obowiązywało w latach 1943-1945
                  > prawo pozwalające na dokonywanie aborcji w nieograniczonym zakresie
                  > przez Polki w Generalnym Gubernatorstwie. ( a generalne
                  > Gubernatorstwo to nie znaczy cała POLSKA, tylko JEDEN okręg
                  > administracyjny ).

                  Większość terenów obecnej polski. Poza tym wtedy nie mogłoby być mowy o
                  wprowadzeniu do Polski, bo polski nie było. Napisałem dosyć jasno, ze chodziło
                  mi o GG. Nie umiesz czytać??

                  Przy ilosci zgwałceń pod koniec wojny to
                  > rzeczywiscie było dobrodziejstwo, jak to nazywasz ta "aborcja na
                  > zyczenie kobiety" - tak na marginesie...

                  A czy skłamałem?? Nie dokonałem jakiekolwiek oceny tego faktu, tylko i wyłącznie
                  stwoerdziłem, ze miał miejsce.
                  Gdzie tu kłamstwo??

                  > w 1950 r. prawo obostrzono i aborcje wykonywano tylko wtedy, gdy
                  > istniało uzasadnione podejrzenie że do zapłodnienia doszło w
                  > wyniku zgwałcenia, kazirodztwa bądź współżycia z małoletnią poniżej
                  > lat 15 stwierdzone stosownym oświadczeniem prokuratora - to prawo
                  > obowiazywało do 1956 roku.
                  >
                  >
                  > Chociaz troche obiektywnosci!

                  W którym konkretnie miejscu moja wypowiedź minęła się z prawdą??
                  • iluminacja256 Re: Wolność słowa? 19.02.10, 16:49

                    > W którym konkretnie miejscu moja wypowiedź minęła się z prawdą??

                    Doskonale wiesz, w którym! W tym, w którym stwierdzasz, ze:

                    "aborcja na zyczenie" wprowadzona przez hitlerowcow dla Polek w GG w
                    1943 obowiazywała też w niezmienionym stanie do 1953 roku, keidy
                    tylko zmieniono jej nazwe .

                    Wyraznie napisalam ci, z e po wojnie, kiedy nad Polką władze
                    przejmuje de faco Rosja aborcja zostaje ZAKAZANA poza 3
                    prokuratorskimi wyjątkami i sprawa ma sie dokładnie tak do smierci
                    Stalina w 1956 roku.
              • asmag Re: Wolność słowa? 19.02.10, 15:57
                andrzejto1 napisał:

                > Jakbyś był mocniejszy z historii to byś wiedział, że aborcja na życzenie kobiet
                > y
                > została wprowadzona do polski (a raczej ówczesnego GG) w 1943 przez hitlerowców
                > właśnie. Więc jakby to powiedzieć, historycznie rzecz ujmując można by uznać, z
                > e
                > nieco racji mają...
                Manipulujesz faktami. Naziści byli zagorzałymi antyaborcjonistami. Niemki nie
                mogły jej dokonać na życzenie. Zezwalali na aborcję tylko u tych, których
                uważali za podludzi i nie szanowali ich życia. Ich hstanowisko wynikało z
                ideologii (jak koścoła rzymskokatolickiego) a nie nauki.


                > >
                > > Ale co tu się dziwić, że tego nie rozumieją. Czego się spodziewać po kimś
                > , kto
                > > wierzy w niewidzialnych przyjaciół.
                > >
                > Zgodnie z tą teorią można by stwierdzić, że ktoś kto wierzy w lewicową wizję
                > świata jest równie tępy. Nie przypominam sobie miejsca w którym by ta wizja
                > zadziałała...
                > A przepraszam, jeszcze działa, na Kubie i w KRDL...
                I tu się mylisz. Socjaldemokraci - niewątpliwie lewica - rządzą w Norwegii,
                Islandii, UK, Finlandii, Hiszpanii, Portugalii, Austrii, Szwajacarii, kilku
                landach niemieckich, Słowacji etc.
                Skrajna prawica nie rządzi w Europie nigdzie.
                I współrządzą w UE.
              • ultra.kuku Re: Wolność słowa? 19.02.10, 16:33
                W przypadku A. Tysiac nie bylo mowy o aborcji na zyczenie. A. Tysiac
                przyslugiwalo prawo do aborcji, poniewaz jej zycie bylo zagrozone.
                Nalezaloby najpierw zapytac "dlaczego", zanim sie kogos obrzuci g****m.
              • grundol1 Re: Wolność słowa? 21.02.10, 22:10
                > Zgodnie z tą teorią można by stwierdzić, że ktoś kto wierzy w lewicową wizję
                > świata jest równie tępy. Nie przypominam sobie miejsca w którym by ta wizja
                > zadziałała...

                Szwecja.
            • widz666 Re: Wolność słowa? 20.02.10, 09:46
              No i zrobiła interes życia.
              Za usiłowanie zabójstwa zarobiła 30 kawałków.
              Niewidzialni przyjaciele mówią mi, że wolność słowa nie ogranicza się do
              poprawności politycznej...

              • pani_bozia Re: Wolność słowa? 20.02.10, 09:57
                widz666 napisał:

                > No i zrobiła interes życia.
                > Za usiłowanie zabójstwa zarobiła 30 kawałków.
                > Niewidzialni przyjaciele mówią mi, że wolność słowa nie ogranicza się do
                > poprawności politycznej...
                >

                usiłowanie zabójstwa zygoty!
                zygoty uber alles und gott mit uns!- jak mówi pewien były hitlerjugencik...
                • pani_bozia Re: Wolność słowa? 20.02.10, 09:57
                  zygoty ponad kobiety!!!!
                  • pani_bozia Re: Wolność słowa? 20.02.10, 11:24
                    pani_bozia napisała:

                    > zygoty ponad kobiety!!!!

                    zygoty ponad wszystko!
                    ciekawe czy też będziesz tak krzyczał, gdy trafisz na SOR, a jedyny wolny lekarz
                    ci powie, sorry, ale musisz się wykrwawić na smierć bo ja teraz idę ratować 5
                    tyg. "dziecko poczęte" i oddali sięw siną dal, by podać kobiecie leki
                    podtrzymujace ciążę i zostawiając ciebie konającego

                    albo np pójdzie ratować płód bo zaczęło się poronienie, a ty z tego powodu
                    będziesz miał amputowaną nogę

                    wtedy pierwszy będziesz krzyczał: płód to nie człowiek, niech sobie zdycha to
                    "dziecko poczete" , moja noga jest najmojsza i ważniejsza od świetego życia
                    dzidzi napoczętej!
                    • pani_bozia Re: Wolność słowa? 20.02.10, 11:31
                      już widzę, oczyma wyobraźni, że gdy dochodzi do wypadku komunikacyjnego,
                      przyjeżdża jedna karetka (przylatuje jeden śmiglowiec LPR) i mają dylemat kogo
                      zabrać najpierw : ciebie z nogą zagrożoną amputacją czy kobietę, która mówi, że
                      jest w 4 tyg ciąży, ty bohatersko stwierdzasz:
                      jako katolik proszę, błagam, ratujcie ciało i duszę dziecka poczetego, przecież
                      moja noga to nic w porównaniu z zyciem ludzkim, wieźcie do szpitala kobietę!
                      oby cie zycie postawiło w takiej sytuacji (takie rzeczy się zdarzają,
                      codziennie) i jesli nie powiesz tego co teraz tu na forum pieprzysz (chodzi mi o
                      te głodne kawałki o życiu zygoty i niewolnictwie reprodukcyjnym oraz obrażanie
                      A. Tysiąc ("interes zycia") to żebyś kaleką został!
                      będę się o to gorąco modlić, a jak widzisz po moim nicku, mam chody w niebie !
                      • pani_bozia Re: Wolność słowa? 20.02.10, 11:38
                        szkoda tylko, że ten przykład jest mało prawdopodobny w tym sensie, że każdy
                        lekarz i tak będzie ratował najpierw twoja drogocenną nogę, a nie ciążę, no
                        chyba, że lekarz to katolski konował, ale nie masz się co martwić, tacy są
                        mizoginistycznymi świniami, i najpierw będą ratowali twoją drogocenną nogę,
                        nawet jeśli kobieta będzie krzyczeć , że roni, co tam kobieta, wtedy jest tylko
                        macicą, ale tym razem taką, ktora moze sobie zajść w kolejną ciążę (o ile zdoła
                        po poronieniu)
                        • cichysadam Re: Wolność słowa? 21.02.10, 07:28
                          Twój nick jest swoistą obrazą dla mnie i zapewne wielu katolików.
                          Co do twojej opowieści z sytuacji szpitalnych to mogę Cię zapewnić że mając
                          złamanie otwarte puszczam kobietę w ciąży przodem bez pytania który to tydzień.
                          A to że też byłaś kiedyś zygotą pozwala mi cię "usunąć" teraz? Bo widzisz łono
                          matki ziemi szepcze mi że już nie chce Cię nosić bo jej jądro wygasa...
                          Swoją drogą, kiedy zygota staje się człowiekiem? Mówię o podejściu
                          naukowo-psychofizycznym?
                          • iluminacja256 Re: Wolność słowa? 21.02.10, 10:30
                            > Co do twojej opowieści z sytuacji szpitalnych to mogę Cię zapewnić
                            że mając
                            > złamanie otwarte puszczam kobietę w ciąży przodem bez pytania
                            który to tydzień

                            Deklaracje nic nie kosztują.
                            Dlatego polityc tak kłamią.
                            • cichysadam Re: Wolność słowa? 21.02.10, 22:55
                              Ja nie deklaruje. Ja relacjonuje.
                              • pani_bozia Re: Wolność słowa? 22.02.10, 09:45
                                cichysadam napisał:

                                > Ja nie deklaruje. Ja relacjonuje.

                                cichysadam napisał:

                                > Ja nie deklaruje. Ja relacjonuje.
                                kpisz czy o drogę pytasz?
                                co ty relacjonujesz? chyba to, że pusciłeś w drzwiach kobietę w ciąży przodem

                                chcesz mi tu powiedzieć, ze stałeś przed wyborem : albo zwlekanie z opatrzeniem
                                i oczyszczeniem takiego urazu nogi, przy którym każda zwłoka powoduje wzrost
                                prawdopodobieństwa amputacji nogi albo ratowanie ludzkiego życia (4 tyg płodu) -
                                bo lekarz/karetka/śmiglowiec nie mógł się rozdwoić i byl tylko jeden?

                                jaja sobie robisz?

                                może jeszcze ksionc Gie i inne katotaliby z anti-choice powini powymyślać sobie
                                takie historyjki :
                                gosposia na plebanii robiła w tłusty czwartek faworki/pączki i chlusnął mi
                                gorący olej w oczy, ale kiedy dzwoniąc na pogotowie dowiedziałem się, że albo
                                poczekam na karetkę godzinę (bo wszystkie na wyjeździe, a ostatnia wolna karetka
                                właśnie będzie wyjeżdzać do plamiacej (ale nie krwawiącej jak strażacka sikawka!
                                kobiety w ciąży) , to stwierdzilem: poczekam na karetkę, niech jedzie do płodu,
                                wolę ratować życie ludzkie (płód) i stracić wzrok, niż przyczynić się do śmierci
                                CZŁOWIEKA! (4 tyg płodu). to się mohery i frondzierze posikają z wzruszenia.


                                dorośnij, nie jesteś w piaskownicy, wracaj na fronda pl i tam rób z siebie idiotę

                                ps. takie teksty, że mogę seksu nie uprawiać albo na jakąś środę popielcową
                                uczęsczać to też, zarezerwuj dla swojej żonki albo mamusi albo księca a
                                najlepiej to dla siebie, tu nie fronda, patologie nie są dla nas atrakcyjne -
                                poza takimi jak ty, tu ludzie zdrowi i na ciele i na umyśle. Nie uprawiać seksu
                                (czlowiek jest istotą seksualną, normalni ludzie zamiast żyć życiem seksualnym
                                obcych, np życiem A.Tysiąc - seks uprawiają) i uczęszczać na msze to sobie
                                mozesz - ale ty i tobie podobni. Wracaj na fronda pl i tam sie onanizuj
                                roztrząsając życie seksualne obcych ci ludzi, np moje (skoro nie masz własnego).

                                • pani_bozia Re: Wolność słowa? 22.02.10, 09:48
                                  post może bez ładu i składu, ale ty nie jesteś partnerem do rozmowy, więc się
                                  nie dziw, szkoda mi czasu na takie pierdoły jak gadki-szmatki z jakimś świrem
                              • pani_bozia Re: Wolność słowa? 22.02.10, 10:01
                                ty, a w ogole to po co w to wmieszałeś kobietę w ciąży? wymodelowana przeze
                                mnei sytuacja była w zupelności wyabstrahowana od kobiety, przecież to tylko
                                przechowalnik na płód.
                                pytanie brzmiało zycie ludzkie(4 tyg płód czy twoja noga/wzrok)
                                nie pisałam o sytuacji gdy kobieta ma silny krwotok, tylko wypadek , zaczyna
                                plamić (plamić a nie tryskac krwią!) - więc bądź konsekwentny i jak odstosunkuj
                                się od KOBIETY


                                i nie odpowiadaj katolski ****, przecież i tak ksiąnc w konfesjonale ci odpuści,
                                a nawet pochwali jak dzielnie kłamałeś w obronie płodu na forum, oświadczając
                                wszem i wobec, że wolałbyś oślepnąć niż gdyby przez ciebie płód ("życie
                                czlowieka" - bo przecież płody a nawet zygoty i zarodki oraz plemin+komórka to
                                dla was LUDZIE (BUEHEHEHEHE)) miał "zginąć"

                                EOT
                                • pani_bozia Re: Wolność słowa? 22.02.10, 10:06
                                  albo weź jednak napisz, że zwolniłbyś miejsce dla 4 tyg plodu, żeby uratować
                                  jego "zycie" bo wolałbyś do śmierci żyć bez nogi niż mając świadomość ze
                                  "zabiłeś człowieka" (tzn. 4 tyg płód)
                                  napisz, napisz - pośmieję się a ty dostaniesz tytuł hipokryty roku
        • andrzejto1 [...] 19.02.10, 11:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • totuus Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:58
            > Ciekawe, ze nie pałuje homosiów, A demokratyczna wolność zgromadzeń zanana ci
            > jest palancie??

            A zezwolenie na manifestację jest? Bo jak nie, to jak najbardziej rozgonić.
            • andrzejto1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:05
              totuus napisał:

              > > Ciekawe, ze nie pałuje homosiów, A demokratyczna wolność zgromadzeń zanan
              > a ci
              > > jest palancie??
              >
              > A zezwolenie na manifestację jest? Bo jak nie, to jak najbardziej rozgonić.

              Do 20 osób chyba można bez zezwolenia więc??
              • rechott Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 14:43
                konkretnie to zgromadzeniem jest co najmniej 15 osób.
          • yola13 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:00
            andrzejto1 napisał:

            > jungleman napisał:
            >
            > > Pikieta pod sądem? Gdzie jest policja? Powinna rozgonić i
            porządnie wypał
            > ować t
            > > ą
            > > katolicką swołocz!
            >
            > Ciekawe, ze nie pałuje homosiów, A demokratyczna wolność
            zgromadzeń zanana ci
            > jest palancie??
            >
            >
            >
            > > A przestępca Gancarczyk powinien zapłacić 300 a nie 30 tysięcy.
            >
            >

            nie chce tu bronic gejow ale jak maja pozwolenie na pokojowa
            demonstracje to kij ci w oko, natomiast nielegalna pikieta ktora nie
            ma pozwolenia na demontracje no to sorry, prawo jest rowne wobec
            wszystkich, co innego gdy maja pozwolenie, no to wtedy OK
          • uwolnic_cyce Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:59
            andrzejto1 napisał:
            > Ciekawe, ze nie pałuje homosiów, A demokratyczna wolność
            zgromadzeń zanana ci
            > jest palancie??

            A jak pedzie naruszają wolność innych?
            • andrzejto1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 13:04
              uwolnic_cyce napisał:

              > andrzejto1 napisał:
              > > Ciekawe, ze nie pałuje homosiów, A demokratyczna wolność
              > zgromadzeń zanana ci
              > > jest palancie??
              >
              > A jak pedzie naruszają wolność innych?

              A czy mówimy o naruszaniu praw innych? Wydaje mi się, że o wolności zgromadzeń??
              Potrafisz rozpoznać temat dyskusji??
          • miroo re: [...] konstrukcja andrzejto1 się wali.. 19.02.10, 14:40
            post jego usunięty jest tego dowodem... nie potrafi udowadniać to
            obraża i rzuca wyzwiska...
            • asmag Re: re: [...] I bana dostał lub się poddał 19.02.10, 16:13
              W którymś z postów napisał, że kiedyś inkwizycja i palenie innowierców były OK,
              bo to były inne czasy, a Giordano Bruno był bluźniercą. Chron nas Boże od katich
              'chrześcijan' jak Andrzejto1.
        • mandaryna.1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:59
          jungleman napisał:

          > Pikieta pod sądem? Gdzie jest policja? Powinna rozgonić i porządnie wypałować t
          > ą
          > katolicką swołocz!
          > A przestępca Gancarczyk powinien zapłacić 300 a nie 30 tysięcy.


          Racja!Racja!,ale.... jest wolność zgromadzeń, a biedna A.Tysiąc to dla katoli
          "woda na młyn".Mam nadzieję,że powoli to się zmienia i zmieni.
      • lactum [...] 19.02.10, 11:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agenor "Katolicy też mają prawo i wolność" 19.02.10, 11:26
        plocenses napisał:

        > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!

        Jakich praw? Jakiej wolności? Czy katolicy mają prawo do oczerniania
        bliźnich? Czy katolicy mają wolność słowa obelżywego? Tego chcesz
        bronić, plocensesie?
        • krawiec6661 Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 11:41
          Kochają włazić z butami w tragedie innych, rozdrapywać, wrzeszczeć... rzygać mi
          się chce jak widzę te stare baby, które wszystko wiedza najlepiej, tylko jednego
          zdania poprawnie nie potrafią sklecić. Przegrały swoje własne życie to będą
          teraz naprawiać cudze... czy to się komuś podoba czy nie. Wnukami byście się
          stare jędze zajęły, ale pewnie już z wami nie chcą gadać.
          • jimmyjazz Re: Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 11:53
            krawiec6661 napisał:

            > Kochają włazić z butami w tragedie innych, rozdrapywać,

            Ale to chyba Gazeta i A.Tysiąc same rozdrapują te sprawę. Przecież
            to nie A.Tysiąc jest pozwana.

            > się chce jak widzę te stare baby, które wszystko wiedza najlepiej,
            tylko jedneg
            > o
            > zdania poprawnie nie potrafią sklecić. Przegrały swoje własne
            życie to będą
            > teraz naprawiać cudze... czy to się komuś podoba czy nie. Wnukami
            byście się
            > stare jędze zajęły, ale pewnie już z wami nie chcą gadać.

            Co sie pchasz w cudze życie i mówisz im co mają robić? Ty katolu!

            "Przegrałeś/aś swoje własne życie to będziesz teraz naprawiać
            cudze... czy to się komuś podoba czy nie. mężem/żoną/ matką / ojcem/
            dziecmi byś się stara/y zajęła/ął ale pewnie już z tobą nie chcą
            gadać." - fajnie nie? a jakie mądre.

            I idź się lepiej zajmij mężem/żoną/ matką / ojcem/ dziecmi
            • iluminacja256 Re: Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 11:58
              >Przecież
              > to nie A.Tysiąc jest pozwana.


              A wg Ciebie to moze ona dzisiaj pozywa?
              • jimmyjazz Re: Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 13:51
                iluminacja256 napisał:

                > >Przecież
                > > to nie A.Tysiąc jest pozwana.
                >
                >
                > A wg Ciebie to moze ona dzisiaj pozywa?

                Dzisiaj jest odwołanie od wyroku. W sprawie gdzie ona pozwała.
                • iluminacja256 Re: Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 14:05
                  No. Zatem nie ona coś rozdrapuje, a ci, którym wyrok nie przypadł
                  do gustu. To chyba proste?
                  • jimmyjazz Re: Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 14:26
                    iluminacja256 napisał:

                    > No. Zatem nie ona coś rozdrapuje, a ci, którym wyrok nie przypadł
                    > do gustu. To chyba proste?

                    No ale to ona pozwała redakcję? Skoro przysługuje im prawo do
                    odwołania się od wyroku to to robią. To tylko ciąg dalszy pozwu p.
                    Tysiąc a nie pozwu redakcji. Logiki troszkę.
                    • asmag Re: Tacy są właśnie katolicy! 19.02.10, 16:20
                      jimmyjazz napisał:
                      > No ale to ona pozwała redakcję? Skoro przysługuje im prawo do
                      > odwołania się od wyroku to to robią. To tylko ciąg dalszy pozwu p.
                      > Tysiąc a nie pozwu redakcji. Logiki troszkę.

                      Włąśnie Alicja Tysiąc byłą pozbawiona prawa do odwołania się od opiinii lekarza
                      i za to zostaliśmy ukarani. Skoro kler rzymskokatolicki uważa, że nie powinna
                      tego prawa mieć, to sam również nie powinien sięo odwoływać, a nie prezentować
                      mentalność Kalego.
        • andrzejto1 Re: "Katolicy też mają prawo i wolność" 19.02.10, 11:57
          agenor napisał:

          > plocenses napisał:
          >
          > > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
          >
          > Jakich praw? Jakiej wolności? Czy katolicy mają prawo do oczerniania
          > bliźnich?
          Czy katolicy mają wolność słowa obelżywego? Tego chcesz
          > bronić, plocensesie?

          Na przykład użycie słowa homofob, katol, ciemnogród itp..
          Czy są to słowa o wydźwięku pejoratywnym??
          Są. I jeśli wobec nich można, to i oni mogą..
          CBDW
          • asmag Re: "Katolicy też mają prawo i wolność" 19.02.10, 16:22
            andrzejto1 napisał:
            > Na przykład użycie słowa homofob, katol, ciemnogród itp..
            > Czy są to słowa o wydźwięku pejoratywnym??
            > Są. I jeśli wobec nich można, to i oni mogą..
            > CBDW

            Zależy dla kogo. O ile wiem wiele osób np. W. Cejrowski - z dumą twierdzą, że
            są katolami, homof=obami i z ciemnogrodu.
            Ale nie twierdziliby z dumą, że są zabójcami i hitlerowcami. Zreszstą o to
            ostatnie Cejrowski pozwał i przegrał, co przeczy Twojej tezie.



        • major_bien Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw innym 19.02.10, 12:16
          I o to tu chodzi. Gdyby ów edaktor powiedział: "zgodnie z oficjalnym
          stanowiskiem Kościoła Rzymskokatolickiego Pani Alicja Tysiąc
          zrobiła ..." to byłoby OK.
          Ale oni chcą narzucić stanowisko swjego kościoła jako jedyne
          obowiązujące, takze inowierców i niewierzących, co stoi w
          sprzeczności ze standardami dekomracji oraz praw człowieka i
          obywatela.
          I do tego nie można dopuścić. Jak to dobrze, że jesteśmy w Unii
          Europejskiej :-)
          • andrzejto1 Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 12:49
            major_bien napisał:

            > I o to tu chodzi. Gdyby ów edaktor powiedział: "zgodnie z oficjalnym
            > stanowiskiem Kościoła Rzymskokatolickiego Pani Alicja Tysiąc
            > zrobiła ..." to byłoby OK.
            > Ale oni chcą narzucić stanowisko swjego kościoła jako jedyne
            > obowiązujące, takze inowierców i niewierzących, co stoi w
            > sprzeczności ze standardami dekomracji oraz praw człowieka i
            > obywatela.

            Którego obywatela?? Bo jakbyśmy zgodnie z kartezjańskim rozdziałem duchowości i
            materii chcieli wyznaczyć granice od kiedy człowiekowi przysługują prawa
            człowieka gwarantowane umowami międzynarodowym, to pojawia się problem. Bo nauka
            nie potrafiła wyznaczyć granicy człowieczeństwa. Fakt, robi to religia, ale nie
            każdemu musi to pasować.
            Jeśli kwestia od kiedy płodowi przysługują prawa człowieka. Nauka odpowiedzi nie
            daje. Religii nie przyjmujesz. Więc??


            > I do tego nie można dopuścić. Jak to dobrze, że jesteśmy w Unii
            > Europejskiej :-)

            Jak pewnie wiesz w UE też nie ma w tej kwestii jedności. Więc to akurat nie do
            końca przekonująca argumentacja. Tym bardziej, ze decyzje są podejmowane
            demokratycznie. Przypominam że wyrok na niejakiego Sokratesa też był wydany
            demokratycznie. A czy był sprawiedliwy? To już inna bajka.
            • uwolnic_cyce Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 13:04
              >andrzejto1 napisał:
              > Którego obywatela?? Bo jakbyśmy zgodnie z kartezjańskim
              rozdziałem duchowości i
              > materii chcieli wyznaczyć granice od kiedy człowiekowi przysługują
              prawa
              > człowieka gwarantowane umowami międzynarodowym, to pojawia się
              problem. Bo nauk
              > a
              > nie potrafiła wyznaczyć granicy człowieczeństwa. Fakt, robi to
              religia, ale nie
              > każdemu musi to pasować.
              > Jeśli kwestia od kiedy płodowi przysługują prawa człowieka. Nauka
              odpowiedzi ni
              > e
              > daje. Religii nie przyjmujesz. Więc??

              Więc należy to pozostawić sumieniu osoby, której problem dotyczy.
              • andrzejto1 Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 13:11
                uwolnic_cyce napisał:

                > >andrzejto1 napisał:
                > > Którego obywatela?? Bo jakbyśmy zgodnie z kartezjańskim
                > rozdziałem duchowości i
                > > materii chcieli wyznaczyć granice od kiedy człowiekowi przysługują
                > prawa
                > > człowieka gwarantowane umowami międzynarodowym, to pojawia się
                > problem. Bo nauk
                > > a
                > > nie potrafiła wyznaczyć granicy człowieczeństwa. Fakt, robi to
                > religia, ale nie
                > > każdemu musi to pasować.
                > > Jeśli kwestia od kiedy płodowi przysługują prawa człowieka. Nauka
                > odpowiedzi ni
                > > e
                > > daje. Religii nie przyjmujesz. Więc??
                >
                > Więc należy to pozostawić sumieniu osoby, której problem dotyczy.

                Jeśliby wszystko dotyczyło spraw sumienia, to nie mielibyśmy więzień. Bo każdy
                przestępca znajdzie wytłumaczenia. dla którego musiał zrobić to czy owo.
                Jeśli samo sobie robisz kuku, to twoja sprawa, jeśli komuś, to już nie całkiem...
                • major_bien Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 14:12
                  To jak wytłumaczysz nastęującą sprzeczność:
                  1) kler rzymskokatoliccy i jego zwolennicy (nie pisze katolicy, bo
                  większość katlików popiera rozwiazania obowi azujace w aktualnej
                  ustawie) uważają, że mają prawo ingerować w sprawę dotyczącą matki
                  (człowiek istniejący, zarówno zdaniem kościoła rzymskokatolickiego
                  jak i nauki) i płodu (człowiek istniejący zdaniem kościoła
                  rzymskokatolickiego), czyli bezwzględnie zakazać aborcji, ale
                  2) kler rzymskokatoliccy i jego zwolennicy (nie pisze katolicy, bo
                  większość katlików popiera rozwiazania obowi azujace w aktualnej
                  ustawie) uważają, że nikt nie ma prawa ingerować w sprawę dotyczącą
                  rodzicow (ludzie istniejący, zarówno zdaniem kościoła
                  rzymskokatolickiego jak i nauki) i ich żyjące dzieci (ludzie
                  istniejący, zarówno zdaniem kościoła rzymskokatolickiego jak i
                  nauki), czyli sprzeciwiają się zakazowi bicia dzieci?

                  Jak chcesz ingerować w organizm obcej dla Ciebie kobiety to jest OK?
                  To np. Świadek Jehowy nie zrobi Ci transfuzji, bo jego zdaniem to
                  taki sam grzech jak aborcja dla kleru rzymskokatolickiego. I też
                  będzie w porządku?
            • major_bien Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 13:09
              andrzejto1 napisał:

              > Którego obywatela??
              Alicji Tysiąc, która z całą pewnością jest czlowiekiem, obywatelem
              RP i zostałą obrażona przez redaktora kościelnej gazety.,
              Rozmawiamy o procesie dotyczącym publicznego obrażenia osoby, któa
              jest czlowiekiem rózniwż z punktu widzenia kościołą
              rzymskokatolickiego. To jest przedmiotem procesu i artykułu.

              > Jak pewnie wiesz w UE też nie ma w tej kwestii jedności. Więc to
              akurat nie do
              > końca przekonująca argumentacja. Tym bardziej, ze decyzje są
              podejmowane
              > demokratycznie. Przypominam że wyrok na niejakiego Sokratesa też
              był wydany
              > demokratycznie. A czy był sprawiedliwy? To już inna bajka.
              W Unii nie ma jedności we wszystkich sprawach, ale w takich, jak
              prawa obywatelskie na szczęście jest (jeśli nie liczyć polskich
              europosłów z partii popierających Rydzyka, urządzających hucpy w
              PE).
              Argument z Sokratesem ma posłużyć jako uzasadnienie, że czyjeś
              zdanie musi stać ponad sądem? i Oczywiście chodzi Ci o zdanie
              kościoła rzymskokatolickiego? Tylko tu spudłowałeś kompletnie. Na
              przestrzeni wieków (i ostatnich lat) zdanie kościoła zmienial się
              tak często, że Sokrates co i raz byłby rehabilitowany i potępiany
              przez kolejnych papieży.
              Że wspomnę np. o takim Giordano Bruno, Galileuszu (na szczęście
              przeżył), czy umieszczeniu dziala Kpernika na indeksie ksiąg
              zakazanych. Nie było demokracji w tych decyzjach. Podjął je papież,
              zwierzchnik katolików. czy twierdzisz, że były sluszne i
              sprawiedliwe?
              • andrzejto1 Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 13:30
                major_bien napisał:

                > andrzejto1 napisał:
                >
                > > Którego obywatela??
                > Alicji Tysiąc, która z całą pewnością jest czlowiekiem, obywatelem
                > RP i zostałą obrażona przez redaktora kościelnej gazety.,
                > Rozmawiamy o procesie dotyczącym publicznego obrażenia osoby, któa
                > jest czlowiekiem rózniwż z punktu widzenia kościołą
                > rzymskokatolickiego. To jest przedmiotem procesu i artykułu.

                A widzisz. Dla mnie dziecko będące w trakcie rozwoju, nawet w ciąży, jest tak
                samo równoprawnym obywatelem jak pani Tysiąc.
                Jak napisałem wcześniej nauka nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi na
                granicę od której płód jest człowiekiem.
                Tym bardziej, że w zdaniu odrębnym jednego z sędziów trybunału w Strasburgu
                doczytałem się, że tylko jeden lekarz ogólny optował za aborcją, a opinia chyba
                7 specjalistów była przeciw. Tym bardziej, że pani Tysiąc wzrok się pogorszył
                jakieś 3 miesiące po porodzie. To w opinii znanych mi lekarzy wyklucza związek
                przyczynowy.


                >
                > > Jak pewnie wiesz w UE też nie ma w tej kwestii jedności. Więc to
                > akurat nie do
                > > końca przekonująca argumentacja. Tym bardziej, ze decyzje są
                > podejmowane
                > > demokratycznie. Przypominam że wyrok na niejakiego Sokratesa też
                > był wydany
                > > demokratycznie. A czy był sprawiedliwy? To już inna bajka.
                > W Unii nie ma jedności we wszystkich sprawach, ale w takich, jak
                > prawa obywatelskie na szczęście jest (jeśli nie liczyć polskich
                > europosłów z partii popierających Rydzyka, urządzających hucpy w
                > PE).

                Nie tak całkiem, np Irlandia ma tak samo... Poza tym ostatnio widziałem
                przemówienie jednego z brytyjskich europosłów...

                > Argument z Sokratesem ma posłużyć jako uzasadnienie, że czyjeś
                > zdanie musi stać ponad sądem? i Oczywiście chodzi Ci o zdanie
                > kościoła rzymskokatolickiego?

                Nie, chodziło mi o to, że demokratycznie można uchwalić wszystko.

                Tylko tu spudłowałeś kompletnie. Na
                > przestrzeni wieków (i ostatnich lat) zdanie kościoła zmienial się
                > tak często, że Sokrates co i raz byłby rehabilitowany i potępiany
                > przez kolejnych papieży.

                Nie interesuje mnie to akurat, bo nie dotyczy przedmiotu dyskusji.

                > Że wspomnę np. o takim Giordano Bruno, Galileuszu (na szczęście
                > przeżył), czy umieszczeniu dziala Kpernika na indeksie ksiąg
                > zakazanych. Nie było demokracji w tych decyzjach. Podjął je papież,
                > zwierzchnik katolików. czy twierdzisz, że były sluszne i
                > sprawiedliwe?

                Nie twierdzę, ze były słuszne i sprawiedliwe. Po prostu dziś patrzymy na to
                inanczej, a wtedy patrzono innaczej.
                Bruno zresztą, został skazany za bluźnierstwa. Więc argument nieco chybiony.
                Zresztą jak każda instytucja Inkwizycja też miała swoje zalety. Nie wiem czy
                wiesz, ale instytucja obrońcy z urzędu została wprowadzona właśnie przez nią.
                Nazywało się to reformą Torquwmady. - taka luźna dywagacja.
                Przypominam Ci, że teraz też mamy księgi będące na indeksie. Na przykład "Mein
                Kampf".
                Nie wspominam o innej inkwizycji która działa wcale nie gorzej. Przykład
                ostatniej zadymy w kwestii "globcia" dosyć dobrze to pokazuje. Każdy kto się
                nie zgadzał z argumentami jego zwolenników był medialnie gnojony. Dopiero jak
                się okazało, że dane były naciągane, to bomba pękła. Drugim niezłym motywem była
                "pandemia świńskiej grypy" która kosztowała podatników miliardy dolarów.
                • babaqba Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 14:01
                  andrzejto1 napisał:

                  > A widzisz. Dla mnie dziecko będące w trakcie rozwoju, nawet w ciąży,
                  jest tak
                  > samo równoprawnym obywatelem jak pani Tysiąc.
                  > Jak napisałem wcześniej nauka nie potrafi udzielić jednoznacznej
                  odpowiedzi na
                  > granicę od której płód jest człowiekiem.

                  Po pierwsze, jeśli nauka o czymś nie przesądza, to nie znaczy
                  automatycznie, że pierwsze lepsze zdanie zastępcze staje się prawdziwe.
                  Zresztą wierz sobie w co chcesz, ale nie narzucaj tego siłą innym.
                  Niestety katolicy narzucają normalnym ludziom swoje chore poglądy jako
                  prawa.

                  > Tym bardziej, że w zdaniu odrębnym jednego z sędziów trybunału w
                  Strasburgu
                  > doczytałem się, że tylko jeden lekarz ogólny optował za aborcją, a
                  opinia chyba
                  > 7 specjalistów była przeciw. Tym bardziej, że pani Tysiąc wzrok się
                  pogorszył
                  > jakieś 3 miesiące po porodzie. To w opinii znanych mi lekarzy wyklucza
                  związek
                  > przyczynowy.

                  Po pierwsze lekarze są zastraszeni przez katolików, więc należy się
                  cieszyć, że jeden uczciwy się znalazł. Kobiety umierają w połogu, bo
                  lekarze nie udzielają im pomocy ze strachu przed katolikami. Takie są
                  fakty. Po drugie wg opinii znanym mi lekarzy, związek jest jasny i nie
                  podlegający wątpliwości - wysiłek przy porodzie zapoczątkował proces. Ale
                  nie o tym mowa. Mowa o tym, czy katolicy mogą szkalować ludzi
                  nielubianych, sami będąc pod ochroną łajdackiego prawa o "ochronie uczuć
                  katolickich"? Uniewinnienie kościelnego szmatławca będzie następną plamą
                  na splugawionej już mocno sukni 3RP.
                  • andrzejto1 Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 14:19
                    babaqba napisała:

                    > andrzejto1 napisał:
                    >
                    > Po pierwsze, jeśli nauka o czymś nie przesądza, to nie znaczy
                    > automatycznie, że pierwsze lepsze zdanie zastępcze staje się prawdziwe.

                    Na przykład nauka nie przesądza o tym, ze wyprzedzanie pod górę skończy się
                    wypadkiem. Jednak prawo tego zabrania, bo jest na to wielkie prawdopodobieństwo.
                    Więc zachowanie ostrożności jest wskazane.

                    > Zresztą wierz sobie w co chcesz, ale nie narzucaj tego siłą innym.
                    > Niestety katolicy narzucają normalnym ludziom swoje chore poglądy jako
                    > prawa.

                    To że mam inne poglądy niż ty, nie oznacza, że moje są chore, a twoje zdrowe.

                    > > Tym bardziej, że w zdaniu odrębnym jednego z sędziów trybunału w
                    > Strasburgu
                    > > doczytałem się, że tylko jeden lekarz ogólny optował za aborcją, a
                    > opinia chyba
                    > > 7 specjalistów była przeciw. Tym bardziej, że pani Tysiąc wzrok się
                    > pogorszył
                    > > jakieś 3 miesiące po porodzie. To w opinii znanych mi lekarzy wyklucza
                    > związek
                    > > przyczynowy.


                    > Po pierwsze lekarze są zastraszeni przez katolików, więc należy się
                    > cieszyć, że jeden uczciwy się znalazł. Kobiety umierają w połogu, bo
                    > lekarze nie udzielają im pomocy ze strachu przed katolikami.

                    Przykłady, proszę o podanie mi przykładu, w którym katolicy byli to w stanie
                    zrobić skutecznie.

                    Takie są
                    > fakty.

                    Proszę o źródła tych faktów

                    Po drugie wg opinii znanym mi lekarzy, związek jest jasny i nie
                    > podlegający wątpliwości - wysiłek przy porodzie zapoczątkował proces. Ale
                    > nie o tym mowa. Mowa o tym, czy katolicy mogą szkalować ludzi
                    > nielubianych, sami będąc pod ochroną łajdackiego prawa o "ochronie uczuć
                    > katolickich"? Uniewinnienie kościelnego szmatławca będzie następną plamą
                    > na splugawionej już mocno sukni 3RP.

                    Trochę mniej emocji a więcej argumentów. Nie ma prawa o ochronie uczuć
                    katolickich. Jest o ochronie uczuć religijnych. Jak nie widzisz róznicy, to
                    przykre...
                    Mógłbym więcej, ale mi się nie chce, nie podałeś żadnych merytorycznych argumentów.
                    • asmag Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 16:02
                      andrzejto1 napisał:
                      > Na przykład nauka nie przesądza o tym, ze wyprzedzanie pod górę skończy się
                      > wypadkiem. Jednak prawo tego zabrania, bo jest na to wielkie prawdopodobieństwo
                      > .
                      > Więc zachowanie ostrożności jest wskazane.
                      Ale decyduje o tym kierowca, a nie organizacja religijna.


                      > To że mam inne poglądy niż ty, nie oznacza, że moje są chore, a twoje zdrowe.

                      Chore jest własnie to, że kościół rzymskokatolicki chce narzucić swoje poglądyu
                      wszystkim i karać wszystkioch za naruszanie przepisów tego kościoła, w dodatku
                      karać przez państwo.

                      > Takie są
                      > > fakty.
                      >
                      > Proszę o źródła tych faktów
                      Aby później Ci lekarze nie mogli być pochowani na katolickim cmentarzu etc. ?
                      Potrzebne są ich dane do donosu?


                      > Po drugie wg opinii znanym mi lekarzy, związek jest jasny i nie
                      > > podlegający wątpliwości - wysiłek przy porodzie zapoczątkował proces. Ale
                      >
                      > > nie o tym mowa.
                      > Trochę mniej emocji a więcej argumentów. Nie ma prawa o ochronie uczuć
                      > katolickich. Jest o ochronie uczuć religijnych. Jak nie widzisz róznicy, to
                      > przykre...
                      > Mógłbym więcej, ale mi się nie chce, nie podałeś żadnych merytorycznych argumen
                      > tów.
                      Ty również.

                • major_bien Re: Katolicy chcą mieć prawo do dyktowania praw i 19.02.10, 14:04
                  andrzejto1 napisał:

                  > A widzisz. Dla mnie dziecko będące w trakcie rozwoju, nawet w
                  ciąży, jest tak
                  > samo równoprawnym obywatelem jak pani Tysiąc.
                  Ale obrażona zostala Pani Alicja Tysiąc. I o to jest proces i
                  artykuł, który komentujemy.
                  Jeżeli, kto ma inne zdanie w jaiejś kwestii będzie mógł nazwać
                  bezkarnie inną osobę 'zabójcą', 'mordercą" etc. to poziom dyskusji
                  sięgnie dna. Zabójcą jest osoba uznana winnym zabójstwa i koniec.
                  Niec mniej ani więcej.
                  Pewien polityk, ktory w trakcie podpisywana porozumień sierpniowych
                  nie odegrala żadnej roli, nazwal jednego z bohaterow tamtych
                  wydarzen agentem, mimo iż tenbż 'agent' został oczyszczony z
                  zarzutow przez Sąd Najwyższy. Bo on mial takie zdanie - podobnie jak
                  Ty na temat aborcji. W takim rzie, idąc Twoim tokiem myśłenia,
                  powinnismy zlikwidować sądy i przyjąć Twój - czy raczej kościoła
                  rzymskokatolickiego - punkt widzenia.


                  > Jak napisałem wcześniej nauka nie potrafi udzielić jednoznacznej
                  odpowiedzi na
                  > granicę od której płód jest człowiekiem.
                  > Tym bardziej, że w zdaniu odrębnym jednego z sędziów trybunału w
                  Strasburgu
                  > doczytałem się, że tylko jeden lekarz ogólny optował za aborcją, a
                  opinia chyba
                  > 7 specjalistów była przeciw. Tym bardziej, że pani Tysiąc wzrok
                  się pogorszył
                  > jakieś 3 miesiące po porodzie. To w opinii znanych mi lekarzy
                  wyklucza związek
                  > przyczynowy.
                  To nie jest tematem procesu ani artykulu. Kompletne OT.

                  > Nie tak całkiem, np Irlandia ma tak samo... Poza tym ostatnio
                  widziałem
                  > przemówienie jednego z brytyjskich europosłów...
                  W Irlandii ustawodawstwo aborcyjne jest od pewnego czasyu
                  systematycznie łagodzone, w drodze referendów zresztą, ale to też
                  nie ma nazczenia dla sprawy, bo nie dotyczy bezkarnego obrażania
                  życjących ponad wszelką wątpliwość obywateli - zakłądam, że Twoim
                  zdaniem jak i zdaniem kościoła rzymskokatolickiego Pani Alicja
                  Tysiąc jest człowiekiem.

                  > Nie, chodziło mi o to, że demokratycznie można uchwalić wszystko.
                  ALe to jest 100 razy trudniejsze, niż decyzja jednego czlowieka,
                  niezależnie od tego czy nazwiemy go królem, papieżem, gensekiem,
                  wodzem etc.

                  > Tylko tu spudłowałeś kompletnie. Na
                  > > przestrzeni wieków (i ostatnich lat) zdanie kościoła zmienial
                  się
                  > > tak często, że Sokrates co i raz byłby rehabilitowany i
                  potępiany
                  > > przez kolejnych papieży.
                  >
                  > Nie interesuje mnie to akurat, bo nie dotyczy przedmiotu dyskusji.
                  >
                  > > Że wspomnę np. o takim Giordano Bruno, Galileuszu (na szczęście
                  > > przeżył), czy umieszczeniu dziala Kpernika na indeksie ksiąg
                  > > zakazanych. Nie było demokracji w tych decyzjach. Podjął je
                  papież,
                  > > zwierzchnik katolików. czy twierdzisz, że były sluszne i
                  > > sprawiedliwe?
                  >
                  > Nie twierdzę, ze były słuszne i sprawiedliwe. Po prostu dziś
                  patrzymy na to
                  > inanczej, a wtedy patrzono innaczej.
                  NIe 'patrzno inaczej' tylko kościół rzymskokatolicki patrzył
                  inaczej. Zabijano ludzi z cała pewnością istniejących, bo nie byli
                  ludźmi (innowiercy, naukowcy, etc.)? I kościół rzymskokatolicki, tak
                  jak uznał, że nie należy jednak innowierców palić na stosie, tak
                  może wreszcie i uznać, że płód nie jest czlowiekiem od
                  chwili 'poczęcia'. A kto wtedyt zwróci życie matkom zmarłym w wyniku
                  np. ciąż pozamacicznych, których kościół rzymskokatolicki nie
                  pozwala usuwać? Bo kiedyś patrzono inaczej (czytaj 'kościół
                  rzymskokatolicki' patrzył inaczej, a potem spojrzy ianczej.

                  > Bruno zresztą, został skazany za bluźnierstwa. Więc argument nieco
                  chybiony.
                  Gdzie chybiony - bluźnierstwo usprawiedliwia skażanie na śmieć ?
                  Daruj, ale w takim razie to naprawdę mamy zupełnie inną wizję życia
                  ludzkiego.

                  > Zresztą jak każda instytucja Inkwizycja też miała swoje zalety.
                  Z punktu widzenia osób identyfikujących się z oprawcami zapewne tak.
                  I tylkko z ich punktu widzenia.

                  > Nie wiem czy
                  > wiesz, ale instytucja obrońcy z urzędu została wprowadzona właśnie
                  przez nią.
                  > Nazywało się to reformą Torquwmady. - taka luźna dywagacja.
                  Biorąc pod uwagę, że obrońca z urzędu podlegał organizacyjnie
                  inkwizytorowi, który był jednocześnie i oskarżycielem i sędzią, to
                  był to kwiatek do kożucha (jak PAX i CHSS za komuny). Poza tym nów
                  obrońca z urzędu nie mógl uchronić oskarżonego od tortur.

                  > Przypominam Ci, że teraz też mamy księgi będące na indeksie. Na
                  przykład "Mein
                  > Kampf".
                  Nie ma żadnego indeksu. Nie wolno tylko rozpowszechniać pism,
                  nawołujących do zabijania innych ludzi. Nawet takich, którzy nie
                  podzielają Twojego poglądu na temat aborcji czy bluźnią.

                  > Nie wspominam o innej inkwizycji która działa wcale nie gorzej.
                  Przykład
                  > ostatniej zadymy w kwestii "globcia" dosyć dobrze to pokazuje.
                  Każdy kto się
                  > nie zgadzał z argumentami jego zwolenników był medialnie gnojony.
                  Dopiero jak
                  > się okazało, że dane były naciągane, to bomba pękła. Drugim
                  niezłym motywem był
                  > a
                  > "pandemia świńskiej grypy" która kosztowała podatników miliardy
                  dolarów.
                  Nie wiem o co Ci chodzi. Teoria spiskowa? Kogoś zabito? Wtrącono do
                  więzienia? Nazwano publicznie zabójcą? I jaki to ma związek z
                  procesem Pani Alicji Tysiąć.
          • miroo Bardzo celny komentarz majorze bień!!! 19.02.10, 13:42
            Mają swoje poglądy na jakieś tam sprawy - niech je stosują do
            siebie... inni mogą mieć inne poglądy! A w państwie są ustalane
            prawa dla wszystkich! nie tylko dla katolików!

            major_bien napisał:
            > I o to tu chodzi. Gdyby ów edaktor powiedział: "zgodnie z
            oficjalnym
            > stanowiskiem Kościoła Rzymskokatolickiego Pani Alicja Tysiąc
            > zrobiła ..." to byłoby OK.
            > Ale oni chcą narzucić stanowisko swjego kościoła jako jedyne
            > obowiązujące, takze inowierców i niewierzących, co stoi w
            > sprzeczności ze standardami dekomracji oraz praw człowieka i
            > obywatela.
            > I do tego nie można dopuścić. Jak to dobrze, że jesteśmy w Unii
            > Europejskiej :-)
          • douglasmclloyd Poczytaj mi majorze 20.02.10, 19:12
            A może przede wszystkim sobie.

            pl.wikipedia.org/wiki/Wyrok_Europejskiego_Trybuna%C5%82u_Praw_Cz%C5%82owieka_w_sprawie_Alicji_Tysi%C4%85c
      • szabo Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:30
        A kto zabrania wyrażania opinii???!? Gazeta opublikowała artykuł, nikt jej tego
        nie zabronił. Państwo też nie podjęło niezależnych działań. Osoba uznająca się
        za poszkodowaną wystąpiła na cywilną drogę sądową i przegrała. Są rzeczy które
        trzeba zmienić, np. karna odpowiedzialność za obrażanie urzędników, albo
        możliwość wstrzymania emisji kontrowersyjnego filmu lub wydania kontrowersyjnej
        książki. Ale zabieranie ludziom prawa do obrony swojej czci to nie jest
        sprawiedliwość, tylko barbarzyństwo. Jakby takiej możliwości nie było, to na
        miejcu pani Tysiąc wszedłbym do siedziby gazety z młotkiem i porozbijał
        wszystkie monitory. Na szczęście nie musi tego robić, bo może wystąpić na
        cywilną drogę sądową...

        Tobie człowieku mylą się podstawowe pojęcia. Jak napiszę gdzieś publicznie, że
        niejaki plocenses to złodziej i gwałciciel, to rozumiem, że mojego prawa do
        wyrażania opinii też będziesz bronić?

        plocenses napisał:

        > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
        > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
        • iq58 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 13:39
          szabo napisał:

          > możliwość wstrzymania emisji kontrowersyjnego filmu lub wydania
          kontrowersyjnej
          > książki.
          a nie wystarczy karna odpowiedzialnośc za głoszenie nieprawdy lub
          podżeganie ? Wot durak, nadal wierzę w jakieś ideały.
      • mandaryna.1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:01
        plocenses napisał:

        > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
        > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!


        A co ty tu robisz na forum "Gazety Wyborczej"? Zjeżdżaj.
        • andrzejto1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:26
          mandaryna.1 napisała:

          > plocenses napisał:
          >
          > > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
          > > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
          >
          >
          > A co ty tu robisz na forum "Gazety Wyborczej"? Zjeżdżaj.

          A co cenzorka??
          Tylko i wyłączni ludzie o jednej opcji politycznej mają prawo się tu wypowiadać??
          Jakie to proste...
          Nie trzeba myśleć, agrumentować, wszyscy są szczęsliwi...
        • dorasia Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 13:17
          mandaryna.1 napisała:

          > plocenses napisał:
          >
          > > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
          > > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
          >
          >
          > A co ty tu robisz na forum "Gazety Wyborczej"? Zjeżdżaj.
          Jak to - co robi? Judzi. Jak widać skutecznie.
      • tanczacy.z.myslami Ale nie wszyscy na świecie to chrześcijanie... 19.02.10, 12:09
        plocenses napisał:

        > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!

        Sęk w tym, że nie wszyscy na świecie to chrześcijanie... Co z ich prawami?

        A jeżeli ja wyrażę publicznie opinię, że papież Jan Paweł II był głupi, a w ogóle to Boga nie ma albo przeciwnie, jest ich więcej niż jeden, to "Gość Niedzielny" rzuci się na mnie z pazurami (oby wirtualnymi) czy zakrzyknie "Zaiste jest wolność słowa, więc masz prawo mówić to co mówisz choć my się z tym nie zgadzamy"?
        (Opinie wpisałem specjalnie skrajne)
        • andrzejto1 Re: Ale nie wszyscy na świecie to chrześcijanie.. 19.02.10, 12:54
          tanczacy.z.myslami napisał:

          > plocenses napisał:
          >
          > > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
          >
          > Sęk w tym, że nie wszyscy na świecie to chrześcijanie... Co z ich prawami?
          >
          > A jeżeli ja wyrażę publicznie opinię, że papież Jan Paweł II był głupi, a w ogó
          > le to Boga nie ma albo przeciwnie, jest ich więcej niż jeden, to "Gość Niedziel
          > ny" rzuci się na mnie z pazurami (oby wirtualnymi) czy zakrzyknie "Zaiste jest
          > wolność słowa, więc masz prawo mówić to co mówisz choć my się z tym nie zgadzam
          > y"?
          > (Opinie wpisałem specjalnie skrajne)
          >

          Odpowiedź jest dosyć prosta: Czy byłeś świadkiem tego, by "Gość Niedzielny"
          pozwał do sądu kogokolwiek za fakt zaprzeczania istnienia Boga? Albo za
          udowadnianie, ze jest ich więcej?? Niejednokrotnie takowe wypowiedzi w
          przestrzeni publicznej się pojawiały.
          Proszę o takowe.
          Jeśli nie możesz ich przedstawić, to znaczy, ze sam udzieliłeś sobie odpowiedzi
          na zadane przez Ciebie pytanie...
          • pe1 Re: Ale nie wszyscy na świecie to chrześcijanie.. 19.02.10, 13:00
            > Odpowiedź jest dosyć prosta: Czy byłeś świadkiem tego, by "Gość Niedzielny"
            > pozwał do sądu kogokolwiek za fakt zaprzeczania istnienia Boga? Albo za
            > udowadnianie, ze jest ich więcej?? Niejednokrotnie takowe wypowiedzi w
            > przestrzeni publicznej się pojawiały

            Byłem wielokrotnie świadkiem, jak pozwano do sądu za "obrazę uczuć religijnych"
            ludzi, którzy wypowiadali się negatywnie na temat kościoła, a także artystów,
            którzy wystawiali (nawet niekoniecznie prowokacyjne) dzieła.
            • andrzejto1 Re: Ale nie wszyscy na świecie to chrześcijanie.. 19.02.10, 13:09
              pe1 napisał:

              > > Odpowiedź jest dosyć prosta: Czy byłeś świadkiem tego, by "Gość Niedzieln
              > y"
              > > pozwał do sądu kogokolwiek za fakt zaprzeczania istnienia Boga? Albo za
              > > udowadnianie, ze jest ich więcej?? Niejednokrotnie takowe wypowiedzi w
              > > przestrzeni publicznej się pojawiały
              >
              > Byłem wielokrotnie świadkiem, jak pozwano do sądu za "obrazę uczuć religijnych"
              > ludzi, którzy wypowiadali się negatywnie na temat kościoła, a także artystów,
              > którzy wystawiali (nawet niekoniecznie prowokacyjne) dzieła.

              Hmm...
              Wydaje mi się, że odpowiedziałem dosyć ściśle na zadane pytanie. Ty zastosowałeś
              interpretację rozszerzającą.
              Znane mi jest 3 takowe procesy: o papierza przywalonego meteorytem, genitalia na
              krzyżu i palanta który używając języka nauki po onanizmie ejakulował na krzyż.
              Co do pierwszego można mieć wątpliwości, to następne jak na mój gust mogą
              spowodować, ze ktoś poczuje się obrażony. Jeśliby by na przykład facet zrobił to
              samo na godło państwowe, to miałby paragraf z urzędu.
              • major_bien Kto to jest 'papierz' z Twojej wypowiedzi n/t 19.02.10, 14:14

            • miroo pe1 racja... andrzejto1 kombinatoryka... 19.02.10, 13:35
              przede wszystkim katolicy nie mogą ludziom niewierzącym narzucać
              czegokolwiek... tak jak niewierzący nie narzucają katolikom...
              jeśli katolicy mają swoje zakazy i nakazy moralne - niech stosują je
              do siebie... np zakaz o przerywaniu ciąży dla katoliczek...
              jeśli zaś chodzi o zakaz przerywania ciąży w państwie, który ma
              dotyczyć wszystkich (a więc zarówno katoliczki jak i wierzące w
              innego boga, jak i niewierzące) to jest to zupełnie inna sprawa niż
              religijna - prawo państwowe nie ma brać pod uwagę praw
              religijnych... nie może być podstawą prawa państwowego pogląd
              religijny bo wtedy mamy do czynienia z państwem religijnym...

              co do obrażania uczuć - wystarczy zakaz obrażania ogólny - obrażanie
              uczuć religijnych zostało wyróżnione w stosunku do obrażania ludzi
              oraz obrażania wszystkich innych - dlaczego jest uprzywilejowane?
              Wywodzić należy obrażanie dla wszystkich - nikt nie powinien móc
              powiedzieć: ateiści to pojeby... ani katolicy to pojeby... tymczasem
              to drugie jest zakazane a pierwsze tylko uznane za brzydkie
              słownictwo...
              a jeśliby ktoś powiedział: ateiści są niemądrzy (co jest robione w
              kościele na przykład - a przykłady można mnożyć - w trakcie homilii,
              gdy mówi się roztropnych którzy budują dom na skale jaką jest bóg i
              nieroztropnych którzy nie budują domu na skale czyli w oparciu o
              boga) albo katolicy są niemądrzy - to również to drugie jest
              zakazane bo może kogoś uczucia obrazić a przecież słowo "niemądry"
              nikogo nie obraża...
              polscy katoliccy żołnierze np swego czasu niszczyli prawosławne
              ikony, wyśmiewając prawosławnych, obsikając ikony, paląc je - a
              dzisiaj jak ktoś spali krzyż, albo go obsika to jest wielka
              obraza... zresztą każdy może każdą rzecz sobie wziąć (jeśli tylko
              wejdzie w jej posiadanie zgodnie z prawem) i zrobić z nią co chce...
              Bohemoth może podrzeć biblię (jeśli zgodnie z prawem wszedł w jej
              posiadanie) i może wyrazić opinię, że kościół to największa sekta na
              świecie... a katolik może kupić książkę Richarda Dawkinsa
              krytykującą wiarę (Bóg urojony) i ją podrzeć oraz powiedzieć, że
              ateiści są największą sektą na świecie..
              pe1 napisał:
              > > Odpowiedź jest dosyć prosta: Czy byłeś świadkiem tego, by "Gość
              Niedzieln
              > y"
              > > pozwał do sądu kogokolwiek za fakt zaprzeczania istnienia Boga?
              Albo za
              > > udowadnianie, ze jest ich więcej?? Niejednokrotnie takowe
              wypowiedzi w
              > > przestrzeni publicznej się pojawiały
              >
              > Byłem wielokrotnie świadkiem, jak pozwano do sądu za "obrazę uczuć
              religijnych"
              > ludzi, którzy wypowiadali się negatywnie na temat kościoła, a
              także artystów,
              > którzy wystawiali (nawet niekoniecznie prowokacyjne) dzieła.
              • andrzejto1 Re: pe1 racja... andrzejto1 kombinatoryka... 19.02.10, 13:57
                miroo napisał:

                > przede wszystkim katolicy nie mogą ludziom niewierzącym narzucać
                > czegokolwiek... tak jak niewierzący nie narzucają katolikom...
                > jeśli katolicy mają swoje zakazy i nakazy moralne - niech stosują je
                > do siebie... np zakaz o przerywaniu ciąży dla katoliczek...
                > jeśli zaś chodzi o zakaz przerywania ciąży w państwie, który ma
                > dotyczyć wszystkich (a więc zarówno katoliczki jak i wierzące w
                > innego boga, jak i niewierzące) to jest to zupełnie inna sprawa niż
                > religijna - prawo państwowe nie ma brać pod uwagę praw
                > religijnych... nie może być podstawą prawa państwowego pogląd
                > religijny bo wtedy mamy do czynienia z państwem religijnym...

                Masz rację. Tyle, że państwo ma wyznaczać granicę tego co obywatelowi wolno.
                Jeśli nauka nie potrafi dać odpowiedzi na pewne szczególne pytania, należy być
                mocno ostrożnym. Jak przy wyprzedzaniu pod górę. Może się udać, ale możesz też
                zrobić komuś kuku. I to jest istota tej sprawy. Jak podałem w przykładzie z
                Sokratesem, demokratycznie można uchwalić wszystko, na przykład wybrać Hitlera.
                Więc przerywanie ciąży nie powinno być oceniane w sposób taki, jak usuwanie
                wyrostka, bo tonie to samo. Jeśli jesteś w stanie podać mi jasne, jednoznaczne
                NAUKOWE kryteria umożliwiające stwierdzenie kiedy to płód staje się człowiekiem,
                to wtedy zamykam się i finito. Jeśli nie, to mamy problem.


                > co do obrażania uczuć - wystarczy zakaz obrażania ogólny - obrażanie
                > uczuć religijnych zostało wyróżnione w stosunku do obrażania ludzi
                > oraz obrażania wszystkich innych - dlaczego jest uprzywilejowane?
                > Wywodzić należy obrażanie dla wszystkich - nikt nie powinien móc
                > powiedzieć: ateiści to pojeby... ani katolicy to pojeby... tymczasem
                > to drugie jest zakazane a pierwsze tylko uznane za brzydkie
                > słownictwo...

                Kwestia obrazy jest kwestią indywidualną. Nikt nie ma prawa obrażać innych. Ty
                widzisz jedno, ja zwracam uwagę na przykład na to, że jak biały nazwie murzyna
                czarnuchem, to jest be, a jak murzyn nazwie białego białasem to Ok. Każdego
                denerwuje coś innego i od tego są sądy, które to powinny regulować. Jeśli tak
                się nie dzieje, to świadczy o słabości państwa które prawa egzekwować nie umie.
                Patrząc na działania wymiaru sprawiedliwości chyba się nie dziwisz tym cudom,
                które się dzieją.

                > a jeśliby ktoś powiedział: ateiści są niemądrzy (co jest robione w
                > kościele na przykład - a przykłady można mnożyć - w trakcie homilii,
                > gdy mówi się roztropnych którzy budują dom na skale jaką jest bóg i
                > nieroztropnych którzy nie budują domu na skale czyli w oparciu o
                > boga) albo katolicy są niemądrzy - to również to drugie jest
                > zakazane bo może kogoś uczucia obrazić a przecież słowo "niemądry"
                > nikogo nie obraża...

                Myślę, że powinniśmy się nauczyć oddzielać wyrażania opinii od osądów
                osobistych. Dla przykładu: Zachowałeś się idiotycznie jest zdecydowanie czymś
                innym od: Jesteś idiotą.


                > polscy katoliccy żołnierze np swego czasu niszczyli prawosławne
                > ikony, wyśmiewając prawosławnych, obsikając ikony, paląc je - a
                > dzisiaj jak ktoś spali krzyż, albo go obsika to jest wielka
                > obraza... zresztą każdy może każdą rzecz sobie wziąć (jeśli tylko
                > wejdzie w jej posiadanie zgodnie z prawem) i zrobić z nią co chce...

                Każda z nacji ma swoje grzechy na sumieniu. Zgadzam się z Tobą, że to było nie w
                porządku. Ale tak jest zawsze jak emocje biorą górę nad rzetelna wymianą poglądów.


                > Bohemoth może podrzeć biblię (jeśli zgodnie z prawem wszedł w jej
                > posiadanie) i może wyrazić opinię, że kościół to największa sekta na
                > świecie... a katolik może kupić książkę Richarda Dawkinsa
                > krytykującą wiarę (Bóg urojony) i ją podrzeć oraz powiedzieć, że
                > ateiści są największą sektą na świecie..

                Zgadza się. Z zastrzeżniem, że jeśli ktoś poczuje się obrażony może swoich praw
                dochodzić w sądzie. Bo jeśli coś pojawia się w przestrzeni publicznej może kogoś
                obrazić.

                > pe1 napisał:
                > > > Odpowiedź jest dosyć prosta: Czy byłeś świadkiem tego, by "Gość
                > Niedzieln
                > > y"
                > > > pozwał do sądu kogokolwiek za fakt zaprzeczania istnienia Boga?
                > Albo za
                > > > udowadnianie, ze jest ich więcej?? Niejednokrotnie takowe
                > wypowiedzi w
                > > > przestrzeni publicznej się pojawiały
                > >
                > > Byłem wielokrotnie świadkiem, jak pozwano do sądu za "obrazę uczuć
                > religijnych"
                > > ludzi, którzy wypowiadali się negatywnie na temat kościoła, a
                > także artystów,
                > > którzy wystawiali (nawet niekoniecznie prowokacyjne) dzieła.
                • miroo prostowanie kombinatoryki andrzejto1... 19.02.10, 14:58
                  andrzejto1 napisał:
                  > Masz rację. Tyle, że państwo ma wyznaczać granicę tego co
                  obywatelowi wolno.
                  > Jeśli nauka nie potrafi dać odpowiedzi na pewne szczególne
                  pytania, należy być
                  > mocno ostrożnym. Jak przy wyprzedzaniu pod górę. Może się udać,
                  ale możesz też
                  > zrobić komuś kuku. I to jest istota tej sprawy. Jak podałem w
                  przykładzie z
                  > Sokratesem, demokratycznie można uchwalić wszystko, na przykład
                  wybrać Hitlera.
                  > Więc przerywanie ciąży nie powinno być oceniane w sposób taki, jak
                  usuwanie
                  > wyrostka, bo tonie to samo. Jeśli jesteś w stanie podać mi jasne,
                  jednoznaczne
                  > NAUKOWE kryteria umożliwiające stwierdzenie kiedy to płód staje
                  się człowiekiem
                  > ,
                  > to wtedy zamykam się i finito. Jeśli nie, to mamy problem.
                  faktem jest, że to nauka ma wskazać kiedy zaczyna się życie
                  człowieka... jeśli nauka nie potrafi to tym bardziej nie wiara... bo
                  wiara jest niższa wobec nauki... czekamy na wyjaśnienia nauki - może
                  nie ma jednego konkretnego momentu w czasie w którym można
                  powiedzieć - teraz to człowiek... tymbardziej nie ma sensu wierzyć w
                  jakieś cudeńka, że jakaś dusza nadawana jest w czasie x i ona to
                  potem coś tam i coś tam...


                  > Kwestia obrazy jest kwestią indywidualną. Nikt nie ma prawa
                  >obrażać innych. Ty
                  Nie jest tylko kwestią indywidualną... są pewne sposoby
                  obrażania, które wszyscy traktują jako obrazę..

                  > widzisz jedno, ja zwracam uwagę na przykład na to, że jak biały
                  nazwie murzyna
                  > czarnuchem, to jest be, a jak murzyn nazwie białego białasem to
                  Ok. Każdego
                  > denerwuje coś innego i od tego są sądy, które to powinny
                  regulować. Jeśli tak
                  > się nie dzieje, to świadczy o słabości państwa które prawa
                  egzekwować nie umie.
                  > Patrząc na działania wymiaru sprawiedliwości chyba się nie dziwisz
                  tym cudom,
                  > które się dzieją.
                  i tutaj państwo okazało się słabe - nie zapewniło prawa alicji
                  tysiąc do realizacji zapisów ustawy aborcyjnej... a teraz musi
                  okazać się silne aby obronić ją przed agresywnymi fanatykami
                  religijnymi...

                  > Myślę, że powinniśmy się nauczyć oddzielać wyrażania opinii od
                  osądów
                  > osobistych. Dla przykładu: Zachowałeś się idiotycznie jest
                  zdecydowanie czymś
                  > innym od: Jesteś idiotą.
                  no ok. ale cały czas tutaj mówimy o osądach osobistych... bo tego
                  dotyczy dyskusja - obrażania.. i ja mówię czy to będzie opinia czy
                  osąd osobisty dzięki prawu które mówi, że można na podstawie "obrazy
                  uczuć religijnych" pozywać innych religia i uczucia religijne są
                  wyróżnione od innych podmiotów które trzeba chronić przed obrazą...
                  specjalne traktowanie...


                  > Każda z nacji ma swoje grzechy na sumieniu. Zgadzam się z Tobą, że
                  to było nie
                  > w
                  > porządku. Ale tak jest zawsze jak emocje biorą górę nad rzetelna
                  wymianą pogląd
                  > ów.
                  super... każda nacja i nie tylko nacja ma swoje grzechy - nie
                  zwiększajmy jeszcze tego... religie, organizacje religijne i ludzie
                  wierzący również mają na sumieniu grzechy - od zawsze niewierzących -
                  ateistów - traktowano jako najgorsze zło.. to ludzie, którzy nie
                  wierzyli najwięcej wycierpieli w historii ludzkości... do XIX wieku
                  i potem XX wieku ateiści byli niszczeni dokładnie przez wszystkich!
                  teraz również jedna religia chce narzucać poglądy i stosować swoje
                  prawa wobec wszystkich! do tego uważa że ma prawo do oceny
                  postępowania innych w sposób jaki innych obraża..


                  > Zgadza się. Z zastrzeżniem, że jeśli ktoś poczuje się obrażony
                  może swoich praw
                  > dochodzić w sądzie. Bo jeśli coś pojawia się w przestrzeni
                  publicznej może kogo
                  > ś
                  > obrazić.
                  w przestrzeni publicznej - już ci to pisałem - kościół ciągle
                  twierdzi, że ludzie nie "kroczący drogą" chrystusa i nie stosujący
                  się do religijnych zasad są gorsi i źli... w przestrzeni publicznej
                  od dwóch tysięcy lat szkalują innych...w niektórych czasach ostrzej
                  w innych mniej ostro - w chwili obecnej mniej ostro ale to nie
                  dlatego, że oni sami odpuścili innym a dlatego, że ci inni ponosząc
                  ciężkie ofiary sobie to wywalczyli..
                  • unhappy Re: prostowanie kombinatoryki andrzejto1... 19.02.10, 15:09
                    miroo napisał:

                    > [b]faktem jest, że to nauka ma wskazać kiedy zaczyna się życie
                    > człowieka... jeśli nauka nie potrafi to tym bardziej nie wiara... bo
                    > wiara jest niższa wobec nauki... czekamy na wyjaśnienia nauki - może
                    > nie ma jednego konkretnego momentu w czasie w którym można
                    > powiedzieć - teraz to człowiek...

                    Bo nie ma takiego momentu. Mamy do czynienia z granicą rozmytą. Na 100% zygota
                    człowiekiem nie jest. Ale narodzone dziecko na 100% już człowiekiem jest.
                    Dlatego arbitralnie przyjmuje się w różnych systemach prawnych różne
                    granice. Im ta granica niższa tym prawdopodobieństwo, że zabijamy człowieka jest
                    mniejsze.
      • major_bien To nie opinie tylko obrażanie innych 19.02.10, 12:20
        Redaktor użył wobec Pani Alicji Tysiąc slów pwszechnie uważanych za
        obraźliwe, bo nie podzielała poglądów jego kościoła.
        Po pierwsze zatem nie zachował kultury, skoro takich słów użył.
        Po drugie zaś próbował narzucić pgląd swojego kościoła jako
        obiektywny, co jest niedopuszczalne.
        Jak to dobrze, że jesteśmy w Unii Europejskiej :-)
        • douglasmclloyd Re: To nie opinie tylko obrażanie innych 20.02.10, 19:19
          major_bien napisał:

          > Jak to dobrze, że jesteśmy w Unii Europejskiej :-)

          "Zdanie odrębne do wyroku złożył sędzia Francisco Javier Borrego (Hiszpania),
          który stwierdził:
          „Wszystkie ludzkie istoty rodzą się wolne i równe w godności i prawach. Dzisiaj
          Trybunał zdecydował, że istota ludzka urodziła się ze względu na naruszenie
          Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zgodnie z tym rozumowaniem, jest w Polsce
          dziecko, które obecnie ma sześć lat, którego prawo do urodzenia jest w
          sprzeczności z Konwencją. Nigdy nie sądziłem, że Konwencja mogłaby zajść tak
          daleko i uważam, że to przerażające"

          pl.wikipedia.org/wiki/Wyrok_Europejskiego_Trybuna%C5%82u_Praw_Cz%C5%82owieka_w_sprawie_Alicji_Tysi%C4%85c
      • bubster Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:26
        Tak samo byś krzyczał gdyby ktos obraził katolików?
        Brońmy praw do wyrażania swoich opini?
      • pio.no Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:27
        Opinii - tak, dyktatu - nie. Niby proste, ale dla większości
        społeczeństwa i tak za trudne. To przykre.
        • andrzejto1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:58
          pio.no napisał:

          > Opinii - tak, dyktatu - nie. Niby proste, ale dla większości
          > społeczeństwa i tak za trudne. To przykre.

          To ciekawe, bo na przykład walka o ustanowienie parytetu płciowego jest dyktatem.
          Jakoś nie zauważyłem w środowiskach lewicowych aby takie stwierdzenie padło.
          Demokracja jest kompromisem, jeśli kompromisu nie można znaleźć, jest sąd. I on
          ma dać odpowiedź...
          • asmag I sąd odpowiedział 19.02.10, 16:07
            Ale rozumiem, że to zły sąd, bo odpowiedział niezgodnie ze stanowiskiem kościoła
            rzymskokatolickiego ;-)
      • miroo plocenses i wyrażanie opinii.. 19.02.10, 12:34
        niewierzącym zabieracie prawa do wyrażania opinii - nie można
        powiedzieć złego słowa o religii i wierze bo to od razu jest
        urażanie waszych uczuć! A Wy jak obrażacie niewierzących mówiąc, że
        są źli oraz wyzywacie innych od hitlerowskich zbrodniarzy to
        wszystko wporządku!
        Takiego wała fanatyku wstrętny...

        plocenses napisał:
        > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
        > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
        • andrzejto1 Re: plocenses i wyrażanie opinii.. 19.02.10, 13:02
          miroo napisał:

          > niewierzącym zabieracie prawa do wyrażania opinii - nie można
          > powiedzieć złego słowa o religii i wierze bo to od razu jest
          > urażanie waszych uczuć! A Wy jak obrażacie niewierzących mówiąc, że
          > są źli oraz wyzywacie innych od hitlerowskich zbrodniarzy to
          > wszystko wporządku!

          Hmm... katol, ciemnogród, mocher itp... To są określenia miłe i sympatyczne i
          nieobraźliwe w twojej ocenie??
          A tak gwoli ścisłości, to aborcja na życzenie kobiety została na naszych
          ziemiach wprowadzona w 1943 roku. Co ciekawe nie nie była dostępna dla niemek, a
          tylko dla untermenschów.
          Więc porównanie do hitlerowców może mieć swoje uzasadnienie historyczne.

          > Takiego wała fanatyku wstrętny...

          A Ty fanatykiem nie jesteś??

          >
          > plocenses napisał:
          > > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
          > > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
          • miroo andrzejto1 paskudo... 19.02.10, 13:19
            1) nie używam, nie użyłem określeń: katol i mocher... ciemnogród
            tak - ale to jest ocena sytuacji a nie obrażanie nikogo... fanatycy -
            to również jest ocena waszej skrajności w poglądach i
            zacietrzewienia - Ty mnie możesz nazwać fanatykiem antyreligijnym -
            proszę bardzo... nie będę cię o to ciągał do sądu - bo to słowo nie
            jest obraźliwe...
            2) moment i źródło wprowadzania na polskich ziemiach aborcji (potem
            ją zniesiono) nie ma znaczenia dla sprawy Alicji Tysiąc - ale wy
            fanatycy ją łączycie chociaż nie powinniście (większość nawet nie
            wie o co chodzi - reagujecie jedynie jak pies pawłowa),
            3) określenie Ciebie paskudą ma swoje podstawy logiczne: wstrętnie i
            agresywnie naskakujesz na wszystkich, którzy mają odmienne od
            twojego zdanie...
          • apas13 Re: plocenses i wyrażanie opinii.. 19.02.10, 13:37
            Jeśli ja nazwę ciebie katolem i to cię obrazi, podaj mnie do sądu. Jeśli ty nazwiesz mnie ateuszem, co mnie obrazi - ja podam ciebie. Jeśli jednak ty masz swoje poglądy i usiłujesz mi je narzucić, bo uważasz, że są lepsze albo jedynie słuszne - to jest całkiem inna para kaloszy. Katolicy wierzą w bozię, Jezusa i nieomylność papieża, ktoś może wierzyć w latające wielbłądy i nieomylność totolotka - dla mnie to takie same bajki. Ja wierzę w naukę i prawa ludzi do decydowania o swoim losie, ale szanuję prywatne poglądy zarówno katolików, jak i wielbłądowców. I w zamian oczekuję, że oni będą szanować mój brak wiary w bajki. I tak, jak ja nie mam zamiaru przekonywać jakiejkolwiek katoliczki do aborcji, oczekuję, że nikt nie będzie narzucał mi przekonania, iż kobieta powinna poświęci swoje życie by urodzić niezdolny do życia płód w imię czyichś przekonań religijnych...
            I jeszcze jedno - palenie ludzi na stosach za odmienne poglądy i szerzenie zdobyczy nauki zapoczątkowali papieże w wiekach średnich, więc nazywanie KK instytucją zbrodniczą może być uzasadnione historycznie, prawda?!
      • fpitt Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 20.02.10, 17:06
        plocenses napisał:

        > Oby wygrał "Gość Niedzielny" = sprawiedliwość w naszym kraju!
        > Brońmy praw chrześcijan do wyrażania swoich opinii!!!
        Opinie sobie możecie wyrażać. Nie wolno wam naruszać prawa.A to już nie musi być
        z waszej wioski.
      • ulther prawo do oczerniania? 20.02.10, 18:26
        Chyba CI chodzi o zarezerwowanie dla katolikow w Polsce bezwzglednego
        prawa do obrzucania ludzi blotem? Takiej carte blanche na opluwanie
        przez sfrustrowanych, prawicowo zwichrowanych ksiezy i legiony ich
        leciwych zwolenniczek?
    • agenor Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:20
      miroo napisał:

      > trzymam kciuki za sprawiedliwość i przegraną fanatyków...
      > ale coś mi mówi, że w tym chorym kraju sprawiedliwość dyktują
      > fanatycy...
      Fanatycy CHCIELIBY ją dyktować, ale nie musimy ulegać ich dyktatowi.
      Jestem pewien, że sąd apelacyjny mu nie ulegnie.
      • konkwista4 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:25
        tylko kto tu jest fanatykiem?
      • andrzejto1 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:01
        agenor napisał:

        > miroo napisał:
        >
        > > trzymam kciuki za sprawiedliwość i przegraną fanatyków...
        > > ale coś mi mówi, że w tym chorym kraju sprawiedliwość dyktują
        > > fanatycy...
        > Fanatycy CHCIELIBY ją dyktować, ale nie musimy ulegać ich dyktatowi.
        > Jestem pewien, że sąd apelacyjny mu nie ulegnie.

        Dziwnym trafem dokłądnie to samo można powiedzieć o zwolennikach aborcji,
        feminstkach, zwolennikach adopcji dzieci przez pary homoseksualne itp.
        Jedni i drudzy są fanatykami. Sądy są od tego, by przed fanatyzmem bronić.
        • iluminacja256 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:14
          >Dziwnym trafem dokłądnie to samo można powiedzieć o zwolennikach
          aborcji,

          Nie mozna. Ja jestem zwolennikiem wolnego dostepu do aborcji i nie
          zyczę sobie, zeby ktoś nazywał mnie fanatykiem. Nie NAKAZUJE
          Aborcji NIKOMU, nikogo do niej nie zmuszam, nikomu jej nie polecam
          jako panaceum na wszystko, nie domagam się zapisów w praiwe polskim
          do natychmiastowej aborcji dla wszystkich - tych, ktory chca i tych,
          którzy nie chcą. Uwazam, z e to prywatna, intymna sprawa i nic mi
          do wyborów drugiego człoweiak, - neizaleznie od tego czy chce
          rodzić, czy chce usunąć. Chodzi mi tylko o to, zbey ten wybor miał
          państwowo, moz ei za opłata, a nie tak jak dziś , prywtnie, za 2
          ttysiace, w upodleniu, bo państwowo wszystkim sumienie zabrania,
          nawet jesli to czyn kazirodczy.
    • amdrzej.11 Pani Alicjo, cywilizowni Polacy są z Panią !!!!! 19.02.10, 11:23
      A jest nas blisko 90%..
      • konkwista4 Re: Pani Alicjo, cywilizowni Polacy są z Panią !! 19.02.10, 11:25
        W Twoim zoo?
      • kenzoo3 Re: Pani Alicjo, cywilizowni Polacy są z Panią !! 19.02.10, 11:35
        Cywilizowani Polacy są przeciwko morderstwom swoich dzieci. Ty jesteś oszołomem
        skoro uważasz ,że 90% Polaków to dzieciobójcy
        • yattawawa ciekawe co bys zrobil ty na jej miejscu 19.02.10, 11:37
          w internecie same chojraki sa.
          • pani_bozia Re: ciekawe co bys zrobil ty na jej miejscu 19.02.10, 11:59
            yattawawa napisał:
            >ciekawe co bys zrobil ty na jej miejscu
            > w internecie same chojraki sa.

            chojrak postawiłby naturalnie ponad własny wzrok i życie(dwójkę
            dzieci,prace,plany, marzenia)"życie" płodu - jasne ;p i dałby się oślepić

            przecież bycie ślepą kaleką samotnie wychowującą trójkę dzieci, zależną od
            innych, zdaną tym samym na łaskę bądź niełaskę losu z powodu "życia" 12 tyg.
            zlepka komórek - to pikuś

            ci wszyscy chojracy, gdyby ich to dotyczyło walczyliby o to, żeby RU-486 dodawać
            gratis do drinków

            ale ich nie dotyczy (najwyżej ich żone - której zafundowaliby skrobankę, bo
            ślepa służka jest ciężarem i jest mało usłużna, poza tym ich żonka nie może być
            ślepa, ślepa to mogą być jakieś tam Alicje Tysiąc), więc co takich chojraków
            jakaś obca baba obchodzi, dla nich kobieta to bydło reprodukcyjne, żywy
            inkubator - takie jest myślenie zwolenników NIEWOLNICTWA REPRODUKCYJNEGO,
            wywyższają ponad status kobiety, status płodu
            • bubster Re: ciekawe co bys zrobil ty na jej miejscu 19.02.10, 12:29
              ci wszyscy chojracy, gdyby ich to dotyczyło walczyliby o to, żeby
              RU-486 dodawać
              gratis do drinków


              bardzo dobre podsumowanie
        • bubster Re: Pani Alicjo, cywilizowni Polacy są z Panią !! 19.02.10, 12:29
          Cywilizowani Polacy uznają wolnosc innej jednostki i zachowują się
          zgodnie z zasadami savoir vivre.
      • r1111111 Re: Pani Alicjo, cywilizowni Polacy są z Panią !! 19.02.10, 11:41
        amdrzej.11 napisał:
        > A jest nas blisko 90%..

        Niemożliwe. Tylu zabija swoje nienarodzone dzieci? Niemożliwe.
      • andrzejto1 Re: Pani Alicjo, cywilizowni Polacy są z Panią !! 19.02.10, 12:07
        amdrzej.11 napisał:

        > A jest nas blisko 90%..

        A skąd ta wiedza??
    • adrian_ck Wg Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dziecko 19.02.10, 11:24
      pani Alicji Tysiąc urodziło się w sprzeczności z Konwencją.
      Zoologiczni postępowcy powinni teraz udać się tam gdziekolwiek
      pani Tysiąc mieszka i usunąć to prawne wynaturzenie zabijając
      dziecko.
      • remik.bz Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 11:30
        adrian_ck napisał:

        > pani Alicji Tysiąc urodziło się w sprzeczności z Konwencją.
        > Zoologiczni postępowcy powinni teraz udać się tam gdziekolwiek
        > pani Tysiąc mieszka i usunąć to prawne wynaturzenie zabijając
        > dziecko.

        Jeden z sędziów trybunału dał zdanie odrębne. Miał na mysli mniej
        wiecej to samo co Ty , tylko wyraził to delikatniej.
        Powiedział ,że w jednym z kraow Unii Europejskiej żyje dziecko ,
        zyje dlatego ,że ten kraj ma złe "niecywilizowane" prawo sprzeczne z
        unijnymi standardami.
        • szabo Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 11:34
          Trybunał Praw Człowieka nie ma nic wspólnego ani z unią europejską ani z tzw.
          "prawem europejskim". Polecam się dokształcić.

          remik.bz napisał:

          > Jeden z sędziów trybunału dał zdanie odrębne. Miał na mysli mniej
          > wiecej to samo co Ty , tylko wyraził to delikatniej.
          > Powiedział ,że w jednym z kraow Unii Europejskiej żyje dziecko ,
          > zyje dlatego ,że ten kraj ma złe "niecywilizowane" prawo sprzeczne z
          > unijnymi standardami.
          • remik.bz Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 11:44
            szabo napisał:

            > Trybunał Praw Człowieka nie ma nic wspólnego ani z unią europejską
            ani z tzw.
            > "prawem europejskim". Polecam się dokształcić.

            No więc dokształć mnie proszę.
            Powiedz mi ,dlaczego Polska musiała zapłacić Pani Tysiąc , za co
            musiała zapłacic i kto Polsce kazał płacić?
            >
            • iluminacja256 Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 11:56
              Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

              A Polska musiała zapłacić za brak procedur odwoławczych w procedurze
              prawnej, którą ustaliła, a nie za uniemozliwienie aborcji.
              • remik.bz Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:02
                iluminacja256 napisał:

                > Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
                >
                > A Polska musiała zapłacić za brak procedur odwoławczych w
                procedurze
                > prawnej, którą ustaliła, a nie za uniemozliwienie aborcji.

                Dzieki za informację.
                A więc jednak mam rację. Brak procedur odwoławczych to ulomność
                naszego prawa- zgoda?
                I dzięki tej ułomności w UE zyje dziecko.
                Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                dziecko mogłoby nie życ.
                • yola13 Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:18
                  remik.bz napisał:

                  > Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                  > dziecko mogłoby nie życ.

                  a to juz wybacz ale nie twoja sprawa
                  • remik.bz Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:24

                    yola13 napisała:

                    > remik.bz napisał:
                    >
                    > > Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                    > > dziecko mogłoby nie życ.
                    >
                    > a to juz wybacz ale nie twoja sprawa

                    Uważasz ,że zycie ludzkie to nie moja, Twoja , nasza sprawa?
                    A czyja Twoim zdaniem ?
                    >
                    • iluminacja256 Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:34
                      Tak , uwazam, z e zycie i zdrowie drugiego człowieka to nie moja,
                      twoja, nasza sprawa.

                      To sprawa TEGO człowieka.

                      A ty nie myslisz ani trochę o zyciu i zdrowiu człowieka - kobiety,
                      ty myslisz tylko o zyciu i zdrowiu płodu - kobieta moze oslepnąc,
                      moze ja sparalizowac, moze kopnąć w kalendarz byle tylko wyciągnąć
                      jej z brzucha na czas drugiego cżłowiaka czyli PLOD. Ja jestem dla
                      ciebie opakowaniem na płód, które MA z ZASADY oslepnąć, umrzeć,
                      ale urodzić .

                      Otóż nie , kolego.

                      Jak państwo ustala prawo, które tego cżłowieka moze okaleczyć
                      trwale, oslepic, spralizowac lub zabić w imie donoszenia płodu, to
                      niech to państwo płaci za to, co zrobiło. I dlatego Polska płaci. I
                      bardzo dobrze, neich płaci jak najczesciej z moich i twoich
                      podatków, wtedy przypomni sobie o prawie.
                      • pe1 Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:54
                        Otóż to. Bardzo dobrze napisane.
                      • douglasmclloyd Re: Czyli dobrze myślę 20.02.10, 19:24
                        iluminacja256 napisał:

                        > Tak , uwazam, z e zycie i zdrowie drugiego człowieka to nie moja,
                        > twoja, nasza sprawa.
                        >
                        > To sprawa TEGO człowieka.

                        To dlaczego ściga się morderców?
                        • iluminacja256 Re: Czyli dobrze myślę 20.02.10, 19:46
                          > To dlaczego ściga się morderców?

                          Odsyłam do Kodeksu Karnego.
                    • yola13 Demagogią zawiało 19.02.10, 12:39
                      remik.bz napisał:

                      >
                      > yola13 napisała:
                      >
                      > > remik.bz napisał:
                      > >
                      > > > Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                      > > > dziecko mogłoby nie życ.
                      > >
                      > > a to juz wybacz ale nie twoja sprawa
                      >
                      > Uważasz ,że zycie ludzkie to nie moja, Twoja , nasza sprawa?
                      > A czyja Twoim zdaniem ?
                      > >

                      smieszny jestes człowieczku i tyle
                      • remik.bz Porażająca siła "argumentu": 19.02.10, 12:46
                        yola13 napisała:

                        >>
                        > smieszny jestes człowieczku i tyle
                        >
                        >
                        No cóż, jak brakuje argumentów to......
                • iluminacja256 Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:25
                  >I dzięki tej ułomności w UE zyje dziecko.

                  Dzieki tej ulomnosci prawa, jak ją delikarnie nazywasz, twoja zona
                  z powazną wada serca moze zostać zmuszona do donoszenia ciązy, która
                  ja usmierci w 7 m-cu i osieroci już dwójke urodzonych dzieci, być
                  moze umrze tez razem z płodem, jesli stanie sie to w piątym -
                  szóstym m-cu .

                  Bo ta umlomnosc zadecyduje, ze zycie twojej zony nie jest istotne
                  na tyle, aby sie nim zajmować.

                  Wszyscy wylibyscie u wrót tego Strasburga, gdyby dotkneła was
                  osobiscie ta "ułomnosc polskiego prawa" i wyslała waszą zone na
                  tamten swiat, albo zrobiła z niej:
                  a) niewidoma,
                  b) sparalizowaną
                  c) dotknieta niedowładem i porazeniem
                  kalekę na całą resztę zycia
                  • remik.bz Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:36
                    iluminacja256 napisał:
                    Wszyscy wylibyscie u wrót tego Strasburga, gdyby dotkneła was
                    > osobiscie ta "ułomnosc polskiego prawa" i wyslała waszą zone na
                    > tamten swiat,

                    Pewnie masz rację.
                    Ale my rozmawiamy o bardzo konkretnej sprawie, o sprawie Pani
                    Tysiąc. Nie ulega dla mnie wątpliwości ,że dzięki ułomności
                    polskiego prawa jej dziecko zyje.
                    I to chyba dobrze,że zyje?
                    • iluminacja256 Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:47
                      >Pewnie masz rację.
                      > Ale my rozmawiamy o bardzo konkretnej sprawie, sprawie Pani
                      > Tysiąc.

                      Nie. My nie rozmawiamy o sprawie Alicji Tysiac i o tym czy to
                      dobrze, ze dziecko zyje, ale o polskim prawie, bo to polskiemu prawu
                      zasadzono te kare w ramach casusu Alicji Tysiac, a nie Alicji Tysiac
                      i jej zyjącemu dziecku.
                      Kazda taka sprawa, będzie miała identyczna procedurę, bo nic się nie
                      zmianiło w ramach instytucji odwoławczej, mimo, ze jej wprowadzenie
                      równiez zostało zasadzone w wyroku dla Polski.

                      > I to chyba dobrze,że zyje?

                      Po pierwsze - nie rozmawiamy o tym, czy to dobrze, czy niedobrze, ze
                      dziecko zyje i nie nad tym obradował Trybunał Praw Człowieka.


                      Po drugie, stosując twój sposób rozmowy, a czy to naprawdę takie
                      wielkie kalectwo nie widzieć praktycznie w ogóle koło 40stki i mieć
                      zasadzoną I grupe inwalidzką z całkowitą niezdolnoscią do pracy i 3
                      dzieci na utrzymaniu? Zupełny drobiazg, prawda?
                    • major_bien Nie widomo, co by bylo gdyby ... 19.02.10, 12:51
                      Pani Alicja Tysiąc mogla się odwołać od decyzji lekarza. Nie
                      wiadomo, bo nie tworzono takiej instytucji ani nie określono zasad
                      jej działania. MOgliby więc orzec, że są przeslanki do dokonania
                      aborcji, ale też, że takich nie ma. I nie można przewidzieć, jakby
                      było.
                      Przez to (brak możliwośći odwołania się od opinii jednego lekarza)
                      Pani Alicja Tysiąc wygrała w Starsbourgu. Czytanie nie boli.
                      A takie dywagacje, to niestety dość tandetna demagogia.
                      • remik.bz Re: Nie widomo, co by bylo gdyby ... 19.02.10, 13:11
                        major_bien napisał:

                        Przez to (brak możliwośći odwołania się od opinii jednego lekarza)
                        > Pani Alicja Tysiąc wygrała w Starsbourgu. Czytanie nie boli.

                        Przeczytaj prosze moj pierwszy post i zwróć uwagę na fakt ,ze
                        zacząłem ( to był komentarz do poprzednika)dyskusję cytując opinie
                        jednego z sedziów Trybunału, który zgłosił zdanie odrębne.
                        Ale to zdanie jest zdaniem prawdziwym.
                        Ten sedzia nie żadał pozostawienia polskiego prawa bez zmian.
                        Stwierdził tylko fakt obiektywnie istniejacy .
                        Ja rozumiem ,ze taki fakt jest trudny do "zauważenia" przez
                        nowoczesnych pseudoeuropejczyków i stąd to całe rozwinięcie
                        dyskusji.
                        Rozwiniecie dość dziwne , bo polenmizuje się z faktem ( o którym
                        mówił ten sedzia) a w moje usta wkłada się opinie , których nigdy
                        nie wygłaszałem (np ,że kara UE była za "brak aborcji")
                        Tego watku własciwie nie powinno byc. Wystarczyłby komentarz : tak
                        rzeczywiście w Polsce zyje dziecko dzieki (prawdopodobnie) ulomnosci
                        polskiego prawa. Ale to prawo i tak powinnismy zmienic , jesli
                        chcemy byś "w zgodzie z UE".
                        • unhappy Re: Nie widomo, co by bylo gdyby ... 19.02.10, 13:25
                          remik.bz napisał:

                          > Tego watku własciwie nie powinno byc. Wystarczyłby komentarz : tak
                          > rzeczywiście w Polsce zyje dziecko dzieki (prawdopodobnie) ulomnosci
                          > polskiego prawa. Ale to prawo i tak powinnismy zmienic , jesli
                          > chcemy byś "w zgodzie z UE".

                          W KAŻDYM kraju w którym NIE MA ABORCJI (nie ma takiego ale to szczegół) żyje
                          wielu ludzi dzięki takiemu prawu. Czy to jest złe czy dobre prawo?

                          Cały dowcip polega na rozróżnieniu - płód - człowiek. Prawo RP dokonuje takiego
                          rozróżnienia i to zamyka temat :D
                        • iluminacja256 Re: Nie widomo, co by bylo gdyby ... 19.02.10, 13:25
                          Wystarczyłby komentarz
                          tak
                          > rzeczywiście w Polsce zyje dziecko dzieki (prawdopodobnie)
                          ulomnosci
                          > polskiego prawa. Ale to prawo i tak powinnismy zmienic , jesli
                          > chcemy byś "w zgodzie z UE".


                          Nie wystarczyłby taki komentarz, bo jest nieprawdziwy, co wiecej
                          wprowadza kłamstwa.

                          Po pierwsze - czego jakos nie mozesz zrozumieć. Trybunał praw
                          Człowieka nie ma NIC wspólnego z Unia Europejską i nie zajmuje się
                          dostosowywaniem prawa do zgodnosci z Unią Europejską, dlatego
                          niczego nei musimy zmienic , aby było zgodne z UE.

                          Prosże bardzo:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Europejski_Trybuna%C5%82_Praw_Cz%C5%
                          82owieka

                          Po drugie:
                          tak
                          > rzeczywiście w Polsce zyje dziecko dzieki (prawdopodobnie)
                          ulomnosci
                          > polskiego prawa.


                          Mozna tam wpisac równei dobrze - tak w Polsce kobieta została
                          kaleka dzięki umomnosci polskiego prawa. I jest to również zdanie
                          prawdziwe.

                          Prosze bardzo:
                        • asmag Re: Nie widomo, co by bylo gdyby ... 19.02.10, 16:11
                          remik.bz napisał:
                          > Ale to zdanie jest zdaniem prawdziwym.
                          Nie jest. Nie wiadomo, jaki byłby skutek odwolania więć przesązenie, że
                          zezwolonoby na legalną aborcję jest nieuczciwością i nadużyciem.

                          > Ten sedzia nie żadał pozostawienia polskiego prawa bez zmian.
                          > Stwierdził tylko fakt obiektywnie istniejacy .
                          To nie jest fakt, tylko interpretacja. Czujesz różnicę? CHyba nie bardzo.

                          > Tego watku własciwie nie powinno byc. Wystarczyłby komentarz : tak
                          > rzeczywiście w Polsce zyje dziecko dzieki (prawdopodobnie) ulomnosci
                          > polskiego prawa. Ale to prawo i tak powinnismy zmienic , jesli
                          > chcemy byś "w zgodzie z UE".
                          Prawdopodobnie jest jak 'prawie' z reklamy Żywca i kompromituje Twój wywód.
                          Chcemy być w zgodzie z podstawowymi zasadami demokracji, w tym
                          dwuinstancyjnością i prawem do odwołania się.
                  • douglasmclloyd Re: Czyli dobrze myślę 20.02.10, 19:26
                    iluminacja256 napisał:

                    > >I dzięki tej ułomności w UE zyje dziecko.
                    >
                    > Dzieki tej ulomnosci prawa, jak ją delikarnie nazywasz, twoja zona
                    > z powazną wada serca moze zostać zmuszona do donoszenia ciązy,

                    W tym przypdku chodziło raczej o oczy, dlaczego żaden uczony okulista nie wydał
                    papierka w sprawie usunięcia ciąży, dlaczego?
                • bubster Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:30
                  Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                  dziecko mogłoby nie życ.


                  Nie dziecko, płód.
                  • remik.bz Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:38
                    bubster napisała:

                    > Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                    > dziecko mogłoby nie życ.

                    >
                    > Nie dziecko, płód.

                    To zyjące dziecko Pani Tysiąc jest aktualnie płodem ?
                    • pe1 Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 12:55
                      Przed urodzeniem było płodem.
                    • bubster Re: Czyli dobrze myślę 19.02.10, 13:40
                      Nie odwracaj kota ogonem.
                      Dobrze wiesz o co mi chodziło, ale lepiej czepiać się słówek prawda?
                  • douglasmclloyd Re: Czyli dobrze myślę 20.02.10, 19:30
                    bubster napisała:

                    > Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                    > dziecko mogłoby nie życ.

                    >
                    > Nie dziecko, płód.

                    W jakim ty świecie żyjesz? Widziałeś kiedyś chłopa, który przytulając się do
                    żony pytał: jak tam nasz płód? Nawet ginekolodzy mówią pacjentkom, że dziecko
                    dobrze się rozwija. Ty niewyskorbany płodzie.
                    • unhappy Re: Czyli dobrze myślę 20.02.10, 19:45
                      douglasmclloyd napisał:

                      > bubster napisała:
                      >
                      > > Gdyby te procedury były, gdyby nasze prawo nie było ułomne, to
                      > > dziecko mogłoby nie życ.

                      > >
                      > > Nie dziecko, płód.
                      >
                      > W jakim ty świecie żyjesz? Widziałeś kiedyś chłopa, który przytulając się do
                      > żony pytał: jak tam nasz płód? Nawet ginekolodzy mówią pacjentkom, że dziecko
                      > dobrze się rozwija. Ty niewyskorbany płodzie.
                      >
                      Może ci się to podobać albo i nie ale polski system prawny dokonuje bardzo
                      wyraźnego rozróżnienia między dzieckiem poczętym a narodzonym. Ba, nawet każdy
                      gorliwy katolik który za aborcję (czy zażycie pigułki wczesnoporonnej) nie żąda
                      kary do dożywocia włącznie też płód czy ogólniej, dziecko nienarodzone stawia
                      poniżej życia dziecka już narodzonego.

                      A dyskusje o tym czy płód to dziecko, czy zygota ma pełnię praw publicznych są
                      póki co ścieraniem się dwóch niemożliwych do pogodzenia poglądów.

                      Ale bez względu na to jakie kto ma poglądy polskie prawo umożliwia przerwanie
                      ciąży (lub morderstwo z premedytacją niewinnego dziecka - w zależności od opcji
                      światopoglądowej) w pewnych szczególnych wypadkach do 12 tygodnia ciąży. Koniec,
                      kropka.
            • tanczacy.z.myslami A.T. nie dostała odszkodowania za brak aborcji! 19.02.10, 12:04
              remik.bz napisał:

              > dlaczego Polska musiała zapłacić Pani Tysiąc , za co
              > musiała zapłacic i kto Polsce kazał płacić?

              Ad. 1 i 2 = to kara dla kraju za to, że jego prawo nie umożliwiło kobiecie odwołania od (jej zdaniem) niekorzystnego orzeczenia. Alicja Tysiąc wystąpiła o zgodę na aborcję z powodu zagrożenia jej życia. Odmówiono jej i na tym sprawa się skończyła (zdaniem państwa). Jakiś pan doktor powiedział "nie bo nie" i szlus. Zazwyczaj obywatel może odwołać się od wyroku lub orzeczenia do wyższej instancji (np. od wyroku sądu rejonowego do sądu okręgowego) ale w tym przypadku przepisy nie przewidywały możliwości odwołania. I za to Polska musiała wypłacić odszkodowanie, a nie za urodzenie dziecka, jak to się najczęściej błędnie pisze i mówi.

              Gdybyś np. został ukarany mandatem lub wyrokiem za coś, czego nie zrobiłeś (lub twierdzisz, że nie zrobiłeś, np. dostajesz mandat za przekroczenie prędkości a ty twierdzisz, ze nie przekroczyłeś), to możesz się odwoływać od wyroku. Gdyby przepisy nie dawały możliwości takiego odwołania, to też masz prawo wystąpić do Trybunału.

              Ad. 3 = Trybunał Praw Człowieka

              Czujesz się dokształcony? :)
              • remik.bz Gdzie i kiedy pisałem o karze za brak aborcji? 19.02.10, 12:13
                Dzięki za poparcie mojej tezy , iz w jednym z krajów UE zyje dziecko
                tylko dlatego ,ze ten kraj ma ułomne prawo - mianowicie brak
                procedur odwoławczych.
                Bo gdybyśmy mieli te procedury to jak myslisz - co byloby z
                dzieckiem?
                • yola13 Re: Gdzie i kiedy pisałem o karze za brak aborcji 19.02.10, 12:27
                  remik.bz napisał:

                  > Bo gdybyśmy mieli te procedury to jak myslisz - co byloby z
                  > dzieckiem?

                  nie twoj problem i nie twoja sprawa
                • iluminacja256 Re: Gdzie i kiedy pisałem o karze za brak aborcji 19.02.10, 12:40
                  >>Bo gdybyśmy mieli te procedury to jak myslisz - co byloby z
                  >dzieckiem?

                  Nie miejmy tych procedur dalej - pierwszy kobiecy zgon spowoduje
                  pięć razy wyzsze odszkodowanie i awanturę na cały swiat.
                  • remik.bz Postawa Pani Agaty Mróz 19.02.10, 12:55
                    iluminacja256 napisał:

                    > >>Bo gdybyśmy mieli te procedury to jak myslisz - co byloby z
                    > >dzieckiem?
                    >
                    > Nie miejmy tych procedur dalej - pierwszy kobiecy zgon spowoduje
                    > pięć razy wyzsze odszkodowanie i awanturę na cały swiat.

                    No to czemu nie ma awantury gdy kobiety decyduja się na ciąże mimo
                    pewności pogorszenia zdrowia czy smierci? Może są mało świadome
                    europejskich zwyczajów ? Brakuje tylko , aby organizacje lewacko-
                    feministyczne zażądały obowiązku aborcji w sytuacji zagrożenia
                    zdrowia czy zycia kobiety.
                    Dlaczego nie było awantury , gdy Pani Agata Mróz postapiła jak
                    postapiła?
                    I najwazniejsze : dlaczego mąż Pani Mróz ciągle podkreśla ,że to
                    było normalne i oczywiste ,prosi zeby nie szukac w decyzji zony
                    żadnego heroizmu, gdyz postapiła "jak matka"?
                    • pe1 Re: Postawa Pani Agaty Mróz 19.02.10, 12:58
                      > No to czemu nie ma awantury gdy kobiety decyduja się na ciąże

                      czy ty myślisz, że kobieta ma coś do gadania jak ją pijany mąż bierze siłą? to
                      jest to decydowanie?
                    • iluminacja256 wolny wybór conta zmuszanie 19.02.10, 13:16
                      >No to czemu nie ma awantury gdy kobiety decyduja się na ciąże mimo
                      > pewności pogorszenia zdrowia czy smierci

                      Bo TE kobiety SAME O TYM DECYDUJA - to ich suwerenna decyzja i
                      skoro wiedzą, co je moze spotkać, a decydują sie podjąć ryzyko przy
                      całej swiadomosci i opiniach lekarzy, to nikt nie ma prawa ingerowac
                      w ich decyzję.

                      Jasne?

                      Tym się rózni wolny wybór samej zainteresowanej od zmuszania
                      zinteresowanej do działania wbrew jej wyborowi.


                      >Dlaczego nie było awantury , gdy Pani Agata Mróz postapiła jak
                      > postapiła?

                      A z jakiej racji taka awantura miałaby być ? Na jaki temat, bo nie
                      rozumiem? Ktoś ją zmusił siła do ciąży i wymusił zawieszenie
                      chemioterapii, mimo, z e Agata Mróz jej chciała? Ktoś odmówił jej
                      aborcji, mimo, z e jej chciała? Nie.


                      WYBRAŁA SAMA.


                      Coś mi sie zdaje, z e nie rozumiesz róznicy miedzy wolnym wyborem
                      samej zainteresowanej, a zmuszeniem samej zainteresowanej do
                      smierci/kalectwa WBREW JEJ WOLI przez innych ( tudziez prawo)

                  • pani_bozia Re: Gdzie i kiedy pisałem o karze za brak aborcji 19.02.10, 14:49
                    iluminacja256 napisał:

                    > >>Bo gdybyśmy mieli te procedury to jak myslisz - co byloby z
                    > >dzieckiem?
                    >
                    > Nie miejmy tych procedur dalej - pierwszy kobiecy zgon spowoduje
                    > pięć razy wyzsze odszkodowanie i awanturę na cały swiat.

                    W Strasburg jest już sprawa o tortury i doprowadzenie do śmierci Polski z powodu
                    płodu:

                    Tragiczną historię Agaty Lamczak opisała w marcu 2005 roku Gazeta Wyborcza
                    (Ciąża albo życie, 2.05.2005). Agata, 25-letnia mieszkanka Piły, była w ciąży,
                    gdy zdiagnozowano u niej wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Choć choroba
                    postępowała, a stan zdrowia młodej kobiety drastycznie się pogarszał, lekarze
                    nie potraktowali jej cierpień poważnie. Koncentrowali się na ciąży. Nie
                    zdecydowali się nawet na wykonanie pełnego badania endoskopowego. Na pytanie
                    „dlaczego?”, lekarz prowadzący odrzekł, że nie pozwala mu na to sumienie.
                    Żądania matki i narzeczonego, by lekarze rozpoczęli skuteczne leczenie bez
                    względu na konsekwencje dla płodu nie przyniosły rezultatu. Po czterech
                    miesiącach męczarni Agata zmarła. Ostatnie miesiące życia spędziła w szpitalach
                    w Pile, Poznaniu, i Łodzi.

                    Tragedia Agaty poruszyła opinię publiczną. Pod listami wystosowanymi do ministra
                    zdrowia, ministra sprawiedliwości i marszałka Sejmu podpisało się w ciągu trzech
                    dni ponad 400 osób i 30 organizacji pozarządowych. Jednak powołana przez
                    Ministerstwo Zdrowia specjalna komisja, nie zakończyła prac przed zmianą rządu.
                    Prowadzone przez Prokuraturę Okręgowa w Łodzi śledztwo w sprawie nieumyślnego
                    spowodowania jej śmierci wciąż trwa.

                    Poniżej opisujemy historię Agaty spisaną na podstawie artykułu Barbary
                    Namysłowskiej-Gabrysiak „Błąd lekarski czy niepowodzenie w leczeniu?”
                    opublikowanym w kwartalniku „Prawo i Medycyna”, nr 3/2005, 20, vol. 7).

                    Na jesieni 2003 roku Agata zgłaszała się kilkakrotnie do lekarza rodzinnego w
                    Przychodni Rejonowej w Pile. W trakcie wizyt skarżyła się na bóle brzucha, bóle
                    stawów i ogólnie złe samopoczucie. Lekarka za każdym razem zapisywała leki
                    przeciwbólowe i przeciwdepresyjne, nigdy natomiast nie zleciła innych badań, niż
                    morfologia krwi.

                    W kwietniu 2004 roku, w trakcie prywatnej wizyty ginekologicznej, lekarka
                    stwierdziła ciążę.

                    Ze względu na konieczność wyboru lekarza prowadzącego ciążę oraz powracające
                    bóle brzucha 13 maja Agata udała się na prywatna wizytę do ordynatora Oddziału
                    Położniczego w Pile. Lekarz po zbadaniu pacjentki powiedział, że takie bóle są
                    charakterystyczne dla początku ciąży i mogą występować do końca 3 miesiąca,
                    zlecił wykonanie badań i wyznaczył termin następnej wizyty za miesiąc.

                    Jednak już 18 maja Agata, będąc w około 8 tygodniu ciąży, trafiła do Szpitala
                    Specjalistycznego w Pile na Oddział Ginekologiczno-Położniczy z objawami
                    biegunki i krwawień z odbytu. Po wykonaniu morfologii krwi i konsultacji
                    internistycznej pacjentkę skierowano na Oddział Wewnętrzny.

                    Na tym oddziale Agata leżała od 19 maja do l czerwca. W trakcie hospitalizacji
                    wykonano szereg badań, w tym badanie endoskopowe do 20 cm, w wyniku których,
                    rozpoznano u niej wrzodziejące zapalenie jelita grubego, a także cukrzycę
                    ciężarnych. Po zastosowaniu leczenia farmakologicznego l czerwca Agatę wypisano
                    do domu z zaleceniami opieki w poradni patologii ciąży, samokontroli poziomów
                    glikemii i przyjmowania wskazanych leków.

                    Jednak już 4 czerwca ze względu na silne bóle podbrzusza została ponownie
                    przyjęta na ten sam oddział szpitala w Pile. Agata od początku leczenia
                    szpitalnego skarżyła się na narastające bóle brzucha oraz na bóle odbytu
                    połączone z oddawaniem 8-10 krwistych stolców dziennie. Na Oddziale Chorób
                    Wewnętrznych Agata przebywała do 8 czerwca. W trakcie hospitalizacji stwierdzono
                    u niej drugi rzut wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, niemniej nie wykonano
                    ponownego badania endoskopowego. Poprzestano na leczeniu farmakologicznym. W
                    związku z tym, że jej stan zdrowia nie uległ poprawie, skierowano ją do Kliniki
                    Gastroenterologii Akademii Medycznej w Poznaniu, do której została przyjęta 8
                    czerwca. 1 lipca - po zastosowaniu steroidoterapii, Mesalazyny oraz
                    suplementacji potasu i żelaza - została wypisana do domu z zaleceniem
                    przeprowadzania okresowych badań ginekologicznych oraz stosowania diety i leków,
                    które standardowo przyjmuje się w czasie ciąży.

                    13 lipca Agata, w związku z cukrzycą ciążową, a jednocześnie cały czas skarżąc
                    się na coraz silniejsze bóle odbytu stawiła się w Szpitalu Położnictwa i Chorób
                    Kobiecych w Poznaniu w celu ustawienia poziomów cukrów. W szpitalu tym
                    przebywała trzy dni - do 15 lica. Podczas hospitalizacji koncentrowano się
                    wyłącznie na przebiegu ciąży. Nie zainteresowano się natomiast ciągłym bólem
                    odbytu pacjentki.

                    19 lipca Agata stawiła się w Poradni Przyszpitalnej Gastroenterologii w
                    Poznaniu, gdzie po konsultacji chirurgicznej stwierdzono opróżniający się ropień
                    podśluzówkowy w kanale odbytu na przedniej ścianie odbytnicy wielkości kasztana.
                    Lekarz dyżurny chciał skierować Agatę na Oddział Chirurgiczny. Niestety na ten
                    oddział jej nie przyjęto tłumacząc się brakiem miejsc. Nie chciano Jej również
                    przyjąć do Szpitala Położnictwa i Chorób Kobiecych. Miejsce dla niej znalazło
                    się dopiero w Klinice Gastroenterologii. W Klinice tej przeprowadzono zabieg
                    usunięcia ropnia okołoodbytniczego w znieczuleniu zewnątrzoponowym i zalecono
                    leczenie farmakologiczne. Podczas konsultacji ginekologicznej stwierdzono
                    dodatkowo pojawienie się ropnia o średnicy 5 cm w ścianie pośladka. Agata była w
                    tym czasie w 16. tygodniu ciąży. 28 lipca została wypisana do domu z zaleceniem
                    kontynuowania leczenia farmakologicznego i stosowania nasiadówek w mydlanej
                    wodzie 3 razy dziennie. Zalecono jej również, by zgłosiła się za miesiąc na
                    wizytę kontrolną do Poradni Gastroenterologicznej. Wypisano ją pomimo tego, ze
                    cały czas skarżyła się na bóle odbytu tak silne, że praktycznie uniemożliwiały
                    chodzenie. Wyniki badań krwi także były złe, Agata miała znacznie podwyższone
                    leukocyty i wysokie OB. W trakcie ostatniej rozmowy z lekarzem, jeszcze przed
                    wypisaniem córki, matka Agaty skarżyła się na brak poprawy jej stanu zdrowia i
                    na jej cierpienie. Lekarz wręczył Jej wizytówkę z adresem prywatnej praktyki i
                    powiedział, że gdyby cos się działo, może zgłosić się do Niego prywatnie.

                    Zaraz po wyjściu ze szpitala, w nocy z 28 na 29 lipca, matka wezwała do domu
                    pogotowie, ponieważ Agata nie mogła wytrzymać utrzymującego się cały czas bólu
                    odbytu. Pacjentkę przewieziono do Szpitala Specjalistycznego w Pile najpierw na
                    Oddział Ratunkowy, a następnie na Oddział Chirurgiczny. Na tym oddziale
                    przebywała do 7 sierpnia. W trakcie pobytu w szpitalu zastosowano nacięcie
                    ropnia wargi sromowej lewej, następnie wykonywano czyszczenie i zastosowano
                    leczenie farmakologiczne. Nie wykonano badania endoskopowego, opierając się cały
                    czas na badaniu fiberosigmoidoskopii do 20 cm wykonanym na Oddziale Wewnętrznym
                    Szpitala Specjalistycznego w Pile, podczas pierwszej hospitalizacji. Po tygodniu
                    leczenia, matka Agaty w trakcie rozmowy z lekarzem ordynatorem usłyszała, ze:
                    "to absurd, żeby leczyć ropień cały tydzień. Agata zajmuje się za bardzo swoim
                    tyłkiem, zamiast zająć się czym innym". Wypisując ją ze Szpitala zalecono
                    codzienne wyciskanie ropy z wargi sromowej i stosowanie leków jak dotychczas.
                    • pani_bozia Re: Gdzie i kiedy pisałem o karze za brak aborcji 19.02.10, 14:54
                      Ze względu na brak poprawy stanu zdrowia i trwający cały czas ból odbytu, a
                      często również bóle brzucha, 17 sierpnia Agata, przy wsparciu matki, zdecydowała
                      się rozpocząć leczenie w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. Pirogowa w
                      Łodzi, w Klinice Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej. Agatą zajął się tam lekarz
                      proktolog. W trakcie badania chorej lekarz znalazł narastający ropień w
                      okolicach odbytu i przetokę. 17 sierpnia zastosowano szersze niż poprzednio
                      nacięcie ropnia wargi sromowej lewej, a następnie każdego dnia odbywało się
                      czyszczenie pojawiającej się cały czas treści ropnej. Pomimo, że stan zdrowia
                      Agaty ulegał ciągłemu pogorszeniu lekarze nie zdecydowali się na przeprowadzenie
                      pełnej endoskopii. Na pytanie skierowane do prowadzącego lekarza, dlaczego nie
                      chce wykonać tego badania lekarz odpowiedział: "sumienie mi nie pozwala".

                      Pod koniec sierpnia, w trakcie pobytu Agaty w Klinice w Łodzi, Jej matka i
                      narzeczony, widząc, jak cierpi i jak bardzo pogarsza się jej stan zdrowia
                      przeprowadzili z lekarzem prowadzącym rozmowę, w której zażądali rozpoczęcia
                      zdecydowanego leczenia, bez względu na konsekwencje dla życia płodu. Lekarz
                      odpowiedział pytaniem: "To, co, mam usunąć ciążę?". Matka i narzeczony Agaty
                      jeszcze raz stanowczo zażądali, żeby ratować przede wszystkim jej życie, i
                      pozostawić losowi to, czy ciąża się utrzyma. Niestety, ich żądania i prośby nie
                      przyniosły żadnych rezultatów.

                      4 września Agatę przyjęto do Szpitala im. Madurowicza, I Kliniki Ginekologii i
                      Onkologii Ginekologicznej w Łodzi z objawami otrzewnowymi. Wykonano zabieg
                      wycięcia wyrostka robaczkowego. Następnie, jeszcze tego samego dnia,
                      przewieziono Agatę, ze względu na niewydolność oddechową, na Oddział Intensywnej
                      Terapii Szpitala im. Barlickiego. Na oddział została przyjęta z objawami
                      wstrząsu septycznego i niewydolnością wielonarządowa. Jej stan był bardzo
                      ciężki. Krążenie wymagało wspomagania wlewem katecholamin. Podczas badania USG
                      stwierdzono cechy obumarcia płodu. Ze względu na bezskuteczną indukcję
                      poronienia 6 września wykonano cesarskie cięcie. W trakcie zabiegu odessano
                      około 800 mI. treści ropnej z jamy otrzewnej oraz usunięto martwy płód.

                      13 września wykonano ponowną laparotomię i usunięto krwiak w jamie Douglasa. Ze
                      względu na duże ilości ropnej wydzieliny w drzewie oskrzelowym wykonywano
                      kilkakrotnie bronchoskopię. 15 września znów przeprowadzono laparotomię i
                      ponownie wypłukano treść ropną, a także usunięto macicę. Po kolejnych dwóch
                      laparotomiach w dniach 17 i 18 września stan chorej uległ dalszemu pogorszeniu,
                      pojawiły się cechy niewydolności nerek, wobec czego zastosowano ciągłą
                      hemodiafiltrację. Pomimo stosowanego leczenia nerkozastępczego,
                      przeciwgrzybicznego i dializoterapii stan zdrowia Agaty ulegał pogorszeniu. 29
                      września w godzinach rannych doszło do zatrzymania krążenia. Zastosowane
                      postępowanie reanimacyjne nie dało żadnych rezultatów. O godzinie 6.30 Agata
                      zmarła.


                      www.federa.org.pl/?page=static&static=32&lang=1
                      www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
                      A.Lamczak mogła być Waszą narzeczoną, żoną, siostrą, matką, koleżanką,
                      córką.
                      - szkoda, że polscy mężczyźni często o tym zapominają, Federa robi co
                      moze, ale jakie ma szansę w samotnej walce przeciw mafii katolskiej, opłacanej
                      kilkoma miliardami rocznie, którą stać na wysyłanie setek osób do Hiszpanii na
                      marsze anti-choice (w tym roku pojedzie 600 moherowych fanatyków, oficjalnie
                      600)? Żadne.
                      • pani_bozia Re: Gdzie i kiedy pisałem o karze za brak aborcji 19.02.10, 15:06
                        A.Lamczak mogła być Waszą narzeczoną, żoną, siostrą, matką, koleżanką,
                        córką.


                        poprawka: następna po A. Lamczak moze być Wasza żona, córka, narzeczona,
                        dziewczyna, matka...
            • szabo Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 22.02.10, 09:18
              Jeszcze raz, bo najwyraźniej nie rozumiesz słowa pisanego. Trybunał Praw
              Człowieka jest organem (Europejskej) Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych
              Wolności i jest związany z Radą Europy. Nie ma nic wspólnego z Unią Europejską.
              Rada Europy nie jest w jakikolwiek sposób związana z Unią Europejską. Można to
              sobie zgooglować, jak się nie wie.

              remik.bz napisał:

              > szabo napisał:
              >
              > > Trybunał Praw Człowieka nie ma nic wspólnego ani z unią europejską
              > ani z tzw.
              > > "prawem europejskim". Polecam się dokształcić.
              >
              > No więc dokształć mnie proszę.
              > Powiedz mi ,dlaczego Polska musiała zapłacić Pani Tysiąc , za co
              > musiała zapłacic i kto Polsce kazał płacić?
              > >
        • andrzejto1 Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 12:10
          remik.bz napisał:

          > adrian_ck napisał:
          >
          > > pani Alicji Tysiąc urodziło się w sprzeczności z Konwencją.
          > > Zoologiczni postępowcy powinni teraz udać się tam gdziekolwiek
          > > pani Tysiąc mieszka i usunąć to prawne wynaturzenie zabijając
          > > dziecko.
          >
          > Jeden z sędziów trybunału dał zdanie odrębne. Miał na mysli mniej
          > wiecej to samo co Ty , tylko wyraził to delikatniej.
          > Powiedział ,że w jednym z kraow Unii Europejskiej żyje dziecko ,
          > zyje dlatego ,że ten kraj ma złe "niecywilizowane" prawo sprzeczne z
          > unijnymi standardami.

          A dokłądnie rzecz ujmując z tego powodu, ze pani Tysiąc oparła się na jednej
          niejasnej opinii lekarza ogólnego. Opinia 7 specjalistów była przeciwko
          usunięciu ciąży.
          A poza tym sprawa dotyczyła niemożności odwołania się od decyzji lekarza który
          aborcji odmówił.
          Ot taki drobny szczególik umykający w tej całej sprawie.
          • iluminacja256 Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 12:55
            >Opinia 7 specjalistów była przeciwko
            usunięciu ciąży.

            Przy czym ZADEN jej nie zbadał, o czym jakoś zapomniałeś dodać.
          • pani_bozia Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 14:26
            andrzejto1 napisał:

            > A dokłądnie rzecz ujmując z tego powodu, ze pani Tysiąc oparła się na jednej
            > niejasnej opinii lekarza ogólnego. Opinia 7 specjalistów była przeciwko
            > usunięciu ciąży.
            > A poza tym sprawa dotyczyła niemożności odwołania się od decyzji lekarza który
            > aborcji odmówił.
            > Ot taki drobny szczególik umykający w tej całej sprawie.
            >
            >
            KŁAMIESZ
            prawda o tym, jak wyglądała sprawa orzeczeń lekarskich w przypadku A.Tysiąc jest
            tutaj (strona 17 pdf lub strona 32 dokumentu, tytuł rozdziału "Oni mają swoje
            prawa")
            www.federa.org.pl/publikacje/pieklo2.pdf
        • pio.no Re: Dziecko zyje dzięki ulomnosci prawa 19.02.10, 12:40
          remik.bz napisał:

          > adrian_ck napisał:
          >
          > > pani Alicji Tysiąc urodziło się w sprzeczności z Konwencją.
          > > Zoologiczni postępowcy powinni teraz udać się tam gdziekolwiek
          > > pani Tysiąc mieszka i usunąć to prawne wynaturzenie zabijając
          > > dziecko.
          >
          > Jeden z sędziów trybunału dał zdanie odrębne. Miał na mysli mniej
          > wiecej to samo co Ty , tylko wyraził to delikatniej.
          > Powiedział ,że w jednym z kraow Unii Europejskiej żyje dziecko ,
          > zyje dlatego ,że ten kraj ma złe "niecywilizowane" prawo sprzeczne
          z
          > unijnymi standardami.


          w tym samym - jak sądzę - kraju, nie żyje wiele dzieci, które nie
          powstały z uwagi na zakaz administracyjny pracodawców niedoszłych
          rodziców, czyli KK, instytucji teoretycznie palącej się do promocji
          i ochrony życia. Proponuję,aby minutą ciszy uczcić pamięć tysięcy
          nie - narodzonych - przez - zaniechanie/ograniczanie Krzysiów,
          Tomków, Maryś, Zoś....





      • yola13 Re: Wg Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dzie 19.02.10, 12:11
        adrian_ck napisał:

        > pani Alicji Tysiąc urodziło się w sprzeczności z Konwencją.
        > Zoologiczni postępowcy powinni teraz udać się tam gdziekolwiek
        > pani Tysiąc mieszka i usunąć to prawne wynaturzenie zabijając
        > dziecko.


        adrian_ck napisał:

        > pani Alicji Tysiąc urodziło się w sprzeczności z Konwencją.
        > Zoologiczni postępowcy powinni teraz udać się tam gdziekolwiek
        > pani Tysiąc mieszka i usunąć to prawne wynaturzenie zabijając
        > dziecko.

        albo jestes głupi albo udajesz, wiec wytłumacze ci to- dobrze
        wszyscy wiemy ze pani Tysiac nie chodzi o to zeby zabic to dziecko
        ktore teraz zyje, bo nigdy by na to nie pozwoliła, zadna normalna
        matka nie zabiła by swojego dziecka ktore zyje(nie wyjeżdzaj mi tu
        tylko z miłoscia do płodu, please! bo to nie to samo), chodziło o to
        tylko aby pokazac ze prawo w Polsce zapisane jest fikcją, bo jest
        łamane przez samych prawodawców i przedstawicieli roznych
        instytucji, prawda jest taka ze pani Tysiac zgodnie z obowiazującym
        prawem miala prawo do usunięcia tej ciąży i tyle w temacie, bez
        wzgledu na to co ty i tobie podobni o tym mysla, mysle ze to co ty i
        tobie podobni mysla wisi jej jak kilo kitu na agrafce, ona ponosi
        tego konsekwencje teraz i domagała sie w zwiazku z tym
        odszkodowania, a nazywanie jej hitlerowskim morderca jest ni mniej
        ni wiecej tylko złamaniem prawa wiec oddała sprawe do sadu
        • remik.bz Kto ja nazwał hiltlerowskim mordercą ? 19.02.10, 12:29
          yola13 napisała:

          a nazywanie jej hitlerowskim morderca jest ni mniej
          > ni wiecej tylko złamaniem prawa wiec oddała sprawe do sadu

          A kto , gdzie i kiedy nazwał Panią Tysiąc hitlerowskim mordercą?
          • pe1 Re: Kto ja nazwał hiltlerowskim mordercą ? 19.02.10, 12:57
            Autor zaskarżonego artykułu. Wprost i dosłownie ją tak nazwał.
            • remik.bz Re: Kto ja nazwał hiltlerowskim mordercą ? 19.02.10, 12:58
              pe1 napisał:

              > Autor zaskarżonego artykułu. Wprost i dosłownie ją tak nazwał.

              Nieprawda. Tak nazwał sędziów ze Strasburga a nie Pania Tysiąc.
              • pe1 Re: Kto ja nazwał hiltlerowskim mordercą ? 19.02.10, 13:47
                Nieprawda. Również Alicję Tysiąc tak nazwał.
                • remik.bz Re: Kto ja nazwał hiltlerowskim mordercą ? 19.02.10, 14:11
                  Cytat z GN

                  Mamy przeprosić za to, że jakoby w tekście ks. Gancarczyka
                  porównaliśmy panią Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy. Odwołam się
                  do wypowiedzi prof. Andrzeja Zolla, zresztą krytycznie oceniającego
                  naszą publicystykę w sprawie wyroku ze Strasburga, który
                  jednoznacznie stwierdził, że takiego porównania w naszych tekstach
                  nie było. Za co więc mamy przepraszać? Sędzia Solecka w uzasadnieniu
                  pisze: „Prawdą jest, że omawiany artykuł – chodzi o tekst ks.
                  Gancarczyka – nie zawiera słów bezpośrednio artykułujących
                  porównanie powódki do hitlerowskich zbrodniarzy”. Jej zdaniem,
                  porównanie to jednak miało miejsce, tylko „nie zostało ono
                  wypowiedziane wprost, lecz wynikało z treści i konstrukcji tekstu”.

                  Pani Sedzia Solecka powinna się chyba zastanowić nad zmiana
                  profesji. Całe szczęście ,ze się jej nie wydawało , iz z treści
                  konstrukcji tekstu wynika ,ze Adam Małysz będzie bramkarzem
                  Arsenalu
    • sharn1 Lewaki mają za nic wolność słowa 19.02.10, 11:26
      Stara dobra bolszewicka szkoła.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Lewaki mają za nic wolność słowa 19.02.10, 11:30
        Widać to zwłaszcza po sprawie KRRiTv kontra Czeczot i TOK FM.
      • szabo Re: Lewaki mają za nic wolność słowa 19.02.10, 11:31
        A Ty nie masz zielonego pojęcia czym jest wolność słowa.

        sharn1 napisał:

        > Stara dobra bolszewicka szkoła.
        • cmocz_wuja_w_pedzel ty pewnie za to masz... 19.02.10, 11:59
          > A Ty nie masz zielonego pojęcia czym jest wolność słowa.

          Według postępowych i oświeconych wolność słowa jest wtedy, kiedy do woli obraża się katolików, kościół, itp. Natomiast gdy katolik mówi, że np. aborcja to morderstwo albo że homoseksualizm to zboczenie, to wtedy wg postępowych i oświeconych mamy do czynienia z faszystowskim ekstremizmem, bestialskim atakiem na prawa człowieka, fanatycznym zamachem na demokrację i podstawowe wartości...
          • obraza.uczuc.religijnych Re: ty pewnie za to masz... 19.02.10, 12:03
            Gdy katolik mówi, że aborcja to morderstwo lub homoseksualizm to
            choroba to wtedy jest wolność słowa, natomiast gdy żartuje się
            katolików i kościoła to wtedy jest walka z katolikami i zamach na
            wolność religijną.
            • yola13 Re: ty pewnie za to masz... 19.02.10, 12:29
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Gdy katolik mówi, że aborcja to morderstwo lub homoseksualizm to
              > choroba to wtedy jest wolność słowa, natomiast gdy żartuje się
              > katolików i kościoła to wtedy jest walka z katolikami i zamach na
              > wolność religijną.

              mniej wiecej takie jest rozumowanie wiekszosci awanturnikow
            • major_bien Niestety, jest tak jak napisaleś, szczególnie w RP 19.02.10, 12:32
              Ale na szczęscie żyjemy w Unii Europejskiej i jeśli nawet w sądzie
              apelacyjnym zasiadaliby rzymskokatoliccy fanatycy, to jest dalsza
              droga odwoławcza.
          • yola13 Re: ty pewnie za to masz... 19.02.10, 12:24
            cmocz_wuja_w_pedzel napisał:

            > > A Ty nie masz zielonego pojęcia czym jest wolność słowa.
            >
            > Według postępowych i oświeconych wolność słowa jest wtedy, kiedy
            do woli obraża
            > się katolików, kościół, itp. Natomiast gdy katolik mówi, że np.
            aborcja to mor
            > derstwo albo że homoseksualizm to zboczenie, to wtedy wg
            postępowych i oświecon
            > ych mamy do czynienia z faszystowskim ekstremizmem, bestialskim
            atakiem na praw
            > a człowieka, fanatycznym zamachem na demokrację i podstawowe
            wartości...

            a czemu przekrecasz fakty? Gdyby to było tylko takie o leciutkie
            wyrazanie opini to nie byloby sprawy, sek w tym ze to nie było
            wyrazenie opinii a zwykle chamskie lżenie, obrazanie i pomówienie
          • major_bien Re: ty pewnie za to masz... 19.02.10, 12:43
            A jak byś się poczuł, gdyby nazwano Cię poplecznikiem mordercy (tak
            niektórzy nazywaja kolejnych papieży, obciążąjąc ich
            odpowiedzialnością za zakaz używania prezerwatyw, ktory zwiększa
            ilość zakazonych HIV)? Albo kanibalem - niektórzy twierdzą, że
            katlicy wierzą, że w trakcie konsubstancjacji spożywasz prawdziwe
            ciało czlowieka i Boga z krwią i mięśniami (vide 'cuda'
            eucharystyczne'). To są właśnie przypadki obrazy, analogczne do
            tego, jak ów redaktor nazwał Alicję Tysiąc.

            Ale niestety w naszym kraju katolicy uważają, że obraza uczuć
            religijnych to:
            1) pisanie o aferach seksualnych, kryminalnych i finansowych z
            udziałem kleru kościoła rzymskokatolickiego,
            2) ujawnianie faktów (prawd) historycznych stawiajacych
            przedstawicieli tego kleru w niekorzystnym świetle (współpraca z UB,
            SB),
            3) przypominanie faktów (prawd) historycznych z dziejów kościoła
            rzymmskokatolickiego, pokazujących jego dostojników i tą organizację
            jako organizatorów i wykonawcow działań powszechnie uważanych za
            haniebne i naganne (inkwizycja, modrdowanie i palenie na stosie
            innowierców i naukowców, cenzura kościela i indeks ksiąg zakazanych
            etc.).
            4) polemika ze stanowiskiem kościoła rzymskokatolickiego, zarówno
            papieża, jak i lokalnego kleru, w tym w sprawach świeckich (dni
            wolne od pracy, proby narzucenia zakazow obejmująych tlyko wyznawców
            kościoła rzymskokatolickiego wszystkim obywatelom).
            Tu nie ma żadnej obrazy. Kościł rzymskokatolicki, tak samo jak kazde
            inne wyznanie czy organizacji awyznaniowe czy ateistyczne podlegają
            na rownych prawach normalnejkrytyce i nie można ich poglądów uważać
            za obowiązujące innych i dać im praw do wydawania śiadectw
            moralności innym ludziom.
      • major_bien Nie chodzi o wolność słowa, a o obrażanie innych 19.02.10, 12:30
        Postawa Pani Tysiąc nie spodobała się księdzu z jednego kościoła, bo
        naruszała przepisy tego kościoła. Więc tenże ksiądz, uznał, że może
        ją publicznie obrażać i wskazywać, jako osobę postępującą
        obiektywnie źle. Ów ksiądz i podobno redaktor uznał, że normy jego
        kościoła muszą obowiązywać innych, a jak ktoś ich nie akceptuje, to
        może być publicznie i bezkarnie obrażany.

        Czy chcialbyś być publicznie napiętnowany przez inną osobę dlatego,
        że jej zdaniem nie postęujesz zgodnie z wyznawaną przez nią
        wartościami i nazwany np. 'zabójcą'?
        • douglasmclloyd Re: Nie chodzi o wolność słowa, a o obrażanie inn 20.02.10, 19:34
          major_bien napisał:

          > Postawa Pani Tysiąc nie spodobała się księdzu z jednego kościoła, bo
          > naruszała przepisy tego kościoła. Więc tenże ksiądz, uznał, że może
          > ją publicznie obrażać i wskazywać, jako osobę postępującą
          > obiektywnie źle.

          Sąd nie potwierdził twojej opinii.
      • wet3 Re: sharn1 19.02.10, 14:32
        sharn1 napisał: Lewaki uznaja za nic wolnosc slowa

        > Stara dobra bolszewicka szkoła.

        Masz racje! Jest to dziecko szkoly frankfurckiej - szkola z
        najlepszych, szczytowych lat stalinizmu - 1949-54 !!!
    • ar.co Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:26
      "Katolicy też mają prawo i wolność". Pewnie, tylko dlaczego to
      swoje "prawo" chcą narzucić wszystkim, również nie-katolikom?
      • abrazo Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:29
        Normalni sa za Pania Tysiac !!!!
    • kurkablada Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:29
      prawo dla wszystkich,kler i ich bojówki też sie muszą do nich stosować
    • bonifacyp Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:30
      O swoim brzuchu decydowac powinny kobiety, a nie czarne sutanny.
    • indris Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 11:31
      Ja też popieram postulat przestrzegania wolności słowa w odniesieniu do
      wszystkich, niezależnie od poglądów
      .

      Ale obawiam się, że jestem w tym raczej osamotniony.
    • kenzoo3 Zabila swoje dziecko, dostała za to kasę a teraz 19.02.10, 11:33
      marzy sie jej kasa od Gościa! Ta baba jest psychiczna.Widać to nawet po jej
      oczach.
      • blanzeflor Re: Zabila swoje dziecko, dostała za to kasę a te 19.02.10, 11:54
        czy wiesz, co piszesz durniu? masz w ogóle pojęcie o sprawie?
        oczy to ona ma chore oczy, a o tym zabiciu to pewnie z ambony
        usłyszałeś, ależ mnie wkurzają takie bezmózgi!
        byle tylko dowalić i zgnoić, nieważne, że nieprawda i na oślep, byle
        tylko rzygać jadem
        oto obrońca życia w pełnej krasie
      • totuus Re: Zabila swoje dziecko, dostała za to kasę a te 19.02.10, 11:56
        Ech, jak widać głupców nie sieją, sami się rodzą.
        Po pierwsze: nikt dziecka nie "zabił".
        Po drugie: odszkodowanie dostała za to, że Polska złamała prawo.
        Po trzecie: odszkodowanie od "Gościa" zostało zasądzone (i zresztą słusznie) za
        pomówienie.

        A do wszystkich pyskaczy hałłakujących o "wolności słowa" - wolność słowa nie
        została tym wyrokiem w żaden sposób ograniczona (o ograniczeniu moglibyśmy mówić
        gdyby zadziałała cenzura prewencyjna). Ale jest jeszcze coś takiego jak
        odpowiedzialność za swoje słowa - jeżeli ktoś świadomie pomawia inną osobę to
        powinien się liczyć z konsekwencjami. I nie ma tu znaczenia, czy jest to
        katolicka gazeta pomawiająca kogoś porównując do hitlerowskich zbrodniarzy, czy
        gazeta lewicowa pisząca o "katolu-faszyście".

        Tyle na ten temat.
      • liisa.valo Re: Zabila swoje dziecko, dostała za to kasę a te 19.02.10, 12:00
        Po jej oczach widać, że jest niemal niewidoma, pajacu!
    • ksiadz_gazeta jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 11:34
      Wszystkie ludzkie istoty rodzą się wolne i równe w godności i prawach. Dzisiaj
      Trybunał zdecydował, że istota ludzka urodziła się ze względu na naruszenie
      Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zgodnie z tym rozumowaniem, jest w
      Polsce dziecko, które obecnie ma sześć lat, którego prawo do urodzenia jest w
      sprzeczności z Konwencją.

      Pani Tysiąc z córeczką i cały tekst
      goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1180943286&dzi=1104786574
      • maura4 Re: jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 12:37
        Wszystkie oprócz Alicji Tysiąc. Ona w/g KK i ich popleczników nie
        posiada godności i praw, dlatego mogą katolickie media szargać jej
        godność do woli i jeszcze twierdzić, że mają prawo do tego od boga
        dane. Zaś zakazanie im tego przez sąd nazywają zamachem na wolność
        słowa.
        • ksiadz_gazeta Re: jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 14:22
          pani Alicja Sto Trzydzieści Tysięcy sama swoją godność zamieniła na coś innego,
          jej córeczka żyje i chyba jest szczęśliwa, a w świetle prawa nie powinna w ogóle żyć
          • unhappy Re: jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 14:38
            ksiadz_gazeta napisał:

            > pani Alicja Sto Trzydzieści Tysięcy sama swoją godność zamieniła na
            coś innego,

            Oczywiście. Bo NIE WOLNO walczyć o swoje prawa jeśli jest to nie po myśli
            szamanów większościowego wyznania :D

            > jej córeczka żyje i chyba jest szczęśliwa, a w świetle prawa nie powinna w ogól
            > e żyć

            Nie powinno być ciąży a nie owej córeczki. I gdyby nie było ciąży nie byłoby
            problemu. Na pewno z pewnej liczby aborcji urodziłyby się fajne dzieci. Co nie
            zmienia faktu, że w pewnych okolicznościach polskie prawo dopuszcza przerwanie
            ciąży.

            CIĄŻY

            NIE ZABICIA DZIECKA
            • cmocz_wuja_w_pedzel Re: jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 15:51
              A to eufemistyczne "przerwanie ciąży" czym jest i czym skutkuje? Myślałeś/aś
              kiedyś o tym? Poczytaj więc może o rozwoju płodowym człowieka, później zestaw
              zebrane informacje z granicznym wiekiem aborcji dopuszczanym przez różne kraje -
              najczęściej 12 tydzień (polecam na YouTube filmiki z USG z okolic 12 tygodnia -
              pierwsze badania wskaźnikowe), w kilkunastu krajach 24 tydzień (np. Wielka
              Brytania), a gdzieniegdzie - jak w kilku stanach USA - praktycznie w dowolnym
              momencie ciąży (aborcja przez częściowe urodzenie - specjalizował się w tym ten
              "lekarz", co to go odstrzelili kilka miesięcy temu - Gazeta tak strasznie
              płakała po nim).

              Większości postępowców wydaje się, że aborcja to pozbycie się kilku komórek, a
              jak im się pokaże zdjęcia porozrywanych skrobanką lub spalonych po truciu
              stężonym roztworem solnym płodów, to strasznie się oburzają - ciekawe dlaczego?
              Bo widzą zmasakrowane ciało człowieka (choć we wczesnym stadium rozwoju), a nie
              kilka komórek??
              • unhappy Re: jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 15:56
                cmocz_wuja_w_pedzel napisał:

                > A to eufemistyczne "przerwanie ciąży" czym jest i czym skutkuje?

                Jeśli widzisz tu eufemizm to twoja sprawa. A skutkuje... przerwaniem ciąży.

                > Myślałeś/aś
                > kiedyś o tym? Poczytaj więc może o rozwoju płodowym człowieka, później zestaw
                > zebrane informacje z granicznym wiekiem aborcji dopuszczanym przez różne kraje
                > -
                > najczęściej 12 tydzień (polecam na YouTube filmiki z USG z okolic 12 tygodnia -
                > pierwsze badania wskaźnikowe), w kilkunastu krajach 24 tydzień (np. Wielka
                > Brytania), a gdzieniegdzie - jak w kilku stanach USA - praktycznie w dowolnym
                > momencie ciąży (aborcja przez częściowe urodzenie - specjalizował się w tym ten
                > "lekarz", co to go odstrzelili kilka miesięcy temu - Gazeta tak strasznie
                > płakała po nim).

                Jeśli ci się prawo nie podoba to zamiast mnie wysyłać do lektur sam poczytaj jak
                je zmienić.

                > Większości postępowców wydaje się, że aborcja to pozbycie się kilku komórek, a
                > jak im się pokaże zdjęcia porozrywanych skrobanką lub spalonych po truciu
                > stężonym roztworem solnym płodów, to strasznie się oburzają - ciekawe dlaczego?

                Nie wiem kim są "postępowcy". Jak kiedyś byłem zwolennikiem UPR to też takie
                określenie chodziło w obiegu. Potem jak dorosłem zrezygnowałem z takich
                kretyńskich szufladek :D

                Co do strasznych zdjęć. Wielu rzeczy ludzie nie powinni widzieć bo jak je
                zobaczą to im się zwraca. Taka operacja wyrostka na przykład.

                > Bo widzą zmasakrowane ciało człowieka (choć we wczesnym stadium rozwoju), a nie
                > kilka komórek??

                Widzą zmasakrowany płód. Tak, wiem, że dla ciebie to człowiek. Okey.
          • maura4 Re: jakie ładne zdjęcie 19.02.10, 14:46
            Nawet jeżeli ksiądz gazeta tak sądzi, to najwiekszą misją katolicką
            jest kopać leżącego ?. Ja mam wrażenie czytając wpisy katolików , że
            właśnie to najbardziej lubią i najchętniej czynią, choć jeszcze
            pamiętam z nauk, że powinni co innego.
    • pani_bozia Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:34
      Pani Alicjo, normalni, porządni ludzie trzymają za Panią kciuki!
    • oservattoreromano Rzeczywistośc tego kraju przypomina... 19.02.10, 11:36
      Rzeczywistość tego kraju przypomina parodię filmu "Ptaki" Alfreda Hitchcock'a
      (może ktoś widział? - nad zakochaną parę , siedzącą na ławce, nadleciało
      koszmarnie wielkie stado ptaków i osrało ją okrutnie). Niby horror, a
      gówienko-tragedia.

      I to właśnie jest oczywista oczywistość.

      PS Cieszę się, że mam wreszcie okazję wyjaśnić Polakom znaczenie słynnego
      zwrotu tego malutkiego facecika.
    • kirisek Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:39
      Argument kosmiczny
      Prawy poszedł na prawo,Nieprawy na lewo,Więc go teraz prowadzą Pod
      wisielcze drzewo.W drodze klęka na ziemi:;łaski!Co wam ze mnie!
      ;Lecz prawy wzniósł prawicę:;Nie proś nadaremnie! Nieprawy ręką
      szyję osłania przed Prawym! Zawył wiatr szubieniczny, Pokładły się
      trawy... Prawy patrzy spokojnie, Prawy prawa broni, Choć serce ma po
      lewej, Nie po prawej stronie.
      argument kosmiczny
      Pawlikowskiej Jasnorzewskiej

      1





      1
      1
    • remik.bz Mam nadzieję ,że Gość Niedzielny wygra 19.02.10, 11:43
      Wyrok w tej sprawie jest skandaliczny i wydany pod "poprawność
      polityczną".
      Mam nadzieję ,że Są Apelacyjny posłuzy sie przepisami prawa a nie
      oczekiwaniami srodowisk "nowoczesnych".
      PS niech mi ktos powie czy Pani Tysiąc i sędziowie Trybunału to to
      samo ? GN rzeczywiście porównywał do zbrodniarzy hitlerowskich ale
      nie Panią Tysiąc tylko sedziów Trybunału.
      Może "pierwszy" sąd nie czytał artykułu w GN?
      • amdrzej.11 remik.bz, przypominasz tych bandytów co zabili.... 19.02.10, 11:55
        15-latkę.. Jedna kobieta, sponiewierana przez ksetki bydlaków w sutannach i
        beretach... Ukamienujcie ją....
        • cmocz_wuja_w_pedzel Co ty bredzisz, człowieku 19.02.10, 12:05
          A choćby tu, na forum Gazety - codziennie poniewierane są setki tysięcy osób wierzących przez bydlaków, którym chamstwo pomyliło się z wolnością słowa, i co? Wolność słowa ma działać tylko w lewą stronę? Tylko wtedy, gdy wy głosicie swoje poglądy? Wasze niedoczekanie, lewaki.
          • yola13 Re: Co ty bredzisz, człowieku 19.02.10, 12:36
            cmocz_wuja_w_pedzel napisał:

            > A choćby tu, na forum Gazety - codziennie poniewierane są setki
            tysięcy osób wi
            > erzących przez bydlaków, którym chamstwo pomyliło się z wolnością
            słowa, i co?
            > Wolność słowa ma działać tylko w lewą stronę? Tylko wtedy, gdy wy
            głosicie swoj
            > e poglądy? Wasze niedoczekanie, lewaki.

            najwiekszym lewakiem to ty jestes, a jezeli chodzi o wolnosc słowa
            to owszem istnieje wolnosc słowa w naszym kraju ale trzeba sie
            liczyc z tym ze za niektore mozna zostac pociagnietym do
            odpowiedzialnosci karnej, bo publiczne obrazanie i zniesławianie nie
            jest zgodne z prawem, nie podoba ci sie prawo to wyjazd do Białorusi
            albo Chin
          • major_bien Pokazałeś przykład 'kultury' 19.02.10, 12:59
            Zarzucasz gazecie różne czyny, a nie potrafisz podać przykładu.

            O obrazie mowilibyśmy, gdyby nazwano Cię poplecznikiem mordercy (tak
            niektórzy nazywaja kolejnych papieży, obciążąjąc ich
            odpowiedzialnością za zakaz używania prezerwatyw, ktory zwiększa
            ilość zakazonych HIV)? Albo kanibalem - niektórzy twierdzą, że
            katlicy wierzą, że w trakcie konsubstancjacji spożywasz prawdziwe
            ciało człowieka i Boga z krwią i mięśniami (vide 'cuda'
            eucharystyczne'). To są właśnie przypadki obrazy, analogczne do
            tego, jak ów redaktor nazwał Alicję Tysiąc.

            Ale niestety w naszym kraju katolicy uważają, że obraza uczuć
            religijnych to:
            1) pisanie o aferach seksualnych, kryminalnych i finansowych z
            udziałem kleru kościoła rzymskokatolickiego,
            2) ujawnianie faktów (prawd) historycznych stawiajacych
            przedstawicieli tego kleru w niekorzystnym świetle (współpraca z UB,
            SB),
            3) przypominanie faktów (prawd) historycznych z dziejów kościoła
            rzymmskokatolickiego, pokazujących jego dostojników i tą organizację
            jako organizatorów i wykonawcow działań powszechnie uważanych za
            haniebne i naganne (inkwizycja, modrdowanie i palenie na stosie
            innowierców i naukowców, cenzura kościela i indeks ksiąg zakazanych
            etc.).
            4) polemika ze stanowiskiem kościoła rzymskokatolickiego, zarówno
            papieża, jak i lokalnego kleru, w tym w sprawach świeckich (dni
            wolne od pracy, proby narzucenia zakazow obejmująych tlyko wyznawców
            kościoła rzymskokatolickiego wszystkim obywatelom).
            Tu nie ma żadnej obrazy. Kościł rzymskokatolicki, tak samo jak kazde
            inne wyznanie czy organizacji awyznaniowe czy ateistyczne podlegają
            na rownych prawach normalnejkrytyce i nie można ich poglądów uważać
            za obowiązujące innych i dać im praw do wydawania śiadectw
            moralności innym ludziom.
        • remik.bz mamy prawo nazywać aborcję zabójstwem 19.02.10, 12:10
          amdrzej.11 napisał:

          > 15-latkę.. Jedna kobieta, sponiewierana przez ksetki bydlaków w
          sutannach i
          > beretach... Ukamienujcie ją....

          Nie przesadzaj , nie kieruj sie emocjami.
          Przypominam. Sąd uznał ,że katolik ma prawo nazywać aborcję
          zabójstwem. To ważne orzeczenie dla nas katolików. To kwestia
          wolności słowa , sumienia.
          Ale ten sam sąd uznał ,że nie wolno osoby "czyniacej aborcję"
          nazywać zabójcą.
          I tu sąd się "wpakował w kłopoty".
          Bo to jest nielogiczne.
          To jest taka sytuacja jakby ratowanie zycia nazywano bohaterstwem ,
          ale osobę ratująca już nie nazwano by bohaterem.
          Ciekawe jak z tą sprzecznośćią poradzi sobie Sąd Apelacyjny.
          Juz bym zrozumiał , gdyby sąd uznał ,że nie wolno nam katolikom
          uważać aborcji za zabójstwo. Wtedy konsekwentnie nie
          moglibysmy "czyniącego aborcje" nazwać zabójcą.
          Ale sąd chciał być poprawny politycznie. Szanuje niby wolność
          słowa , ale też mizdrzy się do srodowisk pro-aborcyjnych.
          • ponte_aronte a kogo zabiła Alicja Tysiąc? to po pierwsze 19.02.10, 12:26
            po drugie - fakt, że katolicy (nie wszyscy zresztą) nazywają aborcję zabójstwem, nie oznacza, że jest ona zabójstwem, rozumiesz? większość ludzi NIE UWAŻA aborcji za zabójstwo, w świetle prawa też nie jest ona zabójstwem
            NIC nie daje katolikom prawa do publicznego nazywania kobiety, która przerwała ciążę, zabójczynią
            • remik.bz A więc Sąd wydał zły wyrok ? 19.02.10, 12:44
              ponte_aronte napisał:

              > po drugie - fakt, że katolicy (nie wszyscy zresztą) nazywają
              aborcję zabójstwem
              > , nie oznacza, że jest ona zabójstwem, rozumiesz? większość ludzi
              NIE UWAŻA ab
              > orcji za zabójstwo, w świetle prawa też nie jest ona zabójstwem
              > NIC nie daje katolikom prawa do publicznego nazywania kobiety,
              która przerwała
              > ciążę, zabójczynią

              Niestety takie prawo moim zdaniem dał Sąd I instancji.
              W wyroku sąd wyraźnie powiedział ,że katolicy maja prawo uważać
              aborcję za zabójstwo. Dla mnie jest to równoznaczne z prawem do
              uważania "czyniących aborcję" za zabójców.
              Co stało na przeszkodzie , aby sąd uznał ,ze katolicy nie maja prawa
              do uznawania aborcji za zabójstwo ?
          • obraza.uczuc.religijnych Re: mamy prawo nazywać aborcję zabójstwem 19.02.10, 12:29
            Sąd niby szanuje prawa A. Tysiąc, ale równocześnie mizdrzy się do
            środowisk antywolnościowych.
            • yola13 Re: mamy prawo nazywać aborcję zabójstwem 19.02.10, 12:48
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Sąd niby szanuje prawa A. Tysiąc, ale równocześnie mizdrzy się do
              > środowisk antywolnościowych.

              nie sposób się z Toba nie zgodzic, bo masz niestety rację
          • maura4 Re: mamy prawo nazywać aborcję zabójstwem 19.02.10, 13:36
            Przede wszystkim problem jest w tym, że ta kobieta aborcji ani też
            innego zabójstwa się nie dopusciła. Więc jakim prawem nazywacie ją
            zabójczynią ?. Nawet gdyby, to nasze prawo nie uznaje aborcji za
            zabójstwo, a osób jej dokonujacych za zabójców. Jeżeli mówicie te
            słowa w powietrze, nie do konkretnego człowieka, to wolno wam.
            Jeżeli obrazicie kogoś konkretnie z imienia i nazwiska, to ta osoba
            ma prawo wnieść sprawę do sądu, a sąd nie ma wyjścia i musi was
            ukarać, bo działa w oparciu o kodeks karny i cywilny , a nie o prawo
            kościelne.
            • remik.bz Dziwna logika 19.02.10, 13:59
              maura4 napisała:

              > Przede wszystkim problem jest w tym, że ta kobieta aborcji ani
              też
              > innego zabójstwa się nie dopusciła. Więc jakim prawem nazywacie ją
              > zabójczynią ?.

              A kto ja nazwał zabójcą? O ile pamietam to mówiono/pisano ,ze
              chciała dokonać zabójstwa.

              Nawet gdyby, to nasze prawo nie uznaje aborcji za
              > zabójstwo, a osób jej dokonujacych za zabójców.

              Masz rację. Ale sąd I instancji bardzo wyrażnie powiedział ,że
              katolicy maja prawo uważac aborcję za zabójstwo. Czyzby sąd sie
              pomylil?

              Jeżeli mówicie te
              > słowa w powietrze, nie do konkretnego człowieka, to wolno wam.
              > Jeżeli obrazicie kogoś konkretnie z imienia i nazwiska, to ta
              osoba
              > ma prawo wnieść sprawę do sądu, a sąd nie ma wyjścia i musi was
              > ukarać, bo działa w oparciu o kodeks karny i cywilny , a nie o
              prawo
              > kościelne.

              No to zadziwiająca "logika" . Czyli wolno mi tak ogólnie w powietrze
              mowić ,że aborcja "jako taka" to zabójstwo , ale nie wolno mi
              mowić ,że konkretna aborcja to zabójstwo?
              A czym sie rózni konkretna aborcja od aborcji "jako takiej" ?
              Stosując taka logike to mozna by powiedzieć tak w powietrze,że
              sprzedawanie swego ciała to kure.two , ale jesli robi to Kowalska to
              juz to nie jest kure.stwo a ona nie jest ku.wą. I analogicznie :
              zabór cudzego mienia to złodziejstwo , ale jesli zabiera Nowak to
              juz nie wolno go nazwać złodziejem.
              To moze ratowanie cudzego zycia nazwijmy tak ogólnie w powietrze
              bohaterstwem , ale jesli ratuje Iksiński to juz bohaterem go nie
              nazywajmy?
              • maura4 Re: Dziwna logika 19.02.10, 14:27
                Nic dziwnego w mojej logice nie ma. Ja mogę powiedzieć, że uważam
                każdego kierowcę po pijanemu zabijającego człowieka, za mordercę
                działającego z premedytacją. Jeżeli jednak powiem, że Kowalski jest
                mordercą, który z premedytacją kierując po pijanemu zabił
                Wiśniewskiego, a tenże mnie pozwie to przegram. Nasze prawo uważa
                inaczej. To samo z aborcją. Sąd przecież powiedział, że katolicy
                mogą uważać aborcję za zabójstwo. Mogą to mówić. Jednak kierując
                takie słowa do konkretnej osoby, musisz liczyć się z pozwem.
                Zupełnie na tej samej zasadzie, jak nie dopuszczacie rozwodu, a
                nasze prawo jak najbardziej. Jeżeli powiesz, że uważasz rozwodników
                za ludzi niegodnych, grzesznych, niemoralnych, zepsutych itd.. to
                nikt cię do sądu nie pociągnie. Jednak jeżeli to samo powiesz o
                swojej sąsiadce używając jej nazwiska, to możesz jeżeli się
                kobiecina wścieknie sporo godzin i dni ciagać się po sądach. To
                naprawdę jest tak trudne do zrozumienia ?.
                • remik.bz Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 15:00
                  maura4 napisała:
                  To samo z aborcją. Sąd przecież powiedział, że katolicy
                  > mogą uważać aborcję za zabójstwo. Mogą to mówić. Jednak kierując
                  > takie słowa do konkretnej osoby, musisz liczyć się z pozwem.

                  No to poradź mi w takiej hipotetycznej sprawie.
                  Załóżmy ,że w pracy koleżnaka pyta mnie w obecności osób
                  trzecich: "czy uważasz aborcję za zabójstwo ?"
                  Ja oczywiście odpowiadam ,że "tak"
                  Kolezanka mi na to : ja dokonałam miesiąc temu aborcji , czy uważasz
                  mnie za zabójcę ?
                  No i co ja mam odpowiedziec?
                  Czy zgodnie z własnym sumieniem , z własnymi pogladami (do których
                  mam prawo ) mam odpowiedzieć "tak", czy tez moze mam się zaprzeć
                  swych poglądów i w obawie przed sądem i kara odpowiedzieć "nie" ?
                  • maura4 Re: Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 15:25
                    Nie wymyślaj, to musiałaby być jakaś masochistka. Zawsze możesz
                    odpowiedzieć- wiesz co myślę. Poza tym jak ktoś pyta i koniecznie
                    chce wiedzieć, to odpowiada się zgodnie z prawdą. Myślę, że sąd nie
                    przyjąłby takiej sprawy. Co innego prywatna rozmowa i odpowiedź na
                    pytanie, co innego gdybyś upublicznił tę rozmowę, podając dane
                    osobowe, nie mając zgody koleżanki.
                    • remik.bz Re: Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 19:16
                      maura4 napisała:

                      > Nie wymyślaj, to musiałaby być jakaś masochistka.

                      Niekoniecznie masochistka.
                      Wystarczy lewacka feministka , która chce być trendy i dokopac "katolom". Taka
                      "Europejka" uważająca ,ze tolerancja to wazna wartośc unijna ale nie dotyczy
                      katolików.
                      Może chciała by publicznie upokorzyć "katolickiego tchórza" , który obawiajac
                      sie kary sadowej wyrzeka sie swych wartosci i przekonan?
                      Ja tylko zwracam uwage na brak logiki w nastepujacej konstrukcji : wolno uważać
                      aborcje za zabójstwo ale nie wolno uważac konkretnej osoby dokonujacej aborcji
                      za zabójce.
                      • unhappy Re: Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 19:22
                        remik.bz napisał:

                        > maura4 napisała:
                        >
                        > > Nie wymyślaj, to musiałaby być jakaś masochistka.
                        >
                        > Niekoniecznie masochistka.
                        > Wystarczy lewacka feministka , która chce być trendy i dokopac "katolom".
                        > Taka
                        > "Europejka" uważająca ,ze tolerancja to wazna wartośc unijna ale nie dotyczy
                        > katolików.

                        Ale co obecny proces ma wspólnego z procesem który Polska przegrała?


                        > Może chciała by publicznie upokorzyć "katolickiego tchórza" , który obawiajac
                        > sie kary sadowej wyrzeka sie swych wartosci i przekonan?

                        Nie katolickiego tchórza ale, jak ktoś zauważył zwykłego chama któremu puściły
                        hamulce.

                        > Ja tylko zwracam uwage na brak logiki w nastepujacej konstrukcji : wolno uważać
                        > aborcje za zabójstwo ale nie wolno uważac konkretnej osoby dokonujacej aborcji
                        > za zabójce.

                        Wolno ci uważać CO CHCESZ.
                      • maura4 Re: Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 20:47
                        Już nie mogę. Możesz uważać aborcję za zabójstwo, a także osoby
                        jej dokonujące za zabójców. W takiej wersji ogólnej mozesz też to
                        głośno mówić. No przecież ja to niejednokrotnie słyszałam, czytałam
                        i nikt nie był za to sądzony. Możesz też kierować te słowa pod
                        adresem konkretnej osoby, byle inteligentnie. Bez nazwisk i bez
                        szczegółów, które łatwo taką osobę zidentyfikują. No chyba, że
                        chcesz ciągać się po sądach i trochę ulżyć ciężkiemu portfelowi.
                        Nasz kodeks karny wyraźnie określa jaki czyn jest morderstwem,
                        zabójstwem i tylko te osoby , które je popełniły możesz bezkarnie
                        nazywać mordercami. Aborcja w/g prawa do takich czynów nie należy.
                        • piotr7777 Re: Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 21:21

                          > Nasz kodeks karny wyraźnie określa jaki czyn jest morderstwem,
                          > zabójstwem i tylko te osoby , które je popełniły możesz bezkarnie
                          > nazywać mordercami.Aborcja w/g prawa do takich czynów nie należy.

                          Czyn z art. 177 kodeksu karnego też nie.
                          Jeśli więc nazwiesz pijnanego kierowce, który przejechał dwoje
                          dzieci na pasach i zbiegł z miejsca wypadku "mordercą" to możesz mu
                          wówczas sporo zapłacić, jest on bowiem zaledwie nieumyślnym sprawcą
                          wypadku dorogowego.
                          Trzymanie się ślepe definicji legalnej (do której nalezy się
                          stosować, ale którą można kontestować w swobodnej dyskusji) jest
                          drogą donikąd.
                          • maura4 Re: Mam pytanie "praktyczne" 19.02.10, 23:31
                            Toż pisałam o tym właśnie przykladzie samochodowego pijaka. To co
                            proponujesz, aby uznać aborcję za morderstwo ?. No i co dalej ?.
                            Chyba musielibyśmy zacząć stawiać oddzielne więzienia dla kobiet,
                            lekarzy, pielęgniarek. Dokąd tą drogą dojdziemy ?.
                        • remik.bz Chyba nie masz racji Mauro 20.02.10, 08:28
                          maura4 napisała:

                          > Już nie mogę. Możesz uważać aborcję za zabójstwo, a także osoby
                          > jej dokonujące za zabójców. W takiej wersji ogólnej mozesz też to
                          > głośno mówić. No przecież ja to niejednokrotnie słyszałam, czytałam
                          > i nikt nie był za to sądzony. Możesz też kierować te słowa pod
                          > adresem konkretnej osoby, byle inteligentnie. Bez nazwisk i bez
                          > szczegółów, które łatwo taką osobę zidentyfikują.

                          Obawiam sie ,ze nie masz racji. Przytoczę Ci fragment uzasadnienia wyroku
                          wydanego przez Sędzie Solecką w sprawie Pani Tysiąc i GN:


                          „Prawdą jest, że omawiany artykuł – (chodzi o tekst ks.
                          Gancarczyka) – nie zawiera słów bezpośrednio artykułujących
                          porównanie powódki do hitlerowskich zbrodniarzy”. Zdaniem Sędzi Soleckiej
                          porównanie to jednak miało miejsce, tylko „nie zostało ono
                          wypowiedziane wprost, lecz wynikało z treści i konstrukcji tekstu”.

                          Obawiam sie ,ze tego typu "uzasadnienie" (skrytykowane nawet przez prof Zolla,
                          który GN nie lubi), zostałoby zastosowane i w moim przypadku gdybym działał wg
                          Twojej rady.
                          Zawsze można powiedzieć ,że nie nazwałem kogoś zabójca wprost , ale to nazwanie
                          wynikało z treści i konstrukcji mojego tekstu.
                          Trzeba się zdecydowac (to do twórców prawa) czy mam prawo do nazywania aborcji
                          zabójstwem ( i konsekwentnie dokonujacego aborcji - zabójca), czy też takiego
                          prawa nie mam ( i konsekwentnie nie wolno mi nikogo w tym kontekście nazywac
                          zabójcą)
    • l.george.l Sprawa Alicji Tysiąc nakręca sprzedaż "Gościa" 19.02.10, 11:45
      "Gość Niedzielny" to jedyny tygodnik, któremu wzrosła w ubiegłym roku sprzedaż,
      jest na drugim miejscu, tuż za "Polityką", z dwukrotnie wyższym nakładem niż
      "Przekrój". Wydaje mi się, że ze strony "Gościa" pani Alicji należy się nie
      tylko odszkodowanie, ale i solidna prowizja.
      • zomowiec.paneuropejski Re: Sprawa Alicji Tysiąc 19.02.10, 12:52
        Na Ziemi żyje ponad 6,5 miliarda ludzi,a Dawid Rockefeller postuluje ograniczyć liczbę ludności do miliarda, bo wkrótce grozi ludzkości głód, wędrówki ludów, epidemie i wojny. To Milenium należało wysterelizować razem z jej płodem. Przykazanie Yahwe "Nie zabijaj" dotyczy tylko wybrańców, a nie goim.
        --
        Skrobać, skrobać i jeszcze raz skrobać. Europejska Konwencja Praw Człowieka może nam skoczyć.
    • blanzeflor dajcie jej już spokój, fanatycy 19.02.10, 11:47
      zajmijcie się lepiej własnym tyłkiem i własnymi dziećmi!
      chyba zadziobią w końcu tę kobietę w imię katolickiego miłosierdzia,
      dość już tego!
      • misiu-1 Kto komu ma dać spokój? 19.02.10, 11:52
        Przecież GN nie jest powodem, tylko pozwanym.
        • blanzeflor świry normalnym 19.02.10, 11:59
          i wszystko będzie dobrze
        • totuus Re: Kto komu ma dać spokój? 19.02.10, 12:01
          A za co pozwany? Za pomówienie. Więc kto komu nie daje spokoju? Ech, czytać
          ludzie ze zrozumieniem czytać! Bo jeszcze paręnaście lat i poziomem
          intelektualnym nasze społeczeństwo zrówna się z USA.
    • siekiera-live Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:50
      15 nie 25 latkę.
    • oelefante Durne babsko, któremu nie chciało się gumek kupić 19.02.10, 11:52
      teraz okazuje się wielką męczennicą politycznopoprawnych "elit". Rzygać się chce.
      • gwamoniak Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 11:58
        Ona zostala zgwalcona buraku... I zaden lekaz w tym zapyzialym kraju
        nei chcial tej ciazy usunac choc, wedlug prawa polskiego, miala do
        tego prawo...Dlatego dotala kase ze Strasburga
        • misiek7012 Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 12:08
          ale Cię fantazja poniosła hahahahaaha gdzie to przeczytałeś,że
          zgwałcona?
      • l.george.l Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 11:59
        A dlaczego to na kobiecie ma spoczywać ciężar antykoncepcyjny?
      • luciss Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 12:06
        Ostatnio widziałam z nią wywiad. Podobno gumka zawiodła, a z bliżej
        nieokreślonych przyczyn pani Tysiąc innej antykoncepcji stosować nie mogła. A
        cały wywiad w ogóle był utrzymany w konwencji "jestem biedna, moje dzieci chodzą
        głodne". Znam rodziny, które mają dwa razy tyle dzieci, co ona - i dzieci głodne
        nie chodzą, i to bez żadnych procesów, fundacji, zapomóg itd. A ona pracuje w
        jakiejś organizacji dla kobiet... trzy dni w tygodniu... sobie chodzi... tu i
        tam... do pracy
        • ponte_aronte ona ma nędzną rentę 19.02.10, 12:16
          kłamczuchu
          gdzie może pracować kobieta, która ma resztki wzroku, a wkrótce może go całkowicie stracić?

          • luciss Re: ona ma nędzną rentę 19.02.10, 17:00
            Mam znajomych NIEWIDOMYCH całkowicie, którzy pracują.
            • iluminacja256 Re: ona ma nędzną rentę 19.02.10, 17:06
              > Mam znajomych NIEWIDOMYCH całkowicie, którzy pracują.

              A oslepli oczywiscie jak mieli 43 lata i 3 dzieci na utrzymaniu,nie?

              I tak sobie pzreszli z dnia na dzien na Brailla, którego nauczyli
              sie w godzine tak samo jak całej reszty...
              Skad się biorą tacy idioci jak ty, to nie wiem
              • luciss Re: ona ma nędzną rentę 20.02.10, 12:47
                Idiotyczne jest raczej rozstrzyganie, kto ma gorzej: niewidomy całe życie, czy
                niewidomy kawałek życia. Ja nie oceniam, jak ciężkie ma życie, tylko to, że robi
                z tego medialny kąsek, sama dla siebie jest Faktem i SuperExpresem, zamiast
                poszukać normalnych rozwiązań.
                • hermina5 Re: ona ma nędzną rentę 20.02.10, 19:30
                  >Idiotyczne jest raczej rozstrzyganie, kto ma gorzej: niewidomy całe
                  życie, czy
                  > niewidomy kawałek życia

                  Niewidomy całe zycie nauczy sie wszystkiego - od alfabetu dla
                  niewidomych, przez rozkład ulic, naukę chodzenia o lasce, naukę
                  słyszenia, a wreszcie i prace - ma na to czas i od poczatku uczy
                  sie w tym kierunku , BO MUSI.

                  Jesli ktoś slepnie w połowie zycia, majac do tego trójkę dzieci ( w
                  tym niemowlę), to tak, jakby nagle musiał nauczyć sie w przeciągu
                  dwóch lat 18 lat zycia od nowa - od schodzenia po schodach, pzrez
                  poznawanie pieniedzy po naukę mycia dziecka, przy tym zajmujac sie
                  trójka dzieci. To jest po prostu NIEMOZLIWE i tyle.

                  A alicja Tysiac wąłsnei poszukała normalnych rozwiazań - wystapiła o
                  swoje prawa, które to państwo w stosunku do niej złamało. Ona nie
                  jest babą po prosbie, która zebrze o zapomogę, jest kobietą, której
                  połamano prawo do decydowania o własnym zdrowiu. I jestem za nia ,
                  bo innej tak połamią i jasparalizuje, a jeszcze innej i umrze - a ty
                  wtedy powiesz, z emogła szukać normalnych rozwaizań czyli siedzieć
                  cicho.

            • pani_bozia Re: ona ma nędzną rentę 19.02.10, 17:09
              luciss napisała:

              > Mam znajomych NIEWIDOMYCH całkowicie, którzy pracują.

              i są samotnym rodzicem wychowującym trójkę dzieci?

              jaaaaaasne
              a nawet jeśli, to kogo to obchodzi? Jakaś kobieta ma zostać kaleką, bo ty masz
              niewidomych znajomych?
              Alicja Tysiąc miała prawo widzieć i mieć tyle dzieci ile Ona chce, a nie ty albo
              twoi znajomi


              • pani_bozia Re: ona ma nędzną rentę 19.02.10, 17:13
                > Mam znajomych NIEWIDOMYCH całkowicie, którzy pracują.
                mówisz, że A Tysiąc powinna być ślepa bo ty masz niewidomych znajomych i tak
                uwazasz.

                łojezu

                a ja mówię, że ty powinnaś być ślepa i nie mieć nogi, bo widziałam w telewizji
                chłopaka, który jest niewidomy i ma amputowaną nogę oraz "bo tak"

                rozmowa z tobą to takie dno, że EOT
                • pani_bozia Re: ona ma nędzną rentę 19.02.10, 17:25
                  na zkończenie:

                  > Mam znajomych NIEWIDOMYCH całkowicie, którzy pracują.

                  ty mądrala, to skoro masz niewidomych znajomych, ktorzy pracują to pomysl o
                  oślepieniu wszystkich kobiet, a nie tylko Alicji Tysiac, no w sumie dlaczego
                  nie? prawda? przecież masz niewidomych znajomych...
                  w gruncie rzeczy wszyscy mogą być ślepi. Nawet powinni. I pracować.

                  Życzę ci łajzo kalectwa i wielu, wielu niechcianych dzieci lub żeby los wystawił
                  ci ich ekwiwalent, bo jak znam życie to jesteś albo zakonnicą albo takim
                  paszczurem, ktorego nikt nie zechce zaplodnić albo którego nie da się zapłodnić,
                  ewentualnie już cie bozia pokarała 4 bachorów i boli ciebie żeby inni nie mieli
                  "za łatwo", ostatnia opcja, to taka, że mnożysz się na potęgę bo pieluchy i
                  patelnie to szczyt twoich aspiracji życiowych i próbujesz innych zrównać walcem
                  na swoją modłę, by nie być w porównaniu z nimi tępym, nieatrakcyjnym garkotłukiem
                  • luciss Re: ona ma nędzną rentę 20.02.10, 12:41
                    Ja jej nie życzę źle. Zwracam tylko uwagę, że w każdej sytuacji można sobie
                    jakoś poradzić, niekoniecznie robiąc z siebie medialne zjawisko.
                    • hermina5 Re: ona ma nędzną rentę 20.02.10, 19:34
                      Ona nie robi sz siebie medialnego zjawiska, tylko walczy o swoje
                      prawa. W sądzie.

                      To media robią z niej zjawisko, bo sprawa jest precedensowa i
                      przepieknie uderza w rodzima, polską hipokryzję, która nakazywałaby
                      w tym wypadku siedziec cicho i udawac, z e nic się nei stało, mozna
                      połamać czyjeś prawa i meić to gdzies.
                  • basia8.93 Re: ona ma nędzną rentę 21.02.10, 19:45
                    skąd w Was, baby, tyle agresji? wyluzujcie, bo strach się bać
        • pani_bozia Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 13:59
          luciss napisała:

          > Ostatnio widziałam z nią wywiad.
          > Podobno gumka zawiodła, a z bliżej
          > nieokreślonych przyczyn pani Tysiąc innej antykoncepcji stosować nie mogła. A
          > cały wywiad w ogóle był utrzymany w konwencji "jestem biedna, moje dzieci chodz
          > ą
          > głodne". Znam rodziny, które mają dwa razy tyle dzieci, co ona - i dzieci głodn
          > e
          > nie chodzą, i to bez żadnych procesów, fundacji, zapomóg itd. A

          A kogo to obchodzi, że istnieją rodziny, które mają 8 albo 11 dzieci? Co to,
          wykładnia dla wszystkich? Narobili sobie dzieci to mają. Ich wola. Inni wolą
          mieć jedno albo dwoje i ich prawo.

          I tak się zastanawiam, te rodziny o których piszesz, to są rodziny z jednym
          rodzicem, który ma I gr. inwalidzką i jest niezdolny do funkcjonowania bez
          pomocy drugiej osoby, tzn jest samotną ślepą matką trójki dzieci, na rencie,
          niezdolną do
          pracy zawodowej, tak jak Alicja Tysiąc?

          > ona pracuje w
          > jakiejś organizacji dla kobiet... trzy dni w tygodniu... sobie chodzi... tu i
          > tam... do pracy
          • pani_bozia Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 14:11
            Święta komunia

            Krystian ma już 15 lat, Partycja 14. Starsze dzieci Alicji Tysiąc mają żal. Nie
            za to, że czasem leje herbatę obok szklanki, a one zatrzymują jej ręce: mamusiu!
            Za to, że do Pierwszej Komunii poszli rok później niż wszyscy. Ale proboszcz
            powiedział ich mamie, że dla niej to powinna być osobna msza. Przed komunią
            wezwał Alicję Tysiąc. Warunek postawił taki: pójdzie do telewizji, wycofa to, co
            mówiła wcześniej, powie: jestem niedoszłą dzieciobójczynią i wstydzę się swoich
            myśli. Nie mogła. Czuła, że gdyby to zdarzyło się jeszcze raz, sprzedałaby
            ostatni mebel, żeby zrobić to po cichutku. Nie puściła dzieci. Bo, co on wie,
            taki gnój? Co on może wiedzieć, jak się dzieci przewija? Jak się leci do lekarza
            z dzieckiem, kiedy się poda przeterminowane leki, bo się nie widzi? Jak się
            wtedy zamiera. W jakim łóżku on śpi, ten ksiądz? Kiedy rozpadło się łóżko
            starszych dzieci, trzy miesiące spały na terakocie. No to Chrystusa przyjęły rok
            później.

            To było zaraz po komunii. Krystian przyleciał ze szkoły przestraszony: – Mamo,
            dlaczego ty mnie urodziłaś przez cesarskie rozcięcie? Bolało? Czy płakałaś? Jak
            wyglądał ten nóż? Zatkało ją. Skąd on, chłopiec, mógł wiedzieć o tej cesarce?
            Krystian dostał złoty medal w piłce nożnej, ale już nie gra, bo nie ma na
            klubowe składki i na buty.

            Patrycja jest najlepsza w klasie z angielskiego, ale nie ma kompletu książek na
            nowy szkolny rok. Aktualny problem Patrycji to nie wchodzić z mamą do szmateksów
            po ciuchy. To dla niej poniżające. Wstydzi się biedy bardziej niż tego, że mama
            rozpoznaje ją wśród innych dzieci po kolorach ciuchów, które zakłada do szkoły.
            Telefon. Do Alicji Tysiąc dzwoni starsza kobieta: – Pani powinna to dziecko
            oddać. – Komu, pani czy Kościołowi?! Trzask słuchawką. Zdiagnozowano u Alicji
            nerwicę z objawami paniki. Ze strachu, że zabiorą jej dzieci, bała się nawet
            kąpać. Nalewała centymetr wody i wołała Patrycję, żeby siedziała w łazience. Co
            będzie, jak się utopi? Boi się zemdleć, boi się umrzeć. Zwolniła się z pracy, bo
            bała się do niej jeździć. Zanim Marek Balicki załatwił najlepszego psychiatrę,
            codziennie wzywała pogotowie, bo myślała, że nie oddycha. Śni tylko jeden sen.
            Zachodzi w ciążę, co teraz? Budzi ją Julka: mamusiu... Jest spocona. Wkłada
            okulary i idzie płakać do łazienki. Obsesyjnie czyta ulotki do leków i nosi
            relanium w torebce.



            Homilia

            3 maja 2008 r. w Matki Boskiej Królowej Polski na jasnogórskim szczycie zebrało
            się 30 tys. wiernych. Prymas Glemp wygłosił do nich homilię. Z tego, co kardynał
            Glemp wyczytał w prasie, dziecko Alicji żyje, jest zdrowe i ma 7 lat, a jedyną
            konsekwencją urodzenia dziecka dla zdrowia matki była konieczność kupienia
            okularów za tysiąc złotych. Zapewne prymas czyta „Gazetę Wyborczą”. Alicja
            Tysiąc powiedziała „Gazecie”: „Noszę okulary minus 20 dioptrii, powinnam nosić
            minus 26, ale kosztują tysiąc złotych, ja mam 418 zł renty”. Nie zadzwoniła do
            Glempa zapytać, jak chodzi w nocy do łazienki? Czy obija się o ściany własnej
            rezydencji? Przytyła od psychotropów i obija się jeszcze bardziej. Wierni z
            osiedla zanotowali, że utyła. Mówią, że to od srebrników.



            www.polityka.pl/kraj/270633,1,julka-i-my.read

            Jesteś przeciwnikiem aborcji - to nie korzystaj z zabiegu aborcji. Nikt cie nie
            zmusza.
            A od innych się odwal. Nie twoja sprawa. Wszystkim odmawiajacym kobiecie prawa
            do legalnej, bezpiecznej, taniej aborcji na życzenie kobiety, życzę kalectwa
            takiego jak ślepota oraz co najmniej szóstki niechcianych dzieci, w tym
            obowiązkowo dwoje z zespołem downa i dwoje wegetujacych "warzyw" -
            niedotlenionych niedorozwiniętych wcześniaków uporczywie reanimowanych wbrew
            woli rodziców przez oszalałego konowała - katolika! - to przecież nic takiego
            mieć niechciane dziecko albo być kaleką!
          • pani_bozia Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 14:12
            Święta komunia

            Krystian ma już 15 lat, Partycja 14. Starsze dzieci Alicji Tysiąc mają żal. Nie
            za to, że czasem leje herbatę obok szklanki, a one zatrzymują jej ręce: mamusiu!
            Za to, że do Pierwszej Komunii poszli rok później niż wszyscy. Ale proboszcz
            powiedział ich mamie, że dla niej to powinna być osobna msza. Przed komunią
            wezwał Alicję Tysiąc. Warunek postawił taki: pójdzie do telewizji, wycofa to, co
            mówiła wcześniej, powie: jestem niedoszłą dzieciobójczynią i wstydzę się swoich
            myśli. Nie mogła. Czuła, że gdyby to zdarzyło się jeszcze raz, sprzedałaby
            ostatni mebel, żeby zrobić to po cichutku. Nie puściła dzieci. Bo, co on wie,
            taki gnój? Co on może wiedzieć, jak się dzieci przewija? Jak się leci do lekarza
            z dzieckiem, kiedy się poda przeterminowane leki, bo się nie widzi? Jak się
            wtedy zamiera. W jakim łóżku on śpi, ten ksiądz? Kiedy rozpadło się łóżko
            starszych dzieci, trzy miesiące spały na terakocie. No to Chrystusa przyjęły rok
            później.

            To było zaraz po komunii. Krystian przyleciał ze szkoły przestraszony: – Mamo,
            dlaczego ty mnie urodziłaś przez cesarskie rozcięcie? Bolało? Czy płakałaś? Jak
            wyglądał ten nóż? Zatkało ją. Skąd on, chłopiec, mógł wiedzieć o tej cesarce?
            Krystian dostał złoty medal w piłce nożnej, ale już nie gra, bo nie ma na
            klubowe składki i na buty.

            Patrycja jest najlepsza w klasie z angielskiego, ale nie ma kompletu książek na
            nowy szkolny rok. Aktualny problem Patrycji to nie wchodzić z mamą do szmateksów
            po ciuchy. To dla niej poniżające. Wstydzi się biedy bardziej niż tego, że mama
            rozpoznaje ją wśród innych dzieci po kolorach ciuchów, które zakłada do szkoły.
            Telefon. Do Alicji Tysiąc dzwoni starsza kobieta: – Pani powinna to dziecko
            oddać. – Komu, pani czy Kościołowi?! Trzask słuchawką. Zdiagnozowano u Alicji
            nerwicę z objawami paniki. Ze strachu, że zabiorą jej dzieci, bała się nawet
            kąpać. Nalewała centymetr wody i wołała Patrycję, żeby siedziała w łazience. Co
            będzie, jak się utopi? Boi się zemdleć, boi się umrzeć. Zwolniła się z pracy, bo
            bała się do niej jeździć. Zanim Marek Balicki załatwił najlepszego psychiatrę,
            codziennie wzywała pogotowie, bo myślała, że nie oddycha. Śni tylko jeden sen.
            Zachodzi w ciążę, co teraz? Budzi ją Julka: mamusiu... Jest spocona. Wkłada
            okulary i idzie płakać do łazienki. Obsesyjnie czyta ulotki do leków i nosi
            relanium w torebce.



            Homilia

            3 maja 2008 r. w Matki Boskiej Królowej Polski na jasnogórskim szczycie zebrało
            się 30 tys. wiernych. Prymas Glemp wygłosił do nich homilię. Z tego, co kardynał
            Glemp wyczytał w prasie, dziecko Alicji żyje, jest zdrowe i ma 7 lat, a jedyną
            konsekwencją urodzenia dziecka dla zdrowia matki była konieczność kupienia
            okularów za tysiąc złotych. Zapewne prymas czyta „Gazetę Wyborczą”. Alicja
            Tysiąc powiedziała „Gazecie”: „Noszę okulary minus 20 dioptrii, powinnam nosić
            minus 26, ale kosztują tysiąc złotych, ja mam 418 zł renty”. Nie zadzwoniła do
            Glempa zapytać, jak chodzi w nocy do łazienki? Czy obija się o ściany własnej
            rezydencji? Przytyła od psychotropów i obija się jeszcze bardziej. Wierni z
            osiedla zanotowali, że utyła. Mówią, że to od srebrników.



            www.polityka.pl/kraj/270633,1,julka-i-my.read

            Jesteś przeciwnikiem aborcji - to nie korzystaj z zabiegu aborcji. Nikt cie nie
            zmusza.
            A od innych się odwal. Nie twoja sprawa. Wszystkim odmawiajacym kobiecie prawa
            do legalnej, bezpiecznej, taniej aborcji na życzenie kobiety, życzę kalectwa
            takiego jak ślepota oraz co najmniej szóstki niechcianych dzieci, w tym
            obowiązkowo dwoje z zespołem downa i dwoje wegetujacych "warzyw" -
            niedotlenionych niedorozwiniętych wcześniaków uporczywie reanimowanych wbrew
            woli rodziców przez oszalałego konowała - katolika!
            • luciss Re: Durne babsko, któremu nie chciało się gumek k 19.02.10, 16:57
              "Jesteś przeciwnikiem aborcji - to nie korzystaj z zabiegu aborcji. Nikt cie nie
              zmusza. A od innych się odwal. Nie twoja sprawa."

              Równie dobrze mogę napisać: odwal się Ty ode mnie i od moich poglądów. Właśnie
              chyba o to chodzi w całej tej aferze: o mówienie prawdy, półprawdy i o prawo do
              wyrażania własnych poglądów. Mam prawo je wyrażać, także tu, na forum, czy się
              to Tobie podoba czy nie.
      • major_bien Istotnie, szkoda, że nie kupiła 19.02.10, 12:25
        Ale wtedy też redaktor organu archideicezji kościoła
        rzymskokatolickiego też by ją nawyzywał, bo tenże kościół uważa, że
        użycie gumki jest większym grzechem niż kradzież, oszustwo czy
        pobicie.
        Odmienne poglądy nie zwalniają ani z obowiazku zachowania kultury
        wypowiedzi, ani też z uczciwości erystycznej. Jeśli ktoś uważa, że
        dana osoba zrobiła źle, bo naruiszyła przepisy wynikajace z
        uregulowań jego kościołą, to nie znaczy, że ona zrobiła obiektywnie
        źle. Bo wszystkie wyznania jak i bezwyznaniowość mają równy status i
        nikt nie może narzucać własnych uregulowań innym.
    • mandaryna.1 Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem, ... 19.02.10, 11:57
      Kiedyś mówiło się,że w Polsce wszystko odbywa się "pod dyktando" PZPR,ale to
      nie jest prawdą.Natomiast to,że teraz w "wolnej i demokratycznej" Polsce
      odbywa się wszystko "pod dyktando" Kościoła katolickiego JEST
      PRAWDA.Należałoby to wreszcie ukrócić,zwłaszcza,że jest to "organ" żyjący z
      naszych podatków i czerpiący bez skrupułów i wstydu z zadłużonego budżetu.
    • iluminacja256 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:02
      Normalni ludzie nikogo nikogo nie nienawidzą.

      Nienawidzą oszołomy katolickie, do których się zaliczasz. Nie mylić
      z chrzescijanami.
      • acer0 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 13:08
        iluminacja256 napisał:

        > Normalni ludzie nikogo nikogo nie nienawidzą.
        >
        > Nienawidzą oszołomy katolickie, do których się zaliczasz. Nie mylić
        > z chrzescijanami.

        Szkoda że ciebie debila matka nie usunęła było by o jednego palanta mniej
        • iluminacja256 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 13:54
          Gdyby chciała, to by usuneła.
          Nie chciała, więc nie usuneła.

          Proste i jasne? I tak powinno działać zawsze.
    • tenare Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:02
      normalni ludzie nienawidzą księży pedofili
    • iluminacja256 Re: Apelacja ws. Alicji Tysiąc. Pikieta pod sądem 19.02.10, 12:07
      No cóż, jesli naprawdę istnieje Sąd Ostateczny w jaki wierzą
      katolicy, to twój sedzia sprawiedliwy na tym sądzie przypomni ci te
      słowo trzykrotnie, a potem wyda sprawiedliwy wyrok. Daleki od twoich
      podniebnych oczekiwań.
    • grogreg Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 12:09
      Trzeba zaakceptować dwie rzeczy.
      1. Nie wszystko co inni mówią, wywrzaskują, piszą musi być zgodne z naszymi
      poglądami. Czasami może to także w taki czy inny sposób nas dotknąć.
      2. Nie wszystko co mówimy, wywrzaskujemy, piszemy będzie się innym podobać a
      czasem może innych w ten czy inny sposób dotknąć.

      To dobrze, że "Gość Niedzielny" może swobodnie wypowiadać się na dowolne tematy.
      To dobrze, że Pani Alicja Tysiąc może swobodnie dochodzić swoich praw.

      Nie będę rozstrzygał kto ma racje. Od tego jest sędzia i cały system prawny.
      • luciss Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 12:14
        Szok! :) Popieram :)
      • mozambickieczworaczki Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 12:44
        grogreg napisał:


        > Nie będę rozstrzygał kto ma racje. Od tego jest sędzia i cały system prawny.
        >
        Dokladnie! tu nie ma mowy o probach cenzurowania prasy jak to by chcieli widziec
        i oczym pieprza co niektorzy forumowicze.
        Goniec czy jak sie tam ten brukowiec nazywa napisal co napisal...jego prawo. A
        p.Tysiac ma prawo w pozwie cywilnym dochodzic odszkodowania za obraze. I tyle i
        az tyle jest swiadectwem demokracji i wolnosci ktora chyba krk jawi sie tylko
        jednotronnie-nam wolno wszystko a reszta ruki pa szwam i mordy w kubeł bo nie
        godzi sie atakowac wszak koscioła w ojczyznie papieza a kazdy kto przeciw nam to
        komuch ,żyd ,mason i pedal.etc...
        • grogreg Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 12:58
          > a kazdy kto przeciw nam to
          > komuch ,żyd ,mason i pedal.etc...

          .... a każdy kto przeciwko nam to katol, oszołom, moher etc....

          To działa w obie strony.
        • viptocat Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 13:01
          Co do wolności słowa i dochodzenia praw przed sądem OK.

          A poza tym

          Z jednej strony:

          Trzeba jednak wziąć pod uwagę ,że krytyka osób publicznych w
          mediach jest dopuszczalna (nawet jeżeli osoba krytykująca nie ma
          racji a krytyka jest stronnicza i chamska (łagodnie sprawę
          określając) )

          Dlatego np. wiele wpisów na tym forum nie jest ściganych i osoby
          piszące czasami nawet bardzo dziwne rzeczy nie muszą bać się ,że
          będą musiały zapłaćić odszkodowanie.

          Z drugiej strony:
          Gazety często nadużywają wolności słowa (sytuacja w której
          dziennikarz po otrzymaniu dodatkowych informacji pisze "przepraszam
          pomyliłem się" należy praktycznie się nie zdaża a jeżeli się zdarza
          to z reguły oznacza ,że dzienikarz został zmuszony do zmiany
          stanowiska przez sąd lub silne lobby.

          Z trzeciej strony.
          Nie każdy dysponuje tak silnym wsparciem jak Alicja Tysiąc. W tym
          starciu to ona (i stojące za nią lobby) jest goliatem :). Niestety
          nie każdy dysponuje taką siłą.



          Pozdrawiam
          V
          • maura4 Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 13:47
            Oj nie byłabym taka pewna, że w internecie można bezkarnie
            szkalować. Obiło mi się o uszy, że własnie pani Maryla Rodowicz
            wystąpiła do sądu przeciwko tym co ją bezkarnie obrażają. Zdaje się
            że w tej chwili policja pozyskuje dane tych osob. Pewnie inni będą
            pilnie to postępowanie śledzić i mogą posypać się następne pozwy.
            • viptocat Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 14:00
              > Oj nie byłabym taka pewna, że w internecie można bezkarnie
              > szkalować

              Ja też nie jestem tego pewien :) (a właściwie jestem prawie
              pewien ,że za sporo publikacji możnaby autorów pozwać).
              Pytanie czy to dobrze ??


              Pozdrawiam
              V
              • maura4 Re: Wolność słowa wcale nie musi być przyjemna. 19.02.10, 15:03
                Dobrze. Za chamskie, obraźliwe, naruszające godność, uwłaczające -
                dobrze. Nikt nie pozwie za to, że ktoś napisze , że mu się
                piosenkarka nie podoba, że nie ceni jej twórczości, że nie umie
                śpiewać, a nawet gdyby to sąd nie przyjmie. Między krytyką rzeczową
                czy nawet nierzeczową, a chamstwem jest granica.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka