Dodaj do ulubionych

Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta...

26.02.10, 21:08
Tą książkę można kupić już teraz w księgarni internetowej Świata Książki i wyrobić sobie włąsną opinię. Kosztuje niecałe 50 zł.
Obserwuj wątek
    • hoacyn Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 26.02.10, 21:16
      W niektórzych innych księgarniach internetowych też już jest.
    • chris30 Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 26.02.10, 21:18
      O ile wiem, wdowa udzieliła autorowi wielu informacji i udostępniła materiały.
      Jeśli naprawdę tak było, że autor wyłudził je kłamiąc, o czym chce pisać, to
      książkę kupią tylko podobni mu oszuści. I to by było na tyle.
    • koalakoala Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 26.02.10, 21:21
      Wdowa zrobiła książce niepotrzebną reklamę. Rozumiem, że poniosły ją
      emocje - RK zmarł tak niedawno. Zadna ksiazka nie zmieni faktu, ze
      ksiązki Kapuścińskiego są wybitne, zadna nie zaszkodzi temu, co
      napisał o Afryce. Gdyby nie ta afera, skończyłoby sie na paru
      dyskusjach.
    • dodatkowo_zwracam Czego sie spodziewaliscie? 26.02.10, 21:32
      Brylantu?
    • pensioner63 Histeria donosicielska 26.02.10, 21:32
      Mieszkam od wielu lat w Teksasie i nie bardzo rozumiem donosicielską histerię
      w Polsce. Nie rozumiem też dlaczego teczki SB pielęgnowane przez IPN urosły do
      rangi niemal niepodważalnych dokumentów narodowych. Wiem, że w PRL taka teczka
      mogła pozbawić człowieka pracy. Ale kontynuowanie tradycji SB 20 lat po
      rozpadzie PRL?

      W czasach PRL każdy kto chciał otrzymać paszport, może z wyjątkiem członków KC
      i wysokich urzędników państwowych musiał podpisać różne zobowiązania
      (paszporty wydawali pracownicy SB o czym dowiedzialem się niedawno). Teraz
      wyciąga się te "dokumenty SB" i potępia każdego kto był bardziej wybitny i
      częściej jeździł za granicę. Aleksander Wolszczan został zmuszony do
      emigracji. Teraz zaczyna się nagonka na już nieżyjącego Kapuścińskiego. A
      autentycznym zdrajcom przyznaje się medale i chowa na Powiązkach. Autentyczna
      paranoja.
      • hoacyn Re: Histeria donosicielska 26.02.10, 21:35
        > Mieszkam od wielu lat w Teksasie i nie bardzo rozumiem donosicielską histerię
        > w Polsce.


        Mieszkam od wielu lat w Polsce i nie bardzo rozumiem antyterrorystyczną histerię w Stanach.
        • pensioner63 Antyterrorystyczna histeria w Stanach 26.02.10, 22:15
          Dobra riposta! Zgadzam się, że ludzie w każdym kraju są tylko ludźmi tj. mają
          swoje dobre i złe cechy.

          Histeria antyterrorystyczna w USA zaczęła się po 9/11. Ulice w mojej okolicy
          udekorowane flagami przypominały mi zdjęcia miast niemieckich w latach 1936-39,
          też obwieszone flagami tyle, że w innym kolorze. Nic dziwnego, że Cheney i inni
          wykorzystali ten zamach jako pretekst aby dokonać inwazji Iraku. Haliburton i
          inni zarobili na tej wojnie ponad $100 bilionów dolarów (podatników amerykańskich).

          Wielu polityków wykorzystuje nacjonalizm aby zwiększyć swoją popularność.
          Ostatnio gdy Joseph Stack, 53-letni programista rozbił swój samolot o budynek
          IRS (urząd podatkowy) w Austin powodując jego pożar i śmierć dwu osób,
          ogłoszono, że nie był to zamach terrorystyczny. Nie przeszkadzał w tym fakt, że
          samobójca Stack miał analogiczne motywacje jak 19 samobójców, którzy rozbili
          większe samoloty o WTC. Więc o obiektywizm nie jest łatwo zarówno w Polsce jak i
          w Stanach.
      • a.k.traper Kapuscińskiemu nikt dokonań nie zabierze 27.02.10, 01:35
        IPN powinien opublikować historie najnowszą, która graja politycy a
        mianowicie historie porozumień Okragłego Stołu, roli Koscioła,
        niektórych obecnie prominentnych polityków, manipulowanie L. Wałęsą,
        dogadywanie się strony opozycyjno koscielnej z PZPR co do eliminacji
        z polityki a głównie wałdzy tzw. lewicy laickiej. Mam pewnośc że
        wiele kwitów dla ważnych informatorów zostało "zneutralizowane" a
        zostawioni te które jak widać nie miały zadnej wartości operacyjnej
        a laikom dały poczucie ważności i wielkosci. Prawda jest taka że
        gdyby tych ludzi chwycić za krawat i strzelić w pysk została by kupa
        zasikanych łachów, tacy to bohaterowie i moralizatorzy.
    • czarnysadov Szwed ma racje 26.02.10, 21:38
      Bardzo mi się podoba argumentacja Szweda. Trafna i słuszna, każdy sobie przefiltruje przez swój umysł tą książkę, kazdy może naspisać po przeczytaniu kontr krytykę. Ale nie róbmy jakiejś cenzury prewencyjnej. Przecież to jest jakiś odlot. Karol May pisał książki z więzienia i w Ameryce nigdy nie był - czytane są do dziś. Wielu pisarzy miało różne biografie co nie umniejsza ich dorobkowi arystycznemu. Skończcie z tymi zapędami do cenzury prewencyjnej ba nawet bez przeczytania książki
      • szaai Re: Szwed ma racje 26.02.10, 22:22
        Dopóki wciąż używa Pan sformułowania "cenzura prewencyjna", Pana słowa wydają
        się być bardzo trafne i zgodziłabym się z nimi.
        Niestety jednak zamiast "cenzura prewencyjna" wolałabym tu widzieć słowa
        "uszanowanie woli bliskiego" i wtedy ma to zupełnie inny wydźwięk.

        Społeczeństwu niczego nie zabraknie, jeśli ta książka miałaby się nie ukazać.
        Myślę że w czasach, w których przyszło nam żyć dość już wpychania się ludziom z
        butami do życia i takie pozycje są na naszym rynku zbędne.

        Szkoda, że ludzie zatracili całkowicie wrażliwość na takie sprawy! Że już nikogo
        nie dziwi wyciąganie brudów wyłącznie (nie ma co się oszukiwać) dla rozgłosu i
        pieniędzy.

        Przydałaby się tu zasada De mortuis aut bene aut nihil, by uchronić pamięć
        dobrych ludzi przed ciągłym odnajdywaniem sensacji ich kosztem.
        • czarnysadov Re: Szwed ma racje 26.02.10, 22:54
          Nie czytałem tej biografi ale nawet gdyby się okazało że Kapuściński był prywatnie gnojem to nie zmienie zdania o dziełach które mi się podobały. To właśnie jest to o czym mówię, każdy kto ma swoje życie umie przefiltrować na swój sposób jakieś fakty z życia osobistego autora. Uważam też że zbyt wielkie ryzyko się kryje pod zezwoleniem na blokowanie czegoś przed wydaniem. Co do praktyki dziennikarskiej poprostu pan może zmienić zdanie o Domosławskim.
    • awe to tak jak Wybiórcza gdy krytykuje IPN 26.02.10, 21:55
      • a.k.traper Wystarczy by IPN wydał fakty historii najnowszej 27.02.10, 01:47
        Wiele dziś prominentnych osób cichutko zasiadło by w kapciach przed
        TV i oglądało seriale lub obrady Sejmu z łezka w oku. Tyle sie mówi
        o patriotycznym wychowaniu młodziezy a kryje się przed nimi prawdę i
        w imie czego, dlaczego media nie drażą tematu tylko skupiaja sie na
        niby aferach, jakichs teczuszkach które tak naprawde niczego nie
        wnosza w jakakolwiek sytuację, byle dalej od tematów które czekają a
        sa ludzie którzy pamiętają nieźle tamte czasy, ba, sa na to papiery
        w IPN i to bardzo wiarygodne, bo nie tylko z jednego źródła.
    • bokassa Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 26.02.10, 22:01
      Bartoszewski,fałszywy profesor,który nie czytał książki którą
      prostacko i bezczelnie krytykuje myśli wyprzedzająco o tym,że może
      się znależć ktoś kto opracuje jego biografię,nie tak
      hagiograficzną,jak sam przedstawia i którą nam się serwuje.
      Prosimy panie profesorze,proszę powiedzieć
      1.Jak pan wydostał się z Oświęcimia,ilu polskich patriotów
      wypuszczono z obozu zagłady ze wzgledu na zły stan zdrowia
      2.Dlaczego nie wypuszczono także tysięcy innych zwykłych
      polaków,rotmistrza pileckiego i innych.
      3.Gdzie i kiedy pan walczył w Powstaniu Warszawskim,ilu pan
      ubiłNiemców,kto był pańskim towarzyszem walki,kto może to poświadczyć
      4.czy prawda jest,że był pan w najbardziej zinflitrowanym przez
      komunistów oddziale organizacyjnym Armii Krajowej
      5.Czy prawda jest,że wasz dowódca i cały oddzial był uwazany przez
      AK za zdrajców na usługach NKWD
      6. Czy prawdą jest ,że pański szef z AK był pod ochrona UB i nigdy
      nie zaznał żadnych prześladowań jak tysiące innych członków AK
      7.ćzy prawdą jest ,że pan wielki opozycjonista w latach rozkwitu
      komuny wyjeżdżał bez przeszkód na Zachód w celu nawiązania kontaktów
      z antykomunistycznymi intelektualistami w Austrii i Niemczech.
      Gratuluję głębokiego kamuflażu Bartoszewski,polski Bondzie.
      Mnie nie chcieli wydać paszportu w celu handlu kryształami w Wiedniu.
      Jesteś lepszy niż Kloss po szkole Abhwery.
      • fury11 Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 26.02.10, 22:31
        Jeden ma kryształowy życiorys, inny handluje kryształami. Jak mu
        geszeftu robić nie pozwolili, to już każe się innym spowiadać przed
        sobą z życiorysów. A kto ty jesteś, psia końcówo, że Bartoszewski ma
        się przed tobą tłumaczyć?
        Typowy kundlizm polski. Poczytaj u Wańkowicza, co to jest
        • marguyu Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 26.02.10, 23:09
          fury,
          nie przeczyta! Przeciez Wankowicz takze jest podejrzany bo "wrocil
          do komuny" czego mu emigracyjne kundle do dzis nie moga wybaczyc. I
          nie tylko one.
          No i Wankowicz dla tego rodzaju osobnikow jest po prostu za trudny.
          Jak dla kazdej intelektualnej nedzy buszujacej po smietniku
          nienawistnego szyderstwa.
    • szaai Gdzie poszanowanie zdania żony? 26.02.10, 22:13
      Dla mnie uczucia tej Pani są ważniejsze, niż fakt, że autor może wydać
      biografię bez jej zgody.
      Mąż był dla Niej ukochaną osobą, chyba każdy z nas byłby zbulwersowany, gdyby
      o kimś dla niego ważnym publicznie mówiono (czy wydano książkę) w sposób, jaki
      go dotyka.

      Nie wyobrażam sobie, by jakiś obcy człowiek pisał bez mojej zgody o mojej
      matce, dziecku, mężu, dzieciach czy innym bliskim. Jest to co najmniej bardzo
      niegrzeczne, by wydał książkę mimo bardzo wyraźnego sprzeciwu osoby bliskiej.

      Mam szczerą nadzieję, że Pan wycofa się z tego i zapomni o pieniądzach, które
      z pewnością już przeliczał na szereg wydatków.
      Jeśli nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że jest to zagranie poniżej
      psa, to uważam, że nasze społeczeństwo chyli się ku moralnemu upadkowi.
      • pierot9 pisząc o kimś książki, mamy pytać o zgodę ...żonę? 26.02.10, 22:57
        he, he, to byśmy dopiero daleko zaszli, a o wszystkich myślelibyśmy, że są
        święci i bezgrzeszni, jak np. w przypadku "autorytetów" GW (których wydumane i
        wyssane z palca mity obecnie rozpadają się w pył na naszych oczach)
        • pierot9 acha, i jeszcze jedno... 26.02.10, 22:59
          gdyby przestrzegać reguł, o których piszesz, to dawno musielibyśmy zamknąć np.
          GW (konfabulacje, kłamstwa, skrajny nieobiektywizm, itp.)
          • pe1 Re: acha, i jeszcze jedno... 27.02.10, 03:32
            Gdyby przestrzegać tych reguł, to obaj Kaczyńscy, Kamiński, Kurski i Macierewicz
            od klikunastu lat gniliby w pierdlu.
      • frankyy A co ma piernik do wiatraka? 27.02.10, 00:04
        Z całym szacunkiem pisze Pani bzdury.
        Jeśli żona ma fałszywe wyobrażenia o swoim mężu, to będzie musiała je
        skorygować. A to czy go kochała czy nie, i jej relacja z nim nie ma nic do
        prawdy o jego życiu jaką mamy prawo znać.

        Kapuściński pisał o cesarzu Hajle Selasje, o Szachinszachu, o wielu innych
        ludziach i nie sądzę żeby pytał ich rodzinę o pozwolenie.

        Domosławski napisał książkę nie po to żeby zrobić krzywdę Kapuścińskiemu czy
        jego żonie. Pisał żeby dowiedzieć się kim był wielki pisarz. Czy biografie muszą
        być pisane na kolanach jak średniowieczne żywoty świętych? To katolicka
        mentalność. Dzięki niej do św. Jerzego, co zabijał smoki, modlono się przez
        kilka wieków. a prawosławni nadal się modlą. Bo ktoś kiedyś na kolanach napisał
        jego biografię.
      • mk72 Re: Gdzie poszanowanie zdania żony? 27.02.10, 00:52
        Gdyby p. Kapuściński był osobą prywatną, mialbyś rację. Ale wydając
        swe książki, stał się osobą publiczną. I zdanie żony o nim jest
        tylko jednym z wielu zdań, które mają prawo się ukazać w debacie
        publicznej. Dlatego uważam, że książka p. Domosławskiego powinna
        ujrzeć legalnie światło dzienne.
        • szaai Re: Gdzie poszanowanie zdania żony? 27.02.10, 09:21
          Wobec tego każdy intelektualista powinien w naszych czasach dwa razy zastanowić
          się przed wydaniem czegokolwiek, by nie stać się celebrytem?

          W ten sposób ludzie mający coś sensownego do powiedzenia będą milczeć, a na
          naszym rynku pojawi się wiele ścierwa pseudoautorów, liczących na popularność.
      • wieslaw_szu Re: Gdzie poszanowanie zdania żony? 27.02.10, 01:01
        Pierwsze słyszę, żeby na pisanie czyjejś biografii trzeba było uzyskać
        zgodę bliskich. Mam całą półkę książek biograficznych i jestem przekonany,
        że żaden autor o taką zgodę nie występował. Ba, ja sam w prasie
        opublikowałem dwa artykuły biograficzne i nikogo nie prosiłem o pozwolenie.
        Dla Pani Kapuścińskiej może to być przykre, ale niestety od kiedy
        Kapuściński stał się częścią polskiej kultury i historii, nie ma ona
        monopolu na mówienie o swoim zmarłym mężu.
        • szaai Re: Gdzie poszanowanie zdania żony? 27.02.10, 09:22
          Ani ze strony gazety.pl ani z mojej nie wystąpiło sformułowanie, aby ktokolwiek
          takiej zgody potrzebował prawnie.
      • tuitam_online Re: Gdzie poszanowanie zdania żony? 27.02.10, 06:32
        szaai napisała:

        >
        > Nie wyobrażam sobie, by jakiś obcy człowiek pisał bez mojej zgody
        o mojej
        > matce, dziecku, mężu, dzieciach czy innym bliskim.
        Mnóstwo ludzi jest w takiej sytuacji. Przecież gazety codziennie
        piszą różne rzeczy, nie pytając matki, ojca,dziecka czy kuzyna
        jakiegoś Jakuba T.


        >Jest to co najmniej bardzo
        > niegrzeczne, by wydał książkę mimo bardzo wyraźnego sprzeciwu
        osoby bliskiej.
        A może to jest część kampanii promocyjnej?




        > to uważam, że nasze społeczeństwo chyli się ku moralnemu upadkowi.
        Conajmniej od czasów Sokratesa uważało i uważa wielu ludzi. Co nie
        znaczy, że za czasów Sokratesa było lepiej...
        • szaai Re: Gdzie poszanowanie zdania żony? 27.02.10, 09:30
          > Mnóstwo ludzi jest w takiej sytuacji. Przecież gazety codziennie
          > piszą różne rzeczy, nie pytając matki, ojca,dziecka czy kuzyna
          > jakiegoś Jakuba T.

          O czym ma świadczyć ten fakt? Czy ma to być argument za przyzwoleniem na takie
          traktowanie ludzi? Skoro "przecież gazety i tak piszą", znaczy, że już nie
          powinno mnie to oburzać?


          W porządku. Poddaję się.

          Liczyłam na większą wrażliwość, ale widać w naszych czasach całkowity brak
          prywatności jest zupełną normą. Jak ktoś wyżej napisał, wystarczy napisać
          książkę, by ludzie stali się bezkarni w śledzeniu twojego życia i krytykowaniu
          twojej osoby.

          Skoro zamiast na rzeczy, społeczeństwo woli skupić się na osobie, to widać nie
          warto dla takiego społeczeństwa wydawać niczego.
    • opinia_publiczna_online Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 26.02.10, 22:53
      Każdy ma jakiś dylemat...
    • leopard-2 Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 26.02.10, 23:03
      Od dwóch dni jest w normalnych księgarniach.
    • ulanzalasem Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 26.02.10, 23:27
      Wg niektórych biografia to chyba laurka xD Takich ludzi należy się wystrzegać.
      • fedorczyk4 Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 26.02.10, 23:40
        Bo niestety niektórym mylą się pojęcia. Biografia i hagiografia to
        nie jest to samo!
        Bardzo szanuję profesora Bartoszewskiego, bardzo szanuję pana
        Stefana Bratkowskiego. Nie mogę pojąć jak moga krytykować książkę
        której nie czytali.
        Ryszard Kapuściński był nie tylko dziennikarzem, reporterem,
        pisarzem. Stał się, z wyboru i świadomie, postacią publiczną. A z
        tego wynikają różne konsekwencje.
        Jestem dopiero na 160 stropnie książki Domośławskiego. Jak dotąd nic
        mną nie wstrząsneło i tyle tylko mogę powiedzieć o dziele, ze
        świetnie sie czyta!
        • tuitam_online A może ten proces był w celu reklamy? 27.02.10, 06:23
          Dodatkowo proces ws prewencyjnego zatrzymania książki sprawił, że
          nie trzeba rozgłaszać, że taka książka wyszła. A może
          wydawnictwo+wdowa zrobili tak specjalnie? W końcu koszty procesu
          sądowego są pewnie mniejsze niż reklama...
    • jusup :) Domosławski sam się przekonał 26.02.10, 23:43
      Artur Domosławski, dziennikarz Gazet Wyborczej sam się przekonał, jakie są
      mechanizmy tego świata. O naszych można pisać tylko pozytywnie, najlepiej
      hagiograficznie, a jak nie, to jesteś skończony :).. Ale żeby znaleźć się w
      podobnej sytuacji jak Zyzak? :)

      Nie czytałem książki, więc nie będę oceniał jej jako takowej (w przeciwieństwie
      do krytyków), z całego szumu wychwytuję na razie tylko to, co tak z grubsza kto
      chciał o Kapuścińskim wiedział (co nie znaczy, że nie doceniał go jako pisarza
      bo to przecież dwie płaszczyzny, może nie zupełnie odrębne, ale dające się
      odbierać niezależnie).
      Tylko znając do tej pory usytuowanie Domosławskiego aż się chwilami zastanawiam,
      czy cały ten szum to nie jest hucpa mająca przynieść rozgłos, a tak naprawdę w
      książce nic nie ma istotnego :)
      • szczepan.z.pszczyny Re: :) Domosławski sam się przekonał 27.02.10, 16:30
        Wyobrazasz sobie ten wrzask i jazgot gdyby te ksiazke napisal ktos
        spoza paki, np Ziemkiewicz albo Semka ?
    • frankyy Katolicka mentalność kultu świętych to przyczyna 27.02.10, 00:33
      tego idiotycznego sporu. O bohaterach mówić tylko dobrze, bez względu na
      prawdę. Na kolanach. Dlatego do św. Jerzego co zabijał smoki modlono się przez
      kilka wieków.

      Bohater staje się automatycznie obiektem kultu i prawda o jego życiu jest
      zbędna. Lud potrzebuje mitu, ideału, nawet jeśli jest nieprawdziwy.

      Czy kiedykolwiek dowiemy się jaki naprawdę był ks.Popiełuszko czy K.Wojtyła?
      Nie sądzę. Katolickie pojmowanie świętości wymaga tworzenia mitu. Do tego
      służy procedura beatyfikacji.

      To problem teologiczny. Fałszywe pojmowanie świętości. Święty w Nowym
      Testamencie to nie znaczy "doskonały", lecz ktoś kto należy do Boga jest jego
      własnością. Czy święty grzeszy? Tak, (bo nie ma ludzi bez grzechu)ale nadal
      należy do Boga.

      Matka Teresa zapytana w Polsce o świętość, powiedziała: "Świętość to normalny
      stan dla chrześcijanina".

      Przepraszam za ten przydługi wywód ale temat jak rzeka :)
    • savrin Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 27.02.10, 01:16
      ja to czekam na książkę tego typu o JP2, autor zgarnie kokosy.
    • pisz_pan_na_berdyczow Haile Selassie mści się zza grobu 27.02.10, 01:33
      www.youtube.com/watch?v=JXXZ9UNb5Xc
    • maureen2 Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 27.02.10, 06:52
      nie rozumiem tej całej afery
      wielu pisarzy wspólczesnych powieści sensacyjnych robiło dla wywiadu
      jakiś Clancy,Folet czy im podobni,to dziennikarze powinni wiedzieć
      i co z tego ?,nico
      może chodzi tu o informacje o życiu prywatnym typu lubił panienki,
      chłopców czy co innego,więc co z tego ?
      natomiast analizowanie treści powieści /w końcu dzieła artysycznego,
      czyli przetworzonej rzeczywistości/ pod kątem jej zgodności z rzeczy
      wistością jest bez sensu i to powinno budzić sprzeciw "autora".
      • demeter2007 Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 27.02.10, 07:10
        Przeczytałam tę książkę. Nie ma koło czego robić szumu. Człowiek jak człowiek,
        facet jak facet. Naprawdę niczego nadzwyczaj zaskakującego, czego nie można
        byłoby się domyślić, wiedząc, jakie to były czasy - tam NIE MA.
        • maureen2 Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 27.02.10, 11:15
          czasy nie czasy, ale czy ktoś ma pretensje do Picassa,że jego obrazy
          nie są podobne do rzeczywistości i udowadnia to z zapałem ?
          i w jakim celu ? że lepiej wie i widzi ???
    • donek.com Prawda powinna zostać zabroniona 27.02.10, 07:27
      i to raz na zawsze! Tak nam dopomóż Michnik.
    • 31paluszkow Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czyta... 27.02.10, 17:42
      Gdyby domosławski miał zgodę żony p. Kapuścińskiego, to nie poszłaby ona w tej
      sprawie do sądu.
      Książki nie czytałam i nie będę czytać. Wystarczy mi fakt, że domosławski
      wbrew woli najbliższej rodziny zmarłego babrze się w życiorysie człowieka i
      jeszcze ma czelność twierdzić że jest jego przyjacielem.
      Książki Kapuścińskiego nic nie straciły w moich oczach.
      Gardzę domosławskim i wydawnictwem i ich książek nie wezmę już do ręki.
      Zresztą linia wydawnicza Świata Książki od kilku lat i tak mi nie odpowiada.
      • p.s.j Re: Wydawca broni Domosławskiego: Krytycy nie czy 03.03.10, 11:34
        > Gdyby domosławski miał zgodę żony p. Kapuścińskiego, to nie poszłaby ona w tej
        > sprawie do sądu.

        gdyby żona p.Kapuścińskiego miała rację, sąd nie oddaliłby jej pozwu...

        > Książki nie czytałam i nie będę czytać. Wystarczy mi fakt, że domosławski
        > wbrew woli najbliższej rodziny zmarłego babrze się w życiorysie człowieka i

        Mam na półce biografię J.S. Bacha. Ciekawym, czy autor zapytał o zgodę jego potomków? Pewnie nie... no cóż, przyjdzie mi ją wyrzucić jako bezwartościowe ścierwo...
    • trajkotek Krytycy nie czytali ... 02.06.11, 02:21
      Profesor jest tak mądry, że nie musi czytać, by porównywać tę książkę do przewodnika po burdelach (może wystarczy znajomość przewodnika)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka