Dodaj do ulubionych

Szpieg nad Polską

20.02.10, 08:25
czy ktos obrotny w technice wojskowej moze mi powiedziec, co to jest?
Zobrazowanie w podczerwieni, celownik optyczny dalekiego zasiegu?
Bo na radar to mi nie wyglada.
czy nie mozna mu bylo odp... salwa? ;D
Obserwuj wątek
    • gregorxix Re: Szpieg nad Polską 20.02.10, 12:11
      Wygląda to na obraz z kamery termowizyjnej, prawdopodobnie najpierw namierzył go
      radar, potem maszynę śledzono też z wykorzystaniem termowizji (niektóre zestawy
      przeciwlotnicze otrzymały w trakcie modernizacji kanał nocny, obok dziennego w
      postaci kamery telewizyjnej).

      Samolot grzecznie leciał poza polskim obszarem powietrznym. Można było co
      najwyżej postraszyć go nasyłając nań parę dyżurną.

      Dla wielbicieli F-16 - w ubiegłym roku nie pełniły jeszcze dyżurów więc powinny
      polecieć MiGi-29 z Mińska (Mazowieckiego).
    • adoom72 Szpieg nad Polską 20.02.10, 12:15
      Strzelać jeszcze raz strzelać!!!
      Oni by tak pewnie zrobili!!!
    • zaba38 Szpieg nad Polską 21.02.10, 13:52
      Matko Boska,
      czy wy w Wyborczej nie macie kogokolwiek mającego pojecie o technice wojskowej?
      To ekran systemu obserwacyjnego pracującego w podczerwieni (kamera
      termowizyjna), a nie żaden ekran radaru.
      A tak btw to ciekawe jacy "specjaliści" na podstawie takiego "filmiku" sa w
      stanie zidentyfikować typ samolotu - to równie dobrze moze być Su-22M4 z
      Mirosławca (sylwetka samolotu zajmuje zaledwie kilkanaście pixeli).
      A poza tym to MON się powinien chyba wytłumaczyć - normalnie jak wykrywa się
      intruza to wysyłamy parę dyżurną, która ma sprawdzić (i potwierdzić) rodzaj
      samolotu i czyj on jest, a później o ile przekroczył naszą granicę albo go
      przepłoszyć albo zmusić do lądowania na naszym lotnisku.
      Pozdrawiam,
      Jurek
    • gosc34 Szpieg nad Polską 22.02.10, 00:08
      Nie wiem, jak jest w Wicku, wiem, jak jest w Warszawie.
      Tu polskie Ministerstwo Obrony stoi tuż obok ambasady sowieckiej (dzisiaj: rosyjskiej), oddzielone zaledwie ogrodem z niewielka willą, w której kiedyś mieszkał Zambrowski.
      Nawet jeśli udało się - w co wątpię - usunąć z willi i z budynku MON wszystkie pluskwy, to i tak pozostały szyby w południowych oknach, które emitują odgłosy wszystkich rozmów i są łatwe do rozpoznania przez urządzenia podsłuchowe w budynku ambasady rosyjskiej.
      Kto nie wierzy - niech poczyta książkę "Łowca szpiegów" Petera Wrighta, dyrektora technicznego MI5 - kontrwywiadu brytyjskiego - w latach sześćdziesiątych !!! Trzy wykrzykniki, bo już wtedy te sto czy dwieście metrów nie było żadnym problemem dla techniki podsłuchowej.
      Ruskich zapewne nie uda się wyeksmitować z Belwederskiej (dla ich ułatwienia od wschodu, po drugiej stronie ulicy, zbudowano rządowy kompleks hotelowy). Może więc warto wydać kilkaset milionów i wyprowadzić MON z Klonowej do jakiegoś oddalonego od "przyjaciół" polskiego Pentagonu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka